rozwińzwiń

Jesień, by ci wybaczyć

Okładka książki Jesień, by ci wybaczyć autora Morgane Moncomble, 9788368576634
Okładka książki Jesień, by ci wybaczyć
Morgane Moncomble Wydawnictwo: We need YA Cykl: Cztery pory roku (Morgane Moncomble) (tom 1) literatura obyczajowa, romans
422 str. 7 godz. 2 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Cztery pory roku (Morgane Moncomble) (tom 1)
Tytuł oryginału:
Un automne pour te pardonner
Data wydania:
2025-09-10
Data 1. wyd. pol.:
2025-09-10
Data 1. wydania:
2023-09-20
Liczba stron:
422
Czas czytania
7 godz. 2 min.
Język:
polski
ISBN:
9788368576634
Tłumacz:
Artur Łuksza
Średnia ocen

7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Jesień, by ci wybaczyć w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Jesień, by ci wybaczyć

Średnia ocen
7,7 / 10
292 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Jesień, by ci wybaczyć

Sortuj:
avatar
525
287

Na półkach:

Obyczaj, o którym było głośno w zeszłym roku. Lubię sięgać po książki, których „hype” już minął i w spokoju sprawdzić czy „warto było szaleć tak”. Spojler: to zależy.

Historia Cameli - aspirującej prawniczki z zamiłowaniem do rozwiązywania historii kryminalnych, która rozwiązuje sprawę tajemniczej śmierci jej szkolnego prześladowcy Rory’ego, gdzie głównym podejrzanym jest jego najlepszy przyjaciel Lou.
I tym przydługim zdaniem streściłam Wam fabułę. Brzmi dobrze? Owszem.

Zacznę od minusów. Wątek z poszukiwaniem Lou przez policję jest zupełnie nierealny i sprawia, że zawieszenie niewiary jest wręcz niemożliwe. Czy naprawdę Autorka spodziewa się, iż uwierzę, że mężczyzna poszukiwany za morderstwo może ubrać kurtkę i czapkę i iść do kawiarni?! I to ze swoją adwokatką? W realnym świecie to właśnie ona byłaby pod pełną obserwacją służb. Cały wątek ucieczki z więzienia i „poszukiwania” prze policję jest do wyrzucenia. Człowiek poszukiwany, który idzie na imprezę? Albo ukrywa się w domu osoby, którą rzekomo zamordował?
Absurd.
Nie mniej.
Jeśli przymknięcie na to oko, to będziecie się świetnie bawić. Gdy już skończyłam przewracać oczami i wzdychać z irytacją to odnalazłam wszystko co najlepsze w tej historii.
Kocham (!) zagadki opierające się literaturze. Dynamika między bohaterami jest cudownie napisana - śledziłam ich losy z zapartym tchem. Podobały mi się stworzone postacie - każda ze swoją historią, własnymi motywami i traumami. Byli realni, możliwi.
Jest mrocznie, klimatycznie, duszno i niewygodnie. Samo zakończenie też mnie usatysfakcjonowało (choć też przewracałam oczami). Kwestie prześladowań w szkole opisane są bardzo… szczegółowo i wydaje mi się, że są potraktowane z odpowiednią dozą powagi. Uwierzyłam i empatyzowałam z ofiarami tego procederu.

Ach i zabieg związany z przekreślonymi zdaniami - jestem tak bardzo na tak!

E.A.W.

Obyczaj, o którym było głośno w zeszłym roku. Lubię sięgać po książki, których „hype” już minął i w spokoju sprawdzić czy „warto było szaleć tak”. Spojler: to zależy.

Historia Cameli - aspirującej prawniczki z zamiłowaniem do rozwiązywania historii kryminalnych, która rozwiązuje sprawę tajemniczej śmierci jej szkolnego prześladowcy Rory’ego, gdzie głównym podejrzanym jest...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
37
25

Na półkach: , , ,

Jeszcze nigdy nie czytała połączenia kryminału z romansem, a wyszło to po prostu świetnie. Lubię oba gatunki, więc liczyłam, że mi się spodoba, jednak bałam się, że romans przysłoni zagadkę kryminalną lub odwrotnie. Na szczęście zostało to bardzo dobrze wyważone.

"Jesień by ci wybaczyć" zaczyna się krótkim cofnięciem do przeszłości, gdzie widzimy jak zaczęło się dręczenie głównej bohaterki, Camelii O’Brien przez grupę bogatych bachorów. Następnie w powrocie do teraźniejszości dowiadujemy się o śmierci Rory'ego, przywódcy tej paczki, a o wszystko oskarżony jest jego najlepszy przyjaciel (a nawet ktoś więcej),Lou McAllistera. Camelia zostaje we wszystko wplątana, przez kolejne manipulacje chłopaka, który namawia ją do rozwiązania tej zbrodni zostawiając jej w spadku wszystkie swoje książki.

