ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać2
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać10
ArtykułyUmrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać39
Aurora: Pożoga

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Aurora (tom 2)
- Tytuł oryginału:
- Aurora Burning
- Data wydania:
- 2023-11-24
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-11-24
- Data 1. wydania:
- 2020-05-05
- Liczba stron:
- 448
- Czas czytania
- 7 godz. 28 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367793483
- Tłumacz:
- Małgorzata Strzelec
Międzygwiezdni bohaterowie wracają w drugiej odsłonie bestselleru New York Timesa: Cyklu Aurory.
Zacznijmy od złej wiadomości: starodawne zło – wiecie, standardowe zagrożenie gotowe pożreć wszelkie życie w całej Galaktyce – zostanie wkrótce uwolnione.
A dobra wiadomość? Drużyna 312 jest w gotowości i rusza na ratunek. Muszą tylko wcześniej zająć się pewnym drobiazgiem.
Szokujące odkrycie, napady na banki, tajemnicze dary, niestosownie obcisłe stroje i epicka kosmiczna bitwa zadecydują o losach najbardziej niezapomnianych bohaterów Legionu Aurory.
A być może też o losach całej Galaktyki.
Kup Aurora: Pożoga w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Aurora: Pożoga
Poznaj innych czytelników
938 użytkowników ma tytuł Aurora: Pożoga na półkach głównych- Przeczytane 488
- Chcę przeczytać 427
- Teraz czytam 23
- Posiadam 175
- 2024 50
- Ulubione 22
- 2023 15
- Fantastyka 13
- Legimi 12
- 2025 11
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Aurora: Pożoga
Nic nie jest równie bolesne ani równie proste jak zrobienie tego, co słuszne.
Nic nie jest równie bolesne ani równie proste jak zrobienie tego, co słuszne.
Miłość jest celem, be'shmai. Miłość napędza nas ku wielkim czynom i ku jeszcze większym ofiarom. Co zostaje bez miłości?
Miłość jest celem, be'shmai. Miłość napędza nas ku wielkim czynom i ku jeszcze większym ofiarom. Co zostaje bez miłości?
Na wszystko jest właściwy czas. Świat zmienia się, gwiazdy nadal tańczą, kiedy nas już nie ma, jak to robiły, zanim się pojawiliśmy.
Na wszystko jest właściwy czas. Świat zmienia się, gwiazdy nadal tańczą, kiedy nas już nie ma, jak to robiły, zanim się pojawiliśmy.












































OPINIE i DYSKUSJE o książce Aurora: Pożoga
Świetna książka, polecam!
Świetna książka, polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW swych czytelniczych doświadczeniach raz po raz przekonuję się, że sięgając po coś pióra Kristoffa, mogę być pewna, że się nie zawiodę. Ponownie w duecie z Amie Kaufman pokazują, jak napisać porywające, z pozoru lekkie, młodzieżowe science-fiction , które zawładnie sercem czytelnika. Byłam pewna, że wcale nie zżyłam się bardzo mocno z bohaterami, ale wydarzenia, które zostały mi zaserwowane udowodniły, że jest inaczej. Zakończenie zostawiło mnie zdruzgotaną, niepewną i - nie nie, wcale nie z ochotą na kolejny tom a z ogromną potrzebą!
Po wydarzeniach z 1 części pewne było, że bohaterowie mają przechlapane. Jako główny cel okrutnego wroga, pragnącego przejąć całe galaktyki, od samego początku mieli problemy. No bo jak tu się wyrwać przeciwnikowi w futurystycznym świecie, gdzie każdy ma czujne kamery, broń, która potrafi zatrzymać każdego oraz niekwestionowaną władzę? Drużyna 312 pokonuje więc mnóstwo przeciwności, byle tylko wypełnić misję, która zdaje się być dużo większa od nich samych, a autorzy prowadzą czytelnika w taki sposób, że praktycznie zostaje on częścią ekipy.
