Zlot

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-04-23
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-04-23
- Liczba stron:
- 480
- Czas czytania
- 8 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383297842
Grupa znajomych wyjeżdża do podkrakowskiej wsi na majówkę. Znają się od dwóch lat, pochodzą z całej Polski. Wiele ich różni, lecz łączy wataha, jak mówią o swojej grupie. Grupie, którą połączył youtuber robiący cosplay Wiedźmina i nagrywający wiedźmińskie filmy.
Majówka to ich drugie spotkanie, lecz pierwsze na taką skalę. Czy wyjazd przebiegnie pomyślnie?
Każda osoba z grupy jest zmęczona codziennością swojego życia. Każdy dzień to samo, praca-dom, praca-dom. Wyjazd jest szansą na złapanie oddechu, oderwanie się. Niestety dla nich, sielanką okaże się tylko na początku...
To nie jest kolejna książka o grupie przyjaciół, w której wszyscy będą ginąć jeden po drugim i przeżyje zaledwie garstka, bądź jeden szczęśliwiec.
Mściwy morderca, wieś kultywująca słowiańskie zwyczaje, rytuał, zadania przyprawiające o gęsią skórkę….
Kup Zlot w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Zlot
Tam, gdzie majówka splata się z koszmarem
Co może pójść nie tak podczas majowego weekendu spędzonego w gronie znajomych, z dala od zgiełku miasta, pośród malowniczych krajobrazów polskiej prowincji? Sielankowy obrazek, prawda? A co jeśli ta sama sielanka okaże się starannie zastawioną pułapką, a ucieczka od codzienności przerodzi się w desperacką walkę o przetrwanie? Właśnie na tak intrygujące pytanie odpowiada Daniel Komorowski w swojej j powieści „Zlot”, porzucając na chwilę nordyckie sagi na rzecz mrocznego kryminału z elementami thrillera psychologicznego. To opowieść o grupie ludzi, których połączyła wirtualna pasja, a podzielić może konfrontacja z pierwotnym złem czającym się tuż pod powierzchnią pozornie spokojnego życia.
Główni bohaterowie „Zlotu” to zróżnicowana grupa osób, których spoiwem stała się wspólna fascynacja uniwersum Wiedźmina i działalność popularnego influencera. Znają się głównie z internetu, a wspólny wyjazd na wieś pod Krakowem ma być okazją do lepszego poznania się i zacieśnienia relacji w realnym świecie. Każdy z nich przyjeżdża na ten długi weekend z własnymi problemami, lękami i nadziejami na chwilę wytchnienia od szarej, często przytłaczającej rzeczywistości. Szybko jednak okazuje się, że miejsce, które miało być azylem, staje się scenerią dla serii przerażających wydarzeń. Atmosfera beztroski ustępuje miejsca narastającemu napięciu, a grupą zaczyna targać niepokój i wzajemne podejrzenia.
Daniel Komorowski świetnie radzi sobie z budowaniem klaustrofobicznej atmosfery i poczucia osaczenia, mimo że akcja rozgrywa się na otwartej przestrzeni. Autor wnikliwie analizuje reakcje ludzi postawionych w ekstremalnej sytuacji, zmuszonych do mierzenia się nie tylko z zewnętrznym niebezpieczeństwem, ale przede wszystkim z własnymi słabościami i lękami. Obserwujemy, jak pękają pozory, jak dawne urazy i skrywane żale wypływają na powierzchnię, a w grupie dotąd zjednoczonej wspólną pasją rodzą się chaos i podziały.
Choć w tle pojawiają się echa lokalnych, słowiańskich zwyczajów, nadają one raczej koloryt i dodatkową warstwę tajemniczości, niż stanowią centralny punkt fabuły. Siła „Zlotu” tkwi przede wszystkim w dynamice międzyludzkiej i konfrontacji współczesnych, często zagubionych w świecie bohaterów z pierwotnym instynktem przetrwania. Autor nie stroni od brutalnych opisów, co czyni lekturę momentami trudną, ale jednocześnie potęguje realizm przedstawionych wydarzeń. To thriller w pełnym tego słowa znaczeniu – trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony, serwując zwroty akcji i zmuszając do ciągłego kwestionowania tego, co wydaje się oczywiste. Autor prezentuje wielowymiarową narrację, często zmieniając perspektywę i pozwalając nam spojrzeć na wydarzenia oczami różnych bohaterów. Ten zabieg sprawia, że intryga staje się bardziej złożona, a my mamy szansę lepiej zrozumieć motywacje i przeżycia poszczególnych postaci, a także dostrzec, jak różnie odbierają oni tę samą, przerażającą rzeczywistość.
