
Śnieżna dziewczyna

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Cykl:
- Miren Triggs (tom 1)
- Tytuł oryginału:
- La chica de nieve
- Data wydania:
- 2025-02-05
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-02-05
- Data 1. wydania:
- 2020-03-12
- Liczba stron:
- 408
- Czas czytania
- 6 godz. 48 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788308083215
- Tłumacz:
- Marta Szafrańska-Brandt
JEDYNYM SPOSOBEM NA ODKRYCIE PRAWDY JEST STAWIENIE CZOŁA WŁASNYM DEMONOM.
Milion sprzedanych egzemplarzy i adaptacja Netflixa.
Aaron i Grace Templeton nigdy nie zapomną parady z okazji Święta Dziękczynienia w 1998 roku, kiedy zaginęła ich trzyletnie córka Kiera.
Młoda dziennikarka śledcza Miren Triggs pomaga rodzicom w poszukiwaniach dziewczynki. Mija pięć lat. Gdy wydaje się, że nie ma już szans na rozwikłanie sprawy, ktoś dostarcza Templetonom kasetę wideo z nagraniem ich córki. Czy Kierę uda się znaleźć całą i zdrową?
Serial nakręcony na podtsawie książki odniósł ogromny sukces, plasując się w czołówce najpopularniejszych nieanglojęzycznych produkcji Netflixa. Wraz z premierą Śnieżnej dziewczyny ukazuje się kontynuacja, Gra o duszę. Miren Triggs prowadzi śledztwo w sprawie kolejnego zaginięcia sprzed lat.
Serial dostępny na platformie Netflix (premiera styczeń 2025).
Kup Śnieżna dziewczyna w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Śnieżna dziewczyna
Zaczyna się od tragedii. Aaron i Grace Templeton – para kochających rodziców – tracą swoją trzyletnią córeczkę Kierę podczas parady. Tłum, hałas, zamieszanie – a potem pustka. Próżnia. Ten moment, w którym wszystko się zatrzymuje, a świat zaczyna się walić. Javier Castillo nie oszczędza czytelnika – już na pierwszych stronach każe nam wejść w skórę rodziców, których życie nagle zostaje brutalnie przerwane. I nie wychodzimy z tej skóry przez całą książkę. Ale najważniejszą postacią tej historii – przynajmniej dla mnie – była Miren Triggs. Młoda, ambitna dziennikarka śledcza z trudną przeszłością. To ona przejmuje pałeczkę, kiedy wydaje się, że sprawa jest już martwa. Kiedy policja umywa ręce, a opinia publiczna zapomina. Miren to nie tylko bohaterka z krwi i kości – to kobieta, którą chce się znać, której chce się zaufać. Uparta, odważna, zdeterminowana do granic możliwości. A jednocześnie krucha, pokaleczona, boleśnie ludzka. Castillo mistrzowsko buduje napięcie. Co chwilę wrzuca nowe tropy, zmienia perspektywę, prowadzi nas w ślepe zaułki tylko po to, by zaraz rzucić nowe światło na sprawę. Ale robi to z gracją – nic nie jest przesadzone, nic nie jest zbędne. Każdy rozdział jest jak kolejny puzzel układanki, która długo wydaje się niemożliwa do złożenia. Gdy pięć lat po zaginięciu ktoś przysyła kasetę wideo z nagraniem Kiery – żywej, starszej, ale wciąż tej samej dziewczynki – napięcie sięga zenitu. Czy to możliwe? Czy ona naprawdę żyje? Co się z nią działo przez cały ten czas? I kto gra tę okrutną grę z rodzicami? Odpowiedzi przychodzą powoli, stopniowo, niemal z sadystyczną precyzją. A kiedy już myślimy, że wiemy, co się stało – Castillo serwuje kolejny zwrot akcji. Ale to nie same twisty czynią tę książkę wyjątkową. To emocje. Uczucie niepokoju, które nie opuszcza nawet wtedy, gdy odkładamy książkę na chwilę. To uczucie współczucia, empatii, rozpaczy i gniewu. To łzy, które pojawiają się nagle i bez ostrzeżenia. „Śnieżna