Zbrodnia na progu

Okładka książki Zbrodnia na progu autorstwa Ewa Majkusiak
Okładka książki Zbrodnia na progu autorstwa Ewa Majkusiak
Ewa Majkusiak Wydawnictwo: Magiczne Cykl: Magiczne zbrodnie (tom 1) fantasy, science fiction
280 str. 4 godz. 40 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Magiczne zbrodnie (tom 1)
Data wydania:
2024-02-02
Data 1. wyd. pol.:
2024-02-02
Liczba stron:
280
Czas czytania
4 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367852265
Pachnąca ziołami, czekoladą i cynamonem historia o … zbrodni.

Kiedy Sara znajduje zwłoki, może zrobić dwie rzeczy – spektakularnie omdleć w silne męskie ramiona albo wplątać się w międzynarodową aferę i cudem ujść z życiem.

Czy niecałe pięćdziesiąt kilogramów roztrzepanej zielarki jest w stanie poradzić sobie z nie jednym, lecz dwoma fałszywie oskarżonymi przyjaciółmi?

A to wszystko w przerwach od głaskania kota, pocieszania przyjaciela i karmienia wszystkich zbłąkanych duszyczek najlepszymi w mieście cynamonkami. W końcu nie samą zbrodnią człowiek żyje.
Sara jest jak grzany cydr – musująca magią, intensywna i łatwo uderzająca do głowy.
Średnia ocen
6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zbrodnia na progu w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Zbrodnia na progu



346 307

Oceny książki Zbrodnia na progu

Średnia ocen
6,9 / 10
101 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Zbrodnia na progu

avatar
2718
44

Na półkach:

Naprawdę nie rozumiem tych wszystkich 10. Książka może i nie jest totalnym gniotem, ale za udany debiut też jej nie mogę uznać. Sara to taka Mary Sue, gdzie autorka za wszelką cenę stara się pokazać, że jednak tą Mary Sue nie jest. Wszyscy ją lubią, jeśli sama nie potrafi czegoś załatwić to zna kogoś, kto to dla niej zrobi. Jej wciągnięcie w fabułę też jest dość absurdalne, co nawet sama autorka podkreśla. W dodatku Sara sama rozwiązuje całą intrygę tylko chodząc i gadając z ludźmi, gdzie profesjonalni policjanci i detektywi nie potrafili nic zrobić. Rozwiązanie akcji to taki śmiech na sali i opad wszystkiego co wisi, że szkoda słów. Wyglądało to tak, jakby autorka albo nie potrafiła, albo nie chciała opisać punktu kulminacyjnego, więc wybrnęła innym zdarzeniem (opisanym tak sucho i bez emocji, że ani przez moment nie poczułam jakiejkolwiek stawki),żeby potem bez wyrzutów sumienia nam wszystko opisać. Tym samym dobijając zasadę show don’t tell.
Widać, że to debiut także po tym, że co rusz mamy dokładne opisy tego, co założyła na siebie Sara, chociaż nie ma to żadnego wpływu na fabułę. A także wszystkie jej ruchy krok po kroku. No. Wstałam, ubrałam szlafrok, zjadłam śniadań, umyłam się, zrobiłam kreski… tego typu rzeczy. To bezsensowne zapychacze. Szczerze to nie wiem czy polecam. Jak ktoś szuka urban fantasy z wątkiem kryminalnym to lepiej sięgnąć po serię z Wilcza Jagoda albo z Akta Dresdena.

Naprawdę nie rozumiem tych wszystkich 10. Książka może i nie jest totalnym gniotem, ale za udany debiut też jej nie mogę uznać. Sara to taka Mary Sue, gdzie autorka za wszelką cenę stara się pokazać, że jednak tą Mary Sue nie jest. Wszyscy ją lubią, jeśli sama nie potrafi czegoś załatwić to zna kogoś, kto to dla niej zrobi. Jej wciągnięcie w fabułę też jest dość absurdalne,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
605
270

Na półkach: ,

Inny kryminał niż te co do tej pory mi się trafiły . Szalona zielarka z magicznego swiatka. Pierwsza książka autorki podobno,mnie się podobała choć wiele można było inaczej ale ok. Jest szansa ma kolejną część więc pewnie będzie też dobra zabawa.

