Perfidny manipulant

Okładka książki Perfidny manipulant
Agnieszka Brückner Wydawnictwo: NieZwykłe Cykl: Rodzina Santo (tom 5) literatura obyczajowa, romans
399 str. 6 godz. 39 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Rodzina Santo (tom 5)
Data wydania:
2024-07-31
Data 1. wyd. pol.:
2024-07-30
Liczba stron:
399
Czas czytania
6 godz. 39 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383625522
Średnia ocen

                7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Perfidny manipulant w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Perfidny manipulant



książek na półce przeczytane 2838 napisanych opinii 1743

Oceny książki Perfidny manipulant

Średnia ocen
7,8 / 10
264 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
317
316

Na półkach:

„Perfidny manipulant”💛🫠

„To jest ta chwila, gdy czuję się jak w domu. Gdy wiem, że jestem bezpieczna, bo Cristiano mnie kocha i nigdy nie skrzywdzi. Gdy mam ochotę wręcz skryć się w jego ramionach i zapomnieć o całym świecie.”

Christiano już od najmłodszych lat nauczył się zakładać maski. Nie przeszkadzało mu to jednak w troszczeniu się o bliskich. Krąg osób, o których musiał się martwić zacieśnił się do siostry i kuzynostwa. To oni stali się centrum jego świata i to im musiał zapewnić bezwzględne bezpieczeństwo. Nie patrząc na cenę, którą przyjdzie mu za to zapłacić.
Dlatego, gdy odkrył skrywaną wówczas tajemnicę swojego wroga, nie omieszkał wykorzystać wszystkich środków, byleby tylko zapewnić bezpieczeństwo siostrze.
Takim oto sposobem, najbardziej pożądany kawaler na rynku ożenił się ze znaną wszystkim modelką bielizny, choć jej tożsamość była skrzętnie ukrywana. Tylko on znał prawdę. Angelica Mitchell była zaginioną księżniczką Bratwy. A on zamierzał to wykorzystać.

Angelica wraz ze swoją matką, całe życie uciekały. Jedyne co pamięta z okresów dzieciństwa to opowieści swojej rodzicielki o ojcu, który chciał ją skrzywdzić. Ciągłe przeprowadzki w końcu się skończyły. Po stracie matki została przygarnięta przez rodzinę Blacków. Wiodła spokojne życie, rozwijając karierę w modelingu. Niestety świat, w którym pieniądze odgrywają ogromną rolę, jest niebezpieczny i Angelica przekonała sie o tym na własnej skórze. Z tego powodu postanowiła wrócić do kraju i brać pomniejsze zlecenia, które po zwolnieniu agenta sama znajdywała.
Na jej drodze pojawił się tajemniczy i intrygujący Cristiano, który od razu zawrócił jej w głowie. Ich skrywane przed wszystkimi spotkania w końcu przerodziły się w coś więcej, a on sam nie zamierzał już ukrywać ich związku.

Gdy jednak na jaw wyjdą prawdziwe powody, dla których mężczyzna zainteresował się Angelicą, wszystko posypie się jak domek z kart, a ona sama znajdzie się w niebezpieczeństwie.

„Mo­del­ka od sa­me­go po­cząt­ku jest dla mnie jedy­nie środ­kiem do celu i to wła­śnie po to, by utrzy­mać ro­dzi­nę w bez­pie­czeń­stwie.
A jed­nak w głębi serca czuję, że gdyby coś gro­ziło An­ge­li­ce, rzu­cił­bym wszyst­ko inne, ze­brał całą armię ludzi i wal­czył­bym o nią w rów­nym stop­niu, co o Gemmę.
Jak to się stało?”


Są książki, które chce się przeczytać się od początku i nie ważne, że dopiero co przeczytaliśmy ostatnią stronę. Sa książki, które porywają was od pierwszego zdania w pierwszym rozdziale. Są książki, których główny bohater to po prostu IDEAŁ 🤤 dla mnie tym ideałem jest Cristiano. Mężczyzna, który manipulował, kłamał, a w tym wszystkim sam zatracił swój cel. A może go po prostu zmienił?

Angelica była tylko przypadkową ofiarą, która weszła w sam środek konfliktu nawet o tym nie wiedząc. Zaufała i pokochała mężczyznę, który ją wykorzystał. Jak to bywa, kłamstwo ma krótkie nogi, a prawda zawsze wyjdzie na jaw. I konsekwencje mogą być różne.

