Dzień, w którym kredki wróciły do domu

48 str. 48 min.
- Kategoria:
- literatura dziecięca
- Format:
- papier
- Cykl:
- Kredki (tom 2)
- Tytuł oryginału:
- The Day the Crayons Came Home
- Data wydania:
- 2025-04-23
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-04-23
- Data 1. wydania:
- 2015-08-18
- Liczba stron:
- 48
- Czas czytania
- 48 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788368382136
- Tłumacz:
- Adam Pluszka
BESTSELLER nr 1 "New York Timesa"
Zapomniane, zagubione i połamane KREDKI POTRZEBUJĄ POMOCY. Co zrobi Dominik?
Autor i ilustrator ponownie połączyli siły, aby kolejny raz stworzyć zabawną i przyjazną dzieciom historię. Kontynuacja książki „Dzień, w którym Kredki miały dość”.
Tekst: Drew Daywalt
Ilustracje: Oliver Jeffers
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Dzień, w którym kredki wróciły do domu w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Dzień, w którym kredki wróciły do domu
Poznaj innych czytelników
27 użytkowników ma tytuł Dzień, w którym kredki wróciły do domu na półkach głównych- Przeczytane 24
- Chcę przeczytać 3
- Dla dzieci 3
- Z biblioteki 2
- Dziecionkowe 1
- 2025r. 1
- 2025 (książki dziecięce) 1
- 2025 Gucio 1
- Dziecko 1
- Półka dziewczynek 1





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Dzień, w którym kredki wróciły do domu
Czy Waszym dzieciom zdarza się gubić kredki?
Pewnego dnia Dominik dostaje niezwykłą paczkę pełną pocztówek napisanych przez... wszystkie zgubione i zapomniane przez niego kredki 🖍🖍🖍
Każda kredka opowiada na pocztówce swoją historię i prosi chłopca o pomoc w powrocie do domu. Życie poza bezpiecznym pudełkiem nie jest łatwe — na zewnątrz grozi im palące słońce, w domu mogą trafić do pralki albo… do paszczy psa. Porzucone kredki mają już tego dość. Dominik postanawia odnaleźć swoje zguby i zbudować dla nich nowe, bezpieczne lokum.
🎨 „Dzień, w którym kredki wróciły do domu” to kontynuacja bestselleru „Dzień, w którym kredki miały dość”. To ciekawa lektura, pełna zaskakujących wątków i zabawnych ilustracji, a przede wszystkim skłaniająca do refleksji i rozmów z dzieckiem na temat szacunku do rzeczy i sprzątania. Bo choć zabawki, puzzle czy kredki czasem wędrują po całym domu, najważniejsze jest jedno — po zabawie warto o nie zadbać.
Czy Waszym dzieciom zdarza się gubić kredki?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPewnego dnia Dominik dostaje niezwykłą paczkę pełną pocztówek napisanych przez... wszystkie zgubione i zapomniane przez niego kredki 🖍🖍🖍
Każda kredka opowiada na pocztówce swoją historię i prosi chłopca o pomoc w powrocie do domu. Życie poza bezpiecznym pudełkiem nie jest łatwe — na zewnątrz grozi im palące słońce, w domu mogą...
Jak często zdarza ci się coś zgubić? Ja ostatnio musiałam kupić kolejny kabel do drukarki, bo poprzedni schowałam tak, że nie mogę do znaleźć 😅 Ale nie o tym — dziś o książce dla dzieci o zagubionych kredkach. "Dzień w którym kredki wróciły do domu" jest to kontynuacja książki „Dzień, w którym Kredki miały dość”, ale pierwszej nie znam, choć raczej nie jest obowiązkowe czytać po kolei.
Ilość tekstu i ilustracje mogą sugerować, że jest to książka dobra dla najmłodszych. Mój trzylatek jednak nie był nią zainteresowany i myślę, że to ta fabuła, która jest dla troszkę starszych dzieci.
