Klucz Czasu

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- e-book
- Cykl:
- Saga Niebios i Otchłani (tom 2)
- Data wydania:
- 2025-02-12
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-02-12
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788727229423
Płomień odwiecznego konfliktu między aniołami i demonami wznieca się na nowo.
Aeron i jego wojownicy odpierają ataki anielskich legionów, które przybywają na Archipelag. W chaosie, który ogarnia jego królestwo, próbuje wytropić zdrajców, którzy do tego doprowadzili. To jednak jedne z wielu jego zmartwień. Podniebne wyspy zaczynają upadać.
Sharleen budzi się w labiryncie z cierni. Nie pamięta, co ją spotkało ani jak wiele czasu tu spędziła. Gdy udaje jej się opuścić to tajemnicze, niepokojące miejsce, odkrywa, jak daleko archaniołowie zaszli w swoich intrygach. Decyduje się zrobić wszystko, aby ich powstrzymać.
Mainard zamierza pomóc pół-aniołom podnieść bunt przeciwko władzy. Ułatwia mu to nagły atak potworów z pogranicza Otchłani, spotkanie z Królem Demonów oraz przejęcie stanowiska głowy rodu. Ma jednak wątpliwości, czy to słuszna droga. Cena wolności może być zbyt wysoka.
Wypełnia się kolejny wers przepowiedni. Wkrótce na niebo wzejdzie czarny księżyc, a wraz z nim na żer wyjdą bestie. Tylko przerwanie proroctwa może je zatrzymać.
Druga część "Sagi Niebios i Otchłani" zachwyci fanów Sarah J. Maas.
Agata Konefał – wielbicielka fantastyki od baśni po horrory. Tworzy i czyta historie w tym właśnie gatunku. Autorka Trylogii Dnia i Nocy, Dylogii Róży oraz Sagi Niebios i Otchłani. Od kilku lat pasjonuje się walką wręcz i łucznictwem. Amatorka ziołolecznictwa oraz kolekcjonowania minerałów.
Kup Klucz Czasu w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Klucz Czasu
Poznaj innych czytelników
134 użytkowników ma tytuł Klucz Czasu na półkach głównych- Chcę przeczytać 81
- Przeczytane 50
- Teraz czytam 3
- Posiadam 18
- Ulubione 4
- 2025 3
- 2024 2
- Ebook 1
- 📱Ebook 1
- E-booki 1



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Klucz Czasu
Fabuła tej książki leci mniej wiecej tak: _/\__/\__/\__/\____/ i jest to bardzo irytujące.
Bo fragmenty akcji, czyli / są naprawdę ciekawe i aż chce je się czytać, pochłaniać. Za to fragmenty spokoju są naprawdę nudne. Z czego sporo z nich jest niepotrzebnie długa - przez sprawdzanie, czy z Azzy wszystko w porządku, przez docinki, żarty, a w tym żarty o kupie...
Fabuła jest olbrzymia i naprawdę ciekawa, tylko te skoki akcji i stany stagnacji dobijają.
No i przepowiednia, czyli coś ważnego tutaj... Nie wiem, czy to przez to, że poprzedni tom czytałam dość dawno i nie pamiętam, ale jej nie rozumiem. A wszelkie rozmowy czy rozważania na jej temat dla mnie są jak fizyka kwantowa - nic nie jest jasne.
Fabuła tej książki leci mniej wiecej tak: _/\__/\__/\__/\____/ i jest to bardzo irytujące.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBo fragmenty akcji, czyli / są naprawdę ciekawe i aż chce je się czytać, pochłaniać. Za to fragmenty spokoju są naprawdę nudne. Z czego sporo z nich jest niepotrzebnie długa - przez sprawdzanie, czy z Azzy wszystko w porządku, przez docinki, żarty, a w tym żarty o kupie...
Fabuła...
Pierwsza część mnie bardzo wciągnęła więc sięgnęłam po druga i tu niemiłe rozczarowanie. Akcja bardzo rozciągnięta. Ledwo dotrwałam do końca.
