Magazyn Histeria LIX

64 str. 1 godz. 4 min.
- Kategoria:
- czasopisma
- Format:
- papier
- Cykl:
- Magazyn Histeria (tom 59)
- Data wydania:
- 2023-12-04
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-12-04
- Liczba stron:
- 64
- Czas czytania
- 1 godz. 4 min.
- Język:
- polski
Ta książka nie posiada jeszcze opisu.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Magazyn Histeria LIX w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Magazyn Histeria LIX
Poznaj innych czytelników
5 użytkowników ma tytuł Magazyn Histeria LIX na półkach głównych- Przeczytane 4
- Chcę przeczytać 1





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Magazyn Histeria LIX
Recenzja opowiadania "Crimina Morte Extinguuntur" Michała Batorowicza
Ach "wiedenka" tyle mam wspomnień z nią związanych. Opowiadał o niej Marek Moczulski podczas wielokrotnych spacerów po cmentarzu Powązkowskim. W tym opowiadaniu widać, słychać i czuć Grabińskiego. Nie tylko ze względu na jego klimat czy atmosferę ale też starodawny język i czasy w, których ma miejsce jego akcja. Odczuwanie śmierci przez Kuziołe było niczym widzenie przez Boronia Smolucha. Ta dziewczyna, która zginęła w wypadku przypominała mi inną kobietą, której głowa podczas wypadku potoczyła się pod nogi Szatery. Światło pochodzące ze zbliżającego się pociągu zawsze wydaje mi się czymś wyjątkowym wręcz hipnotyzującym. Czasami jest to ostatnia rzecz jaką człowiek widzi w życiu. Jest pewna grupa kolejarzy a także miłośników kolei, którym dane jest przewidywać przyszłe wypadki, widzieć ich nadchodzące widmo. W wielokrotnie przeze mnie czytanym artykule Adriana Jaworka jest fragment o tym, że "ludzka świadomość może scalić się z Demonem Ruchu". Myślę, że tak to właśnie u niektórych ludzi działa. Dlatego potrafią widzieć kolej inaczej niż wszyscy inni i niejako przesiąkają też samym jej duchem. Myślę, że Kuzioła miałby wiele wspólnego z Maszynistą Grotem. Gdy człowiek otworzy się na na ten niezwykły świat szyn to jest to jak słuchanie najpiękniejszej melodii na świecie. Jest ona wspaniała i urzekająca a jednocześnie złowieszcza i mroczna. Oprócz melodii jest też wolność niczym nieskrępowana. Przy której wszystko inne przestaje mieć znaczenie. Jest niczym radosny bieg niczym zerwanie się z uwięzi. Zostaje w człowieku chęć zostania w tym świecie na zawsze. Ludzie wyjątkowi posiadający szczególne umiejętności są niezrozumiali dla innych tak od nich inni rozumiejący coś co tylko wybranym zdarza się pojąć. Chyba wielkie umysły myślą podobnie. Dobre spostrzeżenie maszynisty czymże są ludzie wobec wobec potęgi kolei. To mniej więcej tak jakbyśmy usilnie próbowali prześcignąć Boga. A sama więź też jest czymś wyjątkowym wykraczającym poza znany nam świat a jednocześnie w nim osadzona. Sam śmiech jest również pewnym wyrazem owej więzi gdyż równie niepokojąco a może nawet bardziej potrafi się śmiać sam Demon Ruchu. Śmierć zdaje się być wpisana w świat szyn. Zarówno ta przypadkowa jak i intencjonalna. "Demon Ruchu" karmi się śmiercią czasem nawet dosłownie. Henryk podczas swojego ostatniego przejazdu był niczym Smaug czy Blaine " Heroldem śmierci" przynoszącym mrok i zniszczenie. Choć w tym szaleństwie jest metoda. Ukarany został bowiem prokurator za to jak postępował wobec Henryka. Ciekawe co się stało z ciałem maszynisty. Czyżby przeżył wypadek i gdzieś się ukrywał. Być może miał jeszcze jakąś misję do spełnienia w tym świecie. A kto wie może przeszedł wraz ze swoim ciałem do innego wymiaru.
