Duchy i boginie. Kobiety w koreańskich wierzeniach

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Mundus
- Tytuł oryginału:
- 여성, 귀신이 되다 [Yeoseong, gwisin-i doeda]
- Data wydania:
- 2025-05-16
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-05-16
- Liczba stron:
- 302
- Czas czytania
- 5 godz. 2 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788323355366
- Tłumacz:
- Dominika Chybowska-Jang
Kobiety odzyskują głos.
Koreańska kultura ludowa pełna jest historii o żeńskich zjawach nawiedzających świat ludzi. To kobiety, które zginęły w wyniku fałszywych oskarżeń lub odebrały sobie życie z powodu nieszczęśliwej miłości. Powracają, by ujawnić doznane krzywdy, domagać się zadośćuczynienia, a niekiedy wymierzyć sprawiedliwość tym, którzy nadużyli swojej władzy. Bywa, że jako mściwe duchy porzuconych żon, sprowadzają choroby na swoje następczynie. Każda z tych historii kryje w sobie prawdę o brutalnej rzeczywistości i społecznych nierównościach.
W fascynującym świecie koreańskich mitów i legend znajdziemy również opowieści o pramatkach, bóstwach opiekuńczych, górskich boginkach i szamankach łączących świat żywych ze światem zmarłych.
Jeon Heyjin ujawniając wpływ patriarchalnych struktur na dawne narracje, łączy wątki mitologiczne z przenikliwą refleksją nad współczesnością. Opowieści zawarte w książce są uniwersalnym świadectwem ludzkiej siły a ich echo wciąż rozbrzmiewa w nieustannej walce kobiet o swoje prawa. .
Kup Duchy i boginie. Kobiety w koreańskich wierzeniach w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Duchy i boginie. Kobiety w koreańskich wierzeniach
Poznaj innych czytelników
177 użytkowników ma tytuł Duchy i boginie. Kobiety w koreańskich wierzeniach na półkach głównych- Chcę przeczytać 144
- Przeczytane 32
- Teraz czytam 1
- Posiadam 13
- 2025 5
- Azja 4
- Chcę w prezencie 3
- Korea 2
- [Stan:] Posiadam 1
- 🎌Azjatyckie 1




























OPINIE i DYSKUSJE o książce Duchy i boginie. Kobiety w koreańskich wierzeniach
ciekawe przedstawienie tego jak losy kobiet w przeszłości, mieszają się z teraźniejszością. momentami jednak czułam się jakbym czytała kilka razy to samo jeśli chodzi o "wytłumaczenia" poszczególnych opowieści
ciekawe przedstawienie tego jak losy kobiet w przeszłości, mieszają się z teraźniejszością. momentami jednak czułam się jakbym czytała kilka razy to samo jeśli chodzi o "wytłumaczenia" poszczególnych opowieści
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Mimo ewentualnych zmian i niedomówień w swojej obecnej formie obrazują one (podania o żeńskich zjawach) szczegółowo to, czego bały się w przeszłości mieszkanki koreańskich ziem. A są to kwestie być może znane z doświadczenia również współczesnym kobietom.”
Pierwsze spotkanie z mitologią koreańską, zatem każdą legendę, historię, opowieść, podanie i zeznanie śledzę z zainteresowaniem. Dla mnie coś zupełnie nowego i atrakcyjnego w odbiorze. Ponadto, liczę, że pomoże mi w lepszym zrozumieniu koreańskiej literatury, którą cenię ze względu na prosty, nieprzekombinowany, ale sugestywny styl pisania, wyjątkową wrażliwość w postrzeganiu świata i ludzi, ale także obecność czegoś z pogranicza rzeczywistości i metafizyczności. Jeon Heyjin wychodzi do czytelnika z ciekawym pomysłem na przedstawienie nadprzyrodzonych bytów, demonów, duchów przodków, bogini, zjaw i innych przeobrażonych. Wszyscy oni wpływają na ludzkie losy. Proponuje rozważania o sytuacji kobiet jako źródle i tle do opowieści o duchach. Mieszanka zabójstw, samobójstw, sprowadzania chorób, wyrażania żalu, urazy i żądzy zemsty, ma wynikać ze społecznej nierówności w traktowaniu kobiet i mężczyzn, głęboko zakorzenionego patriarchatu, niesprawiedliwości w rodzinnym życiu, pozbawiania praw i zasług, fałszywych oskarżeń i dotkliwych krzywd.