Tak jak wspomniałam, po odłożeniu książki byłam w szoku - autorzy dosadnie pokazali mi, jak łatwo wczułam się w ich historię i związałam z postaciami. Ale jak mogłoby być inaczej? Mamy tu idealny przykład wybuchowego found family, które jest gotowe na poświęcenie i walkę o to, w co wierzy. Nie będę się rozpisywać o każdym z osobna, ale mogę Was zapewnić, że na pewno w tym zbiorze wyrzutków dostrzeżecie znajome trudości, przeżycia, pomimo całej kosmicznej aury.
Nie chcąc zaspojlerować przebiegu wydarzeń, zapewniam Was, że "Aurora: Pożoga" to emocjonalna jatka, po którą sięgniecie z uśmiechem, a skończycie z palącą potrzebą dowiedzenia się "CO DALEJ???". Jestem pod wrażeniem tej powieści, gdyż choć pierwszy tom mi się spodobał, to właśnie w tym miałam możliwość wpaść po uszy. Jest tu zarówno smutno jak i zabawnie, tragicznie i absurdalnie, romantycznie i... a zresztą przekonajcie się sami!
W swych czytelniczych doświadczeniach raz po raz przekonuję się, że sięgając po coś pióra Kristoffa, mogę być pewna, że się nie zawiodę. Ponownie w duecie z Amie Kaufman pokazują, jak napisać porywające, z pozoru lekkie, młodzieżowe science-fiction , które zawładnie sercem czytelnika. Byłam pewna, że wcale nie zżyłam się bardzo mocno z bohaterami, ale wydarzenia, które...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNadal jest to przyjemna lektura, o której prawdopodobnie zapomnę tydzień po przeczytaniu. Dobrze się to czyta, akcja wciąga i bohaterowie są całkiem przekonujący mimo, że czasami podejmują mało logiczne decyzje. Według mnie najmniej interesujący jest wątek Auri i Kala, w ogóle nie czuję ich miłości i chemii między nimi. Finian top oczywiscie, tu nie ma o czym dyskutować, ale perspektywa Taylor’a też jest interesująca. Największy minus książki to typowo YA wstawki o tym jaki ktoś ma super tyłek, jakich miał chłopaków itp, troszkę żenujące i odrzuca mnie to od wątku Scarlet. Plot twist z bronią jest tak przewidywalny, że nawet ja się tego domyślałam, słabiutko.
Nadal jest to przyjemna lektura, o której prawdopodobnie zapomnę tydzień po przeczytaniu. Dobrze się to czyta, akcja wciąga i bohaterowie są całkiem przekonujący mimo, że czasami podejmują mało logiczne decyzje. Według mnie najmniej interesujący jest wątek Auri i Kala, w ogóle nie czuję ich miłości i chemii między nimi. Finian top oczywiscie, tu nie ma o czym dyskutować,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzczerze, średnio strawna lektura. Jest lekka jest głupawa, postaci nie przypadły mi do gustu, jedyne motyw ciekawy, ale rozwiązanie go takie sobie. Czytadło gdy nie ma nic innego na widoku, a niestety sposób pisania zostawia dużo do życzenia. Tom urywa się jak w japońskiej kreskówce i szczerze słabe wykończenie.
Szczerze, średnio strawna lektura. Jest lekka jest głupawa, postaci nie przypadły mi do gustu, jedyne motyw ciekawy, ale rozwiązanie go takie sobie. Czytadło gdy nie ma nic innego na widoku, a niestety sposób pisania zostawia dużo do życzenia. Tom urywa się jak w japońskiej kreskówce i szczerze słabe wykończenie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDuuużo lepsza od swojej poprzedniczki, choć pierwsza część też bardzo mi się podobała. Pełna przygód i dobrego humoru, niecodziennych zwrotów akcji których nie udało mi się przewidzieć (na szczęście, bo lubię to uczucie ;)). Naprawdę książka sama się czyta! To zapewne również zasługa tych zarąbistych bohaterów :)
Duuużo lepsza od swojej poprzedniczki, choć pierwsza część też bardzo mi się podobała. Pełna przygód i dobrego humoru, niecodziennych zwrotów akcji których nie udało mi się przewidzieć (na szczęście, bo lubię to uczucie ;)). Naprawdę książka sama się czyta! To zapewne również zasługa tych zarąbistych bohaterów :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tej części o wiele łatwiej było mi przestać zwracać uwagę na – mniejsze lub większe – podobieństwa do innych serii i po prostu dobrze się bawić. Pewne problemy, które rzucały się w oczy w pierwszej części, nadal uwierają mnie jak kamień w bucie, ale skłamałabym, gdybym powiedziała, że nie widać tu poprawy. „Aurora” staje na własnych nogach, powoli uczy się być swoim własnym tworem, a nie jedynie krzywym odbiciem. Nawet wątki, których początki wydawały się być żywcem wyjęte z… czegoś innego, zaczynają rozwijać się na swój sposób.
