Sprawy rodzinne

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2023-08-09
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-08-09
- Liczba stron:
- 320
- Czas czytania
- 5 godz. 20 min.
- Język:
- polski
Monika Olszewska jest w miarę szczęśliwą mężatką i wspólniczką w agencji finansowo-ubezpieczeniowej. Do momentu, kiedy okazuje się, że mąż Aleksander ma bardzo pojemne serce… Gdy nowa ukochana Olka zapada się pod ziemię, to właśnie Monika angażuje się w jej poszukiwania.
W tej kłopotliwej sytuacji pomoc przychodzi z najmniej spodziewanej strony. Monika dostaje wsparcie od teściowej – Ewy, która na każdym kroku uczestniczy w życiu już niemal byłej synowej. Perypetie rozpadającej się rodziny zbliżają do siebie obie kobiety.
Czy Monice uda się uratować małżeństwo?
Jak na jej życie wpłynie rodząca się przyjaźń z teściową?
Co jeszcze może zaskoczyć obie kobiety?
"Sprawy rodzinne" to ironiczna opowieść o tym, że życie potrafi zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie, a przyjaźń może narodzić się zupełnie nieoczekiwanie.
Kup Sprawy rodzinne w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Sprawy rodzinne
Sprawy Rodzinne" Iwona Mejza / Patronat medialny Dziś porozmawiamy sobie między innymi o tym, jak bardzo złudne może okazać się przeświadczenie, że na pewno znamy osobę, z którą dzielimy życie, nawet jeśli łączą nas lata przeżyte w małżeństwie. Wszyscy wiemy, że zaufanie jest podstawą związku, ale powinniśmy również zdawać sobie sprawę z tego, że w połączeniu z uczuciem, jakim darzymy naszą drugą połówkę, może okazać się ono dla nas bardzo zwodnicze. Kiedy kochamy, wyzbywamy się podejrzliwości, a nawet jeśli, w związku dzieje się coś, co nas niepokoi, często sami staramy się znaleźć dla wielu rzeczy usprawiedliwienie. Tymczasem, taka bezwarunkowa ufność z naszej strony może nas wiele kosztować, o czym przekonacie się, poznając Monikę Olszewską, główną bohaterkę najnowszej powieści Iwony Mejzy „Sprawy rodzinne”, o której teraz trochę wam opowiem. Zapraszam was do wysłuchania jej historii. Monika jest mężatką z sześcioletnim stażem małżeńskim. Wiedzie ustabilizowane i spokojne życie współprowadząc agencję finansowo-ubezpieczeniową. Kiedy przystępujemy do lektury książki, nie wiemy jeszcze, że ten spokój, który kobieta sobie ceni, już wkrótce zostanie jej na bardzo długo, o ile nie na zawsze odebrany, czego sprawcą okaże się nikt inny, jak sam małżonek Moniki – Aleksander. To właśnie on bez słowa wyjaśnienia, jak tchórz pod nieobecność żony wyprowadza się z domu i składa pozew rozwodowy. Odchodzi do innej kobiety. Zapewne teraz myślicie sobie, że nie ma w tym nic zaskakującego, bo przecież zdrady w życiu często się zdarzają, ale możecie mi wierzyć, w tym przypadku problemy rodzinne Moniki okażą się dużo bardziej skomplikowane. Jednak abyście mogli dokładniej zobrazować sobie ich złożoność, musicie poznać bliżej samego Olka. W moim odczuciu jego postać przywodzi na myśl skojarzenia z tytułowym bohaterem znanego polskiego serialu *„Tulipan”. Aleksander ma bardzo pojemne serce i podobnie, jak wspomniany serialowy Tulipan wykorzystując swój urok osobisty, mami i zwodzi zakochane w nim kobiety dla osiągnięcia własnych korzyści. Monika i obecna partnerka Aleksandra, nie są jedynymi, które dały się