Autorce zręcznie udaje się połączyć przeszłość, sięgającą prastarych ustnych przekazów, poprzez spisane od piętnastego wieku historie, aż do współczesnych rzeczywistych zbrodni i opowieści z dreszczykiem, z aktualną sytuacją kobiet, w wielu miejscach na świecie, wciąż istniejącym okrutnym traktowaniem, przemocą, dyskryminacją i lekceważeniem. Podoba mi się, że Heyjin stawia nie tylko na rzucające długie cienie teksty, ale również na odnajdywanie opiekuńczych istot, humorystycznych akcentów i żartobliwych uwag. Dostrzegam różnice między poszczególnymi gatunkami literackimi zwracającymi się w stronę koreańskiej mitologii. Dowiaduję się, czym jest „pokrewieństwo łona”. Zerkam w okno szamańskiej kultury. Rozszyfrowuję chilgeojiak. W „Dialogach mistrza Zhu” pojawia się wzmianka, jakoby bóstwa należały do niebios, a duchy – do świata ludzi. Te pierwsze są dzięki silnej energii wszechobecne, energia tych drugich zaś po śmierci słabnie i się rozprasza.
bookendorfina.pl
"Mimo ewentualnych zmian i niedomówień w swojej obecnej formie obrazują one (podania o żeńskich zjawach) szczegółowo to, czego bały się w przeszłości mieszkanki koreańskich ziem. A są to kwestie być może znane z doświadczenia również współczesnym kobietom.”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsze spotkanie z mitologią koreańską, zatem każdą legendę, historię, opowieść, podanie i zeznanie śledzę z...
Bardzo dobra książka dla kogoś, kto interesuje się historią, kulturą Azji. Opowiada o roli kobiet poprzez historię o duchach i boginiach.
Czyta się może nie łatwo, ale nie jest to trudna książka. Fascynaci Korei powinni być zadowoleni.
Bardzo dobra książka dla kogoś, kto interesuje się historią, kulturą Azji. Opowiada o roli kobiet poprzez historię o duchach i boginiach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzyta się może nie łatwo, ale nie jest to trudna książka. Fascynaci Korei powinni być zadowoleni.
Jeżeli sądzicie, że sięgając po pozycję „Duchy i boginie. Kobiety w koreańskich wierzeniach” dostaniecie coś, co chociaż w znikomym stopniu będzie przypominało „Mitologię” Jana Parandowskiego to się rozczarujecie. To zupełnie inna lektura. To zupełnie inne boginie. Nie ma w niej odpowiednika Artemidy czy Demeter. Są za to dusze kobiet, które straciły życie w niejasnych okolicznościach a ich oprawcy nie ponieśli za to zasłużonej kary. Zatem pojawiają się i próbują naprowadzić żywych, głównie mężczyzn, na odpowiednie rozwiązanie. Dlaczego mężczyzn? Ponieważ to oni dzierżyli władzę. Kobiety niestety żadnej nie posiadały. Dlatego to mężczyzna, najlepiej taki, który posiadał posłuch lub miał władzę podobną do tej, która pozwalała wymierzyć cierpiącym duszom sprawiedliwość, był nawiedzany. W opisywanych przez autorkę przypadkach, taką właśnie posiadali i dusze dziewczyn lub kobiet mogły w końcu zaznać spokój, gdy sprawa została rozwiązana.
