Wielka księga horroru, t.1

Okładka książki Wielka księga horroru, t.1 autorstwa Peter William Atkins, Michael Bishop, Ramsey Campbell, Mark Chadbourn, Christopher Folwer, John Gordon, Elizabeth Hand, Stephen Jones, Joseph E. Lake, Joel Lane, Mark Morris, Nicholas Royle, Lynda E. Rucker, Mark Samuels, Al Sarrantonio, David J. Schow, Gene Wolfe
Okładka książki Wielka księga horroru, t.1 autorstwa Peter William Atkins, Michael Bishop, Ramsey Campbell, Mark Chadbourn, Christopher Folwer, John Gordon, Elizabeth Hand, Stephen Jones, Joseph E. Lake, Joel Lane, Mark Morris, Nicholas Royle, Lynda E. Rucker, Mark Samuels, Al Sarrantonio, David J. Schow, Gene Wolfe
Peter William AtkinsMichael Bishop Wydawnictwo: Fabryka Słów Seria: Antologie horror
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
horror
Format:
papier
Seria:
Antologie
Tytuł oryginału:
The Mammoth Book of Best New Horror 18
Data wydania:
2010-01-08
Data 1. wyd. pol.:
2010-01-08
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375741766
Tłumacz:
Marta Kisiel-Małecka
Pod redakcją Stephena Jonesa. Nie zamykaj oczu, strach nie zniknie. Czytaj z szeroko otwartymi… Ostatni pociąg metra odjeżdża poza rozkładem. Podobno do opuszczonych, zamkniętych stacji, przy wtórze niedokończonych opowieści jego pasażerów. Poznaj cenę, jaką płacimy, by się nie bać. Sprawdź, czego nienawidzi natura i kto pracuje na nocne zmiany w muzeach. Zajrzyj na cmentarz, gdzie grabarze znajdują trumny otwarte od spodu. Poczuj, co znaczy być amerykańskim zmarłym w świecie rządzonym przez księży z miasta. Leć między zimnym księżycem a ziemią. Jak ćma... Prosto w płomień...
Średnia ocen
5,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wielka księga horroru, t.1 w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Wielka księga horroru, t.1



4926 1021

Oceny książki Wielka księga horroru, t.1

Średnia ocen
5,6 / 10
186 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Wielka księga horroru, t.1

avatar
754
747

Na półkach:

Ciekawy zbiór opowiadań jednakże nie przyciągający uwagi, historie bardziej obyczajowe niż grozowe.

Ciekawy zbiór opowiadań jednakże nie przyciągający uwagi, historie bardziej obyczajowe niż grozowe.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
841
460

Na półkach: , ,

Bardzo słaby zbiór opowiadań. Jedyne warte przeczytania to chyba najlepsze z całego zbioru i jednocześnie ostatnie - "Pogrzeb", poza tym ciekawe jest "Łkanie pośród ciszy" ewentualnie jeszcze "Lato", "Głęboko" i "Pociągi specjalnego nadzoru" pozostałe można sobie z czystym sumieniem odpuścić.

Bardzo słaby zbiór opowiadań. Jedyne warte przeczytania to chyba najlepsze z całego zbioru i jednocześnie ostatnie - "Pogrzeb", poza tym ciekawe jest "Łkanie pośród ciszy" ewentualnie jeszcze "Lato", "Głęboko" i "Pociągi specjalnego nadzoru" pozostałe można sobie z czystym sumieniem odpuścić.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
99
83

Na półkach:

Zbiór opowiadań z dreszczykiem parę lepszych parę gorszych nic porywającego ale ogólnie ale warto przeczytać

Zbiór opowiadań z dreszczykiem parę lepszych parę gorszych nic porywającego ale ogólnie ale warto przeczytać

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

510 użytkowników ma tytuł Wielka księga horroru, t.1 na półkach głównych
  • 280
  • 225
  • 5
192 użytkowników ma tytuł Wielka księga horroru, t.1 na półkach dodatkowych
  • 158
  • 12
  • 6
  • 5
  • 5
  • 4
  • 2

