rozwińzwiń

Córka dawcy nasienia. Jak poznałam 35 swoich braci i sióstr

Okładka książki Córka dawcy nasienia. Jak poznałam 35 swoich braci i sióstr autora Chrysta Bilton, 9788367931441
Okładka książki Córka dawcy nasienia. Jak poznałam 35 swoich braci i sióstr
Chrysta Bilton Wydawnictwo: Feeria reportaż
340 str. 5 godz. 40 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Tytuł oryginału:
NORMAL FAMILY: On Love, Truth & How I Met My 35 Siblings
Data wydania:
2024-06-19
Data 1. wyd. pol.:
2024-06-19
Liczba stron:
340
Czas czytania
5 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367931441
Tłumacz:
Zuzanna Lamża
Średnia ocen

7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Córka dawcy nasienia. Jak poznałam 35 swoich braci i sióstr w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Córka dawcy nasienia. Jak poznałam 35 swoich braci i sióstr



książek na półce przeczytane 1860 napisanych opinii 1844

Oceny książki Córka dawcy nasienia. Jak poznałam 35 swoich braci i sióstr

Średnia ocen
7,5 / 10
41 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Córka dawcy nasienia. Jak poznałam 35 swoich braci i sióstr

avatar
285
284

Na półkach:

Książka słodko- gorzka. Opisuje życie dziewczynki-kobiety w miarę jak dorasta i zaczyna rozumieć relacje między matką a ojciem i jego światem. To książka którą rządzą emocje. Zaczytałam się. Ukłony dla tłumaczki Z. Lamży

Książka słodko- gorzka. Opisuje życie dziewczynki-kobiety w miarę jak dorasta i zaczyna rozumieć relacje między matką a ojciem i jego światem. To książka którą rządzą emocje. Zaczytałam się. Ukłony dla tłumaczki Z. Lamży

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1348
713

Na półkach:

Czym jest normalna rodzina? Według różnych źródeł to pojęcie ma różne znaczenia w zależności od kontekstu i perspektywy. Ale ogólnie rzecz biorąc, normalna rodzina to taka, w której panuje miłość, zrozumienie i wzajemnie wsparcie. To taka, w której każdy może liczyć na pomoc innych jej członków i wszyscy starają się rozwiązywać konflikty w sposób racjonalny.

Książka/reportaż/wspomnienia Chrysty Bilton „Córka dawcy nasienia” przedstawia autobiograficzny zapis z życia autorki, zapis nie byle jaki. Chrysta opowiada o swoim nietypowym dzieciństwie, dorastaniu i jeszcze bardziej niecodziennej rodzinie. Główna bohaterka zabiera nas w podróż w głąb siebie. To trochę tak, jakby przez ten moment czytania książki żyło się jej życiem. Przeżywa się wszystko: każde dobre i złe chwile; porażki i sukcesy; jak radzi sobie z trudnościami dorastania. Trudno jednak nie czuć do Chrysty szacunku, bo siła jaką dysponuje jest tak wielka, że potrafi pokonać wszystkie przeszkody i przyznaję, że już to samo byłoby świetnym tematem na całkiem przyzwoitą książkę.

I mniej więcej w tym momencie dowiadujemy się wraz z Chrystą, że jej ojciec oddał nasienie do banku spermy i w tej chwili (po poszukiwaniach) kobieta odkryła szokującą prawdę – ma 35. rodzeństwa. Jak uważacie, czy łatwo jest się od razu pogodzić z taką sytuacją?
Winnam małe wytłumaczenie. Matka Chrysty miała niekonwencjonalne podejście do życia, była artystką i lesbijką, ale bardzo pragnęła mieć dziecko. „Materiał na tatusia” spotkała w zakładzie fryzjerskim. Jednak ów człowiek złamał wszystkie możliwe zasady i prośbę Debry (miał zostać ojcem tylko dla jej dzieci). Stało się jednak inaczej, co zaowocowało odnalezioną przez Chrystę ogromną liczbą braci i sióstr (a najpewniej ta liczba jest większa, bo tatuś odkrył na handlu nasieniem złoty interes).