Opowieści w tej książce jest mnóstwo. Od morderstw popełnionych pod wpływem impulsu jak i tych zaplanowanych. Możemy odnaleźć w nich nawet podobieństwo do złej macochy. Jednak, czy to bajka czy prawda, to takie historie dzieją się naprawdę na całym świecie.
Nie da się ukryć, że książkę pisała kobieta i wyczuwa się w niej narrację podszytą dozą feminizmu, jednak z drugiej strony były czasy w których kobiety znajdowały się pod całkowitą pieczą mężczyzn a ci nie potrafili ich ochronić a wszelka krytyka była skierowana przeciwko nim. Nigdy przeciw mężnym i uczonym przedstawicielom męskiego gatunku. I chociaż w pewnym momencie miałam zawahanie, czy krytyka mężczyzn nie jest zbyt duża to przecież oni byli wolni i uczeni. Zatem moja konkluzja po zastanowieniu brzmi „nie”. Na pewno nie ma uchybień względem nich.
Pozycję przeczytałam z dużym , zainteresowaniem, bo jest kompletnie inna od tego czego spodziewałam się doświadczyć a znowu dzięki serii „Mundus” wiele się dowiedziałam.
Polecam z całego serca.
Współpraca barterowa z Wydawnictwem bo.wiem.
Jeżeli sądzicie, że sięgając po pozycję „Duchy i boginie. Kobiety w koreańskich wierzeniach” dostaniecie coś, co chociaż w znikomym stopniu będzie przypominało „Mitologię” Jana Parandowskiego to się rozczarujecie. To zupełnie inna lektura. To zupełnie inne boginie. Nie ma w niej odpowiednika Artemidy czy Demeter. Są za to dusze kobiet, które straciły życie w niejasnych...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Duchy i boginie. Kobiety w koreańskich wierzeniach” autorstwa Jeon Heyjin to niezwykle fascynująca i głęboko poruszająca książka, która w niebanalny sposób wprowadza czytelnika w świat koreańskiej duchowości, mitologii i folkloru – przez pryzmat kobiecych postaci i kobiecych doświadczeń. To nie tylko kompendium wiedzy o tradycyjnych wierzeniach Półwyspu Koreańskiego, ale także intymna opowieść o sile, cierpieniu i przemianie, jakie towarzyszą kobiecemu losowi w mitologicznym i kulturowym kontekście.
Autorka z niezwykłą wrażliwością i precyzją analizuje postacie duchów, bogiń, szamanek i kobiecych bóstw, ukazując ich wielowymiarowość – od groźnych i mściwych, po opiekuńcze i pełne współczucia. Wśród nich pojawiają się m.in. kobiece duchy han – dusze niespokojne, które zginęły w dramatycznych okolicznościach, boginie związane z narodzinami, domem czy przyrodą, a także żeńskie wcielenia bóstw, które niosą zarówno zagładę, jak i odkupienie.
To książka, która balansuje między antropologią, duchowością, a refleksją nad rolą kobiet w społeczeństwie – dawnym i współczesnym. Heyjin nie tylko przywołuje dawne legendy i rytuały, ale też łączy je z rzeczywistością dzisiejszej Korei, gdzie wpływ szamanizmu i ludowych wierzeń pozostaje wciąż żywy, szczególnie w kontekście kobiecej tożsamości.
„Duchy i boginie” to lektura niezwykle wartościowa – zarówno dla osób zainteresowanych kulturą Azji Wschodniej, jak i dla tych, którzy chcą poszerzyć swoje spojrzenie na duchowość i kobiecość w innych kręgach kulturowych. Książka porusza, uczy i zmusza do refleksji, jednocześnie urzekając stylem i głębią.
Z całym przekonaniem polecam tę pozycję – to wyjątkowe, intelektualne i emocjonalne doświadczenie, które zostaje w czytelniku na długo.
„Duchy i boginie. Kobiety w koreańskich wierzeniach” autorstwa Jeon Heyjin to niezwykle fascynująca i głęboko poruszająca książka, która w niebanalny sposób wprowadza czytelnika w świat koreańskiej duchowości, mitologii i folkloru – przez pryzmat kobiecych postaci i kobiecych doświadczeń. To nie tylko kompendium wiedzy o tradycyjnych wierzeniach Półwyspu Koreańskiego, ale...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLiteratura koreańska to zdecydowanie dla mnie coś nowego.