Pierwsza część mnie bardzo wciągnęła więc sięgnęłam po druga i tu niemiłe rozczarowanie. Akcja bardzo rozciągnięta. Ledwo dotrwałam do końca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobra kontynuacja części pierwszej. Czekam na 3 tom bo jestem mega ciekawa co będzie dalej.
Polubialam głównych bohaterów 😊
Dobra kontynuacja części pierwszej. Czekam na 3 tom bo jestem mega ciekawa co będzie dalej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolubialam głównych bohaterów 😊
Historia zaczyna się w miejscu, w którym skończyła się “Krucjata”. Nie ma żadnych długich wstępów, przypomnień co działo się wcześniej, od razu zaczynamy z grubej rury. Książka napakowana jest zdarzeniami, na ponad 700 stronach mamy przedstawioną historię aniołów, pół-aniołów, demonów i innych stworzeń magicznych i ich walki o przetrwanie. Tu zaczyna się moje marudzenie- brakowało mi tutaj chwili na odpoczynek, ciągle coś się działo. Rozumiem zamysł autorki, bo tak naprawdę wygląda wojna, nie ma przerw, bo ktoś się zmęczył, jednak podczas czytania byłam już po prostu znużona ilością szczegółów dostarczanych do mojego mózgu. Dochodzę do wniosku, że lepiej odnajduję się w książkach o mniejszej ilości stron, niż w takich “tomiszczach”.
Kolejnym minusem jest zakończenie, które trochę mnie rozczarowało. Spodziewałam się jakiejś bomby emocjonalnej, czegoś co wciśnie mnie w fotel i będę siedzieć i zastanawiać się, co tu się właśnie wydarzyło. “Krucjata” tak właśnie się skończyła i miałam ochotę od razu sięgnąć po następny tom i z niecierpliwością czekałam aż “Klucz Czasu” się ukaże. W tym przypadku nie odczuwam takich emocji, nadal jestem ciekawa jak potoczy się ta historia, ale już bez tak skrajnie silnych uczuć.
Książka nadal jest bardzo dobra, jednak pierwsza część bardziej przypadła mi do gustu. Na pochwałę zasługuje samo wykonanie i pomysł na fabułę. Nie ma tu żadnych dziur fabularnych, jakiś niezgodności, wszystko jest dopracowane i widać w tym ogrom włożonej pracy i zaangażowania. Podczas czytania często zastanawiałam się, jak autorka wpadła na pomysł tak okropnych kreatur i umiała je opisać w taki sposób, że budziły w czytelniku grozę i obrzydzenie.
Muszę też wspomnieć o bohaterach, którzy zostali świetnie wykreowani i można zbudować z nimi więź i dzięki temuwczuć się w tę historię jeszcze lepiej. Uwielbiam Aerona i Azzy, a także Sharleen, chociaż poboczne postacie też są warte uwagi i nie są płaskie czy kartonowe.
Podsumowując, mimo że książka odrobinę mi się dłużyła jest nadal bardzo dobrą kontynuacją “Krucjaty” i mogę wam ją polecić, jeśli lubicie takie historie- pełne akcji, potworów, politycznych intryg, niebezpieczeństwa i pewnej dozy okrucieństwa. Między tym wszystkim znajdzie się też czas na przyjaźń, a nawet miłość.
Współpraca reklamowa
Historia zaczyna się w miejscu, w którym skończyła się “Krucjata”. Nie ma żadnych długich wstępów, przypomnień co działo się wcześniej, od razu zaczynamy z grubej rury. Książka napakowana jest zdarzeniami, na ponad 700 stronach mamy przedstawioną historię aniołów, pół-aniołów, demonów i innych stworzeń magicznych i ich walki o przetrwanie. Tu zaczyna się moje marudzenie-...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwszy tom "Sagi Niebios i Otchłani" uwielbiam całym sercem. Wszystko było tam wyważone, pasowało mi do siebie. Z dumą umieściłam swoje logo na jej okładce. Niestety "Klucz czasu" wywarł na mnie mniej pozytywne wrażenie.
Nie zrozumcie mnie źle, ta książka nadal jest w porządku, jednak widzę w niej zabiegi, które nie kupują mnie w pełni.
