Ostrożnie, proszę!

116 str. 1 godz. 56 min.
- Kategoria:
- publicystyka literacka, eseje
- Format:
- papier
- Seria:
- Seria Biblioteka
- Tytuł oryginału:
- The Crack-Up
- Data wydania:
- 2024-03-03
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-03-03
- Liczba stron:
- 116
- Czas czytania
- 1 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788396937957
Ostrożnie, proszę! (The Crack-Up, 1945) to pośmiertnie wydany zbiór tekstów wybitnego amerykańskiego prozaika i scenarzysty Francisa Scotta Fitzgeralda.
Tom zawiera trzy eseje, które Fitzgerald pierwotnie napisał dla „Esquire”, opublikowane po raz pierwszy w 1936 roku (w tym esej tytułowy),a także niepublikowane wcześniej listy i notatki.
Teksty ukazują się po raz pierwszy w przekładzie na język polski.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Ostrożnie, proszę! w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Ostrożnie, proszę!
Poznaj innych czytelników
37 użytkowników ma tytuł Ostrożnie, proszę! na półkach głównych- Chcę przeczytać 29
- Przeczytane 8









































OPINIE i DYSKUSJE o książce Ostrożnie, proszę!
Świetnie się czytało. Polecam!
Świetnie się czytało. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRecenzja dotyczy książki, która ukazała się niedawno, bo w tym roku, i którą wskutek swoich literackich zamiłowań przeczytałam z wypiekami na policzkach, bo choć autor zmarł przed przeszło osiemdziesięciu laty, to teksty, o których mowa, dopiero teraz doczekały się polskiego tłumaczenia.
W tomiku pt. „Ostrożnie, proszę!” Francisa Scotta Fitzgeralda znalazły się trzy artykuły, które autor „Wielkiego Gatsby’ego” napisał pierwotnie dla magazynu „Esquire”, niepublikowane wcześniej eseje, a także – i to jest prawdziwa perełka – tekst, który Francis Scott i jego żona, Zelda, napisali „na cztery ręce”.
Jako że wszystkie teksty powstały w latach trzydziestych, może nie od rzeczy będzie napisać dwa słowa na temat tamtego okresu. Był to dla Fitzgeralda czas wytężonej pracy. Michał Sprusiński we wstępie do „Listów do córki” tłumaczył: „Jeśli przejrzymy listę prozy pisanej w okresie dekady od 1930 roku aż do śmierci w grudniu 1940 roku (…),wypadnie ostro przekreślić mit o życiu coraz bardziej podlegającemu nałogowi. Jeden tylko przykład: rok 1934. W dziesięć miesięcy – a jest w złej formie – trzy nowele dla «Post» (plus jedna odrzucona przez magazyn),dwa teksty prozą dla «Redbook», opracowanie trzech artykułów Zeldy dla «Esquire’a», słuchowisko radiowe, scenariusz z własnej powieści «Czuła jest noc», pięć innych szkiców nowelistycznych” .
Tomik można by podzielić na trzy części. Dwa pierwsze eseje („Echa Ery Jazzu” i „Moje utracone miasto”) są, owszem, pisane z subiektywnej perspektywy autora, Fitzgerald występuje w nich jednak w roli, z której zasłynął – jako kronikarz ery jazzu. Później pojawia się wspólny tekst Francisa Scotta i Zeldy, „Zaprowadź pana i panią F. do numeru…”, znakomicie spisujący się w roli interludium. Wreszcie następują cztery bardzo osobiste teksty – „Rozpad”, „Trzeba się pozbierać”, tytułowy „Ostrożnie, proszę!” oraz „Szybki sukces”. Tomik zamyka „Sen i jawa”, bardzo osobliwy drobiazg, poświęcony, jak łatwo się domyślić, problemom z bezsennością.
Układ zbiorku jest dogłębnie przemyślany – im dalej brnie się w lekturę, tym bardziej jest to widoczne.
„Echa ery jazzu” są próbą zrozumienia, czym w istocie były lata dwudzieste ubiegłego wieku i na czym polegał ich fenomen. Fitzgerald udowadnia, że nie na darmo nazywano go kronikarzem owej ery – tekst skrzy się kolorami i obfituje w szczegóły, które z pewnością zainteresują miłośników tamtej barwnej epoki.
Autor zgrabnie uchyla przed nami drzwi do Ameryki sprzed stu lat. Wyjaśnia, co sprawiło, że lata dwudzieste były tak beztroską epoką, jakie książki miały wpływ na ówczesne rozluźnienie obyczajów, kim były tak zwane flapperki (których literackim uosobieniem stała się u Fitzgeralda Gloria Gilbert, główna bohaterka powieści „Piękni i przeklęci”),i dlaczego ów kolorowy świat musiał się załamać pod ciężarem wielkiego krachu 1929 roku.
