Międzywymiarowa Liga Sprawiedliwości

- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Cykl:
- Mroczny Kryzys (tom 0.5)
- Seria:
- Uniwersum DC
- Tytuł oryginału:
- Justice League Incarnate
- Data wydania:
- 2023-12-06
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-12-06
- Liczba stron:
- 176
- Czas czytania
- 2 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328165212
- Tłumacz:
- Tomasz Sidorkiewicz
Album „Międzywymiarowa Liga Sprawiedliwości” stanowi preludium wstrząsających wydarzeń, do których dojdzie podczas Mrocznego Kryzysu. Tego nie można przegapić!
Superman z Ziemi-23 dowodzi drużyną superbohaterów pochodzących z rozmaitych światów w multiwersum. Ich kolejne zadanie polega na udaremnieniu planów jedynego prawdziwego Darkseida, który stara się sprowadzić zagładę na wszystkie znane wszechświaty. Batman ze świata, w którym Bruce Wayne zginął podczas napadu w alejce („Flashpoint: Punkt Krytyczny”),chińska Flash, Kapitan Marchewa z Ziemi-26 i Doktor Multiwersum z Ziemi-8 wraz z kilkoma innymi bohaterami muszą powstrzymać mroczne siły zagrażające istnieniu całego świata. I nie ma znaczenia, kto wygra, bo prawdziwy kryzys dopiero nadchodzi. Czy Międzywymiarowa Liga Sprawiedliwości może skutecznie obronić multiwersum?
Scenariusz Joshuy Williamsona i Dennisa Culvera został zilustrowany przez rzeszę doskonałych artystów komiksowych, jak choćby Andrei Bressan („Batman”, „Swamp Thing”, „Suicide Squad”) i Brandon Peterson („Superman”, „The Flash”). Przygotujcie się na niezwykłą jazdę bez trzymanki po niezliczonych światach multiwersum DC Comics!
Album zawiera materiały opublikowane pierwotnie w amerykańskich zeszytach „Justice League Incarnate” #1-5.
Kup Międzywymiarowa Liga Sprawiedliwości w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Międzywymiarowa Liga Sprawiedliwości
Poznaj innych czytelników
24 użytkowników ma tytuł Międzywymiarowa Liga Sprawiedliwości na półkach głównych- Przeczytane 16
- Chcę przeczytać 8
- Posiadam 6
- Komiksy 4
- Uniwersum DC 1
- Komiks 1
- Komiksy 2023 1
- DC Comics - Uniwersum DC 1
- 0 ZDC 1
- POS KRK/TD 1































OPINIE i DYSKUSJE o książce Międzywymiarowa Liga Sprawiedliwości
Międzywymiarowa Liga Sprawiedliwości. W pewnym świecie należącym do multiwersum na niebie otwiera się gigantyczna wyrwa. Przez nią Darkseid porywa Barrego Allena i, jak to ma w zwyczaju, knuje plan przejęcia władzy nad… wszystkim. Superman i Batman, nie tracąc czasu na zbędne formalności, zbierają więc nową Ligę Sprawiedliwości i ruszają w podróż przez kolejne alternatywne Ziemie oraz dziwaczne wymiary, żeby ratować kolegę i powstrzymać kosmicznego tyrana.
Twist polega na tym, że w tej Lidze nie ma naszych klasycznych herosów, a zamiast tego dostajemy ich rozmaite wersje z równoległych rzeczywistości. Efekt? Typowa multiversowa młócka: odrobinę fascynująca, miejscami absurdalna, a momentami kompletnie niezrozumiała. Chaos wylewa się z kadrów, pseudo-naukowe gadki o strukturze rzeczywistości potrafią spalić zwoje mózgowe, a narracja gubi się gdzieś między jednym portalem a drugim.
Czy to źle? Nie do końca. Nie jest to katastrofa, ale bywa, że człowiek czyta i nie do końca wie, co się właściwie dzieje. Z drugiej strony jeśli potraktować to jako czystą, bezpretensjonalną akcję z efektownymi rysunkami, to miejscami można się naprawdę dobrze bawić. To nie jest komiks, który zmieni Twoje życie, a raczej szybki, głośny i kolorowy akcyjniak na raz, po którym zostaje lekki uśmiech i trochę skołowana głowa.
