Trzecia władza. Sądownictwo w latach 1946-2023

- Kategoria:
- historia
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2023-12-30
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-12-30
- Liczba stron:
- 551
- Czas czytania
- 9 godz. 11 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381389181
Książka Tomasza Pietrygi Trzecia władza. Sądownictwo w latach 1946-2023 jest analizą sytuacji w sądownictwie i próbą odpowiedzi na pytanie, dlaczego po 2015 roku doszło do tak poważnego kryzysu ustrojowego w Polsce, trwającego do dziś. Jej treść opiera się na analizie materiałów źródłowych i dostępnych publikacji oraz na własnych spostrzeżeniach autora z ostatnich trzech dekad.
*
To pierwsze tak szczegółowe i kompleksowe omówienie sytuacji w polskim sądownictwie. Autor dokonuje tu kilku istotnych odkryć historycznych z okresu transformacji ustrojowej po 1989 roku, a także opisuje kulisy działań politycznych związanych z reformą sądownictwa, nieznane dotąd opinii publicznej.
*
Książka jest warta uwagi, po pierwsze – ze względu na swoją unikalność; po drugie – jest napisana przystępnym językiem, w formule publicystyki faktu; po trzecie – Tomasz Pietryga stara się iść „środkiem drogi”. Autor, opisując wydarzenia, abstrahuje od sympatii politycznych i istniejących w Polsce podziałów dotyczących oceny sytuacji w sądownictwie. Na zimno analizuje fakty i wyciąga wnioski, nie opowiadając się po żadnej ze stron sporu.
Kup Trzecia władza. Sądownictwo w latach 1946-2023 w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Trzecia władza. Sądownictwo w latach 1946-2023
Poznaj innych czytelników
55 użytkowników ma tytuł Trzecia władza. Sądownictwo w latach 1946-2023 na półkach głównych- Chcę przeczytać 48
- Przeczytane 7
- Posiadam 6
- Polska 2
- Historia 2
- Brak w MBP 1
- BIBLIOTEKA UŚ 1
- XX wiek+ 1
- Historyczne 1
- Literatura faktu i naukowa 1
Tagi i tematy do książki Trzecia władza. Sądownictwo w latach 1946-2023
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Trzecia władza. Sądownictwo w latach 1946-2023
... doszło do kuriozalnej sytuacji: o tym czy sąd orzeka czy nie, decydowało indywidualne podejście danego sędziego (...) i jego stosunek od orzeczenia TSUE oraz dostęp do akt przydzielonej sprawy. To, czy sprawa się odbędzie, stało się kompletnie nieprzewidywalne, o wyroku i jego ważności już nie wspominając".











































OPINIE i DYSKUSJE o książce Trzecia władza. Sądownictwo w latach 1946-2023
Cenna książka.
W zajmujący sposób, z odpowiednim dystansem i obiektywizmem opisuje sądownictwo w Polsce 1946-2023.
Polecam
Cenna książka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW zajmujący sposób, z odpowiednim dystansem i obiektywizmem opisuje sądownictwo w Polsce 1946-2023.
Polecam
szacunek dla autora: za ogrom pracy i nie ograniczenie się do wycinka systemu, obiektywizm oraz bardzo przyswajalny styl tej książki (jedyny minus to rozdział - biogramy sędziów pierwszego SN, nudny, bo w zasadzie każdy orzekał podobnie niesprawiedliwie, ale rozumiem kronikarski obowiązek i konieczność dopełnienia obrazu)
przemyśleń mam wiele:
po pierwsze w tym kraju jest ze 5 mln ludzi krzyczących o "wolnych sądach" bądź o kaście sędziowskiej a myślę, że niewielu rozumie o co się spierają - ta książka jest genialna by zrozumieć spór i świadomie zająć stanowisko po jednej ze stron
po drugie, w tym całym tyglu mam nieodparte wrażenie, że każdej stronie sporu chodzi o swój partykularny interes (czy to strona pisu, opozycji, samego środowiska sędziów, czy nawet struktur UE) - i wszyscy oni mają głęboko kluczową sprawę, czyli obywatela - który w sporze z państwem może mieć tylko nadzieję na sprawiedliwość w sądzie, a de facto często jest zupełnie nieistotnym elementem krajobrazu
po trzecie, niezmiernie mi żal tych wszystkich sędziów, którzy są merytorycznie przygotowani, uczciwi i muszą egzystować w tym środowisku
po czwarte, tak długo jak środowisko sędziów nie nauczy się dbać o własną uczciwość bez konieczności nadzoru, tak społeczeństwo nigdy nie da mu wsparcia, a państwo nie da mu spokoju, to samo zresztą dotyczy rządu (tego czy innego)
przygnębiająca lektura, ale warto!
ps. co na okładce robi sędzie tuleja doprawdy nie wiem
ps2. jeśli prawdą jest, że autor miał problemy ze znalezieniem wydawcy - wydawcy wstyd!
szacunek dla autora: za ogrom pracy i nie ograniczenie się do wycinka systemu, obiektywizm oraz bardzo przyswajalny styl tej książki (jedyny minus to rozdział - biogramy sędziów pierwszego SN, nudny, bo w zasadzie każdy orzekał podobnie niesprawiedliwie, ale rozumiem kronikarski obowiązek i konieczność dopełnienia obrazu)
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toprzemyśleń mam wiele:
po pierwsze w tym kraju jest...