Duncan dostaje stos pocztówek. Okazuje się, że są od jego niezadowolonych kredek. Każda z nich została gdzieś zostawiona i zapomniana. Jedna została za kanapą, żółta i pomarańczowa pozostawione na słońcu stopiły się w jedną, inna została nawet zjedzona przez psa. Ich przygody poznajemy właśnie z pocztówek.
Ilustracje są ładne i idealnie oddają treść. Ich estetyka przypomina rysunki tworzone przez dziecko, co bardzo tu pasuje. Treść natomiast jest zabawna i może spodobać się dzieciom.
Można też z tej historii wyciągnąć całkiem uniwersalne wnioski. Książka w zabawny sposób pokazuje, że każda kredka (i każdy bohater) chce być zauważony i potrzebny, a zapomnienie potrafi boleć. To dobra okazja do rozmowy z dziećmi o uważności, dbaniu o swoje rzeczy, ale też o emocjach i poczuciu bycia ważnym. „Dzień, w którym kredki wróciły do domu” przypomina, że czasem warto rozejrzeć się dookoła i sprawdzić, czy czegoś (albo kogoś) po drodze nie zgubiliśmy.
Jak często zdarza ci się coś zgubić? Ja ostatnio musiałam kupić kolejny kabel do drukarki, bo poprzedni schowałam tak, że nie mogę do znaleźć 😅 Ale nie o tym — dziś o książce dla dzieci o zagubionych kredkach. "Dzień w którym kredki wróciły do domu" jest to kontynuacja książki „Dzień, w którym Kredki miały dość”, ale pierwszej nie znam, choć raczej nie jest obowiązkowe...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo genialna książka, które absolutnie skradła moje serce!
🖍️Zabawna narracja – listy od kredkowych bohaterów rozbawią i dzieci, i dorosłych!
🖍️ Proste, ale pełne wyrazu ilustracje – wyglądają jak stworzone ręką dziecka, co tylko dodaje im uroku.
🖍️Cenna lekcja o emocjach, empatii i... szacunku do rzeczy codziennych.
Każda kredka pisze list. Tak, list. Własnoręcznie. I w tym tkwi cały urok tych książek – to nie tylko nietypowa forma narracji, ale też świetny punkt wyjścia do rozmów z dziećmi o uczuciach i relacjach. Bo przecież każda kredka czuje, coś innego– jedna czuje się przepracowana, inna zapomniana, a jeszcze inna... używana do rysowania 💩
Co mnie absolutnie zachwyciło: ilustracje. Proste, jakby narysowane dziecięcą ręką, a jednocześnie tak sugestywne, że bez trudu rozpoznamy, która kredka jest zła, która smutna, a która obrażona na cały świat.
To książki, które można czytać na wiele sposobów:
– jako zabawną opowiastkę na dobranoc,
– jako punkt wyjścia do rozmowy o emocjach,
– jako inspirację do twórczych zajęć: pisania listów od przedmiotów, rysowania „portretów” kredek, czy nawet... urządzania im dnia spa.
To genialna książka, które absolutnie skradła moje serce!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🖍️Zabawna narracja – listy od kredkowych bohaterów rozbawią i dzieci, i dorosłych!
🖍️ Proste, ale pełne wyrazu ilustracje – wyglądają jak stworzone ręką dziecka, co tylko dodaje im uroku.
🖍️Cenna lekcja o emocjach, empatii i... szacunku do rzeczy codziennych.
Każda kredka pisze list. Tak, list. Własnoręcznie. I w...
Wydaje mi się, że często kolejne części jakichś opowieści są słabsze niż pierwowzór. W przypadku kredek jest inaczej. W naszym domu to druga część zajmuje pierwsze miejsce podium. Przygody kredek są świetne, zabawne, trochę absurdalne. Jedno z moich dzieci samo zaczęło rysować wszystkie kredko z książek. Warto przeczytać i samemu się przekonać, czy odpowiada nam ten rodzaj humoru.
