
Mistrz Twardowski Tom 3

- Kategoria:
- baśnie, legendy, podania
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 1987-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1987-01-01
- Liczba stron:
- 27
- Czas czytania
- 27 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8320538637
Mistrz Twardowski: Powieść z podań gminnych – powieść fantastyczna Józefa Ignacego Kraszewskiego z 1840 roku.
Autor nawiązuje do postaci Twardowskiego z popularnych legend i baśni ludowych. Akcja powieści dzieje się w XVI-wiecznej Rzeczypospolitej. Główny bohater, szlachcic i uczony, mistrz Twardowski – zawiera kontrakt z diabłem. W zamian za wielką wiedzę i znajomość magii diabeł ma przejąć w przyszłości jego duszę. Twardowski postanawia jednakże przechytrzyć diabła. Do podpisanego z nim cyrografu dodaje paragraf mówiący o tym, że diabeł może zabrać jego duszę do piekła jedynie w Rzymie, do którego mistrz nie planuje się udawać. Otrzymaną od diabła moc wykorzystuje do pomagania ludziom. Jednak diabeł nie zamierza rezygnować...
Na podstawie powieści powstał w 1995 roku film pt. Dzieje mistrza Twardowskiego.
Kup Mistrz Twardowski Tom 3 w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Mistrz Twardowski Tom 3
Poznaj innych czytelników
206 użytkowników ma tytuł Mistrz Twardowski Tom 3 na półkach głównych- Przeczytane 134
- Chcę przeczytać 72
- Posiadam 37
- 📖 Powieść okultystyczna, opowiadania okultystyczne 5
- 👍 Posiadam 4
- Chcę w prezencie 4
- 🎃 Gotyk, czarny romantyzm, opowieści grozy, z dreszczykiem 4
- Ulubione 3
- Sprzedam/Wymienię 3
- Przeczytane w 2017 roku 3







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Mistrz Twardowski Tom 3
Warto przeczytać nie tylko jako legendę, która w tym przypadku jest zaledwie szatą. Treść, która się pod nią kryje, jest wartościowa i zawiera życiową mądrość. Towarzyszymy bohaterowi w poszukiwaniu szczęścia i spełnienia, widzimy, po co sięga, jaki koszt płaci i do jakich wniosków na końcu dochodzi. Warto przeczytać, przemyśleć i samemu wyciągnąć wnioski.
Kraszeski miszcz! ☺️
PS. Sięgnąłem dzięki Gaunterowi O'Dimm 😂 Może muszę jeszcze "Twardowskyego" z Więckiewiczem sobie odświeżyć.
Warto przeczytać nie tylko jako legendę, która w tym przypadku jest zaledwie szatą. Treść, która się pod nią kryje, jest wartościowa i zawiera życiową mądrość. Towarzyszymy bohaterowi w poszukiwaniu szczęścia i spełnienia, widzimy, po co sięga, jaki koszt płaci i do jakich wniosków na końcu dochodzi. Warto przeczytać, przemyśleć i samemu wyciągnąć wnioski.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKraszeski...
Miejscem akcji był Kraków i okolice tego królewskiego miasta. Wydało mi się, że czas akcji został usytuowany w szesnastym wieku. Zauważyłem wzorowanie się autora na "Fauście" Johanna Wolfganga Goethego (którego przeczytałem w styczniu tego roku, czyli całkiem niedawno). "Mistrz Twardowski" powstał w 1840 roku, czyli w młodości Józefa Ignacego Kraszewskiego, a już po śmierci Johanna Wolfganga Goethego. "Mistrz Twardowski" i "Faust" były przykładami literatury fantastycznej.
Pan Twardowski był bardzo inteligentnym i zarazem honorowym człowiekiem. Momenty autorefleksji u Twardowskiego stanowiły jeden z atutów tej powieści. Wśród ludzi nazywano go mistrzem, lecz najczęściej – czarnoksiężnikiem. Józef Ignacy Kraszewski interesująco ukazał na bohaterach, zwłaszcza na tytułowym, naturę ludzką. W części drugiej, w rozdziale dziewiątym, przedstawił ciekawy wywód o babach i dziadach. Najnaiwniejszy fragment powieści (w przedostatnim rozdziale) dotyczył rozmowy diabła ze szlachcicem nadzorującym budowę karczmy, której później nadano nazwę "Rzym". Cytat, który już w dzieciństwie zapisał się w mojej pamięci: "Ta karczma Rzym się nazywa", gdy diabeł złapał Twardowskiego w swoją sprytnie obmyślaną pułapkę (w ostatnim rozdziale powieści).
