Delegacja do spraw beznadziejnych

Okładka książki Delegacja do spraw beznadziejnych
Mateusz Cieślik Wydawnictwo: BeYa Cykl: Urząd do Spraw Dziwnych (tom 2) fantasy, science fiction
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Urząd do Spraw Dziwnych (tom 2)
Data wydania:
2024-01-16
Data 1. wyd. pol.:
2024-01-16
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328903050
Średnia ocen

                7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Delegacja do spraw beznadziejnych w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Delegacja do spraw beznadziejnych

Średnia ocen
7,4 / 10
184 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
61
52

Na półkach:

(Opinia dotyczy całej trylogii)

Coś zupełnie nowego. Powiew świeżości w dziedzinie fantasy.
Zapoznanie ze światem przedstawionym ciężkie do zrozumienia, ale to "normalne dla ludzi, że nie rozumieją" ;)
Fabuła wciąga z każdym zleceniem, a im dalej w las tym więcej kropek zaczyna się łączyć.
Nie kupili mnie jednak głowni bohaterowie. Niby logicznie myślący, prawie dorośli, a jednak co jakiś czas dziwnie reagowali i postępowali. Ich miłość również. Czasami miałam wrażenie, że są ze sobą z litości, albo z braku możliwości wyboru innego partnera.
Książki uważam za dobre, choć można by spokojnie je ogarnąć w jednym dużym tomie, gdyby pominąć wszystko co nic nie wynosiło do fabuły.
Szczerze polecam do zapoznania się, ale niestety nie będą miały zaszczytu zakurzyć się u mnie na półce ;)

(Opinia dotyczy całej trylogii)

Coś zupełnie nowego. Powiew świeżości w dziedzinie fantasy.
Zapoznanie ze światem przedstawionym ciężkie do zrozumienia, ale to "normalne dla ludzi, że nie rozumieją" ;)
Fabuła wciąga z każdym zleceniem, a im dalej w las tym więcej kropek zaczyna się łączyć.
Nie kupili mnie jednak głowni bohaterowie. Niby logicznie myślący, prawie dorośli,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

380 użytkowników ma tytuł Delegacja do spraw beznadziejnych na półkach głównych
  • 208
  • 164
  • 8
93 użytkowników ma tytuł Delegacja do spraw beznadziejnych na półkach dodatkowych
  • 47
  • 19
  • 7
  • 6
  • 6
  • 4
  • 4