Wydaje mi się, że często kolejne części jakichś opowieści są słabsze niż pierwowzór. W przypadku kredek jest inaczej. W naszym domu to druga część zajmuje pierwsze miejsce podium. Przygody kredek są świetne, zabawne, trochę absurdalne. Jedno z moich dzieci samo zaczęło rysować wszystkie kredko z książek. Warto przeczytać i samemu się przekonać, czy odpowiada nam ten rodzaj...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🖍️ Czy książka dla dzieci może być błyskotliwa, wzruszająca i zabawna jednocześnie? O tak! "Dzień, w którym kredki wróciły do domu" to pełna uroku kontynuacja bestsellerowej opowieści o kolorowych bohaterach, którzy doznają większej ilości emocji, niż mogłoby się wydawać... 🧡💌
🖍️Czym zachwyciła nas ta książka? Przede wszystkim oryginalną formą – pocztówki pisane przez kredki zapomniane, zagubione etc., do ich właściciela, Dominika, to mistrzostwo narracji! Każda kredka ma swoją historię, głos i temperament. Od złamanej na kanapie Kasztanowej po zdesperowaną Grubą Świecową – każda z nich przeżywa coś innego, a dzieci (i dorośli!) mogą śledzić ich emocjonalną podróż z dużym zaciekawieniem.
📔 Pamiętajmy jednak, że to nie tylko książka o kolorach, ale o uczuciach, relacjach i empatii. Małym czytelnikom pomaga rozpoznawać i nazywać emocje – takie jak rozczarowanie, poczucie odrzucenia czy radość z powrotu. Uczy, że każdy ma prawo czuć się inaczej, i że ważne jest, by słuchać innych – nawet jeśli to... kredki.
Nie sposób nie wspomnieć o ilustracjach, które dodają magii całej historii – lekkie, dowcipne i pełne detali, można je oglądać godzinami.
Całość to małe arcydzieło graficzno-literackie, idealne do wspólnego czytania i rozmawiania z dziećmi o uczuciach.
Z czystym sumieniem polecamy tą książkę, każdemu, kto szuka wyjątkowej opowieści, nie tylko na dobranoc. Z pewnością rozbawi, wzruszy i zostanie ona w sercu na długo.
🖍️ Czy książka dla dzieci może być błyskotliwa, wzruszająca i zabawna jednocześnie? O tak! "Dzień, w którym kredki wróciły do domu" to pełna uroku kontynuacja bestsellerowej opowieści o kolorowych bohaterach, którzy doznają większej ilości emocji, niż mogłoby się wydawać... 🧡💌
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🖍️Czym zachwyciła nas ta książka? Przede wszystkim oryginalną formą – pocztówki pisane przez...
Książka to kolejna odsłona przegenijalnej poprzedniej kredkowej serii. Tym razem dowiemy się , gdzie podziały się kredki , które uciekły z pudełeczka Dominika. Tym razem chłopiec dla odmiany otrzyma kartki a nie listy. W każdej z nich będą osobiste wyznania jego kolorowych przyjaciół. Wszystko to co je boli i dotyka, Jasnym jest , że kredki chcą wrócić do domu ale stawiają pewne warunki , proszą o pomoc w odnalezieniu czy naprawieniu. Wszystko to okraszone rewelacyjną dawką humoru. Książka jest fantastycznie spisaną przygodą. niezwykle kolorową i z wartością dodaną. Można z niej wyciągnąć wnioski np. że nic nie jest dane nam na zawsze, że o swoje rzeczy należy dbać i , że tam gdzie jest się dobrze traktowanym chce się wracać wciąż i wciąż. Fantastycznym elementem wow są dwie kartki w kolorze czarny i zrobione tak , ze są wypukłe i miłe dla oka i takie namacalne. Kartki dodatkowo są fluorescencyjne a obrazki na nich stwarzają poczucie, że są fizycznie narysowane a nie wydrukowane. Książka potrafi zainteresować, zarówno młodszych jak i starszych czytelników. Jest nietuzinkowa, pełna barw, fantastycznych grafik i mimo narzekań kredek, pozytywna. Polecam przeżyć tę przygodę wspólnie z dzieckiem lub samemu. Gwarantuje mnóstwo wspaniałych doznań.
