Three-Body Problem

Okładka książki Three-Body Problem
Cixin Liu Wydawnictwo: Head of Zeus Cykl: Wspomnienie o przeszłości Ziemi (tom 1) Ekranizacje: Problem trzech ciał (2024) fantasy, science fiction
435 str. 7 godz. 15 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Wspomnienie o przeszłości Ziemi (tom 1)
Data wydania:
2015-01-01
Data 1. wydania:
2015-01-01
Liczba stron:
435
Czas czytania
7 godz. 15 min.
Język:
angielski
ISBN:
9781784971571
Tłumacz:
Ken Liu
Ekranizacje:
Problem trzech ciał (2024)
Średnia ocen

7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Three-Body Problem w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Three-Body Problem



książek na półce przeczytane 1669 napisanych opinii 859

Oceny książki Three-Body Problem

Średnia ocen
7,8 / 10
5 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Three-Body Problem

avatar
86
8

Na półkach:

Drugie spotkanie z twórczością tego Pana i zdecydowanie podziękuję. Science oblane niedorzeczną ilością fantasy, rozwlekłym i durnym. Jeśli to ma być współcześnie topowe science fiction to czytelnikom sufit tj. nieboskłon spadł na głowę, ja wracam do literatury z ubiegłego wieku.

Drugie spotkanie z twórczością tego Pana i zdecydowanie podziękuję. Science oblane niedorzeczną ilością fantasy, rozwlekłym i durnym. Jeśli to ma być współcześnie topowe science fiction to czytelnikom sufit tj. nieboskłon spadł na głowę, ja wracam do literatury z ubiegłego wieku.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
142
42

Na półkach:

Nie byłam aż tak zachwycona jak wielu zwolenników, ale bardzo dobra książka. Może jestem w mniejszości, ale 2 część podobała mi się bardziej.

Nie byłam aż tak zachwycona jak wielu zwolenników, ale bardzo dobra książka. Może jestem w mniejszości, ale 2 część podobała mi się bardziej.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2
2

Na półkach: ,

Zdecydowanie najlepsza część trylogii. Pozostałe dwie to jeden, wielki eksperyment myślowy.
Cała koncepcja sprawia że chcesz doczytać do końca. Sprawdzić jak zostanie prowadzona historia choć gdzieś podskórnie czujesz dyskomfort? Dlaczego?
W mojej opinii pomysł to jedyne co wyróżnia tę opowieść.
Sam opis, język, bohaterowie są wyplaszczeni. Poza jednym czy dwoma, którzy zasługują na uwagę swoją złożonością.
Czasami czułem że czytam nie opowieść SF a... reportaż. Przedstawienie faktów.
A może to tylko kulturalny efekt uboczny braku powiązania chińskich nazwisk z wydarzeniami i postaciami?

Zdecydowanie najlepsza część trylogii. Pozostałe dwie to jeden, wielki eksperyment myślowy.
Cała koncepcja sprawia że chcesz doczytać do końca. Sprawdzić jak zostanie prowadzona historia choć gdzieś podskórnie czujesz dyskomfort? Dlaczego?
W mojej opinii pomysł to jedyne co wyróżnia tę opowieść.
Sam opis, język, bohaterowie są wyplaszczeni. Poza jednym czy dwoma, którzy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

19353 użytkowników ma tytuł Three-Body Problem na półkach głównych
  • 10 939
  • 8 058
  • 356
2677 użytkowników ma tytuł Three-Body Problem na półkach dodatkowych
  • 1 760
  • 279
  • 181
  • 149
  • 112
  • 107
  • 89

