Symfonia nadziei

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-07-22
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-07-22
- Liczba stron:
- 496
- Czas czytania
- 8 godz. 16 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383739465
Cierpienie najgłośniej wybrzmiewa w ciszy
Czterdziestoletnia Julia – utalentowana pianistka i szanowana wykładowczyni – codziennie walczy o przetrwanie. Żaden sukces nie jest w stanie wypełnić pustki, która rozlewa się po jej duszy. Samotność, żal po stracie matki, pogłębiająca się depresja oraz powracające myśli samobójcze sprawiają, że kobieta coraz bardziej zapada się w sobie.
Choć otrzymuje propozycję zagrania podczas prestiżowego noworocznego koncertu u boku wybitnego maestro Oberty’ego, w jej umyśle nieustannie rozbrzmiewają fałszywe nuty – te, które burzą i tak już kruchą pewność siebie.
Julia nie wierzy w pomoc psychiatry. Nie wierzy w swoje zdolności. Nie wierzy w przyszłość.
W jej głowie szaleje makabryczna kakofonia, której nie sposób uciszyć. Z czasem udaje jej się odnaleźć pojedyncze, właściwe dźwięki... Ale czy starczy jej sił, by zagrać cały koncert?
Kup Symfonia nadziei w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Symfonia nadziei
Poznaj innych czytelników
30 użytkowników ma tytuł Symfonia nadziei na półkach głównych- Przeczytane 18
- Chcę przeczytać 12
- 2025 2
- Wydawnictwo Novae Res 1
- Otrzymałam w prezencie, posiadam w domowej biblioteczce 1
- Kobieta w roli głównej 1
- Polscy autorzy 1
- Egzemplarz recenzencki 1
- Książki, które przeczytałam w 2025r. 1
- Samodzielne 1































OPINIE i DYSKUSJE o książce Symfonia nadziei
"Symfonia nadziei" Marcina Mikrut-Filipaka to opowieść o utalentowanej pianistce Julii.
Kobieta zmaga się z samotnością i żalem po stracie matki.
Codziennie dręczą ją smutne myśli, melancholia, apatia a nawet depresja.
To wszystko doprowadza do lęków, cierpienia, bólu oraz braku radości życia. Co gorsza pojawiają się myśli samobójcze.
I nawet propozycja zagrania u boku wybitnego maestro Oberty'ego nie przynosi ukojenia...
Autor bardzo dobrze oddał zachowanie osoby zmagającej się z problemami psychicznymi.
Ciekawy klimat tworzą wątki muzyczne- opisy przygotowań do koncertu to dodatkowy walor tej książki.
Na pewno nie jest to łatwa lektura, gdyż ukazuje zmagania osoby widzącej świat w czarnych kolorach.
Powieść powinna uwrażliwić nas na otoczenie i zwrócenie uwagi, czy jakaś osoba z naszego kręgu nie potrzebuje wsparcia czy pomocy specjalisty
Zachęcam do przeczytania tej książki.
Dziękuję Wydawnictwu Novae Res za egzemplarz do recenzji.
Marcin Mikrut-Filipak Symfonia nadziei
"Symfonia nadziei" Marcina Mikrut-Filipaka to opowieść o utalentowanej pianistce Julii.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKobieta zmaga się z samotnością i żalem po stracie matki.
Codziennie dręczą ją smutne myśli, melancholia, apatia a nawet depresja.
To wszystko doprowadza do lęków, cierpienia, bólu oraz braku radości życia. Co gorsza pojawiają się myśli samobójcze.
I nawet propozycja zagrania u boku...
To moje pierwsze spotkanie z autorem Marcinem Mikrutem- Filipiakiem, udane 📖📗
Główna bohaterka Julia jest znaną, docenianą pianistką, ale....przez samą siebie wciąż oceniana negatywnie, pogrążona w apatii.