Komiks możesz zobaczyć na moim Instagramie: Lukkegeek
https://www.instagram.com/p/DNc8_0oMtlr/?igsh=MXh5djc1MTdsZzBxaA==
Międzywymiarowa Liga Sprawiedliwości. W pewnym świecie należącym do multiwersum na niebie otwiera się gigantyczna wyrwa. Przez nią Darkseid porywa Barrego Allena i, jak to ma w zwyczaju, knuje plan przejęcia władzy nad… wszystkim. Superman i Batman, nie tracąc czasu na zbędne formalności, zbierają więc nową Ligę Sprawiedliwości i ruszają w podróż przez kolejne alternatywne...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejny sezon w komiksie superbohaterskim byłby stracony, gdyby wydawnictwo DC nie zaprezentowało nam nowego, spektakularnego wydarzenia, w którym herosi jednoczą siły, by zażegnać wielkie (zdecydowanie większe niż poprzednio) zagrożenie, pochodzące z mrocznego końca świata/kosmosu, wszechświata/Multiwersum (niepotrzebne skreślić). Tak, odrobinę ironizuję, ale czy można inaczej patrzeć na powielany po raz któryś ten sam bombastyczny schemat? Choć istotniejsze jest w zasadzie inne pytanie – czy nadal można się komiksami o takiej charakterystyce ekscytować?
Bohaterowie z wielu różnych światów muszą zjednoczyć siły, żeby powstrzymać Darkseida, który dąży do zniszczenia wszystkich wszechświatów. Konflikt dowodzonej przez Supermana z Ziemi-23 grupy z potężnym złoczyńcą jest jednak zaledwie przygrywką do tego, co czai się na rubieżach znanego świata. Nadciąga kolejny kryzys, a jego stawką będzie przetrwanie Multiwersum.
Jakiegokolwiek nie miałoby się podejścia do superbohaterskich drużynówek i albumów zasadzających się na pomyśle „spektakularnej kosmicznej rozwałki”, to trzeba przyznać, że Joshua Williamson jest odpowiednim facetem do poprowadzenia tego typu eventu. Dlaczego? Doskonale ogarnia cały fabularny bałagan, jaki spowodowały poprzednie kryzysy, orientuje się w chronologii kluczowych wydarzeń i jest w stanie połączyć to wszystko w na tyle sensowną całość, żeby przedstawić ją w przystępnej formie nawet czytelnikom zagubionym w natłoku konfliktów, których stawką za każdym razem jest przetrwanie wszystkiego, co znamy. To się chwali, bo dzięki temu „Międzywymiarowa Liga Sprawiedliwości” daje chwilę sympatycznej rozrywki nawet tym, którzy nie spodziewali się po tym albumie niczego dobrego.
W zasadzie komiks Williamsona nie przynosi niczego, czego byśmy wcześniej nie znali, jego atutem jest jednak poukładanie wydarzeń tak, by przez cały czas nie zalewały odbiorcy irytującą epickością. Stawka zaprezentowanych tu wydarzeń jest wysoka (no nie dało się inaczej),a do tego fabuła po prostu angażuje. To przygodę, jakiej nie potrafiło dostarczyć kilku poprzednich scenarzystów mierzących się z „Kryzysami” w Uniwersum DC. Nie spodziewałem się tego i w tym kontekście jestem naprawdę zadowolony.