„-A ty jesteś moją żoną. I dopóki rządzę tym pierdolonym stanem, to nikt więcej nie ośmieli się ciebie tknąć. Już nigdy więcej nie będziesz musiała obawiać się o swoje bezpieczeństwo, bo ja nie pozwolę, by ktoś zrobił ci krzywdę.
-A ty? Czy ty zrobisz mi krzywdę?
-Nie.”

Cristiano i Angelica byli swoimi brakującymi połówkami, tylko od nich zależało, czy będą w stanie przejść do porządku dziennego gdy prawda o powodach zainteresowania mężczyzny wyjdzie na jaw. Bo niebezpieczeństwo które na nią ściągnął, może mieć poważne skutki.

Uwielbiam całą serię, każdy z bohaterów w swój sposób skradł moje serce, ale Cristiano🫠🫠🫠 za nim pójdę w ogień. Bohaterzy wysoce niemoralni to moje guilty pleasure 👌🏻

Aga w każdym tomie dawała nam małe smaczki do bohaterów, których poznawaliśmy wcześniej i między innymi za to uwielbiam tą serię. Jako czytelnik, który mocno zżywa się z bohaterami każdą dodatkową informacją o ich dalszych losach jest dla mnie niczym na wagę złota.

Ogromnie Wam polecam całą serię 💛

„Perfidny manipulant”💛🫠

„To jest ta chwila, gdy czuję się jak w domu. Gdy wiem, że jestem bezpieczna, bo Cristiano mnie kocha i nigdy nie skrzywdzi. Gdy mam ochotę wręcz skryć się w jego ramionach i zapomnieć o całym świecie.”

Christiano już od najmłodszych lat nauczył się zakładać maski. Nie przeszkadzało mu to jednak w troszczeniu się o bliskich. Krąg osób, o których...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

473 użytkowników ma tytuł Perfidny manipulant na półkach głównych
  • 349
  • 113
  • 11
72 użytkowników ma tytuł Perfidny manipulant na półkach dodatkowych
  • 20
  • 18
  • 12
  • 7
  • 6
  • 5
  • 4

