ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać207
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać4
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać11
Książka kucharska elfów. Przepisy inspirowane losami elfów Tolkiena

- Kategoria:
- kulinaria, przepisy kulinarne
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Elven Cookbook: Recipes Inspired by the Elves of Tolkien
- Data wydania:
- 2025-06-17
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-06-17
- Liczba stron:
- 160
- Czas czytania
- 2 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383910338
- Tłumacz:
- Tomasz Wilusz
Od sławetnych uczt u Elronda po dary Galadrieli, lembas i miruvor – potrawy i napoje przyrządzane przez elfów Tolkiena są tajemnicze, eteryczne i przepyszne.
„Książka kucharska elfów”, zawierająca ponad 80 smakowitych przepisów inspirowanych kuchnią tej mitycznej rasy, pozwala czytelnikom w zupełnie nowy sposób doświadczyć świata elfów Tolkiena. Przedstawione tutaj dania, takie jak śniadaniowe babeczki z Silmarilami, tarta szparagowa Lúthien czy pieczona baranina z Rivendell, wiernie oddają majestat i magię elfickiego sposobu życia, a zarazem pobudzają apetyt i wyobraźnię.
Kup Książka kucharska elfów. Przepisy inspirowane losami elfów Tolkiena w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Wyróżniona opinia i
Książka kucharska elfów. Przepisy inspirowane losami elfów Tolkiena
Świat Tolkiena jest niezwykle rozbudowany, a każdy detal ma znaczenie od miecza, pieśni, legend, a nawet jedzenia. Chociaż lud elfów nie słynie z gastronomicznych uniesień, a bardziej z elegancją, dostojnością i głębokim uduchowieniem, to „Książka kucharska elfów” ukazuje, że te niezwykłe postaci potrafią czynić cuda również na stole. Nie jest to jednak sztampowa książka kucharska, to podróż w nieznane dotąd rejony elfickiego świata. Co do samych przepisów i receptur to uspokajam jest Rembas i miruvor, jednak bogactwo, z jaką zinterpretowano kulinaria elfów jest imponujące. Każda nazwa jest bezpośrednio związana z elfami, a same dania mają w sobie charakter danego miejsca, mitu, czy historii. Wielką siłą tej książki jest sposób jej wydania, który jest niezwykle kunsztowny i ma olbrzymie wyczucie stylu. Kaligraficzne czcionki, tonacja kolorów niczym z Rivendell, Lothlórien i innych elfickich krain. Każdy przepis opatrzony jest genezą, co oprócz samego gotowania pozwala się kolejny raz nurzać w świecie Tolkiena. Całokształt ten sprawia, że nie jest to zwykła książka kulinarna, a prawdziwy tolkienowski kulinarno-literacki artefakt. Absolutnie nie jest to książka wyłącznie dla fanów Tolkiena, chociaż Ci tak jak ja będą zachwyceni. Ta publikacja, odchodząc nieco od klimatu i aury zadomowi fanów kuchni opartej na świeżości i prostocie, która sporo czerpie z sezonowych warzyw, ziół i darów lasu. Są też nieco bardziej wymyślne przepisy, jednak nie jest to nic co przerosłoby każdego amatora. „Książka kucharska elfów” jest dla mnie strzałem w 10, ma w sobie hołd dla Tolkienowego świata i jest pod każdym względem dopieszczona od estetyki po merytorykę. Jeśli książka kulinarna może mieć klimat i atmosferę, to ta właśnie ma w sobie spokój i zapach Rivendell. Ta publikacja oprócz praktycznej strony kulinarnej zdecydowanie rozbudziła moja wyobraźnię.
