Książka kucharska elfów. Przepisy inspirowane losami elfów Tolkiena

Okładka książki Książka kucharska elfów. Przepisy inspirowane losami elfów Tolkiena autora Robert Tuesley Anderson, 9788383910338
Okładka książki Książka kucharska elfów. Przepisy inspirowane losami elfów Tolkiena
Robert Tuesley Anderson Wydawnictwo: Prószyński i S-ka kulinaria, przepisy kulinarne
160 str. 2 godz. 40 min.
Kategoria:
kulinaria, przepisy kulinarne
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Elven Cookbook: Recipes Inspired by the Elves of Tolkien
Data wydania:
2025-06-17
Data 1. wyd. pol.:
2025-06-17
Liczba stron:
160
Czas czytania
2 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383910338
Tłumacz:
Tomasz Wilusz
Średnia ocen

8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Książka kucharska elfów. Przepisy inspirowane losami elfów Tolkiena w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Wyróżniona opinia i

Książka kucharska elfów. Przepisy inspirowane losami elfów Tolkiena



książek na półce przeczytane 571 napisanych opinii 571

Oceny książki Książka kucharska elfów. Przepisy inspirowane losami elfów Tolkiena

Średnia ocen
8,0 / 10
13 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Książka kucharska elfów. Przepisy inspirowane losami elfów Tolkiena

avatar
383
383

Na półkach: ,

Książka kucharska Lisiołów
.
Trzeba przyznać, że Lisiołowi blisko jest do elfa – jest przystojny, mądry, długowieczny i procentowy, a przy tym jaki skromny! Nic więc dziwnego, że futrzak nie mógł przejść obojętnie koło „Książki kucharskiej elfów” pióra Roberta Tuesleya Andersona. Jakież to dania inspirowane losami elfów Tolkiena można zaserwować na swój stół?
.
Nie trzeba być wróżką, żeby wiedzieć, że mięso nie gości zbyt często na elfickim stole. Spodziewajcie się więc głównie przepisów wegetariańskich, ryb i owoców wszelkiej maści. Oczywiście kurczak czy inne mięsiwo też się czasem trafi np. Bażant z jeżynami z Wielkiego Zielonego Lasu.
.
Menu zostało podzielone na: śniadania, lekkie posiłki, dania główne, ucztowanie i wspólne posiłki (to dla gości),desery i słodkości oraz napoje. Trzeba przyznać, że wewnątrz książki jest mieszanka przepisów inspirowanych Władcą Pierścieni oraz Silmarillionem – apetycznie. Mamy więc i wegańską jajecznicę Berena, śniadaniowe babeczki z Silmarilami (nie pokazywać Fëanorowi),danie na wesele Aragorna i Arweny oraz herbatniki Galadrieli. Lisioł jak zawsze poleca sprawdzać czas gotowania np. zapiekanka wołowa Thranduila futrzaka zaskoczyła prawie 12-godzinnym czasem przygotowania.
.
Książka posiada ładne fotografie i rysunki, ale ma też jeden minus. Górne nazwy potraw są pisane zdobioną, stylizowaną czcionką. W praktyce Lisioł założył okulary, a i tak nie zawsze był w stanie rozszyfrować, co tam napisali, zwłaszcza jeśli przyszło czytać elficką nazwę np. „kurczak z maaaa… mar… mas… eeeee”?. Na szczęście przepisy są pisane normalną czcionką, podobnie jak spis treści, więc zawsze można sobie sprawdzić *Futrzak skanuje menu* kurczak z Nargothrondu, a więc to był N a nie M. Można to potraktować jako plus książki. Poczuć się jak prawdziwy odkrywca, albo zabawić się w zabawne czytanie razem ze znajomymi, zwłaszcza po odpowiedniej ilości ponczu króla elfów leśnych.

Książka kucharska Lisiołów
.
Trzeba przyznać, że Lisiołowi blisko jest do elfa – jest przystojny, mądry, długowieczny i procentowy, a przy tym jaki skromny! Nic więc dziwnego, że futrzak nie mógł przejść obojętnie koło „Książki kucharskiej elfów” pióra Roberta Tuesleya Andersona. Jakież to dania inspirowane losami elfów Tolkiena można zaserwować na swój stół?
.
Nie trzeba...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
484
484

Na półkach:

Robert Tuesley Anderson podejmuje ambitne i niezwykle udane zadanie: przekłada tę literacką magię na język smaków i zapachów.

Publikacja oferuje ponad 80 przepisów inspirowanych kuchnią tej mitycznej rasy, pozwalając czytelnikom – i kucharzom – doświadczyć Śródziemia w zupełnie nowy sposób. To nie jest zwykła książka kucharska, ale kulinarna podróż po elfickim świecie, w której każdy rozdział i każde danie niosą ze sobą fragment opowieści.

