Evangelii gaudium. Adhortacja apostolska

Okładka książki Evangelii gaudium. Adhortacja apostolska autora Franciszek, 9788374542562
Okładka książki Evangelii gaudium. Adhortacja apostolska
Franciszek Wydawnictwo: Wydawnictwo Wrocławskiej Księgarni Archidiecezjalnej TUM religia
239 str. 3 godz. 59 min.
Kategoria:
religia
Format:
papier
Data wydania:
2014-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2013-11-30
Liczba stron:
239
Czas czytania
3 godz. 59 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374542562
Średnia ocen

8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Evangelii gaudium. Adhortacja apostolska w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Evangelii gaudium. Adhortacja apostolska



książek na półce przeczytane 944 napisanych opinii 758

Oceny książki Evangelii gaudium. Adhortacja apostolska

Średnia ocen
8,0 / 10
74 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Evangelii gaudium. Adhortacja apostolska

avatar
534
387

Na półkach:

Bez duszpasterskiego nawrócenia uschniemy. Kościół to nie ekskluzywny klub ani muzeum, gdzie dopieszcza się dawne formy, ale szpital polowy wychodzący do wszystkich. Albo stanę się uczniem-misjonarzem, albo pozostanę kuriozalnym eksponatem w muzeum figur woskowych.

Bez duszpasterskiego nawrócenia uschniemy. Kościół to nie ekskluzywny klub ani muzeum, gdzie dopieszcza się dawne formy, ale szpital polowy wychodzący do wszystkich. Albo stanę się uczniem-misjonarzem, albo pozostanę kuriozalnym eksponatem w muzeum figur woskowych.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
256
126

Na półkach: , , ,

Pp. Franciszek pisze o nowej ewangelizacji czyli o głoszeniu Dobrej Nowiny. Podkreśla, że jest to możliwe tylko jeśli mamy osobistą więź z Jezusem. Wskazuje jak głosić Ewangelię w poszczególnych stanach Kościoła.
Skupia się na: reformie Kościoła, który ewangelizuje; pokusach czekających na ewangelizatorów; misji głoszenia, która jest zadaniem wszystkich członków Kościoła; przygotowaniu homilii; włączeniu ubogich do społeczeństwa; pokoju i dialogu społecznym; duchowym fundamencie zapału ewangelizacji.

Pp. Franciszek pisze o nowej ewangelizacji czyli o głoszeniu Dobrej Nowiny. Podkreśla, że jest to możliwe tylko jeśli mamy osobistą więź z Jezusem. Wskazuje jak głosić Ewangelię w poszczególnych stanach Kościoła.
Skupia się na: reformie Kościoła, który ewangelizuje; pokusach czekających na ewangelizatorów; misji głoszenia, która jest zadaniem wszystkich członków Kościoła;...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
396
381

Na półkach: ,

Pierwsza adhortacja Papieża Franciszka „Evangelii Gaudium” Sięgnąłem po coś nowego, po zachętach różnych środowisk. Odzyskać pierwotną świeżość i znaleźć Boga na kartach ewangelii. Za każdym razem kiedy człowiek sięga czy to po pismo święte czy różne katolickie książki odnajduje nowy sens pobudza myśl poszerza umysł i wrażliwość. Czasy się zmieniają a ewangelia dalej jest aktualna na każdy czas. „ Odmierzą wam bowiem taką miarą jaką wy odmierzacie” niektóre cytaty są warto przypomnieć i są na bieżąco. Ciekawie się czyta.

Pierwsza adhortacja Papieża Franciszka „Evangelii Gaudium” Sięgnąłem po coś nowego, po zachętach różnych środowisk. Odzyskać pierwotną świeżość i znaleźć Boga na kartach ewangelii. Za każdym razem kiedy człowiek sięga czy to po pismo święte czy różne katolickie książki odnajduje nowy sens pobudza myśl poszerza umysł i wrażliwość. Czasy się zmieniają a ewangelia...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

163 użytkowników ma tytuł Evangelii gaudium. Adhortacja apostolska na półkach głównych
  • 103
  • 49
  • 11
58 użytkowników ma tytuł Evangelii gaudium. Adhortacja apostolska na półkach dodatkowych
  • 38
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Evangelii gaudium. Adhortacja apostolska