Na uwagę zasługuje przede wszystkim główna oś fabularna, która jest bardzo dobrze przemyślana. Autorka odwaliła kawał dobrej roboty, dopracowała wszystko w najmniejszym nawet szczególe. Zwyczajnie widać, że w tę książkę włożono masę czasu i uwagi.
Przedstawienie Imperium, rządzących nim sił, wszystkich intryg, mających tam miejsce... To po prostu majstersztyk, a domyślam się, że same intrygi były zaledwie początkiem tego, co czeka w kolejnych tomach.
Nie jestem natomiast zwolenniczką tej pędzącej na łeb, na szyję akcji. Autorka przechodziła z jednej walki do następnej. Rozumiem, że to początek rewolucji i na bohaterów niebezpieczeństwo czyhało właściwie na każdym kroku, jednak zabrakło mi jakiejś chwili wytchnienia od tego. Takiego powiewu normalności, czy zwyczajnej chwili na odpoczynek. Oni natomiast lecieli na pełnych obrotach, a mnie w pewnym momencie zaczęło to męczyć i, przyznam się bez bicia, niektóre akapity zwyczajnie pomijałam.
Liczyłam na to, że w tym tomie zacznę bardziej rozróżniać "drużynę A", jednak poza kilkoma najważniejszymi postaciami cała reszta rodzeństwa Aerona to dla mnie Acośtamcośtam.
Zabrakło mi jakiegoś ładunku emocjonalnego dotyczącego bohaterów. Przez to natężenie akcji moje przywiązanie z "Krucjaty" zaczęło się rozluźniać i nie potrafiłam odpowiednio się wczuć w tę historię.
"Klucz czasu" to świetnie przemyślana historia, jednak dla mnie była aż nazbyt przesycona akcją. Sceny walki, owszem, były świetnie napisane, ale po którejś z kolei czułam się nimi przytłoczona.
Jeśli lubicie dużo akcji, to może być coś dla was. Ja lubię, jednak dla mnie było tego aż zbyt dużo.
6️⃣/🔟
• współpraca reklamowa z @wydawnictwo.papierowy.smok •
Pierwszy tom "Sagi Niebios i Otchłani" uwielbiam całym sercem. Wszystko było tam wyważone, pasowało mi do siebie. Z dumą umieściłam swoje logo na jej okładce. Niestety "Klucz czasu" wywarł na mnie mniej pozytywne wrażenie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie zrozumcie mnie źle, ta książka nadal jest w porządku, jednak widzę w niej zabiegi, które nie kupują mnie w pełni.
Na uwagę zasługuje przede...
Zaczęłam tę książkę wraz z nastaniem nowego roku. Pamiętałam, że pierwsza część mnie zaskoczyła. Pamiętałam tamten świat demonów i aniołów oraz to, co wydarzyło się pod sam koniec. Starałam się nie mieć oczekiwań wobec kolejnej części. Starałam się, choć oczekiwania i tak się pojawiły.
Już sam początek nie zaczął się spokojnie. Działo się wiele, a ja od pierwszej strony się wciągnęłam. Uczestniczyłam w przygodach razem z bohaterami, poznawałam nowe zakątki świata i potwory. Mam tylko jedno ale. Miejscami miałam wrażenie, że było za spokojnie i nic się nie działo. Końcówka za to bardzo mnie zaskoczyła. Przeczytałam ją i moja pierwsza myśl była taka, że nie mogłam uwierzyć w to, co tam się stało. Moja druga myśl zaś była taka, że potrzebuję kolejnej części, aby zaspokoić moją ciekawość. Jednak nim dotarłam do ostatnich stron na innych doznałam jeszcze wielu emocji. Współczułam, śmiałam się i gniewałam, a także nieraz dziwiłam.
I tego wszystkiego powodem byli bohaterowie, których polubiłam całym sercem.