Znajdziemy tu potrawy, które pobudzają wyobraźnię już samymi nazwami: śniadaniowe babeczki z Silmarilami, tarta szparagowa Lúthien czy pieczona baranina z Rivendell. Przepisy łączą prostotę składników z elegancją i wyczuciem, wiernie oddając majestat, subtelność i umiłowanie piękna, tak charakterystyczne dla elfickiego stylu życia.
Ogromnym atutem książki jest jej warstwa merytoryczna. Anderson nie ogranicza się do gotowania – wprowadza czytelnika w genealogię ras elfów i przybliża ich kulinarne zwyczaje, o których w prozie Tolkiena wiemy znacznie mniej niż o upodobaniach hobbitów czy ludzi.

Każdy przepis poprzedzony jest krótką notatką nawiązującą do konkretnych bohaterów, miejsc Śródziemia, a czasem także do życia samego Tolkiena i doświadczeń, które mogły wpłynąć na jego twórczą wyobraźnię.

Przepisy zostały przejrzyście podzielone na sekcje: śniadania, lekkie posiłki, dania główne, ucztowanie i wspólne posiłki, desery i słodkości oraz napoje. Taki układ sprawia, że książka jest nie tylko piękna, ale i bardzo funkcjonalna – łatwo sięgnąć po nią zarówno przy planowaniu codziennego posiłku, jak i tematycznej uczty rodem z Rivendell.

Spośród przetestowanych przeze mnie dań szczególnie zapadły mi w pamięć pomidory po tiriońsku, grillowany kurczak po nandorsku oraz prawdziwa perełka wśród słodkości – deser jeżynowy Legolasa, który idealnie łączy lekkość, świeżość i naturalną słodycz.

To pozycja, która zachwyci nie tylko fanów Tolkiena, ale także miłośników pięknie wydanych książek kulinarnych i osób szukających inspiracji wykraczających poza klasyczne receptury.

Robert Tuesley Anderson podejmuje ambitne i niezwykle udane zadanie: przekłada tę literacką magię na język smaków i zapachów.

Publikacja oferuje ponad 80 przepisów inspirowanych kuchnią tej mitycznej rasy, pozwalając czytelnikom – i kucharzom – doświadczyć Śródziemia w zupełnie nowy sposób. To nie jest zwykła książka kucharska, ale kulinarna podróż po elfickim świecie, w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
88
88

Na półkach:

Przenosi nas ona do stołów Lothlórien i Rivendell, gdzie potrawy pachną lasem, świeżością i ziołami. To nie jest zwykła książka kucharska, a literacka uczta dla wielbicieli Tolkiena i kulinarna podróż przez Śródziemie i nie tylko… 🌿

Autor zabiera nas do kuchni elfów z niezwykłym wyczuciem atmosfery. Każdy przepis to nie tylko propozycja dania, ale i opowieść, spleciona z legend, poezji i odwołań do tekstów Tolkiena. Choć ten nigdy nie przywiązywał w opowieściach wagi do posiłków, które serwowane były jego bohaterom (a przynajmniej nie we fragmentach dotyczących elfów),to nigdy nie napisał kulinarnej wersji „Silmarillionu”.
Anderson wypełnia tę lukę z szacunkiem dla wybitnego pisarza i pokazuje swoją nieprzeciętną wiedzę na temat literatury spod pióra mistrza.

Dania w książce są podzielone na klasyczne kategorie w rodzaju śniadania i obiadu, ale także wyróżniono posiłki typowe dla biesiad.
Każdy przepis to nie tylko lista składników i opis kroków niezbędnych do stworzenia kulinarnego dzieła, ale także garść wskazówek praktycznych: ilość osób dla których wystarczy porcji, czas przygotowania, bądź też możliwe zamienniki lub praktyczne wskazówki. Wszystko to w pięknej oprawie graficznej - jak przystało na książkę o elfach - zielonej, złoconej, jakby wyjętej z biblioteki Galadrieli. Każde danie opatrzone jest ilustracją, a w książce znajdziecie dodatkowo wiele grafik i motywów nawiązujących do lektury.

Wśród przepisów znajdziecie zarówno pozycje wegetariańskie, mięsne, jak i potrawy słone i słodkości. Autor wśród ponad 80 przepisów, umieszcza zaledwie kilka bardziej skomplikowanych dań. Co do zasady jesteście w stanie przygotować pozycję z książki nawet jeśli gotowanie nie jest Waszą mocną stroną. Warto jednak zwrócić uwagę na listę składników – dużo pozycji nie wymaga niczego szczególnego i dodatkowych przygotowań, jednak diabeł tkwi w szczegółach i znajdziecie w książce dania zawierające składniki, które nie są dostępne w osiedlowym sklepie.