Camelia, obecnie studentka prawa, postanawia przejąć sprawę Lou i poznać prawdę, niezważając czy go nią pogrąży. Tym samym wplątuje się w sieć kłamstw i manipulacji bogatych przyjaciół krążących wokół Rory'ego. Z każdą chwilą poznaje ich coraz mroczniejsze sekrety, a miłość powstająca przy tym też nie jest zbyt czysta.

Książka tworzy niesamowity klimat, nie doświadczyłam go w żadnej innej powieści. Jest bardzo duszna atmosfera i nic nie jest tu zbyt wesołe, wszędzie czai się jakaś manipulacja.

Podobał mi się pomysł przeplatania rozdziałów z retrospekcją z nocy śmierci Rory'ego i to właśnie z jego perspektywy, dzięki czemu może wniknąć w jego dziwny umysł. Nie powiedziałabym, że jest to zbyt stabilna osoba, ale to właśnie to sprawia, że jestem zafascynowana by to dalej czytać.

Największy minus dla mnie, to fakt, że gdzieś w połowie książki następuje dość długi przestój. Śledztwo w ogóle nie idzie do przodu, jest kilka dowodów na postacie, ale to za mało, a nic więcej nie ma, więc się tak po prostu kręci to w kółko, aż coś się w końcu wydarzy.

Tak samo uważam, że scena z tajnym bractwem była kompletnie niepotrzebna, dosłownie w niczym nie pomogła, bo i tak rozwiązano to potem inaczej, chyba służyło to tylko do wywołania obrzydzenia graficznymi scenami.

Zakończenie za to było niesamowicie ciekawe, w ogóle się tego nie spodziewałam, a rozważałam kilka różnych opcji.

Na pewno sięgnę po kolejną część, chociaż ta już jest typowo romansem.

Jeszcze nigdy nie czytała połączenia kryminału z romansem, a wyszło to po prostu świetnie. Lubię oba gatunki, więc liczyłam, że mi się spodoba, jednak bałam się, że romans przysłoni zagadkę kryminalną lub odwrotnie. Na szczęście zostało to bardzo dobrze wyważone.

"Jesień by ci wybaczyć" zaczyna się krótkim cofnięciem do przeszłości, gdzie widzimy jak zaczęło się dręczenie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
221
67

Na półkach: ,

Nie wiem czego po niej oczekiwałem, ale byłem mile zaskoczony tym, co tam znalazłem.
Od początku nie była to powieść zbyt ambitna. Natomiast bawiłem się z nią znakomicie. Autorka ma bardzo lekki styl pisarski i tekst chłonąłem bardzo szybko. Postaci były bardzo ciekawe i złożone, ciekawie wchodziło się w ich intrygi i problemy.
Plot twist przewidziałem na początku pierwszej połowy książki, ale nie odebrało mi to ani trochę przyjemności odkrywania jego warstw i sprawiło, że końcówka była satysfakcjonująca.

Nie wiem czego po niej oczekiwałem, ale byłem mile zaskoczony tym, co tam znalazłem.
Od początku nie była to powieść zbyt ambitna. Natomiast bawiłem się z nią znakomicie. Autorka ma bardzo lekki styl pisarski i tekst chłonąłem bardzo szybko. Postaci były bardzo ciekawe i złożone, ciekawie wchodziło się w ich intrygi i problemy.
Plot twist przewidziałem na początku pierwszej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
38
19

Na półkach:

Lekka i wciągająca opowieść na jeden wieczór. Nie jest to nic wybitnego, ale fabuła toczy się szybko i przez to bardzo dobrze i chętnie się ją czyta. Wątek rozwiązywania zagadek bardzo mi się podobał i muszę przyznać że końcówka mnie zaskoczyła. Polecam jako książka na odmóżdżenie.

Lekka i wciągająca opowieść na jeden wieczór. Nie jest to nic wybitnego, ale fabuła toczy się szybko i przez to bardzo dobrze i chętnie się ją czyta. Wątek rozwiązywania zagadek bardzo mi się podobał i muszę przyznać że końcówka mnie zaskoczyła. Polecam jako książka na odmóżdżenie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
121
64

Na półkach:

Wow! Co to była za książka. Pochłonęłam ją w jeden dzień. Historia wciągnęła mnie od samego początku, dynamika była wprost idelana. Wątek kryminalny i plot twis - genialny! Do tego romans który wkomponował w to wszytsko niesamowicie. Wiele razy ścisnęło mi serce z nerwów, wzruszenia, szoku!

