Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać5
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać442
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
Sacrum. Historia ludzkiej duchowości

- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-05-07
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-05-07
- Liczba stron:
- 528
- Czas czytania
- 8 godz. 48 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383678139
- Tłumacz:
- Eliza Kasprzak-Kozikowska
FRANCUSKA ODPOWIEDŹ NA SAPIENSA. NIEMAL 90 TYSIĘCY SPRZEDANYCH EGZEMPLARZY!
„Na początku były bojaźń i zachwyt. Tak narodziło się poczucie sacrum. Z tych podstawowych emocji wyrosło zdumienie, a następnie pytania. Rozpoczęła się wielka filozoficzna i duchowa przygoda ludzkości”.
Tak długo, jak Homo sapiens stąpa po ziemi, tak długo poszukuje: Prawdy, Odpowiedzi, Sensu. Tak długo wierzy, że istnieje inny świat i że nie wszystko da się dostrzec gołym okiem.
Od pierwszych ściennych malowideł po nowoczesne formy duchowości – w co wierzyliśmy? Jak ewoluowała nasza wiara? Jak na przestrzeni dziejów tłumaczyli ją filozofowie? I dlaczego zawierzamy życie niewidzialnym bóstwom? Dlaczego rytualizujemy śmierć? Co w naszym mózgu sprawia, że akt wiary jest możliwy? I czy epoka sztucznej inteligencji przyniesie kolejny wielki religijny przełom?
Frédéric Lenoir szuka odpowiedzi – jak my wszyscy. Bo wielka duchowa przygoda ludzkości trwa do dziś.
Kup Sacrum. Historia ludzkiej duchowości w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Sacrum. Historia ludzkiej duchowości
Poznaj innych czytelników
143 użytkowników ma tytuł Sacrum. Historia ludzkiej duchowości na półkach głównych- Chcę przeczytać 113
- Przeczytane 30
- Posiadam 6
- Historia 3
- Antropologia 2
- Do kupienia 2
- Popularnonaukowe 2
- 2025 2
- Religie 2
- Plan 1
Inne książki autora













































OPINIE i DYSKUSJE o książce Sacrum. Historia ludzkiej duchowości
Doskonała książka. Autor w rzeczowy, merytoryczny, a przede wszystkim przystępny sposób przedstawia proces powstawania i ewolucji ludzkiej duchowości. To obiektywne, wolne od narzucania ocen kompendium wiedzy. Daje czytelnikowi szeroką przestrzeń do wyciągania własnych wniosków, a dzięki obszernej bibliografii, stanowi świetny punkt wyjścia do dalszych, samodzielnych poszukiwań.
Doskonała książka. Autor w rzeczowy, merytoryczny, a przede wszystkim przystępny sposób przedstawia proces powstawania i ewolucji ludzkiej duchowości. To obiektywne, wolne od narzucania ocen kompendium wiedzy. Daje czytelnikowi szeroką przestrzeń do wyciągania własnych wniosków, a dzięki obszernej bibliografii, stanowi świetny punkt wyjścia do dalszych, samodzielnych...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę szkoda czasu na tę książkę, która niestety powierzchownie przechodzi przez opisy rozwoju sacrum na przestrzeni dziejów. Ma się wrażenie, że jedynym celem autora było doprowadzić czytelnika do zastanowienia się nad kwestią transhumanizmu. Były w niej też elementy, z którymi się nie zgadzałem bo znałem je i poznałem z innej perspektywy, np. kwestie traktowania chrześcijaństwa jako religii lub kwestie sensu i duchowości u Victora Emila Frankla.
Trochę szkoda czasu na tę książkę, która niestety powierzchownie przechodzi przez opisy rozwoju sacrum na przestrzeni dziejów. Ma się wrażenie, że jedynym celem autora było doprowadzić czytelnika do zastanowienia się nad kwestią transhumanizmu. Były w niej też elementy, z którymi się nie zgadzałem bo znałem je i poznałem z innej perspektywy, np. kwestie traktowania...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to📘 Zamiast objawienia – inwentaryzacja 📘
🧭 Gatunek: humanistyczna panorama z zacięciem encyklopedycznym
✍️ Styl: miękki, przystępny, raczej dla głowy niż dla trzewi
🪷 Ocena: 7/10 – szacunek za pracę i szeroki przegląd, ale bez zachwytu. Momentami czułem się jak na dobrze przygotowanej wystawie: wszystko na swoim miejscu, tylko... trochę za czysto.
📚 O czym to?📚
To książka o wszystkim – ale w porządku chronologicznym. Od pierwszego ognia i cienia na ścianie jaskini, przez Buddę, Jezusa, Mahometa, aż po Siri i sztuczną inteligencję z pytaniem: czy kod może się modlić?.
Nie ma tu szokujących tez, nie ma kontrowersji. Jest spokojna narracja o tym, jak człowiek od zawsze czuł, że coś jest „więcej” – i co z tym robił.
Lenoir to taki kustosz sacrum. Otwiera kolejne sale muzeum: – A tu mamy szamanów. – Proszę spojrzeć: oto religie objawione. – A tu najnowsza ekspozycja: człowiek, który próbuje być bogiem.
🔍 Co zagrało? 🔍
✅ Uczciwość – autor naprawdę chce opowiedzieć historię bez wciskania swojej ideologii. Zero fanatyzmu, zero agresji. Dobrze się to czyta, bo jest rzetelne.
✅ Zakres – ogarnięcie całej duchowej historii ludzkości to jak układanie kostki Rubika z zamkniętymi oczami. A jemu się to w dużym stopniu udało.
