Miasto Meksyk. Poziomy zawrót głowy

Okładka książki Miasto Meksyk. Poziomy zawrót głowy autora Juan Villoro, 9788323353430
Okładka książki Miasto Meksyk. Poziomy zawrót głowy
Juan Villoro Wydawnictwo: Bo.wiem Seria: Mundus reportaż
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Seria:
Mundus
Tytuł oryginału:
El vértigo horizontal. Una ciudad llamada México
Data wydania:
2024-04-12
Data 1. wyd. pol.:
2024-04-12
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788323353430
Tłumacz:
Barbara Bardadyn
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Miasto Meksyk. Poziomy zawrót głowy w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Miasto Meksyk. Poziomy zawrót głowy

Średnia ocen
6,8 / 10
19 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Miasto Meksyk. Poziomy zawrót głowy

avatar
2
2

Na półkach:

Słaba, nudna i niewciągająca treść, jeśli chodzi o początkującego czytelnika, nie do przejedzenia. Dużo synonimów słownych, mętlik, tragedia.

Słaba, nudna i niewciągająca treść, jeśli chodzi o początkującego czytelnika, nie do przejedzenia. Dużo synonimów słownych, mętlik, tragedia.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
3069
3063

Na półkach:

„Miasto Meksyk jest niewyczerpane w sposób tymczasowy, niczym filiżanka kawy z mlekiem.”

Fantastycznie, kiedy mogę przyjrzeć się wybranemu miastu oczami osoby bardzo dobrze je znającej, mieszkającej w nim przez wiele lat, traktującej je jako miastową ojczyznę. Juan Villoro poprzez różnorodne w stylu teksty ukazuje czytelnikowi prawdziwe oblicze Meksyku. To, nad którym można się zachwycać, to, które komponuje się w zwykłą codzienność, i to, które najchętniej ukryłoby się przed widzami. Autor jest dumny z Meksyku, traktuje miasto naturalnie, indywidualnie odbiera charakter i przenikające zmiany, opowiada o nim na swój sposób. Przyznam, że takie podejście do prezentacji metropolii bardzo mi odpowiada. Zaglądam nie tylko w znane miejsca, ale również czuję ruch, tempo, koloryt i muzykę potocznego dnia. Przyglądam się obrazowi Meksyku z perspektywy mieszkańców, odrzucam narosłe stereotypy, a zbliżam ku prawdzie. Wiele rzeczy zadziwia, inne zaskakują, kolejne wprawiają w zadumę. Nie ma podkoloryzowania „miasta niskich domów”, to rzeczywiste świadectwo egzystencji w Meksyku borykającym się z wieloma problemami i wyzwaniami.

Villoro tworzy swoisty dokument miasta, jego miejsc, postaci, ceremonii, liczebności, historii, chaosu, nieładu, odbioru i interpretacji. Wyróżniające Meksyk cechy stają się kalejdoskopem wstrząsów społecznych, kulturalnych i politycznych. Wielowymiarowość stanowi niewątpliwy atut reportażu, bazującego na wieloletnich celnych obserwacjach, lekkiej irytacji, gorzkiej ironii i humorze. Meksyk traktowany surowo i jednocześnie dobrotliwie, wywołujący zawrót głowy, zarazem wprowadzający akceptację codzienności, wybijający się wyobraźnią a przy tym żyjący w pewnym zahamowaniu. Książkę najlepiej poznać przed wizytą w Meksyku, przemawia wiarygodnie nakreślonym obrazem miasta, zachęca przybliżeniami na szczegóły zjawisk, przywołuje ciekawość osobistego poznania, pozwala zrozumieć unikalny charakter i pazerność aspirująca, by wchłonąć cały kraj.

bookendorfina.pl

„Miasto Meksyk jest niewyczerpane w sposób tymczasowy, niczym filiżanka kawy z mlekiem.”