Jak na kolejny komiks o tak wielkiej skali, można było mieć wątpliwości, czy scenarzyście uda się w interesujący sposób zarysować bohaterów i okiełznać ich mnogość. Okazało się, że Williamson odrobił zadanie domowe, bo nie stara się dać chwili czasu antenowego każdemu. Prawdopodobnie spore grono dostanie swoje pięć minut w nadchodzącym „Mrocznym Kryzysie na Nieskończonych Ziemiach”, jednak na kartach omawianego albumu nie rozpraszają nadmiernie uwagi czytelnika. Zamiast tego scenarzysta wybrał kilku bohaterów i to wokół nich zbudował całą opowieść. Po stronie dobra są to warianty Supermana i Flasha, a wśród postaci złych prym wiedzie Darkseid. Jak to ma w zwyczaju – jest – ale tym razem być może będzie musiał ustąpić przed jeszcze potężniejszym graczem. Napięcia między frakcjami rozpisano dość sprawnie – w „Międzywymiarowej Lidze Sprawiedliwości” czuć stawkę, co ostatnio, mimo wielkiej skali kolejnych eventów DC Comics, wcale nie było regułą. To bardzo miła odmiana.
Warstwa graficzna albumu stoi na całkiem dobrym poziomie, nie widać nawet specjalnie dużego rozstrzelenia stylistycznego, co przy kilkunastu zaangażowanych w projekt artystach nieco zaskakuje, na szczęście pozytywnie. Komiks jest zwyczajnie miły dla oka i dopasowuje się do standardów dzisiejszej superbohaterszczyzny. Na pochwałę zasługuje także zamieszczona na końcu mała galeria okładek poszczególnych zeszytów – to bardzo estetyczne obrazy i chyba każdy z nich jest ładniejszy od tego, który zdobi wydanie zbiorcze.
Zdaję sobie sprawę, że „Międzywymiarowa Liga Sprawiedliwości” stanowi zaledwie preludium do kolejnego wielkiego eventu DC Comics (konkretnie chodzi tu o „Mroczny Kryzys na Nieskończonych Ziemiach”),ale jest komiksem zaskakująco udanym. Williamson w ciekawy sposób poustawiał pionki i figury na fabularnej szachownicy, udało mu się także składnie i w miarę przejrzyście wyjaśnić genezę wydarzeń, o których pisze. Choć nie jestem entuzjastą trykociarstwa w wydaniu drużynowym, album pozytywnie mnie zaskoczył. I choć nie jest, rzecz jasna, niczym wyjątkowym, jego lektura przynosi całkiem satysfakcjonującą zabawę.
Recenzja do przeczytania także na moim blogu - https://zlapany.blogspot.com/2024/05/miedzywymiarowa-liga-sprawiedliwosci.html
oraz na łamach serwisu Szortal - https://www.facebook.com/Szortal/posts/pfbid02XDkV2FiiUAnfCbVcHV8LALNc2SXp7oRKqZNBfgUa5Q23gnjD84cHeEG3sPv61ACMl
Kolejny sezon w komiksie superbohaterskim byłby stracony, gdyby wydawnictwo DC nie zaprezentowało nam nowego, spektakularnego wydarzenia, w którym herosi jednoczą siły, by zażegnać wielkie (zdecydowanie większe niż poprzednio) zagrożenie, pochodzące z mrocznego końca świata/kosmosu, wszechświata/Multiwersum (niepotrzebne skreślić). Tak, odrobinę ironizuję, ale czy można...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPOPKulturowy Kociołek:
Twarda oprawa albumu skrywa pełną pięciozeszytową mini serię Justice League Incarnate. Pozycja ta jest z jednej strony kontynuacją wydarzeń z komiksu Nieskończona granica, z drugiej stanowi preludium do Mrocznego Kryzysu (który pojawi się na naszym rynku w kwietniu i maju 2024). Jest to więc tytuł kierowany raczej do obeznanego fana DC. Na kogoś takiego czeka tu solidna dawka akcji w towarzystwie różnorodnych bohaterów, którzy do tej pory nie mieli zbyt wiele okazji, aby zaprezentować się szerszemu gronu odbiorców.
Scenariusz napisany przez duet Joshua Williamson i Dennis Culver skupia się na konfrontacji herosów pod przywództwem Supermana z Ziemi-23 z Darkseidem, który może sprowadzić zagładę na całe multiwersum. Ich zadaniem jest nie tylko próba powstrzymania działań groźnego złoczyńcy, ale również odnalezienie Barry’ego Allena, który jako jedyny może zamknąć międzywymiarową szczelinę (którą sam otworzył). Sam zarys historii brzmi więc dość prosto i nie ma co ukrywać, że taki jest w rzeczywistości. Mamy tu bowiem do czynienia z krótką serią stawiającą największy nacisk na akcje i widowiskowość, która dodatkowo porusza kilka wątków spajających wspomniane wcześniej tytuły.