Przenosi nas ona do stołów Lothlórien i Rivendell, gdzie potrawy pachną lasem, świeżością i ziołami. To nie jest zwykła książka kucharska, a literacka uczta dla wielbicieli Tolkiena i kulinarna podróż przez Śródziemie i nie tylko… 🌿

Autor zabiera nas do kuchni elfów z niezwykłym wyczuciem atmosfery. Każdy przepis to nie tylko propozycja dania, ale i opowieść, spleciona z...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

40 użytkowników ma tytuł Książka kucharska elfów. Przepisy inspirowane losami elfów Tolkiena na półkach głównych
  • 27
  • 13
13 użytkowników ma tytuł Książka kucharska elfów. Przepisy inspirowane losami elfów Tolkiena na półkach dodatkowych
  • 3
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

AIR FRYER dla smakoszy Paweł Loroch
AIR FRYER dla smakoszy
Paweł Loroch
Wiatropiec – jak trafnie określa urządzenie Paweł Loroch – to sprzęt, który przez przypadek zawitał do mojej kuchni, jeszcze nim stało się o nim głośno. Użytkuję go już ponad dwa lata i niezmiennie zachwycam się jego licznymi funkcjami i możliwościami przyrządzania potraw. Cały czas też poszukuję nowych inspiracji kulinarnych, by nie „zawiało” nudą i monotonią. Poprzednia książka Lorocha bardzo mi się spodobała. Wypróbowałam wiele przepisów i większość z nich idealnie trafiła w moje kubki smakowe, więc kiedy zobaczyłam jego najnowszą publikację, nie wahałam się ani chwili i zamówiłam ją sobie w prezencie. Czytałam wiele negatywnych opinii na temat tej publikacji i szczerze mówiąc, bardzo się zdziwiłam, że większość osób je piszących skupiła się przede wszystkim na oprawie graficznej. Przyznam, że pod tym względem też mi się nie podoba, bo najlepsze fotografie – nawet te nieostre – wychodzą spod ludzkiego palca na spuście migawki, a nie jako obraz wygenerowany przez sztuczną inteligencję. Książkę chciałam ze względu na zawarty w niej zbiór przepisów, a nie na wizualną oprawę. Pozwólcie więc, że skupię się na treści, a muszę przyznać, że jest jej sporo, co automatycznie daje smakoszowi szerokie pole do kulinarnych manewrów. Znajdziemy zarówno przepisy na leniwe śniadania, ekscytujące brunche, smakowite obiady, przekąski, desery, jak i na „nocne grzeszki”. Przepisów jest aż 100 więc z pewnością, każdy wybierze coś dla siebie. Kilkanaście dań mam już „za sobą” i tak mi zasmakowały, że zagoszczą na stałe w kuchennym repertuarze. U Lorocha podoba mi się łączenie smaków, które czasem jest dość odważne, formy, bo znajdziemy w niej nawet i niezwykłe-zwykłe kanapki, czy jajka na kilkanaście sposobów. Przede wszystkim jednak cenię ogromną różnorodność. Dodatkowym plusem jest fakt, że większość dań „robi się sama”: szybko, sprawnie. To co ma być soczyste, rzeczywiście rozpływa się w ustach, a to, co chrupkie – pieści podniebienie. Paweł Loroch wzbogacił publikację o wiedzę na temat działania wiatropieca oraz poradami, czym się kierować przy wyborze urządzenia. Wprowadził wspomnienia z kulinarnych grzeszków, własną definicją smakosza, samego smaku i jego mapy obejmującej różne zakątki świata. W sposób humorystyczny opisuje smakowe zagrożenia, czyli „mroczną stronę widelca”. Publikację ubarwił też swoimi autorskimi rysunkami rodem z komiksów, co sprawia, że korzystając z danego przepisu, można się po prostu szczerze uśmiechnąć. Podsumowując, mimo niefortunnej oprawy graficznej, merytorycznie książka broni się sama. Jeśli szukacie inspiracji, by Wasz wiatropiec nie stał zakurzony – warto dać jej szansę. „Niech moc wiatropieca jest z Tobą zawsze”.
Książka_koc_kot - awatar Książka_koc_kot
ocenił na71 miesiąc temu
Minecraft: zbierz plony, ugotuj, zjedz! Oficjalna książka kucharska Tara Theoharis
Minecraft: zbierz plony, ugotuj, zjedz! Oficjalna książka kucharska
Tara Theoharis
