ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać388
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać14
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać12
Wojny demonów

- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Seria:
- Marvel Classic
- Data wydania:
- 2025-10-15
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-10-15
- Liczba stron:
- 152
- Czas czytania
- 2 godz. 32 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328175211
- Tłumacz:
- Maciej Błahuszewski
Kolejna opowieść z Momokowersum – baśniowego alternatywnego świata Marvela inspirowanego japońskim folklorem!
Odkąd Mariko Yashida odkryła mroczny sekret swojej rodziny, nawiedzają ją dziwne sny i jeszcze dziwniejsze stwory. Ich ślady prowadzą do Ikai – tajemniczego świata duchów yōkai. To kraina pełna cudów: ożywionych samurajskich pancerzy, czarnych panter o dwóch ogonach i psotnych cyklopów, które zmieniły swoje łzy w broń. Ostatnio jednak w Ikai nie dzieje się dobrze. Duchy podzieliły się na stronnictwa Żelaznego Samuraja i Tarczy Sprawiedliwości, a toczona przez nie wojna domowa może zniszczyć nie tylko świat yōkai, lecz także ten zamieszkany przez ludzi. Czy Mariko zdoła położyć kres tej bratobójczej walce? Czy ukoi potężnego ducha, który poprzysiągł utopić świat w szkarłacie? Ducha pełnego bólu i gniewu, który Mariko zna aż za dobrze…
Autorką tej opowieści, będącej jednym z najciekawszych eksperymentów Marvela ostatnich lat, jest japońska artystka Peach Momoko. Specjalny powiększony format komiksu pozwala w pełni docenić delikatne akwarelowe ilustracje, z których słynie.
Album zawiera materiały opublikowane pierwotnie w zeszytach „Demon Wars: The Iron Samurai”, „Demon Wars: Shield of Justice”, „Demon Wars: Down in Flames” i „Demon Wars: Scarlet Sin”, a następnie zebrane w albumie „Demon Wars Treasury Edition”.
Kup Wojny demonów w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Wojny demonów
Poznaj innych czytelników
21 użytkowników ma tytuł Wojny demonów na półkach głównych- Przeczytane 14
- Chcę przeczytać 7
- Posiadam 4
- Komiksy 2025 2
- 0 ETB Egmont 1
- Komiks 1
- Komiksy 1
- Marvel Momokovers 1
- Wyzwanie 2025 - mangi/komiksy 1
- F No 2 1







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Wojny demonów
„Wojny demonów” to album dość wyjątkowy. Nie jakościowo, przynajmniej nie jeśli patrzeć na niego przez pryzmat dokonań komiksowych artystów z kraju kwitnącej wiśni, jednak w Marvelu stanowi pewien powiew świeżości, który szatą graficzną i pięknym polskim wydaniem robi spore wrażenie. Choć – i to na uwadze mieć trzeba – są w temacie o wiele lepsze dzieła, szczególnie te stworzone przez mangaków.
Kolejna opowieść z Momokowersum – baśniowego alternatywnego świata Marvela inspirowanego japońskim folklorem!
Odkąd Mariko Yashida odkryła mroczny sekret swojej rodziny, nawiedzają ją dziwne sny i jeszcze dziwniejsze stwory. Ich ślady prowadzą do Ikai – tajemniczego świata duchów yōkai. To kraina pełna cudów: ożywionych samurajskich pancerzy, czarnych panter o dwóch ogonach i psotnych cyklopów, które zmieniły swoje łzy w broń. Ostatnio jednak w Ikai nie dzieje się dobrze. Duchy podzieliły się na stronnictwa Żelaznego Samuraja i Tarczy Sprawiedliwości, a toczona przez nie wojna domowa może zniszczyć nie tylko świat yōkai, lecz także ten zamieszkany przez ludzi. Czy Mariko zdoła położyć kres tej bratobójczej walce? Czy ukoi potężnego ducha, który poprzysiągł utopić świat w szkarłacie? Ducha pełnego bólu i gniewu, który Mariko zna aż za dobrze…
Autorką tej opowieści, będącej jednym z najciekawszych eksperymentów Marvela ostatnich lat, jest japońska artystka Peach Momoko. Specjalny powiększony format komiksu pozwala w pełni docenić delikatne akwarelowe ilustracje, z których słynie.
Album zawiera materiały opublikowane pierwotnie w zeszytach „Demon Wars: The Iron Samurai”, „Demon Wars: Shield of Justice”, „Demon Wars: Down in Flames” i „Demon Wars: Scarlet Sin”, a następnie zebrane w albumie „Demon Wars Treasury Edition”.
