Seryjni mordercy. Moje dwadzieścia lat pracy w FBI

Okładka książki Seryjni mordercy. Moje dwadzieścia lat pracy w FBI autora Robert K. Ressler, Tom Shachtman, 9788383572451
Okładka książki Seryjni mordercy. Moje dwadzieścia lat pracy w FBI
Tom ShachtmanRobert K. Ressler Wydawnictwo: Filia Seria: Filia na faktach reportaż
448 str. 7 godz. 28 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Seria:
Filia na faktach
Tytuł oryginału:
Whoever Fights Monsters : My Twenty Years Tracking Serial Killers for the FBI
Data wydania:
2024-02-07
Data 1. wyd. pol.:
2024-02-07
Data 1. wydania:
1993-03-01
Liczba stron:
448
Czas czytania
7 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383572451
Tłumacz:
Zuzanna Lamża
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Seryjni mordercy. Moje dwadzieścia lat pracy w FBI w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Seryjni mordercy. Moje dwadzieścia lat pracy w FBIi

Zrozumieć seryjnego mordercę



938 343 653

Oceny książki Seryjni mordercy. Moje dwadzieścia lat pracy w FBI

Średnia ocen
7,3 / 10
673 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Seryjni mordercy. Moje dwadzieścia lat pracy w FBI

avatar
143
17

Na półkach: ,

Tematyka interesująca, choć książka miejscami przydługa i nudnawa, gdy autor opisuje biurokrację, szczegóły swojej kariery i kwestie organizacyjne. Są jednak również ciekawe momenty, niektóre historie są szokujące (nie tylko z powodu brutalności, dla mnie również szokujący był fakt, że jeden z morderców, który był po prostu osobą chorą psychicznie, zamiast zostać umieszczonym w szpitalu psychiatrycznym, został skazany na karę śmierci). Ciekawe jest spojrzenie autora na seryjnych morderców, to że jest przeciwnikiem kary śmierci i że osoby takie powinny być w jego opinii badane, by w przyszłości wiedzieć jak zapobiegać takim zbrodniom. Autor przybliża opis podstawowego podziału seryjnych morderców (jak również historię ukucia tego terminu) na przestępców zorganizowanych i zdezorganizowanych. Ogólnie całkiem ciekawa lektura.

Tematyka interesująca, choć książka miejscami przydługa i nudnawa, gdy autor opisuje biurokrację, szczegóły swojej kariery i kwestie organizacyjne. Są jednak również ciekawe momenty, niektóre historie są szokujące (nie tylko z powodu brutalności, dla mnie również szokujący był fakt, że jeden z morderców, który był po prostu osobą chorą psychicznie, zamiast zostać...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2097
2085

Na półkach: , , , , , ,

Robert K. Ressler i Tom Shachtman stworzyli wyjątkowo wstrząsający reportaż True crime pod tytułem "Seryjni mordercy. Moje dwadzieścia lat pracy w FBI". Ze względu na drastyczne opisy morderstw, polecam go jedynie osobom pełnoletnim i psychicznie odpornym na zło, które tu znajdziecie w hurtowej ilości. 
Ten reportaż jest stworzony idealnie dla mnie, ponieważ uwielbiam zaglądać w umysły seryjnych morderców. Tutaj spotkałam między innymi: Teda Bundy'ego, Edmunda Kepera i Johna Wayne’a Gacy’ego. Oczywiście ich historie znałam już wcześniej, ale teraz patrzyłam na nich oczyma agenta FBI Roberta K. Resslera. Cieszę się, że autor podzielił się z nami swoim doświadczeniami z pracy z seryjniakami. Wydaje mi się, że nie ma tutaj ani grama koloryzacji. 
Tę historię poznałam dzięki audiobookowi, czytał Tomasz Sobczak. Polecam jego interpretację. 

Robert K. Ressler i Tom Shachtman stworzyli wyjątkowo wstrząsający reportaż True crime pod tytułem "Seryjni mordercy. Moje dwadzieścia lat pracy w FBI". Ze względu na drastyczne opisy morderstw, polecam go jedynie osobom pełnoletnim i psychicznie odpornym na zło, które tu znajdziecie w hurtowej ilości. 
Ten reportaż jest stworzony idealnie dla mnie, ponieważ uwielbiam...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
52
18

Na półkach:

„Seryjni mordercy. Moje dwadzieścia lat pracy w FBI” to wciągające wspomnienia i relacja z pracy w terenie jednego z agentów FBI. Szczególną uwagę zwraca dokładny opis metod profilowania psychologicznego oraz kulis dochodzeń w sprawach najgroźniejszych przestępców. Książka łączy elementy reportażu z refleksją nad naturą zła, pokazując zarówno procedury, jak i psychologiczne obciążenie agentów. To fascynująca lektura dla wszystkich zainteresowanych kryminologią i pracą organów ścigania, choć momentami skupienie na detalach proceduralnych może spowalniać tempo czytania.

