Amazing Spider-Man. Tom 5

- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Cykl:
- Amazing Spider-Man Classic (tom 5)
- Seria:
- Marvel Classic
- Data wydania:
- 2025-07-30
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-07-30
- Liczba stron:
- 540
- Czas czytania
- 9 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328175358
- Tłumacz:
- Marek Starosta
Ostatni tom popularnej serii przygód Człowieka Pająka ze scenariuszami J.M. Straczynskiego.
Czego w tym tomie nie ma? Spider-Man w nowym kostiumie. Spider-Man na powrót w czarnym kostiumie. I wreszcie: Spider-Man zdemaskowany! W dodatku przyjdzie mu się zmierzyć nie tylko z wrogami, ale też z sojusznikami: Kapitanem Ameryką i Iron Manem. Co gorsza ciocia May zostaje postrzelona przez jednego z popleczników Kingpina – jak daleko posunie się Peter, żeby ją uratować? W wyniku tych wszystkich zawirowań jego małżeństwo z Mary Jane wpada w poważny kryzys. Czy jest szansa, żeby ocalić ten związek? Fabularnie historie z tego tomu przelatają się z opowieściami z drugiego tomu „Marvel Knights Spider-Man”, dlatego warto oba te tomy czytać razem.
Album zawiera materiały opublikowane pierwotnie w zeszytach „Amazing Spider-Man” #529–545, „Friendly Neighborhood Spider-Man” #24, „Sensational Spider-Man” #41 i „Marvel Spotlight: Spider-Man – One More Day”. Scenariusze napisali J. Michael Straczynski i Joe Quesada, a rysunki stworzyli Ron Garney, Tyler Kirkham oraz Joe Quesada.
Kup Amazing Spider-Man. Tom 5 w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Amazing Spider-Man. Tom 5
Poznaj innych czytelników
36 użytkowników ma tytuł Amazing Spider-Man. Tom 5 na półkach głównych- Przeczytane 21
- Chcę przeczytać 14
- Teraz czytam 1
- Posiadam 6
- Marvel 2
- Komiks 2
- Komiksy 2025 2
- Komiksy 2
- KOMIKSY 1
- Spider-Man 1
































OPINIE i DYSKUSJE o książce Amazing Spider-Man. Tom 5
Niektóre rzeczy powinny być ostateczne, żeby miały znaczenie. To tyle.
Niektóre rzeczy powinny być ostateczne, żeby miały znaczenie. To tyle.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBył sobie Krzyś.
Krzyś za dzieciątka oglądał kreskówki o Spider-Manie. Któż nie oglądał.
Potem filmy. I te pierwsze, i te kolejne (najlepsze),i te najnowsze.
(Tak. Krzyś do dziś uważa, że Andrew Garfield był najlepszym Spider-Manem)
Coś Krzysia tknęło kilka lat temu i postanowił nadrobić swoje kulturowe kalectwo objawiające się w nieznajomości komiksów. Postanowił poznać te ważne. Te dobre. Ale też te, z których wyrosły postaci, które kiedyś pokochał na ekranie.
I w zasadzie odkąd Krzyś sięgnął po pierwszy komiks, szukał „swojego” komiksowego Spider-Mana.
A łatwo nie było. Komiksy superbohaterskie są, cóż, zazwyczaj dość takie sobie.
Ale nie poddał się ów Krzyś, dzięki czemu doczekał się wydania na naszym rynku pełnego runu Pajęczaka ze scenariuszem Straczynskiego - uznawanego bezwzględnie za jeden z najlepszych.
I rad był Krzyś z jego lektury.
Bardzo.
Najbardziej bodaj charakterystycznymi elementami tego runu są dwie rzeczy.
Po pierwsze, dużo tu gmerania w mitologii i historii Pająka. Dodawania tej postaci tła mistycznego, wprowadzania kontrowersyjnych modyfikacji w życiorysach postaci pobocznych, zaburzania statusu quo. Ale cholera, nie po to czytamy kolejne komiksy, żeby dostawać cały czas to samo.