Aeron. Pojawił się jako pierwszy i jako pierwszy sprawił, że uśmiechnęłam się na jego obecność. Jest on zdecydowanie jedną z moich ulubionych postaci z Sagi. Po prostu go uwielbiam. Lubię to jak patrzy na życie i jak radzi sobie ze swoimi problemami. I zawsze też przy tym trzymam za niego kciuki. Za to na perspektywę Sharleen tym razem czekałam najbardziej. Razem z nią przychodziły zaskoczenia, których było całkiem sporo i to za nią chyba najbardziej trzymałam kciuki. To chyba jej rozdziały przeżywałam najbardziej i jeszcze bardziej polubiłam jej postać. Mainard. O jacie. Nawet nie wiem, co o nim napisać. Pamiętam, że w „Krucjacie” miałam z nim problem. Pod koniec stał mi się obojętny, lecz w tej części było całkiem inaczej. Stał się w moich oczach ważny i też wiele zyskał. Polubiłam go o wiele bardziej niż sądziłam. Przez to, co czuł, ja czułam, że on stawał się mi jeszcze bliższy.
Było też wiele innych postaci, które zapadły w mojej pamięci. Erial, który był tym tajemniczym i w końcu zdjął swoją maskę. Dynastine i Melianna, które dały się lepiej poznać. Sam i Azzy, którzy byli, ale zdecydowanie chciałabym ich więcej. I było jeszcze wiele innych. Za niektórymi bohaterami nie przepadałam i nie potrafiłam ich polubić. Zaś niektórych czyny złamały moje serce.
Nie spodziewałam się jednak, że ta książka mi aż tak spodoba i jeszcze spełni oczekiwania, które miałam wobec niej. Wciągnęłam się w nią i na pewno tak szybko o niej nie zapomnę. Myślami do niej wracać na pewno będę nie raz.
„Klucz czasu” to książka, która ma w sobie klucz do mojego serca.
Zaczęłam tę książkę wraz z nastaniem nowego roku. Pamiętałam, że pierwsza część mnie zaskoczyła. Pamiętałam tamten świat demonów i aniołów oraz to, co wydarzyło się pod sam koniec. Starałam się nie mieć oczekiwań wobec kolejnej części. Starałam się, choć oczekiwania i tak się pojawiły.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJuż sam początek nie zaczął się spokojnie. Działo się wiele, a ja od pierwszej strony...
„Klucz czasu” to drugi tom sagi, którą pokochałam od pierwszego z nią zetknięcia i którą żyję od dłuższego czasu. Musicie wiedzieć, że zarówno pierwszy, jak i drugi tom to nie są książki, które się przeczyta i o nich zapomni. Ta historia żyje w człowieku, rezonując z jego najgłębszymi emocjami i pozostawiając echo, które długo (a może nawet wcale) nie pozwala o sobie zapomnieć.
Tym razem nie będę pisać niczego na temat fabuły, bo opis można znaleźć w różnych miejscach, a nie chcę przypadkowo niczego zaspoilerować. Bo to jest tak bardzo rozbudowana i skomplikowana historia, że bardzo łatwo jest zdradzić coś, czego nie powinno się zdradzać. W tym miejscu napiszę tylko, że jest to (póki co) mój ulubiony tom serii, mimo że był dla mnie najcięższy, mimo że polało się mnóstwo łez, a niektórych rozwiązań fabularnych nadal nie jestem w stanie przyjąć do wiadomości. Co tu dużo mówić, ten tom rozdarł moje serce na strzępy, a potem rozrzucił je na wietrze bez litości. A i tak go kocham.
Sama nie wiem, co pokochałam w tej opowieści najbardziej, bo prawdę mówiąc każdy jej element jest dla mnie idealny, ale muszę szczególnie pochwalić światotwórstwo. Muszę, bo to absolutny hit! Świat przedstawiony w powieści zachwyca rozmachem i szczegółowością. Autorka z niezwykłą pieczołowitością kreśli obraz stworzonego przez siebie, niezwykle bogatego, złożonego świata. Zarówno miejsca, jak i postacie zamieszkujące ten świat, są opisane z wielką dokładnością, co sprawia, że z łatwością można sobie wszystko wyobrazić. Właściwie podczas lektury obrazy same stają przed oczami, więc nie trzeba się w ogóle wysilać, tak dobrze jest to opisane. Różnorodność potworów, istot oraz tradycji tego uniwersum powala, jest tego naprawdę bardzo dużo. Ale spokojnie, z łatwością można się w tym świecie odnaleźć, bo, znów powtórzę, wszystko jest naprawdę zgrabnie opisane, a całość jest spójna. Gdybyście jednak mieli jakiekolwiek problemy, na końcu książki znajdziecie dramatis personae, czyli krótki opis każdego bohatera, który pojawił się w książce, zarówno nowych, jak i tych już dobrze znanych. A oprócz tego leksykon zwierząt, roślin, grzybów i przedmiotów.