Jako mama 7 latka doskonale wiem, czym jest Minecraft, jak wyglądają postacie i jak większość z nich się nazywa. Czy to rozumiem? Nie. Czy umiem w to grać? Absolutnie nie. Jest to aktualna pasja mojego syna, więc go wspieram. Dlatego też przyszedł czas na książkę kucharską idealną dla fanów owej gry. W środku sporo pyszności. Rzeczy wytrawne ale i słodkie, a nawet napoje. Oczywiście nazwy potraw nawiązują do kultowej gry. Znajdziecie np. 💚 Równinowe szaszłyki 💚Zakopany skarb 💚Marynata ze sproszkowanego redstone'u 💚Bułeczki z Netheru 💚Trufle w magmowym kremie 💚Mikstura noktowizji 💚Szprycer z owocami refrenusu W książce jest tego o wiele więcej. Dodatkowo na końcu jest rozdział pt. "Planowanie posiłków z minecraftem", gdzie są propozycje na każdą porę dnia z podanymi stronami do konkretnego dania. Przyznam, że fajne i wymyślne te przepisy są. Mój syn jest niestety bardzo wybredny jeśli chodzi o jedzenie dlatego wypróbowaliśmy narazie niewiele. Makaronowe jaskinie (makaron z serem) oraz hogliny i lawa (parówki w cieście z sosem) skradły jednak jego serce. Baa! Nawet ja je uwielbiam 😅 Książka ma twardą oprawę, piękne zdjęcia no i jakość wykonania to jest majstersztyk. Nawet przy częstym użytkowaniu nieprędko się uszkodzi. Na końcu nawet jest kilka stron na "uwagi gracza" co wydaje mi się fajnym pomysłem na jakieś drobne notatki lub modyfikacje przepisów. Znacie tę grę? Skusilibyście się na taką książkę kucharską?
farmer_withthebook Kornacka-Skórka - awatar farmer_withthebook Kornacka-Skórka
oceniła na81 miesiąc temu
Łatwy air fryer. Pomysłowe pyszności z charakterem Jamie Oliver
Łatwy air fryer. Pomysłowe pyszności z charakterem
Jamie Oliver
Air fryery są dziś podstawowym sprzętem AGD w wielu domach, bo pozwalają gotować w prosty, zdrowy i szybki sposób” – mówi Jamie. – „Wiele miesięcy eksperymentowałem z przepisami – i mogę zagwarantować, że wasi goście nie uwierzą, że te potrawy wyszły z air fryera!” Frytkownice beztluszczowe bez wątpienia oszczędzają czas, obniżają koszty i pozwalają z łatwością przyrządzać pyszne posiłki.Ale czy potrafimy w pełni wykorzystać jej zalety? Myśle a nawet jestem pewna że nie. Jamie Oliver postanowił nam w tym pomoc i rozwinąć umiejętności kulinarne wydając poradnik "Łatwy Air Fryer" ❤️ W książce znajduje się 80 przepisów opatrzonych apetycznymi zdjęciami – prostych, szybkich, ale pełnych smaku. Jamie dzieli się też swoimi trikami, jak wydobyć maksimum smaku z air fryera, niezależnie od tego, czy przygotowujmy kolację dla dwojga, czy pieczemy ciasto czekoladowe dla całej rodziny. Znajdziemy tam miedzy innymi przepisy na : Kleisty makaron z bakłażana Żeberka wieprzowe teriyaki Klopsiki chili con carne Sałatkę z pieczonej marchewki i sera koziego Pakory z wędzonego dorsza Pieczonego kurczaka z Kerali w sosie curry Kruszonkę gruszkową z jeżynami Baked Alaskę z mandarynkami Czy tez przekladane ciadteczka mietowo- czekoladowe. Okładka jest pieknie oprawiona, ma 224 błyszczące strony, podzielone poszczególne sekcje: ~ Uwielbiamy air fryery ~ Jak działa air fryer ~ Szybkie pomysły ~ Klasyki na nowo ~ Warzywa są ważne ~ Sałatki rządzą ~ Odrobina fantazji ~ Urocze przekąski ~ Pora na wypieki ~ Doskonałe desery ~ Zrównoważone gotowanie i wskazówki ~ Dietetyka ~ Indeks Każda z nich zawiera sprawdzone przepisy krok po kroku, wraz ze zdjęciem końcowym dania ;) Dla mnie jednak jedną z największych zalet tej książki jest to, że Oliver, jest orędownikiem zdrowego odżywiania.Co widać w tych przepisach , w których większość zawiera składniki warzywne. Ksiazka idealna zarówno dla miłośników frytkownicy beztłuszczowej jak i nowicjuszy, która w pełni wykorzystać potencjał tego urządzenia kuchennego. Najpopularniejszy kucharz świata Jamie Oliver rzuca wyzwanie Twojemu air fryerowi! Podejmiesz wyzwanie czy zostaniesz przy air fryerowych frytkach?
Aneris - awatar Aneris
ocenił na93 miesiące temu
Przepisy kulinarne ze świata Tolkiena. Inspirowane legendami Robert Tuesley Anderson