Po drugie (co jest dla mnie znacznie bardziej prominentne),seria buduje wszystko wokół relacji Petera, cioci May i Mary Jane. Relacje w tym gronie są burzliwe, żywe, zmienne, intensywne i momentami przeogromnie poruszające.
I o to mi chodziło.
Tego mi było trzeba.
Dzieją się superbohaterskie rzeczy, często srodze wydumane, ale emocjonalny trzon historii jest silny, angażujący, wiarygodny i potraktowany z ogromnym sercem. W dodatku Peter jest tu postacią dającą się lubić, dowcipną, ale też zmienną, pokazującą swoje lęki, ciemne strony i słabości.
Powiedzieć że dobrze się to czyta to jak nic nie powiedzieć. Serię się pochłania, lektura jest gładka jak pupcia niemowlęcia, a i wzruszyłem się kilka dobrych razy. Serio.
Ale tak, finał korzysta z jednego z najbardziej znienawidzonych przeze mnie zabiegów fabularnych - podobno tak wymusił wydawca. Ale przymykam na to oko, przymykam, co mi ta seria dała, to nikt mi tego nie odbierze.
Polecam.
Po więcej opinii zapraszam na Instagram: @traczytanko
Był sobie Krzyś.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKrzyś za dzieciątka oglądał kreskówki o Spider-Manie. Któż nie oglądał.
Potem filmy. I te pierwsze, i te kolejne (najlepsze),i te najnowsze.
(Tak. Krzyś do dziś uważa, że Andrew Garfield był najlepszym Spider-Manem)
Coś Krzysia tknęło kilka lat temu i postanowił nadrobić swoje kulturowe kalectwo objawiające się w nieznajomości komiksów. Postanowił...
Ostatnia cześć runu Straczyńskiego nie zawodzi, a cały tom podzielić można natomiast na trzy części.
Pierwsza jest związana z crossover "Wojna Domowa". To dobrze napisana historia, traktująca o istocie demokracji oraz wynikających z niej prawach i obowiązkach obywatelskich. Dyskusja o tym, czy nawet złe prawo powinno być respektowane i jak w ogóle rozróżnić, co jest dobre, a co złe.
Straczyński podjął się trudnego tematu i doskonale sobie z nim poradził.
Nie narzuca swojego zdania i dyskretnie wprowadza czytelnika w meandry sprawy, a posługuje się przy tym przykładem wojny secesyjnej.
Uroku całej historii dodaje konflikt pomiędzy dwoma sztandarowymi absolutnie bohaterami Marvela, którzy mają odmienne zdanie co do omawianych kwestii. Postać Petera Parkera jest przy okazji centralnym punktem tej opowieści. Świetny pomysł i bardzo dobra lektura. 8/10
"Znowu w czerni" to opowieść o zemście i rozpaczy. Z początku przeciętna, ale mniej więcej w połowie rozkręca się i utrzymuje już taki poziom do końca. Zawiodły mnie jednak rysunki Garney'a, który nie przyłożył się do swojej roboty, czego ostatecznym dowodem jest ciężka do strawienia wersja Kingpina. 6/10 głównie właśnie z powodu ilustracji, za które zabieram tej historii jedną gwiazdkę.
Ostania opowieść "One More Time" jest już dziełem Joe Quesedy, który sam został sobie sterem i okrętem. I jest to perełka!
Dosyć, że Queseda stworzył świetną, poruszającą, psychologiczną opowieść z pogranicza snu i jawy, wywracającą życie Petera do góry nogami, to jeszcze pozamykał wszystkie niedokończone wątki, które zaczął Straczyński i które niestety... porzucił. A jest tego trochę.
Wreszcie jest to też pod względem graficznym półka wyżej od tego, co można było oglądać do tej pory. Albo może nawet i dwie półki wyżej.
Historia świetna i już chyba kultowa. (9,5/10)
Podsumowując.
Saga Straczynskiego jest serią obfitującą w wiele przełomowych wydarzeń, które po prostu warto znać. Ciekawa jest też ewolucja autora, który zaczyna opowieść z Peterem - Nauczycielem, koncentrując się na sprawach społecznych, aby później nadać opowieści ton metafizyczny i sięgnąć tematów przeznaczenia i sensu życia, aby zakończyć na tematach stricte politycznych.