Dla mojego ucha był to melodyjnie brzmiący utwór z nutką humoru Józefa Ignacego Kraszewskiego. W "Mistrzu Twardowskim" wyraźnie zauważyłem talent pisarski. Spodobał mi się światopogląd przedstawiony przez autora. To wywindowało moją ocenę tej książki do dziewięciu gwiazdek.
Miejscem akcji był Kraków i okolice tego królewskiego miasta. Wydało mi się, że czas akcji został usytuowany w szesnastym wieku. Zauważyłem wzorowanie się autora na "Fauście" Johanna Wolfganga Goethego (którego przeczytałem w styczniu tego roku, czyli całkiem niedawno). "Mistrz Twardowski" powstał w 1840 roku, czyli w młodości Józefa Ignacego Kraszewskiego, a już po śmierci...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna adaptacja ludowej legendy, trochę powagi, trochę humoru, Szatan to pała.
Świetna adaptacja ludowej legendy, trochę powagi, trochę humoru, Szatan to pała.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toczytana dwa razy- 1 raz przeczytana latem 2000 roku. I za każdym razem czytając tę powieść, targały mną uczucia grozy i przyjemnego mrowienia na skórze :)
czytana dwa razy- 1 raz przeczytana latem 2000 roku. I za każdym razem czytając tę powieść, targały mną uczucia grozy i przyjemnego mrowienia na skórze :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRarytas!
Dodatkowo książkę można dostać za darmo i legalnie w formatach do ebooka np. tu https://pl.wikisource.org/wiki/Mistrz_Twardowski_(Kraszewski)
(na marginesie; Trochę mnie dziwi oferta znaczących portali handlujących cyfrowymi książkami, gdzie stoi promocja na Mistrza Twardowskiego po 10PLN - Twardowski, by się nie nabrał)
Mistrz Twardowski to żaden tam Superman, Batman, Hulk czy inny Marwel - tylko "swój chłop" bez super mocy, ale prawdziwy super bohater - Mistrz! Lubi się go za jakąś iskrę w charakterze, coś na kształt "jakeśmy ze szwagrem" albo "ja tego nie zrobię? - Potrzymaj mi piwo".
Twardowski to też typowy "Prawdziwy Polak", w którym kotłuje się od przeciwieństw. Z jednej strony niesiony romantycznym duchem odważnie zejdzie i do samego piekła uzbrojony jedynie w wodę święconą oraz modlitwy, by później we własnym życiu naiwnie się pogubić. Mocno negocjuje z diabłem, jak z bankiem. Nie czuje przed nim strachu czy pokory i cały czas chce go oszukać, kombinuje, kręci, a jednocześnie czuje się słaby i nie wie, czego chce.
Twardowski to postać tragiczna. Nie trzeba Kępińskiego, by rozczytać, że prawdopodobnie toczy go depresja - jest wypalony i mało z życia go zadowala. Nie potrafi zwolnić. Cały czas za czymś goni, myśląc, że kolejny cel go uszczęśliwi. Szuka miłości, ale źle się żeni (uzupełnieniem może być Pani Twardowska Mickiewicza). Na sam koniec przegrywa tylko, dlatego, że (po polsku) unosi się honorem. Tam od razu przegrywa, przegrywa ale nie do końca…
To XVIII wieczny "Dzień Świra" Kraszewskiego, z którego Koterski współcześnie tylko czerpał pomysły.
Ta krótka lektura zawiera wiele życiowych prawd i przynosi dużo dobrej rozrywki. W Lubimy Czytać wstawiam kilka cytatów, ale tu dubluję jeden.
"(...) krzyknął, ja chcę mieć wolną wolę.
- Tego ci nawet szatan nie da (...) Jest to słowo bez rzeczy, czysta abstrakcja, pojęcie do tego fałszywe, choć na oko nie bez zasady. Nie ma woli wolnej nikt na ziemi, i ty jej tak jak rozumiesz mieć nie możesz."
