Piękni i przeklęci

Okładka książki Piękni i przeklęci autorstwa F. Scott Fitzgerald
Okładka książki Piękni i przeklęci autorstwa F. Scott Fitzgerald
F. Scott Fitzgerald Wydawnictwo: Bellona Seria: Proza literatura piękna
516 str. 8 godz. 36 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Proza
Tytuł oryginału:
The Beautiful and Damned
Data wydania:
2023-06-16
Data 1. wyd. pol.:
1996-01-01
Data 1. wydania:
2013-01-03
Liczba stron:
516
Czas czytania
8 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788311169722
Ameryka, początek dwudziestego stulecia. Tytułowi „piękni i przeklęci“, Anthony i Gloria, to beztroscy, młodzi kochankowie z wyższych sfer, których wspólne życie utkane jest naprzemiennie z dni zabaw oraz dni melancholii. Ten niezmienny rytm wyznaczają także ich dwie obsesje: pieniądze i alkohol, które z czasem przemienią ich życie w koszmar miłości oraz nienawiści, nałogu i choroby umysłowej. W głównych postaciach odbijają się niczym w lustrze osoby Francisa i Zeldy Fitzgeraldów; powieść, przesycona wątkami autobiograficznymi, stała się zapowiedzią ich późniejszych dramatycznych losów.

„Piękni i przeklęci“ to klasyka literatury amerykańskiej, jedno z największych osiągnięć literackich Fitzgeralda.
Średnia ocen
6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Piękni i przeklęci w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Piękni i przeklęci



1050 548

Oceny książki Piękni i przeklęci

Średnia ocen
6,9 / 10
511 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Piękni i przeklęci

avatar
111
38

Na półkach:

"Wszystko co piękne, rośnie, aż osiągnie pewną wysokość, a potem więdnie, opada i gnije, a ulatują żeń wszystkie wspomnienia."

Nie widziałem nigdy piękniej opisanego dekadenckiego upadku.

"Wszystko co piękne, rośnie, aż osiągnie pewną wysokość, a potem więdnie, opada i gnije, a ulatują żeń wszystkie wspomnienia."

Nie widziałem nigdy piękniej opisanego dekadenckiego upadku.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
212
92

Na półkach:

Autentyczny portret zamożnej z domu klasy społecznej Amerykanów początku XX wieku, potomków old money. Zadziwiające było dla mnie, jak posiadając pieniądze właściwie bez wykonywania żadnej pracy, można tak bardzo się zatracić żeby prawie skończyć z niczym. Przez czysty hedonizm i brak jakiegokolwiek przedsiębiorczego myślenia. Dodatkowo, piękny obraz degradacji relacji romantycznej, Fitzgerald ukazał całe spektrum emocji, które może towarzyszyć małżeństwu. Dużo wątków inspirowanych autobiografią autora. No i cudowny jazzowo roztańczony dawny Nowy Jork.

Autentyczny portret zamożnej z domu klasy społecznej Amerykanów początku XX wieku, potomków old money. Zadziwiające było dla mnie, jak posiadając pieniądze właściwie bez wykonywania żadnej pracy, można tak bardzo się zatracić żeby prawie skończyć z niczym. Przez czysty hedonizm i brak jakiegokolwiek przedsiębiorczego myślenia. Dodatkowo, piękny obraz degradacji relacji...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
183
142

Na półkach:

Przepiękna książka. Mówi się, że pieniądze szczęścia nie dają i zgadzam się z tym, że nie dają, szczególnie tym, którzy nie znają ich wartości. Ta książka idealnie pokazuje obraz ludzi, którzy przyzwyczaili się do ich posiadania (przez zamożność swoich rodzin),ale niekoniecznie pomnażania, a na pewno już nie oszczędzania.