Inny kryminał niż te co do tej pory mi się trafiły . Szalona zielarka z magicznego swiatka. Pierwsza książka autorki podobno,mnie się podobała choć wiele można było inaczej ale ok. Jest szansa ma kolejną część więc pewnie będzie też dobra zabawa.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
742
82

Na półkach:

Historia ciekawa, ale trochę mało w niej akcji i magii. Zakończenie pozostawia niedosyt.

Historia ciekawa, ale trochę mało w niej akcji i magii. Zakończenie pozostawia niedosyt.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

207 użytkowników ma tytuł Zbrodnia na progu na półkach głównych
  • 105
  • 97
  • 5
38 użytkowników ma tytuł Zbrodnia na progu na półkach dodatkowych
  • 11
  • 10
  • 5
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2

Tagi i tematy do książki Zbrodnia na progu

Inne książki autora

Ewa Majkusiak
Ewa Majkusiak
Kulturoznawczyni, edytorka, pisarka, ale też analityczka biznesowa - nadmiar pomysłów chciała ubrać w zbyt wiele studiów. Po trzecim fakultecie uznała, że warto spróbować zrobić to inaczej. Od tamtej pory zajmuje się pisaniem powieści pełnych magii, ciastek i kotów. Nie pije kawy, bo i bez niej stosuje zdania zbyt wielokrotnie złożone. Wigilijne dziecko, fanka wszystkiego, co błyszczące i cynamonowe
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Zbrodnia na progu przeczytali również