„Zlot” to sprawnie napisany, wciągający thriller, który skutecznie buduje napięcie i atmosferę grozy. Daniel Komorowski udowadnia, że potrafi tworzyć mroczne i pełne suspensu historie. Owa lektura powinna zadowolić miłośników gatunku szukających w literaturze silnych emocji i elementów skłaniających do refleksji nad cienką granicą między normalnością a koszmarem. To opowieść o tym, jak szybko może rozsypać się fasada współczesnego życia w konfrontacji z pierwotnymi siłami – zarówno tymi tkwiącymi w ludzkiej naturze, jak i tymi, które być może drzemią w miejscach zapomnianych przez cywilizację. Wyjazd na „Zlot” może okazać się podróżą w najmroczniejsze zakamarki ludzkiej psychiki.
Agnieszka Zwolska-Szydłowska
Oceny książki Zlot
Poznaj innych czytelników
283 użytkowników ma tytuł Zlot na półkach głównych- Przeczytane 178
- Chcę przeczytać 105
- Posiadam 23
- 2025 12
- Audiobook 4
- Przeczytane 2025 3
- Audiobooki 3
- Sensacja 2
- Legimi 2
- Współpraca recenzencka 2




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Zlot
Majówka na wsi, z dala od miasta, w gronie ludzi, których łączy wspólna pasja. Brzmi jak idealny plan na odpoczynek, prawda? A co jeśli ta sielanka okaże się… pułapką?
„Zlot” Daniela Komorowskiego to thriller, który zaczyna się bardzo niewinnie. Grupa osób znających się głównie z internetu – połączonych fascynacją uniwersum Wiedźmina i działalnością pewnego influencera – postanawia spotkać się na wspólnym wyjeździe pod Krakowem. Ma być integracja, dobra zabawa i chwila wytchnienia od codzienności. Jednak szybko okazuje się, że ten weekend zmieni się w coś znacznie mroczniejszego.
Autor świetnie buduje napięcie i atmosferę niepokoju. Choć akcja rozgrywa się na otwartej przestrzeni, czytelnik momentami ma wrażenie klaustrofobii i osaczenia. Z każdą kolejną stroną atmosfera gęstnieje, a między bohaterami zaczynają pojawiać się podejrzenia, konflikty i ukryte emocje. W ekstremalnej sytuacji pękają maski a na powierzchnię wychodzą lęki, dawne urazy i prawdziwe oblicza postaci.
Podobało mi się również to, że historia jest opowiadana z różnych perspektyw. Dzięki temu lepiej poznajemy poszczególnych narratorów i ich motywacje, a sama intryga staje się jeszcze bardziej złożona. W tle pojawiają się też subtelne nawiązania do słowiańskich wierzeń, które dodają historii tajemniczego klimatu.
„Zlot” to mocny, momentami brutalny thriller psychologiczny, który potrafi wciągnąć i trzymać w napięciu do samego końca. To opowieść o tym, jak cienka jest granica między normalnością a koszmarem – i jak szybko może rozpaść się pozornie spokojny świat.
Co ważne finał tej powieści zaskakuje, a styl pisania autora znanego przede wszystkim z historycznej sagi o Mieszku nie traci ani odrobiny lekkości i dynamiki w innym gatunku literackim.
Mimo ,że książka zalicza się raczej do sporych cegiełek lektura jest mocno angażująca i w moim przypadku było to spotkanie bazujące na stwierdzeniu "Jeszcze tylko jeden rozdział ", ponieważ byłam niesamowicie ciekawa co się stanie na kolejnej stronie.
Z największym zainteresowaniem czytałam jednak te fragmenty w których głos zabierają Artur i Gabriel.
Jednym słowem mogę powiedzieć, że to było naprawdę coś nietuzinkowego i godnego uwagi.
Majówka na wsi, z dala od miasta, w gronie ludzi, których łączy wspólna pasja. Brzmi jak idealny plan na odpoczynek, prawda? A co jeśli ta sielanka okaże się… pułapką?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Zlot” Daniela Komorowskiego to thriller, który zaczyna się bardzo niewinnie. Grupa osób znających się głównie z internetu – połączonych fascynacją uniwersum Wiedźmina i działalnością pewnego influencera –...