Krótka fabuła nie umniejsza jednak jakości komiksu. Obok mocnej akcji i angażującego tempa wydarzeń, dużym plusem pozycji są również pojawiający się tu bohaterowie. Stanowią oni pewnego rodzaju odbicie bardziej znanych herosów (dzięki czemu fani superbohaterów znajdą tu ulubione postacie). Nie brakuje im jednak przy tym wyrazistej charyzmy i indywidualnych złożonych charakterów (ze względu na ograniczoną ilość stron nie należy jednak oczekiwać ich nadmiernego rozwinięcia). Ponadto z dużym zaangażowaniem i powagą podchodzą oni do swojego zadania, co nadaje historii ciekawego klimatu.
Obok zalet muszą się również niestety pojawić pewne wady. W przypadku tego albumu pewne zastrzeżenia można mieć do oprawy rysunkowej. Twórcy scenariusza wpadli na pomysł, że skoro kreślą historię, w której występują superbohaterowie z różnych multiwersów, to do ich narysowania zaproszą różnych artystów. Tam, gdzie różne wizje, pomysły i umiejętności tam też pojawia się pewien wizualny chaos. Co kilka kadrów/stron zmienia się tu oblicze komiksu, co niekoniecznie pozytywnie wpływa na jego spójność. Same rysunki nie są oczywiście złe, ale ich znaczna odmienność sprawia, że album nie jest niczym spektakularnym, co na długo mogłoby pozostać w pamięci czytelnika........
https://popkulturowykociolek.pl/miedzywymiarowa-liga-sprawiedliwosci-recenzja-komiksu/
POPKulturowy Kociołek:
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTwarda oprawa albumu skrywa pełną pięciozeszytową mini serię Justice League Incarnate. Pozycja ta jest z jednej strony kontynuacją wydarzeń z komiksu Nieskończona granica, z drugiej stanowi preludium do Mrocznego Kryzysu (który pojawi się na naszym rynku w kwietniu i maju 2024). Jest to więc tytuł kierowany raczej do obeznanego fana DC. Na kogoś...
POMOST MIĘDZY JEDNYM WYDARZENIEM A DRUGIM
„Międzywymiarowa Liga Sprawiedliwości”. No takie „musisz to mieć” dla tych, którzy szykują się na nadchodzący event, czyli „Mroczny Kryzys”. No to z jednej strony pomost miedzy tym, co było, a co nadciąga, a zarazem taki prolog tego, co będzie. No a na tym etapie można w sumie powiedzieć jedno, całkiem fajny komiks, ale wszystko, co w nim znajdziecie, już było, jak to w większości współczesnych komiksów. Więc jeśli sięgacie, musicie być gotowi na niezłą, ale jednak powtórkę z rozrywki.
Międzywymiarowa Liga Sprawiedliwości to ekipa pod dowództwem Supermana z Ziemi-23 w skład której wchodzą herosi z najrozmaitszych rzeczywistości. I to właśnie oni muszą stawić czoła Darkseidowi, który, jak to on, chce sprowadzić śmierć i zniszczenie na wszystko co istnieje. Tylko jaki jest walczyć w sytuacji, gdzie niezależnie od tego, kto wygra i co się stanie, i tak będzie to dopiero początek tego co nadchodzi?
https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2023/12/miedzywymiarowa-liga-sprawiedliwosci.html
POMOST MIĘDZY JEDNYM WYDARZENIEM A DRUGIM
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Międzywymiarowa Liga Sprawiedliwości”. No takie „musisz to mieć” dla tych, którzy szykują się na nadchodzący event, czyli „Mroczny Kryzys”. No to z jednej strony pomost miedzy tym, co było, a co nadciąga, a zarazem taki prolog tego, co będzie. No a na tym etapie można w sumie powiedzieć jedno, całkiem fajny komiks, ale wszystko,...