Ramen krok po kroku

Okładka książki Ramen krok po kroku
Robin Donovan Wydawnictwo: Wydawnictwo RM kulinaria, przepisy kulinarne
158 str. 2 godz. 38 min.
Kategoria:
kulinaria, przepisy kulinarne
Format:
papier
Data wydania:
2024-02-05
Data 1. wyd. pol.:
2021-10-27
Liczba stron:
158
Czas czytania
2 godz. 38 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381518215
Średnia ocen

                7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ramen krok po kroku w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Ramen krok po kroku



książek na półce przeczytane 10119 napisanych opinii 1132

Oceny książki Ramen krok po kroku

Średnia ocen
7,3 / 10
15 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1238
886

Na półkach: , ,

"Ramen krok po kroku" autorstwa Robina Donovana to książka, która pomoże Wam w przygotowaniu ramenu niczym z najlepszej restauracji - jednak pamiętajcie, że trzeba wiele czasu by osiągnąć taki efekt. Jest to już czwarte wydanie tej książki, a odpowiada za nie Wydawnictwo RM.

Za egzemplarz książki do recenzji w ramach współpracy barterowej dziękuję bardzo wydawcy.

Mamy tu podstawy, z którymi warto na początek się zapoznać. Bardzo ważne w przygotowaniu dobrego ramenu jest przygotowanie wywaru - dobry wywar to połowa sukcesu. Dzięki tej książce dowiemy się jak zrobić naprawdę pyszny wywar. Dodatkowo mamy dużo przepisów na różnego rodzaju rameny i czasem może nam odrobinę czasu zająć nim trafimy na taki ramen, którego smak pokochamy - dlatego jeśli raz w życiu jedliście rameny to dajcie mu szanse i po prostu spróbujcie innego rodzaju.

Bardzo podobają mi się przepisy i to jak prosto zostały przedstawione. Nie mieliśmy problemu z ich przygotowaniem i na ogół zawsze ramen wychodził nam bardzo smaczny. Znajdziemy tu nie tylko szczegóły dotyczące makaronu czy podstawowych dodatków, ale też jak przygotować rameny na różnych rodzajach mięs.

Pod względem przepisów książka kucharska mi się spodobała. Niestety ma mały minus, a mianowicie bardzo mało zdjęć gotowych dań - często wybieram przepisy z książek sugerując się ilustracją, a tu trzeba było zapoznać się z całą treścią składników przed podjęciem decyzji, którego ramenu dziś spróbujemy. Jednak to jest zapewne minus, którego większość z Was nie dostrzeże.

Zdecydowanie mogę Wam polecić tą książkę - doda ciekawych smaków do Waszego życia.

"Ramen krok po kroku" autorstwa Robina Donovana to książka, która pomoże Wam w przygotowaniu ramenu niczym z najlepszej restauracji - jednak pamiętajcie, że trzeba wiele czasu by osiągnąć taki efekt. Jest to już czwarte wydanie tej książki, a odpowiada za nie Wydawnictwo RM.

Za egzemplarz książki do recenzji w ramach współpracy barterowej dziękuję bardzo wydawcy.

