Niespodziewana miłość

Okładka książki Niespodziewana miłość autora Adriana Kowalczyk, 9788383625782
Okładka książki Niespodziewana miłość
Adriana Kowalczyk Wydawnictwo: NieZwykłe literatura obyczajowa, romans
285 str. 4 godz. 45 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2024-08-07
Data 1. wyd. pol.:
2024-08-06
Liczba stron:
285
Czas czytania
4 godz. 45 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383625782
Średnia ocen

6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Niespodziewana miłość w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Niespodziewana miłość



książek na półce przeczytane 1478 napisanych opinii 955

Oceny książki Niespodziewana miłość

Średnia ocen
6,5 / 10
156 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Niespodziewana miłość

avatar
606
606

Na półkach:

7

7

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
479
461

Na półkach:

to nic, że banalny, przewidywalny romans nieco wymyślona fabuła , ale lekki i przyjemny do przeczytania dla poprawy nastroju

to nic, że banalny, przewidywalny romans nieco wymyślona fabuła , ale lekki i przyjemny do przeczytania dla poprawy nastroju

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
720
476

Na półkach:

Historia wciągająca chociaż trzeba było się pilnować bo miało się uczucie, że jest nagły przeskok w fabule. Ogólnie dobre wrażenie.

Historia wciągająca chociaż trzeba było się pilnować bo miało się uczucie, że jest nagły przeskok w fabule. Ogólnie dobre wrażenie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