Przepisy kulinarne ze świata Tolkiena. Inspirowane legendami
Robert Tuesley Anderson
Przepisy kulinarne ze świata Lisioła . Jak pewnie zauważyliście, Lisioł lubi gotować i z radosnym piskiem pożąda niezwykłych książek kulinarnych - żeby z nich gotować oczywiście! „Przepisy kulinarne ze świata Tolkiena: Roberta Tuesleya Andersona są ponoć inspirowane legendami i futrzak musi przyznać, że coś w tym jest. . Nie da się ukryć, że ta książka jest silnie związana z Władca Pierścieni, wystarczy zerknąć na spis treści: śniadanie, drugie śniadanie, przekąska przedpołudniowa, lunch, podwieczorek, obiad i kolacja, strefa napojów – ewidentnie pachnie hobbitami prawda? Lisioł jednak piśnie, że nawet jeśli nie planujecie 7 posiłków w ciągu dnia, to na pewno znajdziecie coś dla siebie. Są zarówno dania wegetariańskie np. duszona fasola z wędzoną papryką, jak i bardziej mięsne np. skrzydła nietoperzy z Mrocznej Puszczy. . Jeśli jesteście dodatkowo fanami Władcy Pierścieni, to możecie sobie przygotować cały zestaw pod oglądanie filmu – odlotowo ogląda się sceny z Lothlorien wcinając lembasa. . Można wykorzystać książkę też bardziej tradycyjnie. Robiąc z niej obiad (Lisioł poleca zawsze sprawdzać czas przygotowania dania, żeby potem nie było niespodzianki) lub szykując przekąskę do pracy (np. batony daktylowo-sezamowe). Do tego wieczór z trunkiem orków albo gorącą czekolada Starego Tuka, co kto woli. . Lisioł książkę poleca i sam z niej też gotuje.
Lisiołczyta - awatar Lisiołczyta
oceniła na72 miesiące temu
Air fryer. Przepisy na dania jednokoszykowe Clare Andrews
Air fryer. Przepisy na dania jednokoszykowe
Clare Andrews
Clare Andrews rozumie, co potrzebują ludzie: szybkość, prostota i mniej zmywania. Kurczak piri-piri z frytkami i „żeberkami" z kukurydzy w jednym koszyku? Aromatyczne suwlaki z cytrynowym orzotto? Szwedzkie klopsiki w kremowym sosie? Wszystko dzieje się w jednym miejscu, bez odpalania kuchenki ani grzania piekarnika.​ Co jest fajnego? Przejrzystość to sztuka: Przepisy są rozłożone prostolinijnie – jeden przepis na stronie, etapy podzielone na małe kroki, które nawet świeżak się nie poplata. Każdy przepis ma: czas przygotowania, czas gotowania, liczbę porcji i składniki wypunktowane czarno na białym.​ Tabele temperatur i czasów: Andrews nie każe Ci domyślać się – podaje dokładnie ile stopni i ile minut. To eliminuje stres podczas gotowania.​ Asortyment: Drób, mięso, ryby, owoce morza, wegetariańskie opcje i desery. Każdy znajdzie coś dla siebie.​ Wizualne wsparcie: Wiele przepisów ma zdjęcia, co naprawdę pomaga, gdy nie wiesz, jak powinno to wyglądać.​ A co słabe? Tu trzeba być szczery. Przepisów jest mniej, niż się spodziewasz. Połowa jest naprawdę ciekawa, druga połowa to dość oczywiste propozycje – rzeczy, które wymyśliłbyś sam po tygodniu posiadania air fryera. Więc jeśli szukasz eksploatacji każdego centimetra potencjału tego urządzenia, może być trochę rozczarowujące.​ Dla kogo? Jeśli dopiero zaczynaś z air fryerem – to jest świetny punkt wyjścia. Instrukcje są pisane dla rzetelnego człowieka, nie dla profesjonalnego szefa kuchni. Tabele temperatur ratują Ci życie.​ Jeśli już wiesz, co robisz – to bardziej książka do przeglądania niż do nauki czegoś nowego. Ostateczna konkluzja? Typowa książka kucharska zrobiona solidnie. Pięknie opakowana, czytelna, praktyczna. Nie jest Ci potrzebna do tego, żeby gotować w air fryerze, ale zaoszczędzi Ci czasu i błędów. Za to warto.
Patryk_k - awatar Patryk_k
ocenił na73 miesiące temu
Przy stole Jane Austen. Przepisy inspirowane jej powieściami Robert Tuesley Anderson
Przy stole Jane Austen. Przepisy inspirowane jej powieściami
Robert Tuesley Anderson