Mamy tu...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

52 użytkowników ma tytuł Ramen krok po kroku na półkach głównych
  • 30
  • 20
  • 2
13 użytkowników ma tytuł Ramen krok po kroku na półkach dodatkowych
  • 7
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Przepisy kulinarne ze świata Tolkiena. Inspirowane legendami Robert Tuesley Anderson
Przepisy kulinarne ze świata Tolkiena. Inspirowane legendami
Robert Tuesley Anderson
Przepisy kulinarne ze świata Lisioła . Jak pewnie zauważyliście, Lisioł lubi gotować i z radosnym piskiem pożąda niezwykłych książek kulinarnych - żeby z nich gotować oczywiście! „Przepisy kulinarne ze świata Tolkiena: Roberta Tuesleya Andersona są ponoć inspirowane legendami i futrzak musi przyznać, że coś w tym jest. . Nie da się ukryć, że ta książka jest silnie związana z Władca Pierścieni, wystarczy zerknąć na spis treści: śniadanie, drugie śniadanie, przekąska przedpołudniowa, lunch, podwieczorek, obiad i kolacja, strefa napojów – ewidentnie pachnie hobbitami prawda? Lisioł jednak piśnie, że nawet jeśli nie planujecie 7 posiłków w ciągu dnia, to na pewno znajdziecie coś dla siebie. Są zarówno dania wegetariańskie np. duszona fasola z wędzoną papryką, jak i bardziej mięsne np. skrzydła nietoperzy z Mrocznej Puszczy. . Jeśli jesteście dodatkowo fanami Władcy Pierścieni, to możecie sobie przygotować cały zestaw pod oglądanie filmu – odlotowo ogląda się sceny z Lothlorien wcinając lembasa. . Można wykorzystać książkę też bardziej tradycyjnie. Robiąc z niej obiad (Lisioł poleca zawsze sprawdzać czas przygotowania dania, żeby potem nie było niespodzianki) lub szykując przekąskę do pracy (np. batony daktylowo-sezamowe). Do tego wieczór z trunkiem orków albo gorącą czekolada Starego Tuka, co kto woli. . Lisioł książkę poleca i sam z niej też gotuje.
Lisiołczyta - awatar Lisiołczyta
oceniła na 7 2 miesiące temu
Neapol. Łakomym okiem. Przewodnik po mieście i jego kuchni Bartek Kieżun
Neapol. Łakomym okiem. Przewodnik po mieście i jego kuchni
Bartek Kieżun
UWAGA! JEŚLI TĘ KONKRETNĄ RECENZJĘ UZNACIE ZA ZBYT CHAOTYCZNĄ, CZY PRZESYCONĄ NADMIERNYM ZACHWYTEM i EMOCJAMI, TO PRZEPRASZAM, ALE PO PROSTU INACZEJ TUTAJ BYĆ NIE MOGŁO. BO TAKI JEST DOKŁADNIE NEAPOL. SERIO? TAK. SIĘGNIJCIE PO KSIĄŻKĘ, CZYTAJCIE, A PÓŹNIEJ PRZYZNAJCIE MI RACJĘ. QUESTA È NAPOLI!😊 „…w trzy sekundy zrozumiałem, jak prawdziwe są pierwsze słowa w filmie "Passione", że „są takie miejsca, które odwiedzisz raz i wiesz, że to dość, i…jest Neapol…” „Neapol. Łakomym okiem. Przewodnik po mieście i jego kuchni” Bartka Kieżuna to wymarzona książka na ten czas, gdy słońce za oknem świeci coraz śmielej i niemal wszyscy czekamy na cieplejsze dni. W trakcie jej czytania, pierwszy raz miałam taki odruch, by po każdym rozdziale natychmiast podążyć za pisarzem - zrobić, zjeść, wypić, jechać tam, gdzie wiedzie mnie Autor. To tak, jakby książka „żyła”, ruszała się w moich dłoniach i nawet po jej zamknięciu, rozniecała w powietrzu jakiś dziwny czar i smak, przywołując mnie ponownie… Wydawać by się mogło, że Neapolu przedstawiać już nikomu nie trzeba i że napisano o nim wiele poematów, przewodników i powieści, nie wspominając o wizji i fonii, a jednak... Neapol – Neapolis, Nowe Miasto, położone w południowych Włoszech, nad Zatoką Neapolitańską, w samym sercu Kampanii, u podnóża Wezuwiusza. Neapol z pieśni, z obrazów, z literatury. Dokładnie ten sam Neapol, po zobaczeniu którego można już przecież umrzeć...Jeszcze chwila, jeszcze nie teraz, bo Bartosz Kieżun ożywił go dla nas, i to doSŁOWnie, więc z całą mocą żyjmy! 