Tagi i tematy do książki Wielka księga horroru, t.1

Inne książki autora

Okładka książki The Time Travellers Almanac Part IV - Communiqués Isaac Asimov, Edward Frederick Benson, Richard Bowes, Molly Brown, Karen Haber, Nalo Hopkinson, Geoffrey A. Landis, Tanith Lee, Bob Leman, Adam Roberts, Kristine Kathryn Rusch, Pamela Sargent, Charles Stross, Harry Turtledove, Ann VanderMeer, Jeff VanderMeer, Carrie Vaughn, Gene Wolfe
Ocena 8,0
The Time Travellers Almanac Part IV - Communiqués Isaac Asimov, Edward Frederick Benson, Richard Bowes, Molly Brown, Karen Haber, Nalo Hopkinson, Geoffrey A. Landis, Tanith Lee, Bob Leman, Adam Roberts, Kristine Kathryn Rusch, Pamela Sargent, Charles Stross, Harry Turtledove, Ann VanderMeer, Jeff VanderMeer, Carrie Vaughn, Gene Wolfe
Okładka książki The Time Travellers Almanac Part 3 - Mazes & Traps Barrington J. Bayley, Peter Crowther, Greg Egan, Joe R. Lansdale, David I. Masson, Kim Newman, Tony Pi, Eric Frank Russell, Norman Spinrad, Theodore Sturgeon, Adrian Tchaikovsky, Karin Tidbeck, Ann VanderMeer, Jeff VanderMeer, Gene Wolfe
Ocena 0,0
The Time Travellers Almanac Part 3 - Mazes & Traps Barrington J. Bayley, Peter Crowther, Greg Egan, Joe R. Lansdale, David I. Masson, Kim Newman, Tony Pi, Eric Frank Russell, Norman Spinrad, Theodore Sturgeon, Adrian Tchaikovsky, Karin Tidbeck, Ann VanderMeer, Jeff VanderMeer, Gene Wolfe
Gene Wolfe
Gene Wolfe
Gene Rodman Wolfe, urodzony na Brooklynie w Nowym Jorku w 1931 roku amerykański pisarz fantasy, science fiction i literatury grozy. Wielokrotny laureat najważniejszych nagród w świecie fantastyki. Z wykształcenia inżynier mechanik - ukończył Uniwersytet w Houston. Jako dziecko przeszedł polio. Wcielony do armii, wziął udział w wojnie w Korei. Był autorem m.in. książek składających się na serie „The Book of the New Sun” (Księga Nowego Słońca) i „The Book of the Long Sun” (Księga Długiego Słońca). Opowiadają one historię świata, gdzie ziemia się starzeje a słońce gaśnie. Młody kat o imieniu Severian, którego przymiotem jest to, że nigdy niczego nie zapomina, zostaje wygnany z konfraterni. Gene Wolfe nie był autorem bestsellerów czytelniczych, ale jest pisarzem bardzo poważanym przez krytyków i kolegów po piórze. Michael Swanwick nazwał go najwybitniejszym żyjącym pisarzem science fiction na świecie. Jest to zasługą niezwykle erudycyjnej prozy, błyskotliwego języka, niesłychanej pomysłowości pisarza. W twórczości Wolfe'a, żarliwego katolika, religia i religijność odgrywały wielkią rolę. Wolfe zmarł w swoim domu w Peorii z powodu choroby serca 14 kwietnia 2019 r. w wieku 87 lat.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Wielka księga horroru, t.1 przeczytali również