Przepiękna książka. Mówi się, że pieniądze szczęścia nie dają i zgadzam się z tym, że nie dają, szczególnie tym, którzy nie znają ich wartości. Ta książka idealnie pokazuje obraz ludzi, którzy przyzwyczaili się do ich posiadania (przez zamożność swoich rodzin),ale niekoniecznie pomnażania, a na pewno już nie oszczędzania.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1996 użytkowników ma tytuł Piękni i przeklęci na półkach głównych
  • 1 286
  • 672
  • 38
209 użytkowników ma tytuł Piękni i przeklęci na półkach dodatkowych
  • 127
  • 31
  • 19
  • 11
  • 9
  • 6
  • 6

Tagi i tematy do książki Piękni i przeklęci

Inne książki autora

F. Scott Fitzgerald
F. Scott Fitzgerald
Amerykański pisarz, nowelista, scenarzysta filmowy. Był jednym z czołowych przedstawicieli straconego pokolenia pisarzy amerykańskich, w swojej twórczości ukazał swoje rozczarowanie i anarchiczny bunt młodego pokolenia amerykańskiego wobec rzeczywistości po zakończeniu I wojny światowej. Jego utwory, na których piętno odcisnęły przemiany ideowo-moralne i obyczajowe w stosunkach amerykańskich w latach dwudziestych XX wieku, zjednały mu opinię kronikarza epoki jazzu. Napisał pięć powieści, a także wiele opowiadań, w Polsce opublikowano pięć zbiorów: Historia jednego wyjazdu (1962),Odwiedziny w Babilonie (1963),Piękność Południa i inne opowiadania (1981),Popołudnie pisarza i inne opowiadania (1989) oraz Ciekawy przypadek Benjamina Buttona i inne opowiadania (2008). W Polsce wydane zostały jego listy do córki pod tytułem Francis Scott Fitzgerald. Listy do córki (1982). Jako scenarzysta w Hollywood pracował dla Metro-Goldwyn-Mayer i Twentieth Century Fox. Pisał scenariusze, poprawiał teksty innych scenarzystów (np. po Aldousie Huxleyu scenariusz Madame Curie dla Grety Garbo, szlifował tekst Przeminęło z wiatrem). Jego ostatnie honorarium wynosiło 700 dolarów tygodniowo. Urodził się w katolickiej, irlandzkiej rodzinie w Saint Paul, stolicy stanu Minnesota. Imiona otrzymał po sławnym dalszym kuzynie (ze strony ojca),Francisie Scotcie Keyu (1779–1843),autorze hymnu państwowego Stanów Zjednoczonych, The Star-Spangled Banner. W 1913 podjął studia na Uniwersytecie w Princeton, które przerwał w 1917, by wstąpić do wojska. W 1920 wziął ślub z Zeldą Fitzgerald (z domu Sayre),z którą miał ukochaną córkę, Scottie. Zelda Fitzgerald była inspiracją wielu najbardziej znanych bohaterek płci żeńskiej w utworach Francisa Scotta Fitzgeralda (np. Nicole Diver w utworze Czuła jest noc),a później także inspiracją tytułowej bohaterki popularnej serii gier komputerowych, The Legend of Zelda. Scott i Zelda wiedli bujne życie towarzyskie w Stanach i Francji, zwłaszcza na Riwierze Francuskiej. Byli bohaterami setek anegdot i dziesiątków skandali. Scott miał skłonność do nadużywania alkoholu. Znaczna część sporych dochodów rodziny szła na utrzymanie niezbornej psychicznie Zeldy, a część na wychowanie i naukę Scottie. Los córki był obsesją pisarza. Chciał, by była świetnie wykształcona, mądra i moralna. Prowadził dla niej osobne wykłady, podsuwał lektury. W Hollywood żył i mieszkał z Sheilą Graham, dziennikarką. Jednak do końca, mimo choroby Zeldy i swoich romansów, Fitzgerald chciał zachować rodzinę, a żadna kobieta nie fascynowała go bardziej od żony. Scott zmarł przedwcześnie, w wieku 44 lat. Przyczyną śmierci była choroba alkoholowa, a bezpośrednio – drugi atak serca. Od 1975 Francis Scott Fitzgerald jest pochowany wraz z żoną na cmentarzu przy parafii św. Marii w Rockville, w stanie Maryland.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Piękni i przeklęci przeczytali również