Tagi i tematy do książki Delegacja do spraw beznadziejnych

Inne książki autora

Mateusz Cieślik
Mateusz Cieślik
Pasjonat kreowania światów i snucia opowieści. Dorastał w małym miasteczku niedaleko Gliwic, jest absolwentem Politechniki Śląskiej. Na co dzień przemierza ulice pobliskich miast w poszukiwaniu inspiracji. „Mateusz, ty za dużo myślisz” ― to słowa, które najczęściej słyszy od znajomych. Niestrudzony pożeracz fikcji, nie wyobraża sobie domu bez półek uginających się pod ciężarem książek otwierających portale do najprzeróżniejszych przygód. Urząd do Spraw Dziwnych to jego debiut literacki.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Słowalkiria Anna Szumacher
Słowalkiria
Anna Szumacher
Trzymajcie się! Zapnijcie pasy i nie czytajcie/ słuchajcie w miejscach publicznych - lektura grozi niekontrolowanym parskaniem śmiechem! Żeby nie było, że nie ostrzegałam... To niesłychane, że dobiliśmy nareszcie do brzegu, tu bowiem kończy się nasza historia. I jeśli nie byłam pewna, czy "Słowalkiria" może mnie jeszcze czymś zaskoczyć, a w powietrzu wyczuwałam lekki zapach przesytu i powtarzalności - to trzeci tom, najbardziej pokręconego i oryginalnego cyklu w galaktyce, udowodnił, że co się nie da jak się da, a cytując klasyka oraz bohaterów książki "potrzymaj mi piwo. i smoka". Po prawdzie brak mi słów by opisać to jak świetnie się bawiłam. W trakcie lektury nie da się przewidzieć niemal niczego. Kto z kim i dlaczego oraz jak to wszystko się skończy (i czy to w ogóle ma prawo i możliwość się JAKOŚ skończyć?!). Bomba popkulturowych żarcików, słownokulturowy majstersztyk, i wprowadzenie pojęcia fantastyki na zupełnie nowy, ekstremalny poziom. Autorka garściami czerpie z wszystkiego co jej się nawinie, jakimś cudem tworząc z tego fenomenalną historię, kreując przesympatycznych bohaterów, utrzymując cudowną płynność treści. W tym tomie spotkamy piratów, żołnierzy, bogów, smoki i księżniczki, nie zabraknie też naszych ulubionych postaci. Z minusów - i to jest naprawdę ten jeden jedyny - to ogrom bohaterów pierwszo, drugo i trzecio planowych z początku przytłacza i chwile zajmuje ogarnięcie ich wszystkich. Ja książkę przesłuchałam. Przeczytana została tak genialnie, że nie wyobrażam sobie jej w innej formie. Ale tak na wszelki wypadek kupie jednak wersje papierową, bo to jest seria, której ciężko nie mieć na półce :).
Pajaczek_borderline - awatar Pajaczek_borderline
ocenił na 10 1 rok temu
Wszyscy razem Marcin Mortka
Wszyscy razem
Marcin Mortka Milena Wójtowicz Jakub Małecki Grzegorz Gajek Aneta Jadowska Przemek Corso Joanna W. Gajzler Andrzej Betkiewicz Katarzyna Czajka-Kominiarczuk Mika Modrzyńska Karolina Kozłowska Katarzyna Podstawek Justyna Sosnowska Katarzyna Rutowska Marcin Świątkowski Zuzanna Sus Marcin Okoniewski Piotr Mąka Ewa Mędrzecka Konrad Misiewicz Daniel Muniowski Robert Jasiak Adam Szaja
Antologia bardzo dobrych opowiadań z szerokiego wachlarza gatunków. Katarzyna Czajka-Kominiarczuk - Wszyscy razem 8/10 Małą przestroga przed nadmiernym korzystaniem z najnowocześniejszych dostępnych technologii, w tym przypadku teleportacji. Bardzo dobre opowiadanie science fiction. Aneta Jadowska - Szwedzkie porządki pośmiertne 10/10 „Niektórzy byli, są i będą palantami. I nie zmieni tego nawet śmierć.” Witkacy radzi sobie z nietypową sprawą, nawet dla szamana. Świetne opowiadanie, jak każde, powiązane ze światem Thornu i Torunia:) Jakub Małecki - Modlitwy do strzaskanego kamienia 8/10 Doskonałe opowiadanie zadające pytanie, jak żyć i po co. Smutne, opowiadające o samotności współczesnych ludzi. Zuzanna Sus - Hiobowa (opo)wieść 10/10 Piękna opowieść o życiu i tym, jak