Tagi i tematy do książki Perfidny manipulant

Inne książki autora

Agnieszka Brückner
Agnieszka Brückner
Agnieszka Brückner – autorka romansów znana z takich tytułów jak Zemsta Kruka, Forbidden desire, Uparty prezes czy 13 miesięcy. Prywatnie kochająca żona i mama, której pasją są książki. Jak sama twierdzi, pisanie sprawia jej frajdę i jest odskocznią od życia codziennego.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Arranged Agata Polte
Arranged
Agata Polte
ᴀʀʀᴀɴɢᴇᴅ ★★★★★★★★★☆ Q: Jaki jest wasz ulubiony motyw w książkach? ฅ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ Matko moja topka motywów po tej książce się zmieniła. Teraz samo enemies to lovers mi nie wystarcza, bo ARANŻOWANE MAŁŻEŃSTWO stało się 🔛🔝 Złota Elita jednak ma w sobie coś, co przyciąga i nie chce puścić, bo kolejna historia sprawiła, że uciekłam od rzeczywistości, by móc poznać ją w całości. I przepadłam. Nadal czuć tu charakterystyczny klimat pierwszego tomu. Nutka tajemniczości i niepewności przewija się również na kartach historii Darrena i Sophie. No właśnie. Darren >>> od początku wzbudził we mnie jakąś nić sympatii i zaciekawienia, bo jednak ze złotej elity 'oficjalnie' było go tam najwięcej. Nie dało się ukryć również bijącej od niego pewności siebie i słabych tekstów na podryw. Teraz mogliśmy go bliżej poznać i po zachwycać się jego podejściem do Sophie, bo co tu dużo mówić facet ma gest i niejednokrotnie rozczulił mnie uroczymi gestami wobec dziewczyny, która nie da sobie w kasze dmuchać. Sophie to silna babka, która nie poddawała się nawet wtedy, gdy jej przyszła teściowa próbowała podkopać pod nią dołek i wytrącić z równowagi. Bardzo szybko miała we mnie sojuszniczke i zyskała moją sympatię. Jak już wspomniałam jestem zakochana, więc zabieram się od razu za kolejny tom, aby odkryć wszystkie tajemnice skrywane przez Shawna.
bookishwor1d - awatar bookishwor1d
ocenił na 9 17 dni temu
Still Loving You Monika Skabara
Still Loving You
Monika Skabara
Molly i Henry są kochającym się małżeństwem. Wracając z randki, mają wypadek, w którym mężczyzna ginie. Mija rok, a kobieta wciąż nie może pogodzić się ze śmiercią męża. Trwa w zawieszeniu, a jej życie nie przypomina tego sprzed wypadku. W jej życiu pojawia się inny mężczyzna, Maks. Spotyka go w kawiarni, sądząc, że facet chce ją poderwać. Po czasie okazuje się, że Maks od niedawna wychowuje samotnie kilkuletniego syna, który nie mówi. Molly z zawodu psychiatra dziecięcy, będzie chciała pomóc chłopcu. Czy kobieta dopnie swego i czy będzie potrafiła ruszyć do przodu? Temat żałoby, czy spotkaliście się z takim w romansach? Ja przyznaje, że rzadko, dlatego ta historia praktycznie od pierwszych stron mnie wciągnęła. Sam fakt, że początek zaczyna się takim mocnym akcentem jak śmierć, już przyciąga. Poruszona kwestia wychodzenia z żałoby nie tyczy się tylko zamknięcia się w sobie, ale także mamy tu pokazane brak zgody na odejście partnera, a mówiąc dosadnie, widywanie i rozmowa z jego duchem. Molly, czyli główna postać to kobieta rozsądna, profesjonalna i niezwykle mądra. Widać, że praca jest jej pasją, a nie tylko sposobem zarabiania pieniędzy. Jej podejście do dzieci jest niezwykłe. Potrafi ona naprawdę zjednywać sympatię, czego nie można powiedzieć do końca o Maksie, bowiem jest to mężczyzna tak zmienny jak pogoda. Jego charakter i zachowania zmieniały się zależnie od danej sytuacji. Można powiedzieć, że jest to człowiek o kilku twarzach. Ich znajomość okaże się przepustką do zmian, a powodzenie "kto się czubi, ten się lubi" pasuje do nich jak ulał. Bardzo ważnym motywem tutaj poruszonym jest trauma dziecka i to tak silna, że dziecko przestaje mówić. Przemoc fizyczna i psychiczna stosowana w stosunku do małoletniego powoduje negatywne konsekwencje. Autorka naprawdę świetnie to wykreowała. Z motywem tym, silnie połączony jest inny motyw - toksycznego rodzica. W tej historii jest on podwójny, gdyż nie tyczy się tylko dziecka, ale również dorosłego mężczyzny. Zastanawiacie się czy ta historia mi się podobała? Moja odpowiedź brzmi: bardzo! Ciekawie napisana, nieszablonowa fabuła, a do tego ten plot twist na samym końcu - no tego się nie spodziewałam! Do tego wszystkiego naprawdę szybko i przyjemnie się ją czyta, więc jeśli was zaintrygowała ta historia, to nie czekajcie, czytajcie!