Tagi i tematy do książki Three-Body Problem

Inne książki autora

Cixin Liu
Cixin Liu
Jedna z największych gwiazd chińskiej i światowej fantastyki naukowej. Zanim w pełni poświęcił się karierze pisarskiej, przez wiele lat pracował jako inżynier w elektrowni. Opublikował ponad 20 antologii i powieści z gatunku hard science fiction. Otrzymał liczne nagrody Yinhe i Xingyun, najbardziej prestiżowe wyróżnienia dla chińskojęzycznych twórców fantastyki. Jego trylogia „Wspomnienie o przeszłości Ziemi” została uznana za największe w ostatnich latach wydarzenie w światowej SF. W 2015 roku za Problem trzech ciał, pierwszy tom cyklu, Liu zdobył nagrodę Hugo dla najlepszej powieści, po raz pierwszy w historii przyznaną autorowi nieanglojęzycznemu. Książka znalazła się także w finale nagród Nebula, Prometeusza, Locusa i Johna W. Campbella. Mark Zuckerberg, twórca Facebooka, uznał ją za jedną z najbardziej wartych przeczytania książek roku, a ówczesny prezydent Barack Obama zabrał ją na urlop na Hawajach.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Historia twojego życia Ted Chiang
Historia twojego życia
Ted Chiang
Opowiadania Teda Chianga, tylko 8 w tym zbiorze, okazały się dla mnie momentami zbyt trudne, mimo, że lubię właśnie tego rodzaju literaturę science fiction, opartą na nauce i technice, z dylematami filozoficznymi i moralnymi. Jest to zajmująca lektura, ale nierzadko rozumiałam tylko fragmenty i często wymowa całości nie była dla mnie jasna. Musiałabym czytać uważniej i bardziej wgryzać się w tekst. Tematyka jest rozmaita, na ogół ulokowana w dalekiej przyszłości, oprócz pierwszego opowiadania „Wieża Babilonu”, które przypomina biblijną przypowieść o spełnianiu marzenia ludzi dotarcia do nieba. Wszystkie pozostałe bazują na problemach i dylematach wynikających z rozwoju naszej cywilizacji i techniki. Nie byłam w stanie w całości pojąć szczegółów medycznych i informatycznych w „Zrozum”, czy tych matematycznych z „Dzielenia przez zero”. Z kolei „Siedemdziesiąt dwie litery” eksplorują temat inżynierii genetycznej, w powiązaniu z nomenklaturą i eugeniką. Też to było dla mnie trudne, ale jednocześnie intrygujące. Bardzo podobały mi się dwa opowiadania, o znaczących tytułach: „Ewolucja ludzkiej nauki” (o metaludziach) i „Co ma cieszyć oczy. Reportaż” (możliwości programowania mózgu). Zupełnie nie polubiłam „Piekło to nieobecność Boga” (nawiedzenia, objawienia, uzdrowienia). Efektowne jest tytułowe opowiadanie, sfilmowane w 2016 roku jako „Nowy początek” („Arrival”, w reżyserii Denisa Villeneuve’a, z Amy Adams w roli Louise Banks),które pokazuje trudny kontakt ludzkości z przybyszami z kosmosu. Tu z kolei nie jest łatwo połapać się w sprawach lingwistycznych oraz problemach psychologiczno-mistycznych językoznawczyni, zatrudnionej do pomocy przez wojsko. Film w szczegółach nie jest wierny pierwowzorowi literackiemu, ale ciekawie, inaczej, obrazuje wygląd obcych, ich statku, a także nieprzystawalność innych cywilizacji do naszych o nich wyobrażeń oraz reakcje różnych państw na wizytę kosmitów. Dla mnie kompletnie niejasny jest wątek osobisty tłumaczki i jego związek z całą sytuacją. Zarówno opowiadanie jak i film wciągają – w obu przypadkach istnieje specyficzny klimat: zagrożenia, tajemniczości, niepewności i ciągłego niepokoju. Książka pobudza do myślenia o problemach rozwoju cywilizacji ziemskiej; Autor jest gejzerem pomysłów i nieoczekiwanych rozwiązań. Powołuje do życia niepowtarzalne postaci i pokazuje ich różnorodne postawy, emocje i zachowania. Jeden z wynalazków przyszłości przydał by mi się wyjątkowo: „opatentowany w Edynburgu automat gospodarczy umiejący odnosić przedmioty na właściwe miejsce” (s. 178). Ciągle w tyle głowy miałam to co już w wcześniej czytałam. Zdecydowanie wolę książki naszego Rodaka, Stanisława Lema, którego proza jest zawsze świetnie napisana, równie oryginalna i twórcza, ale też zdecydowanie bardziej klarowna i tym samym łatwiejsza w odbiorze. Słuchałam audiobooka, być może to był błąd i na papierze byłoby mi łatwiej się skupić na trudnych problemach badań i odkryć w odległej przyszłości Ziemi. Polecam bardzo.