Okalecza, karze ciało, co jest według niej " oczyszczeniem" niesfornych myśli.
Ma swoje utarte lęki, niektóre nietypowe, niezrozumiałe dla otoczenia.
Wraca wspomnieniami do dawnych lat, kiedy straciła matkę, ojca. A ciotka Zuzanna, która się nią opiekowała okazuje się być wyrachowaną.
Julia boryka się ciągle ze stanami umysłu, które nie pozwalają jej dobrze żyć i cieszyć się wszystkim dookoła.
Demony nie odstępują jej na krok, do tego dołączają reakcje psychiczne na bodźce, tj. cierpienie, ból, niemoc, odrzucenie, tęsknota.
Ma myśli samobójcze, uważając, że wreszcie uwolniłaby się od tego, co ją dręczy.
Szuka pomocy u psychiatry, lecz nie wierzy w moc uzdrowienia.
Nawet intratna propozycja koncertu ze znanym wirtuozem, nie jest dla niej radosnym wydarzeniem
Zaburzenia obsesyjnie kompulsyjne, czyli depresja są ważnymi, nadal niezrozumiałymi dla ogółu społeczeństwa stanami ludzkiej psychiki.
Autor w sposób wyrazisty opisuje te kwestie na przykładzie Julii.
I to jej powierza narrację.
Lektura warta przeczytania oraz zapoznania się i zrozumienia, jak funkcjonuje umysł osoby chorej psychicznie!
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Novae Res❤️🩹
To moje pierwsze spotkanie z autorem Marcinem Mikrutem- Filipiakiem, udane 📖📗
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówna bohaterka Julia jest znaną, docenianą pianistką, ale....przez samą siebie wciąż oceniana negatywnie, pogrążona w apatii.
Okalecza, karze ciało, co jest według niej " oczyszczeniem" niesfornych myśli.
Ma swoje utarte lęki, niektóre nietypowe, niezrozumiałe dla otoczenia.
Wraca wspomnieniami...
„Symfonia nadziei” Marcina Mikruta-Filipaka to powieść, która nie boi się sięgać w ciemność ludzkiej duszy — życie Julii, pianistki i wykładowczyni, która mierzy się z depresją, utratą i wewnętrznym chaosem, staje się przestrzenią, w której autor pokazuje, jak cienka potrafi być linia między genialnym występem a osobistym upadkiem.
Julia jest postacią pełną sprzeczności. Z jednej strony osiągnęła wiele — studenci, uznanie środowiska, talent, pasja — z drugiej zaś zdaje się być więźniem własnych myśli: poczucia winy, żalu po stracie matki, osamotnienia. Jej codzienność to walka, nie tylko z emocjami, ale z własnym umysłem, który coraz częściej podsuwa myśli samobójcze. Autorka nie simplifikuje tych stanów — nie „tłumaczy” ich łatwością czy receptami, ale pozwala poczuć ich wagę.
Propozycja zagrania prestiżowego koncertu z wybitnym maestro to punkt zwrotny, który stawia Julii nowe wyzwanie. To szansa, której nie może odrzucić, nawet jeżeli razem z nią przychodzą kolejne fałszywe nuty — lęki, brak pewności siebie, wątpliwości. Ten kontrast między tym, co widoczne — sukces, talent, uznanie — a tym, co skrywane — wewnętrzne cierpienie, jest sercem tej powieści.
Autor bardzo dobrze oddaje psychologiczną intensywność przeżyć Julii. Wewnętrzne monologi, obserwacje własnych reakcji, krytyczne spojrzenie na siebie — wszystko to sprawia, że czytelnik może wejść w świat bohaterki i zrozumieć, że ból psychiczny bywa zupełnie realny, nawet jeśli nie widać go na zewnątrz. To, co zrobiło na mnie największe wrażenie, to nie scena spektakularnego załamania, ale momenty ciche, kiedy Julia staje przed lustrem, ocenia swoje wybory, zastanawia się, czy jeszcze chce grać — nie dla publiczności, ale dla siebie.
