Dzień, w którym kredki wróciły do domu

Okładka książki Dzień, w którym kredki wróciły do domu autora Drew Daywalt, Oliver Jeffers, 9788368382136
Okładka książki Dzień, w którym kredki wróciły do domu
Drew DaywaltOliver Jeffers Wydawnictwo: Kropka Cykl: Kredki (tom 2) literatura dziecięca
48 str. 48 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Cykl:
Kredki (tom 2)
Tytuł oryginału:
The Day the Crayons Came Home
Data wydania:
2025-04-23
Data 1. wyd. pol.:
2025-04-23
Data 1. wydania:
2015-08-18
Liczba stron:
48
Czas czytania
48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788368382136
Tłumacz:
Adam Pluszka
Średnia ocen

8,5 8,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dzień, w którym kredki wróciły do domu w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Dzień, w którym kredki wróciły do domu

Średnia ocen
8,5 / 10
24 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dzień, w którym kredki wróciły do domu

avatar
219
219

Na półkach:

Czy Waszym dzieciom zdarza się gubić kredki?

Pewnego dnia Dominik dostaje niezwykłą paczkę pełną pocztówek napisanych przez... wszystkie zgubione i zapomniane przez niego kredki 🖍🖍🖍

Każda kredka opowiada na pocztówce swoją historię i prosi chłopca o pomoc w powrocie do domu. Życie poza bezpiecznym pudełkiem nie jest łatwe — na zewnątrz grozi im palące słońce, w domu mogą trafić do pralki albo… do paszczy psa. Porzucone kredki mają już tego dość. Dominik postanawia odnaleźć swoje zguby i zbudować dla nich nowe, bezpieczne lokum.

🎨 „Dzień, w którym kredki wróciły do domu” to kontynuacja bestselleru „Dzień, w którym kredki miały dość”. To ciekawa lektura, pełna zaskakujących wątków i zabawnych ilustracji, a przede wszystkim skłaniająca do refleksji i rozmów z dzieckiem na temat szacunku do rzeczy i sprzątania. Bo choć zabawki, puzzle czy kredki czasem wędrują po całym domu, najważniejsze jest jedno — po zabawie warto o nie zadbać.

Czy Waszym dzieciom zdarza się gubić kredki?

Pewnego dnia Dominik dostaje niezwykłą paczkę pełną pocztówek napisanych przez... wszystkie zgubione i zapomniane przez niego kredki 🖍🖍🖍

Każda kredka opowiada na pocztówce swoją historię i prosi chłopca o pomoc w powrocie do domu. Życie poza bezpiecznym pudełkiem nie jest łatwe — na zewnątrz grozi im palące słońce, w domu mogą...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1191
729

Na półkach: ,

Jak często zdarza ci się coś zgubić? Ja ostatnio musiałam kupić kolejny kabel do drukarki, bo poprzedni schowałam tak, że nie mogę do znaleźć 😅 Ale nie o tym — dziś o książce dla dzieci o zagubionych kredkach. "Dzień w którym kredki wróciły do domu" jest to kontynuacja książki „Dzień, w którym Kredki miały dość”, ale pierwszej nie znam, choć raczej nie jest obowiązkowe czytać po kolei.

Ilość tekstu i ilustracje mogą sugerować, że jest to książka dobra dla najmłodszych. Mój trzylatek jednak nie był nią zainteresowany i myślę, że to ta fabuła, która jest dla troszkę starszych dzieci.

Duncan dostaje stos pocztówek. Okazuje się, że są od jego niezadowolonych kredek. Każda z nich została gdzieś zostawiona i zapomniana. Jedna została za kanapą, żółta i pomarańczowa pozostawione na słońcu stopiły się w jedną, inna została nawet zjedzona przez psa. Ich przygody poznajemy właśnie z pocztówek.