dziewczyna” to nie tylko thriller. To również opowieść o tym, jak bardzo pragniemy zrozumieć zło, jak często szukamy winnych, by choć trochę ukoić ból, i jak trudno jest pogodzić się z niewiedzą. Ale najbardziej – to historia o miłości. O tej najbardziej pierwotnej, instynktownej, bezwarunkowej miłości rodziców do dziecka. Castillo nie daje łatwych odpowiedzi. Zamiast tego zostawia nas z pytaniami, które jeszcze długo krążą po głowie. Co byśmy zrobili na miejscu tych rodziców? Jak daleko można się posunąć, by odkryć prawdę? I czy prawda zawsze przynosi ulgę? „Śnieżna dziewczyna” to książka, która zostaje w człowieku na długo po przeczytaniu. To nie tylko historia o poszukiwaniu zaginionego dziecka – to opowieść o tym, jak cienka jest granica między światłem a ciemnością, między nadzieją a rezygnacją. I choć wiele scen nadal żyje we mnie z niezwykłą intensywnością, wiem jedno – ta historia nie zniknie z mojej pamięci, tak jak nie znika twarz małej Kiery patrzącej ze starej kasety VHS. Jeśli szukasz książki, która poruszy twoje najgłębsze emocje, wciągnie cię bez reszty i zmusi do refleksji, „Śnieżna dziewczyna” jest właśnie taką opowieścią. Nieprzewidywalną, poruszającą i wyjątkową.
Oceny książki Śnieżna dziewczyna
Poznaj innych czytelników
509 użytkowników ma tytuł Śnieżna dziewczyna na półkach głównych- Chcę przeczytać 344
- Przeczytane 160
- Teraz czytam 5
- Posiadam 22
- 2025 15
- Chcę w prezencie 3
- Thriller 3
- Sensacja 3
- Z biblioteki 3
- Polecam 2


















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Śnieżna dziewczyna
Ciekawy, lekki kryminał, warty przeczytania. Serial względem książki różni się umiejscowieniem akcji (Nowy Jork w książce, Malaga w serialu),imionami, kilkoma wydarzeniami fabularnymi. Co do zasady sam wątek kryminalny został w serialu oddany wiernie.
Ciekawy, lekki kryminał, warty przeczytania. Serial względem książki różni się umiejscowieniem akcji (Nowy Jork w książce, Malaga w serialu),imionami, kilkoma wydarzeniami fabularnymi. Co do zasady sam wątek kryminalny został w serialu oddany wiernie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Śnieżna dziewczyna” (tom 1 i 2) to seria, która skutecznie przyciąga uwagę samym punktem wyjścia — zaginięciem dziecka i długotrwałym, pełnym napięcia śledztwem. Autor sprawnie buduje atmosferę niepewności, a krótkie rozdziały i zmiany perspektyw nadają narracji tempo, dzięki czemu książki czyta się szybko i z zainteresowaniem.
Pierwszy tom koncentruje się na samej tajemnicy i stopniowym odkrywaniu faktów, drugi natomiast rozwija wątki poboczne i przesuwa akcent w stronę sensacji oraz psychologii postaci. To dobre uzupełnienie historii, choć momentami sprawia wrażenie mniej spójnego i bardziej nastawionego na efekt niż na pogłębienie opowieści.
Mocną stroną serii jest klimat oraz umiejętne dawkowanie informacji.
Książka solidna i angażująca — dobra propozycja dla fanów kryminałów i thrillerów.
„Śnieżna dziewczyna” (tom 1 i 2) to seria, która skutecznie przyciąga uwagę samym punktem wyjścia — zaginięciem dziecka i długotrwałym, pełnym napięcia śledztwem. Autor sprawnie buduje atmosferę niepewności, a krótkie rozdziały i zmiany perspektyw nadają narracji tempo, dzięki czemu książki czyta się szybko i z zainteresowaniem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwszy tom koncentruje się na samej...