292 użytkowników ma tytuł Niespodziewana miłość na półkach głównych
  • 199
  • 89
  • 4
42 użytkowników ma tytuł Niespodziewana miłość na półkach dodatkowych
  • 15
  • 10
  • 5
  • 5
  • 3
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Adriana Kowalczyk
Adriana Kowalczyk
Adriana Kowalczyk (ur. 09.02.1996 w Zgierzu) Polska pisarka romansów i literatury obyczajowej, zadebiutowała powieścią Ucieczka od mafii. W 2021 roku rozpoczęła dzielenie się swoją twórczością na Wattpadzie. Fascynuje ją pisanie o ludzkich emocjach i emocjonalnych podróżach, a jej narracja pełna jest autentycznych postaci, z którymi czytelnicy mogą się identyfikować. Kiedyś uprawiała lekkoatletykę, co nauczyło ją dyscypliny i wytrwałości. Cech przydatnych również w pisaniu. Autorka książek: Ucieczka od mafii, Piętno mafii, Clara, Niespodziewana miłość, Everybody Lies, Clara, Na chwilę.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Król północy Katarzyna Małecka
Król północy
Katarzyna Małecka
Po Króla północy sięgnęłam z naprawdę dużą ekscytacją. Król Południa bardzo mi się podobał, więc naturalnie chciałam wrócić do tego świata i tych klimatów. Oczywiście zrobiłam to z opóźnieniem, ale u mnie to nic nowego. Bardzo lubię twórczość Kasi Małeckiej i praktycznie zawsze mam wobec jej książek spore oczekiwania. Styl pisania Kasi nadal bardzo mi odpowiada. Jest prosty, swobodny i lekki w odbiorze, ale jednocześnie nie jest nudny ani banalny. Dialogi brzmią naturalnie, emocje są wyraźne i łatwo wkręcić się w historię. Książkę czyta się szybko, bo autorka wie, jak prowadzić fabułę i kiedy dorzucić coś, co podkręca tempo. Ogromnym plusem tej historii jest dla mnie motyw age gap. Jestem jego wielką fanką, więc 23 letnia Apolonia i 40 letni Jonathan to dokładnie to, co lubię najbardziej. Różnica wieku jest tutaj bardzo wyraźna i mocno widoczna w zachowaniach bohaterów. Widać ją w sposobie myślenia, podejmowaniu decyzji i podejściu do życia. Mamy tu romans mafijny, ale to właśnie relacja oparta na różnicy wieku wysuwa się na pierwszy plan. Mafia jest tłem, zagrożeniem i źródłem napięcia, ale to uczucia i dynamika między Polą a Jonathanem są sercem tej książki. Pola na początku jawi się jako bohaterka, która potrafi twardo stąpać po ziemi i ma własne zdanie. Niestety im dalej w historię, tym bardziej miałam wrażenie, że te cechy gdzieś się rozmywają. Momentami brakowało mi jej stanowczości i tej siły, którą miała na starcie. Mimo to ją polubiłam, co u mnie wcale nie jest takie oczywiste, bo często mam problem z głównymi bohaterkami i potrafią mnie mocno irytować. Jonathan to postać, która zdecydowanie przyciąga uwagę. Na początku jest chłodnym, twardym biznesmenem obracającym się w mafijnym świecie. Przy Poli kompletnie się zmienia. Z faceta, który nie okazuje emocji, robi się ktoś, kto chce ją chronić za wszelką cenę. Momentami aż za bardzo. Nie zawsze rozumiałam jego decyzje i czasem łapałam się za głowę, ale mimo wszystko Jonathan ma w sobie coś, co sprawia, że łatwo go polubić. Relacja między Polą a Jonathanem rozwija się stopniowo i czuć między nimi napięcie praktycznie od początku. To nie jest słodka, lekka historia miłosna. To romans pełen ryzyka, niepewności i emocji, które momentami potrafią przytłoczyć. Zakończenie tej książki to prawdziwa jazda bez trzymanki i świetne potwierdzenie siły uczucia, jakie się między nimi narodziło. Król północy zdecydowanie nie jest cukierkowym romansem. Mamy tu mafię, realne zagrożenie, napięcie i bardzo trudne relacje rodzinne. Toksyczni rodzice Poli, a szczególnie jej matka, doprowadzali mnie do szału. Serio, dawno żadna postać nie wzbudziła we mnie takiej niechęci. Ten wątek był dla mnie ciężki, ale jednocześnie bardzo prawdziwy. Jest jednak jedna rzecz, która czasami mnie drażni w książkach Kasi i tutaj też się pojawia. Niektóre sceny urywają się nagle, jakby brakowało im domknięcia. Widać, że coś jeszcze mogło się wydarzyć, a jednak zostaje to zostawione bez ciągu dalszego. Czasem mocno rzuca się to w oczy i potrafi wybić z rytmu, chociaż w Królu północy na szczęście nie ma tego aż tak dużo. Podsumowując, Król północy to książka, która naprawdę mnie wciągnęła i dostarczyła sporo emocji. Ma swoje drobne minusy, ale ma też bardzo dużo plusów. Motyw age gap, napięcie, mafia w tle, trudne relacje i bohaterowie, którzy nie są idealni. Dla mnie to bardzo udana historia.
belkowwa - awatar belkowwa
oceniła na82 miesiące temu
Still Loving You Monika Skabara
Still Loving You
Monika Skabara