Płomień i Kruk Katarzyna Muszyńska
Płomień i Kruk
Katarzyna Muszyńska
Sięgając po „Płomień i kruk”, spodziewałam się klasycznej opowieści spod znaku young adult fantasy i muszę przyznać, że Katarzyna Muszyńska dostarczyła mi dokładnie tego, co w tym gatunku najbardziej angażujące, choć nie ustrzegła się pewnych potknięć. Autorka kreśli przed nami świat surowy i bezwzględny, w którym los jednostki jest z góry przesądzony przez miejsce urodzenia. Od pierwszych stron uderzył mnie kontrast między mrocznym, dusznym Padołkiem a elitarną, pełną przepychu świątynią Kości. To zestawienie dwóch rzeczywistości - świata wyzysku „Normalnych” i luksusu „Wybranych” - stanowi fundament, na którym opiera się nie tylko system polityczny tej krainy, ale i wewnętrzne rozterki głównej bohaterki. Riley to postać, którą polubiłam za jej determinację i lojalność wobec rodziny. Sceny, w których ukrywa swoją prawdziwą naturę, farbując włosy pod osłoną świtu, budują świetne napięcie. Jej przejście z kopalnianych chodników do świata intryg i nauki panowania nad żywiołem ognia jest momentem zwrotnym, który pozwala autorce na eksplorację motywu tożsamości. Riley jest buntownicza, często działa pod wpływem impulsu i posługuje się ciętym językiem, co z jednej strony czyni ją autentyczną nastolatką, a z drugiej - momentami bywa irytujące, gdy jej reakcje wydają się nieco zbyt gwałtowne w stosunku do sytuacji. Mocną stroną powieści jest bez wątpienia system magiczny i hierarchia społeczna. Bardzo zainteresował mnie wątek ingerencji bóstw w życie śmiertelników oraz postać tajemniczego Kruka. Relacja między nim a Riley jest skomplikowana, pełna niedomówień i skrywanych sekretów, co dodaje historii niezbędnego dreszczyku emocji. Muszyńska potrafi budować aurę niepewności - czytając, wielokrotnie zastanawiałam się, czy sojusznicy bohaterki rzeczywiście grają do jednej bramki. Jeśli chodzi o warsztat, książka jest napisana językiem bardzo przystępnym, niemal potocznym, co sprawia, że przez kolejne rozdziały wręcz się płynie. Narracja jest niezwykle dynamiczna - tutaj nie ma miejsca na przestoje czy nużące opisy przyrody. Akcja gna na złamanie karku, co jest ogromną zaletą dla osób szukających lektury „na jeden wieczór”. Niestety, to wysokie tempo jest też moim głównym zarzutem. Momentami miałam wrażenie, że fabuła przeskakuje nad istotnymi procesami emocjonalnymi bohaterów. Relacje międzyludzkie, które w fantastyce młodzieżowej są kluczowe, budują się tutaj błyskawicznie - przyjaźnie i głębokie uczucia rodzą się niemal z dnia na dzień, co odbiera im nieco wiarygodności. Zabrakło mi też głębszego opisu tła historycznego; świat ma ogromny potencjał, który wydaje się momentami zaledwie zarysowany. Samo zakończenie również pozostawiło mnie z poczuciem niedosytu - rozegrało się zbyt szybko, jakby autorce spieszyło się do postawienia ostatniej kropki, przez co zabrakło mi tego spektakularnego „wow”, na które przygotowywała mnie reszta lektury. Mimo tych drobnych mankamentów, „Płomień i kruk” to solidna porcja rozrywki. To opowieść o tym, jak wysoką cenę płaci się za inność i jak trudno jest zachować własne ideały w świecie, który wymaga od nas opowiedzenia się po jednej ze stron. Choć schematy są tu znajome - skojarzenia z wielkimi seriami dystopijnymi nasuwają się same - to autorka nadała im własny sznyt, wprowadzając chociażby intrygujące motywy związane z bogami. To idealna propozycja dla czytelników, którzy cenią w fantastyce wartką akcję i emocjonalne zawirowania, a potrafią przymknąć oko na pewne uproszczenia fabularne. Ja bawiłam się dobrze, choć liczę, że w ewentualnej kontynuacji dostaniemy nieco więcej przestrzeni na oddech i pogłębienie psychologii postaci.
Marta Bazylczuk - awatar Marta Bazylczuk
ocenił na73 miesiące temu
Czyste serce Kate Chenli
Czyste serce
Kate Chenli
