rozwińzwiń

Zabójczynie. Kobiety, które niosły chaos i śmierć

Okładka książki Zabójczynie. Kobiety, które niosły chaos i śmierć autora Małgorzata Czapczyńska, 9788383171623
Okładka książki Zabójczynie. Kobiety, które niosły chaos i śmierć
Małgorzata Czapczyńska Wydawnictwo: Pascal reportaż
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Data wydania:
2025-06-04
Data 1. wyd. pol.:
2025-06-04
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383171623
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zabójczynie. Kobiety, które niosły chaos i śmierć w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Zabójczynie. Kobiety, które niosły chaos i śmierć

Średnia ocen
7,0 / 10
23 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Zabójczynie. Kobiety, które niosły chaos i śmierć

Sortuj:
avatar
259
84

Na półkach:

To dobra pozycja dla osób, które dopiero zaczynają interesować się kryminologią. Czyta się szybko, fragmenty fabularyzowane dodają opowieści płynności. Niestety, jeśli ktoś w temacie "siedzi" dłużej szybko dostrzeże pewną wtórność i dziury bibliograficzne. Można też się przyczepić do niezbyt dokładnej korekty. Same historie są oczywiście wstrząsające i ciekawe, ale nie tylko treść tworzy książkę, lecz też sposób jej podania. Zatem: poprawnie, ale bez szału.

To dobra pozycja dla osób, które dopiero zaczynają interesować się kryminologią. Czyta się szybko, fragmenty fabularyzowane dodają opowieści płynności. Niestety, jeśli ktoś w temacie "siedzi" dłużej szybko dostrzeże pewną wtórność i dziury bibliograficzne. Można też się przyczepić do niezbyt dokładnej korekty. Same historie są oczywiście wstrząsające i ciekawe, ale nie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
249
246

Na półkach: , ,

Kobiety słaba płeć? Nic podobnego, są zdolne do wielokrotnego zabójstwa i innych odrażających zbrodni , w niektórych przypadkach są bardziej przerażające od mężczyzn. Miła gospodyni domowa, uśmiechnięta babcia, profesjonalna pielęgniarka, esesmanka z obozu śmierci - to tylko kilka okrutnych i pozbawionych skrupułów postaci. Dla czytelników o mocnych nerwach

Kobiety słaba płeć? Nic podobnego, są zdolne do wielokrotnego zabójstwa i innych odrażających zbrodni , w niektórych przypadkach są bardziej przerażające od mężczyzn. Miła gospodyni domowa, uśmiechnięta babcia, profesjonalna pielęgniarka, esesmanka z obozu śmierci - to tylko kilka okrutnych i pozbawionych skrupułów postaci. Dla czytelników o mocnych nerwach

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
157
154

Na półkach:

Książka jedynie dla osób, które nie mają pojęcia o true crime. Jeśli ktoś tematem się interesuje, nic nowego się nie dowie. Większość historii bardzo wtórna, research pobieżny, psychologizowanie i wnioski płytkie, zdarzają się błędy językowe. Gwiazdki daję jedynie za niektóre historię, które były dość ciekawe.

Książka jedynie dla osób, które nie mają pojęcia o true crime. Jeśli ktoś tematem się interesuje, nic nowego się nie dowie. Większość historii bardzo wtórna, research pobieżny, psychologizowanie i wnioski płytkie, zdarzają się błędy językowe. Gwiazdki daję jedynie za niektóre historię, które były dość ciekawe.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
177
176

Na półkach:

Zbrodnia niejedno ma imię i nie posiada płci lecz różnią się od siebie sposobem i motywem a przede wszystkim tym jak były karane. W obecnych czasach i na przestrzeni czasu 100 czy 200 lat temu co było wykorzystywane do ich zrealizowania jak i również iz nie były po pełnione w afekcie a dobrze zaplanowane dlatego też dokonywano i praktykowano przez wiele dekad nim doszło do skazania o ile wogole kiedy kolwiek doszło .Na przełomie XIX i XX wieku były wykonywane kary śmierci głównie po przez powieszenie a o wyroku decydowała ława przysięgłych .Morderstwa były bardzo wyrachowane ponieważ kobiety wykorzystywały swoje zawody między m.in pielęgniarka czy pomoc domowa a także kobiety zajmujące się dziećmi .Najczęściej używały do tego trucizny głównie z powodu braku technologi i nie wykonywania Autopsji tzw sekcji zwłok .Słabo wykrywalne metody śledcze i brak badań dna czy rozgłos medialny był praktycznie zerowy .W książce zostały opisane kobiety których nazwiska są nam nieznane ale ich czyny na zawsze zapamiętane .