Molly i Henry są kochającym się małżeństwem. Wracając z randki, mają wypadek, w którym mężczyzna ginie. Mija rok, a kobieta wciąż nie może pogodzić się ze śmiercią męża. Trwa w zawieszeniu, a jej życie nie przypomina tego sprzed wypadku. W jej życiu pojawia się inny mężczyzna, Maks. Spotyka go w kawiarni, sądząc, że facet chce ją poderwać. Po czasie okazuje się, że Maks od niedawna wychowuje samotnie kilkuletniego syna, który nie mówi. Molly z zawodu psychiatra dziecięcy, będzie chciała pomóc chłopcu. Czy kobieta dopnie swego i czy będzie potrafiła ruszyć do przodu? Temat żałoby, czy spotkaliście się z takim w romansach? Ja przyznaje, że rzadko, dlatego ta historia praktycznie od pierwszych stron mnie wciągnęła. Sam fakt, że początek zaczyna się takim mocnym akcentem jak śmierć, już przyciąga. Poruszona kwestia wychodzenia z żałoby nie tyczy się tylko zamknięcia się w sobie, ale także mamy tu pokazane brak zgody na odejście partnera, a mówiąc dosadnie, widywanie i rozmowa z jego duchem. Molly, czyli główna postać to kobieta rozsądna, profesjonalna i niezwykle mądra. Widać, że praca jest jej pasją, a nie tylko sposobem zarabiania pieniędzy. Jej podejście do dzieci jest niezwykłe. Potrafi ona naprawdę zjednywać sympatię, czego nie można powiedzieć do końca o Maksie, bowiem jest to mężczyzna tak zmienny jak pogoda. Jego charakter i zachowania zmieniały się zależnie od danej sytuacji. Można powiedzieć, że jest to człowiek o kilku twarzach. Ich znajomość okaże się przepustką do zmian, a powodzenie "kto się czubi, ten się lubi" pasuje do nich jak ulał. Bardzo ważnym motywem tutaj poruszonym jest trauma dziecka i to tak silna, że dziecko przestaje mówić. Przemoc fizyczna i psychiczna stosowana w stosunku do małoletniego powoduje negatywne konsekwencje. Autorka naprawdę świetnie to wykreowała. Z motywem tym, silnie połączony jest inny motyw - toksycznego rodzica. W tej historii jest on podwójny, gdyż nie tyczy się tylko dziecka, ale również dorosłego mężczyzny. Zastanawiacie się czy ta historia mi się podobała? Moja odpowiedź brzmi: bardzo! Ciekawie napisana, nieszablonowa fabuła, a do tego ten plot twist na samym końcu - no tego się nie spodziewałam! Do tego wszystkiego naprawdę szybko i przyjemnie się ją czyta, więc jeśli was zaintrygowała ta historia, to nie czekajcie, czytajcie!
Czytająca_biegająca Jurkowska - awatar Czytająca_biegająca Jurkowska
oceniła na97 miesięcy temu
Perfect Game Daria Wieczorek
Perfect Game
Daria Wieczorek
★⁠★⁠★★★⁠★★☆⁠☆⁠☆ [ współpraca reklamowa ] Zaczynając tą historię nie wiedziałam za bardzo czego mogę się spodziewać, choć kilka pozytywnych opinii które mi się przewinęły sprawiły, że podeszłam do niej z dosyć dobrym nastawieniem i nie zawiodłam się. Choć była ona jak dla mnie dość schematyczna (pomimo wszystko były pojedyncze momenty, które mnie zaskoczyły i naprawdę mi się podobały, jak na przykład kod czerwony podniesiony przez Ethana👀) i można było się łatwo domyślić jak potoczą się pewne sytuacje, a w połączeniu z niektórymi tekstami bohaterów, które wprawiały mnie w zażenowanie dawało to dość prostą mieszankę, która od razu na myśl przyniosła mi opowiadania na wattpadzie, które czytałam kilka lat temu🙈 Aczkolwiek naprawdę dobrze bawiłam się przy tej historii. Nie było nudno, a styl pisania autorki jest przyjemny i dość szybko przeskakiwałam do kolejnych rozdziałów. Bohaterowie są bardzo fajnie wykreowani, chociaż w ich historii momentami zabrakło rozwinięcia niektórych wątków. I coś co uwielbiam w książkach czyli konkretne odniesienie i wypowiedzenie tytułu. Niby nic takiego, ale czuję ekscytację jak wyłapuje takie smaczki, a tutaj to się pojawiło. Nie jest to jakaś wymagająca i angażująca książka to była idealna na wolne wieczory po całym dniu nauki i po prostu chwilę niemyślenia.
Monika - awatar Monika
oceniła na710 miesięcy temu
Perfidny manipulant Agnieszka Brückner
Perfidny manipulant
Agnieszka Brückner
„Perfidny manipulant”💛🫠 „To jest ta chwila, gdy czuję się jak w domu. Gdy wiem, że jestem bezpieczna, bo Cristiano mnie kocha i nigdy nie skrzywdzi. Gdy mam ochotę wręcz skryć się w jego ramionach i zapomnieć o całym świecie.” Christiano już od najmłodszych lat nauczył się zakładać maski. Nie przeszkadzało mu to jednak w troszczeniu się o bliskich. Krąg osób, o których musiał się martwić zacieśnił się do siostry i kuzynostwa. To oni stali się centrum jego świata i to im musiał zapewnić bezwzględne bezpieczeństwo. Nie patrząc na cenę, którą przyjdzie mu za to zapłacić. Dlatego, gdy odkrył skrywaną wówczas tajemnicę swojego wroga, nie omieszkał wykorzystać wszystkich środków, byleby tylko zapewnić bezpieczeństwo siostrze. Takim oto sposobem, najbardziej pożądany kawaler na rynku ożenił się ze znaną wszystkim modelką bielizny, choć jej tożsamość była skrzętnie ukrywana. Tylko on znał prawdę. Angelica Mitchell była zaginioną księżniczką Bratwy. A on zamierzał to wykorzystać. Angelica wraz ze swoją matką, całe życie uciekały. Jedyne co pamięta z okresów dzieciństwa to opowieści swojej rodzicielki o ojcu, który chciał ją skrzywdzić. Ciągłe przeprowadzki w końcu się skończyły. Po stracie matki została przygarnięta przez rodzinę Blacków. Wiodła spokojne życie, rozwijając karierę w modelingu. Niestety świat, w którym pieniądze odgrywają ogromną rolę, jest niebezpieczny i Angelica przekonała sie o tym na własnej skórze. Z tego powodu postanowiła wrócić do kraju i brać pomniejsze zlecenia, które po zwolnieniu agenta sama znajdywała. Na jej drodze pojawił się tajemniczy i intrygujący Cristiano, który od razu zawrócił jej w głowie. Ich skrywane przed wszystkimi spotkania w końcu przerodziły się w coś więcej, a on sam nie zamierzał już ukrywać ich związku. Gdy jednak na jaw wyjdą prawdziwe powody, dla których mężczyzna zainteresował się Angelicą, wszystko posypie się jak domek z kart, a ona sama znajdzie się w niebezpieczeństwie. „Mo­del­ka od sa­me­go po­cząt­ku jest dla mnie jedy­nie środ­kiem do celu