rozwińzwiń

Fantastyczne Pióra 2022

Okładka książki Fantastyczne Pióra 2022 autora Filip Duval, Agnieszka Fulińska, Grzegorz Kałużny, Daniel Kordowski, Jakub Kubal, Rafał Łoboda, Marcin Bartosz Łukasiewicz, Krzysztof Marciński, Pawlak Mateusz, Magdalena Ostrowska-Dołęgowska, Dariusz Zasadzki, 9788396683359
Okładka książki Fantastyczne Pióra 2022
Agnieszka FulińskaMagdalena Ostrowska-Dołęgowska Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Fantastyczne Pióra Seria: Fantastyczne Pióra fantasy, science fiction
310 str. 5 godz. 10 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Seria:
Fantastyczne Pióra
Data wydania:
2024-01-10
Data 1. wyd. pol.:
2023-12-01
Liczba stron:
310
Czas czytania
5 godz. 10 min.
Język:
polski
ISBN:
9788396683359
Średnia ocen

6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Fantastyczne Pióra 2022 w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Fantastyczne Pióra 2022

Średnia ocen
6,9 / 10
16 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Fantastyczne Pióra 2022

avatar
391
87

Na półkach:

Wróciłem do tego tomu po rozczarowaniu rocznikiem 2023, bo zacząłem mieć wątpliwości czy dobrze pamiętam, że był znacznei lepszy. Był bez dwóch zdań. To zdecydowanie jeden z najlepszych tomów z tej serii, tym bardziej nie rozumiem co się stało rok później. Bo tu są opowiadania lepsze i gorsze, mniej lub bardziej do mnie trafiające też, ale nie ma tekstów słabych.

Zaczyna się mocnym uderzeniem: "Pani Metamorfoz" to najbardziej odjechana polska fantastyka jaką czytałem od dobrych czasów Dukaja, nie wiem, czy wszystko zrozumiałem, ale nie wiem czy to było konieczne, bo tu uwodzi świat i to jak uwodzi... Trochę steampunk, trochę futurystyka, trochę czyste szaleństwo, a do tego gra z mitologią. W tym kontekście, drugi tekst tego samego autora rozczarowuje, ale polityka zamieszczania w "Fantastycznych piórach" kilku tekstów jednego autora w ogóle należy do rzeczy ,których w tych antologiach nie rozumiem. "Miłość Schrodingera" to tylko przeciętniak zwłaszca w porównaniu z "PAnią".

Drugim tekstem który mi bardzo przypasował, był "Marsjański gambit", tu autorkę znam z kilku historycznych tekstów, więc zdziwienia nie było. Szczególnie dobrze wyszło przeplatanie wątków i twisty, całość jest więcej niż satysfakcjonująca, choć jeśli chce się wszystko zrozumieć, trzeba trochę połazić po wiki. Super pomysł z wszechobecną czerwienią i popieram wycieczki w steampunk, najbardziej podobała mi się fabryka Kruppa.

Trzecie duże zadowolenie to "Mglistowie", choć tekst trochę przegadany. Zakończenie lekko rozczarowuje, ale to zdecydowanie ekstraklasa tej antologii.

Na plus: "Co w pustelni zostaje...", "Nowa Aztekia", "Eleos", "Powiadają, że drzewa mają dusze" - to wszystko solidne teksty z bardzo różnych gatunków. "Mistrz i Małgorzata" to banalne czytadełko, ale czyta się przyjemnie, klimacik jest. "Pokuta" to z kolei tekst, który mnie zdecydowanie zaintrygował, ale chyba nie do końca zrozumiałem intencje autora, podobnie mam z "Jak zostałem...", które ma bardzo fajny pomysł i twist na końcu, więc tu dwutekstowy autor (od mocnego, ponurego "Eleosa") wychodzi równiej. "Bogu niech będą dzięki" jest zabawne, ale długo mi brzmiało jak satyryczny felieton, dopiero końcówka nadrabia.

Nie trafiły do mnie: "Nigdy nie chciałam zwykłego życia" i "Ich zabawy", ale to i tak porządne teksty jak ktoś takie lubi klimaty z pogranicza brudnego bizarro.

Słowem: każdy tu coś znajdzie a naprawdę słabych tekstów nie ma.

Wróciłem do tego tomu po rozczarowaniu rocznikiem 2023, bo zacząłem mieć wątpliwości czy dobrze pamiętam, że był znacznei lepszy. Był bez dwóch zdań. To zdecydowanie jeden z najlepszych tomów z tej serii, tym bardziej nie rozumiem co się stało rok później. Bo tu są opowiadania lepsze i gorsze, mniej lub bardziej do mnie trafiające też, ale nie ma tekstów słabych.

Zaczyna...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
866
746

Na półkach:

„Fantastyczne pióra 2022” to antologia opowiadań, według metryczki już szósta ale ja dopiero pierwszy raz mam z nią styczność. Co ciekawe jest to zbiór Nowej Fantastyki gdzie młodzi pisarze przesyłają swoje opowiadania a najlepsze z nich są wydawane w takich antologiach. Opowiadania są w konwencji fantasy o różnym zabarwieniu, horrory oraz science-fiction. Antologia składa się z 14 opowiadań a także krótkiej notce o autorze. Opowiadania tutaj zebrane są naprawdę na bardzo dobrym poziomie i mnie zaciekawiły. Według mnie jednym ciekawszych opowiadań było „Mistrz i Małgorzata” Magdaleny Ostrowskiej-Dołęgowskiej, przedstawiające pisarza, tworzącego swoje dzieło na odludziu, w domu zamieszkałym przez wiekową mumie. W opowiadaniu „Jak zostałem…” Jakuba Kubala poznajemy osobę obdarzoną mocą widzenia aur, co jest dla niego błogosławieństwem i przekleństwem. „Pokuta” Dariusza Zasadzki w ciekawy sposób przedstawia egzystencje z wampirem i sprawę kryminalną policji.
Muszę przyznać, że sporą część opowiadań uważam za naprawdę dobra. Polecam każdej osobie która lubi fantastykę.