Śnieżna dziewczyna to serial dostępny na Netflixie, bardzo często polecany mi przez algorytm. Na szczęście, zanim zabrałam się do oglądania, dotarła do mnie informacja, że serial jest ekranizacją książki, w zasadzie dwóch książek i to od czytania zdecydowałam się rozpocząć przygodę z dziennikarką Miren Triggs.
Podczas Święta Dziękczynienia 1998 roku znika trzyletnia córka Aarona i Grace – Kiera. Z każdym rokiem szanse na odnalezienie dziewczynki maleją. Nieustępliwa w poszukiwaniach jest dziennikarka śledcza Miren Triggs, która stale pomaga rodzicom dziewczynki i nie traci nadziei na odnalezienie Kiery. Właśnie mija pięć lat od jej zaginięcia, kiedy to ktoś dostarcza rodzicom przesyłkę z nagraniem wideo ich córki. Czy po latach uda się znaleźć Kierę całą i zdrową? Kto ją porwał i dlaczego?
To nie była zła książka, ale też nie mogę napisać, że zrobiła na mnie oszałamiające wrażenie. Początek był ciekawy i dobrze nastrajający mnie pod kątem klimatu. A potem do gry weszły przeskoki czasowe, które wybijały mnie z rytmu i choć bardzo się starałam, nie mogłam przestać się irytować tymi zmianami. Wiem, że były one potrzebne, ale wolałabym jednak, by wszystko działo się w kolejności chronologicznej. Może i byłoby to mniej atrakcyjne, ale o wiele bardziej dla mnie znośniejsze. Napięcie wytworzone przez autora spada w momencie, kiedy wiemy, kto porwał dziewczynkę. Mało mnie obchodziło po co. Zresztą motywacja sprawców w żadnym kryminale nie wzbudza mojego zainteresowania. Wolę do samego końca żyć w niewiedzy. Jeżeli zaś chodzi o Miren Triggs – chyba autor nie do końca wiedział, jaką ona ma grać w rolę w tej układance. Bo czasem była ważniejsza od zagadki kryminalnej, a momentami miałam wrażenie, że niepotrzebnie plącze się pod nogami, nie potrafiąc rozwiązać swoich problemów. Zobaczmy niedługo, jak się sprawy będą miały w drugim tomie. Ode mnie na ten moment 7/10. Mimo mojego częściowego niezadowolenia była to przyzwoita historia, w której był potencjał na ekranizację, do czego ostatecznie doszło.
Śnieżna dziewczyna to serial dostępny na Netflixie, bardzo często polecany mi przez algorytm. Na szczęście, zanim zabrałam się do oglądania, dotarła do mnie informacja, że serial jest ekranizacją książki, w zasadzie dwóch książek i to od czytania zdecydowałam się rozpocząć przygodę z dziennikarką Miren Triggs.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodczas Święta Dziękczynienia 1998 roku znika trzyletnia córka...
Dziewczynkę w trakcie parady porwało małżeństwo, które samo nie mogło mieć dzieci. Ukrywali oni dziecko w domu i wmawiali jej chorobę. Dziennikarka odkryła tożsamość porywaczy dzięki sprzętowi video, i miejscu w którym był on naprawiany.
Dziewczynkę w trakcie parady porwało małżeństwo, które samo nie mogło mieć dzieci. Ukrywali oni dziecko w domu i wmawiali jej chorobę. Dziennikarka odkryła tożsamość porywaczy dzięki sprzętowi video, i miejscu w którym był on naprawiany.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodczas parady Święta Dziękczynienia zaginęła trzyletnia dziewczynka. Aaron i Grace pogrążają się w rozpaczy, która nie pozwala im przestać szukać własnego dziecka. Miren, początkująca dziennikarka, pomaga w poszukiwaniach. Kiedy rodzice tracą nadzieję, ktoś dostarcza im kasetę z nagraniem ich córki. Czy uda się odnaleźć Kierę?
