Dźwięki ptaków

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Fikcje
- Data wydania:
- 2025-04-07
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-04-07
- Liczba stron:
- 304
- Czas czytania
- 5 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788368295115
"Dźwięki ptaków", debiut Arka Kowalika, to przedziwny film o naszym dzisiaj i gabinet luster, w których może się przejrzeć każdy z nas.
Mężczyzna umiera, ale nadal chodzi do pracy. Starsza pani boi się demencji. Dwudziestodwuletni raper poświęca wszystko, by tworzyć muzykę. Młody tłumacz żyje ze świadomością zbliżającej się katastrofy. Para dziewczyn wprowadza się do wspólnego mieszkania. Pies Włodek nie potrafi kontrolować swojej złości. Wyobcowani, bezsilni wobec rzeczywistości bohaterowie tego zbioru – czy raczej albumu – próbują mierzyć się z nią na własny sposób.
"Dźwięki ptaków" to cykl opowiadań o zagubieniu, samotności i poszukiwaniu bliskości w zatomizowanym społeczeństwie. To współczesne, poruszające wielkomiejskie historie o świecie, w którym wartość człowieka mierzy się wyłącznie statusem bądź osiągnięciami.
Kup Dźwięki ptaków w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Dźwięki ptaków
#dzwiękiptaków to zbiór opowiadań, który z pozoru może wydawać się prosty, jednak pod tą powierzchnią kryje się głęboka analiza ludzkiej psychiki w rozmaitych kontekstach społecznych. Kowalik z subtelnością i wnikliwością portretuje swoich bohaterów, umieszczając ich w sytuacjach, które prowokują do refleksji nad samotnością, wykluczeniem, bólem, traumą, poszukiwaniem tożsamości i złożonością relacji międzyludzkich. Przyznam szczerze, że jak w każdym zbiorze krótkich form literackich były takie, które od razu mnie wciągnęły i utkwiły we mnie głęboko, a były też takie, które mi się podobały, ale nie porwały. W każdym zachwyciła mnie niezwykła wrażliwość autora i jego umiejętność łączenia i przeplatania realnego świata z surrealizmem. Te opowiadania są szczere do bólu, odarte z patosu, niewygładzone, surowe, a jednocześnie piękne, liryczne i pobudzające naszą wrażliwość, empatię i zmuszające do refleksji nad życiem i bolączkami współczesnego świata. Ukazanie problemu samotności wśród tłumu w opowiadaniu „Samotność w bloku” , czy surrealistyczny obraz w „Lis i dziewczyna” ukazujący nasze podejście do cielesności i relacji międzyludzkich. Kowalik z subtelnym humorem i wnikliwością obserwatora ukazuje, jak w dzisiejszym świecie desperacko poszukujemy autentycznej bliskości. Opowiadania poruszają tematy samotności, alienacji oraz braku bliskości w wielkomiejskim życiu. Myślę, że właśnie ten aspekt anonimowości i atomizacji społeczeństwa jest kluczowy w większości opowiadań. Kowalik zmusza nas też do zadania sobie tak fundamentalnych pytań jak kim naprawdę jesteśmy i co jest dla nas ważne? "Dźwięki ptaków” to nie jest łatwa i prosta lektura, ale to literatura zmuszająca do refleksji nad kondycja współczesnego człowieka w kontekście społecznym. To ważna lektura, żeby zastanowić się gdzie jesteśmy i dokąd zmierzamy jako ludzkość. Książka ta może być szczególnie wartościowa dla czytelników zainteresowanych psychologią społeczną i literaturą, która nie boi się dotykać trudnych, ale ważnych tematów.
Oceny książki Dźwięki ptaków
Poznaj innych czytelników
309 użytkowników ma tytuł Dźwięki ptaków na półkach głównych- Chcę przeczytać 169
- Przeczytane 135
- Teraz czytam 5
- Posiadam 27
- 2025 15
- Chcę w prezencie 4
- Opowiadania 4
- Literatura piękna 4
- Literatura polska 3
- Polska 3










































OPINIE i DYSKUSJE o książce Dźwięki ptaków
Bardzo i bardzo bardzo dobre opowiadania.
Klimatyczne i pomysłowe.
Niektóre przejmująco smutne, inne zabawne.
Zdarza się nawet motyw nadprzyrodzony, a także coś w rodzaju dystopii.