Książka to kolejna odsłona przegenijalnej poprzedniej kredkowej serii. Tym razem dowiemy się , gdzie podziały się kredki , które uciekły z pudełeczka Dominika. Tym razem chłopiec dla odmiany otrzyma kartki a nie listy. W każdej z nich będą osobiste wyznania jego kolorowych przyjaciół. Wszystko to co je boli i dotyka, Jasnym jest , że kredki chcą wrócić do domu ale stawiają...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKażdy rodzic zgodzi się chyba ze mną, że kredki to jedne z częściej kupowanych przyborów plastycznych. Zużywają się, łamią, ścierają – to normalne. Ale kto nie zna tajemniczego zjawiska ich znikania? Jedna była w piórniku, druga na biurku... i nagle – nie ma. A gdyby tak spróbować dowiedzieć się, co właściwie dzieje się z tymi zagubionymi kredkami?
Taka przygoda przytrafiła się właśnie Dominikowi. Jego kredki zniknęły jakiś czas temu – ale nie bez śladu. Pewnego dnia zaczęły przesyłać mu listy pełne humoru, emocji i… zaskoczeń.
Jedna została złamana, gdy tata niechcący usiadł na niej na kanapie. Inna – przyklejona do skarpety – wylądowała w suszarce. Jeszcze kolejna... no cóż, została po prostu zjedzona przez psa. Świecąca w ciemności nadal leży zapomniana w piwnicy, a brązowa… jest zażenowana tym, co Dominik za jej pomocą rysował. Każda kredka czuje się zapomniana, zmęczona, niepotrzebna. Każda potrzebuje pomocy – i chce wrócić do domu.
Czy Dominik zdoła im pomóc? Czy odnajdzie je wszystkie i przywróci dawną świetność swojej kolorowej drużynie?
"Dzień, w którym kredki wróciły do domu" to przezabawna, niebanalna i wyjątkowo pomysłowa opowieść o tym, że nawet przedmioty codziennego użytku mogą mieć głos i emocje. Książka zaskakuje kreatywnym pomysłem, nieoczywistym humorem i przepięknymi, oryginalnymi ilustracjami, które sprawiają, że czytanie staje się prawdziwą przygodą – nie tylko dla dzieci.
Każdy rodzic zgodzi się chyba ze mną, że kredki to jedne z częściej kupowanych przyborów plastycznych. Zużywają się, łamią, ścierają – to normalne. Ale kto nie zna tajemniczego zjawiska ich znikania? Jedna była w piórniku, druga na biurku... i nagle – nie ma. A gdyby tak spróbować dowiedzieć się, co właściwie dzieje się z tymi zagubionymi kredkami?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTaka przygoda...
Wyobraźcie sobie, że pewnego dnia listonosz przynosi Wam paczuszkę kartek pocztowych od Waszych zagubionych, zapomnianych kredek… 🖍️🖍️
Taka dość nietypowa i zarazem zabawna historia przydarzyła się Dominikowi, do którego zagubione i w różny sposób zaniedbane kredki postanowiły wysłać pocztówki i przypomnieć mu o sobie. 👋🏻
Kasztanowa kredka pisze Dominikowi o dwóch latach spędzonych na kanapie 🛋️, zielona czuła się bezużyteczna więc postanowiła zmienić imię i uciec by zobaczyć szeroki świat 🗺️, jasnobrązowa wspomina niemiłe zdarzenie z psem 🐕, złota kredka została pozbawiona sensu życia przez wyczerpujące kolorowanie monet 💰a turkusowa utknęła w skarpetce 🧦.
Dominik posmutniał, kiedy przeczytał wszystkie pocztówki od swoich zagubionych kredek. Postanowił je odnaleźć, jednak zniszczone nie dały się schować spowrorem do pudełka. 🗃️
Dominik wpada na pewien pomysł… 💡
Jesteście ciekawi, co takiego wymyślił chłopiec by wszystkie kredki już zawsze były razem?