nabrać na piękne słówka mężczyzny. Choć nawet trudno nazwać go mężczyzną. To raczej duże dziecko, które nie potrafi wziąć odpowiedzialności za swoje postępowanie. Jak sama Monika przyznaje sytuacja, w jakiej się znalazła, jest dla niej przełomem w życiu. Teraz będzie musiała zacząć wszystko od nowa. Na szczęście nie jest pozostawiona w tym wszystkim sama sobie. Może liczyć na wsparcie rodziny, a największe przychodzi od osoby, z której strony nie spodziewalibyśmy się go w ogóle, bo od teściowej Moniki – Ewy. To właśnie ta postać i jej przeżycia bardzo mnie poruszyły, wzruszyły, a nawet sprawiły, że popłynęły łzy. Oczywiście nie mogę i nie chcę wam zbyt wiele zdradzać, więc powiem tylko, że dla swojej synowej sama Ewa - jej charyzma, osobowość, jak również małżeństwo były obiektem podziwu i uznania. To, w jakiej sytuacji z powodu postępowania Olka znalazła się Monika, ku zapewne zaskoczeniu czytelników zbliżyło obie kobiety, a tym samym uświadomiło Monice, że prawda najczęściej jest niewidoczna dla oczu, gdyż maskuje ją warstwa pozorów. O tym jednak musicie przeczytać już sami, do czego serdecznie każdego z was zachęcam. Uwierzcie mi, że będziecie mocno zaskoczeni. To jednak nie koniec zaskoczeń, jakie czekają na czytelników na kartach tej wspaniałej książki. Autorka bowiem pokierowała biegiem rozgrywających się wydarzeń w sposób nieoczywisty, ukazując rodzącą się niemalże na naszych oczach kobiecą przyjaźń, która wydawałoby się w naszych realiach, nie ma racji bytu. Przyjaźń kobiet, które łączy miłość do jednego mężczyzny. Natychmiast rodzi się pytanie, ale jak to możliwe? Przecież one powinny się nienawidzić, są dla siebie rywalkami. A w najlepszym wypadku być sobie wzajemnie obojętne i nie chcieć ze sobą rozmawiać. A teraz zatrzymajmy się na chwilę w swoich osądach sytuacji i zastanówmy się, dlaczego to one mają być do siebie wrogo nastawione? Przecież patrząc na całość sytuacji obiektywnie, one same nie są niczemu winne. Poza tym, że uwierzyły mężczyźnie, którego pokochały. To Aleksander powinien wypić piwo, którego sam sobie nawarzył. Koniecznie musicie przeczytać książkę i przekonać się, że ta niecodzienna relacja między kobietami przyniesie dobre owoce. No a co z mężczyzną? Czy sam Aleksander wreszcie dorośnie, a może trafi kosa na kamień? „Sprawy rodzinne” to bardzo mądra, głęboko refleksyjna książka, którą każdy z nas odbierze na swój własny odrębny sposób. Zależny od tego, jak wiele sami już przeżyliśmy i jaki bagaż życiowych doświadczeń posiadamy. Jestem pewna, że wiele czytelniczek książki, utożsami się ze wszystkim, o czym w niej przeczyta, a same bohaterki staną się im bardzo bliskie. Mocno wierzę w to, że książka uświadomi im, iż nadszedł czas żeby wreszcie pomyśleć o sobie i zmienić swoje życie na lepsze. Bo na co również autorka zwraca w książce naszą uwagę, my kobiety mamy tendencję do życia dla innych i według ich wyobrażeń pisanego dla nas scenariusza. To, co jest bardzo ważne, to kwestia niezależności kobiety w małżeństwie. Nigdy nie wiadomo, jak to życie się ułoży, więc powinnyśmy zadbać o to, aby w przypadku, gdy ta rodzina się rozpada nie pozostać z niczym. Mieć własne środki na ten start w lepsze życia. Z książki płynie do nas przesłanie, dodające siły i otuchy. Owszem takie nagłe życiowe