Kiedy kobieta zostaje zdradzona, skrzywdzona lub uciszona, jej milczenie często staje się początkiem opowieści. Tak można w jednym zdaniu napisac o treści tej książki.
Takie właśnie historie, bolesne, mroczne, piękne i przepełnione siłą oraz nadzieją, snuje Jeon Heyjin. To nie tylko zbiór koreańskich legend i mitów – to krzyk kobiet, które przez wieki były wypychane poza margines, a dziś wracają, by dopominać się prawdy. Naprawdę warto przeczytać, poznać, a tym samym oddać hołd naszym koreańskim siostrom.
Koreańska kultura ludowa, jak się okazuje, pulsuje kobiecymi postaciami. Kobiety są wszędzie w kulturze Korei, poczynając od duchów tragicznie zmarłych kobiet, które domagają się sprawiedliwości, przez górskie boginie, aż po szamanki, które od wieków łączą światy ludzi i duchów. Jeon Heyjin z ogromną wrażliwością i jednocześnie ostrym spojrzeniem badaczki pokazuje, jak wiele z tych historii to coś więcej niż tylko ludowe bajania. To opowieści o wiekach systemowego ucisku, o niespełnieniu, o władzy, która nigdy nie była w kobiecych rękach. Z drugiej strony w tej opowieści jest także nadzieja, pozytywny promyk. Jest to siła, która w kobietach zawssze była i nigdy nie zgasłą.
Autorka nie ogranicza się do suchego przedstawienia mitów. W każdym z nich dostrzega odbicie rzeczywistości – zarówno tej historycznej, jak i współczesnej. Duch kobiety, która zginęła fałszywie oskarżona – czyż nie przypomina głosu tych, które do dziś walczą o sprawiedliwość w patriarchalnym społeczeństwie? Szamanka – przewodniczka między światami – czy nie jest echem kobiet, które od zawsze były emocjonalnym kręgosłupem wspólnot, mimo że odbierano im prawo do głosu?
Książka urzeka swoją atmosferą. Jest jak wędrówka przez mroczny las pełen szeptów – szeptów tych, które miały milczeć. Każdy rozdział to kolejna postać kobieca, kolejna legenda, a także refleksja, która nie pozwala przejść obok tej historii obojętnie. Styl Jeon Heyjin jest zwięzły, ale pełen emocji – łączy wrażliwość pisarki z precyzją antropolożki.
Czy Duchy i boginie to książka dla każdego? Zdecydowanie nie. To lektura, która porusza, czasem boli, zmusza do myślenia. Nie znajdziemy tu łatwego pocieszenia. Zamiast tego dostaniemy surową, ale piękną prawdę o tym, że kobieca siła nie zawsze nosi uśmiech. Czasem ma twarz ducha. Albo bogini. Polecam.
https://www.instagram.com/pasje_fascynacje_ksiazkowe/
https://www.facebook.com/profile.php?id=100063563404614
https://pasje-fascynacje-mola-ksiazkowego.blogspot.com/
Literatura koreańska to zdecydowanie dla mnie coś nowego.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedy kobieta zostaje zdradzona, skrzywdzona lub uciszona, jej milczenie często staje się początkiem opowieści. Tak można w jednym zdaniu napisac o treści tej książki.
Takie właśnie historie, bolesne, mroczne, piękne i przepełnione siłą oraz nadzieją, snuje Jeon Heyjin. To nie tylko zbiór koreańskich legend i mitów –...
Są takie książki, na które się niecierpliwie czeka, aż będzie można do nich usiąść. I niby wszystko jest w porządku, ale czegoś brakuje, coś uwiera…
Na wstępie zacznę od… podsumowania. “Duchy i boginie…” podobały mi się jako całość. Widać dużą pracę autorki i włożone starania – dobieranie legend czy podań oraz do wierzeń koreańskich. Na kartach tej historii spotykamy się z naprawdę szerokim wachlarzem nieszczęśliwych dusz oraz dusz zamienionych w zwierzęta (np. wąż).