Lubicie nieoczywiste, pełne tajemnic i słowiańskich motywów historie, w których dla niektórych bohaterów czas się po prostu zatrzymał, a pogańskie rytuały przejęły kontrolę nad życiem?
"Zlot" to właśnie taka powieść, która pokazuje nam jak dawne wierzenia i oddawanie czci poszczególnym bogom i bóstwom słowiańskim, może wpływać na bieżące wydarzenia. To nieszablonowy, pełen przerażających i brutalnych scen, przyprawiający o dreszcze kryminał z elementami thrillera psychologicznego, który wymaga pełnego skupienia. Mnogość bohaterów, ich wzajemne koneksje i powiązania w połączeniu z szybką akcją i częstymi jej zwrotami sprawiają, że trzeba zachować czujność, by się nie pogubić.
Do niewielkiej wsi Borowy pod Krakowem przyjeżdża kilkunastoosobowa grupa ludzi, znajomych z jednej z internetowych grup tematycznych. Pasjonują się "Wiedźminem" i jego przygodami, a ten wypad ma ich zbliżyć do siebie.
Niestety już na samym początku długo planowanej majówki natykają się w lesie na makabryczne znalezisko. Przerażeni i zaszokowani, zmuszeni zostają do zrobienia czegoś, co swymi konsekwencjami całkowicie przerośnie ich siły i emocje..
W tej wiosce dzieją się dziwne rzeczy.. W barbarzyński sposób giną ludzie i to właśnie grupie internetowych przyjaciół przyjdzie mierzyć się z mściwym zabójcą. On nie tylko wierzy, że rytualne mordy oczyszczą Ziemię ze zła, on prowadzi również swoją prywatną wendettę..
Intrygująca, momentami przerażająca i kipiąca emocjami lektura, która z pewnością przeznaczona jest dla czytelników o mocnych nerwach. Opowiedziana z perspektywy kilku bohaterów (w tym mordercy),przez co łatwiej wczuć się w klimat i poznać psychologiczny aspekt ich działania.
Ciekawa i intrygująca historia, mroczna, tajemnicza, oddająca duszy klimat małomiasteczkowej społeczność. Tam nie ma miejsca na nudę, tam strach ma wielkie oczy...
Lubicie nieoczywiste, pełne tajemnic i słowiańskich motywów historie, w których dla niektórych bohaterów czas się po prostu zatrzymał, a pogańskie rytuały przejęły kontrolę nad życiem?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Zlot" to właśnie taka powieść, która pokazuje nam jak dawne wierzenia i oddawanie czci poszczególnym bogom i bóstwom słowiańskim, może wpływać na bieżące wydarzenia. To nieszablonowy, pełen...
Zerwę plaster od razu: „Zlot” nie był książką dla mnie . Pomysł wyjściowy może nie jest szczególnie nowy, ale liczyłam, że wątek słowiańskiego kultu doda historii rumieńców i mrocznego klimatu. Tymczasem ten element jedynie muska fabułę.
Największym problemem okazała się konstrukcja. Mnóstwo bohaterów i zmienne narracje, które miały dodać historii głębi, często powtarzają te same informacje innymi słowami. Zamiast różnych perspektyw miałam poczucie kręcenia się w kółko. Sceny, które powinny budować napięcie, giną w nadmiarze dialogów i dygresji, przez co fabuła traci tempo i staje się przewidywalna a to ostatnia rzecz, której szukam w kryminale. Przyłapywałam się w trakcie na przewracaniu oczami w stylu "no a teraz pewnie stanie się to" - i niestety tak było.
Tym bardziej szkoda, bo lubię Komorowskiego w jego historycznej odsłonie. Losy Ragnara pochłaniałam z pełnym zaangażowaniem - były zwarte, mięsiste i klimatyczne. Przy „Zlocie” miałam wrażenie, jakbym czytała książkę zupełnie innego autora, niestety na minus. Zbyt szkolnie i zbyt prosto, nie będę czarować
Na plus mogę jednak zaliczyć dość zaskakujący finał i myślę, że ta powieść może spodobać się osobom dopiero zaczynającym przygodę z kryminałem ze względu na stosunkowo mało wymagający odbiór na start i kilka widowiskowych scen (bo takie też były).
