Poezje

Okładka książki Poezje
Edgar Allan Poe Wydawnictwo: C&T Crime & Thriller Seria: Świat Poezji - Poezje Świata poezja
75 str. 1 godz. 15 min.
Kategoria:
poezja
Format:
papier
Seria:
Świat Poezji - Poezje Świata
Data wydania:
1996-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1996-01-01
Liczba stron:
75
Czas czytania
1 godz. 15 min.
Język:
polski
ISBN:
8385318623
Tłumacz:
Paweł Marszałek
Średnia ocen

                8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Poezje w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Poezje

Średnia ocen
8,0 / 10
462 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
746
716

Na półkach:

Uśpiona

W gorącą północ lśni czerwcową
Mistyczny księżyc nad mą głową.
Usypiających mgieł wilgocie
Świat w widzialnym kąpią złocie, -
Co destylując się kroplami,
Spływa nad cichych gór szczytami;
Ślizga się sennie falą siną
Nad tą powszechną łez Doliną.
Bluszcz wokół grobu się obwija -
Wśród fal kołysze się lilija;
Mgłą otuliwszy senne ciemię -
Ruina - w ukojeniu drzemie.
Właśnie jak Lete - patrz! - jezioro
Świadomie śpi północną porą
I za nic w świecie się nie zbudzi.
Śpi wszystko Piękno. Patrz - wśród ludzi
Rozwarłszy okno na niebiosy -
Tu śpi Irena ze swymi losy...

To moje pierwsze spotkanie z twórczością autora. Wiersze przypadły mi do gustu. Są mroczne, niepokojące, mają ten wyjątkowy klimat. Szczególnie podobały mi się "Kruk", "Uśpiona", "Sen we śnie", "Robak zdobywca". Teraz muszę sięgnąć po opowiadania.

Uśpiona

W gorącą północ lśni czerwcową
Mistyczny księżyc nad mą głową.
Usypiających mgieł wilgocie
Świat w widzialnym kąpią złocie, -
Co destylując się kroplami,
Spływa nad cichych gór szczytami;
Ślizga się sennie falą siną
Nad tą powszechną łez Doliną.
Bluszcz wokół grobu się obwija -
Wśród fal kołysze się lilija;
...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1292 użytkowników ma tytuł Poezje na półkach głównych
  • 697
  • 569
  • 26
419 użytkowników ma tytuł Poezje na półkach dodatkowych
  • 268
  • 62
  • 53
  • 14
  • 10
  • 8
  • 4