Wow! Co to była za książka. Pochłonęłam ją w jeden dzień. Historia wciągnęła mnie od samego początku, dynamika była wprost idelana. Wątek kryminalny i plot twis - genialny! Do tego romans który wkomponował w to wszytsko niesamowicie. Wiele razy ścisnęło mi serce z nerwów, wzruszenia, szoku!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
5
4

Na półkach:

Zacznijmy od tego, że sięgnęłam po tę książkę, jako po coś lekkiego. Jakież było moje zdziwienie, gdy zamiast słodkiego jesieniarskiego romansu dostałam ekscytującą i gorącą opowieść na granicy kryminału.

Główna bohaterka Camelia jest stażystką w kancelarii adwokackiej. Niespodziewanie zostaje zaproszona na odczytanie testamentu Rory’ego Cavendisha, który w czasach szkolnych był jej katem. Wraz z grupą znajomych poniżał i ośmieszał dziewczynę na oczach innych. Rory został zamordowany, podczas swoich urodzin, a jego ciało znaleziono w bagażniku Lu McAllistera, innego członka grupy prześladowców, który automatycznie stał się oskarżony o zabójstwo.

Podczas odczytania testamentu, Camelia dostaje list od zmarłego, w którym ten informuje ją, że zabójca znajduje się w gronie jego przyjaciół, i to ona moa dojść do prawdy, kto tak naprawdę za tym stoi, odkrywając kolejne wskazówki, które Rory zostawił jej za życia.

A jeśli Lu jest niewinny? Jeśli prześladował Camelię tylko po to, by ją chronić? I co wydarzy się, jeśli zemsta zacznie zmieniać się w inne, gorące uczucie?

Książka jest napisana bardzo ładnym językiem i choć w wielu powieściach takie wysublimowane słownictwo mi przeszkadza (umówmy się, nikt tak nie mówi na co dzień),to tutaj jest ono jak najbardziej zrozumiałe, zważywszy na bardzo elitarne pochodzenie bohaterów. Historia wsiąga od pierwszej strony, budując napięcie z każdą kolejną wskazówką odkrywaną przez bohaterkę.

Choć na początku myślałam, że wiem, kto za tym wszystkim stoi, każda odkryta przez Camelię karta zmieniała moje zdanie i przerzucała winę na kogoś innego. Zakończenie całej sprawy dosłownie zrzuciło mnie z przysłowiowego rowerka.

Bohaterowie są bardzo dobrze napisani, czuć, że nie są to kartonowe postaci, lecz ludzie z przeszłością i traumami. Zagadki nie są banalne, a wykorzystanie w nich wielu innych tekstów kultury sprawiło, że sama chciałam sięgnąć do przytoczonych lektur, by sprawdzić, czy znajdę w nich to samo, co znalazła Camelia. Opisy są barwne i szczegółowe, a emocje oddane tak dobrze, że sama czułam nienawiść czy zazdrość, które buzowały w bohaterach.

“Jesień by ci wybaczyć” jest pierwszą częścią z serii “Cztery pory roku” i wywarła na mnie tak imponujące wrażenie, że od razu zabieram się za kolejny tom.

Zacznijmy od tego, że sięgnęłam po tę książkę, jako po coś lekkiego. Jakież było moje zdziwienie, gdy zamiast słodkiego jesieniarskiego romansu dostałam ekscytującą i gorącą opowieść na granicy kryminału.

Główna bohaterka Camelia jest stażystką w kancelarii adwokackiej. Niespodziewanie zostaje zaproszona na odczytanie testamentu Rory’ego Cavendisha, który w czasach...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
338
305

Na półkach:

🤍 Q: Wybaczacie książkom błędy logiczne i nieścisłości?

Macie tak czasami, że czytacie sobie dany tytuł- zwroty akcji super, sposób pisania autora bardzo przyjemny, a jednak sama fabuła momentami traci swoją logikę?

🤍 "Jesień, by ci wybaczyć" to książka, która na swój sposób skradła moje serce. Poznając tą historię bawiłam się świetnie. Autorka wiele razy mnie zaskoczyła i przyznam, że po prostu nie mogłam się od niej oderwać. Jest jednak jedno dość konkretne "ALE"...
Doszukiwanie się nieścisłości nie jest moim konikiem, jednak kiedy już zauważę, że coś jest nie tak, ciężko mi przestać o tym myśleć. Lecz o tym dopiero opowiem ze szczegółami za krótki moment.