Mimo iż ta autobiografia może niektórych szokować to przyznaję, że jest to bardzo interesująca propozycja na rynku wydawniczym. Czytanie o poznawaniu rodzeństwa oraz o budowaniu z nimi więzi wiąże się zarówno z sentymentem, refleksją, jak i z ogromnymi emocjami oraz humorem. Dzięki zapisom Chrysty można dowiedzieć się w jaki sposób zacząć badać swoje pochodzenie i od czego zacząć. „Córka dawcy nasienia” opisuje emocjonalną podróż autorki oraz proces budowania więzi z nowo poznanymi członkami rodziny.

Książka została utkana ze wspomnień autorki a także z odnalezionych dzienników. W powstaniu jej pomogły zgromadzone przez matkę Chrysty rodzinne zdjęcia i filmy oraz niewątpliwie szczere rozmowy tak z matką, ojcem, siostrą, jak i innymi osobami, które pojawiają się na kolejnych kartach tej książki/dokumentu/pamiętnika/autobiografii.

„Córka dawcy nasienia” to nieprawdopodobnie świetny debiut Chrysty Bilton i w tym momencie mogę tylko dodać, że mój apetyt wzrasta i jestem ogromnie ciekawa kolejnych książek autorstwa tej początkującej amerykańskiej pisarki.

Czym jest normalna rodzina? Według różnych źródeł to pojęcie ma różne znaczenia w zależności od kontekstu i perspektywy. Ale ogólnie rzecz biorąc, normalna rodzina to taka, w której panuje miłość, zrozumienie i wzajemnie wsparcie. To taka, w której każdy może liczyć na pomoc innych jej członków i wszyscy starają się rozwiązywać konflikty w sposób...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
75
18

Na półkach:

Niesamowicie wciągająca opowieść o mamie i córce, które mimo wszystkich trudności oraz nieproszonych gości, w postaci różnych używek chcą stworzyć szczęśliwą rodzinę.

Niesamowicie wciągająca opowieść o mamie i córce, które mimo wszystkich trudności oraz nieproszonych gości, w postaci różnych używek chcą stworzyć szczęśliwą rodzinę.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