„Fantastyczne pióra 2022” to antologia opowiadań, według metryczki już szósta ale ja dopiero pierwszy raz mam z nią styczność. Co ciekawe jest to zbiór Nowej Fantastyki gdzie młodzi pisarze przesyłają swoje opowiadania a najlepsze z nich są wydawane w takich antologiach. Opowiadania są w konwencji fantasy o różnym zabarwieniu, horrory oraz science-fiction. Antologia składa...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1344
1102

Na półkach:

„Fantastyczne pióra” to zbiór opowiadań, które były publikowane na portalu fantastyka.pl a najlepsze zostały wydane w tej oto antologii. Znajdziemy tutaj czternaście opowiadań, jednak tak różnych tematycznie od siebie, że każdy fan fantasy powinien coś tutaj znaleźć dla siebie.
Przy takiej liczbie opowiadań zazwyczaj ich poziom bywa różny, jednak w tym konkretnym przypadku, wszystkie opowiadania prezentują wysoki poziom. Oczywiście nie jest tak, że każde opowiadanie podobało mi się w równym stopniu, bo tak nie było. Jednak było kilka które trafiło w idealnie w mój gust.

Pierwszym z nich było opowiadanie Daniela Kordowskiego „Pani Metamorfoz” która to tytułowa bohaterka strzeże mechanizmów świata by działały jak należy. Od razu spodobał mi się w tym opowiadaniu klimat, nieszablonowy pomysł na fabułę a także styl który od razu daje poczucie, że mamy styczność z dojrzałym pisarzem a nie dopiero co początkującym.
Kolejnym opowiadaniem które mnie zaskoczyło to „Mistrz i Małgorzata”. Magdalena Ostrowska-Dołęgowska w tym opowiadaniu postawiła na klasykę grozy, gdzie pisarz szukający natchnienia udaje się domu w który to nocami wydaje różne dźwięki. Wkrótce Robert przekonuje się, że piwnice zamieszkuje pewna mumia.

Jeśli macie ochotę na sprawdzenie tych opowiadań to całość jest do pobrania w formie ebooka na stronie fantastyka.pl całkowicie za darmo, albo możecie też wesprzeć pisarzy kupując wersję papierową

„Fantastyczne pióra” to zbiór opowiadań, które były publikowane na portalu fantastyka.pl a najlepsze zostały wydane w tej oto antologii. Znajdziemy tutaj czternaście opowiadań, jednak tak różnych tematycznie od siebie, że każdy fan fantasy powinien coś tutaj znaleźć dla siebie.
Przy takiej liczbie opowiadań zazwyczaj ich poziom bywa różny, jednak w tym konkretnym...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

32 użytkowników ma tytuł Fantastyczne Pióra 2022 na półkach głównych
  • 18
  • 13
  • 1
10 użytkowników ma tytuł Fantastyczne Pióra 2022 na półkach dodatkowych
  • 4
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Insekcje: antologia Aleksandra Bednarska, Agnieszka Fulińska, Wojciech Gunia, Agnieszka Hałas, Dawid Kain, Marek Kolenda, Karol Ligecki, Szymon Majcherowicz, Paweł Matuszek, Magdalena Anna Sakowska, Marta Sobiecka, Wojciech Szyda, Mateusz Wyszyński
Ocena 7,7
Insekcje: antologia Aleksandra Bednarska, Agnieszka Fulińska, Wojciech Gunia, Agnieszka Hałas, Dawid Kain, Marek Kolenda, Karol Ligecki, Szymon Majcherowicz, Paweł Matuszek, Magdalena Anna Sakowska, Marta Sobiecka, Wojciech Szyda, Mateusz Wyszyński
Okładka książki Głębie Sabina Bacior-Chadryś, Agnieszka Bar, Zuzanna Barczyk, Paweł Dybała, Agnieszka Fulińska, Izabela Grabda, Ewa Grzybowska, Katarzyna Klakla, Katarzyna Ophelia Koćma, Gaja Wiktoria Królikowska, Małgorzata Lewandowska, Paweł Majka, Agnieszka Osikowicz-Chwaja, Krzysztof Rewiuk, Magdalena Anna Sakowska
Ocena 8,5
Głębie Sabina Bacior-Chadryś, Agnieszka Bar, Zuzanna Barczyk, Paweł Dybała, Agnieszka Fulińska, Izabela Grabda, Ewa Grzybowska, Katarzyna Klakla, Katarzyna Ophelia Koćma, Gaja Wiktoria Królikowska, Małgorzata Lewandowska, Paweł Majka, Agnieszka Osikowicz-Chwaja, Krzysztof Rewiuk, Magdalena Anna Sakowska
Okładka książki Retrowizje Agnieszka Fulińska, Michał Gola, Witold Hess, Wiktor Orłowski, Agata Poważyńska, Radek Puchała, Michał Puchalski, Sylwia Wełna, Sebastian Zarębski
Ocena 6,5
Retrowizje Agnieszka Fulińska, Michał Gola, Witold Hess, Wiktor Orłowski, Agata Poważyńska, Radek Puchała, Michał Puchalski, Sylwia Wełna, Sebastian Zarębski
Okładka książki Zakamarki nocy Łukasz Dubaniowski, Kaja Flaga-Andrzejewska, Agnieszka Fulińska, Adrian Iwaniak, Paulina Kajoch, Mariusz Kaszyński, Marek Kolenda, Michał P. Lipka, Rafał Łoboda, Marcin Bartosz Łukasiewicz, Jarosław Adam Pankowski, Marek Pieczara, Weronika Rogalska, Hubert Smolarek, Ola Sukiennik, Krzysztof Szabla, Przemysław Trafalski, Barbara Uznańska-Loch, Emil Zawadzki, Robert Zawadzki, Olga Zegartowska, Piotr Żymełka
Ocena 7,6
Zakamarki nocy Łukasz Dubaniowski, Kaja Flaga-Andrzejewska, Agnieszka Fulińska, Adrian Iwaniak, Paulina Kajoch, Mariusz Kaszyński, Marek Kolenda, Michał P. Lipka, Rafał Łoboda, Marcin Bartosz Łukasiewicz, Jarosław Adam Pankowski, Marek Pieczara, Weronika Rogalska, Hubert Smolarek, Ola Sukiennik, Krzysztof Szabla, Przemysław Trafalski, Barbara Uznańska-Loch, Emil Zawadzki, Robert Zawadzki, Olga Zegartowska, Piotr Żymełka
Okładka książki Sny umarłych 2023. Polski rocznik weird fiction Dagmara Adwentowska, Daria Banasiewicz, Aleksandra Bednarska, Filip Duval, Agnieszka Fulińska, Elana Gomel, Justyna Hankus, Katarzyna Ophelia Koćma, Dariusz Ludwinek, Marcin Mleczak, Olaf Pajączkowski, Aleksander Paradowski, Przemysław Poznański, Krzysztof Rewiuk, Agata Suchocka, Sylwia Wełna, Adam Włodarczyk, Małgorzata Żebrowska
Ocena 7,6
Sny umarłych 2023. Polski rocznik weird fiction Dagmara Adwentowska, Daria Banasiewicz, Aleksandra Bednarska, Filip Duval, Agnieszka Fulińska, Elana Gomel, Justyna Hankus, Katarzyna Ophelia Koćma, Dariusz Ludwinek, Marcin Mleczak, Olaf Pajączkowski, Aleksander Paradowski, Przemysław Poznański, Krzysztof Rewiuk, Agata Suchocka, Sylwia Wełna, Adam Włodarczyk, Małgorzata Żebrowska
Okładka książki nanoFantazje 3.0 Michał Brzozowski, Monika Fenc, Agnieszka Fulińska, Sylwester Gdela, Błażej Jaworowski, Aleksandra Klęczar, Joanna Kołakowska, Marek Kolenda, Wiktor Orłowski, Marcin Popiel, Adam Raglan, Krzysztof Rewiuk, Anna Sikorska, Łukasz Wojtylak
Ocena 6,8
nanoFantazje 3.0 Michał Brzozowski, Monika Fenc, Agnieszka Fulińska, Sylwester Gdela, Błażej Jaworowski, Aleksandra Klęczar, Joanna Kołakowska, Marek Kolenda, Wiktor Orłowski, Marcin Popiel, Adam Raglan, Krzysztof Rewiuk, Anna Sikorska, Łukasz Wojtylak
Agnieszka Fulińska
Agnieszka Fulińska
Absolwentka filologii polskiej i archeologii klasycznej na Uniwersytecie Jagiellońskim, obecnie zajmuje się naukowo historią XIX wieku, głównie we Francji. Tłumaczka literacka z języka angielskiego (fantastyczne powieści młodzieżowe, opowiadania, dziewiętnastowieczna poezja) oraz sporadycznie poezji z innych języków (francuski, nowogrecki). W roku 2019 debiutowała jako pisarka. Prywatnie wielbicielka opery, muzyki klasycznej, samochodowych włóczęg po historycznych miejscach w Europie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