Muszę przyznać, że czytało się to bardzo szybko i dość przyjemnie. Bardzo lubię poznawać kulturę i historię innych państw, a już kraje azjatyckie są dla mnie nie lada gratką. Pod tym względem jestem bardzo zadowolona, bo mogę jasno powiedzieć, że moje horyzonty zostały poszerzone.
Rozdziały nie są za długie, dostajemy też kilka wariacji legend. Bardzo spodobał mi się rozdział o samych boginiach.
Autorka dużo dodaje jako odautorski komentarz, co nie byłoby problemem, gdyby nie fakt, że w dużej mierze odniosłam wrażenie, że wszystko jest pisane pod pewną tezę. Pod tezę, że wszystkiemu zawsze są winni mężczyźni czy patriarchat. Nieważne, jaką zbrodnię popełniła kobieta – kochanka, żona, matka czy teściowa, zazwyczaj jest to przez kogoś lub dla kogoś. A tym kimś jest mężczyzna.
Oczywiście, rozumiem fakt, że legendy powstawały w czasie, gdy kobiety nie miały praktycznie żadnych praw i były zawsze winne, a mężczyzna nieważne, co się działo, żył dalej. Jednak mnogości tych przypadków i narzuconej tezy przez autorkę mnie przytłoczyły, przez co nie do końca dobrze odebrałam każdą z historii.
Pomimo tego minusa, to książkę oceniam dobrze i uważam, że jest to rozwijającą pozycja. Sama zdobyłam sporą dawkę wiedzy, ciekawostek. Nie żałuję ani minuty spędzonej z lekturą. I na pewno będę szukać więcej podobnych książek, bo temat wierzeń okazuje się, że mnie dość interesuje.
Są takie książki, na które się niecierpliwie czeka, aż będzie można do nich usiąść. I niby wszystko jest w porządku, ale czegoś brakuje, coś uwiera…
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa wstępie zacznę od… podsumowania. “Duchy i boginie…” podobały mi się jako całość. Widać dużą pracę autorki i włożone starania – dobieranie legend czy podań oraz do wierzeń koreańskich. Na kartach tej historii spotykamy się...
Gdy po raz pierwszy usłyszałem o "Duchach i Boginiach", pomyślałem „ale to będzie ciekawa książka”. Moje oczekiwania były ogromne – uwielbiam czytać przeróżne podania czy baśnie. Jeszcze nigdy książka zawierające tego typu opowieści mnie nie rozczarowała. Aż do teraz.
Książka Heyjin została napisana pod tezę, która brzmi następująco: patriarchat to zło. Patrząc na przytaczane przez Autorkę doświadczenia ówczesnych Koreanek, trudno się z tym stwierdzeniem nie zgodzić. Przykładów na złe traktowanie kobiet jest w "Duchach i Boginiach" mnóstwo. ALE…
Ale czuć w odautorskim komentarzu, że na patriarchat potrafi być zrzucone dosłownie wszystko. Gdy do zbrodni doprowadza kobieta, jej ofiarą jest inna kobieta, a motywem np. miłość, zazdrość, chęć przejęcia majątku, etc., to i tak Autorka stwierdza, że to wina patriarchatu.
Heyjin nie zachowuje przez to obiektywizmu. Potrafi umniejszać przestępstwu, gdy dopuszcza się go kobieta, oraz zbagatelizować sprawę, gdy to ofiarą jest mężczyzna. Mam wrażenie, że Autorka robi dokładnie to samo, co zarzuca niegdysiejszym mężczyznom: obiera „jedyną słuszną narrację”.
"Duchy i Boginie" tracą przez to wiarygodność. Nie potrafię zaufać książce popularnonaukowej, w której autorka czy autor jest subiektywna/y; staje po jednej ze stron i interpretuje materiał źródłowy pod daną tezę.