Fantastycznie, kiedy mogę przyjrzeć się wybranemu miastu oczami osoby bardzo dobrze je znającej, mieszkającej w nim przez wiele lat, traktującej je jako miastową ojczyznę. Juan Villoro poprzez różnorodne w stylu teksty ukazuje czytelnikowi prawdziwe oblicze Meksyku. To, nad którym...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
487
487

Na półkach:

Lubię podróżować, lubię także monografie miast. Kiedy zatem z Bo.wiem dostałem propozycję, by przyjrzeć się książce Miasto Meksyk, Juana Villoro nie musiałem długo się zastanawiać. Z przyjemnością sięgnąłem po tę publikację, która ukazał się w serii Mundus.
Zacznę może najpierw od pochwały. Bardzo lubię książki z wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego i kilka z nich stoi w bibliotece na półce, jak choćby "Najlepiej spożyć przed..." czy "Tak dziś jemy...", a w zapowiedziach czai się nowa seria Archeo, która mnie, jako niedoszłego archeologa bardzo interesuje. Niedoszłego, bo brałem udział w wykopaliskach m.in. w Novae z Uniwersytetu Adama Mickiewicza, ale pozostałem tylko na studiach historycznych.
No dobrze, ale czeka recenzja książki. I nie będzie to ocena, ale polecenie, dlaczego warto sięgnąć po książkę o stolicy Meksyku o tej samej nazwie.
Po pierwsze autor. Juan Villoro, jest meksykańskim prozaikiem felietonistą uznawanym za jednego z najważniejszych autorów latynoamerykańskich. Co jeszcze istotne mieszka i żyje oraz zgłębia atmosferę tego miasta giganta.
Po drugie. Jest to przewodnik po mieście, ale nie katalog zabytków. Autor w literackiej formie opowiada o miejscach, ludziach, zdarzeniach, zwyczajach, symbolach bardzo subiektywnie. Często odwołuje się do innych pisarzy, poetów i ich dzieł, szukając porównań, podobnych odczuć i to nie do samego miasta, ale emocji. Sięgając po tę książkę, nie ruszymy, by zwiedzać ulica po ulicy. Tę książkę, trzeba przeczytać przed wyprawą do Meksyku, by zaplanować miejsca, gdzie chce się trafić. A kiedy będzie się już w wybranej lokalizacji, należy wyciągnąć książkę i przeczytać ze spokojem fragment z opowieści Juana Villoro.
Po trzecie. To także książka, która pozwoli poznać miasto, nie będąc w nim. Autor pokazuje klimat i emocje miasta, w którym mieszka, a nie zanudza chronologią, opisami zabytków czy ciekawych miejsc. To wszystko jest subtelnie podane w formie oddzielnych felietonów. Jak sam zresztą mówi, można ją czytać longiem, albo na wyrywki.
Juan Villoro podaje jakby swoje motto, na czym polega nie zwiedzanie miasta, a jego poznawanie: "poznawanie miasta to chodzenie tam, gdzie cię nie chcą, wciskanie się, bycie zbędnym, ryzykując, że rozerwą ci ubranie albo to, co pod nim. Ale nie można też powiedzieć, że wciskając się gdzieś na chwilę, poznajesz obce środowisko. Dziennikarstwo immersyjne zwykle zawodzi właśnie z tego powodu. Kiedy reporter, opowiada, w jaki sposób udawał kogoś innego i żył w obcej sobie rzeczywistości, to najciekawsza nie jest wcale opowieść o tym świecie, tylko problemy, jakie napotkał, żeby móc opisać".
Polecam czytanie książki z komputerem, albo smartfonem, by wrzucać sobie obrazy opisywanych miejsc zdarzeń. Ja tak zrobiłem i poczułem klimat wielkiego podróżowania, ale nie jako turysta, ale kumpel autora, który odkrywa przede mną wiele nieznanych rzeczy jak dzielnica Tepito, gdzie kwietnie piractwo czy jak bokserska filmografia meksykańska albo dlaczego Meksykańczycy w swoich potrawach używają tak dużo chilli.
No to bon voyage lub buen viaje.

Lubię podróżować, lubię także monografie miast. Kiedy zatem z Bo.wiem dostałem propozycję, by przyjrzeć się książce Miasto Meksyk, Juana Villoro nie musiałem długo się zastanawiać. Z przyjemnością sięgnąłem po tę publikację, która ukazał się w serii Mundus.
Zacznę może najpierw od pochwały. Bardzo lubię książki z wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego i kilka z nich stoi...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

136 użytkowników ma tytuł Miasto Meksyk. Poziomy zawrót głowy na półkach głównych
  • 113
  • 23
13 użytkowników ma tytuł Miasto Meksyk. Poziomy zawrót głowy na półkach dodatkowych
  • 4
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Miasto Meksyk. Poziomy zawrót głowy

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Miasto Meksyk. Poziomy zawrót głowy

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Miasto Meksyk. Poziomy zawrót głowy