nanoFantazje 3.0 Błażej Jaworowski
nanoFantazje 3.0
Błażej Jaworowski Michał Brzozowski Anna Sikorska Agnieszka Fulińska Sylwester Gdela Aleksandra Klęczar Krzysztof Rewiuk Wiktor Orłowski Adam Raglan Marek Kolenda Monika Fenc Marcin Popiel Joanna Kołakowska Łukasz Wojtylak
Ciekawy zbiór krótkich tekstów. Opowiadania różne, ale taka jest zaleta krótkich opowiadań, że można szybko przelecieć do końca, nawet jeśli ci nie podpasuje, i najwyżej o nim zapomnieć, albo przeskoczyć do następnego i nie tracić przy tym połowy książki. Opowiadań było dużo, więc wspomnę te, które spodobały mi się najbardziej: „Skarb” jest wyjątkowo ładnym tekstem, chodź przez długi czas zupełnie nie zapowiada tego, co czeka czytelnika na końcu, przez co zdaje się trochę dłużyć i zwodzić czytelnika przez pewien czas. Niemniej zapadło mi w pamięć i pozostawiło ostatecznie dobre wrażenie. „Korfum, czyli Słowa”, z nurtu nieco dziwacznego, jest tekstem uparcie dążącym do puenty, ale mi się ta puenta spodobała. „Potem” i „Mit założycielski” i „Nocny skowronek” na równi dostały moje ciepłe plusy. „Córy nieba” to tekst przyjemnie baśniowo-legendowy, choć trochę (tak ciut, ciut) zabrakło mi czegoś na końcu. Albo może było czegoś za dużo? Niemniej czułam się wciągnięta w tę historię, tak różną od pozostałych. Natomiast „Niebieski flaming grający na bongosach” to mój absolutny faworyt i przednio mnie ubawił. Dobrze skomponowany tekst, zdecydowanie w moim stylu – lekki a zarazem bogaty w treść i przekaz.
Felia - awatar Felia
oceniła na71 rok temu
Ekstrakty. Tom drugi Lech Baczyński
Ekstrakty. Tom drugi
Lech Baczyński Aleksander Killman Marcin Piotrowski Krzysztof Niedzielski Anna Sikorska Adam Froń Michał Antosiewicz Anna Kłodnicka Daniel Hermanowicz Adam Raglan Agnieszka Mohylowska Natalia Kubicius Rafał Łoboda Marcin Opolski Aleksandra Knap Julia Żmudka Krzysztof Marciński Daniel Wojnarowicz Dominika Vicente Kamil Giedrys Mirosław Kluczka Filip Artur Kowalski Paweł Nosek Maciej Staszek Tomaszewicz Alina Tuchołka Natalia Aptacy Magda Bannerman Beata Baran Katarzyna Biedrzycka Joanna Ceglarska-Jóźwiak Jędrzej Chrząstek Dominik Deptuch Adam Figurski Agata Graczyk Konrad Hyży Agnieszka Jankowska Aleksandra Jung Katarzyna Kadyjewska Tomasz Michał Królak Tomasz Lewandowski Aleksandra Machnowska Kuba Moroński Sylwia Nawrocka Katarzyna Nocuś-Mszyca Grzegorz Olifirowicz Mateusz Pazdur Agnieszka Przybyła-Wilkin Urszula Skorodziłło Barbara Uznańska-Loch Michał Werner Michał Wyszyński
Pomysł na antologię jako taką jest bardzo ciekawy, myślę, że mimo wszystko nie jest łatwo napisać tekst na raptem 300 znaków. Jednak sporo „opowiadań” jest raczej nudnych, „bezbeckich” czy po prostu średnich – ale i tak warto sięgnąć z czystej ciekawości, bo przeczytanie tego nie zajmie dużo czasu, a można znaleźć kilka perełek. Mimo pewnego narzekania i tak daję wysoką ocenę na zachętę. Wymienię właśnie kilka tych perełek, na które według mnie warto zwrócić uwagę: „Wiadomość ostatniego dnia” Beaty Baran, „Miejsce na dom rodzinny” Jędrzeja Chrząstka, „Szepty” Adama Figurskiego, „Pan M. przybywa do miasta” Konrada Hyżego, „Śpiąca królewna” Aleksandry Jung, „Stara wiedźma” i „Poszukiwania” Anny Kłodnickiej, „Przeprawa” Filipa Artura Kowalskiego, „Rozwój” Krzysztofa Marcińskiego, „Efekt obserwatora” i „To nie jest multiświat dla mnie” Adama Raglana.
Arald - awatar Arald
ocenił na81 rok temu
Na zgliszczach Aleksander Killman
Na zgliszczach
Aleksander Killman Magdalena Owczarek Krzysztof Matkowski Tomasz Niziński Barbara Zambrzycka Paula Wanarska Barbara Zosiuk
Antologia opowiadan postapo czy post katastroficzny (tj. w mniejszej skali niż od razu powszechna apokalipsa) dziejacych sie na terenach dawnej Polski, napisanych przez mlodych zdolnych polskich autorów i autorki fantastyki. Calosc dostepna darmo na stronie wydawcy, którym są Fantazmaty. Opowiadanie otwierające zbiór czyli Drzewa życia autorstwa Pauli Wanarskiej robi ogromne wrazenie przedstawieniem Polski 80 lat po katastrofie ekologicznej gdy zazielenianie miast wymknęło sie z pod kontroli. Pisane super obrazowym językiem i prezentujace ciekawe sposoby wykorzystania w fabule warunków wykreowanego swiata budzi ochotę i nadzieję na wiecej opowiesci w tym świecie. Luźne skojarzenie to Zatruty kielich autorstwa Benneta czyli nagradzana powieść. Rownie biegle i pomysłowo wykorzystywane właściwości rozrastajacych sie roslin. Rownie wysoką jakość 9/10. Bezimienne duszę, Aleksander Killman. Wow, ależ to było dobre opowiadanie. Klimat z Lovercrafta w realiach komunistycznej Polski roku 1954 na Górnym Śląsku. Pomysł na opowiadanie znakomity, znakomicie napisane a do tego z zasugerowaną niejako w treści ścieżką dzwiekową w postaci III Symfonii Henryka Góreckiego przy dźwiękach której i przy dobrym winie udaje sie rozwiązać jezyk starego księdza na temat katastrofy z przed ponad 60 lat. Włączyłem tą Symfonie na sluchawkach podczas lektury i to combo faktycznie zrobiło robotę. Chętnie poczytałabym wiecej opowiadan Autora lub jakąś powieść w podobnym stylu. 