Inne książki autora

Edgar Allan Poe
Edgar Allan Poe
Poeta i powieściopisarz amerykański, pracował jako krytyk i redaktor. Przedstawiciel romantyzmu w literaturze amerykańskiej. W jego twórczości dominowały wątki fantastyki i horroru. Zapoczątkował gatunek noweli kryminalnej (Zabójstwo przy Rue Morgue, Złoty żuk). Stworzył także pierwszą w literaturze postać detektywa – C. Auguste Dupina, który rozwiązuje zagadki kryminalne stosując metody dedukcji. Jego prozę charakteryzował silny psychologizm postaci (prekursorski względem późniejszej psychoanalizy) oraz surrealistyczne, skrajnie brutalne opisy makabry, przywołujące na myśl stany epileptyczne czy upojenie alkoholowe. W twórczości Edgara Allana Poe odnaleźć można postawy choroby wieku – neurozy, świadomości dualizmu świata czy też bólu istnienia, które pod koniec XIX wieku stały się sztandarowymi pojęciami nowych nurtów sztuki: dekadentyzmu, ekspresjonizmu oraz symbolizmu. Poe inspirował zarówno Baudelaire'a, Huysmansa, Dostojewskiego, Meyrinka, de Quinceya, Bierce'a, Lovecrafta jak i całą rzeszę poetów surrealistycznych. Stephane Mallarme określił jego poemat Ulallume jako odbiegające od schematów swojej epoki arcydzieło poezji. Za jego przykładem szło wielu twórców, również polskich, np. Stefan Grabiński. Edgarami nazwano po nim nagrody przyznawane przez organizację Mystery Writers of America.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kwiaty zła Charles Baudelaire
Kwiaty zła
Charles Baudelaire
"[...]wszystko co uszczęśliwia zwykłych śmiertelników, przyprawia o wymioty" - a ja mam refluks i reakcję alergiczną na wszechświat,dlatego kupiłem tę książkę. ****************************************************** "Człowiek powstaje jako proch, a odchodzi jako fetor". "Nie ma innego życia; samo życie jest tylko wizją i marzeniem, bo nie ma nic oprócz kosmosu i ciebie. Gdyby istniał wszechmogący Bóg, uczyniłby wszystko dobrem, a nic złem". "Nie ma Boga, wszechświata ani rodzaju ludzkiego… Jesteś tylko myślą – błąkającą się, nikomu niepotrzebną i wyobcowaną świadomością, która snuje się po pustej wieczności". "Mała hałaśliwa garstka – jak zwykle – będzie krzyczeć na rzecz wojny. Duchowieństwo będzie ostrożnie sprzeciwiać się najpierw; wielka otępiała masa narodu będzie przecierać zaspane oczy i starać się zrozumieć, dlaczego ma wybuchnąć wojna, i powie rozsądnie i z oburzeniem: „To, niesprawiedliwe i niegodziwe; nie powinno być wojny”. Grupka zaś zacznie krzyczeć jeszcze głośniej. Kilku porządnych ludzi po obu stronach wysunie argumenty przeciw wojnie, będzie walczyć słowem i piórem. Z początku ludzie będą ich słuchać i przyklaskiwać im, lecz to nie potrwa długo. Przeciwnicy przekrzyczą ich i antywojenne audytorium wtedy zmniejszy się i straci popularność. Niedługo ujrzycie dziwną rzecz: mówcy zostaną ukamienowani na trybunach, a wolność słowa zostanie stłumiona przez hordy rozwścieczonych ludzi, którzy w głębi serca będą wciąż zgodni, jak przedtem, z tymi ukamienowanymi mówcami, lecz nie odważą się przyznać do tego. I oto cały naród – duchowieństwo i wszyscy – podejmą hasło wojny – i będą krzyczeć aż do zachrypnięcia i rzucą się gromadnie na każdego uczciwego człowieka, który odważy się otworzyć usta; i nagle ci ludzie zamilkną. Następnie mężowie stanu wymyślą takie kłamstwa, zrzucając winę na napadnięty kraj, i wszyscy ludzie będą zadowoleni z tych kłamstw uspokajających ich sumienia, będą je pilnie studiować i odmówią zbadania odpierających je zarzutów. Tak więc wszyscy powoli przekonają siebie, że wojna jest sprawiedliwa i będą dziękować Bogu za spokojny sen po tym groteskowym samooszukiwaniu się." (drugie imię Śmierci to Wszechobecność).