Decathexis Łukasz Śmigiel
Decathexis
Łukasz Śmigiel
Recenzja książki Łukasz Śmigiel: Decathexis W roku 1888, w świecie Kirkegaardu, religią panującą jest Śmierć, której podporządkowano każdy aspekt ludzkiego życia. Właśnie w takich realiach o sens istnienia walczą główni bohaterowie – młody tanatolog Jon Pendergast, człowiek o błyskotliwym umyśle i nieprzeciętnej wiedzy na temat zmarłych, oraz jego dobry przyjaciel, pierwszy szermierz królowej – Tancerz Śmierci, Danse Macabre. Bohaterowie starają się rozwiązać zagadkę zmarłych, którzy w niewyjaśniony sposób znikają z cmentarzy. Wiele wskazuje na to, że za mroczną tajemnicą stoi tajemniczy Kościół Morii i jego najwyższy kapłan Abaddon La Roche. -------------------------------------------------------- Decathexis to książka ciekawa. Klimatem przypomina mi wiele produkcji takich jak chociażby "Za kamień i za ciemność" autorstwa @piotr.t.dudek_pisarz @soniakorta, które czytałem jakiś czas temu. Bardzo polubiłem kilka postaci z tej książki i świetnie spędzało mi się z nimi czas. Książka ma masę ciekawych momentów, akcji, trochę tych zabawnych i zaskakujących. W książce tej można powiedzieć pojawiają się zombie co na plus. Miejsce akcji bardzo kojarzyło mi się z Londynem z czasów Kuby rozpruwacza. Naprawdę świetna historia, przez którą płynie się jak z prądem rzeki dzięki ciekawym opisom. Ogólnie strasznie szybko się to czytało i naprawdę na plus oceniam styli pisania autora. Czy polecam ? Bardzo. Przede wszystkim ciekawy jest sam tytuł i jego znaczenie. Moja ocena 5/5 ⭐⭐⭐⭐⭐ #bookstagrampl #książki #books #book #książka #czytambolubie #książkoholik #maniakksiążkowy #recenzjaksiążki #książkiżyciem #książkomania #dobraksiążka
Nemo_BookFish - awatar Nemo_BookFish
ocenił na81 rok temu
Dziki Mesjasz Rafał W. Orkan
Dziki Mesjasz
Rafał W. Orkan
W Vakkerby pojawił się Dziki Mesjasz. Wokół niego krąży coraz więcej wyznawców, którzy ślepo podążają za jego słowami. Wkrótce świat, w którym żyją, ma ulec zupełnej przemianie. Wiele książek wydawanych przez Fabrykę Słów po prostu mi nie siada. Są „zbyt męskie”, często przy tym bardzo prostolinijne, skupiające się na mordobiciu i opierające się na prostych schematach. I nie żeby to zawsze było złe. Po prostu osobiście, jeśli mam sięgnąć po lekką lekturę to raczej nie w takiej tematyce. Ale „Dziki Mesjasz” jest pod tym względem trochę wyjątkowy. Choć owszem, to raczej typ męskiej literatury, ze sporą dawką mordobicia to po prostu widać, że Orkan potrafi pisać. Koncept autora na świat może nie jest najbardziej innowacyjny, ale bez wątpienia jest po prostu interesujący, zwłaszcza bądź co bądź w dość rozrywkowej fantastyce. Styl Orkana ma dobry ciężar i buduje dobry, dość mroczny klimat. Nie jest jednak idealnie. Mam wrażenie, zwłaszcza po lekturze dwóch tomów, że mimo wszystko widać brak pewnej wprawy Orkana w pisaniu. Bywa nieco chaotyczny. Widzę w tej historii też potencjał na coś więcej, niż ostatecznie wyszło. Wolałabym mimo wszystko, aby było tu nieco mniej rozrywkowo, a za to by autor skupił się nieco bardziej na tworzeniu świata czy bohaterów. W tej formie po prostu zbyt łatwo da się wyłapać np. postacie, stworzone tylko po to, by pokazać brutalność świata przedstawionego. Drugi tom to już po prostu powieść. Pierwszy był opowiadaniami, które stopniowo przeradzały się w jedną historię, tu zaś książka jest zdecydowanie bardziej jednolita. Autor