🤍 Nie ma to jak dobra okazja na zemstę.
A Camelia to dziewczyna, która takich szans sobie nigdy nie odpuszcza. Dziesięć lat temu upokorzona przez chłopaka, którego los ma teraz w swoich własnych rękach. Czy użyje swojej pozycji do odegrania się na nim? Czy gdy oboje się do siebie zbliżą, zapomną o przeszłości?

🤍 W tej książce dzieje się naprawdę dużo. Rory zmarł w tajemniczych okolicznościach, a jego najbliższy przyjaciel i w zasadzie też kochanek, jest w tej sprawie głównym podejrzanym. We wszystko wikła się nasza główna bohaterka- Camelia. Co jednak, jeśli uczucia i emocje do człowieka, którego powinna nienawidzić, przysłonią jej chęć zemsty? Trzeba przyznać, że w pewnym momencie robi nam się tutaj całkiem ciekawy trójkąt miłosny.

🤍 Postać Rory'ego przez cały czas jest z nami obecna. Może i nie jest w świecie żywych, ale trzeba przyznać, że chłopak "bawi się wyśmienicie". Za życia okropny dla wszystkich dookoła i toksyczny jak nikt inny, teraz zostawia po sobie ciąg zagadek i niedopowiedzeń, który wszystkim żyjącym co noc spędza sen z powiek. A wszystko zaczyna się od wyczytania jego testamentu.

🤍 Jak już mówiłam, zwroty akcji mamy tutaj przednie. Postać Rory'ego napisana chyba najlepiej ze wszystkich i właśnie dzięki temu, aż tak bardzo go nie lubię xd. Wąty miałabym już jednak co do naszej głównej bohaterki i w zasadzie też Lou (ale do niego troszkę mniej). Powiedzieć, że Camelia wielokrotnie postępuje niemądrze i po prostu głupio, to jak nic nie powiedzieć. Nie zamierzam spolerować, więc powiem hasłem- scena w szpitalu to lekka przesada, nikt tak szybko nie zmienia zdania. A, i odklejenie wąsa czy inne ubrania, naprawdę nie sprawią, że nagle wszyscy przestaną cię rozpoznawać.

🤍 Co do samego zakończenia, bardzo dobre. Szczerze mówiąc, naprawdę mnie zaskoczyło, a to dość rzadko się zdarza. Teraz chyba nie pozostaje mi nic innego, jak sięgnąć po kolejny tom.

[współpraca barterowa]

🤍 Q: Wybaczacie książkom błędy logiczne i nieścisłości?

Macie tak czasami, że czytacie sobie dany tytuł- zwroty akcji super, sposób pisania autora bardzo przyjemny, a jednak sama fabuła momentami traci swoją logikę?

🤍 "Jesień, by ci wybaczyć" to książka, która na swój sposób skradła moje serce. Poznając tą historię bawiłam się świetnie. Autorka wiele razy mnie zaskoczyła...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1916
492

Na półkach: , , ,

"Jesień, by ci wybaczyć" to idealny przykład takiej lektury. Może nie zrobi się od niej cieplej, bo jest to połączenie romansu z thrillerem z motywami dark academii, ale na pewno przyjemny wieczór gwarantowany.

"Jesień, by ci wybaczyć" to idealny przykład takiej lektury. Może nie zrobi się od niej cieplej, bo jest to połączenie romansu z thrillerem z motywami dark academii, ale na pewno przyjemny wieczór gwarantowany.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
317
22

Na półkach:

Ciekawa z wątkiem kryminalnym.
Bohaterowie wyraźni z własnymi traumami, nad którymi pracują wspólnie.
Wątek kryminalny fajnie poprowadzony oraz oddający atmosferę tajnych klubów studenckich dla elit.

Ciekawa z wątkiem kryminalnym.
Bohaterowie wyraźni z własnymi traumami, nad którymi pracują wspólnie.
Wątek kryminalny fajnie poprowadzony oraz oddający atmosferę tajnych klubów studenckich dla elit.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
71
71

Na półkach:

Nieczęsto trafia się na książkę, która od pierwszych stron wciąga cię w swój świat tak głęboko, że na chwilę zapominasz o rzeczywistości.