10/10 Człowiek z maszyny, Barbara Zambrzycka. Super opowiadanie z bardzo ciekawym, nieszablonowym stylem pisania i prowadzenia narracji, czytalo sie od poczatku do konca z zapartym tchem podziwiajac perfekcyjne dostosowanie przyjetej formy do tresci opowiadania: Łódź jako miasto industrialne, zmechanizowane. Ale tak naprawdę industrialne. Ze zrobotowanymi, zmechanizowanymi mieszkańcami = maszynami. Łódź jako prawdziwe miasto przyszłości. Ostatnie miasto ktore stawia opór najezdzcom by nie powiedziec daje im łupania, gdyż wraze wojska nie mogą sie równać z siłą zmechanizowanych roboto mieszkańców. W ogóle ludzie mają tam przechlapane. Ci Łodzianie obawiaja sie tylko ... rzek. Woda dla maszyn nie dobra wszak jest... Na wjeździe tabliczka "Uwaga! Miasto Łódź!" a dalej jest jak cytując klasyka: "w Mieście Łodzi gdzie nawet bieganie psom szkodzi". Pytanie ile jest tu faktycznego contentu fantastycznego, wszak umiejscowienie akcji w Łodzi jest nieprzypadkowe. A Łódź wiadomo... różne historie sie słyszało. Któż może zaręczyć że tam tak nie jest... 9/10 Kurort Makabra, Barbara Zosiuk. Dobrze sie czyta tą opowiesc o końcu świata dla pozostawionych po powtórnym przyjsciu. To historią obozowa z aniołami i smokami. Połączenie tak nie związanych ze soba konceptów budzi zainteresowanie. Nie wiem czy to juz wszystko co Autorka napisała w tych realiach ale zakończenie zdaje sie sugerować że to nie koniec ale byc moze początek innej, większej opowiesci. Gdyby tak bylo, zachecony tym opowiadaniem siegnalbym po kontynuację. 7/10
Krzyszt - awatar Krzyszt
ocenił na94 miesiące temu
Rękopis Hopkinsa R. C. Sherriff
Rękopis Hopkinsa
R. C. Sherriff
Można faktycznie tę książkę postrzegać jako profetyczną, ale pamiętajmy, że została ona opublikowana w 1939 roku. Ludzkość zresztą doświadczała w swojej historii wielości wszelkiego rodzaju katastrof, więc kolejna nie powinna dziwić, choć rzecz jasna nie były to raczej katastrofy kalibru "końca świata". Choć zawsze nas nimi straszono, ale czy faktycznie w nie wierzono? Przecież nawet Noemu ludzie nie uwierzyli, kiedy ostrzegał przed potopem... Zatem "Rękopis Hopkinsa" przedstawia faktycznie ludzką naturę, taką jaką ona jest, bo raczej w tej naturze nie leży bohaterskie stawianie czoła nieszczęściom i ratowanie ludzkości. Takie rzeczy tylko w filmach. Bardziej normalne reakcje to niedowierzanie, wypieranie, negowanie, wyśmiewanie, lekceważenie, chowanie głowy w piasek, egoizm, także negocjowanie z losem. W tym katalogu ludzkich postaw, jakie pokazał Sheriff brakowało mi tylko ewidentnych panikarzy biegających po ulicach oraz proroków apokalipsy, namawiających do pokuty za grzechy w obliczu gniewu bożego... Także reakcja władz jest typowa - rząd, jak to rząd robi wszystko, by "nie siać paniki" i by społeczeństwo nie poddało się chaosowi. Poza tym opowieść Hopkinsa cechują też typowo brytyjskie cechy, czyli stoickie, tudzież humorystyczne podejście do wyroków losu oraz umiłowanie swoich małych ojczyzn (my home is my Castle) i tradycyjnego wiejskiego stylu życia. Hopkins jest może trochę zadufany w sobie, ale z wszystkich powyższych względów postawy głównego bohatera wcale nie odbierałam jako wyraz głupoty czy zaściankowości (gość martwi się o swoje kury, kiedy nadchodzi koniec świata) ale jako naturalną postawę w obliczu czegoś przerażającego i trudnego do zrozumienia. Próbę chronienia swojego małego kawałka świata i szybką umiejętność przystosowania się tak naprawdę. Zresztą, zastanówmy się szczerze: jak sami byśmy zareagowali na wiadomość, że rychło nas świat zostanie unicestwiony (jak reagujemy??)? Poddalibyśmy się rozpaczy czy optymizmowi, że jednak "nic się nie stanie"? Co byśmy zrobili, jak byśmy wykorzystali pozostały nam czas? Czy chciałoby się nam pracować? Czy schowalibyśmy się w ciemnym kącie i zamartwiali (i co by to zmieniło?). Warto zadać sobie takie pytania, zamiast oceniać bohaterów z perspektywy kogoś, komu wydaje się, że nigdy takiej sytuacji nie doświadczy (a w dzisiejszych czasach wydaje się to coraz mniej pewne). Czy sam/a nie okazał(a)bym się małostkowym ignorantem? Prowadzenie życia "jak zwykle", ale z pełną świadomością tego, co ma się wydarzyć i pomimo tego, wydaje mi się w takich okolicznościach właśnie świadczyć o sile charakteru. I paralela z katastrofą klimatyczną nie jest tu do końca właściwa, ponieważ ta ostatnia jest zbyt odłożona w czasie, trudna do wyobrażenia i nie nastąpi w wyniku jednego nagłego wydarzenia. Mamy też więcej możliwości działania i zapobieżenia jej. Z drugiej strony taki charakter tej katastrofy powoduje tylko wzmocnienie takich postaw, jak negacja, bierność, no i prowadzenie szkodliwego "business as usual". Podobieństwo widzę także w zjawisku "antycypacji żałoby" doświadczanej przez Hopkinsa, czyli żalu za tym, że ten świat, który znamy i kochamy się kończy... Wreszcie genialny zwrot akcji na koniec, ukazujący, że największą katastrofę to sprowadzamy na siebie my sami. Ciekawe co autor myślał (w kontekście tego, co napisał) po tym, jak rozpętała się II wojna światowa...