Mikila - awatar Mikila
oceniła na722 dni temu
7EW Neal Stephenson
7EW
Neal Stephenson
Autor postawił przed sobą dość trudne zadanie. Połączył hard SF w mniej-więcej teraźniejszości z takim w odległej przyszłości, a to wszystko w apokaliptyczno-postapokaliptycznym sosie, więc poza skupianiem się na tym jak za pomocą reaktora jądrowego zrobić z komety steampunkową rakietę, mamy tu jeszcze dużo motywów socjologiczno-psychologicznych. I jakoś to się udało - 7EW ładnie łączy te wszystkie elementy w całość i za ten wyczyn dodałem do końcowej oceny jeden punkt. 7EW jako całość to naprawdę świetna pozycja, choć części składowe tej powieści są po prostu w porządku. Bohaterowie są dość dwuwymiarowi, ale też to nie powieść obyczajowa ani dramat psychologiczny - jak chcesz zmieścić kilkustronicowe opisy budowy i działania skafandra kosmicznego, kilkusetkilometrowego biczo-łańcucha złożonego z autonomicznych robotów, który wystrzeliwuje pojazdy na orbitę albo motoryki pojazdów kosmicznych połączoncyh w paleolityczną procę - to nie masz czasu na rozwój postaci. Których jest sporo, a w tle ginie 7 miliardów mieszkańców planety, wiec dzieje się sporo. Ja tam się jakoś szczególnie nie jaram hard SF i opis konstrukcji windy orbitalnej albo działania delty v potrafiły mnie znudzić - jednak 7EW to tylko nie same szczegóły techniczne. Rozważania na temat struktury rasowej i społecznej w odległej przyszłości też bywały przydługie, a jednak bardziej mnie interesowały niż pomysły na wykorzystanie robotów w futurystycznej militarystyce - kwestia gustu. Siłą rzeczy rozważania nad podejściem ludzkości do zagłady oraz odbudowy cywilizacji też są dość proste. Często sprowadza się to do podsumowania, że naukowcy są OK, a politycy nie. Jednak nie miałem poczucia, że cokolwiek jest tłumaczone łopatologicznie. Nietrudno dojść do wniosku, ze 7EW to tak naprawdę dwie historie i pewnie niektórzy mogą uważać, że książka mogłaby się skończyć razem z pierwszą, bez straty dla ogółu, ale ja uważam, że właśnie ta całość i dość umiejętne połączenie wielu składowych tej powieści sprawia, że dobrze się bawiłem przy lekturze. I wyrazy szacunku dla tłumacza za tytuł - dopiero w 2/3 książki zrozumiałem jak go przeczytać (najpierw czytałem "Siedem-E-Wu" [każdy znak osobno] a nawet rozmyślałem czy to nie "ZEW", ale ze zniekształconym "Z") :D Oryginalny, anglojęzyczny tytuł "SeveNeveS" pozbawiłby mnie tej radości odkrycia o co biega :D
Filozof - awatar Filozof
ocenił na828 dni temu
Koniec śmierci Cixin Liu
Koniec śmierci
Cixin Liu
Koniec śmierci to ostatni tom trylogii Wspomnienie o przeszłości Ziemi napisanej przez chińskiego autora sci-fi Cixina Liu. W Polsce książkę wydało Wydawnictwo Rebis, a zapoznałam się z nią łącząc słuchanie audiobooka z papierowym wydaniem. Od samego początku Koniec śmierci nieco mnie onieśmielał. Jest to książka potężna – ponad osiemset stron – a do tego z gatunku sci-fi oraz z serii, która już mi pokazała, że nie zawsze jest dla mnie w pełni zrozumiała. Podobnie jak poprzedni tom, bywały momenty, w których po prostu musiałam przejść nad akapitem czy dwoma bez zagłębiania się w nie, by nie zniechęcić się naukowym żargonem. Dzięki temu powoli przemierzałam całą książkę aż dotarłam do końca. Mówiąc szczerze, o ile książka jako całość mi się podobała, tak