Restore Me: Collectors Special edition

Okładka książki Restore Me: Collectors Special edition autora Tahereh Mafi, 9780008731229
Okładka książki Restore Me: Collectors Special edition
Tahereh Mafi Wydawnictwo: Electric Monkey Cykl: Dotknij Mnie (tom 4) romantasy
435 str. 7 godz. 15 min.
Kategoria:
romantasy
Format:
papier
Cykl:
Dotknij Mnie (tom 4)
Data wydania:
2025-01-01
Data 1. wydania:
2025-01-01
Liczba stron:
435
Czas czytania
7 godz. 15 min.
Język:
angielski
ISBN:
9780008731229
Średnia ocen

0,0 0,0 / 10
Ta książka nie została jeszcze oceniona NIE MA JESZCZE DYSKUSJI

Bądź pierwszy - oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Restore Me: Collectors Special edition w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Restore Me: Collectors Special edition



książek na półce przeczytane 262 napisanych opinii 142

Oceny książki Restore Me: Collectors Special edition

Średnia ocen
0,0 / 10
0 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Restore Me: Collectors Special edition

avatar
493
246

Na półkach: ,

Juliette jest najgorszą główną bohaterką z jaką się spotkałam w ostatnim czasie. Tak wkurzającej hormonalnej nastolatki, która zdaje sobie sprawę, że się nie nadaje, a potem nagle jest cudowna we wszystkim i dokonuje wielkich rzeczy, dawno nie widziałam. Po prostu szok, że ci ludzie pozwolili być jej przez nawet 3 dni na stanowisku bez wykształcenia. Ona o nic nie pyta, nie prosi o pomoc tych, którym poniekąd ufa... i tak też było w poprzednich tomach. A potem zdziwiona, że nie wiedziała. Siedzi w kącie i płacze. Dawno tak niemawidziłam jakiejś postaci.

Juliette jest najgorszą główną bohaterką z jaką się spotkałam w ostatnim czasie. Tak wkurzającej hormonalnej nastolatki, która zdaje sobie sprawę, że się nie nadaje, a potem nagle jest cudowna we wszystkim i dokonuje wielkich rzeczy, dawno nie widziałam. Po prostu szok, że ci ludzie pozwolili być jej przez nawet 3 dni na stanowisku bez wykształcenia. Ona o nic nie pyta, nie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
272
146

Na półkach: ,

Czułam w kościach że ten tom będzie mocny. Wkręciłam się w tę historię i naprawdę jestem ciekawa jak to się potoczy. Moje uwielbienie do Kenjiego i Aarona bez zmian ❤️

Czułam w kościach że ten tom będzie mocny. Wkręciłam się w tę historię i naprawdę jestem ciekawa jak to się potoczy. Moje uwielbienie do Kenjiego i Aarona bez zmian ❤️

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
45
15

Na półkach: ,

Polecam

Polecam

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

3548 użytkowników ma tytuł Restore Me: Collectors Special edition na półkach głównych
  • 1 832
  • 1 640
  • 76
684 użytkowników ma tytuł Restore Me: Collectors Special edition na półkach dodatkowych
  • 409
  • 84
  • 48
  • 43
  • 39
  • 37
  • 24