Na minus jest to, że autor poruszył parę wątków których nie skończył, co musiał później naprawić Queseda. W sposób dramatyczny, ale skuteczny.
Drugą skazą jest dość przeciętny dobór artystów przez Straczyńskiego, z których wyróżnia się tylko Deodato. Ale i tutaj z pomocą przychodzi Queseda.
Ostatnia cześć runu Straczyńskiego nie zawodzi, a cały tom podzielić można natomiast na trzy części.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza jest związana z crossover "Wojna Domowa". To dobrze napisana historia, traktująca o istocie demokracji oraz wynikających z niej prawach i obowiązkach obywatelskich. Dyskusja o tym, czy nawet złe prawo powinno być respektowane i jak w ogóle rozróżnić, co jest...
Bardzo dobry tom - w zadowalający sposób wprowadził mnie w bardziej "nowoczesne" uniwersum, z którym nie miałem do czynienia wcześniej. Wreszcie poznałem Civil War z jej bardzo interesującym konfliktem o zupełnie przyziemne wartości (anonimowość czy rejestr). Nawet wprowadzenie elementów magii przebiegło tu bezinwazyjnie, a za kolejne zeszyty w ramach tego tomu zabierałem się jak za odcinki wciągającego serialu. Końcówka to już absolutne mistrzostwo, zburzenie części fundamentów, do których tak zostali przyzwyczajeni czytelnicy przez... ponad 30 lat serii!
Bardzo dobry tom - w zadowalający sposób wprowadził mnie w bardziej "nowoczesne" uniwersum, z którym nie miałem do czynienia wcześniej. Wreszcie poznałem Civil War z jej bardzo interesującym konfliktem o zupełnie przyziemne wartości (anonimowość czy rejestr). Nawet wprowadzenie elementów magii przebiegło tu bezinwazyjnie, a za kolejne zeszyty w ramach tego tomu zabierałem...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdyby nie ta końcówka...
Gdyby nie ta końcówka...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZwieńczenie runu Straczynskiego to jeden z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie komiksów. Finałowa historia „Jeszcze jeden dzień” mocno polaryzuje fanów Pajączka. Chciałem przekonać się na własnej skórze, czy faktycznie jest aż tak zła. Moim zdaniem — nie.
Zanim jednak przejdę do niej, wrócę do samego początku, bo finałowy tom to nie tylko One More Day. Straczynski serwuje nam cztery historie. Pan Parker jedzie do Waszyngtonu to całkiem ciekawa opowieść. Bardzo podoba mi się relacja mentor-uczeń (ojciec-syn) między Peterem a Tonym Starkiem.
Po niej następuje tie-in do historii Wojna Domowa, gdzie dowiadujemy się wszystkiego przed i po ujawnieniu tożsamości Spider-Mana. Ta część albumu podobała mi się najmniej (co nie oznacza, że jest słaba).
Następnie przechodzimy do najlepszej opowieści — czyli Znowu w Czerni. Peter, po pewnych tragicznych wydarzeniach, ponownie zakłada czarny kostium, daje upust swojej złości i ściga osobę, która skrzywdziła bliską mu osobę.
Potem dochodzimy do „sławnego” One More Day. Ku mojemu zaskoczeniu, zamiast wściekłości i frustracji, które towarzyszyły mi przy czytaniu Sins Past, czułem ogromne wzruszenie. Autentycznie poruszyła mnie historia miłości Petera i Mary Jane. Moim zdaniem to bardzo fajne domknięcie całego runu.
Podobała mi się również kreska Rona Garneya, która momentami przypominała mi prace niezwykle cenionego przeze mnie Romity Jr. Momentami czułem się, jakbym miał przed sobą znowu dwa pierwsze tomy.
Finalnie komiks oceniam bardzo pozytywnie. Przy lekturze towarzyszyły mi różne emocje — od napięcia, zaciekawienia, ekscytacji po szczere wzruszenie. Kawał dobrego komiksu.