rewolucje nie są łatwe, ale w myśl znanego powiedzonka, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Takie zmiany pozwalają spojrzeć na nasze życie z zupełnie innej perspektywy i dać nam szansę na otwarcie jego lepszego rozdziału. Otworzyć nam oczy na to, czego do tej pory nie dostrzegaliśmy, a tym samym odebrać ważną życiową lekcję. Iwona Mejza pokazuje nam, że szansa na ten nowy początek może nadejść z najmniej spodziewanej przez nas strony, jeśli tylko nie będziemy zacietrzewiać się i trwać we wzajemnych pretensjach i żalach, a będziemy chcieli rozmawiać i słuchać. Tylko od nas zależy, czy się na tę szansę otworzymy. Już chyba nikogo z was nie muszę zapewniać, że jest to książka warta uwagi i poświęconego na jej przeczytanie czasu. Na pewno będzie to czas niezwykle wartościowy, a zarazem emocjonalny, bo dotyczy ważnego tematu, jakim są relacje międzyludzkie w obliczu rozpadu rodziny i doznania krzywdy ze strony osoby, którą kochamy, a która ma za nic nasze uczucia i pozwala nam żyć w zakłamaniu. Jest to powieść niełatwa, ale taka, która na długo pozostaje w sercu i pamięci czytelnika. Nie obawiajcie się jednak emocjonalnego przytłoczenia podczas czytania, ponieważ autorka dla zachowania balansu wzbogaciła całość także dawką świetnego humoru. Jest to powieść, która nie pozwala się odłożyć, zanim nie doczytamy jej do końca, przy czym nie da się uniknąć przeniesienia tego, o czym przeczytaliśmy na płaszczyznę własnego życia. Dlatego po jej przeczytaniu, przygotujcie się na konfrontację z prawdą o sobie i swoim życiu. Jestem dumna z tego, że książka została wydana pod patronatem bloga Kocie czytanie, za co bardzo dziękuję Autorce oraz Wydawnictwu Dragon. *"Tulipan" Polski serial telewizyjny z roku 1987. Scenariusz Andrzej Swat. W roli głównej Jan Monczka. http://kocieczytanie.blogspot.com/2023/08/sprawy-rodzinne-iwona-mejza-patronat.html
Oceny książki Sprawy rodzinne
Poznaj innych czytelników
113 użytkowników ma tytuł Sprawy rodzinne na półkach głównych- Przeczytane 81
- Chcę przeczytać 32
- Posiadam 13
- 2023 6
- 2025 2
- Mam na półce 1
- Obyczajowe 1
- 2023 rok 1
- Moje :) 1
- POL obycz 1
















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Sprawy rodzinne
W trudnej sytuacji pomoc czasami przychodzi z najmniej spodziewanej strony.
W trudnej sytuacji pomoc czasami przychodzi z najmniej spodziewanej strony.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUczucia, często ludzi uskrzydlają, dają nam nadzieję. Zato zranione uczucia potrafią niszczyć. Najbardziej boli zdrada najbliższej osoby, ukochanego. Bohaterka tej książki odczuwa to na własnej skórze i to podwójnie. Historia wciąga, chociaż momentami ciężko zrozumieć bohaterów, ale są oni interesujący.
Zapraszam też do przeczytania opinie na moim blogu:
https://ksiazkowepodrozeagi.blogspot.com/2025/02/sprawy-rodzinne-iwona-mejza.html?m=0
Uczucia, często ludzi uskrzydlają, dają nam nadzieję. Zato zranione uczucia potrafią niszczyć. Najbardziej boli zdrada najbliższej osoby, ukochanego. Bohaterka tej książki odczuwa to na własnej skórze i to podwójnie. Historia wciąga, chociaż momentami ciężko zrozumieć bohaterów, ale są oni interesujący.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZapraszam też do przeczytania opinie na moim...