Równocześnie fabuła nie unika trudnych tematów — izolacji, niezrozumienia przez innych, strachu przed otoczeniem, które nie potrafi patrzeć za fasadę sukcesu. W tych fragmentach książka staje się przypomnieniem, że ludzie często noszą ciężary, których nie widać, że blask bywa maską.
Język powieści jest emotywny, miejscami poetycki, ale też na tyle przystępny, że czyta się to z napięciem, nie znużeniem. Opisy muzyki, przygotowań do koncertu, ale też ciszy po nim — wszystko to tworzy atmosferę, w której słuchanie i milczenie mają wielką wagę. Muzyka staje się metaforą — nuty Julii, te, które może zagrać, ale też te, które bólu nie pozwalają uciszyć.
Czasami miałam wrażenie, że wątków psychicznych jest bardzo dużo — Julia nosi w sobie tyle przemyśleń, że momentami ciężko było oddzielić chwile zwątpienia od decyzji działania. Dla niektórych czytelników może to być zbyt dużo introspekcji, by lektura była lekkim doświadczeniem — ale myślę, że to świadomy wybór autora.
„Symfonia nadziei” to książka, która nie daje łatwych odpowiedzi. Nie przekonuje, że wystarczy wstać i przetrwać koncert. Zamiast tego pokazuje, że odwagą bywa wytrzymać dzień po dniu, że nadzieja potrafi wybrzmieć mimo fałszywych nut, choćby najcichszych, i że czasem poznanie siebie oznacza przyjęcie własnej słabości.
Oceniam tę powieść na 8/10 — za odwagę w przedstawieniu tematu, za bohaterkę, której losy idą pod skórę, i za to, że zostawia dźwięk nadziei, nawet jeśli czasem najciszej. Jeśli szukasz książki, która będzie lekturą wymagającą, ale w zamian da dużo refleksji — ta jest dla Ciebie.
„Symfonia nadziei” Marcina Mikruta-Filipaka to powieść, która nie boi się sięgać w ciemność ludzkiej duszy — życie Julii, pianistki i wykładowczyni, która mierzy się z depresją, utratą i wewnętrznym chaosem, staje się przestrzenią, w której autor pokazuje, jak cienka potrafi być linia między genialnym występem a osobistym upadkiem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJulia jest postacią pełną sprzeczności. Z...
Recenzja
Premiera 22.07.2025
„Symfonia nadziei” – Marcin Mikrut-Filipiak
Współpraca reklamowa z @wydawnictwo_novaeres
Historia, która nacechowana jest mocnym brakiem pewności siebie i ciągłym zadawalaniem innych, a siebie uznawaniem za nic nie wartą. Julia to czterdziestoletnia kobieta, która ma wielki talent muzyczny. Gra na pianinie, uczy studentów i z czasem uda jej się nawet wykonać koncert. Jednak wewnętrznie jest pełna sprzeczności, cierpienia i bolączki. Obwinia się o pewne sprawy, co w ogóle nie powinna. Przyjmuje na swoje barki zbyt duży ciężar. Kobieta jest naprawdę miła, sympatyczna, ale też dużo przeszła. Ma problemy natury psychicznej, które nie pozwalają jej prawdziwe i szczęśliwie funkcjonować.
Autor pokazał całą psychikę osoby, która ma bardzo niskie poczucie własnej wartości i obwinia się o całe zło tego świata. Izoluje się od ludzi, ale ma momenty przychylności. Było dużo przemyśleń Julii o swojej sytuacji i ego czego się obawia. Mogłam zagłębić się w to co czuje i czego się obawia. To co ją spotkało jest bardzo trudne. Nie można powiedzieć, że powinna się wsiąść w garść i jakoś sobie poradzić. To nie jest takie proste. Zmiana w swojej psychice po latach udręki wcale nie jest takie proste. Ważne jest aby spróbować szukać pomocy. Chociaż to też nie gwarantuje sukcesu. To człowiek, sam musi chcieć i zrozumieć to co jest najważniejsze.