152 użytkowników ma tytuł Córka dawcy nasienia. Jak poznałam 35 swoich braci i sióstr na półkach głównych
  • 103
  • 46
  • 3
23 użytkowników ma tytuł Córka dawcy nasienia. Jak poznałam 35 swoich braci i sióstr na półkach dodatkowych
  • 9
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kuratorka sądowa. Patologia, przemoc i dramaty w polskich domach Hanna Flara
Kuratorka sądowa. Patologia, przemoc i dramaty w polskich domach
Hanna Flara
📝 Reportaż oparty na doświadczeniach zawodowych kuratorki sądowej, która na co dzień pracuje z osobami objętymi nadzorem – zarówno dorosłymi, jak i nieletnimi. Książka ukazuje kulisy tej pracy oraz realia życia ludzi uwikłanych w przemoc, uzależnienia i konflikty z prawem. Autorka przedstawia różnorodne historie podopiecznych, odsłaniając problemy społeczne, z jakimi mierzy się polski system i osoby znajdujące się na jego obrzeżach. 💭 Moja opinia: Wow, wow, wow! To jest dokładnie ten typ literatury faktu, który wciąga jak najlepszy thriller, tylko że tu wszystko jest prawdziwe i przez to jeszcze mocniejsze. Dla mnie to było totalne combo – tematyka, która mnie interesuje, plus forma, która nie pozwala się oderwać. Autorka wrzuca w sam środek swojej pracy i nie filtruje rzeczywistości. Brud, smród, patologia i autentyzm. Mamy tu cały przekrój – od drobnych przestępstw po naprawdę trudne i mroczne sprawy. Największe wrażenie robi fakt, że za każdą historią stoi człowiek. Czasem tragiczny, innym razem wkurzający lub przeciwnie - rozczulający, czasem taki, którego kompletnie nie rozumiesz, ale nie da się przejść obok tego obojętnie. Język robi robotę Raz się uśmiechasz, za chwilę masz takie „uff… grubo". I właśnie to najbardziej mnie kupiło – ta huśtawka między dystansem a uderzeniem prosto w emocje. Będę ją trawić jeszcze bardzo długo. Z pełnią podziwu. ⭐ 9/10
Klaudia Śmigielska-Skutecka - awatar Klaudia Śmigielska-Skutecka
oceniła na97 dni temu
Mój słodki aniołku John Glatt
Mój słodki aniołku
John Glatt
Ci z Was, którzy są tu już jakiś czas, wiedzą, że @john_glatt jest moim ulubionym autorem reportaży #truecrime . Książka "Mój słodki aniołku" totalnie mnie rozwaliła już na samym początku i musiałam ją sobie dawkować, bo nie dałabym rady tak po prostu przeczytać jej na raz. Historia niespełna pięcioletniego chłopca, który przez całe swoje życie chorował. Choć tak naprawdę żadne wyniki nie pokazały, że ten chłopiec jest rzeczywiście chory. Jego matka, Lacey Spears jest książkowym przypadkiem zespołu zastępczego Münchhausena i odkąd Garnett się urodził, biegała z nim od lekarza do lekarza wymyślając co nowsze choroby i publikując każdą wizytę w szpitalu w mediach społecznościowych, by ludzie jej współczuli i podziwiali ją za to, jak wspaniale sobie radzi i jaką świetną jest matką. Lacey Spears została oskarżona o zamordowanie swojego dziecka. Kobieta miała podać chłopcu przez sondę pokarmową sól, przez którą poziom sodu wzrósł drastycznie i doprowadził do śmierci mózgowej tego dziecka. Autor prowadzi nas przez proces sądowy, ale nie tylko, bo zagłębia się w życie matki Garnetta. Okazuje się, że Lacey miała tendencję do zwracania na siebie uwagi poprzez wymyślanie różnych kłamstw na swój temat. Najczęściej twierdziła, że ktoś ją skrzywdził. A od kiedy urodziła to biedne dziecko, to ono stało się ofiarą jej potrzeby uwagi. Nie słyszałam wcześniej o tej sprawie i jestem nią poruszona do głębi. Wielu lekarzy podczas wizyt Lacey i Garnetta, podejrzewało, że to matka ma problem. Kilkoro z nich zgłosiło to do opieki. Jednak podczas kontroli zawsze wszystko było w porządku. Czy gdyby trafił się ktoś, kto by bardziej się postarał, możnaby uniknąć tej tragedii?
Domowe Recenzje - awatar Domowe Recenzje
ocenił na109 dni temu
Miara życia Nikki Erlick
Miara życia
Nikki Erlick