joly_fh - awatar joly_fh
ocenił na71 miesiąc temu
Za kamień i za ciemność Sonia Korta
Za kamień i za ciemność
Sonia Korta Piotr T. Dudek
Po kilku latach wróciłam do historii, która za pierwszym razem zrobiła na mnie przeogromne wrażenie. Za drugim… hmm, nic się nie zmieniło. Nadal było wspaniale, mrocznie, obskurnie i epicko! To opowieść niczym ruchome piaski! Wejdziesz, wciągnie cię, może kiedyś wypuści, ale zostanie z tobą na długo, jak piach w zakamarkach Twoich ulubionych skarpetek. Wyobraź sobie, że schodzisz po krętych schodach. Po drodze nie ma żadnych drzwi, które dałyby ci choćby iluzję ucieczki czy schronienia. Idziesz w dół, a im dalej, tym ciemniej, gęściej i bardziej niepokojąco. To historia tak wielowątkowa, tak głęboko zanurzona w strukturach jednego miasta, że opisanie jej w kilku zdaniach graniczy z niemożliwością. Mamy tu potomka obalonej dynastii (Razaguela),który żyje na marginesie Baraghody, miasta niegdyś należącego do jego rodu, a dziś miejsca skorumpowanego, gnijącego i z każdym dniem coraz mroczniejszego. Musi on nie tylko przetrwać w przestrzeni, gdzie samo jego nazwisko czyni go wrogiem publicznym, lecz także zmierzyć się z ciężarem rodzinnego dziedzictwa, ugrzęznąć w politycznym bagnie i balansować na granicy świata ludzi oraz bogów. Ale to nie jedyny wątek, jaki dostajemy. Jest tu także podziemny lud, którego losy obserwujemy z perspektywy Rafiego Szczurołapa. Schodząc jeszcze głębiej, spotkasz Króla Szczurów, a patrząc na Baraghodę jego oczami, zobaczysz czystą ciemność, okrucieństwo i niesprawiedliwość. I co najważniejsze: Poczujesz na własnej skórze przebiegające po tobie szczury i poznasz najsłodszego, najwierniejszego i najinteligentniejszego przedstawiciela tego gatunku. Największą zaletą tej historii jest to, jak głęboko autorzy wchodzą w psychikę postaci, które nie są ani czarne, ani białe. Są ludzcy: skrzywdzeni, niejednoznaczni, uwikłani, empatyczni, egoistyczni, mściwi, czy zdolni do litości. Nie znajdziemy tu klasycznych herosów ani jednoznacznych złoczyńców, lecz ludzi niosących ciężar własnych historii. Postacie drugoplanowe nie są jedynie tłem czy figurami przesuwanymi po planszy. Każda z nich dostaje swoje pięć minut, dzięki czemu nawet najbardziej epizodyczne role zapadają w pamięć. Powieść jest gęsta od poruszanych tematów, a jednocześnie niezwykle uporządkowana. Nie znajdziesz tu chaosu ani zagubienia. Każdy z bohaterów weźmie cię za rękę i poprowadzi własną ścieżką. I choć książka wymaga skupienia, nie zgubisz się w tej wielowątkowości. Wszystko jest tu kompletne! Jedno wynika z drugiego, prowadząc do logicznej, misternie utkanej całości. „Za kamień i za ciemność” redefiniowała moje pojęcie polskiego dark fantasy. To dzieło dopracowane, monumentalne i intensywne emocjonalnie. I choć bardzo chciałabym opowiedzieć wam szczegółowo, jak piękna jest ta historia, wiem, że żadne moje słowa nie oddadzą tego, co ta książka ze mną zrobiła. Wróciłam do niej po kilku latach... i krócej jeszcze nie jeden raz.
TropemCiszy - awatar TropemCiszy
ocenił na1029 dni temu
Wygnani z raju Maciej Szmajdziński
Wygnani z raju
Maciej Szmajdziński
Wygnani z raju to debiut. I w sumie tyle mogę powiedzieć, bez subiektywności, bo ta opowieść ma właściwie wszystkie wady i zalety debiutu. Z jedne strony widać niedociągnięcia w warsztacie, z drugiej czyta się to wartko i sądzę, że żadna seria post - apo nie powstydziłaby się tej opowieści, ba w wielu czytałem gorsze książki. Ale no nie jest też tak bardzo cudownie, pokuszę się o parafrazę słów Cambella - jeśli masz problem z rozpoczęciem historii - to dlatego, że' zaczynasz w złym miejscu" W tym przypadku rada powinna brzmieć - jeśli masz problem z zamknięciem opowieści - to dlatego, że przeciągasz wątki inie chcesz zakończyć jej w odpowiednim miejscu. Przez to, opowieść wydaje się mocno poprzeciągana, a część wątków wydaje się wpleciona na siłę i niezbyt sensownie poprowadzona. Każda z przedstawianych postaci jest wprowadzona jak dla mnie zbyt nagle i zbyt późno w stosunku do kanwy głównej fabuły. Stają się wręcz serialową parodią postaci, stary wiarus - pewnie mentor, młoda dziewczynka, która nie jest zbyt otwarta - zapewne nowe przyszywane dziecko, które za chwilę już będzie ważną więzią głównego bohatera z innymi ludźmi. Mamy też wesołego kata - zwyrodnialca (Piekara) i akcenty plemienne (Foryś). Jednak na daną postać składa się wyłącznie kilka utartych schematów i motywów, zachowują się tak, jak powinni i tak jak przewidujemy, co w tak oblatanym gatunku jest dość rozczarowujące. Taka trochę sztampa i literatura RPG z tego wychodzi. Szału nie robi też brak spójności - główny bohater od początku swojej opowieści otrzymuje głos wewnętrzny - będący jego demonem, podpowiadający mu samolubne rozwiązania, jednak ten głos, który mógłby pełnić tutaj cudowną rolę drugiego spojrzenia, właściwie zmienia się wyłącznie dając krótkie i niewiele wnoszące uwagi, mające nie wiem- odzwierciedlać myśli czytelnika? Może autora? Bo jest on o wiele mocniej wciągnięty w opowieść niż sam czytelnik. https://www.instagram.com/p/DENVJexo9OL/