toksyczna miłość rani. Andrzej Betkiewicz - Ostatnie żniwa 10/10 Smutne, ale piękne opowiadanie o miłości: do świata, dzieci, męża. Pięknie pokazane koło życia. Przemek Corso - Opętany 7/10 Dobre opowiadanie. Fascynujące zakończenie. Marcin Okoniewski - Alberta ci doradzi 8/10 Bardzo dobre opowiadanie obyczajowe o dorastaniu, poczuciu własnej wartości, o przemocy szkolnej i konsekwencjach, jakie są efektem naszych działań. Grzegorz Gajek - Boginiak 7/10 Opowiadanie na wątkach słowiańskich o sile matczynej miłości. Joanna W. Gajzler - Diabła za rogi 9/10 Doskonałe opowiadanie, będące prequelem cyklu Necrovet. Karolina Kozłowska - GuideOfThe?Past 9/10 Nieoczekiwanie, doskonałe opowiadanie grozy, zupełnie nieznanej mi Autorki (z potencjałem). Mika Modrzyńska - Konsekwencje podrywania lasek spoza swojej ligi na przykładzie procesu leczenia wilkożwactwa 8/10 Zabawne opowiadanie, będące prequelem Welesówny, którą już czytałam. Przestroga, jak kończą niechciane zaloty:) Piotr Mąka - Za płotem 7/10 Przyjemne w odbiorze opowiadanie. Ewa Mędrzecka - Tego nie było w planach 9/10 Znakomite opowiadanie fantasy, szczególnie postać Felicjana, skradła me serce. Niezwykły pomysł, bardzo dobra realizacja. Czekam na więcej:) Autorka z potencjałem i wyobraźnią:) Konrad Misiewicz - Sen domu babci 9/10 Opowiadanie grozy, z niezłym klimatem lęku i niepokojących snów, nawet koszmarów w koszmarze. Coś, co przydarza się każdemu, straszny sen, z którego ktoś nas budzi. A co jeśli nie ma nikogo, by nas zbudził?! Daniel Muniowski - Oszczędności 7/10 Nowatorskie podejście do oszczędzania. Opowiadanie ku przestrodze, z czarnym humorem:) Marcin Świątkowski - Las Falkenrott 7/10 Ciekawe, pełne magii i grozy opowiadanie. Katarzyna Helena Rutkowska, Katarzyna Podstawek - Białe miraże Niestety, opowiadanie zupełnie do mnie nie przemówiło. Nie oceniam. Nie mogłam się na nim skupić, nie ten czas:) Justyna Sokołowska, Robert Jasiak - Zakon ostatniego słowa 7/10 Świetny prequel do Instytutu absurdu. Z pewnością przeczytam:) Adam Szaja 7/10 Piękna opowieść o pięknym człowieku. Milena Wójtowicz - Czupas 10/10 Jak zawsze, spotkanie z Sabiną i nienormatywnymi z Brzega, zasługuje na 10. Edzio jest fantastyczny i mam nadzieję, za panem Zenkiem, że z tej mąki (Sabina) będzie chleb:) Marcin Mortka - Smok, dziewica i salwy burtowe 8/10 Uwielbiam Drużynę do zadań specjalnych Autora, ale widzę, że warto sięgnąć także po inne cykle. Zabawny, lekki język, ciekawa przygoda, wszystko czego potrzeba.
Beata - awatar Beata
oceniła na 10 1 rok temu
Z magią jej do twarzy Katarzyna Wierzbicka
Z magią jej do twarzy
Katarzyna Wierzbicka
Książkę „Z magią jej do twarzy” jednocześnie chciałam i nie chciałam kończyć czytać, ponieważ oznaczało to z opuszczenie uniwersum cyklu „Między światami”. Niestety wszystko, co dobre, niestety kiedyś się kończy. Tym razem Agata miała tylko jedno zadanie – przygotować się do własnego ślubu. Zdecydowanie do zadań panny młodej nie należy ingerowanie w konflikt między półdemonem a Międzynarodowym Kongresem Iskier. Niestety Agata została w ten problem wplątana, a to pociągnęło za sobą całą lawinę zdarzeń, które mocno rzutowały na przyszłe życie i szczęście głównej bohaterki. Tak naprawdę Agatę albo się lubi, albo nienawidzi. Po trzecim tomie mogę powiedzieć, że jestem naprawdę mocno rozczarowana jej zachowaniem. Już pomijam to, że początkowo kompletnie nie umiała ulokować swoich uczuć, a kiedy już postanowiła to zrobić, to wybrała najgorszy możliwy sposób. Dodatkowo jeszcze przez jakiś czas nie potrafiła się do tego przyznać. Ogólnie główna bohaterka miała bardzo słabe wyczucie czasu. Co do Dawida…lubiłam go przez dwa poprzednie tomy, ale w tym jakoś tak stracił mocno w moich oczach. Znaczy wiem, że jest demonem i jego kompas moralny jest na trochę innym poziomie niż mój, ale no nie. Nie po tym, co nawyprawiał. Po skończeniu tej książki przez jakiś czas bolało mnie serduszko, a samą końcówkę trawiłam przez kilka kolejnych godzin. Nasuwało mi się tylko jedno pytanie: „Jak Agata mogła to zrobić?”