
Na szerokim, szerokim morzu. Ostatnia wyprawa kapitana Cooka

- Kategoria:
- historia
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Wide Wide Sea. The Final, Fatal Adventure of Captain James Cook
- Data wydania:
- 2025-08-20
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-08-20
- Liczba stron:
- 536
- Czas czytania
- 8 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788368380279
- Tłumacz:
- Adam Olesiejuk
Pasjonująca opowieść o odwadze, szaleństwie i granicach ludzkiej wytrzymałości
Dwunastego lipca 1776 roku kapitan James Cook – już wtedy uznawany za największego odkrywcę w historii Wielkiej Brytanii – wyruszył w swoją trzecią podróż na pokładzie HMS Resolution. Dwa i pół roku później zginął w starciu z mieszkańcami jednej z wysp Hawajów. Jak doszło do tego, że Cook – wyjątkowy wśród kapitanów ze względu na szacunek dla lokalnych społeczności i ich kultur – poniósł tak dramatyczną klęskę?
Cook słynął z tego, że interesował się ludami, które spotykał podczas swoich wypraw. W wielu przypadkach był pierwszym Europejczykiem, który nawiązał z nimi kontakt. Dbał o swoją załogę i otaczał jej członków opieką. Jednak podczas tej ostatniej wyprawy coś się zmieniło. Stał się kapryśny, brutalny, sięgał po przemoc wobec współtowarzyszy i rdzennej ludności. Lekkomyślnie kierował swoje statki na niebezpieczne wody. Co było tego przyczyną? Choroba? Presja wywołana koniecznością odkrycia legendarnego Przejścia Północno-Zachodniego? Tajne rozkazy o konieczności nanoszenia na mapę i przejmowania dla Wielkiej Brytanii nowych ziem, zanim zrobią to imperialni rywale?
Pełna rozmachu opowieść Hamptona Sidesa o ostatniej wyprawie kapitana Cooka mierzy się z jego dziedzictwem, którego konsekwencją był kolonializm niosący ze sobą katastrofalne skutki. Dostarcza również porywającej narracji o tytanicznym wysiłku oraz nieustannym zagrożeniu, jakie towarzyszyły eksploracji w końcówce epoki wielkich odkryć geograficznych.
Niewielu pisarzy tworzących literaturę faktu potrafi na podstawie dokumentów ożywić przeszłość w tak porywający sposób jak Hampton Sides. Jest on wielkim malarzem pióra, mistrzem opowieści, w których „przygodzie” towarzyszą występek i zbrodnia. Takie książki, jak ta o kapitanie Cooku obnażają ślepotę człowieka Zachodu i poddają rewizji naiwne bajki o „wielkich odkryciach”. Cook przyniósł nam mnóstwo wiedzy o odległych lądach, ludziach i kulturach; także o medycynie, żegludze, antropologii i kartografii. Ale jego ekspedycje były też częścią zła kolonializmu, który niszczył całe cywilizacje. Nie zapominajmy o tym w trakcie tej uwodzicielskiej podróży. Artur Domosławski
Kup Na szerokim, szerokim morzu. Ostatnia wyprawa kapitana Cooka w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Na szerokim, szerokim morzu. Ostatnia wyprawa kapitana Cooka
Poznaj innych czytelników
363 użytkowników ma tytuł Na szerokim, szerokim morzu. Ostatnia wyprawa kapitana Cooka na półkach głównych- Chcę przeczytać 299
- Przeczytane 57
- Teraz czytam 7
- Posiadam 10
- 2026 5
- Marynistyka 5
- Historia 3
- 2025 3
- Wishlist 2
- Literatura faktu 2
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Na szerokim, szerokim morzu. Ostatnia wyprawa kapitana Cooka
Bądź pierwszy
Dodaj cytat z książki Na szerokim, szerokim morzu. Ostatnia wyprawa kapitana Cooka
Dodaj cytat













































OPINIE i DYSKUSJE o książce Na szerokim, szerokim morzu. Ostatnia wyprawa kapitana Cooka
Książka o czasach kiedy „statki były z drewna, a mężczyźni z żelaza”. Towarzyszymy Jamesowi Cookowi podczas jego trzeciej podróży dookoła świata wraz z załogą dwóch statków: „Resolution” i „Discovery”. Jednym z celów, który kapitanowi wyznaczyła brytyjska Admiralicja była próba wytyczenia t.zw. Przejścia Północno-Zachodniego, czyli drogi morskiej biegnącej wzdłuż północnego wybrzeża Kanady, dzięki której znacznie skróciłaby się podróż do Chin, a nawet Indii.
