

Malina

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Nike
- Tytuł oryginału:
- Malina
- Data wydania:
- 1975-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1975-01-01
- Liczba stron:
- 428
- Czas czytania
- 7 godz. 8 min.
- Język:
- polski
- Tłumacz:
- Sławomir Błaut
To jedna z najważniejszych powieści XX wieku.
„Najbardziej inteligentna i najwybitniejsza poetka, jaką nasz kraj wydał w tym stuleciu"
Thomas Bernhard
Kup Malina w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Malina
PSYCHICZNE SAMOBICZOWANIE Ingeborg Bachmann funduje totalną w swoich rozmiarach, kosztowną emocjonalnie, analizę psychiki swojej bohaterce - kobiecie na wskroś zawiedzionej. Mamy podstawy by przypuszczać, że jest ona jej alter ego, a więc... funduje ją samej sobie… Z pozoru normalne relacje z mężczyznami cechuje ogromna doza niespełnienia, wyczekiwania, cichego narastającego rozgoryczenia. Błacha codzienność, opisy prozaicznych czynności dają świadectwo olbrzymiego nieprzystosowania, niezgody na otaczający świat, niekiedy braku łączności z rzeczywistością. "Ponieważ ktoś mnie zabił, ponieważ ktoś ciągle chciał mnie zabić, zaczęłam potem zabijać kogoś w myślach, to znaczy: nie w myślach, to było coś innego, z myślami nigdy nie da się dużo zrobić, wyszło potem inaczej, nawet to przełamałam, nic już nie robię w myślach." Strumień myśli, strumień słów, obrazy rozdartej duszy, jawy i wyobrażeń, rzadziej marzeń. Świat widziany przez czarne szkła rzeczywistości rozdartej na kiedyś i teraz; żadna nie daje spełnienia. "Dla mnie nikt nigdy nie umarł i rzadko ktoś żyje, chyba że na scenie moich myśli." Lektura wciąga traumatycznymi mackami, powoduje zaburzenie widzenia świata, przeszłość miesza się z teraźniejszością, zwyczajność boli. Książka boli, ale trudno się od niej oderwać.
Oceny książki Malina
Poznaj innych czytelników
1450 użytkowników ma tytuł Malina na półkach głównych- Chcę przeczytać 1 032
- Przeczytane 402
- Teraz czytam 16
- Posiadam 105
- Ulubione 33
- Literatura piękna 12
- 2013 7
- Seria Nike 6
- Chcę w prezencie 6
- 2012 5
Tagi i tematy do książki Malina
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Malina


Znalezione w Ninatece: Homo Faber

Czytamy w weekend. 13 czerwca 2025

Elena Ferrante wybrała 40 ulubionych książek napisanych przez kobiety

Czytamy w weekend

14 par pisarzy na 14 lutego
Cytaty z książki Malina
Najchętniej czytam na podłodze, także na łóżku, prawie wszystko na leżąco, nie, nie tyle chodzi przy tym o książki, liczy się przede wszystkim czytanie, czarne na białym, litery, sylaby, wiersze, te nieludzkie utrwalenia, znaki, te ustalenia, to zastygłe w wyraz szaleństwo, które wydobywa się z ludzi. Niech mi pan wierzy, wyraz jest szaleństwem, wypływa z naszego szaleństwa. Liczy się również przewracanie kartek, gonitwa od jednej strony do drugiej, ucieczka, współudział w szaleńczym, zakrzepłym wylewie, liczy się nikczemność przerzutni, ubezpieczenie życia w jednym jedynym zdaniu, ubezpieczenie wtórne zdań w życiu. Czytanie jest nałogiem, który może zastąpić wszystkie inne nałogi lub czasami zamiast nich intensywniej pomaga wszystkim żyć, jest wyuzdaniem, nieszczęsną manią. Nie, nie zażywam narkotyków, zażywam książki,i ja oczywiście mam swoje upodobania, wiele książek nie znajduje do mnie przystępu, jedne łykam tylko przed południem, inne tylko w nocy, są książki, od których się nie odrywam, chodzę z nimi po mieszkaniu, przenoszę z pokoju do kuchni, czytam na stojąco w korytarzu, nie używam zakładek, przy czytaniu nie poruszam ustami (...).
Najchętniej czytam na podłodze, także na łóżku, prawie wszystko na leżąco, nie, nie tyle chodzi przy tym o książki, liczy się przede wszystk...
Rozwiń ZwińKto musi żyć ciągłym 'dlaczego', zniesie prawie każde 'jak'.
Kto musi żyć ciągłym 'dlaczego', zniesie prawie każde 'jak'.
Nie, nie zażywam narkotyków, zażywam książki.
Nie, nie zażywam narkotyków, zażywam książki.





