Zaintrygował mnie już sam pomysł i spodobało mi się wykonanie - ukazanie świata oczami wielu osób, których losy w subtelny (lub mniej) sposób splatały się ze sobą. Szalenie podobało mi się to, że autorka dobrze przemyślała, przed jakimi pytaniami stanęliby ludzie otrzymując sznurki jak w powieści - i że zawarła je w historii, nie zostawiając fabuły przypadkowi i losowym rozważaniom. Mówiąc krotko: treść pokryła niemalże wszystkie znaki zapytania, jakie urodziły mi się w głowie, kiedy poznałam wizję świata proponowaną przez Nikki Erlick. A jednak sięgając po "Miarę życia" spodziewałam się książki bardziej dystopijnej, a mniej obyczajowej. I chociaż zazwyczaj lubię, kiedy światy dystopijne wypełnia obyczajowa fabuła, tutaj to spowodowało, że wątki momentami się dłużyły, a książka momentami miała wydźwięk filozoficzny. I chociaż była to filozofia "popularnonaukowa", i tak powodowała przestoje, które książce raczej szkodziły, aniżeli pomagały. Od A do Z uwielbiam wątek Amy, zdaje się, że to mój ulubiony. No i zakończenie było naprawdę ciekawe - w takiej formie, jaką narzuciła reszta książki, przynosiło chyba najprawdopodobniejsze, wyważone rozwiązania wątków. A wiecie, co by było wisienką na torcie? Gdybym, czytając rozdział o bohaterce, która napisała książkę i dedykowała ją ważnej dla siebie osobie, wróciła się na początek "Miarę życia" i rzeczywiście znalazła tę fabularną dedykację w miejscu prawdziwej. I znajdowałaby się ona tuż obok imienia autorki - które pokrywałoby się z imieniem bohaterki. Tak, to by była wyjątkowa klamra kompozycyjna. (I tak, załatwiłaby tej książce moje 8*.)
Ewa - awatar Ewa
oceniła na72 miesiące temu
Piekło sierocińca Christine Kenneally
Piekło sierocińca
Christine Kenneally
Ocena: 4/5 Historia lubi się powtarzać, chciałoby się powiedzieć. Nie tak dawno pisałam o książce “Ciałko. Hiszpania kradnie swoje dzieci”, po której chorowałam psychicznie kilka tygodni. Kolejny raz winnymi są przedstawiciele Kościoła. Kolejny raz cierpią dzieci. Kolejny raz pociągnięcie do odpowiedzialności osób odpowiedzialnych za „nadużycia” (stanowczo zbyt słabe słowo) to droga przez mękę. Główny wątek dotyczy sierocińca w Vermont i tego, co działo się w nim w XX wieku. Ale wydarzenia sięgają dalej, ukazując bliźniacze działanie sierocińców kościelnych na całym świecie. Wyobraźcie sobie jakiś rodzaj tortury, którą możecie zastosować na dziecku. Już? Macie to? Amatorzy. Zakonnice zrobią to lepiej! Nie wierzycie? Przeczytajcie “Piekło sierocińca”, potem uzupełnijcie lekturę o coś z rodzimego podwórka, jak chociażby “Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?”. Ktoś powie , że to jednostkowe przypadki. Gówno prawda. To sprawnie funkcjonujący system, gromadzący wokół szczytnych idei najgorszych ludzi, a także potrafiący z tych dobrych wyciągnąć najczystsze zło. To maszynka, w której jedną z podstawowych funkcjonalności jest krzywdzenie dzieci. Daję tej książce ocenę czterech kropli krwi. Historia w niej opowiedziana bezsprzecznie powinna ujrzeć światło dzienne. Zasługują na to tysiące ofiar kościelnego systemu na całym świecie. O tym, że nie mogę dać “Piekłu sierocińca” pięciu kropel krwi decyduje panujący w historii chaos. Wątki bez składu się przeplatają i powtarzają, częściowo dlatego, że o różnych wydarzeniach opowiadają różni ich uczestnicy czy świadkowie, ale ostatecznie całość zdaje się być bardzo nieuporządkowana.
Papierowy_Morderca - awatar Papierowy_Morderca
oceniła na84 miesiące temu
To tylko zabawa Anna Kusiak
To tylko zabawa
Anna Kusiak