Klaudiusz Książki-Koniecznej - awatar Klaudiusz Książki-Koniecznej
ocenił na88 miesięcy temu
Na zawsze, do jutra, już nigdy Michał Antosiewicz
Na zawsze, do jutra, już nigdy
Michał Antosiewicz Piotr Jedliński Grzegorz Kałużny Adam Barcikowski Magdalena Anna Sakowska Agata Garbowska Marian Siwiak Marlena Siwiak Izabela Grabda Katarzyna Wierzbicka Aleksandra Bednarska Mateusz Kimak Anna Olejnik
Znacie projekt fantazmaty? Moją uwagę w tę stronę zwróciła Katarzyna Wierzbicka organizując booktour z antologią opowiadań powstałych w ramach tego projektu. Tematem przewodnim tej książki jest miłość, i normalnie zupełnie by mnie to nie skusiło. Ale spójrzcie na tę okładkę. Przecież już na pierwszy rzut oka jest jasne, że to nie będzie romans ;-). Mamy tutaj fantastykę, i science fiction, znajdzie się i postapo i space opera i steampunk i trochę grozy, a nawet elementy przygodowe czy paranormalne. I to jest właśnie piękne w antologiach, szczególnie jeśli zawierają opowiadania różnych autorów. W sposób szczególny moją uwagę przyciągnęły dwa z nich :). "Poszukiwacze zaginionego związku" autorstwa Mateusza Kimaka już od pierwszych zdań obiecują przygodę! Kiedy podczas karabinowego ostrzału neonazistów padają słowa "Chcę rozwodu!" wykrzyczane pomiędzy protagonistami tego opowiadania, już wiemy że będzie się działo. I dzieje się! Mało tego, autor w bardzo płynny i umiejętny posób prowadzi dwie linie czasowe pokazując czytelnikowi obecną sytuację, oraz cały ciąg zdarzeń, który przywiódł bohaterów w to miejsce! I zapewniam, że nie tylko sentyment do Indiany Jonesa sprawia, że przyciągnęło mnie to opowiadanie, ale też (a może przede wszystkim) fakt, że jest naprawdę dobrze napisane. Drugie opowiadanie, które z pewnością zostanie ze mną na dłużej to "Fałszywa melodia" Kasi Wierzbickiej. Motyw synestezji zawsze przykuwa moją uwagę. I to zarówno jeśli przejawia się po prostu w opisach świata, jak i jako motyw przewodni. Tutaj mamy bohaterkę, która słyszy melodię otaczających ją żywych istot oraz przedmiotów, a także echa melodii tych, którzy odeszli... Kiedy rozpoczyna pracę w knajpce, z której uciekło już kilka kelnerek, bo miejsce ma opinie nawiedzonego, nasza bohaterka odnajduje tam swoje miejsce. Ale czy będzie to dla niej bezpieczne? Czy najpiękniejsza melodia jaką w życiu słyszała, może być wydawana przez coś (lub kogoś),co nie jest nieskończenie dobre? Bardzo dziękuję Kasiu za możliwość wzięcia udziału w organizowanym przez Ciebie booktourze zapoznania się z tą niesamowitą mieszanką skojarzeń na temat miłości!
anuszka - awatar anuszka
oceniła na85 miesięcy temu
Pustkowie zwane pokojem Arkady Martine
Pustkowie zwane pokojem
Arkady Martine
„A Desolation Called Peace” aut. Arkady Martine Jestem zachwycona/zadowolona. Jest coś takiego jak „klątwa drugiego tomu”, gdzie druga część jest o wiele gorsza albo nie utrzymuje poziomu pierwszej książki w serii. Tutaj, na szczęście nic takiego się nie stało. Według mnie II tom utrzymał poziom pierwszego. Tym razem śledzimy wydarzenia książki z kilku różnych perspektyw i dzięki temu dowiadujemy się więcej o bohaterach których wcześniej poznaliśmy, poznajemy nowych oraz widzimy jak ten konflikt odbija się na różnych osobach oraz w różnych miejscach. Konflikt polityczny został przeniesiony na trochę dalszy plan i został zastąpiony pierwszym spotkaniem z obcymi którzy są naprawdę całkowicie inni od Teixcaalan. Tak naprawdę polityka w tej części sprowadza się do tego jak zareagować na nową sytuację. Więcej czasu spędzamy w kosmosie na statku wojennym „Klejnot Świata” niż w stolicy Teixcaalanu. Myślę że tutaj autorka mogła jeszcze trochę więcej czasu spędzić na opisaniu życia na statku ale nie mówię że w ogóle tego nie zrobiła. Mamy tutaj troszkę wspomniane o barze na statku, ich statkowej farmie oraz, jak pierwszy raz nasze bohaterki pojawiają się na statku, to mamy opis jego wnętrza oraz wcześniej, jego wielkości i wyglądzie. Oczywiście to nie jest złe bo autorka chciała się pewnie skupić bardziej na kosmitach, w różnym tego słowa znaczeniu ale brakowało mi tego uczucia że cały ten statek żyje. Wcześniej wspomniałam o kosmitach. Myślę że pomysł na nich był bardzo ciekawy oraz że ten wątek był dobrze przeprowadzony. Jak porozumieć