Zerwę plaster od razu: „Zlot” nie był książką dla mnie . Pomysł wyjściowy może nie jest szczególnie nowy, ale liczyłam, że wątek słowiańskiego kultu doda historii rumieńców i mrocznego klimatu. Tymczasem ten element jedynie muska fabułę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajwiększym problemem okazała się konstrukcja. Mnóstwo bohaterów i zmienne narracje, które miały dodać historii głębi, często powtarzają...
Polecam. Grupa przyjaciół udaje się w spokojne miejsce by poimprezować i się zrelaksować.. Wataha - tak się nazywają, a przewodzi im "Wiedzmin" youtuber, który lubi słowiańskie klimaty. Jednakże wyjazd zamienia się w masakrę.. Kto porywa przyjaciół przewodnika Watahy? Ewidentnie widać, że ma do niego o coś pretensje.. Czy uda im się przeżyć?
Polecam. Grupa przyjaciół udaje się w spokojne miejsce by poimprezować i się zrelaksować.. Wataha - tak się nazywają, a przewodzi im "Wiedzmin" youtuber, który lubi słowiańskie klimaty. Jednakże wyjazd zamienia się w masakrę.. Kto porywa przyjaciół przewodnika Watahy? Ewidentnie widać, że ma do niego o coś pretensje.. Czy uda im się przeżyć?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Ten wyjazd to jedna wielka tragedia. Miało być przyjemnie i spokojnie. Chill i nic więcej..."
Kilkunastu znajomych wyjeżdża na majówkę do wsi pod Krakowem. Nie spodziewają się, że coś co miało być fajną rozrywką watahy zamieni się w koszmar.
Daniel Komorowski do tej pory był mi znany od strony historycznej a to za sprawą dwóch serii: o Wikingach i o Mieszku. Byłam bardzo ciekawa jak sprawdził się w innym gatunku i właśnie się o tym przekonałam. Pomysł na tę powieść zrodził się podczas faktycznego wyjazdu autora ze znajomymi, z tym że prawdziwy zlot nie skończył się taką jatką jak tutaj.
Thriller wciąga już od początku niepokojącą atmosferą i pojawiającym się nie wiadomo skąd trupem. Dalej sytuacja jest już tylko bardziej pokomplikowana i dodatkowo dochodzą porwania.
Historia jest również opowieścią o zemście, która przesłania wszystko do tego stopnia, że zatraca się zdolność logicznego myślenia. Dodatkowo autor wplótł w fabułę odrobinę wątku słowiańskiego czym nadał powieści dodatkowego smaczku.
Jeśli więc jesteście fanami zlotów i na takowe jeździcie, po przeczytaniu tej książki nic już nie będzie takie samo.
"Ten wyjazd to jedna wielka tragedia. Miało być przyjemnie i spokojnie. Chill i nic więcej..."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKilkunastu znajomych wyjeżdża na majówkę do wsi pod Krakowem. Nie spodziewają się, że coś co miało być fajną rozrywką watahy zamieni się w koszmar.
Daniel Komorowski do tej pory był mi znany od strony historycznej a to za sprawą dwóch serii: o Wikingach i o Mieszku. Byłam bardzo...
Twórczość Daniela Komorowskiego śledzę od lat, głównie dzięki propozycji współpracy przy promocji jego wcześniejszych książek. Nigdy jednak nie było nam po drodze – nie do końca trafiał do mnie gatunek, w którym dotąd pisał. „Zlot” wszystko zmienił.
Grupa przyjaciół przyjeżdża na majówkę do podkrakowskiej wsi, by odpocząć, lepiej się poznać i spędzić czas, dzieląc cosplayową pasję. Sielankowy wyjazd szybko jednak przeradza się w pełen napięcia wyścig z niewidocznym złem, które nieuchronnie zbiera swoje żniwo. Komorowski bez oporów przekracza granice brutalności i okrucieństwa, wrzucając czytelnika w sam środek bolesnego, uwierającego dramatu. Wraz z narastającą grozą napięcie rośnie, a dopiero rodzące się relacje między bohaterami zostają poddane brutalnej próbie.