Bawimordka - awatar Bawimordka
oceniła na 10 9 miesięcy temu
Poezje wybrane Arthur Rimbaud
Poezje wybrane
Arthur Rimbaud
Stanisław Barańczak napisał gdzieś, że Rimbaud był ostatnim wielkim poetą, który utożsamiał pisanie z wyswobadzaniem się z dławiącej monotonii realności, rozrywaniem jej seriami iluminacji, rozbłysków Nieoczekiwanego. Może dlatego, że osiągnął szczyty poezji innym już niedostępne. Otworzył puszkę Pandory, z której wytrysnęły wizje, którym dana jest nieśmiertelność. Kim był Jean Arthur Rimbaud, legendarny „mistyk w stanie dzikim”, jak nazwał go Paul Claudel? Buntownik przeciw wszelkim konwencjom swej epoki. Gardzący społecznym porządkiem skandalista, szokujący otoczenie ekscentrycznym zachowaniem, błąkający się ulicami Paryża włóczęga. Szaleniec bez domu i przystani. Pijany pielgrzym w zakłamanej rzeczywistości. Kiedy po raz pierwszy czytałem „Statek pijany” miałem 15 lat i rzeczywiście upiłem się kaskadą halucynacji, które wyzwalał ten utwór stanowiący dla mnie do dziś najwyższe osiągnięcie poetyckie wszech czasów. Poezję Rimbauda ożywiają intensywne, wymowne obrazy, wybujała metaforyka, eksperymenty ze składnią i leksyką, przełamywanie barier ówczesnej tradycji i retoryki. Od buntowniczych wierszy po prozatorskie poematy, ulegający nagłym inspiracjom i olśnieniom, trawiony wewnętrznym ogniem orgiastycznej wyobraźni przeszedł Arthur Rimbaud niepokorną ścieżkę poety przeklętego, by ostatecznie zmierzyć się z życiową klęską, która sprawiła, że wybrał ryzykowny los handlarza bronią. Lektura tych wierszy inspirowała mój własny, toute proportion gardee okres rimbaudowski i była zapowiedzią podobnej klęski w późniejszych latach. Nie da się jednak wyrugować z głębi umysłu młodzieńczych fascynacji utworami takimi jak Dzieciństwo, Ręce Joanny Marii, Siedmioletni poeci. Te pozostaną na zawsze jako poetycka podszewka duszy, której nie samą poezją przyszło żyć. Choć chciałoby się, że z całości ostała się tylko ona.
romeo - awatar romeo
ocenił na 10 3 lata temu
Małżeństwo Nieba i Piekła William Blake
Małżeństwo Nieba i Piekła
William Blake
[...] Gdyby drzwi percepcji zostały oczyszczone, wszystko ukazałoby się człowiekowi takie, jakie jest - nieskończone. Człowiek bowiem zamknął się w sobie, aż widzi wszystko przez wąskie szczeliny swojej jaskini. [...] Bo co żyje wszystko święte jest. 𝐙 𝐂𝐘𝐊𝐋𝐔 "𝐎𝐂𝐀𝐋𝐈Ć 𝐎𝐃 𝐙𝐀𝐏𝐎𝐌𝐍𝐈𝐄𝐍𝐈𝐀" ! 🎧📚👩💗 Jest to seria tekstów pisanych na wzór proroctw biblijnych , ale wyrażających głęboko osobiste , romantyczne i rewolucyjne przekonania samego Autora. Stabilne „Niebo” i naładowane energią „Piekło”, fascynowało i fascynuje teologów , estetyków i psychologów od wieków. Zdaje się, że tekst Williama Blake'a wpisywał się w rewolucyjną kulturę tamtego okresu i zdaje się, że nadal wpisuje. Utwór powstał w latach 1790–1793, w okresie radykalnego fermentu i konfliktu politycznego podczas rewolucji francuskiej . Tytuł jest ironicznym nawiązaniem do teologicznego, a raczej eschatologicznego dzieła Emanuela Swedenborga „Niebo i piekło” / " Heaven and Hell" (znane również jako "Niebo