Tekst jest suto zaprawiony nostalgią, wynikającą nie tylko ze specyfiki tamtych czasów, lecz także z tego, że były to dla autora czasy młodości.
Nostalgia dominuje również w „Moim utraconym mieście”. Ten bardzo wytrawnie napisany nieobszerny tekst ma charakter wspomnieniowy i jest trzeźwym peanem na cześć Nowego Jorku. Trzeźwym, bo Fitzgerald ukazuje w nim blaski i cienie miasta, peanem, bo dotyczy miejsc, które autor znał, kochał i – mimo że strawił znaczną część życia na podróżach – traktował jak dom. W Nowym Jorku młody Francis Scott dobijał się do drzwi pisarskiej kariery, a potem, po opublikowaniu powieści pt. „Po tej stronie raju”, odnosił pierwsze sukcesy.
„Zaprowadź pana i panią F. do numeru…” jest swego rodzaju dziennikiem z podróży. Fitzgeraldowie opowiadają w nim o swoich wojażach po Ameryce, Europie (często bywali na francuskiej riwierze),a nawet północnej Afryce. Tekst – jak sugeruje tytuł – pisany jest z perspektywy gości hotelowych, ale obfituje także w inne ciekawostki. Dowiadujemy się, co Francis Scott i Zelda czytali, z kim się spotykali, co jedli, jak postrzegali kolejne odwiedzane miasta. A jako że wspomnienia obejmują lata 1921–1934, odkrywamy ponadto, jak Paryż i inne regularnie odwiedzane miejsca zmieniały się wraz z upływem czasu.
Eseje „Rozpad”, „Trzeba się pozbierać”, „Ostrożnie, proszę!” i „Szybki sukces” są najciekawszą może częścią zbiorku, ponieważ autor dokonuje w nich wiwisekcji na samym sobie. Wyjaśnia, co doprowadziło go do głębokiego kryzysu, w jaki sposób udało mu się z niego wyjść i jakie wnioski wysnuł z tamtej „lekcji”. Tym sposobem powstaje krótkie studium jednostki, która boryka się z poczuciem osamotnienia, wypalenia, rozgoryczenia i zawodu.
Jest w tym zapewne jakaś kreacja, ale też rozbrajająca szczerość. Fitzgerald pozwala nam zajrzeć za zasłonę, poza pozory, zobaczyć nie pisarza, ale człowieka. Chwilami trudno oprzeć się wrażeniu, że mówienie o tym ma dla niego efekt katartyczny, pozwala zamknąć pewien rozdział, podsumować go i pójść dalej.
Nad całą książką unosi się duch nostalgii, tęsknoty za tym, co bezpowrotnie przeminęło. Eseje dobrze jest czytać, wiedząc co nieco o ich autorze, ponieważ taka wiedza pozwala dostrzec i rozszyfrować powplatane tu i ówdzie tropy. Można na przykład odkryć, że dziewczyna z Alabamy, na której listy drżeniem serca czekał w Nowym Jorku młody Francis Scott, to nie kto inny jak jego późniejsza żona, pochodząca z Montgomery Zelda Sayre, i że wielebny Fay, o którym Fitzgerald nadmienia, to ojciec Signourey Fay, mentor pisarza, tudzież pierwowzór znakomicie wykreowanej postaci Thayera Darcy’ego, mentora Amory’ego Blaine’a z „Po tej stronie raju”. Ale lektura i bez tego jest bardzo ciekawa. Miłośnicy Fitzgeralda zobaczą w niej autora od innej strony i dowiedzą się, w jakich okolicznościach powstawała ta czy inna powieść… a wszystko to bezpośrednio, z pierwszej ręki. Tych zaś, których niekoniecznie interesuje twórca „Wielkiego Gatsby’ego”, zainteresuje być może ciekawy portret Ameryki lat dwudziestych, z całą jej złożonością i specyfiką.
Świetnie się stało, że dzięki wydawnictwo Czuły Barbarzyńca zbiór „Ostrożnie, proszę!” ujrzał światło dzienne i że istnieją wydawcy gotowi publikować taką – niszową bądź co bądź – literaturę. Dla mnie to była czytelnicza uczta.
Chapeau.
Link do recenzji:
https://zastarymregalem.blogspot.com/2024/05/francis-scott-fitzgerald-ostroznie.html
Recenzja dotyczy książki, która ukazała się niedawno, bo w tym roku, i którą wskutek swoich literackich zamiłowań przeczytałam z wypiekami na policzkach, bo choć autor zmarł przed przeszło osiemdziesięciu laty, to teksty, o których mowa, dopiero teraz doczekały się polskiego tłumaczenia.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tomiku pt. „Ostrożnie, proszę!” Francisa Scotta Fitzgeralda znalazły się trzy...