Ada albo Żar. Kronika rodzinna Vladimir Nabokov
Ada albo Żar. Kronika rodzinna
Vladimir Nabokov
Książki Nabokova, każdą z osobna, najłatwiej mi chyba porównać do próbowania nowego dania: za pierwszym razem nie jest się do końca pewnym, jak to jeść i z czym, ale za drugim i każdym kolejnym smakuje już tylko lepiej. Nie ma chyba powieści tego autora, która nie zyskuje na powrocie, znając już całość - i nie ma chyba takiej, na której tej teorii nie chcę przetestować; z wyjątkiem "Pnina", który jest dla mnie po prostu zbyt smutny. Co się tyczy "Ady albo Żaru", okładka obiecuje ukoronowanie twórczości Nabokova, i nie mogę się nie zgodzić. Przypisy tłumacza objaśniające wszystkie nawiązania oraz gry słowne zajmują tu dosłownie STO STRON, ale nawet nie znając pełni kontekstów (jak ja),nadal można się rozkoszować zarówno treścią, jak i formą podania. Mimo obszerności tekstu, kłóciłabym się, że coś jest tu zbędne czy przegadane, szczególnie w świetle faktu, że im bardziej kwiecisty jest język u Nabokova, tym więcej mówi to o narratorze. Van Veen, to kolejny po Humbercie Humbercie czy Albercie Albinusie bohater upadły, skrywający pod wielkim ego mizerność duszy - jednakże, w jego wypadku, autor pozwala mu udowodnić, czy wszelkie płomienne deklaracje są choć trochę bardziej prawdziwe niż historia, którą swego czasu przepisywał czytelnikom HH. Przeczytałam już tyle Nabokova, by nie mogło mi umknąć, że pociąg wobec młodych dziewcząt świadczy w jego świecie (słusznie) o upadłości moralnej, jednak tym razem zamiast ofiary, autor umieszcza po drugiej stronie równania współsprawczynię. Trudno czuć sympatię do Vana, niewiele łatwiej do Ady, i choć najbardziej współczułam tu Lucette, w pewnym momencie zauważyłam, że nawet mnie, która życzy Vanowi jak najgorzej, trudno jest nie kibicować, aby romans głównych bohaterów odnalazł szczęśliwe zwieńczenie. Miłość nikogo tu nie zmienia, nie czyni lepszym człowiekiem ani Vana, ani Ady, ani Demona przed nimi, Nabokov opisuje ją jednak w sposób tak szczery, że przebija to nawet z (celowo) nazbyt kwiecistej mowy Vana. Mogłabym wiele pisać o tej książce, ale mam wrażenie, że żadne słowa do końca nie starczą, by wyjaśnić, dlaczego tak bardzo mi się spodobała, że aż *muszę* mieć na własność fizyczną kopię. Czasem łatwo mi o Nabokovie mówić, jak w przypadku "Lolity" czy "Pnina" - czasem wręcz przeciwnie. Może za jakiś czas, po mojej drugiej lub trzeciej wizycie w Ardisie. Nabokov był geniuszem. Po prostu.
Rosaline - awatar Rosaline
ocenił na911 miesięcy temu
Z tej strony raju F. Scott Fitzgerald
Z tej strony raju
F. Scott Fitzgerald
Francis Scott Fitzgerald – „Z tej strony raju” Dzisiaj prezentuję Wam kolejny tytuł jednego z najważniejszych przedstawicieli epoki jazzu. „Z tej strony raju” to debiutancka powieść autora, która przyniosła mu rozgłos i otworzyła drogę do dalszej kariery literackiej. Już w tym utworze widać jego charakterystyczny styl – pełen wrażliwości, refleksji i trafnych obserwacji dotyczących młodego pokolenia. Fitzgerald w sugestywny sposób oddaje klimat swoich czasów, ukazując zarówno ich blaski, jak i cienie. To książka, która pozwala lepiej zrozumieć realia życia młodych ludzi po I wojnie światowej oraz ich marzenia i rozczarowania. Jak na debiut, powieść wyróżnia się dojrzałością i głębią poruszanych tematów. Głównym bohaterem powieści jest Amory Blaine – młody, inteligentny i ambitny chłopak, który od najmłodszych lat wierzy w swoją wyjątkowość. Dorasta w poczuciu wyższości, otoczony wygodą i pewnością siebie, jednak z biegiem czasu jego życie zaczyna się komplikować. Studia, pierwsze miłości, przyjaźnie oraz doświadczenia stopniowo weryfikują jego poglądy na świat i samego siebie. Autor nakreślił portret bohatera, który nieustannie poszukuje swojej tożsamości. Amory przeżywa liczne rozczarowania – zarówno uczuciowe, jak i życiowe. Jego relacje z kobietami są pełne emocji, ale też niedojrzałości i egoizmu. Fitzgerald pokazuje, jak złudne mogą być marzenia o wielkości i jak trudno odnaleźć swoje miejsce w świecie, który