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Malina
Momentami wspaniała, fragmentami nieznośna. Niech każdy z nas odnajdzie w sobie Malinę
Momentami wspaniała, fragmentami nieznośna. Niech każdy z nas odnajdzie w sobie Malinę
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiężko się czyta i nie tak przyjemnie jak książki genialnego rodaka Bachman- Thomasa Bernharda. I język nie jest tu tak doskonały, i napięcie psychologiczne nie tego samego kalibru. Narratorka powieści opowiada historie w gruncie rzeczy trzech mężczyzn w swoim życiu - kochanka Ivana, brutalnego ojca (w którym można jednak widzieć symbol patriarchalnego świata) i poukładanego towarzysza życia, tytułowego Maliny. Książka składa się głównie z walki bohaterki z samą sobą, swoimi lękami, traumami, przeszłością, które zawsze wiążą się z mężczyznami. Problematyka jest ciekawa, ale struktura i język jak dla mnie za trudne. Dla czytelników lubiących eksperymentalną prozę.
Ciężko się czyta i nie tak przyjemnie jak książki genialnego rodaka Bachman- Thomasa Bernharda. I język nie jest tu tak doskonały, i napięcie psychologiczne nie tego samego kalibru. Narratorka powieści opowiada historie w gruncie rzeczy trzech mężczyzn w swoim życiu - kochanka Ivana, brutalnego ojca (w którym można jednak widzieć symbol patriarchalnego świata) i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna z lepszych ksiazek jaką czytałam. Przeczytana z rekomendacji piosenkarki, pianistki, autorki tekstów Kasi Lins
Jedna z lepszych ksiazek jaką czytałam. Przeczytana z rekomendacji piosenkarki, pianistki, autorki tekstów Kasi Lins
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka bez akcji wciskającej w fotel. To niespieszna opowieść kobiety zakochanej w dwóch mężczyznach. Są w niej rozterki i dywagacje czasami o charakterze onirycznym, jak tu pogodzić pragnienia i potrzeby posiadania mężczyzny typowego, twardego mana niekierującego się sentymentami i mężczyzny spokojnego, opiekuńczego i uporządkowanego. Skoro nie można mieć takiego w jednym egzemplarzu, bohaterka ma ich dwóch. W powieści występuje też motyw przemocy domowej ze strony ojca, również tej na tle seksualnym.
Książka bez akcji wciskającej w fotel. To niespieszna opowieść kobiety zakochanej w dwóch mężczyznach. Są w niej rozterki i dywagacje czasami o charakterze onirycznym, jak tu pogodzić pragnienia i potrzeby posiadania mężczyzny typowego, twardego mana niekierującego się sentymentami i mężczyzny spokojnego, opiekuńczego i uporządkowanego. Skoro nie można mieć takiego w jednym...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo jest rodzaj mojej śmierci. To jest rodzaj mojej miłości. Niemożliwej. Nigdy. Dzisiaj.
Nie wstydzę się, ale wśród ludzi milczę. Nie widzą mnie w tym stanie. Nie jestem pokorna. Jestem inna. Uwikłana w wątpliwości. Dotarłam do krawędzi szaleństwa.
Czuję na skórze godziny trwające wieczność. Wiedeń milczy. Dlatego potwierdzam ciągle moją rzeczywistość. Muszę. Czasami wystarczy, że czule musnę dłonią zaparkowany przed kamienicą Jego samochód. Czasami wystarczy, że trzymam w ręku kartkę z numerem telefonu. Moje ciało jest jak łuk napięty między dwoma adresami na jednej wiedeńskiej ulicy. Rzeczywistość. Piszę listy, których nie wysyłam. Wybrane. Palę tajemnice. Niestety nie wszystkie. Nie chcę bywać. Odmawiam. Chcę tylko realnych chwil. I oby już minęły. Bo nie mogę oddychać. To nie łzy. To panika. Konwulsje. Granica wszystkiego. Czy tak ma być wiecznie? Czy mam czekać całe życie?
Czekam
Cały czas w wieku najwrażliwszym. Dreszcze. Ciągle. To się nie kończy. Nasenne to za mało. To śmieszne.
A słowa, na które czekam nie mogą już mnie ubezpieczyć na całe życie. Przecież już to wiem. Przecież już jestem zgubioną. To już nie jest rzeczywistość.