Wczułam się w tą historię i na każdym kroku mocno kibicowałam bohaterce, aby uwierzyła w siebie, swój talent, swoje możliwości i w innych ludzi. Nie wszystkie jej decyzje bym pochwaliła. Branie czegoś, bo akurat się nadarzyło nie jest dobrym pomysłem. Ale jestem też w stanie zrozumieć jej stan. Po tylu latach bycia niewidocznym i słabym psychicznie spowodowało, że brała co dawali. Jestem w stanie zrozumieć jej zachowanie. Znalezienie się nagle w zasięgu czyjegoś wzroku powoduje, że łapiemy się tego i nie puszczamy, pomimo, że widzimy znaki. Ten okruch zainteresowania powoduje, że stajemy się najedzeni, mimo, że zaraz jesteśmy jeszcze bardziej głodni. Ochłapy zainteresowania to zawsze będą tylko ochłapy. Julia doskonale to wie, ale cały czas się tego trzyma.
Bardzo piękna historia z przesłaniem i pokazaniem jak ktoś może cierpieć i czuć się gorszym. Ale też walki o samą siebie, bo Julia nie raz pokaże tę siłę, słabą, bo słabą ,ale zawsze jest. Czy wygra ze swoimi problemami ? Czy będzie jeszcze szczęśliwa ? Czy pozwoli by inni zawładnęli jej życiem ?
10/10
Recenzja
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPremiera 22.07.2025
„Symfonia nadziei” – Marcin Mikrut-Filipiak
Współpraca reklamowa z @wydawnictwo_novaeres
Historia, która nacechowana jest mocnym brakiem pewności siebie i ciągłym zadawalaniem innych, a siebie uznawaniem za nic nie wartą. Julia to czterdziestoletnia kobieta, która ma wielki talent muzyczny. Gra na pianinie, uczy studentów i z czasem uda jej...
Symfonia nadziei. Mocna, wymagająca, twarda powieść. Nie pozostawia obojętnym. Skłania do przemyśleń. Do przyglądaniecia się sobie, swojemu otoczeniu, światu. Do innego spojrzenia na człowieka obok, który być może potrzebuje pomocy, umiera dzień po dniu ,mimo, że pozornie żyje pełnią życia. Taka jest historia Julii, bohaterki powieści. Poznajemy ją jako kobietę sukcesu, muzyka, wykładowcę, nauczycielkę. Poważana, szanowana. Jednak w jej głowie, w jej sercu , w jej duszy panuje straszliwy mrok. Jej trudna przeszłość, z którą nie potrafi się rozliczyć, jej obecne komplikacje życiowe, z rodziną, z przyjaciółmi , z mężczyznami,powodują , że dzień po dniu walczy o przetrwanie. Każda godzina, każda chwila jest przepełniona cierpieniem, którego tak naprawdę nie można opisać, wyrazić, zdefiniować. Żeby poczuć ulgę posuwa się nawet do ranienia swojego ciała na różne, nieraz wymyślne sposoby. Kolejna konsekwencją jej stanu są myśli i pragnienia suicydialne. Poraniona do głębi fizycznie i psychicznie wydaje się być wrakiem człowieka, mimo, że ostatkiem sił walczy o to, by nikt nie poznał jej tajemnicy, jej stanu. Dostaje jednak prezent od losu. Propozycję zagrania wyjątkowo prestiżowego koncertu z wybitnym maestro, szanowanym i podziwianym na całym świecie. Julia powinna być zaszczycona i zachwycona. Jednak ciemności w jej sercu nie pozwalają w pełni radować się tą propozycją. Ten koncert może zmienić wszystko na lepsze, a jednak poraniony umysł Julii podsuwa najczarniejsze scenariusze, umniejsza jej talent, zdolności, jakby niszcząc w całości jej wiarę w siebie i wszystkie osiągnięcia. Co z nią będzie dalej, odsyłam do powieści. Moim zdaniem to poruszająca i wzruszająca książka. Pokazuje walki i zmagania. Wnętrze osoby chorej, w depresji , w samotności, w beznadziei. Pokazuje jak czarny może być świat. Uczy , że trzeba być czujnym w stosunku do bliskich i przyjaciół, żeby nie przeoczyć pewnych sygnałów, po których może już być za późno na pomoc. Pokazuje, że sukces nie zawsze idzie w parze z pięknym życiem. Mnie bardzo podobały się również opisy filozoficzne , zwłaszcza w kontekstach suicydialnych. Ta książka naprawdę pozostaje w czytelniku. A Julią może być każdy z nas. Najważniejsze co z tym zrobimy. Bo najtrudniejsza walka, to walka o siebie.