. Dostałam taki rollercoaster emocji, że musiałam odczekać kilka dni, zanim w ogóle znów mogłam zacząć myśleć o tej powieści. Mimo wszystko cieszę się, że mogłam zapoznać się z tą historią i tak naprawdę czekam na kolejne tytuły z uniwersum Iskier.
KsiążkiOczamiAMN - awatar KsiążkiOczamiAMN
ocenił na 7 7 miesięcy temu
Wypieki defensywne. Przewodnik dla czarodziejów i czarodziejek T. Kingfisher
Wypieki defensywne. Przewodnik dla czarodziejów i czarodziejek
T. Kingfisher
Sięgając po tę książkę, myślałam, że dostanę lekką, trochę dziwną historię o dziewczynie, która używa magii do pieczenia. I w sumie… dokładnie to dostałam, tylko że w dużo lepszym wydaniu, niż się spodziewałam. Bo to jedna z tych opowieści, które brzmią niepoważnie, a potem nagle okazuje się, że mają w sobie więcej sensu, niż wiele „poważniejszych” książek. Historia zaczyna się od… no cóż, trupa w piekarni. Brzmi poważnie, prawda? A jednak Kingfisher tak to podaje, że zamiast przytłaczać, momentalnie wciąga i pokazuje, że nawet w świecie pełnym ciasta i piernikowych ludków, rzeczy mogą być naprawdę niebezpieczne. Najbardziej kupił mnie pomysł na magię. Niby ograniczona, niby mało spektakularna, a jednak daje ogromne pole do kombinowania. To fajnie pokazuje, że nie chodzi o to, jakie masz zdolności, tylko co z nimi zrobisz. I właśnie w tym tkwi cały urok tej historii - w kreatywności i takim trochę „radzeniu sobie jak się da”. Bo tutaj nie ma wielkich zaklęć ratujących świat jednym ruchem ręki, tylko są pomysły, improwizacja i czasem bardzo dziwne rozwiązania, które… o dziwo działają. Mona jako bohaterka wypada bardzo naturalnie. Nie jest idealna, nie jest superbohaterką i przede wszystkim wcale nie chce nią być. Momentami jest zmęczona tym wszystkim, zirytowana i zwyczajnie przestraszona. I trudno się jej dziwić, bo nagle z życia, w którym największym problemem było ciasto, trafia w sam środek czegoś dużo poważniejszego. W książce mocno wybrzmiewa to, że zrzucanie odpowiedzialności na dzieci jest po prostu niesprawiedliwe, nawet jeśli dzieje się to w świecie pełnym magii. Całość ma bardzo przyjemny, lekki styl i sporo humoru, który naprawdę trafia. To nie są żarty na siłę, tylko takie sytuacyjne, czasem absurdalne momenty, które same w sobie są zabawne. Dużą robotę robią też postacie drugoplanowe, szczególnie te najbardziej „nietypowe”. Ciężko nie uśmiechnąć się przy scenach z ożywionymi wypiekami czy zakwasem Bobem. To właśnie takie detale budują klimat i sprawiają, że ta historia ma swój własny, bardzo rozpoznawalny styl. Jeśli chodzi o fabułę, to nie jest ona szczególnie skomplikowana i raczej nie zaskakuje na każdym kroku, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało. Ta książka broni się klimatem, pomysłem i bohaterami, a nie skomplikowaną intrygą. To taka historia, która z jednej strony jest lekka i przyjemna, a z drugiej przemyca coś więcej. Trochę o odpowiedzialności, trochę o strachu, a trochę o tym, że nawet rzeczy, które wydają się mało ważne, mogą mieć ogromne znaczenie. I że czasem to właśnie te „niepozorne” umiejętności okazują się najbardziej przydatne, kiedy wszystko zaczyna się sypać. No i nie oszukujmy się, trudno nie polubić świata, w którym magia pachnie świeżym chlebem, a każdy wypiek jest małą przygodą samą w sobie.