Choć to nie jest najświeższa premiera, nie mogę nie napisać jej recenzji. Klimat Dalekiego Wschodu, dworskie intrygi, książęta, zakazana magia oraz absolutnie mocna przemiana głównej bohaterki — ze słabej i bezbronnej dziewczyny w lisiczkę z charakterem i precyzyjnym planem, jak pokrzyżować wrogom ich zamiary i samemu wyjść z tego zwycięsko. A do tego przeczuwam, że już niedługo @wydawnictwonowestrony zaserwuje nam kontynuację 😎 EDIT: NO I ZASERWOWALI 🙏🏻 Główna bohaterka — Mingshin — umiera. A właściwie zostaje brutalnie zamordowana przez swojego narzeczonego i kuzynkę, która rzekomo była jej najbliższą przyjaciółką 😒 Jednak po śmierci budzi się we własnym łóżku. Dwa lata przed swoją śmiercią. Nie wie, dlaczego otrzymała drugą szansę. Czy to dar, czy przekleństwo? Jedno jest pewne — postanawia naprawić swoje błędy i uratować nie tylko siebie, swoją rodzinę i służbę, lecz także całe królestwo. Problem w tym, że każda zmiana w „nowym” życiu pociąga za sobą kolejne konsekwencje. Trajektoria czasu i losów ulega przekształceniu — nie wszystko przebiega tak jak za pierwszym razem. Mingshin przysięga sobie, że już nigdy nie da się omamić miłości, ani jej złudnej obietnicy. Zwłaszcza nie jednemu z książąt. Los jednak stawia na jej drodze innego pretendenta do tronu — Jieha 😎 Choć nie poznajemy Mingshin z jej poprzedniego życia, wyraźnie widać, że stała się odważniejsza, bardziej świadoma i pewna swoich celów. To bohaterka inteligentna, opanowana i analityczna. Nie działa impulsywnie pod wpływem emocji — obserwuje, wyciąga wnioski, analizuje zachowania swoje i otaczających ją ludzi, by wybrać najlepszą możliwą strategię. Relacja między Mingshin a księciem Jiehem rozwija się powoli i z wyraźną ostrożnością głównie ze strony samej bohaterki, uprzedzonej do książąt i uczuć. To subtelne, ciepłe i bardzo urocze budowanie zaufania. Choć czuć między nimi napięcie (zwłaszcza w scenie w jaskini),fundamentem tej relacji pozostaje wzajemny szacunek. To doskonale współgra z atmosferą „Czystego serca". Na królewskim dworze Mingshin znajduje również nieoczekiwaną sojuszniczkę - księżniczkę Yunle. To kolejna błyskotliwa i odważna kobieca postać. W tej książce trudno znaleźć bohaterów irytujących swoją głupotą czy brakiem konsekwencji. Duży plus dla autorki za stworzenie postaci, które same chciałoby się mieć w gronie swoich przyjaciół. „Czyste serce" nie jest spicy, co u mnie ostatnimi czasy bardzo na plus! Myślę, że smut zniszczyłby ten klimat powściągliwości i subtelności, charakterystyczny dla przedstawionego świata, a także nie pasowałby do samej Mingshin. Szkoda jedynie, że wątek magii, starożytnych artefaktów i przepowiedni nie został szerzej rozwinięty. Brakowało mi także nieco więcej odniesień do samej chińskiej kultury i jej symboliki. To historia, którą będę wspominać z sympatią. Choć momentami nieco naiwna, nie odbieram tego jako wady. Wręcz przeciwnie to ciepła, urokliwa opowieść, od której oczekiwałam właśnie poczucia równowagi, spokoju i delikatnego romansu.
paulina_biblio - awatar paulina_biblio
ocenił na817 dni temu
Krew i księżyc Erin Beaty
Krew i księżyc
Erin Beaty
Gdyby oceniać tę książkę po okładce, można by dojść do wniosku, że Krew i księżyc to mroczny feministyczny romans dla nastolatków. Pozycja, która zainteresuje jedynie młode czytelniczki. Okazuje się tymczasem, że to rasowy kryminał z elementami fantasy, sprawnie napisany, dobrze pomyślany, a przede wszystkim wciągający. Przenosimy się do świata przypominającego nieco nasze średniowiecze, lecz wzbogaconego o odrobinę magii. Odwiedzamy miasto Collis, w którym żyje siedemnastoletnia Catrin, główna bohaterka tej opowieści. To dziewczyna pracująca przy rozbudowie Świątyni Słońca. Każdego dnia wspina się po rusztowaniu i szuka jego słabych punktów, a także wad konstrukcyjnych budynku. I właśnie podczas jednej z takich wieczornych inspekcji zostaje świadkiem morderstwa. Dochodzenie prowadzi niewiele starszy od niej Simon, członek wpływowego rodu i z pewnym doświadczeniem w tej dziedzinie. Jego młody wiek sugeruje jednak, że nie wszyscy w mieście podchodzą równie poważnie do tej zbrodni. Szybko okaże się, że chłopak ma talent śledczy, choć oczywiście nie od razu wpadnie