Recenzja opowiadania " Nie zabieraj mi serca" Huberta Stankowicza
Jeszcze tak długiego opóźnienia nie zdarzyło mi się przeżyć. Za to takie rozważania o samobójstwie często czytam kiedy ktoś rzuci się pod pociąg metra. A ja bym chętnie taką stację zwiedziła. To zdecydowanie byłoby oderwanie od nudnej codzienności. To trochę jak oglądanie zdjęć ze strony Stare i Brzydkie Rzeczy tyko, że na żywo. Odwiedzenie takiego miejsca mogłoby być niezłą inspiracją twórczą. Nie raz w opowieściach kolejowych można spotkać dziwnych ludzi. Niektóre dworce i jak widać też stacje mają świetną akustykę niczym w kościele albo sali koncertowej. To nadaje pewnej powagi. Na takich małych stacyjkach człowiek czuję się jakby przebywał w innym świecie. Ponieważ to jest inny świat. Człowiek o czarnych oczach przypomina mi Króla z opowiadania "Bloodline Brecha Negra" głównie ze względu na nie ale nie tylko. W tej ciemności kryło się coś przerażającego a jednocześnie coś pociągającego. Tajemnicza i niepokojąca postać Bernarda kojarząca mi się z Człowiekiem w Czerni z Mrocznej Wieży i Gambitem z X-man. Te złowieszcze karty pokazujące prawdziwą naturę człowieka i pod pozorem iluzji popychające człowieka do ohydnych czynów. Zasmucił mnie obraz pobitego bezdomnego. Też zwykle patrzę na nich z obrzydzeniem jak śpią gdzieś na korytarzach prowadzących do metra. Było mi go żal. Człowiek i tak już upadły, którego życie nie ma większego sensu poza przetrwaniem z dnia na dzień. Odtrącony przez ludzi, którym jego widok przypomina, że też mogą tak skończyć jak coś pójdzie nie tak w ich życiu. Zostaje ukarany za coś czego nie zrobił. klimatyczna scena z odbiciem w lustrze, które wcale nie jest odbiciem tylko prawdziwym obrazem. Obrazem niby jego a może jego mrocznego alter ego. Choć prawda może okazać się jeszcze inna. Istota może tylko posiadać jego wygląd a tak na prawdę być zupełnie odrębnym złym bytem. Jej spojrzenie przeraziło by każdego. To były jego oczy a jednak nie chciał w nie patrzeć. Jakby patrzył w źródło całego mroku tego świata. Ten zimny dotyk niczym sopel lodu w mroźny zimowy dzień. Istota jakby chciała narzucić mu swoją wolę. Upodobnić go do siebie, zająć jego miejsce. Ten upiór, którego widział dotychczas zamknięty i uwięziony w zakamarkach umysłu. Pragnący by wreszcie wyrwać się na wolność. Mroczna bestia była coraz bliżej zerwania się z łańcucha wykorzystując negatywne emocje swego pana. Też bardzo często trwam w zawieszeniu nie mogąc się zdecydować. Na jego twarzy było widać obraz wewnętrznej walki. Starcie o to czyja wola okaże się silniejsza i przejmie kontrolę nad ciałem. Czy jakby miało się okazję wyrównać rachunki z osobą, która coś nam zabrała zrobiłoby się to ? Mrok powoli przejmuje kontrolę ciesząc się wolnością i tym, że znowu może robić to co tak uwielbia. Czy istota zdoła zająć miejsce Patryka ? Próba ostrzeżenia i ocalenia ludzi może mieć paradoksalnie dokładnie odwrotny skutek. Poród niczym scena z filmu Obcy - 8. pasażer "Nostromo". Pasażerowie niczym złośliwe manekiny. Cierpiący ludzie stojący na torach niczym mieszkańcy miasta Lud czekający na zagładę. Motyw kanibalizmu i ofiar którymi karmi się istota przywodzi mi namyśl opowiadanie Zbigniewa Golemienki "Król". O mroku nie można zapomnieć , być może nie można się od niego uwolnić ale można z nim walczyć, przezwyciężyć go. Czy to wszystko zdarzyło się na prawdę czy było tylko iluzją ? Pokazaniem wnętrza Patryka i akceptacją siebie samego. Chyba bym wolała żeby w tym opowiadaniu było mniej obrzydliwości a jeszcze więcej głębi.
Recenzja opowiadania "Crimina Morte Extinguuntur" Michała Batorowicza
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAch "wiedenka" tyle mam wspomnień z nią związanych. Opowiadał o niej Marek Moczulski podczas wielokrotnych spacerów po cmentarzu Powązkowskim. W tym opowiadaniu widać, słychać i czuć Grabińskiego. Nie tylko ze względu na jego klimat czy atmosferę ale też starodawny język i czasy w,...