najbardziej chwyciły mnie bajki, czy też baśnie, które jeden z bohaterów stworzył dla Trisolarian, a jednocześnie ukrył w nich przekaz dla Ziemian. Opowieści Yun Tianminga były naprawdę dobre same w sobie i zaangażowałam się w nie chyba bardziej niż w główną historię tej części. Do tego bardzo mocno zyskały na wartości, gdy zawarte w nich przekazy zostały odkodowane i znalazły ważne znaczenia w dominującej osi fabularnej. Bardzo dobrze się bawiłam, łącząc elementy opowieści z działaniami bohaterów. Książka sama w sobie była długa. Przez mnogość wydarzeń, nawet jeśli w większości skupiały się na tej samej bohaterce, miałam wrażenie, jakbym czytała dwie albo trzy książki – wciąż należące do jednej serii, ale jednak w sporym stopniu niezależne. Nie dziwi mnie takie odczucie, zwłaszcza że akcja tej książki rozciąga się nie w latach, ale w milionach lat. W pewnym momencie pod względem czasu autor wszedł na tak abstrakcyjne poziomy, że nie byłam sobie w stanie nawet ich wyobrazić. Było to celowym zabiegiem przy tym, co zamierzał opisać, ale trochę stracił mnie jako czytelnika. Nijak nie mogłam się do tego odnieść, no bo jak, jak również moja wyobraźnia zawiodła w takiej w gruncie rzeczy niewyobrażalnej skali. Ponieważ akcja śledziła losy jednej bohaterki na przestrzeni tysiącleci, nie można było się obejść bez technologii hibernacji. I chociaż autor wprowadził ją w poprzednich częściach, przez co do niej przywykłam, tak tutaj mnie zmęczyła. Były chwile, gdy odnosiłam wrażenie, że Cheng Xin obudziła się tylko po to, by pokazać czytelnikowi, jak zmienił się świat, a potem znów została zahibernowana. Te fragmenty zostawiły mnie w sporym zmieszaniu i nie wiedziałam, co dokładnie o nich myśleć. Muszę jednak przyznać, że autor bardzo ciekawie poprowadził losy ludzkości. Co prawda niektóre wydarzenia opisane zostały nieco po macoszemu, ale ogólny obraz był jasny. Pokazał historię gatunku, który zmagał się z olbrzymim zagrożeniem i nie poddawał się w walce o istnienie swojego jutra. A jednocześnie w jego opisach czuć było zmęczenie nacji i pewną… rezygnację, mimo ciągle podejmowanych prób ocalenia ludzkości. Koniec śmierci z całą pewnością zostawia czytelnika z wieloma przemyśleniami, nawet jeśli nie do końca może on wiedzieć, co z nimi zrobić. Kończąc czytanie tej trylogii czuję zarówno sporą satysfakcję, bo były to dobre historie, z których sporo wyciągnęłam, ale również dozę rozczarowania, którego pochodzenia nie potrafię w pełni wyjaśnić. Może to kwestia rozległości tekstu? A może moich braków, które utrudniły mi pełne zrozumienie przekazów? Naprawdę nie wiem. Z całą pewnością będę jednak miło wspominać tę historię, a wyciągnięte z niej wnioski zostaną ze mną na dłużej.
zapisanawksiazkach - awatar zapisanawksiazkach
ocenił na74 dni temu
Góra pod morzem Ray Nayler
Góra pod morzem
Ray Nayler
Czasem zastanawiam się, co kryją podmorskie tonie. Wiecie, że według różnych szacunków zbadane zostało mniej niż 5% całego światowego oceanu? Ray Nayler zadaje kilka zasadnych pytań w swojej książce. Po pierwsze – czy istoty rozumne i mające możliwość komunikacji mogłyby rozwinąć się w oceanie? Pomysł zasadza się na rozwoju ośmiornic, które powszechnie znane są ze swojej inteligencji i próbie kontaktu korporacji DIANIMA z zamieszkującymi u wybrzeży Wietnamu głowonogami. Świat przedstawiony przez autora to jednocześnie wizja postapokaliptyczna – kraje zostały strawione przez wojnę, jednocześnie do tego dochodzi szybki postęp technologiczny – przede wszystkim związany z cybernetyką i androidami. I to drugi problem, który jest w centrum zainteresowania. Pojawiają się powszechnie spotykane w literaturze sf pytania: czy androidy śnią o elektrycznych owcach? Kiedy tworzy