Inne książki autora

Tahereh Mafi
Tahereh Mafi
Tahereh Mafi to autorka ponad tuzina powieści, która zajęła pierwsze miejsce na liście bestsellerów New York Timesa, pierwsze miejsce na liście międzynarodowych bestsellerów i została nominowana do National Book Award. Jej najbardziej znaną serią książek jest „Shatter Me”, które sprzedały się w milionach egzemplarzy i zostały przetłumaczone na ponad trzydzieści języków. Jej debiutancka powieść współczesna, „Gdyby ocean nosił Twoje imię”, została uznana przez magazyn Time za jedną z „najlepszych książek młodzieżowych wszech czasów” i jest w trakcie realizacji filmu przez Levantine Films. Tahereh obecnie mieszka w Południowej Kalifornii z mężem - również autorem - Ransomem Riggsem, i córką. Jej najnowsza powieść, druga część nowej serii fantasy „Utkane królestwo” jest już dostępna w sprzedaży.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Następca tronu Holly Black
Następca tronu
Holly Black
Powrót do świata stworzonego przez Holly Black to dla mnie zawsze ogromna frajda, ale przy "Następcy tronu" mam dosyć mieszane uczucia, choć ostatecznie bawiłam się dobrze. Co mi "zagrało"? Przede wszystkim postać Dęba. Holly Black idealnie oddała to, kim stał się ten chłopak: czarujący, nieco manipulujący, taki "mini-Cardan", który potrafi owinąć sobie każdego wokół palca. Czytanie o nim to czysta przyjemność i zdecydowanie najmocniejszy punkt tej książki. Suren (Wren): Bardzo miło było do niej wrócić. Pamiętam ją doskonale jako tę małą królową z serii Okrutny książę – już wtedy zapadła mi w pamięć. To ciekawa, niejednoznaczna postać. Sam klimat Elfhame wciąż zachwyca – jest mrocznie, brudno i magicznie zarazem. Czego mi zabrakło? Niestety, muszę zgodzić się z głosami krytycznymi – w tej relacji zabrakło mi namiętności. Między Suren a Dębem niby coś iskrzy, ale w porównaniu do ognia, jaki płonął między Jude a Cardanem, tutaj mamy zaledwie letnią temperaturę. Czekałam na większe napięcie, na ten charakterystyczny dla autorki "pazur" w relacjach, a dostałam dość powolną wędrówkę, która momentami mi się dłużyła. Werdykt Fabuła rozkręca się powoli, ale zakończenie... wow! Ten plot-twist na końcu totalnie ratuje sprawę i sprawia, że mimo braku tej chemii, o którą aż się prosiło, chcę natychmiast sięgnąć po drugi tom.
Karolina Celia - awatar Karolina Celia
oceniła na721 dni temu
Ballada o nieszczęśliwej miłości Stephanie Garber
Ballada o nieszczęśliwej miłości
Stephanie Garber
ʙᴀʟʟᴀᴅᴀ ᴏ ɴɪᴇsᴢᴄᴢęśʟɪᴡᴇᴊ ᴍɪʟᴏśᴄɪ ★★★★★★★★☆☆ Q: Wolicie szczęśliwe czy smutne zakończenia? ᴡsᴘᴏ́ʟᴘʀᴀᴄᴀ ʀᴇᴋʟᴀᴍᴏᴡᴀ @PoradniaK ฅ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ Ta część? O matko, to było tak dobre!! Totalnie przepadłam – nie umiałam się oderwać i wkręciłam się w świat Cudownej Północy w 200%. Wszystko, co podobało mi się w pierwszym tomie i czego brakowało, tutaj zostało rozwinięte. Dostałam: więcej emocji, napięcia i bólu, czyli dokładnie tego, czego oczekuję od romantasy. Największą siłą książki są bohaterowie, szczególnie Jacks. Niby cyniczny i wyrachowany, a jednak między wierszami widać przebłyski czegoś więcej. To właśnie ta niejednoznaczność i napięcie w relacji z Evangeline wciągają najbardziej. Sama Evangeline też wypada lepiej – jest odważniejsza, choć nadal kieruje się sercem, co momentami frustruję i nie wypada dla niej najlepiej, to pasuje do klimatu historii i jej fascynacją