Książka w zabawny sposób uczy dzieci szacunku do rzeczy i odkładaniu ich na miejsce. Historie kredek mogą pomóc w tym, by dziecko odkładało swoje kredki zawsze na miejsce. 🖍️
Książka ma ładne, kolorowe ilustracje i ciekawy pomysł z czytaniem pocztówek.
Hania słuchała historii z uśmiechem na twarzy i z ciekawością czekała na jej zakończenie.
Książka jest kontynuacja po pierwszej części:
„Dzień, w którym kredki miały dość”
A także jest bestsellerem nr 1 „New York Timesa”.
Wyobraźcie sobie, że pewnego dnia listonosz przynosi Wam paczuszkę kartek pocztowych od Waszych zagubionych, zapomnianych kredek… 🖍️🖍️
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTaka dość nietypowa i zarazem zabawna historia przydarzyła się Dominikowi, do którego zagubione i w różny sposób zaniedbane kredki postanowiły wysłać pocztówki i przypomnieć mu o sobie. 👋🏻
Kasztanowa kredka pisze Dominikowi o dwóch latach...
Żywot kredki może być naprawdę ciężki... Nawet groszkowej i jasnoczerwonej!
Żywot kredki może być naprawdę ciężki... Nawet groszkowej i jasnoczerwonej!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSą jednymi z pierwszych świadków twórczości artystycznej dzieci, magicznym połączeniem pomiędzy błyskotliwym umysłem młodego artysty, a światem zewnętrznym, dla wielu bliższe niż przyjaciele. Kolorowe, szalone i bez ograniczeń – zrobią, a raczej zmalują wszystko, cokolwiek każe artysta.
Ale co zrobić, gdy pewnego dnia się zbuntują i znikną? I właściwie dlaczego miałyby to zrobić, przecież większość dzieci je uwielbia i nie wyobraża sobie bez nich dzieciństwa… A jednak pewnego dnia Dominik zamiast ukochanych kredek znalazł plik listów, w którym niektóre tłumaczyły powody swojego odejścia. Jedne z przemęczenia, inne z powodu wychodzenia za linie, kolejne z powodu niedocenienia, nadmiaru pracy czy niezauważania. Dominik miał nie lada zagwozdkę jak nakłonić kredki do powrotu…
Na szczęście część z nich poszła po rozum do rysika i same postanowiły po jakimś czasie wrócić. Chociaż nie wszystkie wybrały najbliższą drogę 😉 Ale z wielką radością wysyłały do swojego dziecięcego właściciela pocztówki z wojaży. Bo jednak były do niego przywiązane.
„Dzień, w którym kredki miały dość” i „Dzień, w którym kredki wróciły do domu” Drewa Daywalta do światowy hit literatury dziecięcej, który z pewnością wyróżnia się niebanalną formą. Bo kto inny pisze do dzieci w formie listów i pocztówek? Nieco abstrakcyjne historie zwracają uwagę na to, że nic nie mamy na wieczność i o wszystko i wszystkich powinniśmy dbać, że każdy wymaga uwagi, zainteresowania i docenienia. I w końcu, że lubimy wracać tam, gdzie jest nam dobrze.
Oryginalna forma, wyjątkowe, kredkowe (notabene) ilustracje Olivera Jeffersa, przyjemne historie, z których można wyciągnąć dodatkową wartość – czego chcieć więcej. To świetne pozycje przede wszystkim dla małych artystów, ale też dla wszystkich innych lubiących nieszablonowe książki.
Są jednymi z pierwszych świadków twórczości artystycznej dzieci, magicznym połączeniem pomiędzy błyskotliwym umysłem młodego artysty, a światem zewnętrznym, dla wielu bliższe niż przyjaciele. Kolorowe, szalone i bez ograniczeń – zrobią, a raczej zmalują wszystko, cokolwiek każe artysta.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle co zrobić, gdy pewnego dnia się zbuntują i znikną? I właściwie dlaczego miałyby to...