i jego cuda i piekło z rzeczy słyszanych i widzianych " / "Heaven and its Wonders and Hell From Things Heard and Seen", po łacinie : De Caelo et Eius Mirabilibus et de inferno, ex Auditis et Visis ) , opublikowanego po łacinie 33 lata wcześniej. Blake w „Ożenku” bezpośrednio cytuje i krytykuje Swedenborga w kilku miejscach . Utwór ten został napisany prozą, z wyjątkiem otwierającego ją „ Argumentu ” i „Pieśni o wolności”. Książka opisuje wizytę poety w piekle, zabieg zaczerpnięty przez Blake’a z „ Boskiej Komedii” Dantego i „Raju utraconego” Miltona . Teoria przeciwieństw Blake’a nie była wiarą w przeciwieństwa, lecz raczej w to, że każda osoba odzwierciedla przeciwstawną naturę Boga i że postęp w życiu jest niemożliwy bez przeciwieństw. Wspomniany powyżej cytat, przypomina koncepcję Huxleya "Mind at Large". 𝗖𝗭𝗬𝗧𝗔𝗝𝗖𝗜𝗘 - 𝗦Ł𝗨𝗖𝗛𝗔𝗝𝗖𝗜𝗘 - KLASYKĘ 𝗭𝗔𝗪𝗦𝗭𝗘 𝗪𝗔𝗥𝗧𝗢 ! 𝗣 𝗢 𝗟 𝗘 𝗖 𝗔 𝗠 ⵑ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ 𝐃𝐋𝐀 𝐂𝐈𝐄𝐊𝐀𝐖𝐒𝐊𝐈𝐂𝐇 : Nawiązania do dzieła Blake'a często pojawiały się w różnych aspektach kultury popularnej, zwłaszcza w kontrkulturze lat 60. Norweski zespół eksperymentalny Ulver wydał album, który stanowił muzyczne opracowanie książki Blake'a, zatytułowany „ Themes from William Blake's The Marriage of Heaven and Hell” . Amerykański zespół blackmetalowy Judas Iscariot obszernie cytuje fragmenty „ The Marriage of Heaven and Hell” w swoim utworze „Portions of Eternity Too Great for the Eye of Man” (którego tytuł został zaczerpnięty z cytatu z dzieła Blake'a). Amerykański zespół powermetalowy Virgin Steele wydał dwa albumy oparte na twórczości Blake'a: „The Marriage of Heaven and Hell Part I” z 1995 roku oraz „The Marriage of Heaven and Hell Part II” z 1996 roku . dod. inf.. wikipedia.
꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂ - awatar ꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂
ocenił na 8 8 miesięcy temu
Opowieści miłosne, śmiertelne i tajemnicze Edgar Allan Poe
Opowieści miłosne, śmiertelne i tajemnicze
Edgar Allan Poe
W ciszy opuszczonej kaplicy, gdzie księżyc wpełza srebrnymi palcami przez witraże popękane jak stare kości, a powietrze ciężkie jest od zapachu wilgotnej ziemi i topniejącego wosku, spoczywał tom, który zdawał się pulsować własnym, nienaturalnym rytmem. „Opowieści miłosne, śmiertelne i tajemnicze” Edgara Allana Poe. Trzydzieści siedem opowieści, niczym trzydzieści siedem czarnych róż na grobie ludzkości. Już sam tytuł brzmi jak zaklęcie wypowiedziane o północy nad otwartym grobem. A gdy na stronach pojawiają się ilustracje Harry’ego Clarke’a – te upiornie piękne, secesyjne koszmary, w których cienie mają oczy, a kobiece twarze rozpływają się w eterze – rozumiesz, że nie czytasz książki. Wchodzisz do mauzoleum, w którym Poe jest kapłanem, a my – ofiarą dobrowolną. W tej edycji Poe powraca w całym swoim mrocznym splendorze. Klasyczne, staropolskie przekłady oddają patos i ciężką, aksamitną gęstość jego prozy, przez co niektóre teksty czyta się jak zaklęcia – wolno, z namaszczeniem, niemal boleśnie. „Ligeja”, „Morella”, „Eleonora” – te miłosne nekromancje, w których miłość jest tak silna, że sama śmierć musi ustąpić, a potem wrócić, jeszcze bardziej spragniona. Kobiety tu nie umierają. One tylko zmieniają mieszkanie. I zawsze wracają. Potem przychodzi „Tortura sumienia i rozkosz zemsty”. „Beczka Amontillado”, „Czarny kot”, „Serce – oskarżycielem”. Tu już nie ma romantyzmu. Jest tylko lepki, duszący strach płynący z wnętrza czaszki. Poe rozcina człowieka jak skalpelem i pokazuje, że najstraszniejsze lochy nie są zbudowane z kamienia, lecz z winy i obsesji. A gdy dochodzimy do „Zagłady domu Usherów”, „Maski Śmierci Szkarłatnej” czy „Studni i Wahadła” – czujemy, jak ściany rzeczywistości zaczynają się zaciskać. Śmierć jest tu nie tyle wydarzeniem, co starym, wytwornym gościem, który zawsze przybywa punktualnie, w czerwonej masce lub z wahadłem. Szczególne miejsce zajmuje „Rozmowa Monosa z Uną” – tekst tak filozoficzny i oniryczny, że czyta się go jak list zza grobu. Dwoje zmarłych kochanków rozmawia o tym, co minęło. Zimno, pięknie, boleśnie. Nie wszystko jest równie hipnotyczne. Niektóre przygody i dłuższe meandry (zwłaszcza „Opowieść Artura Gordona Pyma”) mogą chwilami nużyć, jakby autor zbyt długo błądził w mgle. Lecz nawet wtedy czujemy, że to nie wada, a cecha. Poe nie zawsze chce nas bawić. Czasem chce nas zmęczyć, żebyś w końcu poddali się mrokowi. A ilustracje Clarke’a… Ach. One nie ozdabiają tekstu. One go infekują. Każda z nich to małe dzieło gotyckiej sztuki, w którym linie tańczą jak dym z kadzidła. To nie jest zbiór opowiadań. To jest katakumba literatury, w której każdy korytarz prowadzi albo do miłości tak wielkiej, że zabija, albo do zbrodni tak doskonałej, że sama siebie zdradza. Jeśli macie odwagę zejść do tego piwnicznego świata – otwócie książkę! Ale pamiętajcie: niektóre drzwi, raz otwarte, nigdy już nie dają się zamknąć na dobre… Dziękuję za zaufanie i egzemplarz do recenzji od wydawnictwa @wydawnuctwo_vesper (współpraca reklamowa) 🩷.
burgundowezycie - awatar burgundowezycie
ocenił na 8 5 godzin temu
Opowieści fantastyczne Fiodor Dostojewski
Opowieści fantastyczne
Fiodor Dostojewski
Kiedyś byłam zachwycona powieściami Dostojewskiego, szczególnie „Idiotą”. Jednak opowiadania to nie moja bajka. Okazuje się, że Dostojewski przez całe życie prowadził „Dziennik pisarza”, w którym notował różne własne spostrzeżenia, a także puszczał wodze fantazji, pisząc opowiadania. Może to były pomysły do wykorzystania później, a może to była odskocznia od dłuższych form. „Opowiadania fantastyczne” nie są fantastyką, jak dzisiaj ją rozumiemy. Te opowiadania dzieją się na pograniczu snu i jawy. Tak jak w opowiadaniu „Bobek”, gdzie bohater, siedząc na jednym z grobów, na cmentarzu przysłuchuje się rozmowom ostatnio zmarłym. Jednak tematy tych rozmów, jak tematy innych opowiadań są typowe dla prozy Dostojewskiego. Porusza w nich problemy dotyczące XIX- wiecznej Rosji, nędzy, brudu, wyzysku, alkoholizmu większości społeczeństwa. Świetnie to widać w najlepszym opowiadaniu w zbiorze „Potulna”. Spowiedź człowieka, którego żona popełniła samobójstwo. Spowiedź przekształca się w analizę psychologiczną ich związku, a także obraz, w jaki sposób traktowane są kobiety w Rosji. W opowiadaniach „Chłop Mareusz” i „Stuletnia” oddaje hołd ludziom prostym, doświadczonym przez długie życie, którzy przekazują prawdy moralne młodszemu pokoleniu. W „Stuletniej” porusza też temat śmierci. „Sen śmiesznego człowieka” jest alegorią życia. Nawet znaną baśń Andersena „Dziewczynkę z zapałkami” przenosi do realiów rosyjskich, tworząc „Chłopczyk na gwiazdce u Pana Jezusa”. W porównaniu z powieściami autora, te opowiadania są dość przeciętna, ale mogą być pewnego rodzaju wstępem dla twórczości autora, dla tych, którzy jeszcze nie zetknęli się z jego twórczością. Dla mnie to było po długich latach powrót do twórczości fantastycznego autora.