🍋 Bowiem gdy pisze o Garum, naprawdę czujemy w ustach słony smak grubej soli i fetor najlepszych tłustych makreli i sardynek. 🍋 Bowiem gdy zaprasza do neapolitańskich katakumb – wierzymy mu na słowo, że chociaż na powierzchni jest piękniej, to po czaszkę ze ściany chyba też sięgnąć warto…Jak to? Naprawdę można?!? 🍋 Bowiem gdy pisze, że Neapol stoi, póki jajo leży, zerkamy tęsknie na fototapety z Castel Dell’Ovo w tle, bo może taki obraz pasowałby nam do salonu…? Na pewno pasuje! 🍋 Bowiem gdy podaje przepis na prawdziwą neapolitańską pizzę margherita, rozumiemy, że to jedyna pizza, która ma prawo nosić to miano i basta! 🍋 Bowiem gdy kawę podaje za miejską świętość, chcemy natychmiast wypić z jakimś lokalsem czarny napój z puszystą cremą. 🍋 Bowiem gdy pisze, że wbrew ogólnej wiedzy i wierze, w Neapolu dość często pada…otwieramy oczy ze zdumienia i gorączkowo zaczynamy szukać informacji na ten temat. Jak to?!? No i żeby było jasne! To wszystko jest wyłącznie tajemnicą Pulcinelli - Poliszynela (mój ukochany symbol Neapolu), w którego rolę wciela się momentami Kieżun, naciągając na głowę białą, spiczastą szlafmycę…Z tym że jego plotki są akurat jak najbardziej prawdziwe i zaangażowane… Zdaniem historyków i antropologów "Pulcinella jak nikt inny pokazuje dwoistość Neapolu, miasta stojącego zawsze w połowie drogi między bogactwem a nędzą, prawdą a kłamstwem, niedoborem a obfitością". Bo też Neapol to nie jest zwykłe miasto. Neapol mami, wciąga, niepokoi, zaprasza z szyderczym uśmiechem gipsowych główek z gzymsów i prześmiewczym okiem artysty Totò. Zachęca pomimo gwaru, hałasu, brudu, całej tej mafii i lepkich elewacji. Zachwyca lazurowym morzem i ceglastym ciepłem kamienic, nęci najlepszą kawą i prawdziwą pizzą. Korci, uwiera, dotyka i wciąga. Słyszymy dźwigniowy ekspres do kawy, czujemy w powietrzu świeży powiew pościeli tańczącej w tłocznych neapolitańskich dzielnicach, smakujemy najlepsze kule mozzarelli i sfogliatelle frolle, podziwiamy najintensywniejszy błękit włoskiego nieba dostępny śmiertelnikom. „Neapol” to książka, która „ocieka” smakami, aromatami i obrazami. Autor umiejętnie połączył w niej niespieszne spacery po wielu zakątkach miasta, z opisem zabytków, tajemnej historii, architektury, krajobrazów i oczywiście przepysznej kuchni, podsypanej najlepszymi przyprawami świata. „Kilkadziesiąt przepisów i tyleż samo historii z miasta pod wulkanem”. To dla was! Książka w pełni oddaje pasję podróżnika, dziennikarza i fotografa – miesza style, formy i tematy, ukazując miasto tak, jak nikt nigdy dotąd go nie pokazywał. Do tego „podlana” jest sosem z języka włoskiego, którego liczne „wkrętki” znajdziemy w przedstawionych opowieściach. I chociaż języka włoskiego uczyłam się na studiach przez cztery lata i w miarę swobodnie się w nim dogaduję, to te drobiazgowe, niespieszne, do czytania po kolei lub jako osobne opowiastki, przyniosły wiele językowych nowinek. Tanto di capello! Sama miałam to szczęście, by być przelotem w Neapolu, zaraz po całodniowym pobycie w Pompejach. Wenecję, Florencję i Rzym poznałam. Ale to wciąż za szybko, za krótko, za mało, na chwilę...Jednak obraz Zatoki Neapolitańskiej pozostał pod powiekami do dzisiaj…Starczyło czasu na pamiątkowy magnes i przelotne spojrzenie na Wezuwiusz. Tych więc, którzy pierwszy raz jadą do miasta, ogrom kieżunowych historii może przyprawić o istny zawrót głowy oraz zdumienie; zaczarować słowem tak, że natychmiast, gwałtownie, bez zastanowienia zechcą