Kiedy sięgam po książki takie jak „Sprawy rodzinne”, robię to z nadzieją, że znajdę coś, co mnie poruszy, zostanie w głowie na dłużej i sprawi, że choć na chwilę zatrzymam się w codziennym biegu. Iwona Mejza spełniła tę nadzieję w stu procentach – dała mi historię, która jest jednocześnie życiowa, wzruszająca i niesamowicie ciepła.
Główną bohaterką jest Monika – kobieta po przejściach, która właśnie się rozwiodła i próbuje poukładać swoje życie na nowo. Ale tym, co najbardziej mnie ujęło, jest nietypowa relacja, jaka rodzi się między nią a… byłą teściową. Tak, dobrze czytasz – nie przyjaciółką, nie siostrą, nie terapeutką, tylko osobą, z którą zazwyczaj łączy nas jedynie chłodna grzeczność albo dystans. A tutaj – prawdziwa przyjaźń. Coś niezwykłego, a jednocześnie tak autentycznego, że wcale nie wydaje się przerysowane.
Mejza pisze o kobietach z ogromną czułością. Nie idealizuje ich. Pokazuje ich zmęczenie, ból, rozczarowania, ale też siłę, poczucie humoru, empatię. Monika nie jest bohaterką z bajki – nie staje się nagle superkobietą, która po rozwodzie rzuca wszystko i zaczyna życie od nowa w wielkim stylu. Ona się boi. Wątpi. Szuka. A my razem z nią przeżywamy jej wzloty i upadki.
Forma pamiętnika pozwala wejść w jej świat głęboko i intymnie. Czyta się to jak zwierzenia przyjaciółki przy kawie – bez zadęcia, bez „wielkich słów”, ale z sercem. Styl pisania jest lekki, ale nie banalny. W każdej scenie czuć życiową prawdę – to nie jest wydumana historia z telewizyjnej telenoweli. To coś, co mogłoby się przydarzyć każdej z nas. Może nawet się przydarzyło.
To, co mnie szczególnie poruszyło, to przesłanie, że nie zawsze nasze „rodzinne sprawy” układają się tak, jakbyśmy chcieli, ale nawet wtedy możemy odnaleźć w nich dobro. Czasem zaskakująco – właśnie tam, gdzie się tego najmniej spodziewamy. U Mejzy rodzina to nie tylko ludzie, z którymi jesteśmy spokrewnieni – to ci, którzy potrafią być przy nas, gdy się wszystko wali.
Polecam tę książkę każdemu, kto czuje, że utknął, kto potrzebuje ciepła i trochę otuchy. To nie jest książka, która zmieni ci życie. Ale może zmienić twój dzień. A czasem to wystarczy.
Kiedy sięgam po książki takie jak „Sprawy rodzinne”, robię to z nadzieją, że znajdę coś, co mnie poruszy, zostanie w głowie na dłużej i sprawi, że choć na chwilę zatrzymam się w codziennym biegu. Iwona Mejza spełniła tę nadzieję w stu procentach – dała mi historię, która jest jednocześnie życiowa, wzruszająca i niesamowicie ciepła.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówną bohaterką jest Monika – kobieta po...
Sprawy rodzinne bywają czasami tak zagmatwane, że nawet sami zainteresowani nie umieją znaleźć wyjścia z sytuacji. Bywają i takie, które łatwo rozwiązać, jednak ich uczestnicy tak jakby nie chcieli takiego zakończenia przyjąć do wiadomości.
Monika prowadzi agencję finansową razem z Joanką. Ma wspaniałego brata Marka, który jest zawsze pomocny i opiekuńczy. Żona Olka, który pewnego dnia znika bez słowa. Słowa Monice nie powiedział, ale widział go sąsiad jak z dwiema walizkami rano wychodził i wszystko jej opowiedział. Wspomniał również, że jak była w pracy to mężulek podjechał i spakował wszystko co się dało nawet ekspres do kawy.