„Zaraz, zaraz”, moglibyście powiedzieć. „Czemu w takim razie nie oceniłaś jej wyżej niż pierwszą część?” – bardzo rozsądne pytanie.
Ogromną siłą tego typu książek, zwłaszcza młodzieżówek, jest przyjaźń. Grupa, która staje się coraz bardziej zgrana, nawet mimo tego, że jest pełna ścierających się ze sobą charakterów. W „Aurorze” trochę brakuje mi tego kleju, który trzymałby razem zarówno drużynę, jak i mnie przykleił do nich wszystkich. Z radością witałam każdy kolejny rozdział z perspektywy Finiana, ale im dalej brnęłam – i im bardziej rozdzielała się drużyna 312 – tym mniej byłam zainteresowana tym, co do powiedzenia mają pozostali bohaterowie. Mam mnóstwo wyrzutów co do tego, jak potraktowana została tutaj większość postaci żeńskich, ale w szczególności Cat, której los ciągle zostaje wykorzystywany jako torture porn. Na dodatek nieskuteczne, bo główną cechą jej charakteru tak jak był, tak pozostaje Tyler, a to chyba najnudniejsza możliwa kreacja postaci, o jaką można było się pokusić. I skoro o tym mowa…
Kręciłam nosem na większość wątków miłosnych, których zalążki się tutaj zaczęły pojawiać. Częściowo dlatego, że gdzieś między pierwszą a drugą częścią trafiłam na wpis Kristoffa, w którym jeszcze przed premierą „Przebudzenia” obiecywał queer rep. Po dwóch tomach nie ma się za bardzo poczucia, że planują faktycznie dowieźć tu coś treściwego (co, jasne, nie jest wymaganiem, ale po co w takim razie poruszać ten temat przy promocji?). Wątki romantyczne generalnie nie są mocną stroną tej serii. Kal i Aurora mieli potencjał na naprawdę interesującą parę, jednak skręciło to w zupełnie mdłą stronę. Aurora pozostaje protagonistką równie tekturową, jak była na początku, Kal za to niestety zdecydowanie traci pazur. Ta mdłość chyba rozprzestrzenia się sprawniej niż Ra’haam. Szczerze nie cierpiałam sposobu, który autorzy wybrali na pogłębienie ich relacji.
To powiedziawszy, „Pożoga” naprawdę miała swoje momenty. Nieraz rozbawiła mnie do rozpuku, a przy okazji narobiła nadziei na parę wątków w przyszłości, które znów mogą być skrojone idealnie dla mnie. Krytykuję ją stanowczo, ale z miłością, bo polubiłam się z tą serią wystarczająco, by tęsknie wzdychać przy wszystkich jej niedociągnięciach.
W tej części o wiele łatwiej było mi przestać zwracać uwagę na – mniejsze lub większe – podobieństwa do innych serii i po prostu dobrze się bawić. Pewne problemy, które rzucały się w oczy w pierwszej części, nadal uwierają mnie jak kamień w bucie, ale skłamałabym, gdybym powiedziała, że nie widać tu poprawy. „Aurora” staje na własnych nogach, powoli uczy się być swoim...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tokocham tą drużynę, ta ciągła akcja i ci bohaterowie.... uwielbiam choć pierwsza część ciut lepsza
kocham tą drużynę, ta ciągła akcja i ci bohaterowie.... uwielbiam choć pierwsza część ciut lepsza
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDrugi tom serii Aurora wypchany jest po brzegi akcją. Czego tu nie ma! Kradzieże, pościgi, walki, ucieczki. Tym razem ekipa dostaje też coś, co ma ich wesprzeć w walce z Ra’haam.