„To tylko zabawa” to polski thriller psychologiczny o bardzo kruchej granicy między niewinną grą a zdarzeniami, które zostawiają ślad na całe życie. Powieść prowadzona jest dwutorowo, między retrospekcją a teraźniejszością, dzięki czemu czytelnik stopniowo odkrywa historię, która przez lata pozostawała w cieniu niedopowiedzeń. Akcja rozgrywa się w niewielkiej miejscowości. Paula, dorosła już kobieta, wraca pamięcią do jednego deszczowego lata z czasów młodości. To właśnie wtedy wydarzyło się coś, co na zawsze zmieniło życie kilku osób. Próba odtworzenia tamtych dni prowadzi ją do bolesnych wspomnień i pytań o odpowiedzialność, winę oraz o to, jak bardzo pamięć potrafi być selektywna. Fabuła rozwija się powoli, odsłaniając kolejne fragmenty układanki, a zamknięta społeczność małego miasteczka wzmacnia atmosferę napięcia i dyskretnego niepokoju. Autorka z dużą wyczuciem buduje klimat prowincjonalnej rzeczywistości, w której wszyscy się znają, a sekrety krążą między ludźmi, choć rzadko wypowiadane są wprost. Szczególnie ciekawie wypada portret młodych bohaterów i dynamika relacji między nimi. Anna Kusiak prowadzi tę historię spokojnie i konsekwentnie. Najważniejsze napięcie rodzi się tutaj w psychice bohaterów, w ich wspomnieniach, w interpretacjach zdarzeń sprzed lat. To książka dla czytelników, którzy lubią thrillery oparte na psychologii postaci i relacjach między ludźmi. Tajemnica nie pojawia się tu jako nagły, efektowny zwrot akcji, lecz rozwija się razem z bohaterką, w rytmie jej powrotów do przeszłości. Dla mnie to przede wszystkim opowieść o pamięci i odpowiedzialności. O tym, jak wydarzenia z młodości potrafią wracać po latach i jak łatwo granica między wspomnieniem a jego interpretacją zaczyna się zacierać. „To tylko zabawa” pokazuje, że czasem najtrudniejsze historie to te, które przez lata żyją w naszej głowie. I właśnie w tej psychologicznej przestrzeni Anna Kusiak prowadzi swoją opowieść najciekawiej.
kinga m - awatar kinga m
ocenił na71 miesiąc temu
Socjopatka Patric Gagne
Socjopatka
Patric Gagne
Socjopatka przedstawiana jest jako autobiografia osoby pozbawionej empatii, ale wokół tej książki od początku narastają pytania: na ile jest to dokument życia, a na ile literacka konstrukcja. Autorka nie ukrywa, że opisuje własne doświadczenia, jednak brak zewnętrznej weryfikacji oraz sposób prowadzenia narracji sprawiają, że coraz częściej czyta się tę książkę jako autofikcję inspirowaną psychologią, a nie kliniczny zapis przypadku. Największe kontrowersje budzi sposób, w jaki przedstawiona jest „socjopatia”. Wiele opisanych zachowań, zdolność do głębokiej autorefleksji, potrzeba zmiany, momenty poczucia winy czy długotrwała analiza własnych emocji, nie do końca pokrywają się z aktualną wiedzą o ASPD. Autorka miesza pojęcia socjopatii, psychopatii i skutków traumy, tworząc obraz bardziej złożony, ale też mniej precyzyjny naukowo. Dla części czytelników i specjalistów to słabość książki, dla innych- ej świadomy wybór narracyjny. Mimo to Socjopatka działa na innym poziomie niż poradnik czy studium zaburzenia. To przede wszystkim opowieść o emocjonalnej pustce, deficycie więzi i próbie „nauczenia się” bycia w relacji z innymi ludźmi. Czytana jako literacki portret osoby z głębokim zaburzeniem więzi i doświadczeniem traumy, potrafi być niepokojąca, szczera i wciągająca. To książka, którą warto czytać z uważnością i dystansem , nie jako źródło wiedzy o socjopatii, lecz jako osobistą narrację balansującą między autobiografią a fikcją. Świadomość tej niejednoznaczności nie odbiera jej wartości, ale pozwala uniknąć fałszywych wniosków. Socjopatka bardziej prowokuje do myślenia niż tłumaczy i właśnie w tym tkwi jej siła
Gibrill - awatar Gibrill
ocenił na82 miesiące temu
Negocjatorzy policyjni. Zawsze chodzi o życie Radomir Wit
Negocjatorzy policyjni. Zawsze chodzi o życie
Radomir Wit