„Śnieżna dziewczyna” to kryminał w iście filmowym wydaniu. Autor bardzo dobrze buduje napięcie, tworzy aurę niepokoju, prowadzi fabułę, że nie sposób przewidzieć co wydarzy się dalej oraz hipnotyzuje czytelnika mnóstwem sekretów, porusza wiele tematów skłaniających do refleksji, jak choćby o granice moralności.
„Człowiek robi różne rzeczy w dobrej wierze, nawet jeśli potem okazują się tragiczne w skutkach.”
Powieść zaczyna się od dramatu rodzinnego, jakim jest zaginięcie trzyletniego dziecka. Historia naznaczona piętnem cierpienia rodziców, czujemy rozpacz i niemoc, a także widzimy jak każde z nich radzi sobie z tą niewyobrażalną stratą na swój sposób.
„Czy jest coś potężniejszego niż nadzieja odnalezienia tego, czego się szuka?”
Akcja powieści jest dość wartka, czas akcji jest na przemienny, na przestrzeni kilku lat, przed i po zaginięciu Kiery. Do tego raz śledzimy historie rodziny, a raz historie Miren. Dziennikarka nie tylko pragnie odnaleźć dziewczynkę, ale też chce uwolnić się od swoich demonów i traumatycznego przeżycia. Praca bardzo jej w tym pomaga, z ciekawością śledziłam jej poczynania jak i przemianę, walkę o samą siebie.
„Trudno jest prosić o pomoc, ale o wiele trudniej uznać, że się jej potrzebuje.”
Przez historię Miren, także wnikamy w środowisko mediów, jak działają i ile tak naprawdę zyskują na czyjejś tragedii, nie liczy się historia, a to jaki odniesie wskaźnik sprzedaży. Miren nie zależało na rozgłosie, ona pragnęła odnaleźć dziewczynkę
„Można zasłonić olbrzymią bliznę na skórze, ale nie można ukryć niewielkiego draśnięcia w duszy.”
Dużym plusem jest też czas akcji, na początku mamy klimat retro, w użyciu są magnetowidy, dopiero na rynek wchodzą pierwsze komórki, autor świetnie oddał tło, jak na przestrzeni kilku lat zmienił się świat i ile to znaczyło dla śledztwa. Śledztwo poprowadzone po mistrzowsku, dopracowane w każdym calu. Dynamiczna narracja, krótkie rozdziały zakończone cliffhangerem. Analiza psychologiczna postaci w obliczu traum oraz wpływ tragedii na ich życie. Polecam 🖤
Podczas parady Święta Dziękczynienia zaginęła trzyletnia dziewczynka. Aaron i Grace pogrążają się w rozpaczy, która nie pozwala im przestać szukać własnego dziecka. Miren, początkująca dziennikarka, pomaga w poszukiwaniach. Kiedy rodzice tracą nadzieję, ktoś dostarcza im kasetę z nagraniem ich córki. Czy uda się odnaleźć Kierę?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Śnieżna dziewczyna” to kryminał w iście...
Dawno jakakolwiek książka mnie tak nie pochłonęła. Gdy zaczęłam ją czytać to nie mogłam się oderwać. Styl bardzo podobny do Harlana Cobena. Nie mogę doczekać się kolejnej częsci.
Dawno jakakolwiek książka mnie tak nie pochłonęła. Gdy zaczęłam ją czytać to nie mogłam się oderwać. Styl bardzo podobny do Harlana Cobena. Nie mogę doczekać się kolejnej częsci.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOglądacie ekranizacje czytanych książek jeśli takowe powstały ?
Powinno się najpierw czytać, dopiero oglądać, ale wiem, że różnie bywa. Sama nie raz się przekonałam jakim rozczarowaniem potrafią być ekranizacje i jestem praktycznie pewna, że nie przeczytałabym tej książki po obejrzeniu serialu. Zaraz po skończeniu pierwszej części “Śnieżnej dziewczyny” odpaliłam Netflixa i szybko stawałam się coraz bardziej zirytowana. Po co nazywać coś ekranizacją książki jeśli zmienia się nawet imiona wielu z głównych bohaterów i bardzo istotne szczegóły? Porzuciłam serial po dosłownie kilkunastu minutach.