tak szybko się zmienia. Miałam już okazję sięgnąć po inne powieści autora, takie jak „Wielki Gatsby” oraz „Czuła jest noc”, które bardzo mi się podobały i ta również mnie nie zawiodła. Powyższy tytuł już od pierwszych stron jest niezwykle intrygujący, a styl Fitzgeralda, choć momentami bywa nieco chaotyczny, jest jednocześnie bardzo poetycki i pełen trafnych spostrzeżeń na temat życia, miłości, ambicji oraz poszukiwania własnego „ja”. Drobnym minusem jest jedynie zakończenie, które pozostawiło po sobie lekki niedosyt... Mimo to książka spełniła moje oczekiwania. #francisscottfitzgerald #ztejstronyraju #literaturapieknaobca #klasyka
Zaczytana - awatar Zaczytana
oceniła na83 dni temu
Daisy Miller Henry James
Daisy Miller
Henry James
„Daisy Miller” to jedna z tych krótkich powieści, które mimo swoich niespełna 100–120 stron zostają z czytelnikiem na długo. Henry James stworzył tu coś, co można jednocześnie czytać jako elegancką satyrę obyczajową i zarazem, subtelny dramat psychologiczny. Główna bohaterka, młoda Amerykanka Daisy Miller, przyjeżdża do Europy z matką i młodszym bratem. Jest piękna, spontaniczna, pewna siebie, rozmawia z każdym, spaceruje samotnie z panami wieczorem, jeździ na wycieczki bez przyzwoitki i generalnie zachowuje się w sposób, który w oczach „starej Europy” (i wielu rodaków) jest co najmniej skandaliczny. Cała powieść jest właściwie spojrzeniem na Daisy oczami Winterbourne’a – młodego, dość sztywnego Amerykanina wychowanego w Europie. To on (i czytelnik razem z nim) próbuje rozszyfrować: czy Daisy jest po prostu niewinną, nowoczesną dziewczyną, czy lekkomyślną flirciarą, czy może świadomie prowokuje, czy też jest ofiarą własnych zasad, które nie pasują do otoczenia. Zachwyca absolutnie mistrzowska, precyzyjna proza Jamesa – każde zdanie jest ważone, każde niedopowiedzenie ma znaczenie. To co mi się podobało, to genialnie pokazane napięcie między tym, co powiedziane, a tym, co naprawdę myślały postaci. Dobrze wypada Daisy jako postać – nie da się jej jednoznacznie lubić ani potępić, i właśnie to jest siłą powieści. Co może irytować: bardzo powolne tempo (to klasyczny James – akcja dzieje się głównie w głowach),a finał, choć logiczny i gorzki, u niektórych czytelników wywołuje wrażenie „i po co to wszystko było?” „Daisy Miller” to arcydzieło małej formy – eleganckie, niejednoznaczne, trochę okrutne, trochę melancholijne. Nie jest to książka, która porywa emocjonalnie jak wielki romans, ale zostaje w głowie jak dobrze skrojony, trochę za ciasny garnitur – wiesz, że coś jest nie tak, ale nie możesz przestać na to patrzeć. Książka zekranizowana w 1974 roku, przez Petera Bogdanovicza, przeczytana w ramach marcowego wyzwania czytelniczego.
Janszklanko - awatar Janszklanko
ocenił na81 miesiąc temu
Noc i dzień Virginia Woolf
Noc i dzień
Virginia Woolf
Niestety z bólem serca daję "tylko" 7/10, a jestem wręcz fanatykiem prozy i samej postaci Virginii Woolf. W tym wypadku jednak nie należy się nic więcej - to jak do tej pory najsłabsza jej powieść, którą przeczytałam, wliczając w to także jej debiut literacki, "Podróż w świat", który przypadł mi do gustu. Jak zwykle warstwie językowej nie mam nic do zarzucenia, zdania są piękne, okrągłe, powieść czyta się bardzo przyjemnie i znajdziemy w niej ten typowy, niepowtarzalny klimat otulający czytelnika niczym delikatna mgiełka, który tak bardzo u Virginii Woolf lubię. Dlaczego więc nie uważam "Nocy i dnia" za udaną powieść? Głównie dlatego, że sama fabuła jest niezbyt wciągająca, wątki romantyczne nieprzekonywujące, bohaterowie rozchwiani emocjonalnie - przychodzący ciągle do kogoś, żeby zaraz od niego po dwóch minutach wyjść prawie nic nie powiedziawszy ani nie zrobiwszy, zmieniający opinię co do danej osoby o 180 stopni w przeciągu kilku zdań, zrywający relację i podczas tego samego spotkania ją odnawiający, w jednym rozdziale szaleńczo zakochani, by w kolejnym zupełnie nic nie czuć do danej osoby, a w następnym znowu deklarować dozgonną miłość i tak w kółko. Naprawdę istny chaos panuje w tym