Może byłoby to śmieszne, bo w kalendarzu widnieje data 01.04.2019 r., jednak tak nie jest. Monika dostaje smsa od małżonka, że to koniec, że złożył papiery rozwodowe i mają sprzedać dom. Joanka też się dziwnie zachowuje. Nie pojawia się w pracy, nie odbiera telefonu. Z dnia na dzień puzzle zaczynają układać się w całość, chociaż w tej układance przybywa elementów.
Książka to pamiętnik. Dni, godziny, przemyślenia i opisane wydarzenia wszystko to przelane na papier przez naszą bohaterkę. Monia to fantastyczna babka. Umie zachować spokój chociaż jej były małżonek potrafi nieźle podnieść ciśnienie. Olek w każdej sprawie dzwoni do... Moniki. Normalnie kabaret, dorosły facet, który nie wie co to stałość, skacze z kwiatka na kwiatek, radzi się byłej żony co ma robić, bo nie wie gdzie jest jego nowa kobieta. Egoista do kwadratu. Chociaż przyznam szczerze da się go polubić. Ileż on humoru wprowadził do akcji, taki z jednej strony nie umiem sobie poradzić a z drugiej żadna mi się nie oprze. Okłamał najpierw Monikę ale też każdą po kolei „wybrankę”. Ile ich jeszcze było a ile ich jeszcze będzie tego nie wie nikt. Podejrzewam, że Olek zamotał się w sieci kłamstw opowiadanych kobietom.
Drugą cudowną kobietą, bohaterką jest Ewa – matka Olka. Pomagała byłym dziewczynom synka. Zaprzyjaźniła się z Moniką. Zabezpieczyła je. Dała im to czego nie dał Olek, poczucie wartościowi samej siebie oraz poczucie bezpieczeństwa. A o resztę miały zadbać same. Ona również nie miała łatwego życia z mężem ale wzięła się w garść. Była w związku dla innych nie dla siebie. Udawała, pięknie grała swoją rolę - szczęśliwej żony. Dla siebie prowadziła salon kosmetyczny. Miała smykałkę do interesów, umiała zadbać o siebie oraz najbliższych ale nie chciała dbać o syna i męża. Stwierdziła, że Olek jest dorosły i sam narozrabiał to musi posprzątać po sobie.
Rozwód bywa zazwyczaj bolesnym przeżyciem, jednak w tej historii rozwód okazał się najlepszym wyjściem z sytuacji. Chociaż telefony od byłego męża się nie skończyły :). Jak to jedna z dam serca Olka powiedziała wszyscy stworzyli patchworkową rodzinę. Świetna historia, którą czytałam z uśmiechem na twarzy. POLECAM!!!
Czytam dla przyjemności dziękuję za udział w Book Tourze.
Sprawy rodzinne bywają czasami tak zagmatwane, że nawet sami zainteresowani nie umieją znaleźć wyjścia z sytuacji. Bywają i takie, które łatwo rozwiązać, jednak ich uczestnicy tak jakby nie chcieli takiego zakończenia przyjąć do wiadomości.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMonika prowadzi agencję finansową razem z Joanką. Ma wspaniałego brata Marka, który jest zawsze pomocny i opiekuńczy. Żona Olka, który...
Jest tu bardzo dużo mądrych kwestii dotyczących spraw damsko-męskich. Ale tło całej historii jest dla mnie mało wiarygodne, za dużo w tym fikcji i odszczepienia od rzeczywistości. Mimo to, warto przeczytać.
Jest tu bardzo dużo mądrych kwestii dotyczących spraw damsko-męskich. Ale tło całej historii jest dla mnie mało wiarygodne, za dużo w tym fikcji i odszczepienia od rzeczywistości. Mimo to, warto przeczytać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Mężczyzna który nie potrafi się skupić na jednej kobiecie nie jest wart żadnej". Ten cytat bardzo trafnie określa konsensus całej powieści Iwony Mejzy. Główna bohaterka książki Monika w jednej chwili zostaje postawiona w sytuacji, której nie do końca rozumie. Dotąd jej doskonale poukładany świat nagle runął i to za sprawą jej męża, Aleksandra. Nie tylko na jaw wychodzi jego "pojemne serce" i fakt istnienia kochanek, ale również z domu znikają cenne rzeczy.