Bardzo i bardzo bardzo dobre opowiadania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlimatyczne i pomysłowe.
Niektóre przejmująco smutne, inne zabawne.
Zdarza się nawet motyw nadprzyrodzony, a także coś w rodzaju dystopii.
no taki ambient. coś tam se napisze potem więcej
no taki ambient. coś tam se napisze potem więcej
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli zależy Wam na surrealnym tripie rodem z Japońskiego anime- dobrze trafiliście. To z jaką łatwością autor zmienia kostiumy, zanurza się w kolejne historie własnych bohaterów jest imponujące. Ubiera bohaterów w ich światy i rozbiera ich z realizmu.
Życzę wszystkim wydarzającym się właśnie autorom takiego debiutu.
Jeśli zależy Wam na surrealnym tripie rodem z Japońskiego anime- dobrze trafiliście. To z jaką łatwością autor zmienia kostiumy, zanurza się w kolejne historie własnych bohaterów jest imponujące. Ubiera bohaterów w ich światy i rozbiera ich z realizmu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŻyczę wszystkim wydarzającym się właśnie autorom takiego debiutu.
Rewelacyjne opowiadania, obrazki z rzeczywistości bardzo różnych ludzi. Autor ma nie tylko świetne oko do szczegółów, ale i umie złapać bardzo ciekawą perspektywę i przekazać ją w ciekawy sposób, ładnym językiem.
Nie jestem wielką fanką opowiadań, ale te zdecydowanie warto smakować, jedno za drugim, by każde wybrzmiało i żadne nie zgubiło się w pamięci.
Rewelacyjne opowiadania, obrazki z rzeczywistości bardzo różnych ludzi. Autor ma nie tylko świetne oko do szczegółów, ale i umie złapać bardzo ciekawą perspektywę i przekazać ją w ciekawy sposób, ładnym językiem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jestem wielką fanką opowiadań, ale te zdecydowanie warto smakować, jedno za drugim, by każde wybrzmiało i żadne nie zgubiło się w pamięci.
Jest w tych opowiadaniach jakiś bezbrzeżny smutek o niewiadomym źródle. Bohaterowie krążą między biurem, domem, parkiem i supermarketem. Leczą swoje strachy i zranienia wódą, techno i pigułami. Wolno im, dlaczego nie. Żaden z nich nie odkrył jeszcze, że życie to nie tylko mleko owsiane, tabletka xanaxu, zakończony związek czy spotykanie się ze znajomymi po knajpach. Dlatego są podobni do siebie. A przecież życie jest niezasłużonym darem i oferuje o wiele więcej. Dodatkowa gwiazdka za fajne opisy Warszawy.
Jest w tych opowiadaniach jakiś bezbrzeżny smutek o niewiadomym źródle. Bohaterowie krążą między biurem, domem, parkiem i supermarketem. Leczą swoje strachy i zranienia wódą, techno i pigułami. Wolno im, dlaczego nie. Żaden z nich nie odkrył jeszcze, że życie to nie tylko mleko owsiane, tabletka xanaxu, zakończony związek czy spotykanie się ze znajomymi po knajpach. Dlatego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOczy na debiut. Skoro już przy narządzie wzroku jestem, to powinienem dodać, że Arek Kowalik, autor zbioru opowiadań „Dźwięki ptaków”, ma oko do detali. Sporo widzi i jeszcze umie to oddać za pomocą prozy. Jego opowiadania brzmią bardzo dobrze, są skomponowane ze współczesnych lęków i obaw, bo i autor współczesności się nie boi, a przyglądać się jej potrafi z bliska. I to jeszcze w sposób, że trudno (naprawdę trudno) jest się oderwać od czytania. Zbyt szybko pochłonąłem tę pozycję.
Głównie dotykamy rzeczywistości milenialsów lub też, jak kto woli, klasy średniej warszawskiej. Ich problemy dnia codziennego, depresje, kapitalistyczne marzenia oraz leki. Choć najwięcej myśli towarzyszyć nam powinno jeśli chodzi o ich społeczne wyizolowywanie się. Trzeba przyznać Kowalikowi, że nie zapomina skąd klasa społeczna przybyła. Choćby we wspomnieniu babcinego rosołu powstałego w wyniku zabicia kury i wywieszeniu jej na płocie, żeby krew skapnęła na dół. Takich obrazów znajdziecie w tych opowiadaniach więcej.