Czytająca_biegająca Jurkowska - awatar Czytająca_biegająca Jurkowska
oceniła na 9 7 miesięcy temu
Król północy Katarzyna Małecka
Król północy
Katarzyna Małecka
Po Króla północy sięgnęłam z naprawdę dużą ekscytacją. Król Południa bardzo mi się podobał, więc naturalnie chciałam wrócić do tego świata i tych klimatów. Oczywiście zrobiłam to z opóźnieniem, ale u mnie to nic nowego. Bardzo lubię twórczość Kasi Małeckiej i praktycznie zawsze mam wobec jej książek spore oczekiwania. Styl pisania Kasi nadal bardzo mi odpowiada. Jest prosty, swobodny i lekki w odbiorze, ale jednocześnie nie jest nudny ani banalny. Dialogi brzmią naturalnie, emocje są wyraźne i łatwo wkręcić się w historię. Książkę czyta się szybko, bo autorka wie, jak prowadzić fabułę i kiedy dorzucić coś, co podkręca tempo. Ogromnym plusem tej historii jest dla mnie motyw age gap. Jestem jego wielką fanką, więc 23 letnia Apolonia i 40 letni Jonathan to dokładnie to, co lubię najbardziej. Różnica wieku jest tutaj bardzo wyraźna i mocno widoczna w zachowaniach bohaterów. Widać ją w sposobie myślenia, podejmowaniu decyzji i podejściu do życia. Mamy tu romans mafijny, ale to właśnie relacja oparta na różnicy wieku wysuwa się na pierwszy plan. Mafia jest tłem, zagrożeniem i źródłem napięcia, ale to uczucia i dynamika między Polą a Jonathanem są sercem tej książki. Pola na początku jawi się jako bohaterka, która potrafi twardo stąpać po ziemi i ma własne zdanie. Niestety im dalej w historię, tym bardziej miałam wrażenie, że te cechy gdzieś się rozmywają. Momentami brakowało mi jej stanowczości i tej siły, którą miała na starcie. Mimo to ją polubiłam, co u mnie wcale nie jest takie oczywiste, bo często mam problem z głównymi bohaterkami i potrafią mnie mocno irytować. Jonathan to postać, która zdecydowanie przyciąga uwagę. Na początku jest chłodnym, twardym biznesmenem obracającym się w mafijnym świecie. Przy Poli kompletnie się zmienia. Z faceta, który nie okazuje emocji, robi się ktoś, kto chce ją chronić za wszelką cenę. Momentami aż za bardzo. Nie zawsze rozumiałam jego decyzje i czasem łapałam się za głowę, ale mimo wszystko Jonathan ma w sobie coś, co sprawia, że łatwo go polubić. Relacja między Polą a Jonathanem rozwija się stopniowo i czuć między nimi napięcie praktycznie od początku. To nie jest słodka, lekka historia miłosna. To romans pełen ryzyka, niepewności i emocji, które momentami potrafią przytłoczyć. Zakończenie tej książki to prawdziwa jazda bez trzymanki i świetne potwierdzenie siły uczucia, jakie się między nimi narodziło. Król północy zdecydowanie nie jest cukierkowym romansem. Mamy tu mafię, realne zagrożenie, napięcie i bardzo trudne relacje rodzinne. Toksyczni rodzice Poli, a szczególnie jej matka, doprowadzali mnie do szału. Serio, dawno żadna postać nie wzbudziła we mnie takiej niechęci. Ten wątek był dla mnie ciężki, ale jednocześnie bardzo prawdziwy. Jest jednak jedna rzecz, która czasami mnie drażni w książkach Kasi i tutaj też się pojawia. Niektóre sceny urywają się nagle, jakby brakowało im domknięcia. Widać, że coś jeszcze mogło się wydarzyć, a jednak zostaje to zostawione bez ciągu dalszego. Czasem mocno rzuca się to w oczy i potrafi wybić z rytmu, chociaż w Królu północy na szczęście nie ma tego aż tak dużo. Podsumowując, Król północy to książka, która naprawdę mnie wciągnęła i dostarczyła sporo emocji. Ma swoje drobne minusy, ale ma też bardzo dużo plusów. Motyw age gap, napięcie, mafia w tle, trudne relacje i bohaterowie, którzy nie są idealni. Dla mnie to bardzo udana historia.
belkowwa - awatar belkowwa
oceniła na 8 2 miesiące temu
Odrodzony Agnieszka Brückner
Odrodzony
Agnieszka Brückner