Od pikniku na Box Hill, przez kolację na balu w Netherfield, rodzinne obiadki pani Bennet, aż po zbieranie truskawek w Donwell Abbey – posiłki pojawiają się na kartach powieści Austen regularnie i wiele mówią o statusie bohaterów, ich relacjach i stylu życia. Książka zaprasza czytelnika do kulinarnej podróży po tym literackim świecie, oferując ponad 70 przepisów inspirowanych jej twórczością, dostosowanych jednak do współczesnych gustów i kuchennych realiów. Wśród propozycji znajdziemy m.in. białą zupę z Netherfield, paszteciki piknikowe z Box Hill, gorącą czekoladę generała Tilneya czy ogrodowe risotto z Chawton Cottage. Każdy przepis przywołuje konkretne sceny, miejsca lub bohaterów, a krótkie komentarze pomiędzy nimi przybliżają zarówno realia epoki regencji, jak i samą Jane Austen – jej życie, codzienność i obserwacje społeczne. Książka została przejrzyście podzielona na rozdziały: Śniadanie Pikniki, nuncheony i inne lekkie posiłki Obiad Słodycze i różne niewskazane rzeczy: lody, ciasta i desery Przyjmowanie gości, rauty i bale. Ten układ doskonale oddaje rytm dnia i życia towarzyskiego bohaterów Austen, którzy – jako przedstawiciele zamożnej, uprzywilejowanej klasy ziemiańskiej – nawet w obliczu problemów prowadzą bujne życie społeczne. Jedzenie serwowane na kartach jej powieści odzwierciedla bogaty, sycący jadłospis epoki regencji, oparty na sezonowych, lokalnych składnikach pochodzących z okolicznych pól i przydomowych ogrodów. Na uwagę zasługuje oprawa graficzna książki. Zdjęcia potraw są pełne klimatu, a całość utrzymana została w eleganckim, lekko nostalgicznym stylu, który natychmiast przywodzi na myśl świat Jane Austen. „Przy stole Jane Austen” to literacko-kulinarna podróż w czasie. Miłośnicy twórczości autorki znajdą tu nowy, smakowity wymiar jej powieści, a pasjonaci gotowania odkryją przepisy, które harmonijnie łączą tradycję z nowoczesnością. To idealna propozycja zarówno dla tych, którzy lubią kulinarne eksperymenty, jak i dla osób ceniących smaki dawnych czasów i spokojną celebrację codzienności.
Whatredheadreads - awatar Whatredheadreads
ocenił na82 miesiące temu
Harry Potter. Oficjalna świąteczna książka kucharska z filmów o Harrym Potterze Jody Revenson
Harry Potter. Oficjalna świąteczna książka kucharska z filmów o Harrym Potterze
Jody Revenson Elena Craig
„Harry Potter. Oficjalna świąteczna książka kucharska z filmów o Harrym Potterze” od wydawnictwa Znak to idealna pozycja dla fanów magicznego świata J.K. Rowling. Ja i moja Mała Czarownica jesteśmy zachwycone tym wydaniem. Książka ma sztywną, elegancką oprawę z bajeczną, złoconą grafiką, która doskonale oddaje świąteczny klimat. Publikacja zawiera krótkie wprowadzenie oraz 7 tematycznych rozdziałów: śniadania, zupy i przystawki, pieczywo i dodatki, dania główne, desery, napoje i drinki oraz przyjęcia świąteczne inspirowane filmami o Harrym Potterze. Taki podział zdecydowanie ułatwia znalezienie odpowiedniego przepisu. Ostatni rozdział jest naszym ulubionym 😁 znajdziemy w nim gotowe menu na różne świąteczne przyjęcia. Przepisy są ciekawe i prezentują się naprawdę apetycznie. Każdy z nich jest dokładnie rozpisany, z jasno podanymi ilościami składników. Dodatkowo otrzymujemy krótki opis nawiązujący do serii o Harrym Potterze oraz cytat z filmów. Zdjęcia potraw zajmują całe strony, są wyraźne i bardzo klimatyczne. W książce pojawiają się również kadry z filmów oraz grafiki koncepcyjne, co jeszcze bardziej wzmacnia magiczną atmosferę. Każdy przepis pozwala choć na chwilę przenieść się do Hogwartu. My jesteśmy zachwycone i już planujemy wypróbować pierwsze magiczne dania 😉
zacisze_wiedzmy - awatar zacisze_wiedzmy
ocenił na83 miesiące temu
Korea od kuchni Anita Raszka
Korea od kuchni
Anita Raszka