Miejska tkanka daje sporo możliwości, ale upragniona mnogość powoduje jednocześnie bezradność przy dokonywaniu wyborów, a stąd już krok do wycofania się. Komfortowo już było, zdaje się mówić autor. Choć potrafi też zaskoczyć humorem i pomysłowością. W ogóle dobrze wyważona to proza. Dodam jeszcze jeden plus od siebie za rolę muzyki w opowiadaniach. No i jeszcze drugi plus za opowiadania „Przez okna” otwierające całość.
Oczy na debiut. Skoro już przy narządzie wzroku jestem, to powinienem dodać, że Arek Kowalik, autor zbioru opowiadań „Dźwięki ptaków”, ma oko do detali. Sporo widzi i jeszcze umie to oddać za pomocą prozy. Jego opowiadania brzmią bardzo dobrze, są skomponowane ze współczesnych lęków i obaw, bo i autor współczesności się nie boi, a przyglądać się jej potrafi z bliska. I to...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toReportaże o świecie wokół nas. O starszej Pani która boi się demencji, o młodych zbuntowanych lesbijkach, o pracoholiku który nie zorientował się że umarł.
Ludzie których mijamy codziennie, każdy z nich mógłby być bohaterem jednego z opowiadań.
I może ten świat stworzony wg mnie z myślą o wielkomiejskich czytelnikach wcale nie jest tak samotny i pełny szarości jak sie wydaje??
Reportaże o świecie wokół nas. O starszej Pani która boi się demencji, o młodych zbuntowanych lesbijkach, o pracoholiku który nie zorientował się że umarł.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLudzie których mijamy codziennie, każdy z nich mógłby być bohaterem jednego z opowiadań.
I może ten świat stworzony wg mnie z myślą o wielkomiejskich czytelnikach wcale nie jest tak samotny i pełny szarości jak sie wydaje??
debiutancki zbiór opowiadań arka kowalika przyjmuje formę albumu muzycznego i jest to krążek iście koncepcyjny. „dzięki ptaków” bowiem to zbiór traktujący o powszechnych problemach egzystencjalnych ubranych w kostium współczesności, zgrabnie przechodzący od rozczarowujących zderzeń z codziennością do podświadomego przeżywania rzeczywistości.
owym światem rządzą zagubieni, dość bezkształtni w swym ogóle milenialsi - zatrzymani w pół kroku między nowonarodzonymi po transformacji i dzięki technologiom możliwościami, a jednocześnie bezradni wobec ich mnogości i niezdolni do dalszego podejmowania decyzji. to opowiadania ściśle miejskie, suto okraszone odwołaniami do popkultury, symbiotycznie połączone z internetową intertekstualnością i zblazowaną nonszalancją. narracja, przejęta przez zastygniętych w swych elitarnych światach bohaterów, celnie punktuje alarmującą potrzebę bliskości, wypalenie zawodowe czy sloganowość nawiązywanych relacji. to wszystko doprawione romansem z realizmem magicznym i pewnego rodzaju ekopoetycznym flirtem domyka się całkiem udanie.
jest w tym przestrzeń na przejrzenie się niczym w lustrze, nawet jeśli będzie to tylko jedno z kilkunastu zawartych w tym zbiorze opowiadań. każdy tu w pewnym sensie arcywspółcześnie przemija, niewłaściwie konsumuje zastany świat, tęskni do określonych i splecionych ze sobą par dźwięków i zapachów. to na szczególe opiera się tutaj sedno wrażliwości, pozwalające odnaleźć czytelnikowi osobisty sens.
debiutancki zbiór opowiadań arka kowalika przyjmuje formę albumu muzycznego i jest to krążek iście koncepcyjny. „dzięki ptaków” bowiem to zbiór traktujący o powszechnych problemach egzystencjalnych ubranych w kostium współczesności, zgrabnie przechodzący od rozczarowujących zderzeń z codziennością do podświadomego przeżywania rzeczywistości.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toowym światem rządzą zagubieni,...
Podczytywałem sobie pana Kowalika bycząc się okrutnie i muszę przyznać, że było to udane połączenie (tj. urlop, opowiadania i zielony dzięcioł). A jednocześnie teraz, gdy upupiony codziennością siedzę z bamboszami na stopach, stwierdzam, że i bez urlopu czytałoby by się pana Kowalika równie dobrze. Bo „Dźwięki ptaków” to mocna rzecz.