Symfonia nadziei. Mocna, wymagająca, twarda powieść. Nie pozostawia obojętnym. Skłania do przemyśleń. Do przyglądaniecia się sobie, swojemu otoczeniu, światu. Do innego spojrzenia na człowieka obok, który być może potrzebuje pomocy, umiera dzień po dniu ,mimo, że pozornie żyje pełnią życia. Taka jest historia Julii, bohaterki powieści. Poznajemy ją jako kobietę sukcesu,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTen tytuł mnie wołał, tak samo jak opis tej powieści, który mnie mocno zaciekawił, ale też dawał nadzieję na zarówno mocną jak i emocjonalną powieść obyczajową z trudnymi tematami, problemami psychicznymi i muzyką w tle. Ostatecznie muszę stwierdzić, że książka była dobra, ale coś mi w niej nie zagrało tak jak trzeba.
Julia jest kobietą dojrzałą, dobry status społeczny, a co więcej jest utalentowaną pianistką. Jednocześnie ta sama kobieta zmaga się z samotnością, jej duszę wypełnia pustka, której nie może i nie potrafi niczym wypełnić. Jej codzienność przypomina walkę o przetrwanie, a kolejne negatywne uczucia tylko jeszcze bardziej ją dobijają. Kobieta pomimo wielkich szans na rozwój własnej kariery wciąż się boi, skupia się na własnych niedoskonałościach i kolejnych problemach, nie wierzy w pomoc innych, także psychiatry, przez co coraz bardziej się gubi, a w jej głowie panuje chaos.
Miałam dość wysokie oczekiwania co do tej lektury. Opis książki stworzył w mojej głowie jakiś plan na to czego mogę się spodziewać, jednak moje wyobrażenia jednak niewiele miały wspólnego z tym co działo się w fabule. Już na samym początku poznajemy Julię, kobietę która w swoim czterdziestoletnim życiu już wiele przeszła, jej nieodłącznymi kompanami są muzyka i samotność. W tym samym momencie można zauważyć, że kobieta nie radzi sobie z emocjami, jest pogubiona, towarzyszą jej destrukcyjne myśli, które tylko potęgują jej obłęd. Nie dość, że jest ona całkowicie rozchwiana emocjonalnie w jej życiu wciąż dzieje się coś niedobrego, a ona sama już przestaje sobie z tym wszystkim radzić, ja sama podczas czytania zaczęłam się gubić w kolejnych katastrofach i aferach. Tutaj nieszczęścia nie chodzą parami, ale już chyba czwórkami.