względzie, przez co postacie są papierowe i każda z nich jest bardzo do siebie podobna. Faktycznie dostrzegam tu ogólną inspirację powieściami Jane Austen, ale niestety widać, że nie był to dobry wybór literackiej drogi dla Virginii, którą na szczęście później zarzuciła. Jeśli trzymałaby się pisania powieści obyczajowych, to nie zostałaby nigdy tak wielką pisarką, za jaką się ją współcześnie, słusznie w mojej opinii, uważa. Czytając Jane Austen czuć ogromną autentyczność tych wydarzeń i postaci, w "Nocy i dniu" jest wręcz przeciwnie. Za to coś pozytywnego na co zwróciłam uwagę w tej powieści, to płynne przechodzenie z opisu myśli oraz odczuć jednego bohatera do drugiego, co zwiastuje już stosowany w późniejszych powieściach przez Viginię typowy dla niej zabieg "strumienia świadomości". Ciekawe jest patrzeć jak ta koncepcja u pisarki ewoluowała. Ogólnie rzecz biorąc więcej oczekiwałam po tej książce i trochę się zawiodłam. Zgadzam się ze zdaniem wyrażonym przez któregoś ze znajomych Virginii, że nie jest dobra w wymyślaniu fabuły - tutaj dostajemy tego dobitny przykład.
mamaracucha - awatar mamaracucha
oceniła na79 miesięcy temu
Dzikie palmy William Faulkner
Dzikie palmy
William Faulkner
Taka trochę hybrydowa książka. Składa się z dwóch równolegle prowadzonych nowel. Pierwszej, ,,Dzikie palmy” o kochankach. Drugiej, dużo gorszej, ,,Stary” o więźniu. Tak szczerze, to sięgnąłem tylko dlatego, że czytał ją bohater filmu ,,Perfect days” Wima Wendersa, na którym byłem w kinie. Pomyślałem, że może było w tym jakieś ,,drugie dno”. Nawiązując do kochanków, lektura traktuje o mężatce (toksycznej moim zdaniem),która robi sobie przerwę od męża i małoletnich córek na młodego, niedoświadczonego (trochę bez charakteru) lekarza. Moim zdaniem, historia ta zaczyna się bardzo płasko. Nie oceniam bohaterów, nie oceniam logiki, bo uczucia i romanse logiczne nie są. Historie, gdzie wszyscy pukają się matce po głowie, a ona przekornie zostawia rodzinę dla jakiegoś, prawie nieznanego, mężczyzny - zdarzają się. Bo ,,się zakochała”, bo ,,jutra nie ma”, bo ,,ona chce żyć” i inne pseudo mądrości na krótki dystans. Zgodzimy się wszyscy, że one (te historie) rozgrywają się na EMOCJACH. I początku tego uczucia autor nam po prostu nie pokazał. Schadzka wypada blado, decyzja o opuszczeniu rodziny jest z kapelusza. Akcja ,,Dzikich palm" rozkręca się w podróży. Para Wpada na ,,świetny” pomysł, że jak będą zmieniać miejsca zamieszkania, to nie dopadnie ich rutyna…. I tu książka porusza. Nieraz chciałem potrząsnąć bohaterem i wykrzyczeć mu ,,Człowieku, zwariowałeś? Nic dobrego z tego nie będzie! Nie widzisz jak ona się do Ciebie odnosi? Wracaj do szpitala!”. Książka pięknie ukazuje obraz USA z czasów Roosevelta (1938 r.). Nowy Orlean, wybrzeże Zatoki Meksykańskiej, Chicago, dzikie wybrzeże jeziora Michigan, kopalnie w Utah (polskie wątki). Foulkner wykazał się dużą mądrością życiową, ukazując, bez ocen, tragizm, związku opartego wyłącznie na emocjach, w kontrze do prozy życia. Przyznam jednak, że lektura wypada blado (zwłaszcza przez początek) przy ,,Annie Kareninie” Tołstoja, która ma dość podobny ,,szkielet” fabuły. Książka zasługuje na ocenę 7/10, ale obniżam, bo lektura ,,Starego”, drugiej nowelki nie porywa. Jest chaotyczna, nudna i tak szczerze to zmęczyła mnie na tyle, że jej nie dokończyłem. Za bardzo byłem ciekawy ,,Dzikich palm”.
wiciu - awatar wiciu
ocenił na64 miesiące temu
Tramwaj zwany pożądaniem i inne dramaty Tennessee Williams
Tramwaj zwany pożądaniem i inne dramaty
Tennessee Williams