Przedtem jednak nastąpiła jeszcze dokładniejsza niż za poprzednich wypraw eksploracja Pacyfiku i – nie lada gratka – niespodziewane odkrycie Hawajów. Te piękne wyspy o łagodnym klimacie, bogatej przyrodzie i – jak się wydawało – przyjaźnie nastawionych tubylcach wydawały się idealnym miejscem dla dłuższego odpoczynku, uzupełnienia zapasów i dokonania niezbędnych napraw.
Główny cel wyprawy umykał jednak słynnemu odkrywcy. Żeglowanie wzdłuż zachodniego brzegu Kanady i Alaski przyniosło co prawda dużo cennej wiedzy kartograficznej, jednak po pokonaniu Cieśniny Beringa i rychłym zaobserwowaniu zbliżającej się ściany arktycznego lodu – trzeba było zawracać. Nieustępliwy Cook, zamiast zarządzić powrót do Anglii, postanowił podjąć kolejną próbę w bardziej sprzyjającej porze roku, a w międzyczasie powrócić na Hawaje. Jednak kolejna wizyta na rajskich wyspach miała przybrać zupełnie inny obrót niż poprzednio…
Hampton Sides wykonał bardzo solidny research – opis życia na morzu w końcówce XVIII wieku tchnie ogromnym autentyzmem. Niemal widzimy szczury pełzające pod pokładem czy wszechobecne karaluchy, czujemy stęchliznę i smród panujące na statku, wzdrygamy się wraz z marynarzami wobec konieczności spożywania ohydnego mięsa z morsa…
Mamy też ciekawy wgląd w osobowość Jamesa Cooka. Imponuje on opanowaniem i spokojem, który potrafi zachować w każdej niemal sytuacji. Jest twardy i zdecydowany, ale sprawiedliwy – nie przesadza z brutalnością, tak częstą u ówczesnych dowódców, cieszy się więc dużym poważaniem u podwładnych. Umie zadbać o ekipę swoich wypraw – na jego statkach nikt nie umiera na szkorbut, zwykle dziesiątkujący ówczesne załogi (intuicja podpowiadała Cookowi, że warto dbać o zróżnicowaną dietę marynarzy).
A jednak z czasem coś się zmienia: coraz częściej zdarza się, że traci panowanie nad sobą lub podejmuje nieracjonalne decyzje. Starzeje się? Dają się we znaki trudy i rozterki kilkuletniej podróży z dala od wygodnego domu, żony, dzieci? Pogarsza się jego zdrowie psychiczne? Dość powiedzieć, że słynący dotąd z taktu, dyplomacji i pełnego wrażliwości podejścia do rdzennej ludności Cook wdaje się w konfrontację, która doprowadzi do jego tragicznego końca…
Historia ostatniej wyprawy kapitana Cooka jest sama w sobie tak fascynująca, że można wybaczyć autorowi okazjonalne mielizny, czy niepotrzebnie rozbudowane poboczne wątki. Zasadniczo czyta się to dobrze, a momentami wręcz trudno się oderwać. Ten klimat pełnych niebezpieczeństw morskich przygód przypomniał mi z jakim przejęciem pochłaniałem w dzieciństwie pierwszą czytaną samodzielnie powieść – „Wyspę skarbów”.
Dużym minusem polskiego wydania książki Hamptona Sidesa jest brak jakichkolwiek ilustracji, czy mapek pokazujących trasę ekspedycji – czytając musimy więc zaopatrzyć się w dobry atlas otwarty głównie na stronach poświęconych Oceanowi Spokojnemu. W wydaniu angielskim na początku książki znajduje się kilka mapek, które obrazują zarówno cały szlak pokonany przez oba statki, jak i kilka szczegółowych fragmentów podróży (Hawaje, Alaska, etc). Polski wydawca uznał jednak, że naszemu czytelnikowi mapki nie będą potrzebne – moim zdaniem taka decyzja to szczyt wydawniczej fuszerki i lekceważenia czytelników.
Książka o czasach kiedy „statki były z drewna, a mężczyźni z żelaza”. Towarzyszymy Jamesowi Cookowi podczas jego trzeciej podróży dookoła świata wraz z załogą dwóch statków: „Resolution” i „Discovery”. Jednym z celów, który kapitanowi wyznaczyła brytyjska Admiralicja była próba wytyczenia t.zw. Przejścia Północno-Zachodniego, czyli drogi morskiej biegnącej wzdłuż północnego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChciałem przeżyć fajną przygodę na morzu, a tu na wstępie dostaje informację jak to odkrycia były złe dla rdzennej ludności, wzmianki o "toksycznej męskości" i inny bullshit. Gdy już zostaliśmy poinstruowani jak mamy odbierać tę powieść, oprócz osoby kapitana Cooka na pierwszy plan wysuwa się postać jakiegoś dzikusa, którego sprowadzili z odległych wysp i jak to świetnie odnalazł się w Londynie, dobrze gotuje kurczaka i posuwa panny z wyższych sfer. Na razie odpuściłem dalsze czytanie. Hehe.