Dlatego rozpaczliwie próbuję ukryć się w opowieści o kobiecie, której nigdy nie było. I chcę być nieśmiertelna. Czy to niedorzeczne? Nie. To już się dzieje.
Krzyczę niemym głosem. Pod wodą Sekwany. Woda zniekształca wyrazy. Obłęd lęku. Nieodwracalność zdarzeń. Nie mogę Cię stracić. (Tracę.)
- Jesteś jedynie marzeniem?
(- Nie. Jestem przepełniony Tobą. )
Kocham Cię bardziej od mojego życia. Wiesz. (?) Ale to niemożliwe.
Bo dzisiaj jest już niestety dzisiaj. Bo dzisiaj muszę przeżyć w panicznym strachu i szalonym pośpiechu. Ale dzisiaj nie będzie już mojego Ja. Dzisiaj będzie już tylko MALINA.
PS.1.
IVAN.
Stałam się Jego własnością zanim wypowiedział słowo. Stanowimy jeden świat. Moje ciało odżyło, a było obce. Nie możemy być. Czy jesteśmy ciemną historią? Nie. On nie. Tylko ja. Duszę się ze strachu. Jego żona, której dawno nie ma. Jego dzieci. Mam jeszcze coś do stracenia. Mam wszystko do stracenia. Ale jeszcze przez jakiś czas czekam. Utrzymuję wielogodzinną pozycję wieczorną - czekam, palę, ufna? pewna? Nie wiem czy zwyciężę. Przecież jestem niepotrzebna - zostałam zwyciężona przez Niego.
MALINA.
Był wieloletnim rozmyślaniem. Był potwierdzeniem czegoś co istniało zawsze. Stanowimy dwa światy. Nigdy „Go” nie stracę choćbym zatraciła się sama. Dostrzega wszystko. Słyszy niewypowiedziane. Jest, mimo że jestem dla „Niego” zbyt rzeczywistym, zbyt nieważnym ja. Ja jeszcze nie patrzę na Niego. Ale nie udaję. Czuję w „Nim” moje bezpieczeństwo. Doprowadza mnie do opamiętania. Czy „On” istnieje naprawdę??
IWAN – JA (MALINA) - „ nie mogę istnieć tam gdzie nie istnieje Ivan, i tak samo nie mogę wracać do domu, jeśli nie ma tam Maliny”.
„ŻYŁAM W IVANIE I UMIERAM W MALINIE” - To było morderstwo.
TEN TRZECI. OJCIEC.
Nienawidzę go. Ale to nie jest On. To są wszyscy w kostiumach z krwią na rękach. Zamordował mnie. Zatrzasnął przede mną drzwi. Zasypał mnie swoją lawiną.
WIEDEŃ - Ungargasse
Mój kraj, którego bronię, o który drżę, który kocham. Mimo okresów, o których milczymy.
Agnieszka
Nie mogę aż tak? Mogę. Muszę. Czuję dokładnie wyrazy, które wypływają z Jej szaleństwa. One stają się moim szaleństwem. Zawłaszczyły moją przestrzeń. Zawładnęły moją rzeczywistością. „…była raz sobie księżniczka, było to nad Dunajem i szeptała wiklina, był sobie raz bukiet złotogłowiu i czarny płaszcz…”
To jest rodzaj mojej śmierci. To jest rodzaj mojej miłości. Niemożliwej. Nigdy. Dzisiaj…..
PS.2.To jest książka w pierwszej kolejności dla mężczyzn, dopiero później dla kobiet. Mężczyźni powinni Ją odczytać. Kobiety Ją znają.
PS.3. Ingeborg, nie możesz mnie teraz tak zostawić.
To jest rodzaj mojej śmierci. To jest rodzaj mojej miłości. Niemożliwej. Nigdy. Dzisiaj.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wstydzę się, ale wśród ludzi milczę. Nie widzą mnie w tym stanie. Nie jestem pokorna. Jestem inna. Uwikłana w wątpliwości. Dotarłam do krawędzi szaleństwa.
Czuję na skórze godziny trwające wieczność. Wiedeń milczy. Dlatego potwierdzam ciągle moją rzeczywistość. Muszę. Czasami...
Specyficzny utwór napisany w dość osobliwy, ale jakże pociągający sposób. Powieść jako tako bez akcji, chwytająca za serce bogatym opisem odczuć, przeżyć, pełna metafor i niejednoznaczności. Bardzo intrygująca pozycja, warta sięgnięcia i rozważenia
Specyficzny utwór napisany w dość osobliwy, ale jakże pociągający sposób. Powieść jako tako bez akcji, chwytająca za serce bogatym opisem odczuć, przeżyć, pełna metafor i niejednoznaczności. Bardzo intrygująca pozycja, warta sięgnięcia i rozważenia
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd razu wiem, że to jedna z najlepszych i najważniejszych książek jakie przeczytałam w życiu.
