
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać8
ArtykułyUmrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać28
ArtykułyDlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska151
Wicked. Życie i czasy Złej Czarownicy z Zachodu

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- The Wicked Years (tom 1)
- Tytuł oryginału:
- Wicked: The Life and Times of the Wicked Witch of the West
- Data wydania:
- 2010-02-10
- Data 1. wyd. pol.:
- 2010-02-10
- Liczba stron:
- 464
- Czas czytania
- 7 godz. 44 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788392732235
- Tłumacz:
- Monika Wyrwas-Wiśniewska
Kiedy w klasycznej książce L. Franka Bauma Dorotka triumfuje nad Złą Czarownicą z Zachodu, poznajemy tylko jej część historii. A jak to wyglądało z punktu widzenia strasznej nemezis, tajemniczej Czarownicy? Skąd się wzięła? Dlaczego stała się taka zła? I jaka w ogóle jest prawdziwa natura zła?
Gregory Maguire stworzył świat tak bogaty i żywy, że już nigdy więcej nie będziecie patrzeć na Krainę Oz tymi samymi oczami. Wicked opowiada o miejscu, gdzie zwierzęta mówią i walczą o swoje prawa obywatelskie, gdzie Manczkinowie starają się wejść do klasy średniej, a Blaszany Drwal pada ofiarą przemocy w rodzinie. No i jest jeszcze ta mała, zielonoskóra dziewczynka o imieniu Elfaba, która wyrośnie na osławioną Złą Czarownicę z Zachodu. Bystre, zjadliwe i nierozumiane stworzonko, które zmusi was do ponownego przemyślenia swoich przekonań na temat natury dobra i zła.
Kup Wicked. Życie i czasy Złej Czarownicy z Zachodu w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Wicked. Życie i czasy Złej Czarownicy z Zachodu
Poznaj innych czytelników
1931 użytkowników ma tytuł Wicked. Życie i czasy Złej Czarownicy z Zachodu na półkach głównych- Chcę przeczytać 965
- Przeczytane 904
- Teraz czytam 62
- Posiadam 408
- Ulubione 48
- Fantastyka 35
- 2024 16
- Fantasy 16
- 2025 16
- Chcę w prezencie 16
Tagi i tematy do książki Wicked. Życie i czasy Złej Czarownicy z Zachodu
Inne książki autora
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Wicked. Życie i czasy Złej Czarownicy z Zachodu


Oscary 2025: Literatura znowu w centrum

Powrót gigantów, czyli nowy serial na podstawie książki Harlana Cobena i nowa Bridget Jones

Polski reżyser zekranizuje powieść brytyjskiego laureata Bookera o rosyjskim kompozytorze

Henry Cavill i Ariana Grande w nowych rolach, nowa ekranizacja powieści Nichollsa na walentynki
Cytaty z książki Wicked. Życie i czasy Złej Czarownicy z Zachodu
- Ludzie, którzy twierdzą, że są źli, zwykle nie są gorsi od reszty - westchnął Boq. - To ludzi, którzy twierdzą, że są dobrzy lub w jakimś sensie lepsi od innych, należy się wystrzegać.
- Ludzie, którzy twierdzą, że są źli, zwykle nie są gorsi od reszty - westchnął Boq. - To ludzi, którzy twierdzą, że są dobrzy lub w jakimś ...
Rozwiń Zwiń- Ja nie jestem pionkiem - oświadczyła Glinda. - Przypisuję sobie całą zasługę za własną głupotę.
- Ja nie jestem pionkiem - oświadczyła Glinda. - Przypisuję sobie całą zasługę za własną głupotę.
Obecnie sądzę, że jedyną ukrytą przed nami rzeczą jest nasze życie. Ta tajemnica- kim jest ta osoba w lustrze- jest moim zdaniem dostatecznie szokująca i nie do pojęcia.
Obecnie sądzę, że jedyną ukrytą przed nami rzeczą jest nasze życie. Ta tajemnica- kim jest ta osoba w lustrze- jest moim zdaniem dostateczni...
Rozwiń Zwiń














































OPINIE i DYSKUSJE o książce Wicked. Życie i czasy Złej Czarownicy z Zachodu
Jestem tym typem osoby, który potrafi porzucić książkę, jeśli oczy aż bolą od przewracania. A czasem się uprę - tu współpraca, a tu... wyzwanie. A wówczas czytanie potrafi stać się czystym aktem masochizmu, jak było u mnie w przypadku "Wicked..." Początkowo moje podejście było optymistyczne. Przygotowałam się na to, że książka nie będzie tym samym, co musical i film na jego podstawie, ale spodziewałam się punktów wspólnych. Ale nie da się zaprzeczyć, że wszelkie adaptacje wykorzystały może z 5% tego, co zawarł w swojej powieści autor, a w zasadzie to tylko imiona i ze trzy wydarzenia. I to w zasadzie tyle.