Inne książki autora

 Franciszek
Franciszek
Papież Franciszek (Jorge Mario Bergoglio, ur. 17 grudnia 1936 w Buenos Aires, zm. 21 kwietnia 2025 w Watykanie) był 266. papieżem Kościoła Katolickiego, sprawującym urząd od 13 marca 2013 do śmierci. Jako pierwszy papież z Ameryki Południowej, pierwszy jezuita i pierwszy zakonnik od czasów Grzegorza XVI (1831–1846),wniósł nową dynamikę do Stolicy Apostolskiej. Syn włoskich imigrantów, Bergoglio wstąpił do Towarzystwa Jezusowego w 1958 roku po wyzdrowieniu z ciężkiej choroby płuc. Święcenia kapłańskie przyjął w 1969, a w latach 1973–1979 był prowincjałem jezuitów w Argentynie. W 1992 został biskupem pomocniczym Buenos Aires, w 1998 arcybiskupem metropolitą, a w 2001 kardynałem. Po rezygnacji Benedykta XVI wybrano go na papieża, a on przyjął imię Franciszek, inspirując się św. Franciszkiem z Asyżu, co symbolizowało jego oddanie ubogim i prostocie. Pontyfikat Franciszka charakteryzował się skromnością – zrezygnował z mieszkania w papieskich apartamentach na rzecz Domus Sanctae Marthae – oraz otwartością na dialog międzyreligijny i społeczny. Promował miłosierdzie, troskę o ubogich i ochronę środowiska, czego wyrazem była encyklika Laudato si’ (2015). Wspierał uchodźców, krytykował nieograniczony kapitalizm, konsumpcjonizm i nacjonalizm, a także opowiadał się za prawnym uznaniem związków osób tej samej płci, zachowując tradycyjne stanowisko Kościoła w kwestiach aborcji, celibatu czy święceń kobiet. W dyplomacji przyczynił się do poprawy stosunków amerykańsko-kubańskich. Poliglota, posługiwał się m.in. hiszpańskim, włoskim, niemieckim, francuskim, łaciną i angielskim. Jego bezpośredni styl i gesty, jak mycie nóg więźniom, zyskały mu sympatię, choć budziły też kontrowersje wśród konserwatywnych katolików. W 2013 roku magazyn „Time” uhonorował go tytułem Człowieka Roku. Zmarł w wieku 88 lat, 21 kwietnia 2025, w Wielkanocny Poniedziałek, po udarze. W ostatnich tygodniach zmagał się z przewlekłą chorobą płuc, w tym zapaleniem płuc, co ograniczało jego publiczne wystąpienia. Ostatni raz pojawił się publicznie w Wielkanocną Niedzielę.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ewangelia dla nienormalnych Adam Szustak OP
Ewangelia dla nienormalnych
Adam Szustak OP
„Ewangelia dla nienormalnych” to kolejna inspirująca książka ojca Adama Szustaka, który swoim unikalnym stylem przemawia do serc czytelników niezależnie od ich doświadczeń czy duchowej drogi. To nie jest tradycyjny przewodnik duchowy czy teologiczne wywody. To raczej zaproszenie do podróży w głąb siebie, gdzie nienormalność, którą często odbieramy jako wadę, okazuje się kluczem do odkrycia własnego szczęścia i głębszej relacji z Bogiem. Już sam tytuł budzi zaciekawienie, a jednocześnie prowokuje do refleksji. Czy Ewangelia jest naprawdę dla „nienormalnych”? I co właściwie oznacza bycie „nienormalnym” w kontekście duchowym? Szustak odpowiada na te pytania z charakterystyczną dla siebie otwartością i humorem, jednocześnie nie unikając trudnych tematów. Książka skierowana jest do osób, które czują się zagubione, które zmagają się z poczuciem odrzucenia, życiowych porażek czy braku sensu w codziennych zmaganiach. Autor z empatią i zrozumieniem prowadzi czytelnika przez te emocje, oferując perspektywę, która pozwala spojrzeć na własne życie w nowym świetle. Jednym z największych atutów tej książki jest język – prosty, przystępny, ale jednocześnie głęboki. Szustak nie używa trudnych teologicznych terminów, lecz mówi w sposób zrozumiały dla każdego. Dzięki temu książka staje się dostępna zarówno dla osób wierzących, jak i dla tych, którzy dopiero poszukują swojej drogi. Autor nie narzuca gotowych odpowiedzi, lecz zaprasza do rozmowy i refleksji, co czyni jego przekaz niezwykle autentycznym. Centralnym przesłaniem książki jest myśl, że nasze „nienormalności” – czyli wady, słabości, trudności, które nas wyróżniają – mogą być przestrzenią, w której działa Bóg. Szustak pokazuje, że to właśnie w chwilach największego chaosu możemy odnaleźć prawdziwy sens życia i doświadczyć Bożej obecności. Podkreśla, że Boża logika często różni się od ludzkiej – to, co dla nas wydaje się porażką, w Jego oczach może być początkiem czegoś pięknego. Książka jest również pełna odniesień do Pisma Świętego, które autor interpretuje w sposób świeży i nieszablonowy. Przykłady biblijnych postaci, które wydawały się „nienormalne” w oczach współczesnych im ludzi, stają się dowodem na to, że Bóg działa w najbardziej nieoczekiwanych okolicznościach. Te historie pomagają czytelnikowi zrozumieć, że nie jest sam w swoich trudnościach. „Ewangelia dla nienormalnych” to lektura, która nie tylko inspiruje, ale także motywuje do działania. Szustak wzywa do zaakceptowania siebie, swoich słabości i niedoskonałości, jako elementów, które czynią nas wyjątkowymi. Ta książka to swoisty poradnik, jak odnaleźć szczęście w życiu, które wydaje się niepasujące do norm narzuconych przez świat. Podsumowując, „Ewangelia dla nienormalnych” to niezwykle wartościowa pozycja, która łączy głębię duchową z przystępną formą. Jest to książka dla każdego, kto szuka odpowiedzi na najtrudniejsze pytania życia i pragnie odkryć w swojej nienormalności błogosławieństwo.
Bettygreen - awatar Bettygreen
ocenił na91 rok temu
Spe Salvi. Encyklika Benedykt XVI
Spe Salvi. Encyklika
Benedykt XVI
Encyklika ta bada znaczenie i źródła nadziei. Przedstawia historyczną i teologiczną analizę tej koncepcji, od starożytnych idei po współczesne ideologie, i proponuje "chrześcijański realizm", który opiera nadzieję na solidnym fundamencie miłości Boga objawionej w Jezusie Chrystusie. Badanie zaczyna się od pytania: "Czego tak naprawdę chcemy?". Jeśli odpowiedzią jest "życie wieczne" to papież Benedykt zaznacza, że można je interpretować jako koszmarne pojęcie niekończącego się życia jakie znamy. Zamiast tego autor proponuje coś "co przypomina moment ostatecznego zaspokojenia, w którym pełnia obejmuje nas, a my obejmujemy pełnię [...] moment zanurzenia się w oceanie nieskończonej miłości, w którym czas – przed i potem – już nie istnieje." Może to brzmieć jak próba zinterpretowania życia wiecznego jako oświecenia, co głoszą niektóre tradycje mistyczne. Jednak nie o to chodzi. Encyklika bardzo jasno mówi o przyszłym zmartwychwstaniu ciał i rzeczywistości Sądu Ostatecznego. Rzecz w tym, że interpretowanie czasu Bożego jako naszego czasu jest błędem kategorycznym. Taka ostrożność bez wątpienia wydawała się obskurancka wieki przed rzeczywistością wirtualną i ideą wzajemnie niedostępnych continuów czasoprzestrzennych. Nie są one tym, o czym mówi encyklika, ale być może pomagają zilustrować problem. Autor porusza również kwestię Czyśćca. W związku z tym ciekawy jest komentarz do przypowieści Łukasza, w której chciwy bogacz w