na trop mordercy. Stąd po drodze czeka nas kilka zwrotów akcji. Niektóre z nich da się przewidzieć, choćby to związane z pochodzeniem Catrin, inne będą stanowić sporą niespodziankę dla czytelnika. Krew i księżyc to czytadło, ale czytadło sprawnie napisane i całkiem ciekawe. Akcja toczy się wartko, bohaterowie są sympatyczni, a fabuła okazuje się odpowiednio poplątana i jednocześnie na tyle nieskomplikowana, by lektura nie była trudna. To jedna z tych książek, które czyta się szybko, bez większego wysiłku i z przyjemnością. Lubię takie pozycje. Więcej recenzji: https://zdalaodpolityki.pl/category/ksiazka/
Michał Zacharzewski - awatar Michał Zacharzewski
ocenił na86 dni temu
Z magią jej do twarzy Katarzyna Wierzbicka
Z magią jej do twarzy
Katarzyna Wierzbicka
Książkę „Z magią jej do twarzy” jednocześnie chciałam i nie chciałam kończyć czytać, ponieważ oznaczało to z opuszczenie uniwersum cyklu „Między światami”. Niestety wszystko, co dobre, niestety kiedyś się kończy. Tym razem Agata miała tylko jedno zadanie – przygotować się do własnego ślubu. Zdecydowanie do zadań panny młodej nie należy ingerowanie w konflikt między półdemonem a Międzynarodowym Kongresem Iskier. Niestety Agata została w ten problem wplątana, a to pociągnęło za sobą całą lawinę zdarzeń, które mocno rzutowały na przyszłe życie i szczęście głównej bohaterki. Tak naprawdę Agatę albo się lubi, albo nienawidzi. Po trzecim tomie mogę powiedzieć, że jestem naprawdę mocno rozczarowana jej zachowaniem. Już pomijam to, że początkowo kompletnie nie umiała ulokować swoich uczuć, a kiedy już postanowiła to zrobić, to wybrała najgorszy możliwy sposób. Dodatkowo jeszcze przez jakiś czas nie potrafiła się do tego przyznać. Ogólnie główna bohaterka miała bardzo słabe wyczucie czasu. Co do Dawida…lubiłam go przez dwa poprzednie tomy, ale w tym jakoś tak stracił mocno w moich oczach. Znaczy wiem, że jest demonem i jego kompas moralny jest na trochę innym poziomie niż mój, ale no nie. Nie po tym, co nawyprawiał. Po skończeniu tej książki przez jakiś czas bolało mnie serduszko, a samą końcówkę trawiłam przez kilka kolejnych godzin. Nasuwało mi się tylko jedno pytanie: „Jak Agata mogła to zrobić?”. Dostałam taki rollercoaster emocji, że musiałam odczekać kilka dni, zanim w ogóle znów mogłam zacząć myśleć o tej powieści. Mimo wszystko cieszę się, że mogłam zapoznać się z tą historią i tak naprawdę czekam na kolejne tytuły z uniwersum Iskier.
KsiążkiOczamiAMN - awatar KsiążkiOczamiAMN
ocenił na78 miesięcy temu
Wszyscy razem Marcin Mortka
Wszyscy razem
Marcin Mortka Milena Wójtowicz Jakub Małecki Grzegorz Gajek Aneta Jadowska Przemek Corso Joanna W. Gajzler Andrzej Betkiewicz Katarzyna Czajka-Kominiarczuk Mika Modrzyńska Karolina Kozłowska Katarzyna Podstawek Justyna Sosnowska Katarzyna Rutowska Marcin Świątkowski Zuzanna Sus Marcin Okoniewski Piotr Mąka Ewa Mędrzecka Konrad Misiewicz Daniel Muniowski Robert Jasiak Adam Szaja
Antologia bardzo dobrych opowiadań z szerokiego wachlarza gatunków. Katarzyna Czajka-Kominiarczuk - Wszyscy razem 8/10 Małą przestroga przed nadmiernym korzystaniem z najnowocześniejszych dostępnych technologii, w tym przypadku teleportacji. Bardzo dobre opowiadanie science fiction. Aneta Jadowska - Szwedzkie porządki pośmiertne 10/10 „Niektórzy byli, są i będą palantami. I nie zmieni tego nawet śmierć.” Witkacy radzi sobie z nietypową sprawą, nawet dla szamana. Świetne opowiadanie, jak każde, powiązane ze światem Thornu i Torunia:) Jakub Małecki - Modlitwy do strzaskanego kamienia 8/10 Doskonałe opowiadanie zadające pytanie, jak żyć i po co. Smutne, opowiadające o samotności współczesnych ludzi. Zuzanna Sus - Hiobowa (opo)wieść 10/10 Piękna opowieść o życiu i tym, jak toksyczna miłość rani. Andrzej Betkiewicz - Ostatnie żniwa 10/10 Smutne, ale piękne opowiadanie o miłości: do świata, dzieci, męża. Pięknie pokazane koło życia. Przemek Corso - Opętany 7/10 Dobre opowiadanie. Fascynujące zakończenie. Marcin Okoniewski - Alberta ci doradzi 8/10 Bardzo dobre