Uprzedzam, że jest to bardzo negatywna recenzja i nie mam nic przeciwko osobom, które odnalazły w tej książce coś, czego sama nie znalazłabym nawet z mikroskopem. Wciąż zastanawiam się, DLACZEGO to chore fanfiction filmu z 1939 roku zostało dopuszczone do druku i dlaczego jest wznawiane. Zwyczajnie ni*n*widzę tej książki, na każdej stronie czułam paskudny niesmak. Czasem już się zastanawiałam, czy to aby nie jest kiepski film przyrodniczy o krainie Oz, do którego Krystyna Czubówna nie zamierzała nagrać narracji i przez to nie da się tego czytać.
Autor zapewne miał wielkie plany, jednak pisarz jest z niego marny. Z pewnością nie można tego zrzucić na karb tłumaczenia, gdyż to nie chodzi tylko o tempo czy dobór słownictwa (no dobrze, tutaj też było fatalnie). Wszystko było opisywane bardzo powierzchownie, a o istnieniu jakichkolwiek relacji dowiadywałam się z narracji, bo w żaden sposób nie było jej czuć. Nie dało się też polubić żadnej postaci, bo charakter każdej z nich był papierowy i to w dodatku wykonany z jednej warstewki serwetki. Oczywiście miło było słyszeć, że w trakcie licznych wyrwanych z kontekstu scenek poprzedzonych skokami czasowymi w wielorozdziałowej narracji Elfaba i G(a)linda zostały przyjaciółkami. Szkoda jednak, że o wszystkim opowiadał Boq, którego egzystencja nie miała najmniejszego znaczenia, nie mówiąc już o innych znajomych tejże gromady, bo ich wkład w akcję był zerowy. Pominąwszy to, że Boq był wkurzający i łopotał niczym czerwona flaga na maszcie nadmorskiego klifu. Co gorsza Elfaba, która miała być tą złą... w zasadzie nic nie robiła i to dosłownie. Nawet gdy próbowała być aktywna, w zasadzie zdawała się być całkowicie bierna.
Myślę, że miał to być swego rodzaju fabularyzowany referat na temat moralności, religii, polityli, bla, bla, bla. Zamysł szlachetny, jednak autorowi dużo lepiej wyszłaby filozoficzna praca doktorancka. Choć historia ma w teorii skupiać się na Elfabie, to jednak ona sama zostaje narratorką dopiero w ostatniej części książki. A nawiązując do podziału na części, autor chyba nie mógł zdecydować się na jeden rodzaj narracji i dzielenia tekstu na perspektywy. Nagle stwierdzał, że ma pomysł na scenę i tu przyda się ktoś inny, więc ponownie zmieniał koncepcję. Ktoś, kto tak jak ja, lubi uporządkowany tekst, może dostać od tego szału. Sama fabuła z kolei skakała z miejsca na miejsce, z czasu na czas, w zasadzie nie zapewniając zbytnio konsekwencji i ciągu przyczynowo-skutkowego. Bohaterowie głowni i poboczni często zachowywali się nie tylko nielogicznie - ich decyzje wychodziły najzwyczajniej z tego elementu ludzkiej fizjonomii, gdzie światło nie dociera. Nie potrafiłam dostrzec w nich sensu.
To, co było najgorsze i wzbudzało we mnie nie tylko niesmak, ale także odrazę, była wręcz niezdrowa obsesja autora na punkcie keksu i części intymnych, szczególnie dolnej fizjologii głównej bohaterki. Zwyczajnie nie mogłam zrozumieć, dlaczego pierwsze sto stron w zasadzie poświęcono popędom niewyżytej łóżkowo matki Elfaby; dlaczego w momencie wykonywania RKO opisywano napięcie rąk matki jako podobną er*t*czn*j ekst*zy, a oglądający to dzieciak poczuł dziwne poruszenie w spodniach. Nie wspominając o scenach jak ta z klubu, której zresztą w zasadzie nie rozumiałam...