Oceny książki Książka kucharska elfów. Przepisy inspirowane losami elfów Tolkiena
Poznaj innych czytelników
40 użytkowników ma tytuł Książka kucharska elfów. Przepisy inspirowane losami elfów Tolkiena na półkach głównych- Chcę przeczytać 27
- Przeczytane 13
- Chcę w prezencie 3
- Posiadam 3
- Kucharskie 2
- Brak w B 1
- Kuchnia 1
- Książki kucharskie 1
- Samodzielne 1
- Współpraca 1
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Książka kucharska elfów. Przepisy inspirowane losami elfów Tolkiena
Bądź pierwszy
Dodaj cytat z książki Książka kucharska elfów. Przepisy inspirowane losami elfów Tolkiena
Dodaj cytat






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Książka kucharska elfów. Przepisy inspirowane losami elfów Tolkiena
Książka kucharska Lisiołów
.
Trzeba przyznać, że Lisiołowi blisko jest do elfa – jest przystojny, mądry, długowieczny i procentowy, a przy tym jaki skromny! Nic więc dziwnego, że futrzak nie mógł przejść obojętnie koło „Książki kucharskiej elfów” pióra Roberta Tuesleya Andersona. Jakież to dania inspirowane losami elfów Tolkiena można zaserwować na swój stół?
.
Nie trzeba być wróżką, żeby wiedzieć, że mięso nie gości zbyt często na elfickim stole. Spodziewajcie się więc głównie przepisów wegetariańskich, ryb i owoców wszelkiej maści. Oczywiście kurczak czy inne mięsiwo też się czasem trafi np. Bażant z jeżynami z Wielkiego Zielonego Lasu.
.
Menu zostało podzielone na: śniadania, lekkie posiłki, dania główne, ucztowanie i wspólne posiłki (to dla gości),desery i słodkości oraz napoje. Trzeba przyznać, że wewnątrz książki jest mieszanka przepisów inspirowanych Władcą Pierścieni oraz Silmarillionem – apetycznie. Mamy więc i wegańską jajecznicę Berena, śniadaniowe babeczki z Silmarilami (nie pokazywać Fëanorowi),danie na wesele Aragorna i Arweny oraz herbatniki Galadrieli. Lisioł jak zawsze poleca sprawdzać czas gotowania np. zapiekanka wołowa Thranduila futrzaka zaskoczyła prawie 12-godzinnym czasem przygotowania.
.
Książka posiada ładne fotografie i rysunki, ale ma też jeden minus. Górne nazwy potraw są pisane zdobioną, stylizowaną czcionką. W praktyce Lisioł założył okulary, a i tak nie zawsze był w stanie rozszyfrować, co tam napisali, zwłaszcza jeśli przyszło czytać elficką nazwę np. „kurczak z maaaa… mar… mas… eeeee”?. Na szczęście przepisy są pisane normalną czcionką, podobnie jak spis treści, więc zawsze można sobie sprawdzić *Futrzak skanuje menu* kurczak z Nargothrondu, a więc to był N a nie M. Można to potraktować jako plus książki. Poczuć się jak prawdziwy odkrywca, albo zabawić się w zabawne czytanie razem ze znajomymi, zwłaszcza po odpowiedniej ilości ponczu króla elfów leśnych.
Książka kucharska Lisiołów
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to.
Trzeba przyznać, że Lisiołowi blisko jest do elfa – jest przystojny, mądry, długowieczny i procentowy, a przy tym jaki skromny! Nic więc dziwnego, że futrzak nie mógł przejść obojętnie koło „Książki kucharskiej elfów” pióra Roberta Tuesleya Andersona. Jakież to dania inspirowane losami elfów Tolkiena można zaserwować na swój stół?
.
Nie trzeba...
Robert Tuesley Anderson podejmuje ambitne i niezwykle udane zadanie: przekłada tę literacką magię na język smaków i zapachów.
Publikacja oferuje ponad 80 przepisów inspirowanych kuchnią tej mitycznej rasy, pozwalając czytelnikom – i kucharzom – doświadczyć Śródziemia w zupełnie nowy sposób. To nie jest zwykła książka kucharska, ale kulinarna podróż po elfickim świecie, w której każdy rozdział i każde danie niosą ze sobą fragment opowieści.