Bardzo dobra książka, wydana w odpowiednim momencie. Pisząc „Trzecią Władzę” autor postawił sobie pytanie o korzenie trwającego do dziś kryzysu sądownictwa. Odpowiedź na to pytanie, stoi na dwóch filarach: pierwszym jest dziedzictwo udziału sądów w PRLowskim aparacie represji, drugim brak rozliczeń. Zdaniem autora połączenie tych dwóch czynników położyło fundamenty pod kwestionowanie sądownictwa przez polską prawicę. Wychodząc od tej refleksji, autor prowadzi czytelnika przez historię polskiego sądownictwa od 1944 do 2023, poczynając od opisu tego, jak sądy były wykorzystywane przez aparat represji PRL, następnie jak środowisku sędziowskiemu udało się uniknąć weryfikacji po upadku komunizmu, a wreszcie, jak w XXi wieku przełożyło się to na spory pomiędzy prawicą, a środowiskami sędziowskimi. Kryzys sądownictwa III RP to teraźniejszość, a nie historia. Możliwość siegnięcia do jego historycznych korzeni, pod przewodnictwem autora, który sprawami prawnymi zajmuje się od wielu lat, jest niezwykle cenna i pozwala wyrobić sobie bardziej zniuansowaną opinię na temat bieżących wydarzeń. Autor rozbija m.in. mit weryfikacji SN, wskazując, że co prawda jedynie 40% „starych” SSN otrzymało ponowne nominacje w 1990, lecz gdy wziąć pod uwagę ilu „nowych” SSN było związanych mniej lub bardziej z komunistycznym establishmentem, to liczba ta wzrasta do 70%. Z książki można się dowiedzieć także, że po 2015 środowiska Sędziów Sądów Rejonowych do pewnego momentu udzielały przynajnniej cichego poparcia Zbigniewowi Ziobrze, licząc na to, że rozprawi się on z sędziowską elitą z Sądów Okręgowych i Apelacyjnych, otwierając dla „dołów” realne ścieżki awansu, zaś sam minister dobrał sobie na współpracowników ludzi z „rewolucyjnego” odłamu SSP Iustitia. Takich informacji, budzących zakorzenione przez dyskurs polityczny wyobrażenia jest w książce więcej, moim zdaniem jest to niezwykle cenna wiedza., otwierająca czytelnika na jakże cenny niuans.
Książka napisana jest jasnym, prostym językiem, który spełnia swoją funkcję wynikającą z obranego przez autora celu. Wydaje się, że skutecznie tłumaczy zawiłe kwestie prawne, tak, że nawet osoba nieobeznana będzie w stanie zrozumieć omawiane wydarzenia i problemy.
Ewentualnym minusem książki jest nierówne rozłożenie uwagi na poszczególne okresy, niepodparte przekonywującym uzasadnieniem ze strony autora. Niektóre okresy, zwłaszcza transformacji, autor opisuje momentami aż nazbyt szczegółowo, by potem prześlizgiwać się po powierzchni i ogólnie opisywać inne. Oczywiście, gdyby autor chciał z jednakową granularnością podejść do całego omawianego okresu, to musiałby zapewne napisać wielotome dzieło, także przyjęta metoda jest zrozumiała, stąd minus jest „ewentualny”. Wreszcie, tematyka książki jest mocno hermetyczna, przeznaczona raczej dla wąskiego grona odbiorców. Książka jest raczej „gęsta” pełno w niej wyliczanek nazwisk, wydarzeń i problemów często szczegółowo omawianych, które raczej nie zainteresują przeciętnego czytelnika. Przystępność książki, którą buduje styl autora, jest zatem równoważona przez cokolwiek ciężką tematykę.
Bardzo dobra książka, wydana w odpowiednim momencie. Pisząc „Trzecią Władzę” autor postawił sobie pytanie o korzenie trwającego do dziś kryzysu sądownictwa. Odpowiedź na to pytanie, stoi na dwóch filarach: pierwszym jest dziedzictwo udziału sądów w PRLowskim aparacie represji, drugim brak rozliczeń. Zdaniem autora połączenie tych dwóch czynników położyło fundamenty pod...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka w sposób przystępny i wyrazisty przedstawia proces postępującego kryzysu sądownictwa, od "kompromisowej" konstrukcji Okrągłego Stołu, przez bezskuteczne próby reform, aż po "wojnę o sądy" i "praworządność", do degradacji kolejnych filarów państwa i prawa w Polsce.
Autor na chłodno analizuje pokaźne kalendarium 3 dekad, nie wykraczając w zasadzie (dyscyplina przekazu) poza sprawy wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Obraz jest ponury, ale godny uwagi i namysłu. Na tle zachowawczej i bezradnej większości środowiska intensywne działania polityków, sędziów-polityków ("strażników zasad") i mediów; gra na opóźnianie rozliczeń oraz lustracji, wzajemne ataki ("zamachy"); w rezultacie klincz i blokada skutecznych rozwiązań ustawowych. Co więcej, oddanie kompetencji w sprawach ustrojowych graczom zewnętrznym, jak TSUE czy KE.
Zaletą książki jest solidna, rozległa bibliografia aktów prawnych i artykułów oraz indeks osób. Bardzo użyteczny bo przewija się ich na stronach książki kilka setek. Wiele wartych pamięci, życzliwej bądź nie.
Dwa minusy (ale niewielkie). Pierwszy za brak informacji (taki unik) o reakcji polskiego wymiaru sprawiedliwości na katastrofę smoleńską. Drugi za redakcyjne niedopatrzenia (błędy) w kilku datach. Ale poza tym, słowa wielkiego uznania dla autora za podjęcie tematu. Tę książkę dobrze się czyta.
Książka w sposób przystępny i wyrazisty przedstawia proces postępującego kryzysu sądownictwa, od "kompromisowej" konstrukcji Okrągłego Stołu, przez bezskuteczne próby reform, aż po "wojnę o sądy" i "praworządność", do degradacji kolejnych filarów państwa i prawa w Polsce.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor na chłodno analizuje pokaźne kalendarium 3 dekad, nie wykraczając w zasadzie (dyscyplina...