i to wła­śnie po to, by utrzy­mać ro­dzi­nę w bez­pie­czeń­stwie. A jed­nak w głębi serca czuję, że gdyby coś gro­ziło An­ge­li­ce, rzu­cił­bym wszyst­ko inne, ze­brał całą armię ludzi i wal­czył­bym o nią w rów­nym stop­niu, co o Gemmę. Jak to się stało?” Są książki, które chce się przeczytać się od początku i nie ważne, że dopiero co przeczytaliśmy ostatnią stronę. Sa książki, które porywają was od pierwszego zdania w pierwszym rozdziale. Są książki, których główny bohater to po prostu IDEAŁ 🤤 dla mnie tym ideałem jest Cristiano. Mężczyzna, który manipulował, kłamał, a w tym wszystkim sam zatracił swój cel. A może go po prostu zmienił? Angelica była tylko przypadkową ofiarą, która weszła w sam środek konfliktu nawet o tym nie wiedząc. Zaufała i pokochała mężczyznę, który ją wykorzystał. Jak to bywa, kłamstwo ma krótkie nogi, a prawda zawsze wyjdzie na jaw. I konsekwencje mogą być różne. „-A ty jesteś moją żoną. I dopóki rządzę tym pierdolonym stanem, to nikt więcej nie ośmieli się ciebie tknąć. Już nigdy więcej nie będziesz musiała obawiać się o swoje bezpieczeństwo, bo ja nie pozwolę, by ktoś zrobił ci krzywdę. -A ty? Czy ty zrobisz mi krzywdę? -Nie.” Cristiano i Angelica byli swoimi brakującymi połówkami, tylko od nich zależało, czy będą w stanie przejść do porządku dziennego gdy prawda o powodach zainteresowania mężczyzny wyjdzie na jaw. Bo niebezpieczeństwo które na nią ściągnął, może mieć poważne skutki. Uwielbiam całą serię, każdy z bohaterów w swój sposób skradł moje serce, ale Cristiano🫠🫠🫠 za nim pójdę w ogień. Bohaterzy wysoce niemoralni to moje guilty pleasure 👌🏻 Aga w każdym tomie dawała nam małe smaczki do bohaterów, których poznawaliśmy wcześniej i między innymi za to uwielbiam tą serię. Jako czytelnik, który mocno zżywa się z bohaterami każdą dodatkową informacją o ich dalszych losach jest dla mnie niczym na wagę złota. Ogromnie Wam polecam całą serię 💛
Alibookscorner - awatar Alibookscorner
ocenił na101 rok temu
Przysięga miłości Monika Nawara
Przysięga miłości
Monika Nawara
Drugi tom podobał mi się jeszcze bardziej niż pierwszy, To dopiero była prawdziwa kwintesencja romansu mafijnego, pełnego potyczek, układów i problemów, które dodawały pikanterii całej historii. Autorka idealnie połączyła wszystkie elementy, a efekt? Zachwycający! Bawiłam się przy tej części świetnie i aż nie chciałam odkładać książki na bok. Cudownie było obserwować Lilianę, która miała zostać wplątana w aranżowane małżeństwo. I o ile jej kuzynce trafił się naprawdę niezły egzemplarz gangstera, o tyle Liliana nie miała tyle szczęścia - jej przeznaczono jednego z najgorszych typów, jakich można sobie wyobrazić. Ale ona wcale nie zamierzała się na to godzić. To właśnie w niej pokochałam najbardziej, że mimo młodego wieku była niezależna, odważna, sprytna i inteligentna. Miała swój plan i trzymała się go konsekwentnie, a ja tylko kibicowałam z boku. Każdy jej krok, każde knucie i misternie ułożony plan, by uwolnić się od rodziny i niechcianego małżeństwa, sprawiały, że czytałam to z zachwytem. Ogromnie spodobało mi się też poznanie Leonarda. Z typowego kobieciarza, który żył beztrosko i nie traktował relacji poważnie, po spotkaniu Liliany zmienił się w mężczyznę, który myśli już tylko o jednej i walczy do samego końca. Pomimo świadomości, że ich związek nie ma prawa istnieć, on nie odpuszczał. Z jednej strony szanował jej decyzje, ale z drugiej nie przestawał o nią dbać, martwić się i stawać obok w najtrudniejszych chwilach. Był gotów ryzykować własne bezpieczeństwo, byle tylko ona była bezpieczna. Ta przemiana była niesamowita i naprawdę miałam wrażenie, że obserwuję bohatera, który dojrzewa na oczach czytelnika. No i muszę wspomnieć o samym wątku romantycznym. Wszystko tutaj zostało idealnie wyważone - były sceny spicy, były momenty romantyczne, ale niczego nie było za dużo. Wszystko współgrało, stanowiąc świetne tło dla głównej fabuły, zamiast ją przytłaczać. I właśnie za to tę część pokochałam najbardziej, bo każdy znajdzie tu coś dla siebie i nikt nie poczuje przesytu. A zwroty akcji? Istne szaleństwo! 💥 Cały czas coś się działo, ucieczki, aranżowane małżeństwo, konflikty rodzinne, walka o wolność i o to, by Liliana i Leonardo mogli być razem, niezależnie od konsekwencji. Kiedy już wydawało się, że nie ma szans na szczęśliwe zakończenie, nagle pojawiały się kolejne wydarzenia, które trzymały w napięciu i sprawiały, że kibicowałam im z całego serca. A końcówka… urocza, idealna, ale nic więcej nie zdradzę, niech każdy przeżyje to zaskoczenie tak jak ja. No co mogę powiedzieć? Monika naprawdę potrafi pisać romanse mafijne. Uwielbiam jej książki, świetnie się przy nich bawię, czy to w wersji papierowej, czy w audiobookach. Polecam każdemu fanowi mafijnych klimatów i już wiem, że z przyjemnością sięgnę po kolejne jej powieści. 🖤📚
Wścibskieczytanie - awatar Wścibskieczytanie
ocenił na97 miesięcy temu
Deweloper Melissa Darwood
Deweloper
Melissa Darwood