„Odrodzony”💔❤️‍🩹 „-Jest w niej coś… jakaś iskra, którą budzi mnie do życia…” Alessandro od zawsze jest tym zabawnym i pełnym energii bratem z rodziny Santo. Jego lekkość ducha sprawiała, że nawet w mrocznych chwilach można było dostrzec światło. A jego charakter już od najmłodszych lat ukształtował się w ten sposób, aby chronić osoby, a w szczególności kobiety przed krzywdą, jaką wyrządza im się w domu. W ten oto sposób, młodszy z braci Santo postanowi uchronić Clarę, córkę jednego ze swoich kapitanów. A jedynym sposobem by to zrobić, było wziąć ją sobie za żonę. Nieuchronnie zbliżający się ślub zmusza narzeczeństwo do poznania się bliżej, co w efekcie budzi uśpione dotąd uczucia. Gdy oboje myślą, że ich życie zaczyna się układać, jak grom z jasnego nieba spada na nich informacja, po której Alessandro może się nigdy nie podnieść. „Wraz ze swoim ostatnim tchnieniem Clara zabierze całe moje serce. Nie będzie nikogo po niej. Żadnej innej kobiety. Nigdy. Na zawsze ona i tylko ona.” Mia przez kilka lat urzędowała w Waszyngtonie, teraz jednak przez koneksje swojego ojca, gubernatora, musi przenieść się do Nowego Yorku, aby pomóc w firmie Santo-Tech, nad którą wiszą burzowe chmury. FBI pragnie pogrążyć braci Santo, a ona jako znana i ceniona pani mecenas, musi pomóc im wyjść na prostą i odkryć, kto knuje za ich plecami. Nie spodziewa się jednak, że już pierwszego dnia, nowy prezes firmy wyprowadzi ją z równowagi, a ona sama o owie o kilka słów za dużo. Pomiędzy Alessandro, a Mią aż iskrzy od napięcia. Pytanie brzmi, czy w obliczu tragedii której doświadczył Alessandro, będzie w stanie po raz kolejny otworzyć swoje serce? A czy Mia, która została skrzywdzona znajdzie w sobie jeszcze odrobinę miłości, aby obdarować nią kogoś innego? „Wstyd przyznać, ale lubię się kłócić z tą wiedźmą. Po raz pierwszy od miesięcy czuję coś innego niż żal i pustkę.” Kiedy przez kilka tomów serii zżyliście się z bohaterami, ciężko jest obserwować ich w tych trudnych chwilach. ciężko jest patrzeć, jak bohater, który zawsze był iskrą, duszą towarzystwa teraz gaśnie, a my jako czytelnicy nie możemy nic z tym zrobić. Serce mi się rozpadło w drobny mak w obliczu cierpienia Alessandro. Nie zasłużył na to. Lecz w pewnym sensie doświadczenia, które przeżył, ukształtowały to, kim stał się później. Nie obyło się bez chwil, w których miałam ochotę wejść do książki i nim potrząsnąć bo jak przystało na dorosłego mężczyznę potrafił z sekundy na sekundę przeistoczyć się w małego, naburmuszonego chłopca. Mia za to napawała mnie dumą. Nawet gdy dowiedziała się, że mężczyzna z którym wdała się w pyskówkę to jej nowy szef, nie straciła rezonu i nie dała sobą pomiatać. „-Chcę cię bliżej poznać. (…) Chcę poznać Alessandro Santo, w którym jeszcze kilka lat temu kochały się wszystkie kobiety. -(…) Muszę cię zmartwić. bo tamten mężczyzna już nie istnieje. Jednak postaram się stać lepszą wersją siebie, zgodą?” Tych dwoje trafiło na siebie w odpowiednim momencie, choć chwilę trwało zanim oboje to zrozumieli.
Alibookscorner - awatar Alibookscorner
ocenił na 10 1 rok temu
Deweloper Melissa Darwood
Deweloper
Melissa Darwood
Kompletnie nie wiem jak ocenić tę książkę. Mam taki wewnętrzny dysonans jeśli chodzi o to co mi się podobało a co nie. Bo z jednej strony to nie jest zła książka, można w niej znaleźć i komedie romantyczną i coś bardziej głębokiego, jakiś świat, który może zaintrygować i bohaterów, którzy są ciekawie wykreowani, ale… No właśnie z drugiej strony coś tutaj ewidentnie nie gra i nie współgra ze sobą. Rozkładając na czynniki pierwsze tę pozycję mam mętlik w głowie.💁‍♀️ Zaczęłam tę książkę czytać jeszcze na Wattpadzie przed premierą i skończyłam z niesmakiem na momencie próby zajścia w ciąże w celu uniknięcia pewnej sytuacji przez główną bohaterkę. Nie śmieszą mnie żarty z wykorzystywaniem dziecka, ciąży w osiągnięciu jakiś egoistycznych celów. Bardzo to było słabe. Po latach dałam tej książce jednak szansę. 