opowiadanie obyczajowe o dorastaniu, poczuciu własnej wartości, o przemocy szkolnej i konsekwencjach, jakie są efektem naszych działań. Grzegorz Gajek - Boginiak 7/10 Opowiadanie na wątkach słowiańskich o sile matczynej miłości. Joanna W. Gajzler - Diabła za rogi 9/10 Doskonałe opowiadanie, będące prequelem cyklu Necrovet. Karolina Kozłowska - GuideOfThe?Past 9/10 Nieoczekiwanie, doskonałe opowiadanie grozy, zupełnie nieznanej mi Autorki (z potencjałem). Mika Modrzyńska - Konsekwencje podrywania lasek spoza swojej ligi na przykładzie procesu leczenia wilkożwactwa 8/10 Zabawne opowiadanie, będące prequelem Welesówny, którą już czytałam. Przestroga, jak kończą niechciane zaloty:) Piotr Mąka - Za płotem 7/10 Przyjemne w odbiorze opowiadanie. Ewa Mędrzecka - Tego nie było w planach 9/10 Znakomite opowiadanie fantasy, szczególnie postać Felicjana, skradła me serce. Niezwykły pomysł, bardzo dobra realizacja. Czekam na więcej:) Autorka z potencjałem i wyobraźnią:) Konrad Misiewicz - Sen domu babci 9/10 Opowiadanie grozy, z niezłym klimatem lęku i niepokojących snów, nawet koszmarów w koszmarze. Coś, co przydarza się każdemu, straszny sen, z którego ktoś nas budzi. A co jeśli nie ma nikogo, by nas zbudził?! Daniel Muniowski - Oszczędności 7/10 Nowatorskie podejście do oszczędzania. Opowiadanie ku przestrodze, z czarnym humorem:) Marcin Świątkowski - Las Falkenrott 7/10 Ciekawe, pełne magii i grozy opowiadanie. Katarzyna Helena Rutkowska, Katarzyna Podstawek - Białe miraże Niestety, opowiadanie zupełnie do mnie nie przemówiło. Nie oceniam. Nie mogłam się na nim skupić, nie ten czas:) Justyna Sokołowska, Robert Jasiak - Zakon ostatniego słowa 7/10 Świetny prequel do Instytutu absurdu. Z pewnością przeczytam:) Adam Szaja 7/10 Piękna opowieść o pięknym człowieku. Milena Wójtowicz - Czupas 10/10 Jak zawsze, spotkanie z Sabiną i nienormatywnymi z Brzega, zasługuje na 10. Edzio jest fantastyczny i mam nadzieję, za panem Zenkiem, że z tej mąki (Sabina) będzie chleb:) Marcin Mortka - Smok, dziewica i salwy burtowe 8/10 Uwielbiam Drużynę do zadań specjalnych Autora, ale widzę, że warto sięgnąć także po inne cykle. Zabawny, lekki język, ciekawa przygoda, wszystko czego potrzeba.
Beata - awatar Beata
oceniła na101 rok temu
Między nami jest Śmierć Patryk Żelazny
Między nami jest Śmierć
Patryk Żelazny
Po „Między nami jest śmierć” sięgnęłam bez wielkich oczekiwań, kierując się raczej czytelniczą potrzebą chwili niż chłodną analizą zapowiedzi. Szukałam historii lekkiej, wciągającej i takiej, która „poprowadzi mnie za rękę” w czasie, gdy czytanie szło mi ostatnio dość opornie. I trzeba uczciwie przyznać – trafiłam w dobre nuty. Już od pierwszych stron książka wciąga i czyta się ją zaskakująco szybko. Język Patryka Żelaznego jest lekki, przyjemny i bardzo przystępny, co w połączeniu z niewielką objętością sprawia, że lektura mija niemal niepostrzeżenie. To zdecydowanie jedna z tych pozycji, które „wchodzą same”, bez potrzeby mozolnego przebijania się przez opisy czy nadmiar narracyjnych dygresji. Sama historia wypada solidnie, choć niepozbawiona drobnych braków. Mamy szkołę magii, tajemnice, antagonistów oraz głównego bohatera poszukującego własnej duszy – motyw znany, ale nadal nośny i lubiany. Fabuła prowadzona jest jasno i płynnie, bez zbędnych przestojów, a akcja rozwija się dynamicznie, skutecznie podtrzymując zainteresowanie czytelnika. To jedna z tych książek, które trudno odłożyć w połowie rozdziału, bo autor umiejętnie podsyca ciekawość kolejnymi wątkami. Największym niedosytem pozostaje dla mnie warstwa magiczna. System magii został potraktowany dość powierzchownie, a szkoda, bo potencjał był spory. Zabrakło mi większej głębi, zasad i konsekwencji funkcjonowania tego świata. Podobnie wątek personifikacji śmierci – intrygujący, lecz jedynie zarysowany. Z drugiej strony mam świadomość, że jest to historia typowo młodzieżowa, a jej objętość siłą rzeczy ogranicza rozbudowę świata przedstawionego. W tym kontekście łatwiej wybaczyć te uproszczenia, zwłaszcza