Kilka elementów w książce Heyjin zasługuje na pochwałę. Największym atutem "Duchów i Bogiń" jest przedstawiony przez Autorkę kontekst historyczny i społeczny, a także kultura i wierzenia Korei.
Fascynujące są wszystkie magiczne istoty, które znajdziemy na kartach publikacji: żądne zemsty zjawy, kobiety przemienione w węże, złowrogi lis o dziewięciu ogonach [Gumiho], itd. Szkoda tylko, że element nadprzyrodzony zdaje się być w recenzowanej książce jedynie tłem dla obranej przez Autorkę tezy…
"Duchy i Boginie" wymęczyłem. Książkę Heyjin czytałem przez ponad miesiąc. Do dalszej lektury motywowała mnie chęć poznania kolejnych podań, a odpychał pisany pod tezę, odautorski komentarz. Z recenzenckiego obowiązku, postanowiłem jednak dotrwać do końca.
Książkę do recenzji otrzymałem od Wydawcy w ramach współpracy barterowej.
Dłuższa recenzja na moim blogu - link: https://karols.pl/duchy-i-boginie-kobiety-w-koreanskich-wierzeniach-jeon-heyjin-recenzja/
Gdy po raz pierwszy usłyszałem o "Duchach i Boginiach", pomyślałem „ale to będzie ciekawa książka”. Moje oczekiwania były ogromne – uwielbiam czytać przeróżne podania czy baśnie. Jeszcze nigdy książka zawierające tego typu opowieści mnie nie rozczarowała. Aż do teraz.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka Heyjin została napisana pod tezę, która brzmi następująco: patriarchat to zło. Patrząc na...
Legendy, podania, mity, baśnie, folklor, wierzenia, DUCHY!!! I to wszystko w kobiecym ujęciu ze słuszną interpretacją, która sprawia, że te zmarłe istoty faktycznie powinny powrócić by wyrównać rachunki! Oczywiście przegapić tego tytułu nie mogłam. "DUCHY I BOGINIE kobiety w koreańskich wierzeniach", to świetna pozycja, która nie tylko wzbogaca czytelnika o wiedzę o koreańskiej kulturze, ale także rzuca światło na pozycję kobiety w społeczeństwie - wtedy (czyli dawno),ale czy aby nie nadal?
Jeon Heyjin rewelacyjnie podzieliła swoją książkę. Rozdziały nie są długie, a i one wzbogaciła o "notatki" uzupełnienia do przytaczanych historii i same historie, jak np. "Mściwy duch gisaeng w gospodzie", "An Jongyak, łowca duchów", "Mściwy duch wygnanej synowej" i inne, wiele, wiele, wiele innych. Jednak autorka nie pozostawia nas z samymi opowieściami, ale także komentuje je i robi to celnie, przejrzyście, z dziennikarskim, może nawet detektywistycznym sznytem.
DUCHY I BOGINIE, to także świetny materiał poznawczy. Jeśli chcemy wejść głębiej w wierzenia, legendy, obyczaje i kulturę koreańską, a także w system społeczny jaki temu regionowi przyświecał, to ta książka będzie wspaniałym początkiem myślę, że większej przygody. Autorka skrupulatne i co najważniejsze ciekawie tłumaczy nam poszczególne frazy, słowa jak np. "Czym są pilgi o yadam?" To wzbogaca czytelnika o bezcenną wiedzę, którą zawsze można się popisać w towarzystwie a na serio - to po prostu jest niesamowicie interesujące.
Dla mnie DUCHY I BOGINIE są książką wręcz idealną, bo idealnie trafia w mój gust. Jest też bardzo dobrze napisana, tak dobrze, że pomimo iż jest to pozycja z gatunku non-fiction, a takie książki mają tendencję do bycia czasem przyciężkimi, to czyta się ją znakomicie, z rosnącym zainteresowaniem.