Całość kończy się w takim momencie, że od razu sięgam po ostatnią część!
Drugi tom serii Aurora wypchany jest po brzegi akcją. Czego tu nie ma! Kradzieże, pościgi, walki, ucieczki. Tym razem ekipa dostaje też coś, co ma ich wesprzeć w walce z Ra’haam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCałość kończy się w takim momencie, że od razu sięgam po ostatnią część!
Liczyłam, że #aurorapożoga to będzie petarda, że historia zwali mnie z nóg. Szczególnie, że pierwszy tom zostawił mnie z pozytywną myślą na temat tej serii. Niestety kolejna odsłona trochę nie dociągnęła…
Do połowy książki jakoś mało się dzieje. Niby akcja jest cały czas, ale mam wrażenie, że kręcimy się w kółko - i czytelnicy i bohaterowie. Jakoś tak monotonnie się zrobiło. Jesteśmy od razu po wydarzeniach z pierwszego tomu i nasza ekipa co rusz musi uciekać i co rusz im się wszystko udaje...
Bohaterowie kręcą się po omacku, tak naprawdę zamiast wyjaśnienia mamy coraz więcej tajemnic. Trochę było to dla mnie przytłaczające. Dopiero w drugiej połowie akcja przyspiesza i zaczyna się coś dziać. Autorzy zrzucają tutaj na czytelników kilka bomb. Trzeba przyznać, że co jak co, ale plot twisty w tej części są dopracowane. Czekam jak to wszystko się rozwiąże w zakończeniu i mam nadzieję, że w międzyczasie czeka nas również jakieś wyjaśnienie, np. z pochodzeniem bliźniaków. Ogólnie jak na młodzieżówkę, to autorzy nie oszczędzają swoich bohaterów i pozbywają się ich bez oporów.
Irytuje mnie też trochę postawa Aurory. Obudziła się po 200 latach, a przyjmuje wszystko tak bez refleksji, nie zaprzątają jej myśli o przeszłości - chociaż w pierwszym tomie trochę tego było. Poddała się po prostu tej historii i robi wszystko co ktoś jej każe. Plus jej relacja z Kalem...w pierwszej części sympatyczna, ale tutaj miałam ich trochę dość.
Niezmiennie moim ulubieńcem zostaje Fin! I przy ostatniej opinii zapomniałam wspomnieć o Magellanie, a przecież gdyby nie on, to często brakowałoby tu humoru. Polubiłam go, chociaż jest maszyną i zawsze mi go żal jak pozostali każą mu wejść w "tryb cichy".
W końcu mieliśmy tutaj okazję poznać bliżej przeszłość pozostałych bohaterów. Najbardziej poruszająca jest historia Zilii (chociaż żaden z bohaterów nie miał lekko). Uroczo patrzyło się na to, jak ta postać się rozwijała. Mam nadzieję, że będzie jej więcej w trzecim tomie. Ogólnie zakończenie Pożogi sprawiło, że od razu sięgnę po kontynuację.
Liczyłam, że #aurorapożoga to będzie petarda, że historia zwali mnie z nóg. Szczególnie, że pierwszy tom zostawił mnie z pozytywną myślą na temat tej serii. Niestety kolejna odsłona trochę nie dociągnęła…
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo połowy książki jakoś mało się dzieje. Niby akcja jest cały czas, ale mam wrażenie, że kręcimy się w kółko - i czytelnicy i bohaterowie. Jakoś tak monotonnie się...
Zbieranina ludzi, którzy okazują się najlepsi i najbardziej lojalni. Mają szansę uratować świat, tylko jak to zrobić ?
Zbieranina ludzi, którzy okazują się najlepsi i najbardziej lojalni. Mają szansę uratować świat, tylko jak to zrobić ?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to