Jeśli mieliście tę książkę w planach, zaklinam Was, nie róbcie sobie tego. Naprawdę, przeczytajcie cokolwiek, tylko nie ten okropny bełkot o niczym. Cokolwiek miałam wynieść z tej książki, wyniosłam tylko traumę i pragnienie, by ktoś wymyślił sposób, jak wymyć mózg i oczy kwasem, by nadal działały, a lektura tego dzieła mogła je opuścić na zawsze. Ten jednorożec przyznaje haniebną ocenę 1/10 i jeśli już ma określić kategorię wiekową, to jest to 18+
Jestem tym typem osoby, który potrafi porzucić książkę, jeśli oczy aż bolą od przewracania. A czasem się uprę - tu współpraca, a tu... wyzwanie. A wówczas czytanie potrafi stać się czystym aktem masochizmu, jak było u mnie w przypadku "Wicked..." Początkowo moje podejście było optymistyczne. Przygotowałam się na to, że książka nie będzie tym samym, co musical i film na jego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzkoda drzew
Szkoda drzew
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDawno żadna książka nie podniosła mi ciśnienie, ale “Wicked” się to udało. Przed rozpoczęciem czytania wiedziałam, że książka znacząco różni się od musicalu, który bardzo mi się podobał. Że jest bardziej wulgarna, brutalna itp. Nie obrzydzają mnie takie rzeczy. Za to drażni mnie nadmuchany przerost nad treścią.
Wicked przedstawia historię Elfaby Thropp zanim stała się Złą Czarownicą z Zachodu. Poznajemy jej dzieciństwo, okres uczenia się na uniwersytecie, aż do niej śmierci w konfrontacji z Dorotką.
Oz w “Wicked” w niczym nie przypomina baśniowej krainy. Jest to raczej autorytarne państwo targane społeczno-politycznymi konfliktami. W efekcie wydarzenia w powieści bardziej dawały mi poczucie towarzyszenia cywilom, którzy próbują przetrwać trudne czasy we własnym kraju. Ciekawe to było. To było na plus.
Tylko że autor nie wykorzystuje tego potencjału. Takie środowisko stwarzało idealne warunki na przemiany bohaterów. Tymczasem bohaterowie toczą swoje pompatyczne przemowy na temat moralności, po czym wracają do robienia tego co wcześniej. Albo robią coś, co nie wynika z postaw przedstawionych przez autora. W efekcie to wszystko jest niespójne i mało logiczne, a to utrudnia angażowanie się emocjonalne. Ciężko przeżywać losy bohaterów, kiedy ich działania wydają się zarówno iracjonalne jak i nie wynikające z pobudek emocjonalnych. Czasem odnosiłam wrażenie, że postacie wykonują daną akcję tylko po to, by autor mógł jakoś popchnąć akcję do przodu. Bez żadnego uzasadnienia, bo i po co.
Pierwsze części książki podobały mi się. Niespójność bohaterów nie przeszkadzała, bo przedstawiono ich jako młodych kształtujących się ludzi. Ciekawe było też czytać, jak wchodzą z sobą w interakcje, zaprzyjaźniają się i miło spędzają z sobą czas. Tu autorowi faktycznie udało się przedstawić urocze, beztroskie studenckie życie, do którego czasem przebija się “brutalny świat dorosłych”. jednak czar pryska w dwóch ostatnich częściach. Tutaj następuje przeskok czasowy, po którym obserwujemy już tylko Elfabę. I tak następuje stagnacja, która sobie trwa do jakiś ostatnich, nie wiem, 50 stron. W moim odczuciu tę część można na spokojnie wyciąć i powieść nic by nie straciła. Końcowe strony doprowadziły mnie do irytacji, bo były chaotyczne i przyspieszone. Odniosłam wrażenie, że autor bardzo szybko chciał zakończyć tę powieść. A ostatecznie okazuje się, że najspójniejszą postacią w serii jest Dorotka.
Mam poczucie zmarnowanego potencjału. Pomysł był dobry. Książkę czytało mi się szybko i przyjemnie. Tylko spójności w tym wszystkim zabrakło. Wątki w tej książce pojawiają się i znikają, jak się autorowi podoba. Może kolejne części tłumaczą to wszystko, ale niespecjalnie chce mi się po nie sięgać.
Dawno żadna książka nie podniosła mi ciśnienie, ale “Wicked” się to udało. Przed rozpoczęciem czytania wiedziałam, że książka znacząco różni się od musicalu, który bardzo mi się podobał. Że jest bardziej wulgarna, brutalna itp. Nie obrzydzają mnie takie rzeczy. Za to drażni mnie nadmuchany przerost nad treścią.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWicked przedstawia historię Elfaby Thropp zanim stała się Złą...
Jest to inna historia niż w filmach i musicalu. Satyryczna, rozwleczona, chaotyczna.
Jest to inna historia niż w filmach i musicalu. Satyryczna, rozwleczona, chaotyczna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiężko czytać tę książkę. Akcja jest chaotyczna i doczytanie jej do końca wymagało wysiłku.