W pierwszej chwili kobieta jest zdegustowana, oszołomiona i załamana.
Monika prowadzi wraz ze znajomą Joanką agencję ubezpieczeniowo-finansową, gdy jednak wspólniczka znika i nie ma nią kontaktu zaczyna poważnie się niepokoić.
Gdy cała sytuacja zaczyna nabierać wyrazistości i powoli zaczyna się wyjaśniać zdumieniu nie ma końca. Monika zawiera sojusze z kochankami męża i znajduje spore wsparcie w osobie swojej prawie byłej teściowej, której tak naprawdę niezbyt dobrze znała. Nawiązują bliższą relację, która ma zaskakujący finał.
I to wszystko jak w prawdziwym życiu, jest pełne niespodzianek. Zdarzają się w powieści momenty, gdy główna bohaterka czuje niewysłowioną ulgę, że poznała prawdę i że problemy męża nie są już jej problemami. Bardzo polecam tę zabawną komedię obyczajową, która nie tylko pokazuje w krzywym zwierciadle relacje damsko -męskie, daje też praktyczną radę jak się odnaleźć w tak patowej sytuacji , gdy wali nam się wszystko co dotąd było pozornie solidne, trwałe i stabilne. Mega! 🙂
"Mężczyzna który nie potrafi się skupić na jednej kobiecie nie jest wart żadnej". Ten cytat bardzo trafnie określa konsensus całej powieści Iwony Mejzy. Główna bohaterka książki Monika w jednej chwili zostaje postawiona w sytuacji, której nie do końca rozumie. Dotąd jej doskonale poukładany świat nagle runął i to za sprawą jej męża, Aleksandra. Nie tylko na jaw wychodzi...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę miałam zaszczyt przeczytać dzięki Book Tour Czytam Dla Przyjemności przy współpracy z autorką.
Książka opowiada o losach Moniki, można by rzec, że bardzo powszechnych w dzisiejszym świecie. Monika dowiaduje się, że mąż ją zdradza, nie może się pogodzić z tą wiadomością i widmem zbliżającego się rozwodu. Bohaterka zawiera sojusze z kochankami męża i staje na nogi, dzięki pomocy swojej już byłej tesciowej. Powieść pisana w formie pamiętnika pokazuje, że każdej z nas może się przydazyc Historia taka jak bohaterce. Czy Monika uratuje to małżeństwo? Polecam przeczytać książkę!
Książkę miałam zaszczyt przeczytać dzięki Book Tour Czytam Dla Przyjemności przy współpracy z autorką.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka opowiada o losach Moniki, można by rzec, że bardzo powszechnych w dzisiejszym świecie. Monika dowiaduje się, że mąż ją zdradza, nie może się pogodzić z tą wiadomością i widmem zbliżającego się rozwodu. Bohaterka zawiera sojusze z kochankami męża i staje na nogi,...
Historia wydaje się prosta, można by rzec, że w dzisiejszym świecie powszechna. Małżeństwo, serce partnera, które mieści wiele więcej niż powinno, rozwód. Oraz kobieta, która musi się w tej sytuacji odnaleźć. I w tym momencie zaczyna się historia nietypowa…To, w jaki sposób radzi sobie główna bohaterka, jakie zwiera znajomości i utrzymuje sojusze, wydaje się być w jej sytuacji nietypowe. Serdecznie polecam lekturę powieści, pozwoli na spojrzenie na pewne sprawy z innej perspektywy.