znaleźć się na przykurzonych ulicach, wśród jowialnych właścicieli barów i straganów, z widokiem na dostojny i niespokojny wulkan. Przybyszów powracających do Neapolu po raz kolejny, książka może „zatrzymać” w mieście i okolicach na znacznie dłużej. Jeszcze na koniec maleńka dygresja: na pewno nie jest to typowy przewodnik, mimo że wydawca tak nazwał go w podtytule, i piszę jako ogromny komplement. Jeśli coś nasuwa się na myśl, to „biografia miasta”, miasta ukochanego, jedynego, do którego się wraca. Pełnego muzeów, kościołów, knajpek, barów, katakumb, sklepików i straganów oraz wielu miejsc nieoczywistych. Miasta, które przycupnęło w cieniu dostojnego Wezuwiusza, z widokiem na Castel Nuovo. Miasta ociekającego marmelatta di limone i podlanego limoncello. Kuszącego smakiem casatiello i widokiem pompejańskich fresków. To książka pełna unikatowych rycin, cudownych fotografii i niesamowitych historii, skrzących się na kartkach niczym majolikowe dekoracje. Pełna słońca, pasji, nieraz dosłowności i brutalizmu, naprawdę drobiazgowej wiedzy, która niejednego zbłąkanego podróżnika zaprowadzi w rejony, o których nie śniło się nawet greckim bogom… Trzeba tylko zrobić ten pierwszy krok... Andiamo lontano, a Roma, a Napoli! Bartek przyznaje: „Wtykam nos gdzie się da, bo traktuję każdą otwartą bramę jako obietnicę. Czasem kończy się to niczym, a czasem pozwala wylądować w raju”. Ja już jestem w tym raju... Dzięki, Bartek! 😉 🍋 Zapraszam na moją stronę: https://www.facebook.com/TatraLang/
Mona - awatar Mona
oceniła na 9 11 miesięcy temu
Harry Potter. Oficjalna świąteczna książka kucharska z filmów o Harrym Potterze Jody Revenson
Harry Potter. Oficjalna świąteczna książka kucharska z filmów o Harrym Potterze
Jody Revenson Elena Craig
„Harry Potter. Oficjalna świąteczna książka kucharska z filmów o Harrym Potterze” od wydawnictwa Znak to idealna pozycja dla fanów magicznego świata J.K. Rowling. Ja i moja Mała Czarownica jesteśmy zachwycone tym wydaniem. Książka ma sztywną, elegancką oprawę z bajeczną, złoconą grafiką, która doskonale oddaje świąteczny klimat. Publikacja zawiera krótkie wprowadzenie oraz 7 tematycznych rozdziałów: śniadania, zupy i przystawki, pieczywo i dodatki, dania główne, desery, napoje i drinki oraz przyjęcia świąteczne inspirowane filmami o Harrym Potterze. Taki podział zdecydowanie ułatwia znalezienie odpowiedniego przepisu. Ostatni rozdział jest naszym ulubionym 😁 znajdziemy w nim gotowe menu na różne świąteczne przyjęcia. Przepisy są ciekawe i prezentują się naprawdę apetycznie. Każdy z nich jest dokładnie rozpisany, z jasno podanymi ilościami składników. Dodatkowo otrzymujemy krótki opis nawiązujący do serii o Harrym Potterze oraz cytat z filmów. Zdjęcia potraw zajmują całe strony, są wyraźne i bardzo klimatyczne. W książce pojawiają się również kadry z filmów oraz grafiki koncepcyjne, co jeszcze bardziej wzmacnia magiczną atmosferę. Każdy przepis pozwala choć na chwilę przenieść się do Hogwartu. My jesteśmy zachwycone i już planujemy wypróbować pierwsze magiczne dania 😉
zacisze_wiedzmy - awatar zacisze_wiedzmy
ocenił na 8 3 miesiące temu
Korea od kuchni Anita Raszka
Korea od kuchni
Anita Raszka