Jest też ważna w kontekście KOBIET, ich praw i tego, jak były, może czasem nadal są traktowane. Z tej pozycji niestety wyłania się dość smutny obraz, w którym dziewczyna może jedynie być powodem do chwały dla mężczyzny, gdzie płeć piękna nie posiada własnego głosu i musi prosić faceta o to, by przemówił za nią. Są też kobiety silne - boginie - i to mi nieco poprawiło humor. Niszczycielki, kreatorki, matki, żony i kochanki a z nich powstaje Ziemia taka, jaką widzimy - bo ją rodzimy i tę z męską i tę z żeńską twarzą.
Kończąc bardzo zachęcam do lektury. Świetna pozycja, mądra, z wieloma ciekawostkami, ale także zaangażowana, oddająca głos tym, które głosu nie miały. Porządny materiał dla każdego, kogo interesuje historia kobiet, koreańskie wierzenia i duchy oczywiście.
czas by kobieta przemówiła
seria MUNDUS
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
bo.wiem
egzemplarz recenzencki
Legendy, podania, mity, baśnie, folklor, wierzenia, DUCHY!!! I to wszystko w kobiecym ujęciu ze słuszną interpretacją, która sprawia, że te zmarłe istoty faktycznie powinny powrócić by wyrównać rachunki! Oczywiście przegapić tego tytułu nie mogłam. "DUCHY I BOGINIE kobiety w koreańskich wierzeniach", to świetna pozycja, która nie tylko wzbogaca czytelnika o wiedzę o...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiesamowita książka, która opowiada o żeńskich zjawach nadprzyrodzonych, a jednocześnie o roli kobiet w koreańskim patriarchalnym świecie. Na podstawie ludowych wierzeń i historii autorka wyjaśnia, jak bardzo zależna od mężczyzn była dawniej kobieta w Korei.
Jeon Heyjin doskonale połączyła frapującą demonologię koreańską z feministyczną analizą sytuacji kobiet. Niezwykle ciekawa analiza napisana pasjonująco i wciągająco.
Na podstawie historii dawnych zjaw kobiet, które poniosły śmierć na podstawie fałszywych oskarżeń, albo odebrały sobie życie, odkrywamy życie Koreanek, które musiały całe swoje życie podporządkowywać mężczyznom: ojcom, braciom, mężom. To ich dobro było najważniejsze. Oni byli bohaterami, wygrywali bitwy i wojny.
Mity, wierzenia, legendy o szamankach, leśnych boginiach, o łączeniu świata żywych i zmarłych, o poczuciu winy i zadośćuczynieniu, o zemście.
Kobiety zyskiwały odrobinę władzy dopiero jako zjawy i duchy. Świetnie odmalowany dawny świat, w którym wszystko musiało być w idealnym porządku, tak jak chciał tego mężczyzna. Autorka na podstawie mitów prowadzi nas przez prawdziwe życie rodzin, wyjaśnia zawiłe stosunki panujące w Korei, pokazuje układy, które decydowały o losach kobiety.
Gigantyczna praca autorki w zbieraniu materiału, docieraniu do często ustnych przekazów, odkrywaniu ukrytych znaczeń. Czytając tę książkę, zdałam sobie sprawę, jak niewiele wiedziałam na temat tego kraju i roli kobiety. Widać, że autorka nie jest obojętną obserwatorką, dotyka ją to, w jakiej sytuacji znajdowały się przedstawicieli płci pięknej, ich uprzedmiotowienie.
Książka pozwoli zrozumieć nam dużo lepiej motywy, które pojawiają się w koreańskiej literaturze i serialach.
Świetna praca tłumaczki.
Niesamowita książka, która opowiada o żeńskich zjawach nadprzyrodzonych, a jednocześnie o roli kobiet w koreańskim patriarchalnym świecie. Na podstawie ludowych wierzeń i historii autorka wyjaśnia, jak bardzo zależna od mężczyzn była dawniej kobieta w Korei.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeon Heyjin doskonale połączyła frapującą demonologię koreańską z feministyczną analizą sytuacji kobiet. Niezwykle...