Marvel i mangi to temat długi i szeroki. Marvel i komiksy mangami inspirowane jeszcze dłuższy. A najsłynniej tego przykładem, choć nie jedynym, był zainicjowany w roku 2003 Marvel imprint „Tsunami”. Czym był? Skierowaną do dzieci i młodzieży, a inspirowaną mangą linią wydawniczą, w ramach której wydano zaledwie dziesięć tytułów (istniał tylko dwa lata). Różne tam rzeczy były, jak „Wolverine: Snikt!” w wykonaniu jednego z najlepszych mangaków, który jednak Marvela nie poczuł. I on chyba jest najlepszym odbiciem tego, co dzieje się i w „Wojnach demonów”.
Bo opowieść Peach Momoko to fajna rzecz i powiew świeżości, jednak odnosi się wrażeni, że marvelowskie ramy ograniczają autorkę i nie może w pełni rozwinąć skrzydeł. Z drugiej strony jednak gdyby to nie był Marvel, jej opowieść nie byłaby niczym szczególnym, bo w świecie mang nie brakuje opowieści mocno osadzonych w folklorze i demonologii - i to nie brakuje opowieści lepszych, chociaż, co trzeba oddać Momoko, nie kolorowych. To trochę tak, jak z „Usagim Yojimbo” czy „Sandmanem: Sennymi łowcami” – oba tytuły fajne, ale bardziej poprzez zderzenie z faktem ich niecodziennego wykonania od większości amerykańskiego rynku, niż prawdziwej wybitności.
Oczywiście nie zmienia to faktu, że „Wojny demonów” to komiks dobry, sympatyczny, lekki i przyjemnie wchodzący w tematykę. Jest tu Marvel, jest puszczanie oka i odniesienia są też, jest demonologia i folklor azjatycki, przede wszystkim jednak jest szata graficzna. Fabularnie to rzecz niezłą, graficznie zachwycająca i właśnie dlatego warto ją poznać. Pięknie jest to rysowane i malowane, wygląda jak dobry artbook, jakich w obecnych czasach jakby coraz mniej, jakby brakowało… No i jeszcze to wydanie, które pozwala w pełni cieszyć oczy grafikami. I właśnie dla tych grafik, ilustracji, pięknej roboty, pełnej zwiewności, delikatności i uroku, polecam gorąco.
https://krotkoacztresciwie.blogspot.com/2025/11/wojny-demonow-peach-momoko.html
„Wojny demonów” to album dość wyjątkowy. Nie jakościowo, przynajmniej nie jeśli patrzeć na niego przez pryzmat dokonań komiksowych artystów z kraju kwitnącej wiśni, jednak w Marvelu stanowi pewien powiew świeżości, który szatą graficzną i pięknym polskim wydaniem robi spore wrażenie. Choć – i to na uwadze mieć trzeba – są w temacie o wiele lepsze dzieła, szczególnie te...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Wojny demonów” to kolejna powieść z Momokowersum autorstwa Peach Momoko. Wracamy do świata japońskich duchów i głównej bohaterki Mariko. Od kiedy dziewczyna odkryła że jej rodzina związana jest z duchami oni, spokoju nie dają jej niepokojące sny. Wszystkie tropy prowadzą do tajemniczego świata duchów yōkai – Ikai. Choć to kraina w której zazwyczaj dzieją się cuda, od jakiegoś czasu jej spokój jest zakłócany. Toczy się w niej wojna domowa - mieszkańcy podzielili się na strony Żelaznego Samuraja i Tarczy Sprawiedliwości.
Kiedy Mariko w końcu dostaje się do tej krainy, okazuje się, że to właśnie ona może zakończyć konflikt. Aby to zrobić, wystarczy ukoić potężnego ducha pełnego bólu i gniewu, którego dziewczyna bardzo dobrze zna…
Podobnie jak w „Dniach demonów” bardzo doceniam japoński folklor, który się w opowieści pojawia, a także krótkie informacje o japońskich duchach. Ponownie bardzo podobała mi się kreska łącząca dobrze znane nam komiksy o superbohaterach z mangą. Do fabuły wkradło się tu jednak sporo chaosu i parę razy musiałam cofnąć się o kilka stron, żeby zorientować się w akcji.