„Negocjatorzy policyjni” to pierwsza książka o tym zawodzie, jaką miałam okazję przeczytać, i muszę przyznać - temat wciągnął mnie bez reszty 👌 Praca negocjatora policyjnego to coś więcej niż tylko rozmowy z osobami w kryzysie. To ogromna odpowiedzialność, dyspozycyjność 24/7 i konieczność podejmowania decyzji, od których może zależeć czyjeś życie. A przy tym to zawód łączący elementy psychologii, pracy w policji i realnej pomocy drugiemu człowiekowi - czyli dokładnie to, co mnie fascynuje. Gdybym mogła wybrać zawód marzeń, być może właśnie zostałabym negocjatorką policyjną (ale to raczej w innym wcieleniu 😞). Głównym bohaterem tej książki jest Krzysztof Balcer - wieloletni negocjator, który dzieli się swoimi doświadczeniami, opowiada o kulisach zawodu, pierwszych interwencjach i szkoleniach. Nie znajdziemy tu szczegółowych technik negocjacyjnych - to raczej opowieść o samej istocie tej pracy i ludziach, którzy ją wykonują. Ciekawym wątkiem jest też wpływ zawodu na życie rodzinne negocjatorów - jak radzą sobie ich bliscy, jak wygląda ich codzienność i z jakimi poświęceniami się to wiąże. Autor rozmawia nawet z żoną jednego z negocjatorów, co pozwala spojrzeć na ten zawód z zupełnie innej perspektywy. Dodatkowo książka przybliża początki negocjacji policyjnych w Polsce oraz głośne sprawy, w których negocjatorzy odegrali kluczową rolę - jak np. tragiczne wydarzenia w więzieniu w Sieradzu. Podobało mi się, że autor aktywnie uczestniczył w rozmowach, dopytywał, rozwijał wątki - dzięki temu książkę czyta się bardzo lekko i płynnie. Jeśli już miałabym się do czegoś przyczepić, to do powtarzania pewnych tematów - pan Radomir wraca do nich kilkukrotnie, czasem w nieco innej formie, ale jednak powiela informacje. Nie jest to duży minus, ale momentami można to zauważyć. Tytuł ten jest bardzo wartościową pozycją, szczególnie dla osób interesujących się pracą policji i tematyką interwencji kryzysowych. Mam nadzieję, że temat negocjatorów policyjnych zyska większe uznanie - i że kiedyś wrócą etatowe stanowiska dla tych specjalistów.
EratoCzyta - awatar EratoCzyta
oceniła na71 rok temu
Zbrodnia w Kobierzynie Jarosław Molenda
Zbrodnia w Kobierzynie
Jarosław Molenda
Zbrodnia w Kobierzynie Niemieckie szaleństwo bardzo szybko dotknęło osoby niepełnosprawne intelektualnie. Kiedy tylko hitlerowcy wtargnęli na polskie ziemie, los pacjentów szpitali psychiatrycznych był przesądzony. Dramat jednego z takich miejsc stał się tematem książki Jarosława Molendy. Nie jest łatwo napisać książkę o wydarzeniu, które miało miejsce jednego dnia. Molenda najpierw jednak pokazuje tło, przedstawia okoliczności, które doprowadziły Niemców do przekonania, że mordowanie chorych psychicznie jest dobre, właściwe, humanitarne, korzystne dla narodu. Kim byli ludzie, posiadający przecież tytuły naukowe, dorobek i doświadczenie, którzy owładnięci ideą wypaczonej eugeniki postanowili wymordować chorych? Ogromnym walorem książki Molendy jest ciągła próba zrozumienia: nie wytłumaczenia, bo tego co się stało nie można wytłumaczyć, ale zrozumienia, jakie czynniki musiały zaistnieć w tym samym czasie, żeby tak potworna zbrodnia mogła się wydarzyć. W Kobierzynie 23 czerwca 1942 roku uzbrojeni żołnierze wyrzucili z łóżek 565 pacjentów. 35 najciężej chorych zabili na miejscu, a pozostałych przewieziono do Auschwitz, by tam zostali wymordowani. Sposób w jaki Molenda opowiada tę historię zasługuje na uznanie i szacunek, bo autor nie tylko oddaje cześć ofiarom niemieckiego szaleństwa, ale robi to z dbałością o prawdę historyczną. Dzięki temu „Zbrodnia w Kobierzynie” to nie tylko literatura faktu, ale przede wszystkim mocny apel dotyczący etyki w medycynie. Mam wrażenie, że to wciąż bardzo aktualny temat.
PaSkut Czyta - awatar PaSkut Czyta
oceniła na85 miesięcy temu

Cytaty z książki Córka dawcy nasienia. Jak poznałam 35 swoich braci i sióstr

Więcej
Chrysta Bilton Córka dawcy nasienia. Jak poznałam 35 swoich braci i sióstr Zobacz więcej
Chrysta Bilton Córka dawcy nasienia. Jak poznałam 35 swoich braci i sióstr Zobacz więcej
Więcej