Akcja jest w powieści wyrównana. Autorka umiejętnie balansuje między bardziej dynamicznymi scenami a spokojniejszymi momentami, które pozwalają na chwilę oddechu i zwyczajne cieszenie się światem. Na uznanie zasługują tutaj również opisy bitew, które są brut@lne, pełne napięcia i co dla mnie najważniejsze – realistyczne. Dzięki nim historia zyskuje na autentyczności, a emocje towarzyszące bohaterom stają się namacalne. Bohaterowie jako jeden z elementów stworzonego uniwersum również zostali przedstawieni z dużą dbałością o szczegóły. Każdy z nich jest inny, każdy ma swoje motywacje, cele, zalety i wady, a przez to wypadają bardziej wiarygodnie. Aeron ma w tym tomie naprawdę przechlapane. Jako władca demonów musi zmagać się z ciężarem odpowiedzialności za swoje królestwo, a jednocześnie z uczuciami, które rozwijają się między nim a Sharleen. Tym bardziej, że aktualnie nie jest w tej relacji tak różowo. Ale pomijając szczegóły ich relacji z drugiego tomu, wspomnę tylko, że szalenie mi się ona podoba. To prawdziwy slow burn, dokładnie taki, jak lubię. W tej relacji zaufanie budowane jest stopniowo, podobnie zresztą jak emocje i wzajemne zrozumienie. A przede wszystkim bohaterowie rozmawiają, dużo rozmawiają i to ich do siebie powoli zbliża. Tu nie ma nic ot tak i to jest najpiękniejsze. Ich historia miłosna jest subtelna, ale pełna napięcia i stanowi odskocznię od mrocznego i brutalnego świata, zarówno dla czytelnika, jak i samych zainteresowanych, bo to oni muszą w tym niesprawiedliwym świecie żyć. Co do innych bohaterów, Mainard trzyma poziom i lubię go coraz bardziej, Eriala kocham ponad wszystkich innych, Dynastine i Melianna nie zawodzą, Azzy jest jak zawsze przeurocza, ale to Zaredim kupił mnie w tym tomie swoją „depresyjną” osobowością, niecodziennym podejściem do życia i jedynym w swoim rodzaju poczuciem humoru. Bardzo liczę na to, że w kolejnych tomach będzie go więcej i że obdarzając go sympatią się nie pomyliłam i w którymś momencie się nie zdziwię. Bo wiecie, to taka historia, w której od początku do końca nie wiadomo, komu można ufać, kto jest szczery, a kto może zdradzić. Może być więc różnie.
O emocjach już chyba trochę wspomniałam, ale dodam jeszcze, że ta historia to całe góry emocji. Bohaterowie zmagają się z lojalnością wobec bliskich, poszukiwaniem swojego miejsca w świecie i ceną, jaką trzeba zapłacić za wolność i miłość. A to wszystko kosztuje ich (i nas przy okazji) wiele emocji. O zakończeniu nie wiem, czy chcę pisać, bo mnie zgniotło jak robaka. Napiszę więc tylko, że jest mocne, nie tylko zaskakuje (chociaż w sumie nie powinno, bo Agata mówi, że byliśmy przygotowani),ale przede wszystkim wstrząsa. I, jak każde zakończenie środkowego tomu w wykonaniu autorki, pozostawia nas z wieloma pytaniami, głównie o kierunek, w jakim dalej się to wszystko potoczy.