Znajdziemy tu potrawy, które pobudzają wyobraźnię już samymi nazwami: śniadaniowe babeczki z Silmarilami, tarta szparagowa Lúthien czy pieczona baranina z Rivendell. Przepisy łączą prostotę składników z elegancją i wyczuciem, wiernie oddając majestat, subtelność i umiłowanie piękna, tak charakterystyczne dla elfickiego stylu życia.
Ogromnym atutem książki jest jej warstwa merytoryczna. Anderson nie ogranicza się do gotowania – wprowadza czytelnika w genealogię ras elfów i przybliża ich kulinarne zwyczaje, o których w prozie Tolkiena wiemy znacznie mniej niż o upodobaniach hobbitów czy ludzi.
Każdy przepis poprzedzony jest krótką notatką nawiązującą do konkretnych bohaterów, miejsc Śródziemia, a czasem także do życia samego Tolkiena i doświadczeń, które mogły wpłynąć na jego twórczą wyobraźnię.
Przepisy zostały przejrzyście podzielone na sekcje: śniadania, lekkie posiłki, dania główne, ucztowanie i wspólne posiłki, desery i słodkości oraz napoje. Taki układ sprawia, że książka jest nie tylko piękna, ale i bardzo funkcjonalna – łatwo sięgnąć po nią zarówno przy planowaniu codziennego posiłku, jak i tematycznej uczty rodem z Rivendell.
Spośród przetestowanych przeze mnie dań szczególnie zapadły mi w pamięć pomidory po tiriońsku, grillowany kurczak po nandorsku oraz prawdziwa perełka wśród słodkości – deser jeżynowy Legolasa, który idealnie łączy lekkość, świeżość i naturalną słodycz.
To pozycja, która zachwyci nie tylko fanów Tolkiena, ale także miłośników pięknie wydanych książek kulinarnych i osób szukających inspiracji wykraczających poza klasyczne receptury.
Robert Tuesley Anderson podejmuje ambitne i niezwykle udane zadanie: przekłada tę literacką magię na język smaków i zapachów.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPublikacja oferuje ponad 80 przepisów inspirowanych kuchnią tej mitycznej rasy, pozwalając czytelnikom – i kucharzom – doświadczyć Śródziemia w zupełnie nowy sposób. To nie jest zwykła książka kucharska, ale kulinarna podróż po elfickim świecie, w...
Przenosi nas ona do stołów Lothlórien i Rivendell, gdzie potrawy pachną lasem, świeżością i ziołami. To nie jest zwykła książka kucharska, a literacka uczta dla wielbicieli Tolkiena i kulinarna podróż przez Śródziemie i nie tylko… 🌿
Autor zabiera nas do kuchni elfów z niezwykłym wyczuciem atmosfery. Każdy przepis to nie tylko propozycja dania, ale i opowieść, spleciona z legend, poezji i odwołań do tekstów Tolkiena. Choć ten nigdy nie przywiązywał w opowieściach wagi do posiłków, które serwowane były jego bohaterom (a przynajmniej nie we fragmentach dotyczących elfów),to nigdy nie napisał kulinarnej wersji „Silmarillionu”.
Anderson wypełnia tę lukę z szacunkiem dla wybitnego pisarza i pokazuje swoją nieprzeciętną wiedzę na temat literatury spod pióra mistrza.
Dania w książce są podzielone na klasyczne kategorie w rodzaju śniadania i obiadu, ale także wyróżniono posiłki typowe dla biesiad.
Każdy przepis to nie tylko lista składników i opis kroków niezbędnych do stworzenia kulinarnego dzieła, ale także garść wskazówek praktycznych: ilość osób dla których wystarczy porcji, czas przygotowania, bądź też możliwe zamienniki lub praktyczne wskazówki. Wszystko to w pięknej oprawie graficznej - jak przystało na książkę o elfach - zielonej, złoconej, jakby wyjętej z biblioteki Galadrieli. Każde danie opatrzone jest ilustracją, a w książce znajdziecie dodatkowo wiele grafik i motywów nawiązujących do lektury.