✅ Styl – nie udaje akademika, ale też nie schlebia na siłę. Pisze klarownie, czasem nawet z pewną elegancją.
🤨 Co mi nie leżało? 🤨
🔻 Zakończenie. No właśnie. Do pewnego momentu byłem zadowolony. Autor szedł równo, rzeczowo, spokojnie. A potem… jakby ktoś mu sypnął brokatem do kawy. Wjeżdża poetycko-humanistyczne rozmarzenie o przyszłości, gdzie sacrum się odrodzi, człowiek zrozumie, AI się opamięta i wszyscy będą siedzieć przy jednym ognisku duchowości.
No sorry. Po Ranko Rašecie, który chłodno i konkretnie mówi: człowieka już w zasadzie nie będzie, tylko kod, to brzmi jak zakończenie bajki. Może i piękne, ale... zbyt miękkie, zbyt „bądźmy dobrzy dla siebie”, zbyt TEDx.
⚖️ Mój wewnętrzny ranking ⚖️
✅ Za pracę i rzetelność – piątka z plusem.
✅ Za umiejętność pokazania skomplikowanej historii w przystępny sposób – szacun.
❌ Za brak pazura na końcu – minus za happy end.
🧠 A kto to doceni? 🧠
🔹 Ktoś, kto ma w sobie pytania o sens, ale nie potrzebuje duchowego dramatyzmu.
🔹 Ktoś, kto lubi mapy bardziej niż bitwy.
🔹 Ktoś, kto nie oczekuje od książki, że rzuci mu granatem pod nogi, tylko poda filiżankę refleksji.
🏁 Finalnie 🏁
To książka, która mnie zaciekawiła i wciągneła. Solidna robota dla ludzi ciekawych duchowości, ale bez dreszczyku intelektualnego ryzyka. W muzeum sacrum Lenoira wszystko jest na swoim miejscu – tylko na końcu zaświeciła się nieco zbyt różowa lampka.
📘 Zamiast objawienia – inwentaryzacja 📘
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🧭 Gatunek: humanistyczna panorama z zacięciem encyklopedycznym
✍️ Styl: miękki, przystępny, raczej dla głowy niż dla trzewi
🪷 Ocena: 7/10 – szacunek za pracę i szeroki przegląd, ale bez zachwytu. Momentami czułem się jak na dobrze przygotowanej wystawie: wszystko na swoim miejscu, tylko... trochę za czysto.
📚 O czym to?📚
To...
Fascynująca historia ludzkiej duchowości!
Taka od A do Z. Kompletna. Erudycyjna. Klarowna.
Lenoir opisuje historię sacrum od momentu pojawienia się homo sapiens. Próbuje udzielić odpowiedzi na podstawowe pytania, takie jak znaczenie sacrum, dlaczego wierzymy oraz w jaki sposób wierzenia ewoluowały wraz z rozwojem. Udowadnia, że to nie religia tworzy potrzebę sacrum, lecz potrzeba sacrum tworzy religię.
Najmocniejszym atutem tej publikacji jest jej naukowy fundament i godna podziwu umiejętność Lenoira do syntetyzowania ogromnego bogactwa wielowymiarowych odniesień – od religioznawstwa, przez filozofię i historię idei, po socjologię i antropologię czy neurobiologię. Z lekkością integruje stanowiska badaczy różnych nauk, czyniąc je przystępnymi i rezonującymi ze współczesną wrażliwością czytelnika.
“Sacrum” jest publikacją, która ma w sobie coś z literatury popularnonaukowej. Jednak jej rdzeniem są rozważania o duchowości mieszczące się w ramach filozoficzno-socjologicznego eseju. Humanistyczna eksploracja duchowości z naukowym zacięciem i filozoficznym wydźwiękiem.
To książka, która nie zmienia przekonań, ale zmienia sposób, w jaki o nich myślisz.
Dla mnie była to fascynująca podróż, poszerzająca horyzont i perspektywę, która otwiera nowe ścieżki myślenia.
Fascynująca historia ludzkiej duchowości!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTaka od A do Z. Kompletna. Erudycyjna. Klarowna.
Lenoir opisuje historię sacrum od momentu pojawienia się homo sapiens. Próbuje udzielić odpowiedzi na podstawowe pytania, takie jak znaczenie sacrum, dlaczego wierzymy oraz w jaki sposób wierzenia ewoluowały wraz z rozwojem. Udowadnia, że to nie religia tworzy potrzebę sacrum, lecz...
Francuzi słyną z dziwnych igrzysk. Można by im w kategorii literatury przyznać prymat w konkurencji "rzut chrześcijaństwem przez poprzeczkę horyzontu historii". Możnaby gdyby oprócz faktu, że ich niestrudzeni zawodnicy w obcisłych gaciach socjologii czy fikuśnych getrach filozofii nie dają rady pchnąć tej materii dalej niż w nawias naiwnej gawędy, która koi uszy tylko tych, którzy i tak są już przekonani o martwocie religii. W rezultacie dostajemy kolejne refleksje na miarę epistemologii dialogu w kolejce do kasy w Biedronce prowadzące do konkluzji, że no hmmm hmmm a zatem człowiek idzie i ewoluuje i z pewnością chrześcijaństwo jest tylko etapem przejściowym, bo tak.
Francuzi słyną z dziwnych igrzysk. Można by im w kategorii literatury przyznać prymat w konkurencji "rzut chrześcijaństwem przez poprzeczkę horyzontu historii". Możnaby gdyby oprócz faktu, że ich niestrudzeni zawodnicy w obcisłych gaciach socjologii czy fikuśnych getrach filozofii nie dają rady pchnąć tej materii dalej niż w nawias naiwnej gawędy, która koi uszy tylko tych,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to