mękach pośmiertnych błaga Abrahama, aby przestrzegł jego braci, by nie podzielili jego opłakanego stanu. Autor pisze: "Musimy tu podkreślić, że Jezus w tej przypowieści nie mówi o ostatecznym przeznaczeniu po Sądzie, ale podejmuje wyobrażenie, jakie odnajdujemy, między innymi, w dawnym judaizmie, o stanie pośrednim pomiędzy śmiercią a zmartwychwstaniem, w którym jeszcze nie ma ostatecznego wyroku." Zawsze podejrzewałem, że mężczyzna z przypowieści nie brzmiał na wystarczająco potępionego - tacy, wg większości relacji, nie troszczą się zbytnio o to, by pomóc żywym uniknąć ich losu. W każdym razie encyklika zauważa, że wszystko, co możemy wiedzieć o "stanie pośrednim", opisuje "Pierwszy List do Koryntian" (3, 12-15),w którym uczynki nawet zbawionych zostaną poddane próbie na Sądzie. Dokument zauważa, że zbawienie w Piśmie Świętym ma zwykle wymiar zbiorowy. Jednym z obrazów Upadku jest Babel, miasto pogrążone się w zamęcie językowym. Jednym z powtarzających się obrazów zbawienia jest miasto z Apokalipsy - Nowe Jeruzalem. Odkupienie na pewnym poziomie jawi się jako przywrócenie jedności w światowej wspólnocie wierzących. Encyklika wskazuje na bardziej bezpośredni punkt, w którym idea sprawiedliwości i porządku przybrała w chrześcijaństwie formę nacisku na godność pracy. Było to jedno z podstawowych znaczeń monastycyzmu. Mnisi w najlepszym przypadku byli pionierami, którzy starali się zmienić swoje środowisko zarówno duchowo, jak i fizycznie. Wraz z nadejściem ery nowożytnej otworzyła się przepaść między ideą zbawienia, która ulegała coraz bardziej zindywidualizowaniu, a koniecznością przebudowy świata, która stał się koncepcją świeckiego procesu historycznego. Czasem konieczność ta stała się naleganiem na katastrofalną rewolucję. Encyklika analizując korzenie nowożytności kieruje uwagę czytelnika na postać Francisa Bacona, który, jako przewodnią zasadę nowej ery, polecał połączenie nauki i praktyki mające przywrócić człowiekowi panowanie nad przyrodą utracone przez grzech pierworodny. Myślę, że papież nie docenia stopnia, w jakim pogląd Bacona na postęp był szczery. Jednak prawdą jest, że "oświecenie Różokrzyżowców" (nie jest to termin używany w encyklice),którego Bacon był być może najważniejszym przedstawicielem, było ruchem milenijnym, który wprowadził ideę wiecznego, użytecznego postępu naukowego do zachodniej wyobraźni. Encyklika ma całkowitą rację, wskazując, że z chwilą pojawienia się idei postępu zaczęła ona tracić swoje pierwotne znaczenie jako element teodycei, aż straciła nawet wszelki związek z nauką. Problem z projektem rewolucyjnym polegał na tym, że tam, gdzie się powiódł, nie miał pojęcia, jak powinien wyglądać nowy porządek. Stało się tak, ponieważ celowo odciął się od źródeł, które mogłyby sugerować znośny program. Idea postępowych zmian historycznych miała korzenie chrześcijańskie. Opierała się na nadziei, która była nie tylko informacyjna, ale performatywna - zmieniająca ludzi, którzy podzielali tę nadzieję. Jednak świecka tradycja postępowa zaczęła postrzegać religię jako jedną z rzeczy, które należało znieść. „W imię moralności trzeba takiego Boga zakwestionować” prawił postępowy Zachód przez 200 lat, ponieważ Bóg pozwala na nieznośną ilość cierpienia na świecie. Kiedy jednak ludzie, którzy tak myśleli, zdobyli władzę kształtowania społeczeństwa, stało się to, co zwykle dzieje się, gdy ktoś próbuje