Zwieńczenie runu Straczynskiego to jeden z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie komiksów. Finałowa historia „Jeszcze jeden dzień” mocno polaryzuje fanów Pajączka. Chciałem przekonać się na własnej skórze, czy faktycznie jest aż tak zła. Moim zdaniem — nie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZanim jednak przejdę do niej, wrócę do samego początku, bo finałowy tom to nie tylko One More Day. Straczynski...
KONIEC I POCZĄTEK
Wreszcie jest. Wreszcie mamy. Wielu będzie ten album odżegnywać od czci i wiary, jak historię o grzechach z przeszłości Gwen, ale liczy się to, że w końcu mamy piąty tom „Amazing Spider-Mana” Straczynskiego, a co za tym idzie komplet jego runu. A w nim trzy historie: wielką sagę przeplatającą się z wydanym jednocześnie na polskim rynku drugim tomem „Marvel Knights Spider-Man”, a zarazem uzupełniającą event „Wojna domowa”, opowieść o tym, jak Peter wrócił do czarnego kostiumu i wreszcie pożegnalną historię o pakcie z demonem. I chociaż Straczynski miał tu coraz mniej do powiedzenia odnośnie kierunku serii, musząc z jednej strony dostosować się do wielkiego wydarzenia, jakie wstrząsało wówczas uniwersum Marvela, z drugiej zaś sprostać oczekiwaniom redaktora, który miał swoją wizję i to do tego stopnia, że nie tylko ją tu zilustrował, ale pomagał też pisać, a mimo to udało mu się dobrze z tego wszystkiego wybrnąć i stworzyć kawał dobrego komiksu. Komiksu, który może i niejednego rozczaruje kierunkiem i zmianami, ale mimo to świetnie napisanego, pełnego emocji i klimatu, czyli rzeczy, których w serii już od lat nie ma, co pokazał nam choćby run Spancera, na każdym kroku odnoszący się do runu Straczynskiego i próbujący zmieniać to, co Straczynski zrobił dobrze.
Zaczyna się od politycznych przepychanek, misji Starka w Waszyngtonie i zaangażowania do niej Petera, który zresztą zyskuje nowy kostium, a potem… A potem w wyniku działań ekipy Nowych Wojowników, którzy nagrywają program telewizyjny, dochodzi do tragedii: życie traci sześćset osób, w tym dzieci z okolicznej szkoły. Dotychczas niemal udało się powstrzymać wprowadzenie w życie ustawy o rejestracji superbohaterów, ale w wyniku tych wydarzeń USA podejmują decyzję o jej natychmiastowym wcieleniu w życie. Stark, który zgadza się z rządem, chce by Peter poparł go i ujawnił publicznie, że jest Spider-Menem. Ten się waha, ale w końcu decyduje się zdjąć maskę na konferencji prasowej i… zaczyna się prawdziwe szaleństwo. Bliscy, a w szczególności Jameson, są w szoku. Ale wrogowie, z którymi Pająk walczył całe życie, w końcu wiedzą kto jest ich przeciwnikiem i mogą zacząć działać. Narażeni są wszyscy, którzy znają Parkera, a w chaosie, jaki już wybuchł, trudno jest znaleźć pomoc. Gdy bohaterowie popierający rejestrację stają do walki z tymi, uważającymi, że jest szkodliwa i niebezpieczna dla ich prywatnego życia i rodzin, Peter nadal stara się wspierać Starka, ale z każdą chwilą coraz bardziej wątpi w słuszność jego poglądów i własnych działań, a konsekwencje tego wszystkiego odmienią już wkrótce jego życie na dobre…
https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2025/08/amazing-spider-man-tom-5-j-michael.html
KONIEC I POCZĄTEK
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWreszcie jest. Wreszcie mamy. Wielu będzie ten album odżegnywać od czci i wiary, jak historię o grzechach z przeszłości Gwen, ale liczy się to, że w końcu mamy piąty tom „Amazing Spider-Mana” Straczynskiego, a co za tym idzie komplet jego runu. A w nim trzy historie: wielką sagę przeplatającą się z wydanym jednocześnie na polskim rynku drugim tomem...