Ciężko czytać tę książkę. Akcja jest chaotyczna i doczytanie jej do końca wymagało wysiłku.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgnęłam po nią jako fanka musicalu i się nie zawiodłam, aczkolwiek mam parę zastrzeżeń. Pierwsza połowa zdecydowanie jest lepsza, wciągnęłam się w nią całkowicie, cieszyłam się na każdą nową postać, której wyczekiwałam. Z kolei druga połowa wydawała mi się nudna i przeciągnięta, zabrakło tu chyba innych punktów widzenia. Myślę, że książka jest jedyna w swoim rodzaju, z pewnością mogę ją polecić fanom Pratchetta.
Sięgnęłam po nią jako fanka musicalu i się nie zawiodłam, aczkolwiek mam parę zastrzeżeń. Pierwsza połowa zdecydowanie jest lepsza, wciągnęłam się w nią całkowicie, cieszyłam się na każdą nową postać, której wyczekiwałam. Z kolei druga połowa wydawała mi się nudna i przeciągnięta, zabrakło tu chyba innych punktów widzenia. Myślę, że książka jest jedyna w swoim rodzaju, z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak ja się męczyłam na tej książce to jest jakaś katastrofa. Myślę, że słowo chaotyczna doskonale opisuje tę książkę i historię. Wszystko jest chaotyczne. Nie podobało mi się. Nie polecam.
Jak ja się męczyłam na tej książce to jest jakaś katastrofa. Myślę, że słowo chaotyczna doskonale opisuje tę książkę i historię. Wszystko jest chaotyczne. Nie podobało mi się. Nie polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubicie fantasy 🧙 kochacie baśnie i światy tak inne od wszystkich że zatracacie się w książce ??
Wicked to dobry tytuł dla was 📖🫶🏻 powieść Maguire’a jest z całą pewnością inna od większości takich powieści ! Choć tu jak i gdzie indziej znajdziemy magię na każdym kroku.
Znajdziemy tu również nienawiść , miłość , problemy rodzinne , problemy typu „moje ulubione dziecko” , przyjaźń , strach , nienawiść , erotyzm … i wiele wiele więcej !
Ta książka to arcydzieło stworzone dla starszych czytelników, mimo pięknego filmowego musicalu pamietajmy że niektóre wątki powieści nie są wskazane dla najmłodszych , zdecydowanie to dzieło dla 16+ .
Jeśli chcecie przed świętami poczuć jeszcze więcej magii , sięgajcie śmiało 👌🏻
Lubicie fantasy 🧙 kochacie baśnie i światy tak inne od wszystkich że zatracacie się w książce ??
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWicked to dobry tytuł dla was 📖🫶🏻 powieść Maguire’a jest z całą pewnością inna od większości takich powieści ! Choć tu jak i gdzie indziej znajdziemy magię na każdym kroku.
Znajdziemy tu również nienawiść , miłość , problemy rodzinne , problemy typu „moje ulubione dziecko” ,...
Sięgnęłam po książkę jako fanka musicalu i adaptacji filmowej z pełną świadomością, że dostanę coś zupełnie innego. Nie spodziewałam się jednak, że dostanę absolutne wynudzenie, brak ładu i składu. Gratulacje dla twórców musicalu, że udało im się na podstawie tej powieści stworzyć przedstawienie tak ważne dla naszej popkultury.
Sięgnęłam po książkę jako fanka musicalu i adaptacji filmowej z pełną świadomością, że dostanę coś zupełnie innego. Nie spodziewałam się jednak, że dostanę absolutne wynudzenie, brak ładu i składu. Gratulacje dla twórców musicalu, że udało im się na podstawie tej powieści stworzyć przedstawienie tak ważne dla naszej popkultury.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam słabość do wszelkich książek, które biorą na tapetę historie "złych " osób. Za każdą taką postacią kryje się historia dlaczego zachowuje się tak a nie inaczej. Elfaba jest wypadkowa swojego wychowania wyglądu szkoły I otoczenia. Widząc całokształt nie można jednoznacznie stwierdzić że zła czarownica z zachodu jest tylko tym. Tak samo z jej siostrą, nic nie jest czarno białe. Cieszę się, że sięgnęłam po tą pozycję. Była warta poświęconego czasu.
Mam słabość do wszelkich książek, które biorą na tapetę historie "złych " osób. Za każdą taką postacią kryje się historia dlaczego zachowuje się tak a nie inaczej. Elfaba jest wypadkowa swojego wychowania wyglądu szkoły I otoczenia. Widząc całokształt nie można jednoznacznie stwierdzić że zła czarownica z zachodu jest tylko tym. Tak samo z jej siostrą, nic nie jest czarno...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to