narzucić sprzeczność rzeczywistości. Problemem nie był nacisk Oświecenia na wolność i rozum. Triumf rozumu, jak zauważa encyklika, jest także celem życia chrześcijańskiego. Jednak rozum triumfuje tylko wtedy, gdy patrzy poza siebie. Nie ma też nic złego w postępie, choć nowoczesność powinna wejść w dialog z chrześcijaństwem, aby przemyśleć tę ideę w świetle transcendentalnej nadziei. Trzeba jednak przyznać, że "postęp" nie jest pojęciem o uniwersalnym zastosowaniu. Ma to dwie ważne implikacje: "a) Właściwy stan rzeczy ludzkich i zdrowie moralne świata nie mogą być nigdy zagwarantowane jedynie przez struktury [...] Nawet najlepsze struktury funkcjonują dobrze tylko wtedy, gdy w społeczności są żywe przekonania, które są w stanie skłaniać ludzi do wolnego przyjęcia ładu wspólnotowego." "b) Ponieważ człowiek zawsze pozostaje wolny, a jego wolność jest zawsze krucha, nigdy na tym świecie nie zaistnieje definitywnie ugruntowane królestwo dobra [...] Jeśli istniałyby struktury, które nieodwołalnie ustanowiłyby jakiś określony – dobry – stan świata, zostałaby zanegowana wolność człowieka, a z tego powodu ostatecznie struktury takie nie byłyby wcale dobre." Nie oznacza to, że nie powinniśmy starać się uporządkować świata tak dobrze, jak to tylko możliwe, a nawet tak długo, jak to możliwe. Paradygmatem człowieka podtrzymywanego nadzieją w katastrofalnych okolicznościach historycznych, wg encykliki, jest św. Augustyn, który próbuje uczynić świat lepszym w obliczu upadającego Cesarstwa Rzymskiego. Niebezpieczeństwem, przed którym ostrzega papież, jest możliwość, że nietolerancja ludzkiego nieszczęścia może stać się nietolerancją nieszczęśliwych ludzi. Ceną doskonałej wolności od bólu jest doskonała pustka. Konserwatywna myśl katolicka po rewolucji francuskiej miała tendencję do potępiania nowoczesności i kontemplowania postępu z lękiem. Takiej postawy nie ma w "Spe Salvi". Krytykuje postęp w celu jego reformy. Papież Benedykt chce zmienić spojrzenia na historię, by przygotować na przyszłość w czasach, które nie będą już nowoczesne. W tym wieku jedną z funkcji Kościoła będzie ochrona dobytku Oświecenia, wśród których jest ludzki rozum i idea postępu.
vivec - awatar vivec
ocenił na92 lata temu
Opowieści pielgrzyma autor nieznany
Opowieści pielgrzyma
autor nieznany
„Opowieści pielgrzyma” - Autor nieznany. Niezwykła opowieść o niezwykłym 33- letnim Pielgrzymie, który po rodzinnej tragedii jakiej doznaje, odwiedza cerkiew, gdzie podczas nabożeństwa usłyszał wezwanie: „Nieustannie się módlcie” (I Tes. 5:17),nie widział jak zrozumieć posłyszane słowa, opuszcza rodzinne strony i postanawia, odpowiedzi poszukać w świętych miejscach. W swoją pielgrzymią drogę zabiera odziedziczona po dziadku Biblię i torbę sucharów. I tak wraz z NIM wędrujemy przez XIX-wieczne Imperium Carów. Najpierw szuka rady u kaznodziejów, ale oni głosili tylko teorię, a on chciał znać praktykę. Wreszcie trafił na starego mnicha-pustelnika. Ten wyjaśnia: „Nieustanna wewnętrzna modlitwa Jezusowa jest to nieprzerwane, nigdy nieustające wzywanie boskiego Imienia Jezusa Chrystusa ustami, umysłem i sercem, połączone z wyobrażeniem sobie Jego ciągłej obecności i proszeniem Go o przebaczenie: podczas wszelkich zajęć, na każdym miejscu, w każdym czasie, a nawet we śnie. „Opowieści pielgrzyma” są pięknym i bardzo dostępnym traktatem o modlitwie, szczególnie o Modlitwie