Ze zbiorem opowiadań bywa u mnie tak, że część przepada w mojej pamięci, a część zostaje w jej zakamarkach i wraca w najmniej oczekiwanych momentach. Ostatecznie liczy się ogólne wrażenie, kolory, zapachy, dźwięki właśnie, który towarzyszyły lekturze i spięły klamrą wspomnienia. Tu pozostała bizarność i zaciekawienie, zieleń miejskich parków, chłód letniej nocy, gorąco rozpalonego asfaltu i zapach świeżo parzonej kawy. Są to bowiem opowiadania miejskie i z jednej strony wpadałem w niej bez kłopot, ale z drugiej sarkałem, znów czytając o porażkach i problemach korporacyjnych yuppie, tych nierozgarniętych, pogubionych trzydziestolatków (patrzę na nich z perspektywy starzejącego się zgreda),choć szczerze muszę przyznać, że pozostające w tym nurcie i otwierające zbiór „Przez okna” jest opowiadaniem (zwłaszcza na jego początku) świetnym (dorzucę tu do kompletu „Monsterę” i „Mężczyznę w pstrokatej marynarce”).
„Lis i dziewczyna” – doskonałe, nastrojowe i budzące dreszcze (kłania się PiWowska antologia opowiadań dziwacznych, do których nadaje się jak mało które),a jeśli dodam do niego „Wreszcie czuł, że żyje” i „Normalnego człowieka”, to mamy prawdziwy cymes. Zwracają uwagę „Pelargonie”, „Królikasy”, „Rooibos” i kapitalne „Krzaki” (w ogóle wątki roślinno-zwierzęce są u pana Kowalika mocne; jak nie balkonowe doniczkowce, króliczki i kotki, to świnki; sporo do powiedzenia mają również skutki spożywania substancji zabronionych, herbata i wegańskie jedzenie). Kończą dzieło postapokaliptyczne „Ogrody Wisły”.
Udane połączenie szarej rzeczywistości oraz blazy z surrealizmem i groteską „pełną gębą”. Fasadowość znajomości i przyjaźni łączy się z samotnością z wyboru, obcością świata, jego „normalnością” jedynie formalną. Jest tylko pustka i smutek, a one rodzą się z braku miłości. Okrutny, choć nie pozbawiony humoru, obraz aktywnego pokolenia średniolatków, którzy nieustannie gonią zajączka, mimo że dawno zniknął im z pola widzenia i opadł po nim kurz polnej drogi. Można się zasępić i z rozpaczy zgrzytać zębami, albo dać się ponieść magii słów pana Kowalika i wsłuchać w dźwięki ptaków.
Można również czytać "Dźwięki..." z muzyczną playlistą autora. Bonus taki.
No i na deser oddająca nastrój zbioru okładka („niebieskie złoto”) Kamila Rekosz
A tak w ogóle opowiadania Arka Kowalika rozpoczynają nową serię Artrage (#SeriaFikcje).
Podczytywałem sobie pana Kowalika bycząc się okrutnie i muszę przyznać, że było to udane połączenie (tj. urlop, opowiadania i zielony dzięcioł). A jednocześnie teraz, gdy upupiony codziennością siedzę z bamboszami na stopach, stwierdzam, że i bez urlopu czytałoby by się pana Kowalika równie dobrze. Bo „Dźwięki ptaków” to mocna rzecz.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZe zbiorem opowiadań bywa u mnie tak,...
Gdybym miała określić w skrócie ten zbiór opowiadań to byłoby: inteligentne, dowcipne, angażujące. Napisane przybierają różne formy, ale ich punktem wspólnym jest potrzeba bliskości i przemijania. Czytałam je jakbym oglądała krótkometrażowe filmy. Zakończenia są często niejednoznaczne i zaskakujące. Zachęcają do stawiania sobie pytań i poszukiwania odpowiedzi. Autor musi być przenikliwym obserwatorem otaczającej nas rzeczywistości. To w jaki sposób potrafił uchwycić i opisać z jednej strony w subtelny i dowcipny, a zarazem bezkompromisowy i autentyczny sposób relacje międzyludzkie bardzo mnie ujęło.
Gdybym miała określić w skrócie ten zbiór opowiadań to byłoby: inteligentne, dowcipne, angażujące. Napisane przybierają różne formy, ale ich punktem wspólnym jest potrzeba bliskości i przemijania. Czytałam je jakbym oglądała krótkometrażowe filmy. Zakończenia są często niejednoznaczne i zaskakujące. Zachęcają do stawiania sobie pytań i poszukiwania odpowiedzi. Autor musi...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to