Kulinarna wędrówka przez ojczyznę kimchi /egzemplarz od Wydawnictwa RM/ „Korea od kuchni” to wspaniały przewodnik po kuchni koreańskiej. Książka wydana jest przepięknie, a kolorowe fotografie wprost krzyczą: „spróbuj mnie!”. Dlatego też z radością wypróbowuję kolejne przepisy (choć jako wegetarianka muszę je często nieco modyfikować). Ale zacznijmy od początku! Na wstępie Anita Raszka opowiada nieco o koreańskiej kulturze kulinarnej [s. 7–11]*, udziela też przydatnych wskazówek dotyczących stołowania się w lokalach gastronomicznych w Korei Południowej [s. 12–14]. Następnie [s. 15–19] omawia składniki oraz przyprawy najczęściej w kuchni koreańskiej używane (m.in. takie jak: ryż, noodle, ciastka rybne, gochugaaru, gochujang, sos sojowy, sos rybny, olej sezamowy, wino ryżowe, glony czy mąka ryżowa), a nawet udziela drobnych wskazówek na temat koreańskiej fonetyki [s. 21]. Esencję książki zawierają jednak przepisy, które są prawdziwą skarbnicą wiedzy na temat zasadniczy. Mało kto w Polsce nie zna w dzisiejszych czasach słowa „kimchi”. Kojarzymy je na ogół z kapustą ukiszoną na ostro. W książce „Korea od kuchni” znajdziemy jednak przepisy aż na trzy różne kiszonki [s. 23–29]. Kolejna część publikacji poświęcona jest ciastkom/kluskom ryżowym – tteok [s. 30–37]. Tutaj również mamy kilka wariantów kulinarnych. Tteoki na ogół bardzo pasują do zup, które omówiono w kolejnej części [s. 38–53]. Chociaż są to dania bardziej skomplikowane, przepisy są sformułowane w przystępny sposób. Oczywiście znalazło się tu miejsce na zupę na bazie kimchi! Rzecz jasna w niniejszej publikacji nie mogłoby zabraknąć także dań głównych (juyori), którym poświęcono całkiem sporo miejsca [s. 54–81]. Jeśli marzy wam się dubu jorim, bulgogi, bibimbap czy placki haemul pajeon albo kimchijeon, to właśnie tutaj znajdziecie przejrzyste wskazówki kulinarne. Każdy, kto trochę orientuje się w koreańskich zwyczajach kulinarnych, wie, że stół powinien być bogato zastawiony. W kolejnych miseczkach muszą się więc pojawić rozmaite dodatki – banchan [s. 82–101]. Te przepisy są wyśmienite i muszę przyznać, że koreańskie przekąski są bardzo sycące. Będą ponadto świetnym pomysłem na urozmaicenie naszej codziennej kuchni – pasują do wielu dań niekoniecznie koreańskich. Choć – jak przyznaje autorka książki – „kuchnia koreańska nie specjalizuje się w deserach, a już na pewno nie w takich w rozumieniu europejskim” [s. 103], także im poświęciła nieco uwagi [s. 102–111]. Podsumowując, „Korea od kuchni” to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto ma zamiar skosztować koreańskiej kuchni. Przepisy są jasne i przejrzyste, a także przepięknie zilustrowane. Autorka udziela praktycznych wskazówek, na przykład, gdzie można w Polsce kupić dany składnik, czym ewentualnie coś zastąpić, co można pominąć, jak długo można przechowywać danie itd. Cóż mogę dodać? Chyba tylko: 맛있게 드세요 – smacznego! -- * Anita Raszka, „Korea od kuchni”, Wydawnictwo RM, Warszawa 2023. #wydawnictworm #sztukakulinarna #kulinaria #korea #koreapołudniowa #jedzenie #gotowanie #przepisy
Sasha - awatar Sasha
oceniła na 7 1 miesiąc temu
Łatwy air fryer. Pomysłowe pyszności z charakterem Jamie Oliver
Łatwy air fryer. Pomysłowe pyszności z charakterem
Jamie Oliver
Air fryery są dziś podstawowym sprzętem AGD w wielu domach, bo pozwalają gotować w prosty, zdrowy i szybki sposób” – mówi Jamie. – „Wiele miesięcy eksperymentowałem z przepisami – i mogę zagwarantować, że wasi goście nie uwierzą, że te potrawy wyszły z air fryera!” Frytkownice beztluszczowe bez wątpienia oszczędzają czas, obniżają koszty i pozwalają z łatwością przyrządzać pyszne posiłki.Ale czy potrafimy w pełni wykorzystać jej zalety? Myśle a nawet jestem pewna że nie. Jamie Oliver postanowił nam w tym pomoc i rozwinąć umiejętności kulinarne wydając poradnik "Łatwy Air Fryer" ❤️ W książce znajduje się 80 