Zbrodnia niejedno ma imię i nie posiada płci lecz różnią się od siebie sposobem i motywem a przede wszystkim tym jak były karane. W obecnych czasach i na przestrzeni czasu 100 czy 200 lat temu co było wykorzystywane do ich zrealizowania jak i również iz nie były po pełnione w afekcie a dobrze zaplanowane dlatego też dokonywano i praktykowano przez wiele dekad nim doszło do...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1050
940

Na półkach: , , ,

Czy kobiety są zdolne do dokonania morderstwa? Zaplanowania go w najdrobniejszych szczegółach i odebrania z zimną krwią życia drugiemu człowiekowi? Dzięki licznym publikacjom, programom telewizyjnym i podcastom jesteśmy świadomi, że tak właśnie jest - zbrodnicze instynkty nie są cechą tylko jednej płci. Obecnie, dzięki szybkiemu przekazowi informacji, dowiadujemy się „na świeżo” o dokonywanych przez kobiety zbrodniach, możemy na bieżąco śledzić toczące się przeciw nim procesy. A jak było dawniej? … Z reportażu Małgorzaty Czapczyńskiej dowiadujemy się, że i przed laty kobiety także niosły śmierć...
Małgorzata Czapczyńska swoją najnowszą publikację poświęciła zabójczyniom, które okrutnych zbrodni dokonały na przełomie XIX i XX wieku. Nie znajdziemy tu jednak krwawych opisów makabrycznych przestępstw, autorka skupia się bowiem na motywach ich dokonania, ale przede wszystkim na portretach psychologicznym ich sprawczyń. W „Zabójczyniach” przedstawione mamy sylwetki 16 morderczyń żyjących 100 czy 200 lat temu. To już spora grupa postaci, na podstawie której czytelnik może wyciągnąć pewne wnioski – doszukać się cech wspólnych morderczyń, zastanowić się nad przyczynami popełnienia przez nie karygodnych czynów, czy spróbować dokonać analizy meandrów ludzkiej psychiki. Autorka w swojej najnowszej książce opisała m.in. trucicielki mordujące swoje rodziny, pielęgniarkę mającą na sumieniu życie wielu jej podopiecznych, najsłynniejszą dzieciobójczynię przedwojennej Łodzi, zielarkę z Półwyspu Bałkańskiego, która pomagała mężatkom pozbyć się ich mężów, okrutną esesmankę, demoniczną położną z Japonii pozbywającą bez skrupułów życia noworodków pozostawionych pod jej opieką, czy mieszkankę Nowego Orleanu, która swoim niewolnikom stworzyła piekło na ziemi.
Opowieści o kolejno przedstawianych zabójczyniach są krótkie, kilkunastostronicowe, ale bogate w informacje. Zaczynają się krótkim wstępem dotyczącym dzieciństwa kobiet, które, w większości przypadków, miało duży wpływ na psychikę bohaterek, a co za tym idzie, na dokonywane przez nie czyny. Poznajemy również ich dalsze losy oraz zbrodnie, których były sprawczyniami. Historia każdej z bohaterek kończy się informacją o tym, czy udało się udowodnić dokonane morderstwa i ukarać ich wykonawczynię. Były bowiem przypadki, kiedy to z powodu niedoskonałych w ówczesnych czasach metod śledczych, i co się z tym wiąże, braku wystarczających dowodów, morderczynie były uniewinniane.
„Zabójczynie. Kobiety, które niosły chaos i śmierć” to wiarygodnie napisany reportaż, świadczyć o tym może bardzo bogata bibliografia. Wartością dodaną książki są liczne fotografie oraz rysunki wykonywane na salach rozpraw.
Książkę Małgorzaty Czapczyńskiej czyta się z dużym zainteresowaniem, ogromnymi emocjami, ale też z niedowierzaniem w przedstawione, makabryczne zdarzenia. Nie jest to jednak publikacja mająca na celu nagłośnienie zbrodni sprzed lat, czy przyciągnięcie uwagi odbiorcy ich przerażającymi obrazami. Mobilizuje ona czytelnika do refleksji nad bohaterkami przedstawionych historii, zastanowienia się nad ciągiem przyczynowo – skutkowym ich działań.
Dla czytelników, którzy w kręgu swoich zainteresowań mają literaturę faktu z gatunku true crime, publikacja ta będzie nie lada gratką.