Dramaty, które znajdujemy w powyższym zbiorze pomimo upływu lat, nie straciły swojego ponadczasowego przesłania i czyta się je z ogromną przyjemnością. Zarówno doskonała, niemalże wybitna kreacja postaci, jak i bajeczny oraz błyskotliwy artyzm języka sprawia, że czytelnik doznaje niezwykłego oszołomienia emocjonalnego. Wszystkie opowiedziane historie mierzą się z ogromem pasjonujących i mocno obciążających zarazem, ludzkich tragedii, związanych z postępującą degradacją więzi rodzinnych, konfrontując bezduszną rzeczywistość z fantazyjnym wyobrażeniem o sobie samym. Szklana menażeria, sztuka będąca najbliżej biografii Tennesseego Williamsa ukazuje nam obraz niepełnej, zaburzonej rodziny, w której niestabilna i toksyczna matka próbuje przejąć władzę nad swoimi dorosłymi dziećmi, używając do tego starego jak świat argumentu w postaci bezpardonowego szantażu emocjonalnego. Niemalże namacalnie czujemy rozpacz i brak zrozumienia Toma i Laury. Tramwaj zwany pożądaniem to rzeczywiście istniejący pojazd szynowy, przedstawia historię małżeństwa Stanleya i Stelli, u których pojawia się ekscentryczna Blanche, której powolny rozpad osobowości staje się przewodnim motywem dramatu. Poznając koleje losu obu kobiet, silnie angażujemy się w ich groteskowe relacje. Kotka na gorącym blaszanym dachu to chyba najbardziej przejmująca opowieść o dewastacji więzi rodzinnych, gdzie mamy do czynienia z chorą nienawiścią, nagminnym kołtuństwem, bezgraniczną perfidią i obłudą najbliższych sobie osób. Autor sięga głęboko w nagromadzone i latami skrywane tajemnice, porusza bolesną tematykę uzależnienia i traum oraz braku akceptacji dla odmienności. Słodki ptak młodości to trochę taka opowieść o przebrzmiałej sławie, braku docenienia, usilnych próbach dowartościowania, mafijnych układach, złudnych marzeniach, okrucieństwie. I ostatni dramat "Noc iguany", w którym występuje tytułowy zwierzak, ale też Shannon, którego możemy z tą nieszczęsną iguaną powiązać metaforycznie. Były duchowny, który będąc niezrozumianym i bardzo samotnym człowiekiem stara się pozorować wolę walki o swoje "ja". Bardzo wyczerpująca emocjonalnie przygoda czytelnicza dostarczająca wielu nieoczekiwanych wrażeń. Serdecznie polecam
kasiaman55 - awatar kasiaman55
ocenił na71 miesiąc temu
Tessa d'Urberville Thomas Hardy
Tessa d'Urberville
Thomas Hardy
Król opisów przyrody tym razem oprowadza nas po dolinie Blackmoor. Obserwujemy zachody i wschody słońca, poznajemy tajniki pracy na gospodarstwie mlecznym, a także przyglądamy się młockarni parowej! Jednakże to wszystko jest tłem opowieści o złamanym młodym życiu "kobiety czystej". Młodziutka straumatyzowana wieśniaczka szuka pocieszenia w pracy dójki. Niestety, jej uroda tak olśniewa pewnego idealistę, że jest zdeterminowany zdobyć ją na żonę. Niestety, Tess chcąc być w zgodzie ze swoim sumieniem, a także (tak mi się wydaje) chcąc pozbyć się potwornego ciężaru natury psychicznej, wyjawia prawdę o swojej traumie ukochanemu. Tess jest niezaradna życiowo, co jest konsekwencją wychowania przez rodziców równie niezaradnych, co biednych. Oddana "krewnemu" ku polepszeniu warunków ostatecznie moralnie "upada". Hardy głęboko krytykuje ten rodzaj zacofanej moralności, dowodząc, że cała wina leży po stronie oprawcy. Nieszczęsna Tess jest jedynie obiektem — zarówno dla uwodzicielskiego Aleca, jak i namolnego Angela. Dziewczyna jest doprowadzana przez obu na skraj załamania, co skutkuje tragedią. Tess d'Urberville, podobnie jak inne powieści Thomasa Hardy'ego powstawała w odcinkach. Jednakże pismo, które zamówiło powieść, nie chciało opublikować jej ze względów obyczajowych. Ostatecznie pismo Graphic podjęło się druku 24 odcinków w 1891 roku. Punktem wyjścia historii, rzekome pochodzenie od znamienitego rodu jest ponoć oparte na rodzinnej anegdotce, a grobowce rodziny Turberville, która poniekąd użyczyła nazwiska, możemy znaleźć w Bere Regis. Postać Tess jest bezpośrednim nawiązaniem do Marthy Brown, skazanej za zabójstwo brutalnego i wiarołomnego męża. 9 sierpnia 1856 roku w niezwykle deszczową sobotę zgromadził się blisko czterotysięczny tłum oczekujący na egzekucję. W tej dojmującej ciżbie znalazł się wówczas szesnastoletni Thomas Hardy, na którym dramatyczna śmierć młodej kobiety wywarła niebagatelne wrażenie; wiele lat przechowywał wycinek prasowy opisujący ów smutny koniec nieszczęsnej. Po latach Hardy pisze*: "Pamiętam jej drobną figurę na tle nieba, gdy wisiała w mglistym deszczu, a także to, jak obcisła czarna jedwabna suknia podkreślała jej sylwetkę, gdy poruszała