Powieść jest trudna i bardzo złożona, choć na początku wszytko wydawało się łatwe i myślałam, że fabuła będzie bardziej przewidywalna, to z każdą kolejną stroną wyłaniał się coraz bardziej skomplikowany i mroczny obraz życia pianistki. Fabuła była wielowątkowa, wokół główniej bohaterki wiele się działo, ja mam wrażenie że panował obok niej tak samo wielki chaos jak ten w jej głowie. Powiem szczerze, że w pewnym momencie całkowicie się pogubiłam, co jest prawdą co kłamstwem, kto jest normalny a kto nie, kto jest przyjacielem, a kto chce wykorzystać zagubienie Julii do własnych celów. Mam wrażenie, że całej tej fabularnej otoczki było po prostu za dużo. Z kolei zaś czuję ogromny niedosyt w odniesieniu do wątków poświęconych problemom psychicznym. Widzimy problem, obserwujemy jak się on pogłębia, i jak utalentowana kobieta się stacza, jednak autor poskąpił nam szczegółów odnośnie odbicia się od dna. Elementy poświęcone walce z problemami czy drodze ku lepszemu jakoś mi się zgubiły, na końcówce powieści większość wątków wydawała mi się zbyt ogólna, niedopieszczona, zabrakło mi tu takiej kwintesencji wydarzeń, przez co nie czuję się usatysfakcjonowana. Samo zakończenie też mnie nie zadowala, w sumie nie wiem co mam o nim sądzić, coś na tej końcówce mi po prostu nie zagrało.
Z moich założeń na temat książki sprawdziło się to, że była to lektura mocna i emocjonalna. Ta historia wręcz boli, niektóre opisy są bardzo obrazowe i niektórym czytelnikom mogą się wydawać drastyczne. Autor w fabule skupia się na zachowaniach autodestrukcyjnych, na okaleczaniu się, na cierpieniu, na uczuciach pustki, żalu i samotności. Opisane wydarzenia nie mieszczą się w głowie, a towarzyszące temu wszystkiemu napięcie i niepewność dalszych wydarzeń powoduje ciężkość nie tylko samej fabuły ale i myśli. Tej książki nie da się przeczytać na raz, fabuła jest przytłaczająca, ilość problemów, elementów psychologicznych czy nawet filozoficznych, może męczyć, nużyć a nawet dołować, ja sama czuję się po tej lekturze mocno przytłoczona, a to mało kiedy się zdarza.
Książka napisana w bardzo dobrym stylu, pomysł na fabułę jest interesujący i oryginalny, a samo wykonanie też robi piorunujące wrażenie. Dominują tutaj opisy, przez co czytanie mi się dłużyło, do tego panujący chaos, mimo że kontrolowany przez autora bardzo mnie wymęczył, przez co naprawdę ciężko mi się tą historię czytało. Dawno tak bardzo nie ucieszył mnie koniec powieści, tutaj nawet pomimo tego, że mam mieszane uczucia pod względem zakończenia, naprawdę odetchnęłam z ulgą, że to już koniec. Powieść jest warta uwagi, ale szczerze mówiąc polecałabym ją osobom lubujących się w ciężkich i złożonych historiach.
Ten tytuł mnie wołał, tak samo jak opis tej powieści, który mnie mocno zaciekawił, ale też dawał nadzieję na zarówno mocną jak i emocjonalną powieść obyczajową z trudnymi tematami, problemami psychicznymi i muzyką w tle. Ostatecznie muszę stwierdzić, że książka była dobra, ale coś mi w niej nie zagrało tak jak trzeba.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJulia jest kobietą dojrzałą, dobry status społeczny, a...
Zapraszam na „Symfonię nadziei” Marcina Mikrut – Filipak. To prawdziwa symfonia wielu emocji, uczuć i prawdy drzemiącej w każdym z nas.
Znudzenie, bezsilność, brak wiary we własne możliwości oznacza popadnięcie w rutynę, melancholię i depresję. To powoduje, że emanujemy brakiem energii, apatią i znużeniem. Julia jest pianistką, wybitną i wykształconą osobą. Jednak wiele wydarzeń z jej życia doprowadziło ją do smutnych i wręcz przykrych myśli. Czy odnajdzie w sobie silę do walki i t optymizmu życia? Osamotnienie jest jedną z naszych współczesnych chorób. Dotyka nietylko ludzi będących na emeryturze, wdów, dotyczy ludzi zwyczajnych, z naszego bloku, domu, podwórka, szkoły itd. Wkracza do biur, prywatnych domów, sklepów, czy innych obiektów. Uwidacznia się w słabnącym oddziaływaniu na siebie ludzi. Czy kogoś obchodzę? Czy warto to robić? Czy warto żyć? To pytania, które stawia sobie człowiek, kiedy dotyka go uczycie osamotnienia i przykrości. Możemy wiele znieść, ale jeśli jest jeszcze ktoś, komu na nas zależy.