Na co było pisać współcześnie Ryszardowi Legutko Traktat o wolności albo Marianowi Gulce Paradoksy wolności (?!),kiedy sam diabeł wyjawia czy wolność jest czy jej nie ma :); wiadomo diabeł – może kłamać.
Myślę, że gdyby za Twardowskiego zabrały się holiłudy, mogłoby wyjść coś na kształt szklanej pułapki, zabójczej broni i facetów w czerni równocześnie, a do tego z Borutą i słowiańskim rozmachem. W skrócie strasznie, śmiesznie, mądrze, z otwartą ze zdziwienia gębą, niezwalniającą akcją - czyli ponad 10 Oskarów.
Kraszewski - Mistrz Twardowski - 10! inaczej się nie da. Po prostu Mistrz!
Rarytas!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDodatkowo książkę można dostać za darmo i legalnie w formatach do ebooka np. tu https://pl.wikisource.org/wiki/Mistrz_Twardowski_(Kraszewski)
(na marginesie; Trochę mnie dziwi oferta znaczących portali handlujących cyfrowymi książkami, gdzie stoi promocja na Mistrza Twardowskiego po 10PLN - Twardowski, by się nie nabrał)
Mistrz Twardowski to żaden tam Superman,...
Bardzo pouczająca opowieść o tym jak trzeba być uważnym zawierając pakt z diabłem.
Bardzo pouczająca opowieść o tym jak trzeba być uważnym zawierając pakt z diabłem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałam zeszyt 1, przeczytałam zeszyt 2 i rozpacz - gdzie jest zeszyt 3?
Historia jest wciągająca. Naprawdę i tym bardziej człowiek czuje irytację, gdy nie może poznać jej zakończenia.
Polecam, ale osobom, które już skompletują całość.
Pozdrawiam.
Przeczytałam zeszyt 1, przeczytałam zeszyt 2 i rozpacz - gdzie jest zeszyt 3?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria jest wciągająca. Naprawdę i tym bardziej człowiek czuje irytację, gdy nie może poznać jej zakończenia.
Polecam, ale osobom, które już skompletują całość.
Pozdrawiam.
autopromocja: https://www.facebook.com/statekglupcow
Dobrze wiemy jak funkcjonują i działają legendy… albo raczej nie wiemy (wiemy, że nie wiemy i musimy kopać i szukać, przewrotnie właśnie o to chodzi). Długa jest droga od rzeczywistego pierwowzoru do tego jak dana postać, lub wydarzenie funkcjonuje później w kolejnych podaniach, dekada po dekadzie przemieniając się w legendę. Mistrz Twardowski, jedna z ważniejszych legend polskich, ma swoje korzenie w wieku XVI i przez kolejne stulecia pojawia się w coraz to nowych wcieleniach. Nie będę się tutaj tej drodze przyglądał, szkicuję jedynie pewien krajobraz na potrzeby kolejnych akapitów. Bo oto docieramy do wieku XIX. Polska pod zaborami i rozogniony romantyzm tworzą specyficzne środowisko, sprzyjające wydobywaniu z przeszłości wyraźnych postaci, wzorców i postaw. Osoba Twardowskiego przeżywa wówczas wielki renesans, pojawia się w wielu utworach, niejednokrotnie docierających też poza polskie granice (chwilowo umowne). Jedną ze słynniejszych prób uchwycenia legendy jest Mistrz Twardowski Józefa Ignacego Kraszewskiego z 1840 roku, której zaraz przyjrzę się z bliska.
Świat widział już multum wątpliwie szczęśliwych transakcji. Rosja sprzedająca Alaskę, Zabłocki handlujący mydłem, ja w licem zamieniający swoją pierwszą konsolę na stuzłotowy banknot. Sromota. Czym jednak są te przypadki w porównaniu z targowaniem się niejakiego Twardowskiego? Przecież tutaj o samą duszę idzie, a co komu po jakimkolwiek zysku, jeśli przy okazji ściąga on na głowę zgubę?