To proza wymagająca, z dość wysokim punktem wejścia, modernistyczna, postmodernistyczna, ale też warta trudu, który przed czytelnikiem stawia. Chwytająca za gardło, wytrącająca z równowagi, a przy tym zabawna. Opowieść o miłości wstrząsającej, nałogu, śmierci, nazizmie. A żadna z tych wielkich spraw, nie jest nazwana po imieniu, może oprócz miłości. Porażająca lektura, którą stawiam na równi z Tove Dietlevsen, ale jednak Bachmann ma trudniejszy język. Wielka książka, mimo że mała.
Od razu wiem, że to jedna z najlepszych i najważniejszych książek jakie przeczytałam w życiu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo proza wymagająca, z dość wysokim punktem wejścia, modernistyczna, postmodernistyczna, ale też warta trudu, który przed czytelnikiem stawia. Chwytająca za gardło, wytrącająca z równowagi, a przy tym zabawna. Opowieść o miłości wstrząsającej, nałogu, śmierci, nazizmie. A żadna z...
Dobra książka o feministycznym zabarwieniu. Mamy bohaterkę, która jest rozdarta między dwoma mężczyznami. Słucha ich, wyciąga wnioski i odkrywa swoją kobiecość. Dużo metafor, samo zakończenie ma charakter czysto symboliczny. Ogromny plus za opisy Wiednia i najlepszych kawiarni w tym mieście.
Dobra książka o feministycznym zabarwieniu. Mamy bohaterkę, która jest rozdarta między dwoma mężczyznami. Słucha ich, wyciąga wnioski i odkrywa swoją kobiecość. Dużo metafor, samo zakończenie ma charakter czysto symboliczny. Ogromny plus za opisy Wiednia i najlepszych kawiarni w tym mieście.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIngeborg Bachmann zmarła na skutek poparzeń – papieros wypadł jej z palców, kiedy przysnęła w łóżku - i na skutek nierozpoznania przez lekarzy jej uzależnienia od leków. Leżąc w szpitalu w Rzymie odcięta od swojej ogromnej dawki codziennych leków, poparzona i na głodzie ‘narkotykowym’ odeszła po kilku tygodniach zmagań z poparzeniami trzeciego stopnia.
Miała 47 lat i chyba była u schyłku swojego dobrego, literackiego okresu. Tak przypuszczam, no bo niezdrowy tryb życia nie sprzyja twórczości.
Malina to ciekawa powieść. Odwołuje się do stereotypu mężczyzna odpowiedzialny kontra sympatyczny lekkoduch. By powiedzieć dobitniej – rycerz kontra zbój. Jak wiadomo, kobiety mają słabość do zbójów.
Jednak w Malinie kobieta jest w rozdarciu, no bo jednak ta ostoja spokoju i rozsądku też ma swoje walory. Powieść z pewnością oparta na doświadczeniach Bachmann. Alkohol, kochanek, sztuka, chaos życiowy. To daje dobry mikst, jeżeli dodamy talent posługiwania się słowami.
Czytałem wiele dobrych opinii o Malinie na LC. One mnie cieszą, nie ukrywam. Także podoba mi się fakt, że kobiety odnajdują swoje własne emocje w tej książce. To jest dobra literatura choć dla niektórych ciężka. Zostają w pamięci rozterki, spontaniczne i niezrozumiale decyzje narratorki. Nie wie ona dokładnie dlaczego, ale wie, że musi. To jest bardzo dobry opis człowieka.
Ingeborg Bachmann zmarła na skutek poparzeń – papieros wypadł jej z palców, kiedy przysnęła w łóżku - i na skutek nierozpoznania przez lekarzy jej uzależnienia od leków. Leżąc w szpitalu w Rzymie odcięta od swojej ogromnej dawki codziennych leków, poparzona i na głodzie ‘narkotykowym’ odeszła po kilku tygodniach zmagań z poparzeniami trzeciego stopnia.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiała 47 lat i chyba...
Bardzo dobra rzecz. Ani proza, ani poezja, coś pomiędzy.
Wspaniale oddane problemy psychiczne, piętno śmierci, inercji i niemożności.
Bardzo dobra rzecz. Ani proza, ani poezja, coś pomiędzy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspaniale oddane problemy psychiczne, piętno śmierci, inercji i niemożności.