„Seryjni mordercy. Moje dwadzieścia lat pracy w FBI” to wciągające wspomnienia i relacja z pracy w terenie jednego z agentów FBI. Szczególną uwagę zwraca dokładny opis metod profilowania psychologicznego oraz kulis dochodzeń w sprawach najgroźniejszych przestępców. Książka łączy elementy reportażu z refleksją nad naturą zła, pokazując zarówno procedury, jak i psychologiczne...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1436 użytkowników ma tytuł Seryjni mordercy. Moje dwadzieścia lat pracy w FBI na półkach głównych
  • 796
  • 624
  • 16
269 użytkowników ma tytuł Seryjni mordercy. Moje dwadzieścia lat pracy w FBI na półkach dodatkowych
  • 82
  • 81
  • 34
  • 25
  • 21
  • 14
  • 12

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Piekło sierocińca Christine Kenneally
Piekło sierocińca
Christine Kenneally
Ocena: 4/5 Historia lubi się powtarzać, chciałoby się powiedzieć. Nie tak dawno pisałam o książce “Ciałko. Hiszpania kradnie swoje dzieci”, po której chorowałam psychicznie kilka tygodni. Kolejny raz winnymi są przedstawiciele Kościoła. Kolejny raz cierpią dzieci. Kolejny raz pociągnięcie do odpowiedzialności osób odpowiedzialnych za „nadużycia” (stanowczo zbyt słabe słowo) to droga przez mękę. Główny wątek dotyczy sierocińca w Vermont i tego, co działo się w nim w XX wieku. Ale wydarzenia sięgają dalej, ukazując bliźniacze działanie sierocińców kościelnych na całym świecie. Wyobraźcie sobie jakiś rodzaj tortury, którą możecie zastosować na dziecku. Już? Macie to? Amatorzy. Zakonnice zrobią to lepiej! Nie wierzycie? Przeczytajcie “Piekło sierocińca”, potem uzupełnijcie lekturę o coś z rodzimego podwórka, jak chociażby “Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?”. Ktoś powie , że to jednostkowe przypadki. Gówno prawda. To sprawnie funkcjonujący system, gromadzący wokół szczytnych idei najgorszych ludzi, a także potrafiący z tych dobrych wyciągnąć najczystsze zło. To maszynka, w której jedną z podstawowych funkcjonalności jest krzywdzenie dzieci. Daję tej książce ocenę czterech kropli krwi. Historia w niej opowiedziana bezsprzecznie powinna ujrzeć światło dzienne. Zasługują na to tysiące ofiar kościelnego systemu na całym świecie. O tym, że nie mogę dać “Piekłu sierocińca” pięciu kropel krwi decyduje panujący w historii chaos. Wątki bez składu się przeplatają i powtarzają, częściowo dlatego, że o różnych wydarzeniach opowiadają różni ich uczestnicy czy świadkowie, ale ostatecznie całość zdaje się być bardzo nieuporządkowana.
Papierowy_Morderca - awatar Papierowy_Morderca
oceniła na84 miesiące temu
Negocjatorzy policyjni. Zawsze chodzi o życie Radomir Wit
Negocjatorzy policyjni. Zawsze chodzi o życie
Radomir Wit
„Negocjatorzy policyjni” to pierwsza książka o tym zawodzie, jaką miałam okazję przeczytać, i muszę przyznać - temat wciągnął mnie bez reszty 👌 Praca negocjatora policyjnego to coś więcej niż tylko rozmowy z osobami w kryzysie. To ogromna odpowiedzialność, dyspozycyjność 24/7 i konieczność podejmowania decyzji, od których może zależeć czyjeś życie. A przy tym to zawód łączący elementy psychologii, pracy w policji i realnej pomocy drugiemu człowiekowi - czyli dokładnie to, co mnie fascynuje. Gdybym mogła wybrać zawód marzeń, być może właśnie zostałabym negocjatorką policyjną (ale to raczej w innym wcieleniu 😞). Głównym bohaterem tej książki jest Krzysztof Balcer - wieloletni negocjator, który dzieli się swoimi doświadczeniami, opowiada o kulisach zawodu, pierwszych interwencjach i szkoleniach. Nie znajdziemy tu szczegółowych technik negocjacyjnych - to raczej opowieść o samej istocie tej pracy i ludziach, którzy ją wykonują. Ciekawym wątkiem jest też wpływ zawodu na życie rodzinne negocjatorów - jak radzą sobie ich bliscy, jak wygląda ich codzienność i z