miał też ciekawy koncept wyjściowy na fabułę: mimo wszystko nieczęsto czytam fantastykę o buntującej się sekcie. Doceniam też trochę zagranie na nosie takiemu czytelnikowi jak ja, który po tytułowym bohaterze wcale nie spodziewał się obrania właśnie takiego kierunku, jaki obrał pomiędzy tomami. Albo może po prostu byłam nieco naiwna… „Dziki Mesjasz” to solidna powieść rozrywkowa. Być może nie burzy trzeciej ściany, nie jest czymś zupełnie świeżym dla gatunku, ani nie jest perfekcyjna warsztatowo, ale naprawdę wyróżnia się na tle innych. I trochę szkoda, że na razie nowych powieści od Orkana ani widu, ani słychu…
Katrina - awatar Katrina
oceniła na73 lata temu
Pokój do wynajęcia Paweł Paliński
Pokój do wynajęcia
Paweł Paliński Łukasz Orbitowski Kazimierz Kyrcz jr Łukasz Radecki Eva Mroczek Sebastian Imielski Aleksandra Zielińska
Ten niewielki zbiorek opowiadań przeczytałem ponad rok temu, więc przed napisaniem ten opinii postanowiłem jeszcze raz go przejrzeć, tak pobieżnie, żeby przypomnieć sobie ,,co i jak". I tak go przeglądałem, że ponownie przeczytałem go od deski do deski i parę razy lektura przyprawiła mnie o problemy z zaśnięciem. Osobiście nie jestem fanem książkowych horrorów które zwyczajnie do mnie nie przemawiają, ale w ,,Pokoju do wynajęcia" autorzy postawili na zupełnie inny sposób oddziaływania na czytelnika, niż ociekająca krwią bestia wyskakująca zza szafy (z jednym małym wyjątkiem). Zbiór ten tworzy 16 różnorodnych (w paru wypadkach bardzo krótkich) opowiadań, poprzedzonych krótkimi biografiami autorów. Ich teksty są bardzo różnorodne, jednak we wszystkich napięcie jest budowane stopniowo i z wyczuciem. Nieco irytujące mogą okazać się te zmiany klimatu, np. ,,Tylko ciało" jest typowym sensacyjnym fantasy, po czym następuje króciutki, chociaż zgrabny kryminał ,,Worek", a trzecie z kolei opowiadanie ,,Pokój do wynajęcia" jest już typowym thrillerem. Niestety, po pierwszych kilku opowiadaniach klimat bardzo słabnie i o ile nie mam nic przeciwko wątkom humorystycznym (,,Potwór", ,,Zmysły") to niektóre z opowiadań są zwyczajnie przeciętne (,,Powrót do domu", ,,2:31") i gorsza - najdłuższe. Mimo tego, moje ogólne odczucia z lektury są najbardziej pozytywne, raz nawet miałem przez nią problem z zaśnięciem.
Xarthras - awatar Xarthras
ocenił na69 lat temu
Twarze szatana Kazimierz Kyrcz jr
Twarze szatana
Kazimierz Kyrcz jr Robert Cichowlas
Link do całego wpisu: https://www.instagram.com/p/C8qjRNjtHcX/ "Gotów był sam wyrwać sobie wszystkie zęby razem ze szczęką, byleby ten koszmar się wreszcie skończył. Ale dręczyciele mieli inne plany. Kątem oka zauważył, że sprzątaczka Danusia zbliża się z tłuczkiem do mięsa. - Stacja pierwsza, stacja druga - rzuciła sentencjonalnie, rozwalając mu oba kolana. Następnie z przepastnej torebki wyjęła gwóźdź i przybiła lewą stopę Czechowicza do parkietu." Zbiór otwiera "Świata" Kazimierza Kyrcza Juniora, dwustronicowe opowiadanie o autobusie, co to nie chciał wypuścić pasażerów. Przypominało mi to o "Drzwiach do piekła" Krzysztofa Kochańskiego, o których też już tu kiedyś pisałam. Następnie czytamy "Lament" Roberta Cichowlasa - z racji, że część opowiadań pisanych jest przez jednego, część przez drugiego, a reszta przez obu autorów wspólnie, pozwolę sobie oznaczać je inicjałami, by było jasno i przejrzyście i coby nie zalać tego tekstu falą ciągle powtarzających się nazwisk. W każdym razie, historia, w której to bohater nieustannie słyszał płacz dziecka również delikatnie skojarzyła mi się z inną - "Siedliskiem" ...czyli książką stworzoną przez dzisiejszy duet. Przypadek? 