Kulinarna wędrówka przez ojczyznę kimchi /egzemplarz od Wydawnictwa RM/ „Korea od kuchni” to wspaniały przewodnik po kuchni koreańskiej. Książka wydana jest przepięknie, a kolorowe fotografie wprost krzyczą: „spróbuj mnie!”. Dlatego też z radością wypróbowuję kolejne przepisy (choć jako wegetarianka muszę je często nieco modyfikować). Ale zacznijmy od początku! Na wstępie Anita Raszka opowiada nieco o koreańskiej kulturze kulinarnej [s. 7–11]*, udziela też przydatnych wskazówek dotyczących stołowania się w lokalach gastronomicznych w Korei Południowej [s. 12–14]. Następnie [s. 15–19] omawia składniki oraz przyprawy najczęściej w kuchni koreańskiej używane (m.in. takie jak: ryż, noodle, ciastka rybne, gochugaaru, gochujang, sos sojowy, sos rybny, olej sezamowy, wino ryżowe, glony czy mąka ryżowa),a nawet udziela drobnych wskazówek na temat koreańskiej fonetyki [s. 21]. Esencję książki zawierają jednak przepisy, które są prawdziwą skarbnicą wiedzy na temat zasadniczy. Mało kto w Polsce nie zna w dzisiejszych czasach słowa „kimchi”. Kojarzymy je na ogół z kapustą ukiszoną na ostro. W książce „Korea od kuchni” znajdziemy jednak przepisy aż na trzy różne kiszonki [s. 23–29]. Kolejna część publikacji poświęcona jest ciastkom/kluskom ryżowym – tteok [s. 30–37]. Tutaj również mamy kilka wariantów kulinarnych. Tteoki na ogół bardzo pasują do zup, które omówiono w kolejnej części [s. 38–53]. Chociaż są to dania bardziej skomplikowane, przepisy są sformułowane w przystępny sposób. Oczywiście znalazło się tu miejsce na zupę na bazie kimchi! Rzecz jasna w niniejszej publikacji nie mogłoby zabraknąć także dań głównych (juyori),którym poświęcono całkiem sporo miejsca [s. 54–81]. Jeśli marzy wam się dubu jorim, bulgogi, bibimbap czy placki haemul pajeon albo kimchijeon, to właśnie tutaj znajdziecie przejrzyste wskazówki kulinarne. Każdy, kto trochę orientuje się w koreańskich zwyczajach kulinarnych, wie, że stół powinien być bogato zastawiony. W kolejnych miseczkach muszą się więc pojawić rozmaite dodatki – banchan [s. 82–101]. Te przepisy są wyśmienite i muszę przyznać, że koreańskie przekąski są bardzo sycące. Będą ponadto świetnym pomysłem na urozmaicenie naszej codziennej kuchni – pasują do wielu dań niekoniecznie koreańskich. Choć – jak przyznaje autorka książki – „kuchnia koreańska nie specjalizuje się w deserach, a już na pewno nie w takich w rozumieniu europejskim” [s. 103], także im poświęciła nieco uwagi [s. 102–111]. Podsumowując, „Korea od kuchni” to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto ma zamiar skosztować koreańskiej kuchni. Przepisy są jasne i przejrzyste, a także przepięknie zilustrowane. Autorka udziela praktycznych wskazówek, na przykład, gdzie można w Polsce kupić dany składnik, czym ewentualnie coś zastąpić, co można pominąć, jak długo można przechowywać danie itd. Cóż mogę dodać? Chyba tylko: 맛있게 드세요 – smacznego! -- * Anita Raszka, „Korea od kuchni”, Wydawnictwo RM, Warszawa 2023. #wydawnictworm #sztukakulinarna #kulinaria #korea #koreapołudniowa #jedzenie #gotowanie #przepisy
Sasha - awatar Sasha
oceniła na71 miesiąc temu
Ramen krok po kroku Robin Donovan
Ramen krok po kroku
Robin Donovan
"Ramen krok po kroku" autorstwa Robina Donovana to książka, która pomoże Wam w przygotowaniu ramenu niczym z najlepszej restauracji - jednak pamiętajcie, że trzeba wiele czasu by osiągnąć taki efekt. Jest to już czwarte wydanie tej książki, a odpowiada za nie Wydawnictwo RM. Za egzemplarz książki do recenzji w ramach współpracy barterowej dziękuję bardzo wydawcy. Mamy tu podstawy, z którymi warto na początek się zapoznać. Bardzo ważne w przygotowaniu dobrego ramenu jest przygotowanie wywaru - dobry wywar to połowa sukcesu. Dzięki tej książce dowiemy się jak zrobić naprawdę pyszny wywar. Dodatkowo mamy dużo przepisów na różnego rodzaju rameny i czasem może nam odrobinę czasu zająć nim trafimy na taki ramen, którego smak pokochamy - dlatego jeśli raz w życiu jedliście rameny to dajcie mu szanse i po prostu spróbujcie innego rodzaju. Bardzo podobają mi się przepisy i to jak prosto zostały przedstawione. Nie mieliśmy problemu z ich przygotowaniem i na ogół zawsze ramen wychodził nam bardzo