Wśród przepisów znajdziecie zarówno pozycje wegetariańskie, mięsne, jak i potrawy słone i słodkości. Autor wśród ponad 80 przepisów, umieszcza zaledwie kilka bardziej skomplikowanych dań. Co do zasady jesteście w stanie przygotować pozycję z książki nawet jeśli gotowanie nie jest Waszą mocną stroną. Warto jednak zwrócić uwagę na listę składników – dużo pozycji nie wymaga niczego szczególnego i dodatkowych przygotowań, jednak diabeł tkwi w szczegółach i znajdziecie w książce dania zawierające składniki, które nie są dostępne w osiedlowym sklepie.
Przenosi nas ona do stołów Lothlórien i Rivendell, gdzie potrawy pachną lasem, świeżością i ziołami. To nie jest zwykła książka kucharska, a literacka uczta dla wielbicieli Tolkiena i kulinarna podróż przez Śródziemie i nie tylko… 🌿
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor zabiera nas do kuchni elfów z niezwykłym wyczuciem atmosfery. Każdy przepis to nie tylko propozycja dania, ale i opowieść, spleciona z...
„Książka kucharska elfów” to niezwykłe wydanie, które przenosi czytelnika w świat pełen magii, elegancji i tajemniczych smaków, inspirowanych elficką kulturą z uniwersum Tolkiena. To zdecydowanie magiczna podróż smaków i wyobraźni. Autor stworzył nie tylko zbiór przepisów, ale prawdziwą podróż literacko-kulinarno-estetytyczną, która zachwyci zarówno fanów Śródziemia, jak i miłośników kuchni inspirowanej naturą i mitami.
Design i oprawa tej publikacji to prawdziwy majstersztyk – kaligraficzne czcionki, stonowana kolorystyka nawiązująca do elfickich krain takich jak Rivendell czy Lothlórien, a także staranne ilustracje i tematyczne ryciny sprawiają, że czytanie „Książki kucharskiej elfów” to nie tylko kulinarne, ale i estetyczne doznanie. Każdy przepis opatrzony jest krótką notatką, która odsyła do bohaterów, miejsc albo legend elfickiego świata, co pogłębia immersję i dodaje całości głębi.
Przepisy zawarte w książce są zróżnicowane i dostępne dla każdego – od prostych śniadaniowych babeczek z Silmarilami, przez lekkie dania główne, aż po wykwintne desery i napoje, takie jak lembas czy miruvor. Co ważne, nie trzeba być mistrzem kuchni, by je wykonać – większość receptur jest klarowna, z podanymi czasami przygotowania i liczbą porcji, a składniki łatwo dostępne w „ludzkim” świecie. To sprawia, że elfickie smaki mogą stać się realnym elementem naszej codzienności.
Nie sposób nie docenić faktu, iż autor zadbał także o kontekst kulturowy i historyczny, wprowadzając czytelnika w tajniki elfickiego życia i ich podejścia do jedzenia, które odzwierciedla ich dostojność, harmonię z naturą i głęboką duchowość. To nie jest zwykła książka kucharska – to także opowieść, która wprowadza nas w świat, gdzie jedzenie to coś więcej niż tylko pożywienie, a stół staje się miejscem magii i refleksji.
Warto podkreślić, że choć książka mocno czerpie z elfickiej estetyki i mitologii, to jej przepisy są na tyle uniwersalne i proste, że każdy może podjąć wyzwanie przygotowania elfickich potraw. Bogactwo nazw, smaków i inspiracji sprawia, że nawet najbardziej wymagający smakosz znajdzie coś dla siebie.