😏 "Nowa wanna" - KK - krótka rozprawka o sąsiedzkich relacjach... Trochę tajemnicy, sporo kryminału, lekka doza psychozy. Nie spodziewałam się takiego rozwinięcia tej historii. "Okazja" tegoż samego autora to z kolei motyw rodem ze Stranger Things, bo główny bohater porozumiewa się z ważnymi dla niego osobami poprzez lampki choinkowe. Sedno jest jednak znacznie ciekawsze. "Maria" - RC - sentymentalna historia mężczyzny, który nie potrafi pogodzić się ze śmiercią żony. Zabrakło mi czegoś w tym tekście, ale sama nie jestem w stanie określić czego... Jest po prostu trochę nijaki. "Niespodzianka" - KK - mokry sen wielu z nas. Mała hotelowa masakra zorganizowana przez pracowników, dających nauczkę swojemu szefowi. 😉 Stąd właśnie wziął się cytat, który przytoczyłam. "Sex machine", pierwszy duet. Osobiście mój numer jeden tego zbioru. O człowieku, który wykazywał niezdrowe wręcz zainteresowanie pociągami i każdą chwilę spędzał w niezwykle realistycznej grze im poświęconej, ale demony przeszłości w końcu postanowiły go dopaść... Wiele można zarzucić temu tomikowi, ale to opowiadanie jest absolutnym top of the top. "Autograf" - RC - do czego jest w stanie posunąć się zdeterminowany mężczyzna w akcie desperacji? Solidny tekst o kolekcjonerze tytułowych autografów. Który z nich okaże się świętym graalem w kolekcji i jaka jest cena za jego zdobycie? "Hard gore" - KK - czyli co robi aspirant na komendzie, kiedy znudzi mu się standardowa służba... Tytuł zapowiadał się obiecująco, ale trochę mnie niestety rozczarował. "Widziadło" - RC - kolejny mocny punkt tego zbioru. Zagmatwana (na tyle, na ile pozwala krótka forma) historia miłosna podlana dużą ilością alkoholu. "Koleiny" - KK - kiedy zapisywałam sobie hasła podczas czytania, aby później łatwo skojarzyć co jest co, tutaj zanotowałam "trójkąt ze zgonami" - i chyba nie mam zbyt wiele do dodania. 😀 "Radość z rzeczy martwych" - KK - o sklepie z nietypowym asortymentem. Chciałabym móc napisać coś więcej, ale znowuż, to tylko niecałe dwie strony zapisane dość sporym drukiem. "Krzyk malarza" - RC - tutaj byłam wysoce ukontentowana, bo całość nawiązywała - jak się można domyślić - do "Krzyku" Muncha. Jednym słowem, połechtało. Interpretacja na szóstkę. Albo piątkę, w końcu zamaniło mi się studiować... "Z czaszki" - duet - taki lekki, humorystyczny eksperyment, na tle całej reszty. Zabawna powiastka o Nosferatu, który pechowo dobrał sobie ofiarę. "Zabłocie" - KK - o upadłym aniele i jego ofiarach, również topka. "Postrach pewnej szosy" - Robert Cichowlas genialnie wykorzystał motyw szaleńca, który doprowadza do wypadków samochodowych według przyjętego "klucza o charakterze religijnym". "Niechciany upominek" - KK - tutaj po prostu zacytuję ostatnie zdanie - "Na koniec pozwolę sobie na drobną radę: uważajcie z doborem partnerów życiowych, ale nie lekceważcie ekipy weselnej - oni też mogą wam zaszkodzić." 😏 "Poświęcenie" - duet - co się dzieje, kiedy żona próbuje dogodzić mężowi, ale zupa była za słona... 😉 "Esencja" - Kyrcz - o niecodziennym listonoszu. Za "Taniec pingwina na szkle" w pierwszej linijce - dozgonna wdzięczność. 