Morgane Moncomble stworzyła historię pełną napięcia, tajemnic, emocji i głębokich relacji między bohaterami, która nie pozwala oderwać się od lektury ani na moment. Już sam punkt wyjścia wciąga, bo Lou zostaje oskarżony o śmierć swojego najlepszego przyjaciela, Rory’ego, i trafia do aresztu. Wydarzenia przybierają nieoczekiwany obrót podczas odczytania testamentu. Rory, zanim zginął, pozostawił wskazówki dla wszystkich, w tym dla Cameli, dziewczyny, nad którą kiedyś znęcała się jego grupa.

Od pierwszych stron byłam wciągnięta w sieć zagadek i domysłów. Bezustannie zmieniałam zdanie co do tego, kto mógł być mordercą. Każda wskazówka, każda retrospekcja, każdy dialog bohaterów wprowadzał nowe pytania i wątpliwości. Morgane prowadzi narrację w sposób mistrzowski, tak że czytelnik nieustannie balansuje i szuka odpowiedzi na męczące go pytanie. Pięć rozdziałów przed końcem pojawia się zagadka, która dosłownie mnie powaliła.

Atmosfera powieści jest kolejnym atutem, który sprawia, że książka pozostaje w pamięci. Akcja rozgrywa się w Szkocji, w uniwersyteckim klimacie, gdzie jesień maluje świat melancholijnymi barwami – deszcz, opadające liście, krótkie dni i aura dark academia. A do tego posiadłość z niezliczonymi sekretnymi przejściami i skrytkami.

Camelia to postać niezwykle silna, która przeszła przez traumę i prześladowanie w szkole, ale mimo tego potrafiła się podnieść i walczyć o swoje. Jej współpraca z Lou w odkrywaniu prawdy o śmierci Rory’ego pozwala na analizę relacji kat–ofiara, przebaczenia i wzajemnej odpowiedzialności.

Lou natomiast to postać złożona, z jednej strony egoistyczny, czasem okrutny, z drugiej pełen emocji i potrzeby miłości.

Polubiłam go od pierwszej strony, bo udało mi się dostrzec jego wrażliwą stronę, ukrytą za pancerzem obojętności i błędów młodości. Jego przemiana w trakcie książki jest fascynująca.

Relacja Cameli i Lou to klasyczny, a zarazem perfekcyjnie poprowadzony enemies to lovers. Nienawiść i uraza mieszają się tu z nieoczywistym przyciąganiem, co czyni każdą interakcję między bohaterami elektryzującą.

Intryga kryminalna w książce rozwija się naturalnie, ale jednocześnie trzyma w napięciu od początku do końca. Każda retrospekcja, każdy trop i wskazówka są przemyślane, dzięki czemu rozwiązanie zagadki jest satysfakcjonujące, nawet jeśli czytelnik wcześniej próbuje samodzielnie zgadnąć przebieg wydarzeń.

Dodatkowo, liczne literackie nawiązania – od Sherlocka Holmesa po Portret Doriana Graya – wprowadzają element intelektualnej gry.

Nie oznacza to jednak, że książka jest pozbawiona słabszych punktów. Momentami fabuła przeskakuje z jednego wątku na drugi, a pewne elementy mogłyby być bardziej rozwinięte. I trochę bohaterom za łatwo to wszystko idzie. Ale nie chce w ogóle na tę książkę narzekać, bo świetnie się na niej bawiłam.

Ten plot twist… 😍

Zdecydowanie polecam tę książkę i nie mogę się już doczekać kolejnego tomu. Mam nadzieję, że zaskoczy mnie równie pozytywnie jak ten.

Nieczęsto trafia się na książkę, która od pierwszych stron wciąga cię w swój świat tak głęboko, że na chwilę zapominasz o rzeczywistości.

Morgane Moncomble stworzyła historię pełną napięcia, tajemnic, emocji i głębokich relacji między bohaterami, która nie pozwala oderwać się od lektury ani na moment. Już sam punkt wyjścia wciąga, bo Lou zostaje oskarżony o śmierć swojego...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

732 użytkowników ma tytuł Jesień, by ci wybaczyć na półkach głównych
  • 397
  • 317
  • 18
109 użytkowników ma tytuł Jesień, by ci wybaczyć na półkach dodatkowych
  • 38
  • 26
  • 12
  • 10
  • 9
  • 9
  • 5

Tagi i tematy do książki Jesień, by ci wybaczyć

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Jesień, by ci wybaczyć

Więcej
Morgane Moncomble Jesień, by ci wybaczyć Zobacz więcej
Morgane Moncomble Jesień, by ci wybaczyć Zobacz więcej
Morgane Moncomble Jesień, by ci wybaczyć Zobacz więcej
Więcej