baśniami. Fabuła jest intensywna – pojawia się więcej intryg, sekretów i mroku, a stawka wyraźnie rośnie. To już nie tylko baśń, ale opowieść, która potrafi zaboleć. Zakończenie? Mocne, ale zostawiło mnie z niedosytem. Od początku coś mi nie pasowało w Apollu i czułam, że to zmierza w złym kierunku – i się nie pomyliłam. Czuję jednocześnie frustrację i ogromną ciekawość. Jakbym miała to krótko podsumować powiedziałabym, że jest to fantastyczny rollercoaster, po którym natychmiast chce się sięgnąć po kolejny tom.
bookishwor1d - awatar bookishwor1d
ocenił na81 dzień temu
Baśń o złamanym sercu Stephanie Garber
Baśń o złamanym sercu
Stephanie Garber
ʙᴀśɴ́ ᴏ ᴢʟᴀᴍᴀɴʏᴍ sᴇʀᴄᴜ ★★★★★★★☆☆☆ Q: Chcielibyście przenieść się do świata waszej ulubionej baśni? Którą byście wybrali? ᴡsᴘᴏ́ʟᴘʀᴀᴄᴀ ʀᴇᴋʟᴀᴍᴏᴡᴀ @PoradniaK ฅ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ Zakochałam się w trylogii Caraval, więc wiedziałam, że wrócę do pióra autorki. „Baśń o złamanym sercu” również ma swój urok – magiczny klimat, tajemnice, klątwy i niebezpieczne układy, które wciągają od pierwszych stron. I muszę przyznać, że mi się spodobało. Autorka znowu to zrobiła. Swoim piórem przeniosła mnie do świata baśni i magii. Nie zawsze dobrej. Historia skupia się na Evangeline, dziewczynie wierzącej w prawdziwą miłość, która zawiera pakt z Księciem Serc – fascynującą, ale niebezpieczną postacią. Od tego momentu jej życie zamienia się w mroczniejszą baśń, gdzie każde życzenie ma swoją cenę, a granica między dobrem a złem szybko się zaciera. Choć czułam się wciągnięta w ten świat niestety, mam też kilka zastrzeżeń. Czułam, że autorka nie wykorzystała w pełni potencjału historii – zwłaszcza relacji między bohaterami i motywu klątw. Niektóre zwroty akcji są przewidywalne, a część ciekawych wątków została potraktowana zbyt powierzchownie. Mam nadzieję, że kontynuacja zaspokoi moją ciekawość i pokaże pełnię możliwości tej historii, bo mimo wszystko to przyjemna lektura dla fanów romantasy.
bookishwor1d - awatar bookishwor1d
ocenił na71 dzień temu
Słoneczny Gon Mags Green
Słoneczny Gon
Mags Green
Q: Czy gdybyś mogła wrócić do życia tylko po to, by się zemścić… byłabyś w stanie zapłacić każdą cenę, nawet własnym sercem? „Słoneczny Gon” to historia, która z każdą kolejną stroną coraz mocniej zaciska się wokół czytelnika, jak pętla, z której nie da się uciec. Wracając do niej po czasie, miałam wrażenie, że czytam ją zupełnie inaczej, głębiej, bardziej świadomie. Już nie tylko dla samej fabuły, ale dla emocji, które gdzieś między wierszami zaczynają naprawdę boleć. To nie jest lekka opowieść o zemście. To historia o tym, co dzieje się z człowiekiem, kiedy odbierze mu się wszystko - życie, przyszłość, zaufanie i odda tylko jedno: możliwość odwetu. Val od samego początku jest bohaterką tragiczną, ale nie w taki oczywisty sposób. Jej śmierć to szok, ale to, co następuje później, jest jeszcze bardziej bolesne. Bo powrót do życia nie jest nagrodą, jest ciężarem. Jej przemiana w Nybrisa to nie tylko zyskanie mocy, ale też utrata niewinności, złudzeń i tej części siebie, która wierzyła w dobro. I właśnie to sprawia, że jej droga tak mocno porusza, bo obserwujemy nie tylko walkę z wrogami, ale też walkę z samą sobą. Z tym, kim była… i kim zaczyna się stawać. Świat wykreowany przez Mags Green ma w sobie coś niesamowicie hipnotyzującego, jest piękny, ale to piękno