„Książka kucharska elfów” to nie tylko zbiór przepisów, ale prawdziwy artefakt dla miłośników Tolkiena i kulinariów. To pozycja, która rozbudza wyobraźnię, wprowadza w magiczny świat elfów i pozwala na chwilę oderwać się od codzienności, zanurzając się w klimat Rivendell i innych elfickich krain. Dla mnie jest to pozycja obowiązkowa na półce każdego fana Śródziemia, a także inspiracja dla tych, którzy cenią sobie kuchnię pełną subtelności, elegancji i magii.
„Książka kucharska elfów” to niezwykłe wydanie, które przenosi czytelnika w świat pełen magii, elegancji i tajemniczych smaków, inspirowanych elficką kulturą z uniwersum Tolkiena. To zdecydowanie magiczna podróż smaków i wyobraźni. Autor stworzył nie tylko zbiór przepisów, ale prawdziwą podróż literacko-kulinarno-estetytyczną, która zachwyci zarówno fanów Śródziemia, jak i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🤎 Q: Elfy- w jakiej książkowej serii zostały najlepiej ukazane?
Na pewno już zauważyliście, że ostatnio na moim profilu pojawia się coraz więcej książek kucharskich i zdecydowanie nie jest to przypadek.
Po pierwsze, jak miałabym oprzeć się tym wszystkim nowym publikacjom od wydawnictwa Prószyński? Umówmy się, zwyczajne książki kucharskie to coś, co zdecydowanie do mnie nie trafia, bo ja nawet nie za bardzo umiem gotować. Ale książka kucharska z przepisami z ulubionej gry, czy też takimi inspirowanymi konkretnymi książkowymi postaciami- to już zdecydowanie coś innego. I to bardzo zachęca.
Po drugie, one są tak pięknie wydane, że aż żal nie skorzystać, a przy okazji nie podszkolić swoich kucharskich umiejętności (u mnie akurat nieco znikomych xd).
🤎 Książka ta zabiera nas do świata elfów, gdzie na śniadanie możemy zjeść szarlotkę z Letniego Dworu, a potem napić się naparu rumiankowego z Lórien. Czy to nie brzmi smakowicie?
🤎 Koniecznie w komentarzach dajcie znać, czy próbowaliście już tych przepisów. I koniecznie zaglądajcie w najbliższym czasie na moje instastory, bo na pewno pokażę Wam tam, co mi udało się już wypróbować ♡
[współpraca barterowa]
🤎 Q: Elfy- w jakiej książkowej serii zostały najlepiej ukazane?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa pewno już zauważyliście, że ostatnio na moim profilu pojawia się coraz więcej książek kucharskich i zdecydowanie nie jest to przypadek.
Po pierwsze, jak miałabym oprzeć się tym wszystkim nowym publikacjom od wydawnictwa Prószyński? Umówmy się, zwyczajne książki kucharskie to coś, co zdecydowanie do mnie...
Nieczęsto trafiają się książki kucharskie, które łączą w sobie tak wiele warstw – kulinaria, literaturę, estetykę i klimat.
„Książka kucharska elfów. Przepisy inspirowane losami elfów Tolkiena” to pozycja, która już samym wydaniem przyciąga uwagę. Piękna, twarda oprawa, elegancka typografia i subtelne ilustracje roślin, zwierząt sprawiają, że książkę chce się mieć w rękach, nawet jeśli nie zamierzamy od razu z niej gotować.
Książka ta przenosi czytelnika do Śródziemia nie tylko słowami, ale i smakami – to połączenie kuchni z literackim światem pełnym harmonii i uważności. Każdy przepis zawiera krótkie wprowadzenie, czasem odniesienie do konkretnych wydarzeń z legendarium Tolkiena, czasem osobistą refleksją autora. Dzięki temu książka zyskuje dodatkowy wymiar – staje się opowieścią.
W środku znajdziemy kuchnię naturalną, opartą na lokalnych, sezonowych składnikach. Dominują tu zioła, korzenie, orzechy, miód, owoce leśne i produkty, które mogłyby się pojawić w kuchni elfów żyjących wśród drzew i strumieni. Nie brakuje oczywiście lembasu – legendarnego elfiego chleba – ale znajdziemy też rozgrzewające zupy, lekkie ciasta, napary i herbaty z kwiatów czy syropy przypominające domowe eliksiry.