Kompletnie nie wiem jak ocenić tę książkę. Mam taki wewnętrzny dysonans jeśli chodzi o to co mi się podobało a co nie. Bo z jednej strony to nie jest zła książka, można w niej znaleźć i komedie romantyczną i coś bardziej głębokiego, jakiś świat, który może zaintrygować i bohaterów, którzy są ciekawie wykreowani, ale… No właśnie z drugiej strony coś tutaj ewidentnie nie gra i nie współgra ze sobą. Rozkładając na czynniki pierwsze tę pozycję mam mętlik w głowie.💁‍♀️ Zaczęłam tę książkę czytać jeszcze na Wattpadzie przed premierą i skończyłam z niesmakiem na momencie próby zajścia w ciąże w celu uniknięcia pewnej sytuacji przez główną bohaterkę. Nie śmieszą mnie żarty z wykorzystywaniem dziecka, ciąży w osiągnięciu jakiś egoistycznych celów. Bardzo to było słabe. Po latach dałam tej książce jednak szansę. 😉 Zacznę od głównej bohaterki, która to jest dla mnie najgorszą postacią (może jeszcze ze swoją przyjaciółką, która jest trochę nijaka). Faktycznie jest ona infantylna i drażniąca miejscami. Wątek jej uzależnienia jest z jednej strony ciekawy a z drugiej niezbyt pogłębiony. Zważywszy, że to główna bohaterka tej powieści a i w pewnym momencie to uzależnienie nieco wyparowuje w fabule. Nie jest tak, że nie polubiłam Kredki, ale nasz tytułowu deweloper jest zdecydowanie lepiej wykreowany i ciekawszy. Plusem tej książki jest poruszenie problemu wszelakich uzależnień, ale z drugiej strony chyba było tego za dużo. Z jednej strony akcja jest dość statyczna, z drugiej wątków, bohaterów i pomysłów jest tutaj tak dużo, że ma się wrażenie wrzucenia do worka z pomysłami i zamieszania. Bo mamy: uzależnienia, różne zawody, którymi imają się bohaterowie, ilość pobocznych bohaterów, wspomnienia z przeszłości, rośliny - florystyka, rodzaje terapii, miejsca akcji …. I niby to wszystko jest okej, ale coś nie gra. Pomieszanie z poplątaniem. 😮🤯 Relacja romantyczna… no właśnie wcale nie taka romantyczna, bo trochę jej nie ma. Czuję między nimi dopiero jakiś zalążek przyszłej emocji. Oni właściwie nie mają “przestrzeni” żeby rozwijać uczucie a już pod koniec mamy PSTRYK - zbliżenie i koniec książki. A tliło się coś podskórnie tylko zabrakło miejsca na papierze - szkoda. Przez to też chyba nie można się wczuć w tę historię. 💔 Coś co mnie boli w tej pozycji to warsztat pisarski - o zaskoczenie, bo nie przeszkadzał mi w innych, moich ulubionych książkach Melissy. A tutaj dostajemy przeplatankę między naprawdę fajnymi dialogami i dywagacjami bohaterów a kompletnie żenującymi wynurzeniami i drętwymi dialogami. Może potrzeba autorce lepszej redakcji, świeższego spojrzenia kogoś kto powie jej, żeby pewne elementy poprawić❓ Przykład dywagacji: “Być może obecne czasy temu sprzyjają - mamy pokój, stabilną sytuację gospodarczą, świadomość społeczną w zakresie psychologii, rozwój dziecka i duchowości jest znacznie większa” - zgoda, że mamy większą świadomość społeczną w zakresie psychologii, ale to też nie oznacza, że lepiej nam się żyje - ale okej… Natomiast “pokój i stabilna sytuacja gospodarcza” - GIRL❗ - zakładam, że pisałaś tę książkę (wydana była w 2024 r. więc…) już podczas wojny w Ukrainie i takiej inflacji w Polsce, że szok. Sama zresztą w pierwszej scenie wspominasz o wysokich cenach za energię elektryczną…więc nijak się to ma do tej tezy. Takie zdania są niepotrzebne. 😉Szkoda miejsca na takie głupotki, bo są momenty, w których ciężko się nie zgodzić z tym co piszesz. 😉 Można w tej książce znaleźć również nieco podobieństw do innych książek autorki, niektóre dość znaczące, ale nie czepiałabym się tego aż tak bardzo. Mimo wszystko czytało mi się to dość szybko, były momenty zaintrygowania, na pewno wiele kwestii daje do myślenia. Można wyczuć klimat tej książki, oczyma wyobraźni widziałam te miejsce, o których Melissa pisze, czułam emocje towarzyszące bohaterom. Na pewno jest w tej pozycji duży potencjał, no ale coś też zdecydowanie nie gra. Z bólem serca daję tylko 6 - bo wiem, że autorkę stać na dużo więcej i kibicuje jej bardzo. Nie mogę się doczekać jej kolejnych książek. Mam nadzieję, że zawładną mną jej nowe historie, jak to miało miejsce w przypadku “Niezdobytej” i “Mojego szefa”. Autorko błagam pisz❗❤️
Pozycja_Książkująca - awatar Pozycja_Książkująca
oceniła na61 miesiąc temu
Scars Aria M.
Scars
Aria M.
,,Ich blizny na ciałach i duszach płoną". Jarlath i Shanessa od zawsze należeli do siebie a ich historia porusza serca każdego czytelnika. On obiecał jej, że zawsze będzie ją kochał i zrobi dla niej wszystko. Jednak popełnił błąd, który zniweczył ich miłość. Ona przysięgła mu, że już nigdy jej nie zobaczy i nie wróci do miejsca o wielu wspomnieniach, ale nie dotrzymała słowa. Sześć długich lat po, których Shanessa wraca i musi zmierzyć się z uczuciem do Jarlath, które tak naprawdę nigdy się nie skończyło. ◽️Dlaczego ona wyjechała? ◽️Co on jej zrobił? ◽️Czy znów iskra między nimi zapłonie? ◽️Czy Shanessa będzie potrafiła na nowo odnaleźć się w miejscu wspomnień? ◽️Czy Jarlath przez te lata potrafił zapomnieć o miłości swojego życia choć ma już nową rodzinę? ,,Scars" to historia o trudnym przebaczeniu. Ich relacja jest tu bardzo skomplikowana. Ból i cierpienie przez, które przeszli rzutuje na ich teraźniejszości. Tyle w niej emocji, napięć i niewiadomych. Autorka genialnie opisała ich cierpienie zrobiła to perfekcyjnie bo ja to nawet poczułam. W życiu zazdrość nie prowadzi do niczego dobrego i to tutaj można się przekonać do jakich czynów ludzie są zdolni. Motyw drugiej szansy zawsze jest trudny bo jeśli komuś ufasz a ta osoba zawiedzie to później ciężko ponownie zaufać i odbudować to co było kiedyś. Tutaj przeszłość przeplata się z teraźniejszością bo ona pokazuję dlaczego tak się potoczyły losy bohaterów. Ale jak poznasz prawdę serce pęka. Jedna zła decyzja a rani ich oboje. Autorka pisze lekko i przez to czytało się to świetnie i szybko bo historia wciąga. Czytajcie jeśli lubicie jak historia porusza serca a później chce je skleić. Teraz drugi tom serii bo zapowiada się burzliwie. POLECAM