Chciałem przeżyć fajną przygodę na morzu, a tu na wstępie dostaje informację jak to odkrycia były złe dla rdzennej ludności, wzmianki o "toksycznej męskości" i inny bullshit. Gdy już zostaliśmy poinstruowani jak mamy odbierać tę powieść, oprócz osoby kapitana Cooka na pierwszy plan wysuwa się postać jakiegoś dzikusa, którego sprowadzili z odległych wysp i jak to świetnie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna. Reportaż, ale czyta się z zapartym tchem jak beletrystykę.
Duży plus za oddanie głosu rdzennym mieszkańcom i pokazanie tej historii z ich perspektywy.
Bez nudy, bez sztucznego pompowania emocji. Tak to się powinno robić 🙂
Świetna. Reportaż, ale czyta się z zapartym tchem jak beletrystykę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDuży plus za oddanie głosu rdzennym mieszkańcom i pokazanie tej historii z ich perspektywy.
Bez nudy, bez sztucznego pompowania emocji. Tak to się powinno robić 🙂
Autor podjął się karkołomnej dziś metody opisywania historii odkryć geograficznych- spróbował utrzymać balans między wymaganym potępieniem idei i metod kolonialnych, ale też oddać sprawiedliwość odwadze, wytrwałości i wkładowi podróżników w opisywanie białych plam świata. I według mnie udało mu się to dzięki ciekawej , nietuzinkowej osobowości kapitana Cooka niestrudzonego odkrywcy dla Imperium brytyjskiego ale też zaciekawionego obcymi kulturami, potrafiącemu uszanować egzotyczne zwyczaje i odmienność. Książka napisana lekko, interesująco , nie przeładowana szczegółami, ale z dbałością faktograficzną.
Autor podjął się karkołomnej dziś metody opisywania historii odkryć geograficznych- spróbował utrzymać balans między wymaganym potępieniem idei i metod kolonialnych, ale też oddać sprawiedliwość odwadze, wytrwałości i wkładowi podróżników w opisywanie białych plam świata. I według mnie udało mu się to dzięki ciekawej , nietuzinkowej osobowości kapitana Cooka...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiazka irytująca, bo autor już we wstępie staje na politycznie poprawnym stanowisku i choć potem je nieco niuansuje, to i tak przebija się ono przez całą pracę. Niestety, jest to typowy produkt amerykańskiego dziennikarstwa, również pod względem stylu, mało oryginalnego i nieco infantylego (jeśli porównamy to z pracami prawdziwych historyków; najzabawniejsze są podziękowania zajmujące co najmniej kilka stron, brakuje tylko podziękowań dla pani w kawiarni za to, że mu podała kawę). ). Kiedy pisze o tym, jakie zło wyrządził kolonializm (czemu trudno zaprzeczyć),wciąż stosuje etykietę "Europejczycy", jakby zapomniał, że akurat Hawaje podbili i zniszczyli Amerykanie. Krotko mówiąc są zdecyfowanie lepsze prace na ten interesujący temat.
Ksiazka irytująca, bo autor już we wstępie staje na politycznie poprawnym stanowisku i choć potem je nieco niuansuje, to i tak przebija się ono przez całą pracę. Niestety, jest to typowy produkt amerykańskiego dziennikarstwa, również pod względem stylu, mało oryginalnego i nieco infantylego (jeśli porównamy to z pracami prawdziwych historyków; najzabawniejsze są...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspaniale napisana książka, nie można się oderwać od lektury! Styl autora zachwyca. Gratulacje dla tłumacza. Bardzo polecam, nie tylko dla miłośników marynistyki.
Wspaniale napisana książka, nie można się oderwać od lektury! Styl autora zachwyca. Gratulacje dla tłumacza. Bardzo polecam, nie tylko dla miłośników marynistyki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor przedstawił temat ostatniej wyprawy Cook'a na wielu płaszczyznach. Po lekturze raczej trudno stwierdzić co się na prawdę wydarzyło, ale czytało się to bardzo intrygująco. Może trochę jak dramat psychologiczny, gdzie były tylko znaki zmęczenia geniusza odkrywcy, braku radości z rzeczy, które kiedyś cieszyły, widzenie kuriozum zajmowania kolejnych terenów. Drobne rzeczy, które być doprowadziły do tragedii. Jest też wątek poznawania nowych zupełnie innych cywilizacji i zachowań np. jest przytoczony fragment, gdzie ówczesny autor stara się wyjaśnić surfing, co to jest i na czym polega swoim rodakom. Kolejny wątek to podróż w nieznane, Cook dysponował m.in. mapa gdzie teren do którego się wybierał przedstawiono na mapie jako morze ze smokami. Książkę można czytać na wiele sposobow i spędzić z nią ciekawy czas.