się w półobrotach raz w jedną, raz w drugą stronę. (...) Choć nakryli jej twarz kapturem, widziałem jak przez mokry od deszczu materiał przebijały rysy jej twarzy." Ten epizod tak zaintrygował pisarza, że Martha Brown doczekała się uwiecznienia w postaci słodkiej, niewinnej Tess d'Urberville. Jak wspomina wieloletnia przyjaciółka pisarza, Lady Hester Pinney "jego sympatia dla tej nieszczęśliwej kobiety była niezwykła". Historia** jednakże nie kończy się na tym niezwykłym hołdzie - niedawno archeolodzy natrafili na pozostałości (w tym czaszkę) prawdopodobnie właśnie Marthy Brown; nieformalny cmentarz przywięzienny ma wkrótce zostać zamieniony na domy mieszkalne i centrum handlowe, a ludzkim szczątkom zostaną wyprawione godne pochówki. Jak odebrałam powieść? To był mój reread po blisko dwudziestu latach. Pierwszego Hardy’ego przeczytałam będąc na pierwszym roku studiów, pamiętam dobrze, bo niemal zostałam wyrzucona z lekcji logiki za czytanie pod ławką (w liceum miałam zresztą bardzo podobne przeżycia 😉 Oczywiście obejrzałam ekranizację Polańskiego (milion lat temu) i miniserial z Gemmą Arterton (moim zdaniem doskonała Tess!). Chociaż nie było zaskoczenia nad treścią, złapałam się na pobożnym życzeniu, żeby “tym razem było inaczej”. Szkoda mi tej niezaradnej dziewczyny, tak nieobutej w brutalnym świecie, że szkodzącej sobie. Porażająca była mentalność ludzi, którzy we wzięciu siłą nie widzieli nic zdrożnego, a oprawca stawał się niemal właścicielem pokrzywdzonej. Wydaje mi się, że część mężczyzn mylnie brała kobiety za bóstwa, wyidealizowane i uprzedmiotowione. Jakiś czas temu oglądałam film o Effie Grey, gdzie wspaniale było pokazane takie zderzenie ideału z człowiekiem z krwi i kości. Widać sympatię Hardy’ego dla Tess. Oczywiście biorąc pod uwagę pierwowzór postaci nie mogło być mowy o happyendzie. Autor przeciwstawia się podwójnej moralności wiktoriańskiego społeczeństwa, chcąc obudzić świadomość w czytelnikach schyłku XIX. wieku. Jest jeszcze jedno, co przyciąga mnie do prozy Thomasa Hardy’ego. Budowanie nastroju za pomocą świata przyrody i krajobrazu. To oraz opis życia i działań, które stanowią zapis zapomnianych zwyczajów. Hardy wkłada w usta wieśniaków anegdotki, które zasłyszał z pewnością mieszkając w Higher Bockhampton. *Healey, T. - Zbrodnie w afekcie, Warszawa 1991 **http://www.theguardian.com/books/2016/feb/19/thomas-hardy-tess-of-the-durbervilles-bones-found-at-prison
Molly_Whelan - awatar Molly_Whelan
ocenił na101 miesiąc temu
W drodze Jack Kerouac
W drodze
Jack Kerouac
trochę się rozczarowałem tą książką. myślałem, że Jack Kerouac pisze bardziej treściwie, opisowo i poetycko - tak przynajmniej zapewniał Ginsberg, który mówił, że Kerouac, to wielki pisarz pokolenia bitników. nic bardziej mylnego, treść tej książki to szybka, oszczędna i pobieżna relacja z paru wycieczek na pałę po Stanach Zjednoczonych I Meksyku. a ja tak bardzo chciałbym te Stany poznać, właśnie dzięki wyobraźni. chuja! trzeba jednak będzie jechać. myślę, że z tych waletowych tripów można by zrobić kilka tomów "w drodze", ładnie to wszystko przedstawić, nakreślić, tak by dla czytelników spoza USA książka stała się wręcz przewodnikiem bez ilustracji. trochę żal mi Dean'a, był takim typowym RollingStonem, toczył się po tych Stanach i Meksyku i nigdzie nie umiał zapuścić korzenia. niby ojca szukał. znam jemu podobnych, może nie tak światowych, ale za to płodnych. za 500+ się bujają po mieście. tak się zastanawiałem (bo muszę przyznać, że lubię podróżować) jak zrobić taki trip w mojej rzeczywistości. otóż można. po Europie. trzeba by tylko samochodu, worka pieniędzy na benzynę oraz na opłaty autostradowe. chyba że można by na stopa, ale nie wiem czy moim wieku poradziłbym sobie z takim dyskomfortem. fajnie się czytało i mega mi się podobało mimo tego całego, pieprzonego hype'u. teraz, gdy mam już w głowie całą tą historię, zobaczę sobie film i porównam swoje wyobrażenie do tego co zaproponował reżyser.
Polubic_czytanie - awatar Polubic_czytanie
ocenił na62 miesiące temu