Autor wspomina, że inspiracją była rzeczywista sytuacja. Na szczęście – tym razem – nikt w prawdziwym życiu nie ucierpiał, lecz wyobraźnia Komorowskiego stworzyła mroczną, duszną opowieść o zemście i moralności rozsypującej się w posadach. Las, odcięta od świata wieś, miejsce, które z oazy spokoju zamienia się w pułapkę bez wyjścia – to wszystko buduje ciężki, klaustrofobiczny klimat.
Pierwszą połowę książki odebrałam jako nieco przegadaną, ale im dalej w las, tym większy apetyt na to, co wydarzy się dalej. A trzeba przyznać, że danie główne jest tu krwiście wysmażone. Komorowski serwuje odarte z godności, brutalne sceny i stawia swoich bohaterów przed wyborami o bardzo wątpliwym kompasie moralnym. Druga część zdecydowanie nabiera tempa; choć uważny czytelnik dostrzeże pewne drobne nieścisłości, klimat i emocje robią swoje.
Chciałabym potraktować „Zlot” jako debiut autora w gatunku balansującym między thrillerem a kryminalną zagadką. I jeśli postrzegać tę książkę właśnie w ten sposób, widać wyraźnie, że Komorowski ma potencjał, który – odpowiednio poprowadzony – może wynieść go na szersze wody. „Zlot” jest trampoliną. Jak daleko skoczy autor? Czas pokaże.
https://ksiazka-w-pigulce.pl/ksiazki-dla-doroslych/thriller/brutalny-thriller-w-polskich-realiach-recenzja-zlotu-daniela-komorowskiego/
Twórczość Daniela Komorowskiego śledzę od lat, głównie dzięki propozycji współpracy przy promocji jego wcześniejszych książek. Nigdy jednak nie było nam po drodze – nie do końca trafiał do mnie gatunek, w którym dotąd pisał. „Zlot” wszystko zmienił.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGrupa przyjaciół przyjeżdża na majówkę do podkrakowskiej wsi, by odpocząć, lepiej się poznać i spędzić czas, dzieląc...
Istotne jest pytanie autora czy ma być następna część - i to chyba mi głównie przeszkadzało, że tak naprawdę nie było zakończenia. Intryga trochę wydumana, opisy świetne i utrzymane napięcie w bardzo dobry sposób. Dobrze się czytało, ale parę rozwiązań było za prostych, schematycznych i nieskomplikowanych.
Istotne jest pytanie autora czy ma być następna część - i to chyba mi głównie przeszkadzało, że tak naprawdę nie było zakończenia. Intryga trochę wydumana, opisy świetne i utrzymane napięcie w bardzo dobry sposób. Dobrze się czytało, ale parę rozwiązań było za prostych, schematycznych i nieskomplikowanych.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGrupa znajomych wyjeżdża na majówkę do wsi Borowy. Znają się od dwóch lat, a połączył ich youtuber robiący cosplay Wiedźmina. Wyjazd jest ich drugim spotkaniem i mają nadzieję, że świetnie spędzą ze sobą czas. Niestety ich sielanka nie trwa długo. We wsi jest okrutny morderca, którego zadania muszą wypełniać, a jakby tego było mało, znajomi znikają jeden po drugim. Jaki związek z tymi wydarzeniami mają słowiańskie zwyczaje? Jaki finał przygotował morderca?
Na pierwszych stronach książki możemy przeczytać, że książka inspirowana jest majówkowym wyjazdem autora. Oczywiście jest to fikcja literacka. Daniel Komorowski grupowy wyjazd zamienił w powieści na historię kryminalną i wyszło mu to bardzo dobrze. Fabuła wciągnęła mnie już od pierwszych stron i z zainteresowaniem czytałam kolejne rozdziały. To nie jest książka, w której grupa przyjaciół po kolei ginie. Tutaj autor wplótł w fabułę słowiańskie zwyczaje, rytuały, a nawet zadania, które należy wykonać. Nie ma tutaj mocno pędzącej akcji, ale nie ma też nudy. Czasem miałam wrażenie, że trochę za dużo tu przemyśleń bohaterów, że można byłoby to skrócić, ale nie były też męczące. Co chwilę się coś dzieje, a niepewność co do bohaterów nie opuszcza do ostatnich stron. Byłam bardzo ciekawa motywów mordercy, słowiańskich wątków i tego czy grupa znajomych wyjdzie z tego cało. Podoba mi się pomysł na fabułę i wymyślona przez autora intryga. Co prawda pod koniec domyśliłam się jaki może być finał, ale nie przewidziałam wszystkiego. Niektóre wydarzenia są mroczne i brutalne, ale nieprzesadnie. Jest to książka, która potrafi wciągnąć i zaskoczyć, ja świetnie spędziłam z nią czas. Lubię takie historie i cieszę się, że sięgnęłam po tę powieść. Napisana jest lekkim językiem. Narracja jest pierwszoosobowa i trzecioosobowa. Nie przepadam za takim mieszaniem narracji, ale mogłam przymknąć na to oko. Całość mi się spodobała i mam ochotę na więcej takich historii.