Ilustracje są ładne i idealnie oddają treść. Ich estetyka przypomina rysunki tworzone przez dziecko, co bardzo tu pasuje. Treść natomiast jest zabawna i może spodobać się dzieciom.

Można też z tej historii wyciągnąć całkiem uniwersalne wnioski. Książka w zabawny sposób pokazuje, że każda kredka (i każdy bohater) chce być zauważony i potrzebny, a zapomnienie potrafi boleć. To dobra okazja do rozmowy z dziećmi o uważności, dbaniu o swoje rzeczy, ale też o emocjach i poczuciu bycia ważnym. „Dzień, w którym kredki wróciły do domu” przypomina, że czasem warto rozejrzeć się dookoła i sprawdzić, czy czegoś (albo kogoś) po drodze nie zgubiliśmy.

Jak często zdarza ci się coś zgubić? Ja ostatnio musiałam kupić kolejny kabel do drukarki, bo poprzedni schowałam tak, że nie mogę do znaleźć 😅 Ale nie o tym — dziś o książce dla dzieci o zagubionych kredkach. "Dzień w którym kredki wróciły do domu" jest to kontynuacja książki „Dzień, w którym Kredki miały dość”, ale pierwszej nie znam, choć raczej nie jest obowiązkowe...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
205
178

Na półkach:

To genialna książka, które absolutnie skradła moje serce!
🖍️Zabawna narracja – listy od kredkowych bohaterów rozbawią i dzieci, i dorosłych!
🖍️ Proste, ale pełne wyrazu ilustracje – wyglądają jak stworzone ręką dziecka, co tylko dodaje im uroku.
🖍️Cenna lekcja o emocjach, empatii i... szacunku do rzeczy codziennych.

Każda kredka pisze list. Tak, list. Własnoręcznie. I w tym tkwi cały urok tych książek – to nie tylko nietypowa forma narracji, ale też świetny punkt wyjścia do rozmów z dziećmi o uczuciach i relacjach. Bo przecież każda kredka czuje, coś innego– jedna czuje się przepracowana, inna zapomniana, a jeszcze inna... używana do rysowania 💩

Co mnie absolutnie zachwyciło: ilustracje. Proste, jakby narysowane dziecięcą ręką, a jednocześnie tak sugestywne, że bez trudu rozpoznamy, która kredka jest zła, która smutna, a która obrażona na cały świat.

To książki, które można czytać na wiele sposobów:
– jako zabawną opowiastkę na dobranoc,
– jako punkt wyjścia do rozmowy o emocjach,
– jako inspirację do twórczych zajęć: pisania listów od przedmiotów, rysowania „portretów” kredek, czy nawet... urządzania im dnia spa.

To genialna książka, które absolutnie skradła moje serce!
🖍️Zabawna narracja – listy od kredkowych bohaterów rozbawią i dzieci, i dorosłych!
🖍️ Proste, ale pełne wyrazu ilustracje – wyglądają jak stworzone ręką dziecka, co tylko dodaje im uroku.
🖍️Cenna lekcja o emocjach, empatii i... szacunku do rzeczy codziennych.

Każda kredka pisze list. Tak, list. Własnoręcznie. I w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

27 użytkowników ma tytuł Dzień, w którym kredki wróciły do domu na półkach głównych
  • 24
  • 3
11 użytkowników ma tytuł Dzień, w którym kredki wróciły do domu na półkach dodatkowych
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Oliver Jeffers
Oliver Jeffers
Artysta, ilustrator i pisarz z Irlandii Północnej, pochodzący z Belfastu. Obecnie mieszka i pracuje na Brooklynie. Ukończył University of Ulster w 2001. Tworzy malarstwo figuratywne, instalacje, ilustracje do książek oraz autorskie książki ilustrowane (picture-book). Jego prace były prezentowane w takich miastach, jak New York, Dublin, London, Sydney, Washington DC, Belfast i inne.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Dzień, w którym kredki wróciły do domu

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dzień, w którym kredki wróciły do domu