jest chłodne, niemal obce. Światło, które powinno dawać ukojenie, tutaj potrafi oślepiać i prowadzić prosto w mrok. Motyw bogini Lumor jest absolutnie fascynujący, bo nie dostajemy tutaj opiekuńczej, łaskawej istoty, tylko siłę, która działa według własnych zasad. Jej układ z Val to czysta wymiana, życie za krew, moc za poświęcenie. I to właśnie ta bezwzględność nadaje całej historii takiego ciężaru. Nic nie jest tu dane za darmo. Ale to, co dla mnie było najmocniejsze, to motyw klątwy i tego, jak bardzo wpływa on na każdą emocję, każdą relację. Świadomość, że zakochanie się może oznaczać śmierć, sprawia, że każda chwila bliskości jest podszyta lękiem. To nie jest klasyczny wątek romantyczny, to coś znacznie bardziej kruchego i bolesnego. Uczucia w tej książce są jak coś zakazanego, niebezpiecznego, a jednocześnie absolutnie nieuniknionego. I właśnie to napięcie, między pragnieniem a koniecznością odrzucenia, sprawia, że relacje między bohaterami są tak intensywne i prawdziwe. Podobało mi się też to, jak autorka pokazuje, że zemsta wcale nie jest taka prosta, jak mogłoby się wydawać. Bo kiedy Val zaczyna odkrywać prawdę, kiedy poznaje kolejne elementy układanki, okazuje się, że świat nie jest czarno-biały. Że oprawcy mogą mieć swoje powody, a ona sama… może nie być już tą samą osobą, która kiedyś chciała tylko sprawiedliwości. I to rodzi pytania, które zostają w głowie długo po zakończeniu czytania: czy zemsta naprawdę daje ukojenie? Czy może tylko pogłębia pustkę? Ta książka ma w sobie wszystko, co kocham w fantasy - mocną bohaterkę, mroczny klimat, napięcie, emocje i świat, który żyje własnym rytmem. Ale ma też coś więcej, taką emocjonalną surowość, która sprawia, że nie da się przejść obok niej obojętnie. To historia o bólu, o wyborach i o tym, jak cienka jest granica między siłą a zatraceniem. Dla mnie to zdecydowane 4,5/5 i wiem, że to dopiero początek tej historii. A jeśli kolejne tomy uderzą równie mocno… to ja już jestem całkowicie kupiona. English version: “Słoneczny Gon” is a dark, emotionally intense fantasy about revenge, power, and the cost of a second chance. Val’s journey is both haunting and powerful, as she struggles between her humanity and the need for vengeance. The curse tied to love adds a painful tension to every relationship. It’s atmospheric, gripping, and deeply thought-provoking.
Sonia Gach - awatar Sonia Gach
ocenił na712 dni temu
Haunting Adeline H.D. Carlton
Haunting Adeline
H.D. Carlton
To była pierwsza książka z gatunku dark romance po jaką sięgnęłam i zdecydowanie była ona zbyt mocna. Mogłam wziąć ma poważnie TG na samym początku książki. Było to intensywne doświadczenie czytelnicze. Historia Adeline i Zade'a jest bardzo mroczna, momentami niepokojąca i pełna kontrowersyjnych wątków (a czasami Zade wydaje się totalnym hipokrytą). Najbardziej podobał mi się klimat domu, w którym mieszkała główna bohaterka oraz wątek rodzinnej historii, który był z nim stricte związany. Gdyby nie on, książka byłaby mniej interesująca. Książkę czyta się szybko, ponieważ fabuła jest dynamiczna i potrafi momentami wciągnąć. Niektóre elementy relacji pomiędzy głównymi bohaterami były dla mnie zbyt ekstremalne (zachowania były wręcz niedorzeczne - np. wybiegnięcie na zewnątrz do stalkera bez jakiejkolwiek broni),w związku z czym nie dało się w pełni zaangażować w tą historię bez myślenia o tym, jak tępo zachowuje się Adeline (jakby był to horror z grupką przyjaciół, ona zostałaby zamordowana pierwsza przez swoją głupotę). Wiem dlaczego ta książka zdobyła tak dużą popularność, zwłaszcza wśród fanów dark romance. Dla mnie niestety ona była za ciężka i wiem, że powinnam wchodzić w ten gatunek powoli, a nie porywać się od razu z motyką na słońce. Cieszę się, że spróbowałam czegoś nowego, ale drugiemu tomowi na chwilę obecną mówię nie. Może później, w bliżej nieokreślonej przyszłości.