jatymyoni - awatar jatymyoni
ocenił na 7 4 miesiące temu
Poezje Tadeusz Miciński
Poezje
Tadeusz Miciński
Poezja Tadeusza Micińskiego zaczyna się tam, gdzie rzeki mają swój koniec w piaskach pustyni. Łatwo ją również spotkać na czarnych szczytach gór, których granie sięgają kosmicznych gwiezdnych wirów. Jej domeną jest niedostępność i wszystko, co mieści się w dyktującej warunki człowiekowi przestrzeni. Chociaż wydawać się może, że przestąpienie przez nią progu wieczności na zawsze pozbawia ją wpływu na ludzkość, to jednak błądzący i wiecznie się tułający nieszczęśnik może znaleźć schronienie w jej niespokojnych ale ciekawych rymach. Bo tylko u Micińskiego da się pogodzić wizje mistycznych światów z nieodstępującą człowieka powszedniością. Rozum nie zdoła pojąć opisywanej tu nieskończoności ale od pierwszych linijek zauważy bijącą z tych wierszy wyklętą mądrość. Niesiona na skrzydlatych snach wiedza domaga się wolności i zejścia pod strzechy. Mocno umocowana w wieczności, zdaje sobie sprawę ze swoich tkwiących w grzechu źródeł. Tak bardzo ludzka, wzywająca z głębin serca i mroków duszy, której przeznaczeniem jest nieść zwątpienie i gorycz. To poezja zadumy, obracająca się w sferach rezygnacji i czuwająca nad brzegami Acheronu, dla tych wszystkich, którym lament i smutek jest bliski. Pośród ciszy tego bezmiaru w zasadzie nie ma niczego trwałego poza tajemnicą a nad wszystkim unosi się waga sumienia, najważniejszego strażnika w morzu snów Micińskiego. Bard gasnących światów i budowniczy wież sięgających ponad gwiazdy. W dumnej rozpaczy malujący wierszem oszronione kwiaty. Przypomina to ucieczkę polskiego poety w nieskończoną ciemną dal, gdzie rozwarte bramy grozy zapraszają do studiów nad innymi wymiarami a może nawet do podsłuchiwania szatańskiego śmiechu. Każdy tułacz samobójca będzie czuł, że umiera. Ponieważ tej wieczności Micińskiego już nic nie poruszy, jest niczym marmur, pełen krwawiących stygmatów i przyzywający śmierć jak ze snu obłąkanego. Próżno szukać w tym mroku oparcia, prowadzące w głęboką otchłań ciemne drogi wyglądają jakby nie miały końca. Ta poezja wyprowadziła mnie krętymi bezdrożami w miejsce, z którego nietrudno sięgnąć po mgławicowe światy ale ukazała mi też jakiś wieczny znój, dzięki któremu rozdarte dusze stają się głównymi bohaterami wierszy Micińskiego. Ten poeta pozwala swoim czytelnikom wspiąć się na bramy piekieł ale równie chętnie podkreśla wielką odległość, dzielącą wyżyny ciemnej wiedzy od ziemi. Łatwo jest marzyć o gwiazdach, jednak serce może pęknąć na widok strącanych z nich aniołów. Panujące tu warunki są ekstremalne a żyjące w człowieku widmo świadczy o potędze będącej dzierżycielami planet ludzkości i jednocześnie jej małości, tak wiele jest w twórczości Tadeusza Micińskiego przeciwieństw. Od lodu do ognia, od radości z odpuszczenia grzechów po nieukojony żal. Tak wygląda ogród mistycznych snów, w którym są podejmowane próby przeistoczenia człowieka w istotę lepszą od Boga.
czytający - awatar czytający
ocenił na 10 9 miesięcy temu

Cytaty z książki Poezje

Więcej
Edgar Allan Poe Poezje Zobacz więcej
Edgar Allan Poe Poezje Zobacz więcej
Edgar Allan Poe Poezje Zobacz więcej
Więcej