Autor przedstawił temat ostatniej wyprawy Cook'a na wielu płaszczyznach. Po lekturze raczej trudno stwierdzić co się na prawdę wydarzyło, ale czytało się to bardzo intrygująco. Może trochę jak dramat psychologiczny, gdzie były tylko znaki zmęczenia geniusza odkrywcy, braku radości z rzeczy, które kiedyś cieszyły, widzenie kuriozum zajmowania kolejnych terenów. Drobne...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna biografia, trzeciej (ostatniej) wyprawy Cooka dookoła świata. Pokazana z obu stron, odkrywcy i "odkrywanych" mieszkańców, nowych (dla Europejczyków) ziem. Jak dla mnie, nie znalazłem tam jednoznacznego powodu dla którego Cook wyruszył w tę podróż. Czy powodowało nim pragnienie jeszcze większej sławy, chęć przygody, stan psychiczny, naciski zewnętrzne, ucieczka o d rzeczywistości. Nie do końca jest to dla mnie jasne i oczywiste. A może po prostu cos mi umknęło? Nie mniej książka znakomita.
Świetna biografia, trzeciej (ostatniej) wyprawy Cooka dookoła świata. Pokazana z obu stron, odkrywcy i "odkrywanych" mieszkańców, nowych (dla Europejczyków) ziem. Jak dla mnie, nie znalazłem tam jednoznacznego powodu dla którego Cook wyruszył w tę podróż. Czy powodowało nim pragnienie jeszcze większej sławy, chęć przygody, stan psychiczny, naciski zewnętrzne, ucieczka o d...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor wspomina we wstępie, że dziś podróże Cooka są zażarcie krytykowane - eurocentryzm, uprzywilejowanie, patriarchat, toksyczna męskość, przywłaszczenie kulturowe. Sides zadał sobie pytanie, dlaczego to akurat James Cook, który z empatią odnosił się do rdzennej ludności, a nie żaden inny żeglarz, został twarzą i ofiarą ataków.
Książka opowiada o losach ostatniej wyprawy Cooka z lat 1776-1779, której celem było odnalezienie Przejścia Północno-Zachodniego. Okręty "Discovery" i "Resolution" w trakcie ekspedycji "zahaczyły" między innymi o Kapsztad, Wyspę Kerguelena, Nową Zelandię, Tahiti, Hawaje czy Alaskę. Sides ruszył śladami tej wyprawy, więc można też powiedzieć, że jest też trochę w tej pracy reportażowego stylu.
Szczęśliwie, kilku z członków załogi pozostawiło pamiętniki, dzięki czemu autor dość dokładnie opisał losy wyprawy. Poznajemy Cooka jako kapitana, historię Polinezyjczyka Mai, który przez kilka lat przebywał w Anglii i powrócił do Ojczyzny w 1777 roku odstawiony przez kapitana, jak wyglądał handel i relacje z tubylcami, no i oczywiście same odkrycia jakich dokonali Brytyjczycy podczas tego rejsu.
Sides jako pisarz po raz kolejny sprawdził się znakomicie, co mnie w sumie nie zdziwiło, bo czytałem inne prace autora, sama fabuła też jest tu swego rodzaju samograjem. Nie do końca natomiast przekonało mnie wyjaśnienie wspomnianej na początku tezy głównej (tak to chyba można nazwać). Sides nie ocenia, nie gloryfikuje, ani nie demonizuje samej wyprawy, natomiast trochę zabrakło mi konkretów o co chodzi w samym sporze o Cooka. Z książki dowiemy się, że w latach osiemdziesiątych XX wieku dwóch antropologów pokłóciło się o kapitana. Jeden stwierdził, że antropolodzy mają narzędzia i techniki, żeby ustalić, co myśleli w tamtym czasie tubylcy, drugi stwierdził, że jest ze Sri Lanki i jeśli twierdzisz, że Hawajczycy mieli Cooka za Boga to jesteś rasistą i imperialistą. No jeśli tak wygląda ta dyskusja, to ja wysiadam.
Ja odniosłem wrażenie, że autor staje w rozsądnej opozycji do tych tez, ale też każdy dostrzeże w książce, to co będzie chciał. Dla jednych będzie to symboliczna opowieść o toksycznej męskości i tragedii kolonializmu, dla mnie raczej pozostanie w sferze romantycznej opowieści o naukowym i geograficznym przedsięwzięciu.
Autor wspomina we wstępie, że dziś podróże Cooka są zażarcie krytykowane - eurocentryzm, uprzywilejowanie, patriarchat, toksyczna męskość, przywłaszczenie kulturowe. Sides zadał sobie pytanie, dlaczego to akurat James Cook, który z empatią odnosił się do rdzennej ludności, a nie żaden inny żeglarz, został twarzą i ofiarą ataków.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka opowiada o losach ostatniej wyprawy...