Mamy w książce wielu bohaterów, ale od samego początku nie miałam żadnego problemu z ich odróżnieniem. Czternaście osób, których połączyły filmy youtubera, wcielającego się w Wiedźmina. Pochodzą z całej Polski, a majówkowy wyjazd jest ich drugim spotkaniem. Można uznać, że główną postacią jest youtuber Artur, bo to na nim głównie skupia się morderca i to jemu rozkazuje wypełniać zadania.
Byłam ciekawa jakie są jego motywy, czy Artur zrobi wszystko co mu każe i jak się to wszystko zakończy. Relacje pomiędzy bohaterami ulegają zmianom, atmosfera coraz bardziej gęstnieje i nie wiadomo czy mogą sobie nawzajem ufać. Wszystko to sprawia, że książkę czyta się z dużym zainteresowaniem i niepewnością.
W dodatku czternastoosobowa grupa zaczyna się zmniejszać, bo znajomi są stopniowo porywani, a ich życia stają się zależne od mordercy.
Chcieli tylko wypocząć, odciąć się od codzienności, a spotkał ich koszmar, o którym nigdy nie zapomną.
Wciągnęły mnie losy bohaterów i gdyby powstała kontynuacja to na pewno też bym ją przeczytała. Nie ma tutaj dużego napięcia, ale niepewności i różnych emocji z pewnością nie brakuje. To kolejna książka Daniela Komorowskiego, która przypadła mi do gustu. Jestem ciekawa następnych kryminałów autora, które z chęcią również przeczytam. A jeśli Wy też lubicie książki o grupce znajomych, wyjazdach, mordercach i wierzeniach to polecam ten tytuł.
"Zlot" to ciekawa i wciągająca książka, która potrafi zaskoczyć i w której nie brakuje niepewności. Do samego końca nie wiadomo jak zakończy się historia bohaterów i tajemniczego mordercy. Całość przypadła mi do gustu i jestem ciekawa kolejnych kryminałów autora. Ten polecam, może Wam również się spodoba.
Grupa znajomych wyjeżdża na majówkę do wsi Borowy. Znają się od dwóch lat, a połączył ich youtuber robiący cosplay Wiedźmina. Wyjazd jest ich drugim spotkaniem i mają nadzieję, że świetnie spędzą ze sobą czas. Niestety ich sielanka nie trwa długo. We wsi jest okrutny morderca, którego zadania muszą wypełniać, a jakby tego było mało, znajomi znikają jeden po drugim. Jaki...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Gdybym miał lustro, zobaczyłbym w swych oczach czystą nienawiść...
Jeszcze nie. Jeszcze nie teraz.
Nadejdzie ten moment. Nadejdzie czas. Oczyszczenie.”
Czasem to, co miało być tylko zabawą, przeradza się w coś znacznie bardziej niebezpiecznego...
To jedna z tych książek, które od pierwszych stron wrzucają nas w wir wydarzeń i nie pozwalają złapać oddechu. Grupa osób poznanych w internecie postanawia spotkać się w realu i spędzić wspólny weekend majówkowy w odludnym miejscu. Jednak spotkanie, które miało być okazją do integracji i zabawy, szybko przeradza się w coś znacznie mroczniejszego… 🌒
Daniel Komorowski świetnie łączy współczesność z dawnymi wierzeniami słowiańskimi, tworząc klimat pełen napięcia i niepokoju. Choć motywy słowiańskie nie są tu tak dominujące, jak mogłoby się wydawać po opisie, nadają całości wyjątkowy charakter i tajemniczy ton. 🔥
Na uwagę zasługuje sposób prowadzenia narracji — książka jest pisana synchronicznie, z dokładnym podziałem na dni wydarzeń. W obrębie jednego dnia obserwujemy akcję z różnych perspektyw, w tym również ze strony mordercy, co dodaje realizmu i sprawia, że historia nabiera filmowej dynamiki.