😉 Zacznę od głównej bohaterki, która to jest dla mnie najgorszą postacią (może jeszcze ze swoją przyjaciółką, która jest trochę nijaka). Faktycznie jest ona infantylna i drażniąca miejscami. Wątek jej uzależnienia jest z jednej strony ciekawy a z drugiej niezbyt pogłębiony. Zważywszy, że to główna bohaterka tej powieści a i w pewnym momencie to uzależnienie nieco wyparowuje w fabule. Nie jest tak, że nie polubiłam Kredki, ale nasz tytułowu deweloper jest zdecydowanie lepiej wykreowany i ciekawszy. Plusem tej książki jest poruszenie problemu wszelakich uzależnień, ale z drugiej strony chyba było tego za dużo. Z jednej strony akcja jest dość statyczna, z drugiej wątków, bohaterów i pomysłów jest tutaj tak dużo, że ma się wrażenie wrzucenia do worka z pomysłami i zamieszania. Bo mamy: uzależnienia, różne zawody, którymi imają się bohaterowie, ilość pobocznych bohaterów, wspomnienia z przeszłości, rośliny - florystyka, rodzaje terapii, miejsca akcji …. I niby to wszystko jest okej, ale coś nie gra. Pomieszanie z poplątaniem. 😮🤯 Relacja romantyczna… no właśnie wcale nie taka romantyczna, bo trochę jej nie ma. Czuję między nimi dopiero jakiś zalążek przyszłej emocji. Oni właściwie nie mają “przestrzeni” żeby rozwijać uczucie a już pod koniec mamy PSTRYK - zbliżenie i koniec książki. A tliło się coś podskórnie tylko zabrakło miejsca na papierze - szkoda. Przez to też chyba nie można się wczuć w tę historię. 💔 Coś co mnie boli w tej pozycji to warsztat pisarski - o zaskoczenie, bo nie przeszkadzał mi w innych, moich ulubionych książkach Melissy. A tutaj dostajemy przeplatankę między naprawdę fajnymi dialogami i dywagacjami bohaterów a kompletnie żenującymi wynurzeniami i drętwymi dialogami. Może potrzeba autorce lepszej redakcji, świeższego spojrzenia kogoś kto powie jej, żeby pewne elementy poprawić❓ Przykład dywagacji: “Być może obecne czasy temu sprzyjają - mamy pokój, stabilną sytuację gospodarczą, świadomość społeczną w zakresie psychologii, rozwój dziecka i duchowości jest znacznie większa” - zgoda, że mamy większą świadomość społeczną w zakresie psychologii, ale to też nie oznacza, że lepiej nam się żyje - ale okej… Natomiast “pokój i stabilna sytuacja gospodarcza” - GIRL❗ - zakładam, że pisałaś tę książkę (wydana była w 2024 r. więc…) już podczas wojny w Ukrainie i takiej inflacji w Polsce, że szok. Sama zresztą w pierwszej scenie wspominasz o wysokich cenach za energię elektryczną…więc nijak się to ma do tej tezy. Takie zdania są niepotrzebne. 😉Szkoda miejsca na takie głupotki, bo są momenty, w których ciężko się nie zgodzić z tym co piszesz. 😉 Można w tej książce znaleźć również nieco podobieństw do innych książek autorki, niektóre dość znaczące, ale nie czepiałabym się tego aż tak bardzo. Mimo wszystko czytało mi się to dość szybko, były momenty zaintrygowania, na pewno wiele kwestii daje do myślenia. Można wyczuć klimat tej książki, oczyma wyobraźni widziałam te miejsce, o których Melissa pisze, czułam emocje towarzyszące bohaterom. Na pewno jest w tej pozycji duży potencjał, no ale coś też zdecydowanie nie gra. Z bólem serca daję tylko 6 - bo wiem, że autorkę stać na dużo więcej i kibicuje jej bardzo. Nie mogę się doczekać jej kolejnych książek. Mam nadzieję, że zawładną mną jej nowe historie, jak to miało miejsce w przypadku “Niezdobytej” i “Mojego szefa”. Autorko błagam pisz❗❤️
Pozycja_Książkująca - awatar Pozycja_Książkująca
oceniła na 6 1 miesiąc temu
Perfect Game Daria Wieczorek
Perfect Game
Daria Wieczorek