się z kimś kto komunikuje się całkowicie inaczej niż my i mają całkowicie inne zrozumienie konceptów np: koncept osoby, kim jest ja. Dalej powieść bawi się językiem i dodaje więcej głębi i podtekstów, zależnie od sytuacji. Bardzo mi się podobało i zakończenie tego wątku było także ciekawe. Niestety autorka w pewnym momencie oddala tą próbę komunikacji i dzieje się ona w tle, kiedy nasze bohaterki są zmuszone do uczestniczenia w czymś innym i rozumiem dlaczego to zrobiła (fabuła tego wymagała). Ale to jest tylko moje małe czepianie się bo ostatecznie się dogadali, tylko nie tak jak ja myślałam że to się potoczy. Relacje głównych bohaterek zostały rozwinięte i za pomocą Mahit zostało nam pokazane jak nawet osoba może być odrzucona z miejsca w którym się wychowała oraz jak zawile kultura, oraz ogólnie silne Imperium Teixcaalanu, wpływa na człowieka i na jego zachowanie oraz odczucia. Mamy tutaj zakończenie romansu który zaczął się w poprzedniej części i naprawdę się z tego cieszę. Bardzo lubię slow-burny i akurat tą część śledziłam z dużym zainteresowaniem. Podsumowując, „A Desolation Called Peace” to kontynuacja która trzyma poziom, nie boi się zmieniać, rozwija wątki zapoczątkowane w poprzednim tomie oraz pokazuje że nie każdy drugi tom musi być słabszy od pierwszego.
majsrud_kulturalnie - awatar majsrud_kulturalnie
ocenił na82 miesiące temu
Obcość Peter Watts
Obcość
Peter Watts Aleksandra Paprota Katarzyna Szelenbaum Michał Brzozowski Krzysztof Niedzielski Sylwia Finklińska Anna Wołosiak-Tomaszewska Natalia Kędra Natalia Kubicius Tymoteusz Adam Leonard Sokołowski Weronika Rogalska Kamila Regel Marcin Bartosz Łukasiewicz Marcin Opolski Aleksandra Bednarska Natalia Klimaszewska Krzysztof Marciński Szymon Szymański Sylwia Wełna Aleksandra Woźniak-Marchewka Paweł Zbroszczyk Filip Duval Aleksandra Rybacka Ewa Ryfun Jakubowska Daria Czyszkowska Arkadiusz Pindral Dorota Gdańska
„Obcość” to antologia krótkich opowiadań fantastycznych – niektóre z nich liczą sobie jedynie kilka stron. Mamy tutaj ich aż 30. Głównym motywem tych opowiadań są wątki o: innych formach życia, przedwiecznych, nieznanych środowiskach itp. Jak to w antologiach trafiamy tutaj na opowiadania słabsze oraz lepsze. W mojej opinii trafiło tutaj całkiem sporo ciekawych historii, które można bardzo interesująco rozwinąć. Po przeczytaniu wszystkich opowiadań jedna rzecz utkwiła mi w głowie – brak nadziei na jakąkolwiek poprawę. Duża liczba opowiadań jest naprawdę dobrych, ale mi najbardziej zapadło w pamięć opowiadanie „Edengate” oraz „Tykanie zegara”. W pierwszym z tych opowiadań autorka stara się nam odsłonić ludzka naturę, która jedyne czego jest żądna to igrzysk zroszonych krwią. W przypadku „Tykania zegara” mamy do czynienia z tęsknotą za młodością, a także poszukiwaniem eliksirów i zaklęć dzięki, którym uda się być znowu młodym. Autorka przedstawia nam to wszystko w postaci tęsknoty za młodością oraz sprawnością. Osoba starsza jest w pewien sposób wyobcowana przez to że nie wpisuje się już w istniejące trendy. Poza tym także godne uwagi są takie opowiadania jak: „Dziewiąta fala”, „Ta druga” oraz „Obcy znajomy”. W zbiorze można także przeczytać jedno tłumaczenie - opowiadanie Petera Wattsa „Pokrewni” – tekst raczej niepokojący, pokazujący co spotkało ludzkość. Polecam każdemu zapoznać się z tymi krótkimi opowiadaniami, gdyż są warte każdej minuty, którą się nad nimi spędzi. A wersja ebook pozwala zapoznać się z nimi wszędzie.
mikroczytelnia - awatar mikroczytelnia
oceniła na72 lata temu
Góra pod morzem Ray Nayler
Góra pod morzem
Ray Nayler
Czasem zastanawiam się, co kryją podmorskie tonie. Wiecie, że według różnych szacunków zbadane zostało mniej niż 5% całego światowego oceanu? Ray Nayler zadaje kilka zasadnych pytań w swojej książce. Po pierwsze – czy istoty rozumne i mające możliwość komunikacji mogłyby rozwinąć się w oceanie? Pomysł zasadza się na rozwoju ośmiornic, które powszechnie znane są ze swojej inteligencji i próbie kontaktu korporacji DIANIMA z zamieszkującymi u wybrzeży Wietnamu głowonogami. Świat przedstawiony przez autora to jednocześnie wizja postapokaliptyczna – kraje zostały strawione przez wojnę, jednocześnie do tego dochodzi szybki postęp technologiczny – przede wszystkim związany z cybernetyką i androidami. I to drugi problem, który jest w centrum zainteresowania. Pojawiają się powszechnie spotykane w literaturze sf pytania: czy androidy śnią o elektrycznych owcach? Kiedy tworzy się świadomość? Jak ją określić? Chociaż wiele pomysłów, które przedstawia autor są ciekawe, to potknął się w kilku miejscach i trochę odebrało mi to przyjemność z odbioru tej lektury. Po pierwsze – stateczność akcji. Nayler de facto bawi się kilkoma konwencjami – thrillerem, hard sf, elementami szpiegowskimi – ale nie potrafi tego amalgamatu złożyć w jedno. W książce występują trzy wspólne