Julia dostaje propozycję gry u znanego mistrza. Jednak w głowie ma różne myśli. Wątpi w siebie. Nie wierzy w powodzenie, nic ją nie cieszy. Czy starczy jej sił, by żyć dalej, zagrać koncert życia i nie poddawać się? Zapraszam do lektury.
Do zaczytania!
Zapraszam na „Symfonię nadziei” Marcina Mikrut – Filipak. To prawdziwa symfonia wielu emocji, uczuć i prawdy drzemiącej w każdym z nas.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnudzenie, bezsilność, brak wiary we własne możliwości oznacza popadnięcie w rutynę, melancholię i depresję. To powoduje, że emanujemy brakiem energii, apatią i znużeniem. Julia jest pianistką, wybitną i wykształconą osobą. Jednak wiele...
Sięgnęłam do tej książki po bardzo pozytywnym zaskoczeniu po przeczytaniu pierwszej powieści tego Autora. Poprzednia książka wywarła na mnie duże wrażenie i byłam ciekawa czy i kolejna będzie równie dobra. Bo to różnie bywa. I jak się okazało nie zawiodłam się . Symfonia nadziei jest prawdziwie symfonia emocji. Towarzyszymy Julii , pianistce, która zmaga się z wieloma demonami. A najgorszym z nich jest depresja. Książka bez pardonu opisuje jej autoagresję, jej myśli samobójcze, jej sposoby dawania sobie pozornej ulgi w okrutnym cierpieniu duszy. Można by powiedzieć że kobieta jest spełniona, bo ma talent, dobrą pracę, podziw i szacunek. A tu jednak jest zatopiona w bólu, cierpieniu, beznadziei i ciemności. Autor znów porusza trudny temat. Może nawet trochę temat tabu bo wszelkie choroby czy zaburzenia psychiczne wciąż jakby były w Polsce naznaczone, stereotypowo oceniane, chowane pod przysłowiowy dywan. A dla wielu osób przyznanie się przez sobą , albo innymi , że ma się taki problem jest wręcz końcem świata. W tej książce pokazane jest z czym musi się zmagać taka chorą osobą. Pokazane jest jak różne są reakcje środowiska, przyjaciół, rodziny. Pokazane konsekwencje milczenia i działania. Julia w końcu sięga po pomoc lekarza psychiatry. I tu też jest pokazane doskonale ile taka decyzja kosztuje osobę chora. Na co się naraża w środowisku. Julia się przełamała. Ale czy nie za późno? Fajnie Autor opisuje wiele rzeczy właśnie z perspektywy chorego. Osoba zdrowa widzi inaczej, osoba chora inaczej. Nawet to, że Julia dostaje wymarzoną dla każdego muzyka ofertę zagraniania bardzo ważnego koncertu nie jest w stanie sprawić jej radości. Wręcz przeciwnie. Jakby przysporzyło nowych cierpień, nowych zmartwień, jescze bardziej umniejszyło jej wartość jako osoby. Powieść jest bardzo mocna. Dla mnie,która wiem co to depresja jest też powieścią prawdziwą. Znam te stany i faktycznie tak właśnie to wygląda, tak to było przynajmniej u mnie. Wiele rzeczy jest mi znajomych. I czytałam ta powieść z wielkimi emocjami, ale i zadowoleniem , że ktoś podjął taki temat bez łagodzenia. No depresja nie jest łagodna. Jest okrutna. Często niestety kończy się śmiercią. Albo przynajmniej wykluczeniem społecznym. Nawet jak jest się wybitna persona, z pozycją, z majętnością to nie ma większego znaczenia. Depresja atakuje bezlitośnie. I takie książki są potrzebne. Żeby ludzie zrozumieli co czuje taka osoba. Jak postrzega. Jak rozumuje. I przede wszystkim żeby nie bali się pomóc. Bo to czasem może uratować życie. Czy Julii się udało? Czy dała sobie pomóc? Czy pomoc przyszła na czas? To już zachęcam do lektury. Ja polecam bardzo. Dużo mi ta książka dała. Gratuluję Autorowi