Czy kobiety są zdolne do dokonania morderstwa? Zaplanowania go w najdrobniejszych szczegółach i odebrania z zimną krwią życia drugiemu człowiekowi? Dzięki licznym publikacjom, programom telewizyjnym i podcastom jesteśmy świadomi, że tak właśnie jest - zbrodnicze instynkty nie są cechą tylko jednej płci. Obecnie, dzięki szybkiemu przekazowi informacji, dowiadujemy się „na...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
506
493

Na półkach:

Pamiętacie taki program "997"? Baliśmy się go oglądać, a jednak był bardzo ciekawy. 📝☕🌷
Podobnie jest z najnowszą książką Małgorzaty Czapczyńskiej pt. "Zabójczynie. Kobiety, które niosły chaos i śmierć", którą otrzymałam do recenzji od Wydawnictwa Pascal.
Znając świetne pióro Małgorzaty Czapczyńskiej, autorki bloga "Moje Wyspy", wielu znakomitych reportaży, a także poruszającej książki obyczajowej pt. "Kochankowie z deszczu" postanowiłam zagłębić się w tej niełatwej i nie ma co ukrywać przerażającej lekturze.
Autorka kreśli tu sylwetki 16 kobiet, okrutnych seryjnych zabójczyń, które żyły 100 lub 200 lat temu. Nie tylko opisuje ich przerażające zbrodnie, ale wnika głębiej. Sięga do ich czasu dzieciństwa, do domów i środowiska rodzinnego, w którym wyrosły. Nierzadko ich smutne doświadczenia z młodości miały wpływ na to, kim się stały.
Poznajemy tu m.in. pielęgniarkę, która ze względu na swą profesję wzbudziła szacunek starszych ludzi. Oni przyjęli ją pod swój dach, a ona zadała im śmierć. Czytamy o słynącej z okrucieństwa żonie komendanta obozu koncentracyjnego z Dachau, bogatej mieszkance Nowego Orleanu, która znęcała się nad swoimi niewolnikami czy staruszce zielarce, która sprzedawała kobietom swoje śmiercionośne mikstury, a te aplikoway ją swoim mężom...
Zadziwiające jest to, że na codzień kobiety te prowadziły całkiem normalne życie, niektóre chodziły do kościoła i cieszyły się szacunkiem otoczenia. Dopiero, gdy na jaw wychodziły ich zbrodnie, opinia publiczna doznawała szoku...
Czy kobiety są równie okrutne jak mężczyźni? Czy planują swoje zbrodnie, czy działają głównie w afekcie? Jakimi pobudkami się kierują? I co sprawia, że stają się potworami?
Na te wszystkie pytania znajdziecie odpowiedź w tej pełnej emocji książce, którą czyta się błyskawicznie i z ogromnym zainteresowaniem. Musimy pamiętać, że bohaterki reportażu żyły w XIX i XX wieku, ale takie okrucieństwa mają miejsce i dziś...
Z pewnością nie jest to lektura dla każdego, ale jeśli się skusicie, nie będziecie mogli oderwać się od czytania!

Pamiętacie taki program "997"? Baliśmy się go oglądać, a jednak był bardzo ciekawy. 📝☕🌷
Podobnie jest z najnowszą książką Małgorzaty Czapczyńskiej pt. "Zabójczynie. Kobiety, które niosły chaos i śmierć", którą otrzymałam do recenzji od Wydawnictwa Pascal.
Znając świetne pióro Małgorzaty Czapczyńskiej, autorki bloga "Moje Wyspy", wielu znakomitych reportaży, a także...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
191
190

Na półkach:

Nie po raz pierwszy sięgam po książkę Małgorzaty Czapczyńskiej i stąd wiem, że czeka mnie coś niezwykłego, gdyż autorka podejmuje trudne i nieoczywiste tematy.