A jak poszło mi z książką?
Ta historia to taki ogromny znak ostrzegawczy dla rodziców. Wszystkich rodziców. W przypadku Templetonów niewinne wyjście na paradę z okazji Święta Dziękczynienia, skończyło się zaginięciem 3 letniej Kiery. Choć policja ruszyła z poszukiwaniami bardzo szybko, mijają dni, tygodnie, miesiące i…lata, a dziewczynki wciąż nie ma.
Ważne jest, że do sytuacji doszło w roku 1998. Sama miałam wtedy 10 lat, a Wy? Może pamiętacie, że wtedy nie było kamerek prawie że wszędzie - budynkach, sklepach, samochodach czy telefonach. Poszukujący dziewczynkę policjanci oraz dziennikarka Miren Triggs, mają dość ograniczone możliwości w śledztwie, w porównaniu do tych obecnych. Ale mimo to, nie poddawali się dość długo. Gdy jednak zaczęli tracić nadzieję, pojawiła się kaseta wideo, a na niej nagranie już nieco większej Kiery. Czyli żyje ale… gdzie ? Kto ją zabrał i dlaczego ?
“Ujrzałam ją przemienioną w miraż tego, czym była, jako straszliwy i zarazem budzący nadzieję cios dla rodziców, którzy stracili wszystko, a jedyne, co im pozostało, to nadzieja, że pewnego dnia córka wróci.”
Akcja rozgrywa się na przestrzeni kilkunastu lat, mamy kilka linii czasowych, przeskakujemy od dnia zaginięcia, do kolejnych lat, istotnych wydarzeń, składających się jak elementy układanki w cały obraz z dnia, w którym Aaron i Grace Tampleton stracili tak wiele. Zabrano im dziecko, ich życie runęło i wszystko straciło sens. Mimo to nie tracili przez te lata wiary, choć można odnieść wrażenie, że wykańczało ich to psychicznie. W sumie zrozumiałe. Trudno mi wyobrazić sobie podobną sytuację, nie wiem jakbym dała sobie sama radę. Dlatego wspomniałam na początku, że ta historia to swego rodzaju ostrzeżenie dla rodziców. Można czasem odnieść wrażenie, że nie spuszczając dzieci z oka popadamy w paranoję ale zdarza się,że jedno mrugnięcie wystarczy by doszło do tragedii.
Książka nie skupia się wyłącznie na tym wątku. Jest ich znacznie więcej, dużo związanych jest bezpośrednio z Miren, z jej życiowymi doświadczeniami, traumą, koszmarem jaki przeżyła, z tym jak pnie się po szczeblach kariery mimo wszystko i kto jest jej wsparciem. A także z jej uporem w dążeniu do odnalezienia Kiery.
Te podróże w czasie mnie chwilami irytowały. Ale niezaprzeczalnie książka jako całość, wciągnęła mnie niesamowicie. Po przeczytaniu obu części zaliczyłam ogromnego kaca i czekam na ciąg dalszy. Wg mnie autor perfekcyjnie to dopracował. Skonstruował historię zaginięcia, które mam wrażenie, że już kiedyś gdzieś spotkałam ale dodał do niej tyle szczegółów, wyrazistych i złożonych, a wręcz skomplikowanych bohaterów, którzy nadali temu niepowtarzalności. Ciężko się oderwać, bo po prostu chce się poznać zakończenie ale też poszczególne etapy poszukiwań, przyczynę tego wszystkiego, skutki jednej decyzji, która miała wpływ na życie tak wielu osób.
Dzieci giną, codziennie wiele rodzin przeżywa horror gdy zostają zabite czy porwane. Każdy rodzic myśli, że jego to ominie, ale zarazem panicznie się boi, że jednak nie. Wielu z nas uwielbia książki, w których ten strach staje się dla kogoś aż nazbyt realny, poznajemy różne scenariusze i chłoniemy je jak gąbka. I jestem wręcz pewna, że ten scenariusz przypadnie Wam do gustu i życzę abyście niczego podobnego nie doświadczyli.