U Kraszewskiego targ jest podwójny. Bo najpierw handlu dokonuje Twardowski ojciec, później syn zrywa ojcowski cyrograf, tylko po to, by znacznie później, pod wpływem wielkiego podstępu i misternego diabelskiego planu, podpisać nowy, własny. I tutaj, przy okazji tej wcale zabawnej opowiastce o kuszeniach i targowaniu się, dostajemy świetny kawał tekstu o naszej ludzkiej naturze. Diabeł doskonale wiedząc, że nie ma przystępu do czystej i pobożnej duszy chłopca, postanawia sprzyjać mu, ułatwiać naukę, pobudzać apetyt, wzmagać te – przecież dobre – pragnienia. I tak młody, ale starszy Twardowski, człek mądry i uczony (pozbawiony już jednak naiwności i prostoduszności) pragnie więcej, więcej i więcej, aż w końcu dociera do granic ludzkiego rozumu i poznania. Dalej iść już nie może, a pragnienie pali i żyć nie daje! I wówczas na scenę wkracza czart z niezwykle kuszącą ofertą…
Sama scena targowania, to jest mistrzostwo! Przecież Twardowski, wielki mędrzec, nie jest w ciemię bity i dobrowolnie wyroku na siebie nie podpisze. Negocjuje więc i negocjuje, wymusza całe mnóstwo korzystnych dla siebie zapisów, wystawia diabła na potrójna próbę, w końcu jednak podpisuje. Skutki są wspaniałe – mądrość, sława, bogactwo i żadnych granic dla wielkiego rozumu! Wielka cześć wśród prostego ludu, któremu bohater wielkodusznie spieszy z pomocą… ale diabeł nie śpi i zatruwa owoce owej pomocy. I tak oto popada Mistrz w rozpacz – przecież pragnie dobra i skrępowany w swoich działaniach nie jest, przynoszą one jednak złe owoce. Któż nie jest niewolnikiem? Gorzką okazuje się być także starość legendarnego szlachcica, który strawiwszy całe życie na nauce, nigdy z owego życia nie korzystał, cóż więc mu z całej jego wiedzy?
Wiedza przynosi jednak owoce. Punktem wyjścia drugiej księgi Mistrza Twardowskiego jest odzyskanie młodości i rozpoczęcie życia na nowo. Tym razem bohater nie żałuje sobie i z wszystkich cielesnych rozkoszy korzysta do woli, za cel nadrzędny obierając sobie znalezienie i zdobycie miłości życia. Wiadomo jednak, że gdzie diabeł nie może, tam babę poślę oraz, że koniom lżej, gdy baba wozem nie jedzie. Czy i tutaj będzie podobnie?
Czy ponowna młodość Pana Twardowskiego przyniesie mu ukojenie? Czy podwójnie przeżyte, bogate za sprawą czarciego dokumentu życie, jest życiem dobrym? Jaka starość czeka po tych wszystkich naukach i przygodach naszego bohatera, i – najważniejsze pytanie – czy było warto? Finał tej opowieści przychodzi podstępnie i znienacka, na wierzch wypływa to, co ma wypłynąć. Przychodzi gorzkie spojrzenie na bogate i niesamowite życie, przychodzi tęsknota. Tęsknota za tą naiwnością i prostodusznością poprzedzającymi wielkość i bogactwa. Okazuje się, że to właśnie one były najlepszą częścią panatwardowskiego żywota. Czy jest jeszcze ratunek?
Staje się zatem opowieść o Twardowskim (tutaj uchwycona i poszerzona przez Kraszewskiego akurat),uniwersalną opowieścią o psującej sile władzy i wielkości, pochwałą na to co proste i uczciwe. Ta przekora z jaką bohater handluje z diabłem, z jaką kluczy między kolejnymi pułapkami i wykorzystuje je na swoją korzyść, jest przecież do szpiku kości polska, nasza, swojska. Pan Twardowski (w tym Mistrz Twardowski Kraszewskiego) wymyka się ocenie, bo cóż tu oceniać – legendę, archetyp, nas samych? Przeczytać jednak warto, choć wszyscy przecież wiemy o co tutaj chodzi, bo napisane to zręcznie i wielu miejscach bawi i przyjemność sprawia niemałą.
autopromocja: https://www.facebook.com/statekglupcow
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobrze wiemy jak funkcjonują i działają legendy… albo raczej nie wiemy (wiemy, że nie wiemy i musimy kopać i szukać, przewrotnie właśnie o to chodzi). Długa jest droga od rzeczywistego pierwowzoru do tego jak dana postać, lub wydarzenie funkcjonuje później w kolejnych podaniach, dekada po dekadzie przemieniając się w...