O czym szumią wężymordy

- Kategoria:
- nauki przyrodnicze (fizyka, chemia, biologia, itd.)
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2023-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-01-01
- Liczba stron:
- 258
- Czas czytania
- 4 godz. 18 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788396656124
Wężymord – gatunek rośliny warzywnej z rodziny astrowatych– pochodzi z Południowej i Środkowej Europy oraz części Azji jego Nazwa pochodzi z czasów, gdy w medycynie Ludowej używano tego warzywo jako antidotum na jad żmij. Takich roślin jak wężymord podczas zwykłego spaceru mijamy setki, jeśli nie tysiące... bo wszędzie tli się drobne życie, o jakim pojęcia Nie mamy... na trawnikach, w miedzach, drzewach, na polach i Polnych kamieniach... ile wiemy o tajemniczym świecie traw, drzew, porostów i trzcin? Prawda, że niewiele? Zajrzyjmy więc do książki O czym szumią węże mordy, w której Wiesław Fałtynowicz pochyla się z czułością i uważnością nad każdym żywym drobiazgiem. Z tej książki wiele się dowiemy, ale też– dzięki niej– będziemy rozglądać się uważniej podczas każdej kolejnej wędrówki... miłości do przyrody nie można się nauczyć, można za to spróbować czegoś się o niej dowiedzieć, by nabrać do niej szacunku... czasami bowiem najzwyklejszy w świecie szacunek znaczy więcej niż pory w ognistej miłości... i o tym także jest ta książka... weźcie ją do plecaka, Usiądźcie w trawie, oprzyjcie się wygodnie oporny kamień i Czytajcie. A potem raz jeszcze– po lekturze– rozejrzyjcie się wokół uważnie... prawda, że widać więcej?
Kup O czym szumią wężymordy w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki O czym szumią wężymordy
Poznaj innych czytelników
65 użytkowników ma tytuł O czym szumią wężymordy na półkach głównych- Chcę przeczytać 47
- Przeczytane 18
- Posiadam 5
- Typ B: Gatunek: Przyrodnicza 1
- PAŚNY BURIAT 1
- BIBLIOTEKA 1
- 2023 1
- Rośliny i grzyby 1
- DNF 1
- Może kupić 1




























OPINIE i DYSKUSJE o książce O czym szumią wężymordy
Gdyby Aya Koda była przyrodnikiem, to pewnie tak wyglądałyby jej teksty w zbiorze "Drzewa".
Pan Wiesław Fałtynowicz w swoich tekstach zabiera nas we wspaniałą podróż nie tylko po łąkach, lasach, w nadwodne szuwary, ale znajduje bujne życie nawet w betonowych pustyniach miast. Mamy tu odrobinę o faunie, zdecydowanie więcej o florze, tak o tej wielkiej jak drzewa, jak o tej mikrej, widocznej pod mikroskopem.
Przez teksty przebija perspektywa pasjonata, człowieka żyjącego badaną i opisywaną naturą. Mamy tutaj przemyślenia, umiejętnie wplataną poezję.
Jest tu sporo zdrowego rozsądku - tego tekstu nie pisał kolejny nawiedzony pseudoekolog. Raczej ktoś, kto ubolewa nad tym, że środowisko badaczy samo nie dba o popularyzację swojej dziedziny.
Książka świetna, ale lepiej czytałoby się ją wiosną lub jesienią, zima nie pasuje do jej klimatu.
Gdyby Aya Koda była przyrodnikiem, to pewnie tak wyglądałyby jej teksty w zbiorze "Drzewa".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPan Wiesław Fałtynowicz w swoich tekstach zabiera nas we wspaniałą podróż nie tylko po łąkach, lasach, w nadwodne szuwary, ale znajduje bujne życie nawet w betonowych pustyniach miast. Mamy tu odrobinę o faunie, zdecydowanie więcej o florze, tak o tej wielkiej jak drzewa, jak o tej...
Wciąż jesteśmy ślepi i głusi na Naturę. Wciąż wydaje nam się, że świat to my. Autor, który jest profesorem nauk biologicznych, udowadnia tą książką, że w świecie przyrody nasz gatunek nic nie znaczy. Ona bez nas sobie poradzi (było to bardzo widoczne w czasie pandemii, kiedy obowiązywał lockdown),my bez niej nie przeżyjemy.
Wiesław Fałtynowicz otwiera przed nami świat, o jakim wielu z nas nie ma pojęcia. Po lekturze zupełnie inaczej patrzę na trawniki, łąki, drzewa, kamienie czy nawet miejski beton, który wciąż wypiera z naszych miast i miasteczek wszystko, co zielone. I co innego widzę.
Góry, pagóry, pustynia, wydmy, resztki puszcz, polne miedze, trzcinowiska, łąki - wszystko to pulsuje życiem. Od tego, jak długo to życie przetrwa, zależy nasze przetrwanie.
To książka niezwykła, nie tylko dlatego, że w bardzo przystępny, obrazowy sposób opisuje świat, który jest tuż obok nas, a którego nie dostrzegamy. Jest niezwykła również dlatego, że autor obficie cytuje w niej poezję. I dlatego, że - jakby od niechcenia - uczy szacunku dla przyrody. I ostrzega. A te wszystkie fascynujące opowieści uzupełniają piękne fotografie.
Polecam serdecznie!
Wciąż jesteśmy ślepi i głusi na Naturę. Wciąż wydaje nam się, że świat to my. Autor, który jest profesorem nauk biologicznych, udowadnia tą książką, że w świecie przyrody nasz gatunek nic nie znaczy. Ona bez nas sobie poradzi (było to bardzo widoczne w czasie pandemii, kiedy obowiązywał lockdown),my bez niej nie przeżyjemy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiesław Fałtynowicz otwiera przed nami świat, o...
DNF , doczytałam do setnej strony i mam już dość.
Bajdurzenie samozwańczego filozofa. Jak to postęp technologiczny jest zły, jak to młodzież nic nie umie…
Poza tym są to felietony pisane przez autora w latach 1998-2007 dla nieistniejących już gazet.
Więc jak chce ktoś poczytać o przyrodzie nas otaczającej, to nic z tego. Jest dużo odniesień do przyrody innych kontynentów. Dużo nawiązań do literatury i poezji. A wszystko strasznie protekcjonalne.
Słabizna.
DNF , doczytałam do setnej strony i mam już dość.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBajdurzenie samozwańczego filozofa. Jak to postęp technologiczny jest zły, jak to młodzież nic nie umie…
Poza tym są to felietony pisane przez autora w latach 1998-2007 dla nieistniejących już gazet.
Więc jak chce ktoś poczytać o przyrodzie nas otaczającej, to nic z tego. Jest dużo odniesień do przyrody innych kontynentów....