Polecam, naprawdę jest to książka warta uwagi.
Dziękuję za egzemplarz do recenzji.
Miłego wieczoru.
Oglądacie ekranizacje czytanych książek jeśli takowe powstały ?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowinno się najpierw czytać, dopiero oglądać, ale wiem, że różnie bywa. Sama nie raz się przekonałam jakim rozczarowaniem potrafią być ekranizacje i jestem praktycznie pewna, że nie przeczytałabym tej książki po obejrzeniu serialu. Zaraz po skończeniu pierwszej części “Śnieżnej dziewczyny” odpaliłam Netflixa i...
Zaczyna się od tragedii. Aaron i Grace Templeton – para kochających rodziców – tracą swoją trzyletnią córeczkę Kierę podczas parady. Tłum, hałas, zamieszanie – a potem pustka. Próżnia. Ten moment, w którym wszystko się zatrzymuje, a świat zaczyna się walić. Javier Castillo nie oszczędza czytelnika – już na pierwszych stronach każe nam wejść w skórę rodziców, których życie nagle zostaje brutalnie przerwane. I nie wychodzimy z tej skóry przez całą książkę.
Ale najważniejszą postacią tej historii – przynajmniej dla mnie – była Miren Triggs. Młoda, ambitna dziennikarka śledcza z trudną przeszłością. To ona przejmuje pałeczkę, kiedy wydaje się, że sprawa jest już martwa. Kiedy policja umywa ręce, a opinia publiczna zapomina. Miren to nie tylko bohaterka z krwi i kości – to kobieta, którą chce się znać, której chce się zaufać. Uparta, odważna, zdeterminowana do granic możliwości. A jednocześnie krucha, pokaleczona, boleśnie ludzka.
Castillo mistrzowsko buduje napięcie. Co chwilę wrzuca nowe tropy, zmienia perspektywę, prowadzi nas w ślepe zaułki tylko po to, by zaraz rzucić nowe światło na sprawę. Ale robi to z gracją – nic nie jest przesadzone, nic nie jest zbędne. Każdy rozdział jest jak kolejny puzzel układanki, która długo wydaje się niemożliwa do złożenia.
Gdy pięć lat po zaginięciu ktoś przysyła kasetę wideo z nagraniem Kiery – żywej, starszej, ale wciąż tej samej dziewczynki – napięcie sięga zenitu. Czy to możliwe? Czy ona naprawdę żyje? Co się z nią działo przez cały ten czas? I kto gra tę okrutną grę z rodzicami?
Odpowiedzi przychodzą powoli, stopniowo, niemal z sadystyczną precyzją. A kiedy już myślimy, że wiemy, co się stało – Castillo serwuje kolejny zwrot akcji. Ale to nie same twisty czynią tę książkę wyjątkową. To emocje. Uczucie niepokoju, które nie opuszcza nawet wtedy, gdy odkładamy książkę na chwilę. To uczucie współczucia, empatii, rozpaczy i gniewu. To łzy, które pojawiają się nagle i bez ostrzeżenia.
„Śnieżna dziewczyna” to nie tylko thriller. To również opowieść o tym, jak bardzo pragniemy zrozumieć zło, jak często szukamy winnych, by choć trochę ukoić ból, i jak trudno jest pogodzić się z niewiedzą. Ale najbardziej – to historia o miłości. O tej najbardziej pierwotnej, instynktownej, bezwarunkowej miłości rodziców do dziecka.
Castillo nie daje łatwych odpowiedzi. Zamiast tego zostawia nas z pytaniami, które jeszcze długo krążą po głowie. Co byśmy zrobili na miejscu tych rodziców? Jak daleko można się posunąć, by odkryć prawdę? I czy prawda zawsze przynosi ulgę?
„Śnieżna dziewczyna” to książka, która zostaje w człowieku na długo po przeczytaniu. To nie tylko historia o poszukiwaniu zaginionego dziecka – to opowieść o tym, jak cienka jest granica między światłem a ciemnością, między nadzieją a rezygnacją. I choć wiele scen nadal żyje we mnie z niezwykłą intensywnością, wiem jedno – ta historia nie zniknie z mojej pamięci, tak jak nie znika twarz małej Kiery patrzącej ze starej kasety VHS.