Jezusa, która wywodzi się od Ojców Pustyni z IV wieku. Jej praktyka polega na stałym powtarzaniu "aktu strzelistego", formuły, „Panie Jezu Chryste, Synu Boży, zmiłuj się nade mną”. Pielgrzym, którego cały majątek stanowi worek sucharów, Biblia i Filokalia, spotyka na swej drodze wielu ludzi z różnych stanów – chłopów, duchownych, mnichów, kupców i szlachetnie urodzonych. Obserwujemy wiec przekrój społeczny XIX-wiecznej Rosji. Każde kolejne spotkanie z tymi ludźmi ubogaca nie tylko pielgrzyma, ale i tych, których spotyka, a także nas czytelników. Gorąco polecam !!!
Maria - awatar Maria
oceniła na103 lata temu
Skandal miłosierdzia Grzegorz Ryś
Skandal miłosierdzia
Grzegorz Ryś
„…Lekceważymy pokorę i dmuchamy w pychę – rana się otwiera, pęknięcie pogłębia…” Najlepiej czyta się w wolnych chwilach i wieczorami. We wspomnianej ciszy dostrzegamy elementy zadumy i refleksji. Przed Wami dla mnie (książka - zagadka) z cyklu krakowskich nowości. Bardzo jestem ciekawa Waszych spostrzeżeń. Czym „…właśnie jest wiara”? Kiedy zobaczyłam w mediach nowe wydanie książki kardynała Grzegorza Rysia pt. „Skandal Miłosierdzia” zastanawiałam się nad tym, jak publikacja zostanie odebrana przez to młodsze pokolenie, które nie zawsze chodzi do kościoła, to uważające rozwody za coś normalnego, to które teraz ucieka, a nie rozmawia. Chowa się w swojej skorupce, boi się, ale milczy. Miłość i miłosierdzie to też nowe określanie życia. Miłość to wszak uczucie – relacja. Miłosierdzie pozostaje wielką tajemnicą Boga i wielkim skandalem w oczach ludzi. Zawiera w sobie to, z czym mamy największe trudności: współczucie, przebaczenie, nawrócenie. Miłosierdzie – to akt współczucia wyrażający się w konkretnym bezinteresownym działaniu, na rzecz innych. Trudności, współczucie, przebaczenie i nawrócenie. Na czym polega przymierze Boga z człowiekiem? Gdzie tu nieograniczona miłość? Naprawdę nie jest prosto. Miłosierdzie nie stawia warunków, nie zna żadnych granic. Czym jest duchowa pomoc? Wszak nie każdy rozumie, co i jak się mówi. A ty Drogi Czytelniku rozumiesz? Kardynał Grzegorz Ryś przypomina, że modlitwa ogarnia całego człowieka: postawę, miejsce, gesty i słowa. Modlimy się sami, w Kościele i w rodzinie. W Starym Testamencie odnajdziemy dwa terminy hased – wierność, i rahamim – miłość rodzicielska. Ten drugi termin, pierwszy raz usłyszałam na krakowskich Łagiewnikach, od pewnej uśmiechniętej zakonnicy. Rahamim – odsyła nas do kobiecej wrażliwości, pochodzi od słowa określającego „miłość matczyną”. Matka daje dziecku tyle, ile potrzebuje. Przejawami miłosierdzia są: - pomoc materialna – wsparcie finansowe - pomoc duchowa – słuchanie, dzielenie się wiarą - przebaczenie – odpuszczenie uraz, nawet jeśli to trudne. To czasami przychodzi Nam z wielkim trudem. - modlitwa - życie zgodne z wartościami chrześcijańskimi. W pewnym sensie coś uzdrawiamy, pocieszamy, troszczymy się. Czym jest dobra nowina? Miłosierdzie to temat radykalny. Przewodnikiem po miłosierdziu jest w Nowym Testamencie św. Łukasz. Jak zatem kształtuje się codzienność? Czytelnik, szczególnie ten wymagający szuka poszlak i źródeł. Jak zaś wygląda osoba, która szuka miłosierdzia? Wewnętrzne zobowiązanie także kształtuje się nieco inaczej. Odwołujemy się do przypowieści o zaginionej owcy i do kobiety, która zgubiła jedną ze swoich dziesięciu drachm. Bóg ponoć zna każdego i zaprasza do relacji z