Zbrodnie, zagadki kryminalne, programy, słuchowiska, podcasty przedstawiające morderstwa, cieszą się ogromną popularnością. Ekscytujemy się nimi na co dzień, oglądając w telewizji najnowsze informacje i z przerażeniem słuchamy o tych wydarzeniach. W tej książce odnajdziemy kobiety, które żyły sto lub dwieście lat temu. Wtedy nikt nie pomyślał, że pod tym, czasem ciepłym wyrazem twarzy, drobną posturą, skrywają się zabójczynie.

Odnajdziemy tu pielęgniarkę, która posuwała się do morderczych eksperymentów oraz opiekunkę do dzieci, która zabijała powierzone jej niemowlęcia. Okrutna czarna wdowa oraz wzbudzająca postrach esesmanka czy serdeczna gospodyni domowa, która okazała się trucicielką. To wszystko brzmi potwornie przerażająco. I zapewne rodzi się jedno pytanie, dlaczego do tego doszło, co spowodowało, że te kobiety w ogóle pomyślały o tak okropnych czynach. Może odpowiedzi na te pytania odnajdziemy w książce, czym się kierowały i co sprawiło, że stały się potworami.

Autorka przedstawia szesnaście kobiet, o których tak naprawdę nie chcielibyśmy czytać, ale one były, istniały i robiły te wszystkie okrutne rzeczy. Znajdziemy tu opisy makabrycznych zbrodni popełnionych przez kobiety na przełomie dziewiętnastego i dwudziestego wieku. Bazowały na wiecznym przekonaniu, że kobieta jest bezbronną, delikatną, słabą istotą. Dlatego podejrzenia na nie padały na samym końcu, bo uśmiechnięte, niedające po sobie zupełnie poznać, dopuszczały się zuchwałych zbrodni. Szok i niedowierzanie towarzyszyło opinii publicznej, że lubiana pełna empatii pielęgniarka przyznała się do trzydziestu zabójstw, ale podejrzewano ją aż o sto. Umiały zabijać z zimną krwią i to robiły, po czym powracał do swoich codziennych obowiązków, jakby nigdy nic.

„Zabójczynie. Kobiety, które niosły chaos i śmierć.” to reportaż, przedstawiający kobiety, o których nigdy byśmy nie powiedzieli, że mogą posunąć do takich czynów. Autorka dała nam pełen obraz tych zbrodni, od planowania, po ich wykonanie i to, w jaki sposób udało się policji ująć sprawczynię. Bardzo ważnym elementem historii jest powrót do ich dzieciństwa i analiza czy to, że miały trudne traumatyczne relacje rodzinne, spowodowało takie, a nie inne zachowania, czy może zaburzenia psychiczne, na które cierpiały? Działały z determinacją, wykazywały się bezdusznością i zupełnym brakiem empatii. Zabijanie dla nich nie było niczym strasznym, a przeciwnie, czerpały z tego przyjemność. Przerażające opisy działają na wyobraźnie, a ich historie mogłyby posłużyć do stworzenia mrocznych filmów, szczególnie thrillerów. Jeżeli chcecie się dowiedzieć, jak zabijają kobiety, co nimi kieruje, zajrzyjcie do książki Małgorzaty Czapczyńskiej.

Nie po raz pierwszy sięgam po książkę Małgorzaty Czapczyńskiej i stąd wiem, że czeka mnie coś niezwykłego, gdyż autorka podejmuje trudne i nieoczywiste tematy.