polii_book_ksiażkara - awatar polii_book_ksiażkara
oceniła na1030 dni temu
Rzuć go dla mnie Whitney G.
Rzuć go dla mnie
Whitney G.
Przyznam, że bardzo lubię twórczość autorki choć moja relacja z jej książkami przypomina matematyczny wykres. Raz jestem cała w zachwytach a raz odczuwam duży niedosyt. Jak zapewne się domyślacie to w tych pełnowymiarowych powieściach jestem pełna euforii a przy krótkich formach narzekam na zbyt szybkie tempo i mało rozwiniętą fabułę. Jak było w przypadku tego tytułu? Na początku nie mogłam się wkręcić w fabułę. Mamy tu schemat przeskoków w czasie do wspomnień o poprzednich nieudanych związkach i zerwaniach. Akcja więc jest szybka, dynamiczna i pełna męskich imion ale po pewnym czasie to wszystko składa się w pewną całość, która już nie przeszkadza. Główną bohaterką jest Penelope, utalentowana łyżwiarka, której karierę przerwał wypadek. W życiu prywatnym nie idzie jej tak dobrze jak na lodzie. Nie ma przyjaciół a w związkach zalicza same katastrofy. Pocieszenia i wsparcia szuka u Haydena, najlepszego przyjaciela jej brata, który obiecał się nią opiekować. Tych dwoje na początku darzy się wielką niechęcią, która przemienia się w trwałą i długoletnią przyjaźń. A gdy Penelope trafia na (wydawałoby się) księcia z bajki, oboje odkrywają, że to może być coś więcej. Uprzedzam, że tych dwoje ma swój własny specyficzny sposób komunikowania się pełen uszczypliwości i sarkazmu, do którego trzeba się przyzwyczaić. Po tylu latach przyjaźni znają się jak łyse konie i czasem wystarczy im jedno słowo lub gest by się porozumieć. Ta książka wywołała u mnie naprawdę skrajne emocje za sprawą jej bohaterów. W połowie lektury było mi bardzo żal Haydena a Penelope miałam ochotę mocno wstrząsnąć. Zaliczyłam też stan niedowierzania, złości, bezsilności i czystego szczęścia. Autorka zadbała również o nutę dreszczyku i tajemnicy, która ujrzy światło dzienne pod koniec książki zmieniając bardzo wiele. Jeżeli szukacie lektury, która zapewni wam emocjonalny rollercoaster to jest to tytuł dla was. Jestem ogromnie ciekawa kolejnego tomu.
Marzena - awatar Marzena
oceniła na71 miesiąc temu
Wszystko, co w tobie kocham FortunateEm
Wszystko, co w tobie kocham
FortunateEm
❄️ RECENZJA ❄️ Cześć #HelloBookstagram! Przychodzę dzisiaj do Was z kolejną recenzją.  Q&A: Czy Waszym zdaniem szczera rozmowa o uczuciach i pragnieniach może stać się kluczem do prawdziwej i szczęśliwe relacji? Tytuł: Wszystko, co w tobie kocham Autor: FortunateEm Wydawnictwo: Editio Red Ocena: ⭐️⭐️⭐️⭐️⭐️/5⭐️ Opis od wydawcy: Miała być tylko posłuszną żoną gangstera Snow Crawford nie jest już tą samą osobą, którą była zaledwie dwanaście miesięcy temu. Ze stłamszonej, uroczej dziewczyny zmieniła się w silną i znającą swoją wartość kobietę. I matkę. Podczas separacji bowiem jej życie po raz kolejny wywróciło się do góry nogami. I nie było w nim miejsca dla despotycznego dupka, którym był jej mąż. Snow zdaje sobie sprawę, że powrót do Manchesteru otworzy wrota piekła, w którym przyjdzie jej spłonąć. Ma świadomość, że zatajenie informacji o ciąży przyniesie więcej szkody niż pożytku, ale… Snow marzy o słodkiej zemście.  Czy uda jej się wywalczyć niezależność? Finał dylogii Wszystko Książka dla czytelników powyżej osiemnastego roku życia. Cytat: „— Jesteś moją osobistą definicją — Definicją czego? — Wszystkiego — […] — Bo kocham wszystko, co jest z tobą związane” Recenzja: ❄️ „Wszystko, co w tobie kocham” to drugi tom „Dylogii Wszystko” od Moniki. Jest to kolejna książka autorki, którą czytam oraz piszę recenzję. Historię tej dwójki, podobnie jak przy pierwszym tomie, poznałam na Wattpadzie — jednak tylko te rozdziały, które Monika udostępniła. Po zakończeniu poprzedniej części, wiedziałam, że muszę sięgnąć po drugi tom i dowiedzieć się jak potoczy się ich relacja. W książce poznajemy dalsze losy kobiety, która nie jest już tą samą osobą, którą była zaledwie dwanaście miesięcy temu. Ze stłamszonej, uroczej dziewczyny zmieniła się w silną i znającą swoją wartość kobietę. I matkę. A miała być tylko posłuszną żoną gangstera. Podczas separacjo bowiem jej życie po raz kolejny wywróciło się do góry nogami. I nie było w nim miejsca dla despotycznego dupka, którym był jej mąż. Kobieta zdaje sobie sprawę, że powrót do Manchesteru otworzy wrota piekła, w którym przyjdzie jej spłonąć. Ma świadomość, że zatajenie informacji o ciąży przyniesie więcej szkody niż pożytku. Jednak świeżo upieczona mama marzy o słodkiej zemście. Czy uda jej się wywalczyć niezależność? I czy uda jej się spełnić marzenie o prawdziwej miłości u boku mężczyzny, który został jej mężem? ❄️ Snow Crawford — główna bohaterka — to kobieta, która miała być tylko posłuszną żona gangstera. Jednak pewne