się świadomość? Jak ją określić? Chociaż wiele pomysłów, które przedstawia autor są ciekawe, to potknął się w kilku miejscach i trochę odebrało mi to przyjemność z odbioru tej lektury. Po pierwsze – stateczność akcji. Nayler de facto bawi się kilkoma konwencjami – thrillerem, hard sf, elementami szpiegowskimi – ale nie potrafi tego amalgamatu złożyć w jedno. W książce występują trzy wspólne wątki, które tylko pobieżnie się ze sobą schodzą i chociaż wszystkie są rozwiązywane, to równie dobrze mogłyby funkcjonować oddzielnie. Mało tego, usuwając którykolwiek z nich nie stracimy w zasadzie płynności narracji. Po drugie – płytkość zadanych pytań. Nie zrozumcie mnie źle, wiele z aspektów poruszonych przez autora jest ciekawych i istotnych, tylko były one już realizowane przez wielu autorów w wielu książkach na przestrzeni kilkudziesięciu lat – ale przede wszystkim było to robione lepiej. I po trzecie – strasznie mi się ta książka dłużyła.Nie wiem, czy wynikało to z tłumaczenia czy z formy oryginału. W ostatecznym rozrachunku książka była po prostu ok. Kilka pytań było istotnych ale wykonanie było poprawne. Czy to źle? Nie. Ale trochę za mało na zachwyt.
StrongSilentType__ - awatar StrongSilentType__
ocenił na62 miesiące temu
Wrota Obelisków Nora K. Jemisin
Wrota Obelisków
Nora K. Jemisin
Hmm. Pierwszy tom nawet pozytywnie mnie zaskoczył, ale teraz zaczynam mieć problem z całą trylogią. Nadal podtrzymuję zdanie, że oparcie mocy bohaterów na geologii i górnictwie (jako osoba wykształcona w tym kierunku powiem, że nazwy kamieni, skał i formacji geologicznych są prawdziwe :p) jest czymś ciekawym i świeżym. Podobnie jak przy opinii o pierwszym tomie zostaję przy tym, że świat jest przedstawiony dość pobieżnie. Jest ogromny (skala planety),ale niestety w ogóle tego nie czuć — tak samo jak upływu czasu w powieści. Trochę mi to przeszkadza. Lubię znać uniwersum i zasady, jakie nim rządzą, z drugiej strony może nie jest to aż tak istotne dla tej historii. Tom drugi pokazuje nam też, co się działo z córką głównej bohaterki. A skoro przy bohaterach jesteśmy — główna bohaterka zrobiła się strasznie irytująca. Mam wrażenie, że wiecznie narzeka, ciągle drama i mrok, a z drugiej strony gdzieś w głębi siebie uważa się za… hmm… może najlepszą? Serio, mam z nią teraz problem. Nie wiem czy wcześniej tego nie dostrzeglem czy teraz się taka zrobila... Jest jeszcze coś, co mocno trafiło mnie na ostatnich stronach. Bohaterowie korzystają z wychodka, ale znają pojęcie ropy naftowej. (Edit: Po ukonczeniu serii już to tak nie gryzie i ma sens) Wspominałem przy okazji pierwszego tomu, że nazwa szóstego zmysłu trochę mi nie pasuje i teraz wiem dlaczego. Słowo „Sejszeć” to chyba kręgosłup tej książki. Serio zaczynam mieć go dość. Jak ktoś się zastanawia, jak brzmi język polski dla obcokrajowców, to niech przeczyta tę pozycję. Z narracją też zaczynam mieć problem. O ile za pierwszym razem była czymś nowym i mnie zaciekawiła, tak teraz zaczynam ją postrzegać jak niekontrolowany wylew myśli autorki. Waham się między 5 a 6. Książka jest w sumie dobra, czyta się szybko, ale rozumiem, że część czytelników może się od niej całkowicie odbić. Nadal uważam też, że po nagrodzie Hugo oczekuje się czegoś więcej. Opinia może się jeszcze zmienić, gdy przeczytam ostatni tom. Edit. 27.01.2026 - Po ukończeniu trzeciego tomu dam jednak 7 wszystkim trzem częściom. Ale podtrzymuję powyższe i ten tom podobał mi się najmniej oraz czytało mi się go najgorzej.
hatake_18 - awatar hatake_18
ocenił na72 miesiące temu

Cytaty z książki Three-Body Problem

Więcej
Cixin Liu Problem trzech ciał Zobacz więcej
Cixin Liu Problem trzech ciał Zobacz więcej
Cixin Liu Problem trzech ciał Zobacz więcej
Więcej