Przepisy są zaskakująco przystępne. Choć wiele z nich ma poetyckie nazwy i leśny klimat, składniki i instrukcje są jasne i możliwe do wykonania w domowych warunkach. Co ważne – to kuchnia, która nie wymaga zaawansowanego sprzętu ani trudno dostępnych produktów. Kluczowe są tu uważność, prostota i radość z tworzenia.
To świetny pomysł na prezent – nie tylko dla miłośników fantastyki, ale też dla tych, którzy cenią bliskość natury, ziołową kuchnię i spokojny, uważny styl życia. Można z niej korzystać na co dzień albo sięgnąć po nią przy wyjątkowych okazjach, kiedy chcemy dodać gotowaniu odrobiny magii.
Nieczęsto trafiają się książki kucharskie, które łączą w sobie tak wiele warstw – kulinaria, literaturę, estetykę i klimat.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Książka kucharska elfów. Przepisy inspirowane losami elfów Tolkiena” to pozycja, która już samym wydaniem przyciąga uwagę. Piękna, twarda oprawa, elegancka typografia i subtelne ilustracje roślin, zwierząt sprawiają, że książkę chce się mieć w...
🧝♀️✨ „Książka kucharska elfów” to coś więcej niż zbiór przepisów to portal do świata Śródziemia, pachnący chlebem, kwiatami lasu i napojami z elfich uczt.
Każda strona pełna jest ciepła, natury i delikatnej magii. Przepisy są proste, często roślinne, inspirowane dzikością natury i elficką harmonią.
Nie tylko dla fanów gotowania, ale dla każdego, kto tęskni za spokojem i pięknem świata Tolkiena. A piękne wydanie sprawia, że sprawdzi się też idealnie jako prezent
📚💚
🧝♀️✨ „Książka kucharska elfów” to coś więcej niż zbiór przepisów to portal do świata Śródziemia, pachnący chlebem, kwiatami lasu i napojami z elfich uczt.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKażda strona pełna jest ciepła, natury i delikatnej magii. Przepisy są proste, często roślinne, inspirowane dzikością natury i elficką harmonią.
Nie tylko dla fanów gotowania, ale dla każdego, kto tęskni za spokojem i...
Znajdziemy w niej mnóstwo świetnych i zaskakujących przepisów, są one kreatywne, ale spokojnie, na pewno sobie z nimi poradzicie.
Nazwy dań są przegenialna. Ciekawy jest również wstęp, który mówi nam o kulinarnych zwyczajach elfów.
Znajdziemy w niej mnóstwo świetnych i zaskakujących przepisów, są one kreatywne, ale spokojnie, na pewno sobie z nimi poradzicie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNazwy dań są przegenialna. Ciekawy jest również wstęp, który mówi nam o kulinarnych zwyczajach elfów.
Moją biblioteczkę wzbogaciła „ Książka kucharska elfów. Przepisy inspirowane losami elfów Tolkiena” jest ciekawym dodatkiem dla miłośników tolkienowskich przygód.
W tej pozycji dosłownie zasiadamy z elfami i do stołu. Każdy przepis poprzedzony jest krótka notatką nawiązującą do bohaterów lub lokalizacji śródziemna, a nawet informacjami o życiu Tolkiena, które mogły wpłynąć na jego wyobraźnię i być inspiracją czy pierwowzorem dla rozległych krain, które stworzył. Mimo, wielu nawiązań do natury, nie trzeba zakładać łuku i upolować zwierza niczym Legolas, aby zdobyć składniki:) spokojnie wszystkie składniki z łatwością można zdobyć w ludzkim świecie.