przepisów opatrzonych apetycznymi zdjęciami – prostych, szybkich, ale pełnych smaku. Jamie dzieli się też swoimi trikami, jak wydobyć maksimum smaku z air fryera, niezależnie od tego, czy przygotowujmy kolację dla dwojga, czy pieczemy ciasto czekoladowe dla całej rodziny. Znajdziemy tam miedzy innymi przepisy na : Kleisty makaron z bakłażana Żeberka wieprzowe teriyaki Klopsiki chili con carne Sałatkę z pieczonej marchewki i sera koziego Pakory z wędzonego dorsza Pieczonego kurczaka z Kerali w sosie curry Kruszonkę gruszkową z jeżynami Baked Alaskę z mandarynkami Czy tez przekladane ciadteczka mietowo- czekoladowe. Okładka jest pieknie oprawiona, ma 224 błyszczące strony, podzielone poszczególne sekcje: ~ Uwielbiamy air fryery ~ Jak działa air fryer ~ Szybkie pomysły ~ Klasyki na nowo ~ Warzywa są ważne ~ Sałatki rządzą ~ Odrobina fantazji ~ Urocze przekąski ~ Pora na wypieki ~ Doskonałe desery ~ Zrównoważone gotowanie i wskazówki ~ Dietetyka ~ Indeks Każda z nich zawiera sprawdzone przepisy krok po kroku, wraz ze zdjęciem końcowym dania ;) Dla mnie jednak jedną z największych zalet tej książki jest to, że Oliver, jest orędownikiem zdrowego odżywiania.Co widać w tych przepisach , w których większość zawiera składniki warzywne. Ksiazka idealna zarówno dla miłośników frytkownicy beztłuszczowej jak i nowicjuszy, która w pełni wykorzystać potencjał tego urządzenia kuchennego. Najpopularniejszy kucharz świata Jamie Oliver rzuca wyzwanie Twojemu air fryerowi! Podejmiesz wyzwanie czy zostaniesz przy air fryerowych frytkach?
Aneris - awatar Aneris
ocenił na 9 3 miesiące temu
Gra o tron. Oficjalna książka kucharska George R.R. Martin
Gra o tron. Oficjalna książka kucharska
George R.R. Martin Chelsea Monroe-Cassel
Daliście się, kilka lat temu, porwać szałowi Gry o tron? Niecierpliwe oczekiwanie na nowy odcinek i oglądanie po nocy by nie paść ofiarą spoilerów? Ja nie, ale mąż tak i właśnie z jego powodu skusiłam się na nowość wydawniczą, jaką jest "Gra o tron. Oficjalna książka kucharska". Na pierwszy rzut oka zwrócić uwagę możemy na piękne wydanie. Twarda okładka, znakomity papier, zdjęcia tak idealne, że wręcz czujemy unaszący się z nich zapach potraw. Co do samych przepisów są one podzielone według ich pory serwowania oraz specyfiki. Mamy rozdział "Spiżarnia", gdzie opisane zostały bazy potraw, np. wywar z kości, musztarda, syrop z róży. Dalej mamy takie rozdziały jak: Pieczywo, Śniadanie, Dania główne, Przystawki i przekąski, Desery i słodycze, Zupy i gulasze oraz Napoje. Są to potrawy z różnych krain znanych z "Gry o tron", więc są one bardzo różnorodne. Na początku każdego jest kilka słów wstępu opowiadającego jak narrator natrafił na dany przysmak, skąd pochodzi i kiedy jest najczęściej serwowany. Przepis jest napisany w przejrzysty sposób, wyróżniając listę produktów potrzebnych do przyrządzenia potrawy, sposób jej przygotowania, a często również pomocne rady. Na górze przepisu znajduje się szacowany czas przyrządzenia oraz ilość porcji. Są tu przepisy, które łatwo przyrządzić i takie, które mogą przysporzyć trudności ze względu chociażby na dostępność produktów. W dodatku niektóre dania, szczególnie śniadania, nie są czymś co pasuje do naszych dzisiejszych porannych posiłków. Jednak jest to ciekawa pozycja, szczególnie dla fanów "Gry o tron", a każdy znajdzie chociaż jeden przepis dla siebie.
Gra_o_ksiazke - awatar Gra_o_ksiazke
ocenił na 8 1 rok temu

Cytaty z książki Ramen krok po kroku

Więcej
Robin Donovan Ramen krok po kroku Zobacz więcej
Więcej