high_lady_reads - awatar high_lady_reads
ocenił na61 miesiąc temu
Glint Raven Kennedy
Glint
Raven Kennedy
Drugi tom lepszy od pierwszego, czyta się równie płynnie, ale choć byłam zainteresowna co dalej, to nie "zagryzałam przy tym paznokci z emocji". Było po prostu ciekawie... . Może dlatego nie zagryzałam tych paznokci, bo było tez trochę przewidywalnie. Czasem drażniły mnie zachowania głównej bohaterki, chwilami dość dziecinny tok myślenia, choć doszukałam się tam co autorka chciała jak mniemam nam tym pokazać (wspominany przez poprzedniczki syndrom, wyparcie, takie tam - myślenie oparte na lęku i to nie tylko tym uzależnieniowym, może wydawać się innym głupie. Tak juz po prostu jest),ale da się przymknąć na to oko. Chwilami powiało mi seriami Sary J. Maas, aż sprawdzałam rok wydania sagi Gild i tylko się uśmiechnęłam w duchu... . (tym fajnym, ma być mroczny facet fae u władzy, panujący nad znienawidzonym przez pozostałe królestwem. Król i marszałek wojsk jednocześnie... władający mocą niosącą śmierć, wszyscy się go boją i zle o nim mowia... na dokladke ma w okół siebie troje totalnie oddanych przyjaciół, wojowników w tym jedną dziewczynę... Iiiiii ci uważani za najgorszych, okazują się w sumie być ci dobrzy i wyrozumiali ---> no przepraszam bardzo, czy to nie trąca dworami? :D). Nie mniej jednak, widząc potencjał w rozwijającej się historii i jej inne oryginalne elementy (biorę też poprawkę, że niektórzy autorzy robią dłuższe rozbiegówki),chętnie sięgnęłam po kolejny tom. Zwłaszcza, że w końcu pojawił się jakiś intrygujący On.
Zuza - awatar Zuza
oceniła na63 dni temu
Bezsilna Lauren Roberts
Bezsilna
Lauren Roberts
“Bezsilna” to książka z niewykorzystanym potencjałem. Przez cały wstęp czułam się jakbym czytała trochę nieudane streszczenie albo bardzo mocną inspirację “Czerwonej Królowej” Victorii Aveyard. (Widziałam też, że niektórzy porównują ją do “Igrzysk Śmierci”, jednak ja nie czytałam tej serii) Sprawiło to, że czytałam z większym uprzedzeniem i jakoś nie sprawiało mi to frajdy. Jednak (na szczęście) im dalej tym lepiej i nie zauważałam już tak dużych podobieństw wraz z rozwojem akcji. Jednak akcja sama w sobie potrafiła w niektórych momentach zbyt przyspieszać, w innych była rozwijana i przedłużana na siłę. W obu książkach mamy podział społeczeństwa na tych lepszych (z mocami) i gorszych (nie posiadających mocy). Główna bohaterka w obu pozycjach zostaje wciągnięta w świat przepychu i politycznych gierek. “Czerwona Królowa” skupia się zarówno na polityce jak i na romansie, akcja jest tam zróżnicowana i dynamiczna, natomiast tutaj skupiamy się głównie na emocjach. Szkoda, że książka nie jest bardziej dopracowana, świat bardziej rozbudowany, bo widać tu potencjał. Akcja jest niestety w wielu momentach przewidywalna. Czyta się ją szybko, co przy tej ilości stron jest plusem. Romans wychodzi tutaj na pierwszy plan i to