😌 "Twarze szatana" - duet - tytułowe opowiadanie zaskoczyło nietypową delegacją. Dlaczego ostatnimi czasy za każdym razem, kiedy czytam o czymś na kształt orgii czy jej pochodnych, miejscem akcji staje się Lublin?! 😀 Czy ja o czymś nie wiem? Chcę wiedzieć! "Brzydula" - jeszcze jeden mocny tekst spod rąk obu autorów, na wypadek, gdyby wcześniej uśpili czyjąś czujność. Prześladowana w dzieciństwie dziewczyna po latach decyduje się zemścić na swoim dawnym oprawcy. "Ferma strachu" - ostatnie opowiadanie napisane w duecie i jednocześnie ostatnie w tym zbiorze - o dziwnych mieszkańcach dzielnicy i mężczyźnie z syndromem naprawiania świata (sounds similiar). 😉 Dość o poszczególnych tytułach. Cały zbiór to jedna wielka sinusoida. Jest wiele niedociągnięć, które równoważą wspomniane wcześniej mocne pozycje. Początkowo myślałam, że po lekturze będę czuć niedosyt. Kolejne teksty nie podbijały mojego serca, wzmagając we mnie poczucie winy, że niepotrzebnie wykreowałam w sobie wysokie oczekiwania wobec książki, zachwycona poprzednimi dziełami tego jakże charyzmatycznego duetu. Niczego jednak nie żałuję. Ba, kartkując teraz książkę, spojrzałam na nie z dozą sentymentu i nabrałam ochoty na powtórną lekturę. Jeśli "Koszmar na miarę" skłonił mnie do sięgnięcia po kolejne dzieło autorów, a przy "Siedlisku" zaczęłam rozważać zaznajomienie się ze wszystkim, co wyszło spod ich rąk - tutaj znalazłam potwierdzenie, że wędruję dobrą ścieżką. Nawet jeśli nie było to tak dopracowane, jak bym sobie tego życzyła. "Twarze szatana" ukazały mi smutne oblicze szarej codzienności, bazując na różnorodności i zabawie formą. Dla fanów gore (jak ja) może to być zarówno nie lada gratka, jak i czysty koszmar. Ciężko określić. Polecam przekonać się na własnej skórze, bo z pewnością jest to dzieło nietuzinkowe, o. I to by było na tyle... ☺️
Szejdi007 - awatar Szejdi007
ocenił na61 rok temu
Noc zombie Brian Keene
Noc zombie
Brian Keene
O obu tomach duologii (naprawdę jest takie słowo?) mam do powiedzenia to samo: solidne rzemiosło, które od znanej mi konkurencji odróżniają dwie cechy. Pierwszą jest bardzo konsekwentna brutalność w traktowaniu bohaterów (chociaż nie czytelników, którym szczęśliwie oszczędza się skrajnie naturalistycznych obrazów),połączona z beznamiętnością opisu kolejnych „odejść ze sceny”. Niestety niewiele z tego wynika, bo człek szybko zaczyna się przyzwyczajać do tych ponurych żniw, po prostu nie przywiązuje się do postaci i w końcu traktuje jak bezimienne pionki na szachownicy. W jakiś przewrotny i oczywiście niedosłowny sposób potwierdza się myśl przypisywana zdaje się Stalinowi, iż tragedią jest śmierć jednostki, a śmierć milionów jest już tylko statystyką. Drugą cechą szczególną tych powieści jest rysunek nieumarłych (cwane bestie, inteligentne, na równi z żywymi posługujące się zdobyczami techniki) i pomysł na ich pochodzenie (alians starożytnych mitów i nauki nie wirusologicznej). I znowu tak naprawdę niczego to zmienia. Ot, zombiaki nie są zombiakami w czystej postaci, raczej mutacją zombiaków z wampirami w wydaniu niezwierzęcym. A czyż mało było wampirycznych historii na modłę Draculi spisanych? Do wyróżników tego mini cyklu nie da się natomiast zaliczyć fabuły. Ta niczym istotnym nie różni się od setek innych fabuł z kręgu grozy i walki o przetrwanie Armagedonu. Aby ocaleć i przy okazji być może uratować cały świat, należy przejść z punktu A do odległego punktu B, zmagając się z wrogiem głównym i pomniejszymi. Zmagając się z