wątki, które tylko pobieżnie się ze sobą schodzą i chociaż wszystkie są rozwiązywane, to równie dobrze mogłyby funkcjonować oddzielnie. Mało tego, usuwając którykolwiek z nich nie stracimy w zasadzie płynności narracji. Po drugie – płytkość zadanych pytań. Nie zrozumcie mnie źle, wiele z aspektów poruszonych przez autora jest ciekawych i istotnych, tylko były one już realizowane przez wielu autorów w wielu książkach na przestrzeni kilkudziesięciu lat – ale przede wszystkim było to robione lepiej. I po trzecie – strasznie mi się ta książka dłużyła.Nie wiem, czy wynikało to z tłumaczenia czy z formy oryginału. W ostatecznym rozrachunku książka była po prostu ok. Kilka pytań było istotnych ale wykonanie było poprawne. Czy to źle? Nie. Ale trochę za mało na zachwyt.
StrongSilentType__ - awatar StrongSilentType__
ocenił na62 miesiące temu
Ekstrakty Lech Baczyński
Ekstrakty
Lech Baczyński Kornel Mikołajczyk Krzysztof Niedzielski Henryk Jursz Michał Rybiński Marcin Janik Maciej Oleszek Sonia Milik Jacek Pelczar Anita Brzozowiec Michał J. Sobociński Agnieszka Szmatoła Agata Gołąbek Kamil Bury Marek Kolender Daniel Hermanowicz Adam Raglan Karol Ligecki Joanna Pastuszka-Roczek Agnieszka Mohylowska Paweł Dybała Ewa Zwolińska Michał Tomczyk Hanna Lejer Marcin Bartosz Łukasiewicz Dominika Jaczkowska Piotr Jaworski Aleksandra Knap Julia Żmudka Krzysztof Marciński Agnieszka Wnuk Małgorzata Sanchez Daniel Wojnarowicz Natalia Ciejka Jacek Małas Anna Samek Katarzyna Bielicka Marcin Estkowski Bartłomiej Figiel Kamil Giedrys Agnieszka W. Jankowska Michał Klasa Mirosław Kluczka Dominik Kot Filip Artur Kowalski Zofia Lorek Monika Łaba-Kaźmierczak Piotr Niedźwiedź Paweł Nosek Gabriela Olszowy Ewa Spocińska Agata Trzaskawka Michał Walczewski Karol Ziółkiewicz Zofia Malinowska
Ciekawa forma z elementami copywrightu. Jak się sprzedać w 300 znakach? I to pewnie nie raz. Jednak mamy dużo autorów i te teksty są nierówne. Widać, że wiele z nich to amatorzy. Pewnie nic lepszego bym sam nie napisał. Mimo tego wśród nich można znaleźć coś lekkiego, przewrotnego, horrorowego, a nawet z czarnym humorem. Jeśli coś mi się nie podobało to raczej to kwestia gustu i niezrozumienia niż naprawdę złej jakości. Jakkolwiek taką jakość oceniać. Nie wiem, jak wyglądał proces redakcyjny, ale ewidentnie widać, że Ci o lepszym piórze przepchnęli więcej swoich tekstów (jeśli ktoś chce może zacząć tam dla zachęty). Nawet przedmowa przewrotnie też spełnia zasadę 300 znaków. Strach się bać, bo to wyżej ewidentnie nie mieści się w limicie lub 3 zdaniach. Więc lepiej czytać już to krótkie i przekonać się samemu.
Adam Słojewski - awatar Adam Słojewski
ocenił na82 miesiące temu
Pociągnięcie pióra. Zagubione opowieści Terry Pratchett
Pociągnięcie pióra. Zagubione opowieści
Terry Pratchett
Gdy po raz pierwszy natknęłam się na wzmiankę o sensacyjnej publikacji "nowych, zupełnie nieznanych" opowiadań Terrego Pratchetta (niech mu ziemia lekką będzie),poczułam się urażona i zniesmaczona. Uznałam to za kolejny przejaw żerowania na pisarskim truchle i dorabianiu się na pozostawionych szkicach i notatkach. I tutaj przyznaję się do zbyt płytkiego zgłębienia sprawy i zbyt szybkiego wydawania osądów! Pociągnięcie pióra są bowiem zbiorem opowiadań, które autor publikował w prasie pod nazwiskiem własnym lub pseudonimami w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, więc nie ma mowy o żerowaniu na czymkolwiek. Jest za to ogromny fart i równie wielki ogrom pracy, który został włożony w to, by wyłuskać te teksty, zestawić je i podać "na tacy" szerokiej publiczności. A same teksty? Przeważnie króciutkie, ale reprezentujące dobry i równy poziom, charakterystyczne dla twórczości Pratchetta humor, błyskotliwość, momentami zaskakującą perspektywę. W opowiadaniach, w przeciwieństwie do powieści, autor nie musiał skupiać się na rozbudowywaniu świata przedstawionego - nie ma więc tu tej "nieporadności", jaka towarzyszy pierwszym książkom z serii ŚD - w pobieżnie zarysowanej scenerii czytelnik skupia się na akcji, a akcja jest oddana w sposób wciągający i wyczerpujący. Te historyjki są przyjemnie zamknięte, nie pozostawiają zbytniego pola do rozwinięcia narracji, więc nie ma w tym też niedosytu. W opowiadaniach wnikliwy czytelnik znajdzie również pomysły i motywy, które trafiły później do historii Świata Dysku, także to przyjemny smaczek dla fanów ŚD, trzeba być czujnym! Zbiór został opatrzony w przyjemny wstęp Neila Gaimana, z którego konstatacjami, co do pisarzy umarłych się zgadzam oraz bibliografią, z której możemy się dowiedzieć o dokładnym pochodzeniu poszczególnych opowiadań. Bardzo polecam, a fanom Świata Dysku polecam jeszcze bardziej!
Ciocia_moll - awatar Ciocia_moll
ocenił na78 miesięcy temu

Cytaty z książki Fantastyczne Pióra 2022

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Fantastyczne Pióra 2022