jeśli traktuje się książkę czysto rozrywkowo. Bohaterowie wypadają natomiast bardzo dobrze. Są wiarygodni, łatwo się z nimi utożsamić, a ich zachowanie odpowiada wiekowi i sytuacjom, w jakich się znajdują. Nie ma tu irytującej przesady ani sztucznego „postarzania” postaci, co w literaturze młodzieżowej wciąż bywa problemem. Podsumowując, „Między nami jest śmierć” to udana, lekka powieść fantasy, która świetnie sprawdzi się jako czytelniczy reset lub książka na wyjście z zastoju. Dorośli czytelnicy preferujący rozbudowane światy i złożone systemy magii mogą odczuć pewien niedosyt, ale jako pozycja czysto rozrywkowa – spełnia swoje zadanie. Młodzież natomiast odnajdzie się w tej historii bez problemu i prawdopodobnie połknie ją jednym tchem. Ja z kolei z przyjemnością sięgnę po kolejny tom, licząc, że autor jeszcze śmielej rozwinie zarysowane tu motywy.
żyrafa czyta - awatar żyrafa czyta
oceniła na74 miesiące temu
Słowalkiria Anna Szumacher
Słowalkiria
Anna Szumacher
Trzymajcie się! Zapnijcie pasy i nie czytajcie/ słuchajcie w miejscach publicznych - lektura grozi niekontrolowanym parskaniem śmiechem! Żeby nie było, że nie ostrzegałam... To niesłychane, że dobiliśmy nareszcie do brzegu, tu bowiem kończy się nasza historia. I jeśli nie byłam pewna, czy "Słowalkiria" może mnie jeszcze czymś zaskoczyć, a w powietrzu wyczuwałam lekki zapach przesytu i powtarzalności - to trzeci tom, najbardziej pokręconego i oryginalnego cyklu w galaktyce, udowodnił, że co się nie da jak się da, a cytując klasyka oraz bohaterów książki "potrzymaj mi piwo. i smoka". Po prawdzie brak mi słów by opisać to jak świetnie się bawiłam. W trakcie lektury nie da się przewidzieć niemal niczego. Kto z kim i dlaczego oraz jak to wszystko się skończy (i czy to w ogóle ma prawo i możliwość się JAKOŚ skończyć?!). Bomba popkulturowych żarcików, słownokulturowy majstersztyk, i wprowadzenie pojęcia fantastyki na zupełnie nowy, ekstremalny poziom. Autorka garściami czerpie z wszystkiego co jej się nawinie, jakimś cudem tworząc z tego fenomenalną historię, kreując przesympatycznych bohaterów, utrzymując cudowną płynność treści. W tym tomie spotkamy piratów, żołnierzy, bogów, smoki i księżniczki, nie zabraknie też naszych ulubionych postaci. Z minusów - i to jest naprawdę ten jeden jedyny - to ogrom bohaterów pierwszo, drugo i trzecio planowych z początku przytłacza i chwile zajmuje ogarnięcie ich wszystkich. Ja książkę przesłuchałam. Przeczytana została tak genialnie, że nie wyobrażam sobie jej w innej formie. Ale tak na wszelki wypadek kupie jednak wersje papierową, bo to jest seria, której ciężko nie mieć na półce :).
Pajaczek_borderline - awatar Pajaczek_borderline
ocenił na101 rok temu
Komu zginął trup? Małgorzata Starosta
Komu zginął trup?
Małgorzata Starosta
❓Książka na wieczór — lekka czy mroczna❓ 📚 Zlot fanów zabytkowych pojazdów na Zamku Topacz nie kończy się dobrze dla patologa sądowego Jeremiego Organka i historyczki Lindy Miller. To, co miało być spokojnym wyjazdem wśród miłośników klasycznej motoryzacji, szybko zamienia się w coś znacznie bardziej niepokojącego. Wymarzony samochód skrywa bowiem przerażającą tajemnicę — w jego bagażniku znajduje się ciało niezidentyfikowanej osoby. Tak rozpoczyna się historia, która zaprowadzi ten wyjątkowy duet, wraz z komisarzem Bączkiem, do Pałacu Książęcego we Wleniu — miejsca pełnego sekretów, niedopowiedzeń i śladów przeszłości, które zaczynają mieć znaczenie dla śledztwa. 📚 „Komu zginął trup?” autorstwa Małgorzaty Starosty to drugi tom cyklu „Jeremi Organek”, utrzymany w konwencji komedii kryminalnej. To historia, która bardzo sprawnie łączy w sobie elementy zagadki kryminalnej z dużą dawką humoru i lekkiego, momentami ironicznego stylu. 