wydarzenia sprawiły, że musiała zmienić swoje miejsce zamieszkania na jakiś czas. Przez to nie jest już tą sama osobą, którą był zaledwie dwanaście miesięcy temu. Ze stłamszonej, uroczej dziewczyny zmieniła się w silną i znającą swoją wartość kobietę. I przede wszystkim matkę. Podczas separacji bowiem jej życie po raz kolejny wywróciło się do góry nogami. Pojawił się nowy członek rodziny Crawford. Dziecko całkowicie zawładnęło jej codziennością. A w niej nie było już miejsca dla despotycznego dupka, którym był jej mąż. Aziel Crawford — bo to o nim mowa — jedną decyzją zmienił nie tylko swoje życie, ale i swojej żony. Postanowił odciąć się od niej i nabrać dystansu do ich relacji. Czy mu się to udało? Musicie ocenić to sami. Natomiast Snow zdaje sobie sprawę, że powrót docał Manchesteru otworzy wrota piekła, w którym przyjdzie jej spłonąć. Ma świadomość, że zatajenie informacji o ciąży przyniesie więcej szkody niż pożytku. Ale.. Snow marzy o słodkiej zemście. Czy uda jej się wywalczyć niezależność? I jak zareaguje Aziel na nowego członka rodziny po tak długim czasie rozłąki? ❄️ Książka jest pełna szczerych rozmów o uczuciach, pragnieniach i planach. Znajdziemy tutaj również wiele uroczych rozmów, deklaracji i obietnic. Całość opisana jest w przystępny sposób, choć były momenty, które trudno się czytało. To powoduje, że przez książkę się płynie i wręcz pochłania kolejne rozdziały. Tak bardzo chciałam dowiedzieć się co wydarzy się dalej oraz czy ich historia będzie miała szczęśliwe zakończenie, że nie wiedziałam w którym momencie skończyłam czytać drugi tom. Do tego zaliczyć można genialne postacie. Z kilkoma wyjątkami! Ale oczywiście jeden z nich skradł moje serce. Jest nim, ponownie, Aziel Crawford. W pierwszym tomie miałam mieszane uczucia względniej niego, tak w drugim tomie całkowicie zmazał to wrażenie. W końcu pokazał swoje prawdziwe uczucia względem Snow. I za to kocham go jeszcze mocniej. Uwielbiam słodkie przezwisko, które nadał swojej żonie i za jeszcze więcej drobnych gestów w jej kierunku. Czy nareszcie stał się mężczyzną, którego Snow pragnęła całe życie? Myślę, że przez całą książę walczył dzielnie o to miano i zasługuje na złoty medal. ❄️ Snow i Aziel to para, która po dość trudnym okresie ponownie stara się zawalczyć o swoje szczęście. Końcówka poprzedniego tomu totalnie mnie załamała, bo nie sądziłam, że Aziel tak bardzo będzie chciał oddalić się od swojej żony. Snow dalej pragnęła wielkiej miłości i sądziłam, że to przez co przeszli w poprzedniej części zbliżyło ich do siebie. Jednak jakie było moje zaskoczenie, gdy okazało się, że jednak może być jeszcze gorzej. Ale w drugiej części wszystko zaczęło iść w dobrym kierunku. Aziel bardzo starał się udowodnić Snow, jak wielki popełnił błąd pozwalając jej wyjechać. I tutaj jeszcze większy szok, bo gdy kobieta wróciła do domu pojawił się nowy członek rodziny. Jestem tą małą istotą totalnie zauroczona. Ale jak na to wszystko zareagował Crawford? Tego musicie dowiedzieć się sami. ❄️ Cała książka to istny rollercoaster emocji. Dzieję się tak wiele, że umierałam od słodkości. Widać w tej części ogromną przemianę Aziela — jestem z niego bardzo dumna, że otworzył się na uczucia oraz za walkę o swoją rodzinę. Jednak nie mogło zabraknąć akcji w tym tomie. Co rozdział działo się coś nowego. Dom Crawfordów wręcz pękał od tych wydarzeń. Choć kilka z nich czytało się trudno, to i tak bardzo podobał mi się ten zabieg, ponieważ pokazywały jak bardzo im na sobie zależy. Ale najważniejsza kwesta w ich historii to zakończenie. Czy tak burzliwa para ma szanse na zaznanie szczęścia? Aby się tego dowiedzieć, zachęcam Was do przeczytania „Wszystko, co w tobie kocham” od FortunateEm.
victorias_secret - awatar victorias_secret
ocenił na103 miesiące temu
Nie dotkniesz mnie Roksana Zalewska
Nie dotkniesz mnie
Roksana Zalewska
Ta historia trafiła do mnie w ramach booktouru i zdecydowanie zostanie w mojej głowie na długo! Poznajemy Lidię — wychowankę domu dziecka, która stawia pierwsze kroki w dorosłość. Towarzyszy jej przyjaciel i współlokator, Damien. Jej życie wydaje się spokojne i poukładane… do momentu, gdy jej wizerunek pojawia się w prasie, a na jej drodze staje mężczyzna z blizną. Od tej chwili wszystko się zmienia. To, w co wierzyła, okazuje się kłamstwem. Gdy trafia do domu Victora, zaczyna odkrywać, kim naprawdę jest. Czy Victor okaże się jej katem… czy może wybawcą? Książka jest pełna emocji i pokazuje, jak kruche potrafią być fundamenty naszego świata. Lidia mimo trudnego położenia nie poddaje się. Prowokuje, jest zadziorna, ale jednocześnie wystraszona i zagubiona. Jej przemiana jest wyraźna i przekonująca. Bohaterowie są autentyczni, z wyraźnie zarysowanymi osobowościami i własnymi rozterkami. Motyw mafii stanowi tu raczej tło — na pierwszy plan wysuwa się relacja Lidii i Victora oraz odkrywanie rodzinnych tajemnic. Z czasem między nimi zaczyna rodzić się uczucie, subtelne przywiązanie, które zmienia wszystko. Ogromne wrażenie zrobiła na mnie przemiana Lidii, która z zagubionej dziewczyny staje na czele Familii. Równie mocno poruszył mnie Victor — twardy, budzący postrach boss, który przy Lidii zaczyna mięknąć, nie tracąc przy tym autorytetu. Scena jego rzekomej