„Klucz czasu” to niezwykle emocjonująca kontynuacja. Pełna akcji, intryg, walk i moralnych dylematów, ale też chwil wytchnienia i genialnie napisanych relacji między bohaterami. Łamie serce, ale jednocześnie daje nadzieję, że z popiołów tragedii może narodzić się coś pięknego. To historia, która pozostawi Was w oszołomieniu, jednocześnie głodnych kolejnych emocji i odkryć. Serdecznie polecam 💙
„Klucz czasu” to drugi tom sagi, którą pokochałam od pierwszego z nią zetknięcia i którą żyję od dłuższego czasu. Musicie wiedzieć, że zarówno pierwszy, jak i drugi tom to nie są książki, które się przeczyta i o nich zapomni. Ta historia żyje w człowieku, rezonując z jego najgłębszymi emocjami i pozostawiając echo, które długo (a może nawet wcale) nie pozwala o sobie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedy skończyłam czytać pierwszy tom byłam delikatnie zawiedziona, że muszę czekać na kolejną część przygód Sharleen oraz jej przyjaciół. Ten drugi tom to zdecydowanie niezła cegiełka, ale ile tu się dzieje. Powiem Wam, że warto było czekać.
‘Klucz czasu” od pierwszej strony wciąga i pochłania czytelnika. Już sam początek jest pełen napięć i emocji, których nie brakuje w całej książce.
Atak Aniołów na wyspę demonów to dopiero początek tego, co ma nadejść. Król Demonów, mimo że jest zaskoczony tymi wydarzeniami, stara się opanować sytuację i pragnie zrozumieć, czemu Sharleen ich opuściła.
Gromowładna-Sharleen budzi się w nieznanym jej miejscu, które budzi w niej strach i ból. Pragnie jak najszybciej z tego miejsca uciec i przeżyć.
Co czeka Sharleen i Króla Demonów? Czy przepowiednia dotyczy ich?
Ten drugi tom jest pełen walk, cierpienia oraz nadziei która rodzi się w Gromowładnych planujących wnieść bunt. Nie brakuje tu nagłych zwrotów akcji oraz informacji które zaskakują i sprawiają, że losy bohaterów zaczynają toczyć się zupełnie inaczej.
Autorka pisząc drugą część sagi podniosła wysoko poprzeczkę. Uważam, że ta część jest jeszcze lepsza niż poprzednia. Każda z postaci jest świetnie wykreowana, a relacje między bohaterami pokazują, wiele emocji między nimi.
Podoba mi się fakt, że przybyło wiele nowych wątków i każda z postaci dużo wnosi w całość tej historii. Mimo że dużo się tu dzieje i jest wiele postaci to autorka tak świetnie napisała tę historię, że czytelnik nie gubi się. Widać, że ten drugi tom ma w sobie jeszcze więcej emocji i wydarzeń. Ciekawa jestem, czym zaskoczy Nas Autorka w trzecim tomie, bo z każdą kolejną stroną, kiedy czytałam czułam, że to nie koniec tej historii.
„Klucz Czasu” to historia, gdzie nie brakuje intryg i tajemnic, manipulacji, żądzy władzy oraz przepowiedni, które zaczynają powoli się spełniać.
Nie sądziłam, że ten drugi tom przyniesie tyle emocji, a świat aniołów i demonów jeszcze bardziej przypadł mi go gustu.
Polecam Wam bardzo tą książkę i mam nadzieje że tak jak mnie pochłonie Was świat aniołów i demonów.
Kiedy skończyłam czytać pierwszy tom byłam delikatnie zawiedziona, że muszę czekać na kolejną część przygód Sharleen oraz jej przyjaciół. Ten drugi tom to zdecydowanie niezła cegiełka, ale ile tu się dzieje. Powiem Wam, że warto było czekać.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to‘Klucz czasu” od pierwszej strony wciąga i pochłania czytelnika. Już sam początek jest pełen napięć i emocji, których nie brakuje w...
Klucz Czasu
[ współpraca reklamowa Papierowy Smok, Agata Konefał ]
Klucz Czasu Agaty Konefał to drugi tom sagi Niebios i Otchłani. Przepowiednia, intrygi, Anioły, Nefilim, Demony i wiele innych stworzeń - to wszystko można tutaj znaleźć. Jeśli jednak oczekujecie dobrych aniołków, to tu tego nie otrzymacie, w tej historii Anioły są tak samo złe jak i demony, a może nawet bardziej. W drugiej części jesteśmy wrzuceni w wydarzenia, na których zakończył się poprzedni tom. Wydaję mi się, że mamy więcej perspektyw niż w Krucjacie ale to sprawia, że poznajemy historię naprawdę z każdego punktu widzenia.