📚 Mam nadzieję, że pamiętacie moją recenzję pierwszego tomu — "Gdzie są moje zwłoki?" — jeśli nie, koniecznie do niej zajrzyjcie. Ta część, podobnie jak poprzednia, stawia na zabawne dialogi, lekką intrygę kryminalną i historyczne tło, które dodaje całości charakteru. Relacje między bohaterami nadal są jednym z najmocniejszych punktów książki — ich przekomarzanki i różnice temperamentów sprawiają, że całość czyta się z dużą przyjemnością. Jeśli taki klimat Wam odpowiada, śmiało sięgnijcie po "Komu zginął trup?". Poziom pozostaje równie wysoki — jest zabawnie, cynicznie, ciekawie, a do tego pojawia się zaskakujący zwrot akcji, który potrafi wytrącić z utartych schematów. To naprawdę bardzo przyjemna lektura na wieczór, idealna na chwilę oderwania się od codzienności. 📚 Trzeci tom nosi tytuł "Kto zamawiał denata?" i jego recenzję znajdziecie już na moim profilu 😉 Tak, tak — zaczęłam tę serię od trzeciej części 🤣 Co ciekawe, nie przeszkodziło mi to w odbiorze całości, co tylko pokazuje, że każdy tom daje się czytać również osobno.
Buena1989 - awatar Buena1989
ocenił na88 dni temu
Przecinaczka Kika Hatzopoulou
Przecinaczka
Kika Hatzopoulou
Daję szóstkę, choć jest to nieco naciągana ocena. Z drugiej strony, piątka byłaby ciut niesprawiedliwa. To literatura młodzieżowa, ale niekoniecznie tylko dla młodzieży - "Przecinaczka" jest urban fantasy odnoszącą się do mitologii greckiej, jednak nie tych bogów, o których zazwyczaj się mówi w szkole (Zeus itd.),ale pomniejszych, nie zawsze znanych z nazwy - a więc muzy, mojry, gracje itd. I tu z miejsca mamy największą zaletę tej książki, gdyż te koncepcje zostały sprawnie wplecione w miasto (tutaj nazywane - a jakże! - polis),a do tego starano się dodać jeszcze trochę problemów znanych z nowoczesnego światała. Świat przedstawiony to największa zaleta, ale trzeba także powiedzieć, że fabuła nie jest tak zupełnie prostolinijna i szablonowa - jest się nad czym tutaj pozastanawiać, nie jest to "rozmemłane" aż tak, jak w niektórych książkach tego typu i nawet końcówka może częściowo zaskoczyć. Żeby było jasne - nie jest to żadne rasowe epickie fantasy, nie oferuje wielowątkowej fabuły, ale powiedzmy, że nie zgrzyta. Choć nie, czasem jednak zgrzyta... Problem w tym, że o ile plan ramowy trzyma się kupy, to mam wrażenie, że autorka chciała umieścić tutaj tak wiele rzeczy, że czasem przeskakuje w wywodach bohaterów lub zamazuje się ogólna logika. Być może to nie jest problem książki, tylko mój, ale mam wrażenie, że kosztem efektu nie wszystko tutaj jest przemyślane, szczególnie gdy Io zaczyna dociekać, kto może stać za tym i owym. Niestety, są tutaj sceny (a raczej refleksje) romantyczne i one akurat są bardzo miękkie i wywołujące przewracanie oczami. Z drugiej strony, nie są też narzucające się, a także ograniczają się do pocałunków. Zupełnie inaczej niż tendencje do umieszczenia sfery LGBT i nie zrozumcie mnie źle - ona jest potrzebna w książkach, tylko musi być mądrze rozporządzana. A tutaj nie dość, że w pewnym fragmencie autorka sugeruje, jakby prawie połowa postaci była z tego kręgu, to jeszcze właściwie tylko jedna relacja tego typu ma rzeczywisty wpływ na fabułę. Jest też obrona uciśnionych, bohaterskie postępki bohaterów - standard. A do tego to kolejny przykład powieści, gdzie pierwszy tom mówi "a co, myślałeś, że drugi tom nie jest planowany?". Nie jest to zła książka i nawet całkiem przyjemna pod kątem świata. Aczkolwiek chyba faktycznie zabrakło nieco takiego warsztatu autorce, która ma dużo fajnych pomysłów, tylko nie zawsze potrafi je przekuć na opowieść.
SceNtriC - awatar SceNtriC
ocenił na67 dni temu

Cytaty z książki Zbrodnia na progu

Więcej

Jesteś absolutnie pewna, że nie znalazłaś prawa jazdy w chipsach?

Jesteś absolutnie pewna, że nie znalazłaś prawa jazdy w chipsach?

Ewa Majkusiak Zbrodnia na progu Zobacz więcej

Mam zabandażowaną rękę, ale wyobraź sobie, że pokazuję ci faka.

Mam zabandażowaną rękę, ale wyobraź sobie, że pokazuję ci faka.

Ewa Majkusiak Zbrodnia na progu Zobacz więcej

Może nie jesteśmy gatunkiem przystosowanym do pokoju? Zawsze musimy z kimś walczyć? Wszystko jedno z kim?

Może nie jesteśmy gatunkiem przystosowanym do pokoju? Zawsze musimy z kimś walczyć? Wszystko jedno z kim?

Ewa Majkusiak Zbrodnia na progu Zobacz więcej
Więcej