użyciem oręża, podstępu oraz – oczywiście – męstwa, wytrwałości i poświęcenia. Wiem rzecz jasna, że to schemat należący do filarów literatury, jeszcze Homerycki, że sam w sobie nie jest wadą, że korzystanie z niego jest nie tylko prawem pisarzy, ale niekiedy nawet obowiązkiem. Tyle, że Autor nijak go nie „zniuansował”, nie ukrył, nie ozdobił swoistymi detalami. Na tym ten wątek zakończę, bo kto zechce mnie zrozumieć, ten zrozumie. O co chodzi z solidnym rzemiosłem, wyjaśniał nie będę. To samotłumacząca się kwestia. W rezultacie powstało konwencjonalne dzieło popliteratury z mocnym warsztatowo szkieletem. Abstrahując od wszelkich punków odniesienia należałoby je uznać za co najwyżej średnie, ale ja zwykłem brać pod uwagę także tło w postaci dokonań większości współczesnych twórców literatury popularnej. I uwzględniwszy to tło daję szósteczkę z przekonaniem, że na pewno nie jest to ocena zawyżona :)
PapierowyTygrys - awatar PapierowyTygrys
ocenił na61 rok temu
Trupojad. Nie ma ocalenia Jarosław Grzędowicz
Trupojad. Nie ma ocalenia
Jarosław Grzędowicz Paweł Paliński Daniel Greps Tomasz Duszyński Robert Cichowlas Aleksandra Zielińska Jakub Małecki Piotr Połubiński Agata Getek Robert Wieczorek Krzysztof Gonerski Paweł Pietrzak Tim Borys Radosław Kowalik Anna Szczęsna Wiesław Karasiński
Zbiory opowiadań dla wielu są przy recenzji wyzwaniem. Trudno jako spójną całość ocenić zestawienie kilkunastu różniących się od siebie utworów, szczególnie mając do czynienia z nieznanymi dotąd autorami_autorkami, a na pisanie kilku słów o każdym opowiadaniu zabrakło by miejsca. "Trupojad. Nie ma ocalenia" jest jednak taką antologią horroru, której każdy element zasługuje na równe (dobra, mniej lub bardziej równe 🙄) uznanie. Są to świetne całostki oparte na niezwykle kreatywnych pomysłach i wywołujących przyjemny dreszcz emocji opisach. Od nerwowego uśmiechu przy makabrycznych żartach, przez szczery śmiech, kiedy owe żarty nie są już niczym dziwnym, aż do uniesionych z zaskoczenia brwi przy zakończeniu. Moim zdaniem warto się z nimi wszystkimi zapoznać. Mimo że różne (i w większości debiutanckie) stanowią bardzo wciągające i makabrycznie przyjemne zestawienie. Jak podkreślono we wstępie, zakotwiczone w rzeczywistości odsyłają nas do naszych lęków i ukrytych do tej pory w cieniu potworności świata. Gęsia skórka gwarantowana! Opinia także na moim bookstagramie https://www.instagram.com/_naczytalia/. Zapraszam!
_naczytalia - awatar _naczytalia
oceniła na84 lata temu
Słodka jak krew Petra Neomillner
Słodka jak krew
Petra Neomillner
Książka jest bardzo dobrze napisana z opisami Pragi których nie jest za dużo i to jest,według mnie,duży plus.Akcja wartka i dobrze rozwinięta. "-Kochasz to miasto,prawda? -A ty nie kochasz Berlina? -Nie aż tak.Ty je kochasz,uwielbiasz,kochasz każdy kamień na rynku;ja tak nie potrafię. -Bo masz mamę-wyjaśniam mu spokojnie. -Co? -Mamę.Gothel jest twoim domem i zawsze nim była,wciąż chowasz się pod jej spódnicą.Ja nie mam nikogo,tylko to miasto." Ta książka jest kryminałem i fantastyką w jednym i dzięki tej powieści przekonałam się że takie połączenia mogą być bardzo interesujące a nawet rewelacyjne.Szczerze mówiąc nie przepadam za kryminałami ale po taką książkę jak ta,mam nadzieję,sięgnę jeszcze nie raz.Główna bohaterka przypadła mi do gustu i od razu ją polubiłam.Co prawda nie wiem po co ten tekst z tyłu książki ale i tak mi