Historia wydaje się prosta, można by rzec, że w dzisiejszym świecie powszechna. Małżeństwo, serce partnera, które mieści wiele więcej niż powinno, rozwód. Oraz kobieta, która musi się w tej sytuacji odnaleźć. I w tym momencie zaczyna się historia nietypowa…To, w jaki sposób radzi sobie główna bohaterka, jakie zwiera znajomości i utrzymuje sojusze, wydaje się być w jej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRozwód to dla jednych koniec świata a dla innych początek nowego. Dla głównej bohaterki w pierwszej kolejności wali się świat, nie wierzy w to, że bierze rozwód. Traci chęć do działania, do życia, ale szybko staje na nogi dowiadując się coraz to nowych faktów o swoim mężu. Jest wspólniczką w firmie finansowej ale coraz bardziej zniechęca się do ludzi I myśli o zakończeniu działalności. Jednak jej wspólniczka znika. Okazuje się, że zbyt dobrze jej nie znała.
Monika wchodzi w sojusze z kochankami swojego męża i dopiero po rozwodzie zaczyna dogadywać się ze swoją, byłą już, teściową a jej życie nabiera rozpędu.
Książke bardzo dobrze się czyta, to taka komedia małżeńska, która także porusza ważne I istotne tematy. Polecam.
Książkę przeczytałam dzięki Book Tour u Czytam dla przyjemności.
Rozwód to dla jednych koniec świata a dla innych początek nowego. Dla głównej bohaterki w pierwszej kolejności wali się świat, nie wierzy w to, że bierze rozwód. Traci chęć do działania, do życia, ale szybko staje na nogi dowiadując się coraz to nowych faktów o swoim mężu. Jest wspólniczką w firmie finansowej ale coraz bardziej zniechęca się do ludzi I myśli o zakończeniu...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to,,Sprawy rodzinne"...-tytuł mówił wiele,ale okładka...pokazywała raczej raczej sielską historię.Autorka tym razem zaskoczyła mnie.Przede wszystkim formą książki ,która jest jakby pamiętnikiem.Powieść jest świetną lekcją i w sumie też poradnikiem dla wielu kobiet,bo taka historia mogła spotkać niejedną z nas.Czyta się świetnie mając cały wachlarz emocji od złości po śmiech. W historii Moniki zobaczyłam część siebie.Może dlatego rozumiałam jej postępowanie choć nie zawsze .Jej życie rozsypało się ,ale...coś się kończy coś się zaczyna.Bohaterka pokazała siłę kobiet.Rewelacyjnie stawiła czoło problemom i ...nawet wyciągnęła z nich korzyści dla siebie.Niesamowita jest dla mnie teściowa bohaterki .Wydawałoby się ,że kobiety są sobie praktycznie obce ,a jednak...Każda rodzina ma swoje sekrety i tak było też w tym przypadku .Największe wsparcie i tzw ..kopa" do dalszego działania Monika dostała właśnie od teściowej .To ona nauczyła ją najważniejszego...,że ,,życie ma niepowtarzalny smak" tylko same musimy o to zadbać.Czasami jak widać opłaca się stwarzać pozory dla ludzkiego oka ,żeby w życiu osiągnąć to czego pragniemy i...zagrać na nosie tym,którzy są zbyt pewni siebie.Świetna lekcja dla kobiet pokazująca,że warto inwestować w siebie i spełniać swoje marzenia.Jakże prawdziwe tu są słowa ,, Nigdy nie mów mężczyźnie wszystkiego...Musisz mieć swój kawałek siebie, jakiś mały sekret, choćby dotyczył tylko tego, jaką marmoladę lubisz najbardziej. Bo kiedy będzie naprawdę źle, będziesz mogła schować się z tą marmoladą i w jej smaku odnaleźć lekarstwo na Twoje łzy."Fantastyczna lektura,którą miałam okazję przeczytać dzięki book tour u Czytam dla przyjemności.
,,Sprawy rodzinne"...-tytuł mówił wiele,ale okładka...pokazywała raczej raczej sielską historię.Autorka tym razem zaskoczyła mnie.Przede wszystkim formą książki ,która jest jakby pamiętnikiem.Powieść jest świetną lekcją i w sumie też poradnikiem dla wielu kobiet,bo taka historia mogła spotkać niejedną z nas.Czyta się świetnie mając cały wachlarz emocji od złości po śmiech....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to