★⁠★⁠★★★⁠★★☆⁠☆⁠☆ [ współpraca reklamowa ] Zaczynając tą historię nie wiedziałam za bardzo czego mogę się spodziewać, choć kilka pozytywnych opinii które mi się przewinęły sprawiły, że podeszłam do niej z dosyć dobrym nastawieniem i nie zawiodłam się. Choć była ona jak dla mnie dość schematyczna (pomimo wszystko były pojedyncze momenty, które mnie zaskoczyły i naprawdę mi się podobały, jak na przykład kod czerwony podniesiony przez Ethana👀) i można było się łatwo domyślić jak potoczą się pewne sytuacje, a w połączeniu z niektórymi tekstami bohaterów, które wprawiały mnie w zażenowanie dawało to dość prostą mieszankę, która od razu na myśl przyniosła mi opowiadania na wattpadzie, które czytałam kilka lat temu🙈 Aczkolwiek naprawdę dobrze bawiłam się przy tej historii. Nie było nudno, a styl pisania autorki jest przyjemny i dość szybko przeskakiwałam do kolejnych rozdziałów. Bohaterowie są bardzo fajnie wykreowani, chociaż w ich historii momentami zabrakło rozwinięcia niektórych wątków. I coś co uwielbiam w książkach czyli konkretne odniesienie i wypowiedzenie tytułu. Niby nic takiego, ale czuję ekscytację jak wyłapuje takie smaczki, a tutaj to się pojawiło. Nie jest to jakaś wymagająca i angażująca książka to była idealna na wolne wieczory po całym dniu nauki i po prostu chwilę niemyślenia.
Monika - awatar Monika
oceniła na 7 10 miesięcy temu
Przysięga miłości Monika Nawara
Przysięga miłości
Monika Nawara
Drugi tom podobał mi się jeszcze bardziej niż pierwszy, To dopiero była prawdziwa kwintesencja romansu mafijnego, pełnego potyczek, układów i problemów, które dodawały pikanterii całej historii. Autorka idealnie połączyła wszystkie elementy, a efekt? Zachwycający! Bawiłam się przy tej części świetnie i aż nie chciałam odkładać książki na bok. Cudownie było obserwować Lilianę, która miała zostać wplątana w aranżowane małżeństwo. I o ile jej kuzynce trafił się naprawdę niezły egzemplarz gangstera, o tyle Liliana nie miała tyle szczęścia - jej przeznaczono jednego z najgorszych typów, jakich można sobie wyobrazić. Ale ona wcale nie zamierzała się na to godzić. To właśnie w niej pokochałam najbardziej, że mimo młodego wieku była niezależna, odważna, sprytna i inteligentna. Miała swój plan i trzymała się go konsekwentnie, a ja tylko kibicowałam z boku. Każdy jej krok, każde knucie i misternie ułożony plan, by uwolnić się od rodziny i niechcianego małżeństwa, sprawiały, że czytałam to z zachwytem. Ogromnie spodobało mi się też poznanie Leonarda. Z typowego kobieciarza, który żył beztrosko i nie traktował relacji poważnie, po spotkaniu Liliany zmienił się w mężczyznę, który myśli już tylko o jednej i walczy do samego końca. Pomimo świadomości, że ich związek nie ma prawa istnieć, on nie odpuszczał. Z jednej strony szanował jej decyzje, ale z drugiej nie przestawał o nią dbać, martwić się i stawać obok w najtrudniejszych chwilach. Był gotów ryzykować własne bezpieczeństwo, byle tylko ona była bezpieczna. Ta przemiana była niesamowita i naprawdę miałam wrażenie, że obserwuję bohatera, który dojrzewa na oczach czytelnika. No i muszę wspomnieć o samym wątku romantycznym. Wszystko tutaj zostało idealnie wyważone - były sceny spicy, były momenty romantyczne, ale niczego nie było za dużo. Wszystko współgrało, stanowiąc świetne tło dla głównej fabuły, zamiast ją przytłaczać. I właśnie za to tę część pokochałam najbardziej, bo każdy znajdzie tu coś dla siebie i nikt nie poczuje przesytu. A zwroty akcji? Istne szaleństwo! 💥 Cały czas coś się działo, ucieczki, aranżowane małżeństwo, konflikty rodzinne, walka o wolność i o to, by Liliana i Leonardo mogli być razem, niezależnie od konsekwencji. Kiedy już wydawało się, że nie ma szans na szczęśliwe zakończenie, nagle pojawiały się kolejne wydarzenia, które trzymały w napięciu i sprawiały, że kibicowałam im z całego serca. A końcówka… urocza, idealna, ale nic więcej nie zdradzę, niech każdy przeżyje to zaskoczenie tak jak ja. No co mogę powiedzieć? Monika naprawdę potrafi pisać romanse mafijne. Uwielbiam jej książki, świetnie się przy nich bawię, czy to w wersji papierowej, czy w audiobookach. Polecam każdemu fanowi mafijnych klimatów i już wiem, że z przyjemnością sięgnę po kolejne jej powieści. 🖤📚
Wścibskieczytanie - awatar Wścibskieczytanie
ocenił na 9 7 miesięcy temu

Cytaty z książki Perfidny manipulant

Więcej
Agnieszka Brückner Perfidny manipulant Zobacz więcej
Agnieszka Brückner Perfidny manipulant Zobacz więcej
Agnieszka Brückner Perfidny manipulant Zobacz więcej
Więcej