obszyte_slowami - awatar obszyte_slowami
ocenił na 9 18 dni temu
Welesówna Mika Modrzyńska
Welesówna
Mika Modrzyńska
Bardzo denerwuje mnie to jak wciągnęła mnie ta seria, a zarazem jak mnie irytuje!!! Nie wiem czemu męscy autorzy potrafią stworzyć charyzmatycznych męskich młodych bohaterów, którzy nie są nastolatkowo głupkowaci, irytujący a zarazem mają charyzmę. A kobiece autorki tworzą tylko głupiutkie, naiwne i zbuntowane nastoletnie bohaterki. Jak to jest? Na serio dziewczyny w wieku 17/21 zawsze są głupiutkie, irytujące i stereotypowo zbuntowane na świat dla zasady? Wg mnie nie… Duży minus za konstrukcję bohaterki, w 1 części się buntuje na dar, w kółko gada to samo, a jej motywacja jest mega niewiarygodna. W jej wieku każdy marzy by być wyjątkowy i mieć dostęp do innego świata. Ted nie reprezentuje niczego czym może kogoś oczarować, nie mogę jej jednak odmówić poczucia humoru i fajnych ripost. Mimo wszystko jest bardzo dobra chemia między bohaterami 🤯 nie wiem jak, ale jest super. Dla Witka i tego univerum warto przymknąć oko na minusy, ponieważ mimo wszystko bardzo fajnie się czyta. Tak jak wspomniałam, może nie chce, ale mnie wciąga! Podoba mi się świat demonów, taki „Instytut absurdu” tylko opiekują się jedynie kwestiami demonów. Prowadzone jest też śledztwo zaginionej przyjaciółki, odkrywany jest świat demonów oraz rozwiązywane są sprawy innych podopiecznych. A to wszystko przeplatane jest 2 planem: domem i szkołą bohaterki, na duży plus. Te wątki nie są traktowane po macoszemu, mama i rodzeństwo oraz biznes wnosi fajną dynamikę do akcji! - bohaterka + uniwersum + demony +Mazury +Witek +postacie poboczne mama, rodzeństwo, salon
margol_siex - awatar margol_siex
ocenił na 6 1 miesiąc temu
Wszystko, co lśni Gita Trelease
Wszystko, co lśni
Gita Trelease
,,Wszystko co lśni" czyli idealne połączenie prawdziwej historii i magii. Paryż. Dwór Marri Antoniny bawi się w najlepsze, podczas gdy biedni głodują i ledwo wiążą koniec z końcem. Nie powinno być dla nikogo zdziwieniem, że bunt powoli narasta w sercach biednych mieszkańców miasta miłości. W tym świecie Camille jest zmuszona opiekować się swoją młodszą, ukochana siostrą. Razem walczą o przetrwanie w tych ciężkich czasach. A brat pijak i hazardzista nie pomaga im tylko podkopuje pod nimi co raz głębsze dołki. Camilla, która jako jedyna z rodzeństwa odziedziczyła po matce magię, robi wszystko aby ich utrzymać przy życiu. Gdy ich brat przekracza pewną granicę, Camille ma dość. Chce ratować siebie i Sophie za wszelką cenę. Sięga wtedy po mroczną magię, która pozwala przybrać jej nową tożsamość. Staje się owdowiałą baronessa, które ma szczęście w kartach. Powoli nawiązuje tam znajomości i mimo początkowej niechęci do szlachty, zaczyna część z nich lubić. Problem pojawia się, gdy jako biedna dziewczyna poznaje konstruktora balonów, w którym się zakochuje i to nawet z wzajemnością!! Tylko naukowiec nie jest zwykłym chłopcem, jak się mogło na początku wydawać... Jest kimś ważnym w tym świecie. A Camille nadal jest tylko córką drukarza. Magia może i jest zakazana we Francji, jednak dwór w Wersalu aż nią kipi. Niestety nie ma tylko dobrych magów. Są też, którzy mają mroczne zamiary i nic ich nie powstrzyma aby dopisać swego...
Hania - awatar Hania
oceniła na 7 9 miesięcy temu
Akademia magii Maria Bujak
Akademia magii
Maria Bujak
