W cieniu drzew

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Seria:
- Biblioteka Rocznika Fantastycznego
- Data wydania:
- 2025-06-10
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-06-10
- Liczba stron:
- 230
- Czas czytania
- 3 godz. 50 min.
- Język:
- polski
W cieniu drzew gniazdują ptaki, w cieniu drzew stoi stary zakładowy basen, snuje się opowieść o automatach z grami i cicho trwają groby żołnierzy z Wielkiej Wojny. W cieniu drzew lądują te skurwysyny z Procjona i spoczywają na zawsze bohaterowie radioaktywnej zimy.
W cieniu drzew jest cicho, pusto i samotnie.
______________
Przekrojowy zbiór opowiadań Bartka Biedrzyckiego zawiera zarówno teksty premierowe jak i retrospektywne. Większość opowiadań jest fantastyczna. W skład zbioru wchodzą:
The Pixies (komiks)
Opowieści gumowe
Przemijamy
Noc na dużej ziemi (cykl S.T.A.L.K.E.R.)
Spotkanie w tunelach (cykl Opowieści z postapokaliptycznej aglomeracji)
Incydent
Zrobiłem, co musiałem
Białe demony (cykl Opowieści z postapokaliptycznej aglomeracji)
Kamienne kręgi
Taras
Sista gången jag såg Annie (cykl Gyllene tider)
Kung av sand (cykl Gyllene tider)
Krótka historia sceny tishowej w kręgu podstołecznym (cykl Gyllene tider)
Raport z obserwacji DM-S-3
W cieniu drzew (cykl Opowieści z postapokaliptycznej aglomeracji)
Zbiór inauguruje serię wydawniczą Biblioteka Rocznika Fantastycznego.
Kup W cieniu drzew w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki W cieniu drzew
Poznaj innych czytelników
14 użytkowników ma tytuł W cieniu drzew na półkach głównych- Chcę przeczytać 10
- Przeczytane 4
- Posiadam 3
- Ksiażka do recenzji 1
- Opowiadania/Nowele 1
- Fantasy Horror SF 1
- Posiadam - nieprzeczytane 1
- Postapokalipsa, przetrwanie, dystopia itp. 1
- Mam 1
- Chcę 1











































OPINIE i DYSKUSJE o książce W cieniu drzew
„W śmierci jest coś niezrozumiałego, coś bezbronnego i rozczulającego, a jednocześnie coś złowieszczego. Oto istota, która zgodnie ze swą naturą była żywa minutę temu teraz już nie istnieje. Zaczął się proces rozpadu świata, nastąpił jego jednostkowy koniec.”
„To ciągle jest Pogranicze - niby już nie Zona, ale z nią jak z kobietą - nigdy nie utrafisz. Zawoła cię Duża Ziemia, zagapisz się i zginiesz. Nic gorszego nie ma dla stalkera niż przedwczesne odprężenie. Poczujesz się swobodniej, zagapisz i bach, zostaje przemielona sterta łachów.”
„Ciche, skarżące się głosy. Przeciągłe, ochrypłe, jękliwe. Długi, żałośliwy lament pokonanych, który mieszał znane dzieciom słowa z obcymi. Niektóre brzmiały znajomo, ale miały dziwną, śpiewną intonację, wymawiane były miękko, jakby daleki, tęskny zaśpiew, przywodzący na myśl rozległe puste połacie.”
Nie jestem tym samym czytelnikiem, którym byłem na początku swojej przygody z książkami, jednak zazwyczaj chętnie wracam do autorów, którzy ukształtowali moje literackie gusta kilka lat temu. Bartka Biedrzyckiego poznawałem jeszcze kiedy jako młody nieopierzony czytelnik, gdy zaczytywałem się w postapokaliptycznym “Kompleksie 7215”, dlatego kiedy pojawiła się zapowiedź jego kolejnej książki w Wydawnictwie IX, po prostu wiedziałem, że nie przejdę obojętnie.
Prezentowane dziś “W cieniu drzew” to w zasadzie przekrój opowiadań Bartka z różnego okresu życia i jednocześnie zbiór historii przeważnie fantastycznych, skąpanych w tytułowym cieniu. Niemi świadkowie historii, w większości mijani z obojętnością są kronikarzami spraw niezwykłych a czasami wystarczy usiąść na chwilę i wsłuchać się w ich szum, by dostrzec ukryte w nich historie. Czasem są to wielkie kosmiczne eskapady, innym razem podróże po zrujnowanym krajobrazie, a w jeszcze innym przypadku przyziemne i „zwykłe” opowieści o dorastaniu, pierwszych miłościach i wszechobecnym przemijaniu.