Jeśli znacie lepiej Marvelowskie uniwersum, to pewnie znajdziecie w zebranych w albumie zeszytach sporo odniesień to klasycznych komiksów… Ja nie znam prawie wcale, więc czasem coś mi świtało, że gdzieś coś podobnego widziałam, ale gdzie konkretnie, nie potrafiłam odpowiedzieć 😅
Jeśli kontynuacja tej historii się ukaże, to z wielką przyjemnością po nią sięgnę, ale na inne opowieści ze świata Marvela chyba nie czuję się jeszcze gotowa 😉
Więcej recenzji na profilu https://www.instagram.com/sczytalim/
„Wojny demonów” to kolejna powieść z Momokowersum autorstwa Peach Momoko. Wracamy do świata japońskich duchów i głównej bohaterki Mariko. Od kiedy dziewczyna odkryła że jej rodzina związana jest z duchami oni, spokoju nie dają jej niepokojące sny. Wszystkie tropy prowadzą do tajemniczego świata duchów yōkai – Ikai. Choć to kraina w której zazwyczaj dzieją się cuda, od...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza myśl po przeczytaniu - będzie kolejny tom?
Mi bardzo się spodobało. Elementy humorystyczne (wchodzę cały na biało mnie rozwaliło),kreska, historia. Ale z przyjaznym pająkiem z sąsiedztwa to sobie nie radzę;)))
Pierwsza myśl po przeczytaniu - będzie kolejny tom?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMi bardzo się spodobało. Elementy humorystyczne (wchodzę cały na biało mnie rozwaliło),kreska, historia. Ale z przyjaznym pająkiem z sąsiedztwa to sobie nie radzę;)))
Wojny Demonów. Nie wiem, czy już zauważyliście po okładce, ale Wojny Demonów to taka trochę wariacja na temat słynnej Wojny Domowej Marvela – tylko że tym razem zamiast Iron Mana i Kapitana Ameryki mamy Mariko Yashidę, duchy yōkai i opętanego demona bez głowy. Komiks ten to ciekawe połączenie superhero z japońskim folklorem.
Mariko, dręczona wizjami i niepokojącymi stworami, znowu trafia do Ikai – świata duchów, który jest jednocześnie piękny i upiorny. Okazuje się, że mieszkańcy tej krainy są w konflikcie, a wszystko przez jednego demona, który mimo utraty głowy dalej zagraża nie tylko sennej krainie. Bohaterka musi to jakoś ogarnąć, ale każda z dostępnych dróg rozwiązania problemu ma swoich zwolenników i przeciwników. Brzmi znajomo?
Najlepsze jest to, że komiks nie wali odniesieniami do Marvela po oczach, raczej mruga do nas ukradkiem. Smaczki są subtelne i nieoczywiste, więc zabawa w ich wyłapywanie to czysta przyjemność. Czasem jednak musiałem przewinąć parę stron wstecz, żeby dokładnie zrozumieć, o co chodzi. Narracja bywa nieco chaotyczna, a mistyczne elementy momentami komplikują prostą w gruncie rzeczy historię.
Wizualnie jest ciekawie. Duży format i żłobienia na okładce robią robotę. Kreska jest jeszcze lepsza niż w pierwszej części: nadal akwarelowa, ale bardziej odjechana i bardziej senna. Kolory, kompozycje, to wszystko ma w sobie coś. Choć jak mniemam nie każdemu się spodoba taki styl.
Wojny Demonów to komiks niebanalny. Nieczęsto widzimy Marvela, który tak mocno wchodzi w japońskie klimaty. Specyficzny komiks, ale warty sprawdzenia. Taka krótka odskocznia od typowego superhero.
Komiks możesz zobaczyć na moim Instagramie: Lukkegeek
https://www.instagram.com/p/DQv8BZSDHp2/?igsh=eHdhdTBkZzE3eHg5
Wojny Demonów. Nie wiem, czy już zauważyliście po okładce, ale Wojny Demonów to taka trochę wariacja na temat słynnej Wojny Domowej Marvela – tylko że tym razem zamiast Iron Mana i Kapitana Ameryki mamy Mariko Yashidę, duchy yōkai i opętanego demona bez głowy. Komiks ten to ciekawe połączenie superhero z japońskim folklorem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMariko, dręczona wizjami i niepokojącymi...
Drugi tom z momokowersum. Ładnie narysowany. Dobrze bawiłem się przy odgadywania jaka postać z komiksów Marvela została przedstawiona jako demon, ale niestety scenariusz wyszedł sztampowo. Odgrzewany kotlet. Prezentacja komiksu w linku
Drugi tom z momokowersum. Ładnie narysowany. Dobrze bawiłem się przy odgadywania jaka postać z komiksów Marvela została przedstawiona jako demon, ale niestety scenariusz wyszedł sztampowo. Odgrzewany kotlet. Prezentacja komiksu w linku
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to