śmierci naprawdę mnie zasmuciła. Mimo że wydawał się bezwzględny i zawsze dostawał to, czego chciał, zyskał moją sympatię. Okazał się troskliwy i oddany — i tym całkowicie mnie kupił. Autorka sprawnie prowadzi akcję, umiejętnie dawkuje tajemnice i wprowadza intrygi, utrzymując napięcie do samego końca. To historia, która wciąga, zaskakuje i potrafi wzruszyć — momentami naprawdę kręci się łezka w oku. Jeśli chcesz, mogę jeszcze mocniej podkręcić emocje albo skrócić tekst do bardziej „instagramowej” wersji 🔥 podkręć emocje Oczywiście 🔥 Podkręcamy emocje jeszcze mocniej: Ta historia trafiła do mnie w ramach booktouru i totalnie mną wstrząsnęła. To jedna z tych książek, które nie tylko się czyta je się przeżywa. I zostaje w głowie na długo… Lidia dziewczyna z domu dziecka, cicha, pozornie zwyczajna wkracza w dorosłość z nadzieją na spokojne życie u boku swojego przyjaciela Damiena. Wszystko wydaje się w końcu układać… aż do chwili, gdy jej zdjęcie trafia do prasy, a na jej drodze pojawia się mężczyzna z blizną. I wtedy jej świat rozpada się na kawałki. Prawda okazuje się brutalna. To, w co wierzyła przez całe życie, było misternie utkanym kłamstwem. Trafia do domu Victora bossa mafii i zaczyna odkrywać, że jej los został zaplanowany jeszcze zanim nauczyła się mówić. Czy Victor jest jej katem? Czy może jedyną osobą, która naprawdę widzi w niej coś więcej niż pionek w grze? Relacja tej dwójki to prawdziwy emocjonalny rollercoaster. Iskrzy. Boli. Przyciąga. Odpycha. Między nimi rodzi się napięcie, które czuć na każdej stronie. To nie jest cukierkowy romans - to uczucie budowane na bólu, gniewie, niedopowiedzeniach i walce o dominację. Ogromnie poruszyła mnie przemiana Lidii. Z zagubionej dziewczyny staje się silną kobietą, która potrafi stanąć na czele Familii i zawalczyć o siebie. Nie jest bezbronna. Jest wściekła. Zdeterminowana. Zraniona. I przez to tak bardzo prawdziwa. A Victor? Twardy, bezwzględny, budzący postrach. Mężczyzna, który zawsze dostaje to, czego chce. A jednak przy niej zaczyna pękać. I właśnie to pęknięcie było najbardziej poruszające. Scena jego rzekomej śmierci? Ścisnęła mnie za gardło. Nie spodziewałam się, że tak bardzo mi na nim zależy. Autorka świetnie manipuluje emocjami czytelnika. Buduje napięcie, stopniowo odsłania tajemnice, igra z uczuciami. Są momenty gniewu, niedowierzania, wzruszenia… a serce naprawdę potrafi przyspieszyć. To historia o władzy, przeznaczeniu i miłości, która rodzi się tam, gdzie nie powinna. Jeśli lubisz romanse mafijne z pazurem, silną bohaterką i mrocznym klimatem, ta książka wciągnie Cię bez ostrzeżenia i nie wypuści aż do ostatniej strony 🔥❤️
Zaczytana Agnieszka - awatar Zaczytana Agnieszka
oceniła na81 miesiąc temu
Take a Chance on Me Marcelina Bobeł
Take a Chance on Me
Marcelina Bobeł
~ RECENZJA! 🍷🧡 Dzisiaj zapraszam Was do recenzji debiutanckiej książki Marceliny Bobeł - "Take a Chance on Me". Gdy do stojącego na czerwonym świetle samochodu Lauren Harris niespodziewanie wsiada obcy mężczyzna, kobieta jest przestraszona i... zaintrygowana. Zwłaszcza gdy nieznajomy okazuje się nie tylko wyjątkowo nieznośny, ale też niesamowicie przystojny. Kiedy Brandon Collins wpada na pomysł ucieczki z nieudanej randki i spontanicznie wskakuje do stojącego w nowojorskim korku auta, nie spodziewa się, że ten szalony pomysł zmieni jego życie bezpowrotnie. W końcu nie zakładał, że za kierownicą spotka zjawiskowo piękną kobietę o niewyparzonym języku. Choć wydaje im się, że to jednorazowe spotkanie było ich ostatnim, Lauren niespodziewanie staje w progu biura nieruchomości, w którym pracuje Brandon i żadne z nich nie skacze z tego powodu z radości. A to dopiero początek serii przypadków, które sprawią, że ich drogi nieustannie się ze sobą krzyżują. Nie jest to pierwsza styczność z tą autorką, gdyż mam jej dwie nowsze książki przeczytane i widać progres, który Marcelina zrobiła od tamtego czasu. Lauren jest typową upartą złośnicą, a Brandon przystojniakiem, który lubi wyzwania. Powiem Wam szczerze, że Ci bohaterowie są naprawdę świetnie wykreowani. Czułam tą chemię między nimi i namiętność. Nie zabrakło w tej książce momentów, przy których sama wybuchłam śmiechem, jak i takich, gdzie miałam wypieki na policzkach 🧡 Bardzo szybko weszłam do tego miasta, które nigdy nie śpi i do życia codziennego bohaterów. Fabuła na samym początku została świetnie wymyślona i zbudowana. Moment poznania bohaterów? Dosłownie jak z książki, ale nie, nieprawdopodobny. "If you need me, let me know, gonna be around. If you've got no place to go, if you're feeling down. Take a chance on me." 🩵🧡 Niestety jest coś, co mi nie podeszło, a mianowicie końcówka książki. Miałam wrażenie, że niektóre wątki, a raczej te dramy między bohaterami zostały zbyt naciągane, za bardzo na siłę upchnięte, żeby coś się działo pod koniec, ale zdecydowanie tego nie potrzebowały, bo i bez nich by to była, naprawdę świetna debiutancka powieść. Ta dwójka dostaje ode mnie 7,5/10 ⭐. A ja z miłą chęcią wejdę ponownie do tego świata, sięgając po drugi tom 🩵
bartosek_czyta - awatar bartosek_czyta
oceniła na81 miesiąc temu

Cytaty z książki Niespodziewana miłość

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Niespodziewana miłość