Jeśli szukasz książki, która poruszy twoje najgłębsze emocje, wciągnie cię bez reszty i zmusi do refleksji, „Śnieżna dziewczyna” jest właśnie taką opowieścią. Nieprzewidywalną, poruszającą i wyjątkową.
Zaczyna się od tragedii. Aaron i Grace Templeton – para kochających rodziców – tracą swoją trzyletnią córeczkę Kierę podczas parady. Tłum, hałas, zamieszanie – a potem pustka. Próżnia. Ten moment, w którym wszystko się zatrzymuje, a świat zaczyna się walić. Javier Castillo nie oszczędza czytelnika – już na pierwszych stronach każe nam wejść w skórę rodziców, których życie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDylogia kryminalna, która już doczekała się swojej ekranizacji na Netflixie autorstwa hiszpańskiego autora J.Castillo to przede wszystkim historia nowojorskiej dziennikarki śledczej Miren Triggs. W obu tomach Miren zajmuje się sprawami zaginięć małych dziewczynek. W 1.tomie, którym tu się zajmę, głównym wątkiem jest porwanie 3 letniej Kiery. Sytuacja ma miejsce w 1998 roku w trakcie parady z okazji Święta Dziękczynienia. Struktura fabuły jest dość oryginalna ponieważ mamy notoryczne przeskoki w czasie. Zaczynamy w 1998 roku, ale co chwilę a to cofamy się do 1997, albo udajemy się w przyszłość do roku 2000, 2003, 2007 czy też 2010. Przyznam, że taka forma powoduje lekki chaos, to po pierwsze, a po drugie przez ten zabieg szybko dowiadujemy się iż pomimo upływu 12 lat od porwania dziewczynki nie udaje się odnaleźć. Jest to dość nietypowe, bo jeśli chodzi o główny wątek szybko dowiadujemy się co tak naprawdę się wydarzyło. Dodatkowo autor zastosował narrację z wielu perspektyw, także ze strony porywaczy dzięki czemu wiemy na bieżąco co dzieje się z Kierą. A więc nie ma tu wielkiej tajemnicy i tak naprawdę na znaczeniu zyskują wszystkie wątki poboczne, które toczą się wokół śledztwa, a przede wszystkim rozwoju dziennikarskiej kariery Miren. Skupiamy się też na psychologicznych aspektach utraty dziecka, jak i wynikających z tego konsekwencji w tym rozpadu więzi rodzinnych czy kłopotów psychicznych. Niby powieść jest napisana sprawnie dzięki czemu czyta się ją dobrze i szybko, ale brakuje tu jakiś elementów zaskoczenia, a wiele wątków jest dość nudna będąc typowym zapychaczem. Panuje tu lekki chaos, a fabule brakuje tempa. Ogólnie jest to taki średniaczek🤷, choć muszę przyznać, że zakończenie ratuję sytuacje i podnosi ocenę 😁 liczę, że 2.tom będzie lepszy, a wierzę w to, choćby z tego względu, że zwłaszcza główna bohaterka to bardzo ciekawa i charyzmatyczna postać 😁
Dylogia kryminalna, która już doczekała się swojej ekranizacji na Netflixie autorstwa hiszpańskiego autora J.Castillo to przede wszystkim historia nowojorskiej dziennikarki śledczej Miren Triggs. W obu tomach Miren zajmuje się sprawami zaginięć małych dziewczynek. W 1.tomie, którym tu się zajmę, głównym wątkiem jest porwanie 3 letniej Kiery. Sytuacja ma miejsce w 1998 roku...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzecież to było po prostu nudnawe... Autor w połowie sam wprost ujawnia, co się stało, a potem to już zupełnie nie wiadomo po co czytać dalej...
Przecież to było po prostu nudnawe... Autor w połowie sam wprost ujawnia, co się stało, a potem to już zupełnie nie wiadomo po co czytać dalej...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to