sobą. Wspomnimy o tej Dobrej Nowinie, Księdze Rodzaju, a także o Edycie Stein, św. Karmelitance, patronce Europy. Celnicy zaś zyskali opinię złodziei, ponieważ otrzymując z Rzymu głodowe pensje, egzekwowali od mieszkańców wyższe kwoty niż te ustawowe. Tym sposobem napełniali własne kieszenie. Nasuwa się pytanie – Kim jest dla Nas Bóg? Miłość: - czeka - pragnie - nie kontroluje - wspiera, ale też płacze, gdy tego nie docenia. Miłość może też pokonać śmierć. Jak to jest z przebaczeniem? Kiedy to, co stare umiera, a człowiek rodzi się na nowo. To nawrócenie i swoista wolność. Na sam koniec tekstu zwrócę uwagę na słowa, które głęboko zostaną w mojej świadomości. Zostają one skierowane do kobiety i mężczyzny: „…Wspomnij na miłosierdzie Twe, Panie, na łaski Twoje, co trwają od wieków”(Ps 25 [24], 6). Gorąco polecam Katarzyna Żarska https://zarska18.blogspot.com/ Wydawnictwo WAM Premiera: 25.06.2025 r. Oprawa: twarda Liczba stron: 208 (nowość wydawnicza) w mojej prywatnej biblioteczce
Katarzyna Żarska - awatar Katarzyna Żarska
oceniła na108 miesięcy temu
Filokalia. Teksty o modlitwie serca praca zbiorowa
Filokalia. Teksty o modlitwie serca
praca zbiorowa Józef Naumowicz
Antologia pism Ojców Pustyni od IV do XV wieku. Wszystkie teksty poświęcone są modlitwie Jezusowej. Z jednej strony jest to lektura bardzo budująca pod względem duchowym, a z drugiej też niełatwa dla "przeciętnego śmiertelnika" żyjącego we współczesnym świecie. Nie dziwi to jednak, ponieważ w zdecydowanej większości są to treści kierowane do mnichów, eremitów, aczkolwiek przesłanie, wskazówki, objaśnienia są uniwersalne. Pseudo-Makary Egipski przywołuje i wyjaśnia przypowieść o pięciu głupich pannach i podkreśla znaczenie intencji - miłości oraz cnót objawiających się za pośrednictwem Ducha Świętego: "Tak więc trudy i wysiłki niech będą oceniane wg tego, czym są: jako trudy i wysiłki. Jeśli zaś ktoś z braku rozeznania uzna, że one same stanowią owoce Ducha Świętego, niech nie trwa w nieświadomości: jedynie bowiem pociesza i zwodzi siebie samego oraz pozbawia się prawdziwych darów duchowych" i dalej podsumowuje: "Ważne jest, by wszystko czynić z miłości Boga, a nie dla chwały ludzkiej". Natomiast Diadoch z Fotyki odwołuje się aż do Księgi Rodzaju, do Adama i Ewy, przestrzegając przed zmysłami rozpraszającymi siły duszy i jako remedium podając wejście we własne serce i nieustanną pamięć o Bogu. Ciekawym autorem jest Symeon Nowy Teolog, podkreśla on rolę świętej Maryi, motywuje świeckich wiernych - nie tworzy aury "nieosiągalności" i, jak właściwie każdy z autorów Filokalii, podkreśla znaczenie pokory. Drugim moim ulubionym autorem jest św. Symeon z Tesalonik, który opisuje na czym polega i czym dokładnie jest modlitwa Jezusowa, a jest jednocześnie: prośbą (przez nią wypraszamy miłosierdzie Pana),oddaniem siebie (ofiarujemy się Mu),wyznaniem wiary, zamieszkaniem i obecnością Chrystusa. Modlitwa ta pobudza Ducha, udziela Bożych Darów, oczyszcza serca, wypędza demony. Wart zapamiętania jest też ostatni rozdział (Świętego Anonima godna podziwu mowa o słowach świętej modlitwy). Jest tu opisana stopniowa rozbudowa tej monologicznej modlitwy i pięknie ukazano jak kolejne Słowa uzupełniają się i łączą. Jest wyjaśnione co dokładnie znaczą: Pan (natura Boża),Jezus (natura ludzka),Chrystus (dwie natury w jednej hipostazie),Syn Boży (dwie natury niezmieszane) i dlaczego każde z tych Słów jest tak ważne. A więc powtarzajmy wciąż: Panie, Jezu Chryste, Synu Boży, zmiłuj się nade mną!