⭐⭐⭐⭐/⭐⭐⭐⭐⭐ ☀︎Książka "Akademia magii" pozytywnie mnie zaskoczyła. Gdy siegałam po nią nie spodziewałam się, że będzie tak dobra. A najbardziej nie spodziewałam się tych plottwistów na końcu. Dosłownie czytałam tą końcówkę z otwartą buzią, po prostu nie umiałam w to uwierzyć. Pierwszy raz czytałam książkę z motywem dystopi i wiem, że napewno nie ostatni raz. ☀︎Styl pisania Marysia jest płynny i ogromnie ciekawy. Mimo wielkości czcionki udało mi się przeczytać tą ksiażkę w 5 godzin co dla mnie to jest wyczyn. ☀︎Noemi jest główną bohaterką, która czasami jest cicha jak myszka a nagle tak kompletnie z nikąd zaczyna się kłócić, tego chyba troszkę nie rozumiałam. Mimo tego uważam, że jest dość odważną bohaterką, jednak miała czasami dwubiegunowe zachowania. Czasami zachowywał się jakby tylko ona ponosila jakąś tragedię. Nie rozumiałam tego dlaczego ona miała pretensje do Christiana i cały czas zadawała mu pytania mimo, że widziała, że on sam nie wie o co chodzi. ☀︎Christian co do niego miałam dość mieszane uczucie, okłamywał Noemi. Nawet w połowie książki zaczełam się zastanawiać czy on nie trzyma z tymi ludźmi z Rady. Dalej nie umie zrozumieć dlaczego ona na ten bal przyszedł z tą rudą laską. Były momenty gdy go uwielbiałam, za to że jednak zachowywał zimną krew, i nie zawsze dawał ponosić się emcją. Słodkie było to jak on sie martwił o Noemi. ☀︎Sky na początku nie zbyt przypadła mi do gustu, myślałam, że gdy Noemi się z nią zaprzyjaźni to Sky wkopie ją w jakieś kłopoty, ale tutaj się okazuje, że ona jest jedna z najlepszych postaci w tej książce. Dzielna martwi się o swoją siostrę, wiedziała od początku że tamci ludzie są źli. ☀︎Podsumowując książka była naprawdę dobra polecam osobą, które lubią książki z motywami: -Magii -Dystopi -Szkoły -Odkrywania tajemnic Gorąco polecam, i wiem, że to nie ostatni raz gdy sięgam po twórczość Marysi🍃🌲🔥💦
Book_oleksandra_23 - awatar Book_oleksandra_23
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Necrovet. Metody leczenia drakonidów Joanna W. Gajzler
Necrovet. Metody leczenia drakonidów
Joanna W. Gajzler
Jeju, jak ja się na tej książce stresowałam! Tu sytuacja w pracy, tu wątek romantyczny... Wszystko mogło się skończyć albo bardzo dobrze, albo bardzo źle. I to jest bardzo duży plus jak bohaterowie są realnie przedstawieni, ale... Czy na pewno ja ich lubię? No właśnie nie wiem, bo sęk w tym, że oboje mają swój bagaż emocjonalny. I niepewność Florki i jej brak asertywności mogą mocno rezonować z trudnościami Bastiana. I to jest z jednej strony ultra słodkie, jak on bardzo się dla niej stara i jak się nią opiekuje i martwi się żeby, nie sprawić jej krzywdy, ale mimo, że bardzo doceniam jego starania to i tak troszkę mnie to triggeruje - jak często pije, jak traci kontrolę nad emocjami... I tutaj to może się przeistoczyć w piękną, budującą relację, która im dwojgu przyniesie wiele dobrego! (I na to mocno liczę). Ale może też pójść w bardzo złą stronę, bo Florka nie stawia granic, a Bastian jest wybuchowy i to połączenie może doprowadzić do bardzo nieprzyjemnej, przypadkowej sytuacji, która skrzywdzi ich oboje (i tego się boje). Dlatego czytając byłam w maksymalnym skupieniu, a mój overthinking działał na najwyższym poziomie - a tak, przypominam, jest to książka raczej cozy XDDDD Summa summarum nie wiem co myśleć... Bo sama fabuła była wciągająca, podobała mi się ogromnie kreacja smoków, wyjaśnienie fabularne ich zatrzęsienia. W ogóle bardzo lubię ten świat i uwielbiam gabinet weterynaryjno-nekromantyczny. Ale same wątki relacyjne? Mam zagwostkę i chyba jak na razie bardziej mi się podobały w pierwszej części, ale to dlatego, że tu mnie zwyczajnie stresowały. Również to, że z bezpiecznego emocjonalnie miejsca pracy (pod względem relacji pracowniczych) to miejsce stało się źródłem niepewności bohaterów tutaj miało dla mnie znaczenie. I uważam, że autorka bardzo realnie i przemyślanie oddała realia opisanych sytuacji, tylko nie jestem pewna czy byłam emocjonalnie gotowa na ich czytania hahahaha. Jeśli więc zastanawiacie się po pierwszej części czy sięgnąć? To ja bardzo polecam sięgnąć, bo jest inaczej niż w pierwszej części. Więcej się dzieje, bohaterowie mają swój rozwój, sytuacja w pracy się zmienia. NO I SĄ SMOKI! Ja mimo mieszanych odczuć nie żałuję, że sięgnęłam po tą część i będę kontynuować czytanie serii, ale wiem już na co bardziej się nastawiać.