Momentami mnogość bohaterów i spora ilość informacji mogą przytłoczyć, ale jeśli lubicie książki, w których ciągle coś się dzieje, to „Zlot” zdecydowanie trafi w Wasz gust. To mroczna, niepokojąca historia o tym, jak cienka bywa granica między zabawą a koszmarem. 🕯️🖤
Zdarzyło Wam się kiedyś pojechać na zlot lub spotkanie z internetową grupą znajomych?
„Gdybym miał lustro, zobaczyłbym w swych oczach czystą nienawiść...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeszcze nie. Jeszcze nie teraz.
Nadejdzie ten moment. Nadejdzie czas. Oczyszczenie.”
Czasem to, co miało być tylko zabawą, przeradza się w coś znacznie bardziej niebezpiecznego...
To jedna z tych książek, które od pierwszych stron wrzucają nas w wir wydarzeń i nie pozwalają złapać oddechu. Grupa osób...
Co czytacie? A może ten dzień spędzacie aktywnie? 🌳
😊 „Zlot” Daniela Komorowskiego okazał się dla mnie idealną lekturą na listopadowe, mgliste wieczory - mroczny, lepki klimat tej historii pasował do pogody za oknem jak ulał. Choć w tym roku czytałam już inną książkę autora i naprawdę lubię jego pióro, tutaj dostałam zupełnie nową, intensywnie mroczną odsłonę Komorowskiego. Taką, która zostaje gdzieś pod skórą i nie chce puścić.
🌲 Sam pomysł grupy znajomych spotykających się na pozornie niewinnej majówce brzmi jak przepis na klasyczny thriller, ale autor robi krok dalej - w stronę słowiańskich wierzeń, legend i lokalnych rytuałów. To właśnie one budują atmosferę dusznego niepokoju. Do tego dochodzi nielinearna struktura, która sprawia, że kolejne elementy układanki wskakują na swoje miejsce powoli, ale niezwykle satysfakcjonująco.
🔥 Zwroty akcji to kolejny ogromny plus. Są zaskakujące, ale nieprzekombinowane - wynikają logicznie z tego, co już czuć w powietrzu od pierwszych stron. Komorowski świetnie dozuje napięcie, prowadząc czytelnika przez las pełen tajemnic i cieni. To zdecydowanie majówka z piekła rodem, w której każdy szept i każdy gest mieszkańców wsi wydaje się aż nadto znaczący.
😶🌫️ Nie obyło się jednak bez minusów. Niektóre fragmenty są odrobinę przegadane, jakby nadmiar dialogów i opisów chwilami wybijał z rytmu. Do tego ilość bohaterów potrafi przytłoczyć - nie wszyscy są na tyle wyraziści, by łatwo zapadli w pamięć, co sprawia, że czasem trzeba sobie przypomnieć, kto jest kim i jaką rolę pełni.
🌘 A jednak, pomimo tych uwag, nie da się zaprzeczyć, że „Zlot” wciąga jak paczka chipsów. To jedna z tych książek, przy których nawet nie orientujesz się, kiedy dotarłaś do ostatniej strony. Czyta się ją płynnie, szybko, z rosnącą ciekawością - aż w końcu zostajesz z zaskoczeniem, bo finał naprawdę potrafi uderzyć w odpowiednim momencie. To zakończenie, które spina całość i zostawia w głowie cichy, mroczny dźwięk.
🌧 Lektura idealna, by czytać ją przy deszczu bębniącym o parapet i kubku gorącej herbaty w dłoni. Mroczna, klimatyczna, pełna słowiańskich akcentów i twistów.
Współpraca z @daniel.komorowski.pisarz @skarpawarszawska
Więcej recenzji na IG Książkowa Przystań
Co czytacie? A może ten dzień spędzacie aktywnie? 🌳
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to😊 „Zlot” Daniela Komorowskiego okazał się dla mnie idealną lekturą na listopadowe, mgliste wieczory - mroczny, lepki klimat tej historii pasował do pogody za oknem jak ulał. Choć w tym roku czytałam już inną książkę autora i naprawdę lubię jego pióro, tutaj dostałam zupełnie nową, intensywnie mroczną odsłonę...