wokół niego zaczyna układać się historia. Brakowało mi tutaj rozwinięcia charakteru postaci, szczególnie tych drugoplanowych. Przez to wydają się takie płaskie, a wszystko skupia się na Kaiu i Paedyn. Dziewczyna to typowa bohaterka romantasy- z niższej klasy społecznej, bez rodziny, zagubiona, ale pyskata i umie dobrze walczyć. Można ją polubić, ale po przeczytaniu kilkunastu książek z tego gatunku, widać tą schematyczność. Końcówka mnie trochę znudziła i lekko zawiodła. Liczyłam na mocniejsze zakończenie, takie z przytupem. Myślę, że gdybym czytała ją jako nastolatka to bym się zakochała w tej historii i jej bohaterach. W tym momencie mogę ją ocenić jako okej, ale na długo w mojej głowie nie pozostanie. Myślę, że sięgnę po kolejne tomy tej serii, choć jeszcze nie wiem jak szybko
etylomorfinka - awatar etylomorfinka
oceniła na62 dni temu
My Beloved Monster Marta Łabęcka
My Beloved Monster
Marta Łabęcka
„My Beloved Monster” Marty Łabęckiej to moja druga książka tej autorki i mam wrażenie, że powoli staje się ona jedną z moich ulubionych — oby tylko nie zapeszyć! Norwood w Karolinie Północnej uchodziło za najspokojniejsze miejsce na świecie. Mieszkańcy doskonale się znali, wiedzieli o sobie niemal wszystko — dzielili ze sobą zarówno radości, jak i smutki. W takim miejscu przecież nie dzieje się nic złego… przynajmniej tak powtarzali dorośli z pełnym przekonaniem. Dla młodzieży jednak ta sielanka była po prostu nudna. Aż do dnia, w którym Chadwick Myers postanowił zburzyć ten spokój i wymierzył broń w swoich najlepszych przyjaciół. Nieobecność w szkole jego dziewczyny, Holly Wilson, sprawia, że w oczach mieszkańców staje się ona współwinna tej tragedii. Nagle Norwood trafia na pierwsze strony gazet w całej Ameryce, a pytania zaczynają się mnożyć.
Co tak naprawdę wydarzyło się tamtego dnia?
Czy Chadwick Myers naprawdę jest potworem, za jakiego mają go wszyscy?
I czy Holly uda się odkryć prawdę? . Ogromne brawa dla autorki za sam pomysł na historię oraz za to, jak poprowadziła fabułę. Mimo że książka jest naprawdę spora, akcja ani na moment nie zwalnia — jest dynamiczna, momentami zawiła i potrafi wciągnąć. To literatura młodzieżowa, więc oczywiście znajdziemy tu wątek romantyczny, ale zdecydowanie nie tylko. W książce pojawiają się również elementy kryminału, a nawet thrillera, co sprawia, że historia jest dużo bardziej wielowymiarowa. Muszę przyznać, że dość szybko zaczęłam podejrzewać, kto może stać za całym zamieszaniem, ale mimo to plot twist i tak okazał się ciekawy — nie wszystko przewidziałam, a sama książka potrafi jeszcze zaskoczyć… Na plus zdecydowanie:�– bardzo ciekawy pomysł na fabułę�– szybka, momentami zawiła akcja�– interesujący bohaterowie�– styl pisania autorki, który bardzo mi odpowiada Jedynym minusem była dla mnie chwilami zbyt duża melodramatyczność, szczególnie w relacji Holly – Samantha – Olivia. Momentami miałam wrażenie, że emocji jest trochę za dużo, ale nie chcę się nad tym rozwodzić, żeby niczego wam nie zaspoilerować. 😅 Podsumowując — bardzo dobrze bawiłam się podczas czytania i z pewnością sięgnę po kolejne książki Marty Łabęckiej.
wybitnamarzycielka - awatar wybitnamarzycielka
oceniła na817 dni temu

Cytaty z książki Restore Me: Collectors Special edition

Więcej
Tahereh Mafi Ulecz mnie Zobacz więcej
Tahereh Mafi Ulecz mnie Zobacz więcej
Tahereh Mafi Restore Me Zobacz więcej
Więcej