jakimi poświęceniami się to wiąże. Autor rozmawia nawet z żoną jednego z negocjatorów, co pozwala spojrzeć na ten zawód z zupełnie innej perspektywy. Dodatkowo książka przybliża początki negocjacji policyjnych w Polsce oraz głośne sprawy, w których negocjatorzy odegrali kluczową rolę - jak np. tragiczne wydarzenia w więzieniu w Sieradzu. Podobało mi się, że autor aktywnie uczestniczył w rozmowach, dopytywał, rozwijał wątki - dzięki temu książkę czyta się bardzo lekko i płynnie. Jeśli już miałabym się do czegoś przyczepić, to do powtarzania pewnych tematów - pan Radomir wraca do nich kilkukrotnie, czasem w nieco innej formie, ale jednak powiela informacje. Nie jest to duży minus, ale momentami można to zauważyć. Tytuł ten jest bardzo wartościową pozycją, szczególnie dla osób interesujących się pracą policji i tematyką interwencji kryzysowych. Mam nadzieję, że temat negocjatorów policyjnych zyska większe uznanie - i że kiedyś wrócą etatowe stanowiska dla tych specjalistów.
EratoCzyta - awatar EratoCzyta
oceniła na71 rok temu
Więzienna terapeutka. W celi z mordercami i przestępcami seksualnymi Rebecca Myers
Więzienna terapeutka. W celi z mordercami i przestępcami seksualnymi
Rebecca Myers
Gwałcić, wykastrować, zajebać – to tylko trzy z wielu „rozwiązań”, proponowanych przez ulicznych specjalistów z dziedziny kryminologii, a także internetowych stróżów moralności w stosunku do sprawców morderstw i przestępstw seksualnych. Czy w stosunku do tychże osób istnieje możliwość readaptacji w społeczeństwie? Czy jest sposób na to, aby sprawca takiego czynu nigdy więcej go nie popełnił? Na to pytanie postanowiła odpowiedzieć Rebecca Myers, która na początku lat 90-tych zatrudniła się jako psycholog w Służbie Więziennej Jej Królewskiej Mości w okrytym niesławą zakładzie karnym Graymoor (tak naprawdę Wakefield) w Wielkiej Brytanii. Pracując w „Pałacu Potworów” z prawie ośmiuset osobami skazanymi za m0rderstwa i przestępstwa seksualne, Rebecca prowadzi terapię, która nie ma leczyć skazanych, a uczyć ich rozpoznawania schematów myślenia, zachowania, które stanowiły motyw do dokonania przez nich przerażających czynów. W książce opisuje trudne relacje z osadzonymi, próby budowania zaufania, a także to, jak trudne dzieciństwo jest kluczowym elementem wpływającym na dorosłość. Napisana przystępnym językiem, bardziej przypominająca pamiętnik, niż raport z prowadzonej terapii, opowiada też o poszukiwaniu siebie, o trudach pracy więziennego psychologa. Dzięki niej można zrozumieć, jak bardzo mroczna potrafi być ludzka psychika, a także schematy nią kierujące. Autorka w swoich wspomnieniach nie idealizuje siebie, otwarcie mówiąc o błędach, przywarach i wątpliwościach na równi z sukcesami. Niejednokrotnie zmaga się ona ze swoimi osobistymi demonami, które w mniejszym, lub większym stopniu mają oddziaływanie na wykonywaną pracę. Podczas lektury niejednokrotnie miałem okazję „poczuć” klimat panujący wewnątrz Graymoor, znany mi z pełnienia służby w oddziałach mieszkalnych. Kwaśny smród potu, zmieszany z tanim tytoniem, mocną kawą i zupą warzywną zapada w pamięć i jest wyczuwalny z każdą przeczytaną stroną. W moim odczuciu nie jest to książka dla osób wrażliwych, z uwagi na swoją brutalną i odpychającą treść. Pozycja ta pokazuje, że świat widziany oczami więziennego psychologa nie składa się z zero -jedynkowego osądu, lecz wymusza na nim konieczność zrozumienia, dlaczego osoba skazana za dane przestępstwo się go dopuściła, nawet jeśli powody są pozbawione logiki i sensu. Niezależnie od tego, jakie odbiorca ma poglądy na temat resocjalizacji, warto się tej książce przyjrzeć i wyciągnąć osobiste wnioski, a odpowiedź na zadane wyżej pytanie nasunie się sama.
zimnokrwisty_ - awatar zimnokrwisty_
ocenił na81 rok temu