Książka podzielona jest na 6 rozdziałów ( śniadanie, lekkie posiłki, dnia główne, ucztowanie, desery i napoje) Ciekawa jestem jak by to wyglądało u Krasnoludów, raczej nie wyglądali na lubiących lekkie posiłki xD Na dłużej zatrzymałam się przy rozdziale ze słodkościami, a jakby inaczej :) W planie mam zrobienie Tarty z Hithlum, w skład której wchodzą orzeszki piniowe – które uwielbiam :)
Przepisy raczej nie są rozbudowane i wydają się być proste w przygotowaniu. Mamy podaną szacunkową liczbę osób potrzebnych do zjedzenia dania :) oraz czas gotowania. Jak to w zwyczaju jest w tego typu książkach załączone są obrazki dań, niestety nie do wszystkich, za to dodatkowo dostajemy tematyczne obrazki na wzór rycin.
Za książkę dziękuję wydawnictwu.
Moją biblioteczkę wzbogaciła „ Książka kucharska elfów. Przepisy inspirowane losami elfów Tolkiena” jest ciekawym dodatkiem dla miłośników tolkienowskich przygód.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tej pozycji dosłownie zasiadamy z elfami i do stołu. Każdy przepis poprzedzony jest krótka notatką nawiązującą do bohaterów lub lokalizacji śródziemna, a nawet informacjami o życiu Tolkiena, które mogły...
Świat Tolkiena jest niezwykle rozbudowany, a każdy detal ma znaczenie od miecza, pieśni, legend, a nawet jedzenia. Chociaż lud elfów nie słynie z gastronomicznych uniesień, a bardziej z elegancją, dostojnością i głębokim uduchowieniem, to „Książka kucharska elfów” ukazuje, że te niezwykłe postaci potrafią czynić cuda również na stole. Nie jest to jednak sztampowa książka kucharska, to podróż w nieznane dotąd rejony elfickiego świata.
Co do samych przepisów i receptur to uspokajam jest Rembas i miruvor, jednak bogactwo, z jaką zinterpretowano kulinaria elfów jest imponujące. Każda nazwa jest bezpośrednio związana z elfami, a same dania mają w sobie charakter danego miejsca, mitu, czy historii.
Wielką siłą tej książki jest sposób jej wydania, który jest niezwykle kunsztowny i ma olbrzymie wyczucie stylu. Kaligraficzne czcionki, tonacja kolorów niczym z Rivendell, Lothlórien i innych elfickich krain. Każdy przepis opatrzony jest genezą, co oprócz samego gotowania pozwala się kolejny raz nurzać w świecie Tolkiena. Całokształt ten sprawia, że nie jest to zwykła książka kulinarna, a prawdziwy tolkienowski kulinarno-literacki artefakt.
Absolutnie nie jest to książka wyłącznie dla fanów Tolkiena, chociaż Ci tak jak ja będą zachwyceni. Ta publikacja, odchodząc nieco od klimatu i aury zadomowi fanów kuchni opartej na świeżości i prostocie, która sporo czerpie z sezonowych warzyw, ziół i darów lasu. Są też nieco bardziej wymyślne przepisy, jednak nie jest to nic co przerosłoby każdego amatora.
„Książka kucharska elfów” jest dla mnie strzałem w 10, ma w sobie hołd dla Tolkienowego świata i jest pod każdym względem dopieszczona od estetyki po merytorykę. Jeśli książka kulinarna może mieć klimat i atmosferę, to ta właśnie ma w sobie spokój i zapach Rivendell. Ta publikacja oprócz praktycznej strony kulinarnej zdecydowanie rozbudziła moja wyobraźnię.
Świat Tolkiena jest niezwykle rozbudowany, a każdy detal ma znaczenie od miecza, pieśni, legend, a nawet jedzenia. Chociaż lud elfów nie słynie z gastronomicznych uniesień, a bardziej z elegancją, dostojnością i głębokim uduchowieniem, to „Książka kucharska elfów” ukazuje, że te niezwykłe postaci potrafią czynić cuda również na stole. Nie jest to jednak sztampowa książka...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to