Cytaty z książki Piękni i przeklęci

Więcej

Wyobraźni miał tyle, że nie potrafił nawet podtrzymać rozmowy

Wyobraźni miał tyle, że nie potrafił nawet podtrzymać rozmowy

F. Scott Fitzgerald Piękni i przeklęci Zobacz więcej

Tak rodzi się zażyłość. Najpierw każde z nas ukazuje się w jak najlepszym świetle - śliczny, gotowy produkt retuszowany blagą, półprawdą i humorem. Potem trzeba dodać więcej szczegółów, więc maluje się drugi portret, potem jeszcze trzeci - tu znikają te najlepsze rysy - i wreszcie prawda wychodzi na jaw: połączone płaszczyzny tych kilku obrazów zdradzają nas bezlitośnie; malujemy dalej ale tego, co tworzymy nikt już nie kupi. Pozostaje pokrzepiać się nadzieją, że nasze żony, dzieci i współpracownicy zadowolą się pierwszymi, pochlebionymi portretami

Tak rodzi się zażyłość. Najpierw każde z nas ukazuje się w jak najlepszym świetle - śliczny, gotowy produkt retuszowany blagą, półprawdą i h...

Rozwiń
F. Scott Fitzgerald Piękni i przeklęci Zobacz więcej

Wszyscy mamy dusze należące do różnych epok.

Wszyscy mamy dusze należące do różnych epok.

F. Scott Fitzgerald Piękni i przeklęci Zobacz więcej
Więcej