Mój słodki aniołku John Glatt
Mój słodki aniołku
John Glatt
Ci z Was, którzy są tu już jakiś czas, wiedzą, że @john_glatt jest moim ulubionym autorem reportaży #truecrime . Książka "Mój słodki aniołku" totalnie mnie rozwaliła już na samym początku i musiałam ją sobie dawkować, bo nie dałabym rady tak po prostu przeczytać jej na raz. Historia niespełna pięcioletniego chłopca, który przez całe swoje życie chorował. Choć tak naprawdę żadne wyniki nie pokazały, że ten chłopiec jest rzeczywiście chory. Jego matka, Lacey Spears jest książkowym przypadkiem zespołu zastępczego Münchhausena i odkąd Garnett się urodził, biegała z nim od lekarza do lekarza wymyślając co nowsze choroby i publikując każdą wizytę w szpitalu w mediach społecznościowych, by ludzie jej współczuli i podziwiali ją za to, jak wspaniale sobie radzi i jaką świetną jest matką. Lacey Spears została oskarżona o zamordowanie swojego dziecka. Kobieta miała podać chłopcu przez sondę pokarmową sól, przez którą poziom sodu wzrósł drastycznie i doprowadził do śmierci mózgowej tego dziecka. Autor prowadzi nas przez proces sądowy, ale nie tylko, bo zagłębia się w życie matki Garnetta. Okazuje się, że Lacey miała tendencję do zwracania na siebie uwagi poprzez wymyślanie różnych kłamstw na swój temat. Najczęściej twierdziła, że ktoś ją skrzywdził. A od kiedy urodziła to biedne dziecko, to ono stało się ofiarą jej potrzeby uwagi. Nie słyszałam wcześniej o tej sprawie i jestem nią poruszona do głębi. Wielu lekarzy podczas wizyt Lacey i Garnetta, podejrzewało, że to matka ma problem. Kilkoro z nich zgłosiło to do opieki. Jednak podczas kontroli zawsze wszystko było w porządku. Czy gdyby trafił się ktoś, kto by bardziej się postarał, możnaby uniknąć tej tragedii?
Domowe Recenzje - awatar Domowe Recenzje
ocenił na105 dni temu
Martwy punkt. Sprawa zabójstwa Iwony Cygan Mateusz Baczyński
Martwy punkt. Sprawa zabójstwa Iwony Cygan
Mateusz Baczyński
Wyjątkowo nie wypowiem się nt. książki ale komentarzy internetowych odnośnie tej książki. Otóż każdy, kto przeczytał książkę i przyjmuje do wiadomości tezy w niej zawarte jest: 1) Opłacony przez panów "Klapa" 2) Opłacony przez adwokatów panów "Klapa" 3) Działa na zlecenie (nie wiadomo czyje, ale prawdopodobnie panów "Klapa"; brak info czy odpłatnie czy gratis) 4) Opłacił ich autor książki. 5) Działa na zlecenie autora książki (nie wiadomo czy odpłatnie czy nie) Najbardziej absurdalne wersje, które wyczytałam: 1) Adwokaci panów "Klapa" opłacają internetowe komentarze. Bo przecież sąd śledzi internetowe komentarze i na ich podstawie wydaje wyroki, a adwokaci sponsorują klientom kampanie marketingowe. 2) Politycy na najwyższych szczeblach władzy zlecili zabójstwo, a teraz chronią wykonawców, czyli panów "Klapa". Panowie "Klapa" jawią się z książek, podcastów i komentarzy niczym Al Capone, Don Corleone i P. Escobar w jednym. Trzęsą okoliczną policją, prokuraturą, a nawet mają bliskie związki z politykami wszystkich opcji politycznych, którzy przez ostatnie 27 lat rządzili w Polsce. Nikt ich nie ruszy. A pieniądze na opłacanie rzeszy ludzi nigdy im się nie kończą. Całe miasto milczy, bo piśnięcie słówkiem grozi śmiercią, a pan, na którego zeznaniach oparło się oskarżenie, wciąż żyje. I to jest w tej historii najdziwniejsze, bo każdy kto umarł nie ze starości, w ciągu ostatnich 27 lat i wypowiedział kiedykolwiek słowo Iwona "coś wiedział", więc go zabili, żeby nie powiedział czegoś więcej. Internetowi specjaliści nigdy nie zawodzą. Znają się absolutnie na wszystkim i żadna teoria spiskowa im niestraszna.
arantxa - awatar arantxa
oceniła na81 rok temu

Cytaty z książki Seryjni mordercy. Moje dwadzieścia lat pracy w FBI

Więcej
Tom Shachtman Seryjni mordercy. Moje dwadzieścia lat pracy w FBI Zobacz więcej
Więcej