Mamalea - awatar Mamalea
oceniła na105 lat temu
Mój Chrystus Połamany Ramon Cue Romano S.I.
Mój Chrystus Połamany
Ramon Cue Romano S.I.
„Mój Chrystus Połamany” autorstwa hiszpańskiego jezuity o. Ramona Cue Romano, składa się z dwóch części. Pierwsza zawiera pięć pogadanek - medytacji wielkopostnych wygłoszonych w telewizji hiszpańskiej. Druga - Mój Chrystus Połamany odwiedza mieszkania - została dopisana po kilku latach. Książka o. Ramona Cue Romano to Ewangelia opowiedziana językiem współczesnej codzienności. Dzięki niezwykłej formie i aktualnej dla naszych czasów fabule zawarte w niej nauki trafiają w serca nawet mniej wrażliwe. To przede wszystkim opowieść o bezgranicznej miłości Boga, który identyfikuje się z każdym cierpiącym człowiekiem i nigdy nie rezygnuje z żadnego z nas. Opowiada o tym, jak często możemy takiego Chrystusa odnaleźć w każdym z nas i pośród tych najbardziej opuszczonych, zaniedbanych, chorych. Wymowne treści skłaniają do refleksji nad samym sobą, swoim postępowaniem i życiem. Historia oszpeconej, połamanej figurki okazała się wspaniałą nauką. Nauką, która pozwala zrozumieć to, czego Chrystus oczekuje od człowieka. Przepiękna lektura, polecam nie tylko osobom wierzącym. Książkę trafiła do mnie z wystawki i za co bardzo dziękuję ofiarodawcy, teraz powędruje do mojej koleżanki Ani a od Ani do .…… i niczym „Mój Chrystus Połamany”, będzie sobie co raz dalej wędrowała. Myślę, że kiedyś znów do niej wrócę, jeśli oczywiście wróci do mnie. Takich opowieści sobie i Państwu życzę. Jan Paweł II, dziękując za otrzymane w darze od o. Ramona Cue Romano utwory "wyraził uznanie dla treści utworów tak natchnionych i sugestywnych" i określił je jako „chwalebną formę apostolstwa”. Cyt: „- Jak ci się zdaje, jacy ludzie mnie szukają? Ludzie weseli i szczęśliwi nie pamiętają o mnie, nie potrzebują mnie, ani nie pragną mnie widzieć na swych zebraniach gwarnych i szaleńczych, bo ja im psuje zabawę...Wówczas, gdy są szczęśliwi, ja jestem zbyteczny. Lecz trzymają mnie w rezerwie, aby gdy przyjdzie cierpienie... (….) - Jak możesz to wytrzymać, Panie? - Bo kocham. Lecz oto widzisz konsekwencje tego: spójrz na mnie. Ukrzyżowany na Kalwarii. A teraz... bez twarzy, okaleczony, bez jednego ramienia i z noga uciętą w połowie. Ty mnie nazywasz "Mój Chrystus Połamany". Zgoda. Połamany przez wszystkie cierpienia, udręki, zmartwienia wszystkich ludzi. ( …) Jeżeli będziesz bardzo zdrowy i nic cię nie będzie bolało, ani nie będziesz chrześcijaninem, ani nie będziesz mój. Ja przyciągam jak magnes, (...) wszystkie cierpienia ludzkie. Ci, którzy są moi, mają udział w tej mojej właściwości. O ile zaczniesz upodabniać się do Chrystusa, zaczną cię szukać, otaczać, oblegać. łamać cierpienia ludzi. I staniesz się maleńkim połamanym Chrystusem; ty sam dla twoich braci - i przez nich.” (139).
Maria - awatar Maria
oceniła na102 lata temu

Cytaty z książki Evangelii gaudium. Adhortacja apostolska

Więcej
Franciszek Evangelii Gaudium. Adhortacja Apostolska o głoszeniu Ewangelii w dzisiejszym świecie Zobacz więcej
Franciszek Evangelii Gaudium. Adhortacja Apostolska o głoszeniu Ewangelii w dzisiejszym świecie Zobacz więcej
Franciszek Evangelii Gaudium. Adhortacja Apostolska o głoszeniu Ewangelii w dzisiejszym świecie Zobacz więcej
Więcej