on nie przeszkadza. Kristina Salo,czyli nasza główna bohaterka,dostaje sprawę morderstwa dwóch osób(oczywiście zamordowanych później przybędzie). Podejrzane są inne wampiry i Tina musi się dowiedzieć kto jest sprawcą.Gdy ma czas pożywia się krwią a potem dalej pracuje.Przydzielony jej zostaje do pomocy niejaki Kay, zabójca wampirów.Z początku są oni aroganccy wobec siebie ale po jakimś czasie się do siebie przyzwyczajają(mieszkali pod jednym dachem więc z drugiej strony nie mieli wyboru). Zdarzały im się jakieś wpadki np.Kristina trochę podpiekła Kaya na słońcu ale ogółem jakoś się dogadywali.Na końcu książki jest trochę emocji a sprawa zostaje już ostatecznie zakończona i cała ta historia się kończy.Z chęcią przeczytałabym dalsze części jakby takie były ale co zrobić jak ich nie ma.Mogę tylko wyobrażać sobie dalsze losy naszych bohaterów.Polecam tę powieść dla miłośników fantastyki z wątkiem kryminalnym.
Pati - awatar Pati
ocenił na96 lat temu
Wściekła krew David Moody
Wściekła krew
David Moody
Hej Dzisiaj przychodzę do was z książką "Wściekła krew" której autorem jest David Moody. Świat pogrążyć się w chaosie który podzielił ludzi na tzw. Wściekłych i ofiary. Każda dzień to walka o przetrwanie w tym okrutny świecie w który wściekli napedzani rzadz zła zabijają jak transie zwykłych ludzi którzy staraj się przetrwać w tej nie równej walce. Cały tym armagedonie śmierć Danny McCoyne stara się odnaleźć swoją córeczkę która jest wściekła jak on. Mimo trudnej sytuacji i czychajacych zagrożeń Danny się nie poddaje a jedyne czego pragnie to odszukać córkę która może znajdować się w pobliskim mieści a żeby tak przeniknać McCoyne musi stlumić i pokonać w sobie nie pohamowaną żądze mordu jedyne w taki sposób będzie w stanie odnaleźć Córkę. Autor stworzył mocną i dość straszną historie której jest wiele okrutnych i krwawych sytuacji które są pełne przemocy. Przyzna szczerze książka bardzo trudno mi się czytało bo tak historia wymaga naprawdę mocnych nerwów których nie mam a do tego jest bardzo wrażliwą więc to było naprawdę trudne dla mnie doznanie na które nie byłem przygotowany, ale z trudem udało mi się doczytać do końca. Naprawdę książk mnie zaskoczyła ponieważ nie spodziewałem się aż tak mocnej,krwawej i pełnej przemocy historii. Cóż mam powiedzieć książkę przeczytał, ale jak mam być szczera to tego typu książki nie są w moim stylu po prostu nie moja bajka. A jeszcze jeden muszę przyznać się do błędu, ponieważ po przeczytaniu około stu stron zorientowałem się, że to drugi tom i jest o kontynuacja pierwszego🤭 Ta cały ja kolejny raz czytam serie od tyłu, ale tak też jest ciekawie 🤗😉 Było to moje pierwsze spotkanie z tym autorem i było naprawdę wymagające i mimo, że historia ciekawa to nie wiem czy sięgne po kolejne książki autorstwa Pana Davida.
Zagar0405 Bartosz - awatar Zagar0405 Bartosz
ocenił na61 rok temu

Cytaty z książki Wielka księga horroru, t.1

Więcej

Kiedyś była taka zagadka. Co to jest: człowiek, który to wykonał, nie chciał tego, człowiek, który to kupił, nie miał z tego pożytku, a człowiek, który z tego korzystał, nie miał o tym pojęcia. Co to takiego?

Kiedyś była taka zagadka. Co to jest: człowiek, który to wykonał, nie chciał tego, człowiek, który to kupił, nie miał z tego pożytku, a człowiek, który z tego korzystał, nie miał o tym pojęcia. Co to takiego?

Gene Wolfe Wielka księga horroru, t.1 Zobacz więcej
Więcej