Sięgnęłam do tej książki po bardzo pozytywnym zaskoczeniu po przeczytaniu pierwszej powieści tego Autora. Poprzednia książka wywarła na mnie duże wrażenie i byłam ciekawa czy i kolejna będzie równie dobra. Bo to różnie bywa. I jak się okazało nie zawiodłam się . Symfonia nadziei jest prawdziwie symfonia emocji. Towarzyszymy Julii , pianistce, która zmaga się z wieloma...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Symfonia nadziei" zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie. To książka opowiadająca historię Julii, która jest wybitną pianistką, szanowaną i podziwianą, ale mimo to jej życie jest według niej jednym wielkim dramatem. Zmaga się z ogromnymi cierpieniami, ciemnościami, traumami. Ucieka się do samookaleczeń i robienia sobie krzywdy, aby doznać chociaż chwilowej ulgi, nieobce jej są myśli i pragnienia samobójcze. W dodatku jej otoczenie nie potrafi dać jej wsparcia i zrozumienia. Różne wydarzenia z jej życia potęgują jeszcze poczucie osamotnienia, pustki, cierpienia. Ból istnienia i beznadzieja stają się jej codziennością. Mimo to nie wierzy w to, że ktokolwiek może jej pomóc. Nie wierzy w pomoc specjalisty, psychiatry czy psychologa . A jej depresja nasila się z każdym dniem . Nawet propozycja zagrania prestiżowego koncertu wraz z wybitnym wirtuozem , który dla każdego innego muzyka byłby spełnieniem marzeń, nie jest w stanie wyrwać ją z jej ciemności. Ta powieść to pokazanie bez cenzury i bez upiększania tego, jak straszliwym stanem może być depresja. To pokazanie bólu, który mimo, że jest nie fizyczny, to doskwiera nieraz mocniej niż fizyczne dolegliwości. To pokazanie cierpienia i bezgranicznej pustki osób w depresji, w kryzysie emocjonalnym. To odważne wejście w świat takiego człowieka, pokazanie jego myślenia, jego spojrzenia na świat, jego postrzegania rzeczywistości. Autor nie boi się dotykać trudnych kwestii suicydialnych. Opisuje ze szczegółami stan takiej osoby i jej perspektywę. To kolejna powieść tego Autora poruszająca trudne kwestie, dotykająca tematów tabu, pokazująca temat bez cenzury i upiększania, w całkowitej i chwilami brutalnej prawdzie. Autor przeprowadza wręcz psychologiczną analizę osoby w depresji,ale też doskonale pokazuje reakcje otoczenia, które jak wiemy bywają różne. Czasem bliscy się odsuwają, czasem boją,czasem udają, że nie widzą kryzysu i cierpienia człowieka , czasem nie wiedzą jak się zachować. A nieraz wystarczy tylko być, wesprzeć, wziąć za rękę, by dać odczuć bliskiemu, że nie jest sam, że nie deprecjonuje się jego bólu. Czy Julia poradzi sobie ze swoim życiem? Czy depresja ją pokona? Czy to ona wyjdzie zwycięsko z walki o swoje życie i karierę? Odsyłam do książki i polecam z całego serca.
"Symfonia nadziei" zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie. To książka opowiadająca historię Julii, która jest wybitną pianistką, szanowaną i podziwianą, ale mimo to jej życie jest według niej jednym wielkim dramatem. Zmaga się z ogromnymi cierpieniami, ciemnościami, traumami. Ucieka się do samookaleczeń i robienia sobie krzywdy, aby doznać chociaż chwilowej ulgi, nieobce jej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to