Zagłębiając się w zbiór inaugurujący serię wydawniczą Biblioteki Rocznika Fantastycznego dostajemy różnorodność tematów będących sporym zaskoczeniem dla czytelników znających dotąd Bartka za sprawą postapo czy sci-fi. Osobiście nie jestem wielkim fanem opowieści o wiodącym motywie obyczajowym czy człowiekiem, który w literaturze szuka kwestii przemijania, jednak jako czytelnik doceniam otwartość Biedrzyckiego, plastyczność jego opisów i sumę życiowych doświadczeń, które przedstawiał w kolejnych historiach. Wybrane opowieści są tu jak delikatny szept drzew, inne grzmią niczym liście podczas burzy, a pozostałe mają w sobie zarówno tą delikatność, jak i uderzenie.
Wszystko w zależności od danej historii.
Nie widzę większego sensu nad opisywaniem każdego opowiadania, a zamiast tego poniżej skupię się na kilku w moich ocenie najlepszych, trwale znaczących ślad w środku czaszki. Tak jak wspomniałem zbiór jest dość różnorodny więc liczę się z tym, że opinie innych czytelników, mogą się znacząco różnić. I w sumie o to, w tym wszystkim przecież chodzi. O dyskusję i wymianę zdań.
Pierwsze wyróżnienie, czyli „Noc na dużej ziemi” przeniosło mnie prosto do świata S.T.A.L.K.E.R’a , które jak już wspomniałem śledziłem kilka lat temu za sprawą gier i książek z Fabryki Słów. Oczami poszukiwacza przygód, Bożokorowa doświadczyłem wszystkich emocji zarówno tych z radioaktywnej strefy, jak i z niezwykłych relacji międzyludzkich, które w tamtych rejonach są zazwyczaj dzikie. Sprawdza się tu pogląd, że w tego typu opowieściach najgorszymi zwierzętami są inni ludzie.
Drugie opowiadanie pt. „Spotkanie w tunelach” zabrało mnie w nostalgiczną podróż po uniwersum wspomnianego wyżej Kompleksu 7215, rozgrywającego się w powojennym warszawskim metrze. Polska odpowiedź na Metro 2033 nie zrobiła na świecie takiego szumu, jednak tak zwyczajnie lubię te opowieści. Mają ten aromat ziemi i promieniowania.
Kolejne pt. „Zrobiłem, co musiałem” to perła tego zbioru. Były policjant w wielkim amerykańskim mieście, ciężkie sprawy, w które nie chcą się bawić służby, whiskey, jazz i piękne kobiety proszące o pomoc przy sprawach dotyczących ich mężów. Czytając opowieść Philla Williamsa, czułem się prawie jakbym był na miejscu tuż obok.
„Białe demony” znalazły się tu za odmienne podejście do „Kompleksu 7215”, gdzie akcja przeskakuje dosłownie do góry, tuż nad ziemski glob. Znowu mogłem się cofnąć do początku uniwersum i oczami zupełnie nowych bohaterów, spojrzeć na anihilację, która zapoczątkowała cały cykl. Tytuł jest bardzo przewrotny, jak sami zobaczycie odnoszący się do końca opowieści.
Na sam koniec chciałbym wyróżnić tytułowe „W cieniu drzew”, które zabrały mnie ponownie do warszawskiego metra z wspomnianego wyżej kompleksu. Bartek, człowiek, który znalazł się w niewłaściwym miejscu i o niewłaściwym czasie podróżuje przez kolejne korytarze, trafiając w końcu do obiecującej linii, gdzie będzie mógł zacząć wszystko na nowo. Czy mu się to uda? Sami zobaczycie.
Polecam. „W cieniu drzew” to przyjemna rozrywka na kilka godzin/dni w zależności od dysponowanego czasu.
„W śmierci jest coś niezrozumiałego, coś bezbronnego i rozczulającego, a jednocześnie coś złowieszczego. Oto istota, która zgodnie ze swą naturą była żywa minutę temu teraz już nie istnieje. Zaczął się proces rozpadu świata, nastąpił jego jednostkowy koniec.”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„To ciągle jest Pogranicze - niby już nie Zona, ale z nią jak z kobietą - nigdy nie utrafisz. Zawoła cię Duża...