smaczny. Znajdziemy tu nie tylko szczegóły dotyczące makaronu czy podstawowych dodatków, ale też jak przygotować rameny na różnych rodzajach mięs. Pod względem przepisów książka kucharska mi się spodobała. Niestety ma mały minus, a mianowicie bardzo mało zdjęć gotowych dań - często wybieram przepisy z książek sugerując się ilustracją, a tu trzeba było zapoznać się z całą treścią składników przed podjęciem decyzji, którego ramenu dziś spróbujemy. Jednak to jest zapewne minus, którego większość z Was nie dostrzeże. Zdecydowanie mogę Wam polecić tą książkę - doda ciekawych smaków do Waszego życia.
vaconafa - awatar vaconafa
oceniła na62 miesiące temu
Bufet Klima Przemysław
Bufet
Klima Przemysław
🍽️✨ Bufet autorstwa Przemysława Klimy to książka, która już od pierwszych stron daje wyraźny sygnał: tutaj jedzenie to coś więcej niż przepis i instrukcja. To opowieść o smaku, wspomnieniach i odwadze do łączenia tego, co znane, z tym, co nowoczesne. Klima nie próbuje nikogo onieśmielać – wręcz przeciwnie, zaprasza do swojej kuchni z luzem i autentycznością. Czuć w tej publikacji ogromne doświadczenie, ale podane w sposób przystępny i zachęcający. To nie jest książka, którą tylko się ogląda. To książka, z którą chce się gotować. 🍽️✨ Największą siłą Bufetu jest jego balans między tradycją a nowoczesnością. Z jednej strony mamy tu smaki dzieciństwa, które wielu czytelników natychmiast rozpozna i poczuje, z drugiej – świeże podejście i inspiracje światową kuchnią. Przemysław Klima pokazuje, że można tworzyć rzeczy wyjątkowe bez zbędnego nadęcia. Jego przepisy są dopracowane, ale nieprzekombinowane. To kuchnia, która nie udaje niczego na siłę, tylko naturalnie rozwija to, co już znamy i lubimy. 🍽️✨ Ogromnym atutem tej książki są konkretne dania, które aż proszą się o wypróbowanie. Od prostszych propozycji, jak chrupiące grillowane ogórki z kremową nutą, po bardziej wyrafinowane kompozycje z rybą czy aromatycznymi dodatkami. Każdy przepis jest przemyślany i ma w sobie coś, co wyróżnia go na tle typowych książek kucharskich. Nawet klasyczna karpatka nabiera tutaj osobistego charakteru i pokazuje, jak ważne są emocje w gotowaniu. To właśnie ten element sprawia, że Bufet zostaje w głowie na dłużej. 🍽️✨ Warto też docenić sposób, w jaki Klima dzieli się swoją wiedzą. Nie ma tu dystansu ani poczucia, że autor stoi gdzieś wysoko ponad czytelnikiem. Wręcz przeciwnie – prowadzi go krok po kroku, inspirując i zachęcając do własnych eksperymentów. W czasach, gdy wielu samozwańczych ekspertów zalewa rynek przeciętną treścią, Bufet wyróżnia się autentycznością i jakością. To książka napisana przez kogoś, kto naprawdę wie, co robi, i potrafi tę wiedzę przekazać w przystępny sposób. ㅤ 🍽️✨ Nie można pominąć także samego wydania książki. Estetyczna, dopracowana, przyciągająca wzrok – stanowi ozdobę każdej kuchni czy półki. Jednak jej największa wartość nie tkwi w wyglądzie, a w tym, co dzieje się po jej otwarciu. Każda kolejna strona rozbudza apetyt, zarówno dosłownie, jak i metaforycznie. Czytelnik zaczyna nie tylko planować kolejne dania, ale też inaczej myśleć o gotowaniu jako o przyjemności, a nie obowiązku. ㅤ 🍽️✨ Bufet to książka dla każdego, kto lubi dobrze zjeść i chce gotować lepiej, ale bez zbędnego stresu. Sprawdzi się zarówno u początkujących, jak i u tych bardziej doświadczonych, którzy szukają świeżych inspiracji. To prawdziwa kulinarna perełka – pełna smaku, pasji i autentyczności. I co najważniejsze, po jej lekturze naprawdę chce się wstać, pójść do kuchni i zacząć działać. A to chyba najlepsza rekomendacja, jaką może dostać książka kucharska.
KawkaNK - awatar KawkaNK
ocenił na66 dni temu

Cytaty z książki Książka kucharska elfów. Przepisy inspirowane losami elfów Tolkiena

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Książka kucharska elfów. Przepisy inspirowane losami elfów Tolkiena