nieprzeczytalna - awatar nieprzeczytalna
oceniła na 8 26 dni temu
Bogobójczyni Hannah Kaner
Bogobójczyni
Hannah Kaner
Nie wyobrażałam sobie wiele po tej pozycji. Jak zawsze przeglądając komentarze zauważyłam, że wielu osobą książka się nie podobała - wiadomo każdy szuka czegoś innego - dlatego podeszlam do niej z dystansem. I się pozytywnie zaskoczyłam. Powinnam zacząć od tego że ująło mnie przedstawienie głównej bohaterki. W dobie wszechobecnie przedstawianej pustej piękności, wyskakujacej z każdej strony książek, tutaj tego nie uświadczycie. Główna bohaterka jest szpetna. Postawmy sprawę jasno, nie jest pięknością, a nawet jest określona po prostu brzydką. Dodatkowo jest kuternogą. Jest niepelnosprawna. I to mnie kupiło. Ja serio mam dość tego, że w każdej książce każdy jest piękny, cudowny, powabny, zgrabny, wszystko mu wychodzi i wszystko potrafi i pomyka niczym łania na górskich szczytach i ochom i achom nie ma końca nad wspaniałością tworzonych bohaterow. To dla mnie zaburzanie rzeczywistości i chyba dlatego tak mi się spodobała Kissen. Ma wady, pełno wad które są po prostu ludzkie. Jest wycofana i butna ale nie jest przy tym przesadnie chamska. Okazuje troskę tym na których jej zalezy. Przeżyła traumę. I ja jej wierzę. W jej potrzebę zemsty, w nienawiść do bogow i bożków. Wierzę w jej sceptycyzm i brak zaufania. Bardzo fajnie zostało to nakreślone. Ilość przekleństw które wypowiadała mi nieco przeszkadzała ale to indywidualne podejście. Elo nie polubiłam: dla mnie to taki jojczek który próbuje zbawić świat. Nie pokazał żadnych ciekawych cech charakteru. Dodatkowym plusem jest fakt że nie jest to romantasy. Jedna scena zbliżenia wynikająca z samotności, desperacji i strachu. I może małej nadziei na lepsze jutro.  Bez nagłych, rozdmuchanych, wyjętych z powietrza wybuchów uczuć bo tego po prostu nie było. I tak miało być. Podobał mi się świat opisany przez Autorke tak samo jak pomysły na różnych bogów. To bardzo proste : są bogami. Egzystują jeśli są czczeni i miłowani. Bez tego znikają. Robią więc wszystko żeby ludzie ich kochali bo tym się żywią- jak pijawki krwią. Podobał mi się koncept religijny tego wszystkiego -ukazanie ile są w stanie dać ludzie i co są w stanie poświęcić, jak mocno są w stanie zaprzedać dusze żeby bogowie uczynili ich pięknymi, bogatymi i spełnionymi. Żeby spełnili ich życzenia. Jasne, mogłabym się przyczepić do niektórych rzeczy. Mdłe, słabo wykreowane postacie poboczne. Nie zapamiętałam ich imion. Bywało nudno. Główna oś fabularna z motywem drogi została poprowadzona bardzo...zachowawczo. Zabrakło w tym wszystkim większych emocji. Mało co mnie zaskoczylo. Nie zmienia to jednak faktu że byłam ciekawa kreacji kolejnych bogów których mogłoby być więcej. Mój idol to bożek drobnych kłamstwek :) i z tego powodu sięgnę po drugą część.
Sidriell - awatar Sidriell
ocenił na 6 2 miesiące temu

Cytaty z książki Delegacja do spraw beznadziejnych

Więcej
Mateusz Cieślik Delegacja do spraw beznadziejnych Zobacz więcej
Mateusz Cieślik Delegacja do spraw beznadziejnych Zobacz więcej
Mateusz Cieślik Delegacja do spraw beznadziejnych Zobacz więcej
Więcej