Zbrodnie, zagadki kryminalne, programy, słuchowiska, podcasty przedstawiające morderstwa, cieszą się ogromną popularnością. Ekscytujemy się nimi na co dzień, oglądając w telewizji najnowsze informacje i z...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
721
541

Na półkach: , ,

Małgorzata Czapczyńska tym razem, oddaje w ręce czytelników publikację intrygującą i mroczną. Na stronach swojego reportażu, zabiera nas w niepokojącą podróż w głąb kobiecej psychiki, ukazując, że zbrodnia i okrucieństwo, nie znają płci.
Przedstawiając postacie zbrodniarek m.in. Tillie Klimek, Baby Anujki, Mary Ann Cotton, Leonardy Cianciulli - okrutnych, przebiegłych, pozbawionych skrupułów, łamie stereotypy i zmusza do refleksji nad tym, jak i z jakich powodów przede wszystkim, może rodzić się takie zło.
W swoim reportażu, Małgorzata Czapczyńska, odpowiada na pytanie, czy kobiety naprawdę są w stanie zabijać z zimną krwią, bez skrupułów i refleksji. Udowadnia, że zbrodniarka potrafi wyśmienicie ukrywać się za fasadą opiekunki, matki, pielęgniarki, gospodyni domowej, żony czy kochanki. Uświadamia, że kobieca przemoc, to nie tylko mit. To przerażający fakt.
Autorka konfrontuje czytelnika z postaciami kobiet, które z różnych powodów odbierały życie drugiemu człowiekowi. W oczy rzuca się jedno główne spoiwo, które niewątpliwie łączy je w przyczynach uciekania się do zbrodni. To nieszczęśliwie i pełne patologii dzieciństwo. To ono, życiowe doświadczenia, chore fascynacje i marzenia o romantycznej miłości, stawały się wyjściem do chwycenia za siekierę, broń, czy truciznę. Poznając charakterystyki poszczególnych antagonistek, czytelnikowi towarzyszy i uderza go niepokojąca myśl o niebywałym okrucieństwie i bezwzględności tych kobiet. Pojawia się również refleksja na temat kobiecej natury. Szczególnie tej, która budzi wstręt i co tu dużo mówić, również zwyczajny strach. Na karatach książki czytelnik ma możliwość poznać nie tylko współczesne historie, znane z mediów i podcastów kryminalnych, ale również te z przeszłości. Z czasów, w których kobieta-morderczyni była zjawiskiem wręcz niebywałym i niewyobrażalnym.
Małgorzata Czapczyńska znana jest z faktograficznej rzetelności i psychologicznego zacięcia. W publikacji „Zabójczynie. Kobiety, które niosły chaos i śmierć” również daje im ujście. Podejmuje próbę zrozumienia psychologicznego tła kobiecej zbrodni i jej motywów. W swoim reportażu, nie skupia się taniej sensacji. Raczej z głęboką rozwagą kreśli sylwetkę zabójczyń, których postępowanie wywołuje ciarki na plecach i uczucie przerażenia.
„Zabójczynie. Kobiety, które niosły chaos i śmierć” to książka dla wszystkich tych, którzy cenią rzetelne, mroczne reportaże, psychologię zbrodni i kobiece biografie zupełnie inne niż wszystkie te, do tej pory poznane. To idealna propozycja do fanów true crime. To książka, która porusza, zmusza do stawiania trudnych pytań i długo nie pozwala o sobie zapomnieć. To również znakomity przykład łamiący stereotypy o kobietach, które jawią się wyłącznie jako ofiary. Kobiety również mogą siać zło. Być nie mniej bezwzględne niż mężczyźni. A popełniane przez nie zbrodnie, rzadko rodzą się nagle.
Polecam!

Małgorzata Czapczyńska tym razem, oddaje w ręce czytelników publikację intrygującą i mroczną. Na stronach swojego reportażu, zabiera nas w niepokojącą podróż w głąb kobiecej psychiki, ukazując, że zbrodnia i okrucieństwo, nie znają płci.
Przedstawiając postacie zbrodniarek m.in. Tillie Klimek, Baby Anujki, Mary Ann Cotton, Leonardy Cianciulli - okrutnych, przebiegłych,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

96 użytkowników ma tytuł Zabójczynie. Kobiety, które niosły chaos i śmierć na półkach głównych
  • 69
  • 27
20 użytkowników ma tytuł Zabójczynie. Kobiety, które niosły chaos i śmierć na półkach dodatkowych
  • 10
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Zabójczynie. Kobiety, które niosły chaos i śmierć

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Zabójczynie. Kobiety, które niosły chaos i śmierć

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Zabójczynie. Kobiety, które niosły chaos i śmierć