Muszę pochwalić autorkę za świetnie rozbudowany świat i bohaterów, zarówno tych pierwszo jak i drugoplanowych. Podczas czytania nie brakuje nam informacji - chyba, że był to zabieg celowy. Pełno tu detali i szczegółów, a relacje między bohaterami zostały świetnie ukazane.
Niestety, bardzo ciężko było mi się wkręcić w tą historię zwłaszcza na początku, jednak to jest wina moich preferencji jak i afantazji. Nie jestem fanką obszernych opisów, za dużej ilości szczegółów oraz rozważań, ponieważ nie potrafię sobie tego wyobrazić. W pierwszej części przestało mi to tak doskwierać, lecz tu sprawiło, że całość gorzej mi się czytało. Dopiero gdy akcja trochę bardziej się rozwinęła lektura szła mi dużo sprawniej i sprawiała też więcej frajdy.
Niemniej jednak jest to naprawdę świetna historia, z niesamowicie stworzonym światem, więc jeśli jesteście fanami takich książek to jest to zdecydowanie lektura dla was.
Ja czekam na kolejne tomy, bo jestem ciekawa dalszych losów Sharleen i spółki.
Ocena:
6/10
Klucz Czasu
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to[ współpraca reklamowa Papierowy Smok, Agata Konefał ]
Klucz Czasu Agaty Konefał to drugi tom sagi Niebios i Otchłani. Przepowiednia, intrygi, Anioły, Nefilim, Demony i wiele innych stworzeń - to wszystko można tutaj znaleźć. Jeśli jednak oczekujecie dobrych aniołków, to tu tego nie otrzymacie, w tej historii Anioły są tak samo złe jak i demony, a może nawet...
Drugie spotkanie z Aniołami i Demonami uważam za równie przyjemne co pierwsze. Autorka ponownie lekką ręką wprowadziła nas w świat pełen niesprawiedliwości, bólu, żalu i starych naleciałości rodowych. Oczywiście w całej tej przerażającej otoczce spotykamy również pozytywne uczucia, jak np. miłość, akceptacja, zrozumienie. Jednak światem tym, tak samo jak poniekąd naszym, rządzi czyjaś duma i standardowe "ja wiem lepiej".
W tej części znowu są zarówno bohaterowie pozytywni, jak i negatywni. Wszyscy wzbudzają dość silne emocje, co ja osobiście sobie chwalę w książkach. Dobra historia to taka, która człowieka sponiewiera, zmiażdży, przeżuje i wypluje w błoto, gdzie próbuje się otrząsnąć z tego, co właśnie przeżył. I przygody Sharleen takie właśnie są.
Seria stworzona przez autorkę broni się sama. To naprawdę kawał dobrej historii. Akcja mknie wartko, dzieje się mnóstwo rzeczy, bohaterowie są przedstawieni prawdziwie, i tylko brak kolejnej części jest na ten moment na minus (chociaż wiem, że ta jest w trakcie tworzenia).
Jeśli chcecie dobrej, mocnej fantastyki, takiej która wbije Was w fotel, to sięgnijcie po sagę Niebios i Otchłani. To prawdziwie fenomenalne książki.
Choć, taki mały smaczek, "Krucjata" swym zakończeniem zaskoczyła mnie bardziej 🤭 może dlatego, że zakończenia "Klucza czasu" można się było prędzej czy później spodziewać. Nie mniej jestem ogromnie zachwycona historią Aerona i Sharleen.
Drugie spotkanie z Aniołami i Demonami uważam za równie przyjemne co pierwsze. Autorka ponownie lekką ręką wprowadziła nas w świat pełen niesprawiedliwości, bólu, żalu i starych naleciałości rodowych. Oczywiście w całej tej przerażającej otoczce spotykamy również pozytywne uczucia, jak np. miłość, akceptacja, zrozumienie. Jednak światem tym, tak samo jak poniekąd naszym,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to