rozwińzwiń

Ołowiana godzina

Okładka książki Ołowiana godzina autora Aleksandra Pawłyszyn, 9788383133720
Okładka książki Ołowiana godzina
Aleksandra Pawłyszyn Wydawnictwo: Novae Res utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
242 str. 4 godz. 2 min.
Kategoria:
utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
Format:
papier
Data wydania:
2023-03-03
Data 1. wyd. pol.:
2023-03-03
Liczba stron:
242
Czas czytania
4 godz. 2 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383133720
Średnia ocen

7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ołowiana godzina w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Ołowiana godzina



książek na półce przeczytane 1024 napisanych opinii 1015

Oceny książki Ołowiana godzina

Średnia ocen
7,7 / 10
16 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Ołowiana godzina

avatar
3
2

Na półkach:

"Ołowianą godzinę" czytałam z zapartym tchem. Choć na początku trudno było mi zorientować się czego będzie dotyczyć historia Ewa. Nie spodziewałam się tak dynamicznego rozwoju sytuacji. Ewa przechodzi w swoim życiu kryzys - nadużywa alkoholu, traci pracę, ma problemy prywatne, a wracają do niej obrazy z przeszłości, z dzieciństwa, które żmudnie ukrywała. W pewnym momencie już wie, że nie uda się jej uciec przed przeszłością. Zaczyna brawurową walkę - najpierw w swojej głowie, by móc zwyciężyć realnie. Czytelnik odkrywając kolejne postacie zdaje sobie sprawę, że tu nic nie jest białe albo czarne. Postać Carycy jest intrygująca.

Rewelacyjna pozycja zwłaszcza, że z tego co czytam jest to debiut autorki.

"Ołowianą godzinę" czytałam z zapartym tchem. Choć na początku trudno było mi zorientować się czego będzie dotyczyć historia Ewa. Nie spodziewałam się tak dynamicznego rozwoju sytuacji. Ewa przechodzi w swoim życiu kryzys - nadużywa alkoholu, traci pracę, ma problemy prywatne, a wracają do niej obrazy z przeszłości, z dzieciństwa, które żmudnie ukrywała. W pewnym momencie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
570
459

Na półkach:

Demony z przeszłości głównej bohaterki po wielu latach próbują nią zawładnąć, czy da radę stawić im czoło? Powieść przepełniona ogromnym bólem niewinnego dziecka które cierpi przez całe życie. Autorka poruszyła bardzo trudny temat handlu dziećmi i ich wykorzystywaniu, czytając książkę czułam wściekłość i smutek zarazem że takie rzeczy się działy i dzieją nadal tylko dla zaspokojenia chorych fantazji dorosłych ludzi. Książka o smutku, żalu, potrzebie bliskości ale takiej dobrej bliskości drugiego człowieka, wstrząsająca dla czytelnika o mocnych nerwach. Polecam ❤️

Demony z przeszłości głównej bohaterki po wielu latach próbują nią zawładnąć, czy da radę stawić im czoło? Powieść przepełniona ogromnym bólem niewinnego dziecka które cierpi przez całe życie. Autorka poruszyła bardzo trudny temat handlu dziećmi i ich wykorzystywaniu, czytając książkę czułam wściekłość i smutek zarazem że takie rzeczy się działy i dzieją nadal tylko dla...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
145
119

Na półkach:

Muszę przyznać, że do sięgnięcia po "Ołowianą godzinę" autorstwa Aleksandry Pawłyszyn od wydawnictwa Novae Res skusił mnie opis. Liczyłam na historię osoby zbliżonej do mnie wiekiem, kobiety dla której zamykają się jedne drzwi, aby za chwilę mogły otworzyć się kolejne. Wiedziałam, że czeka mnie "czytelnicza przeprawa" przez rzekę emocji i wspomnień oraz nieidealna relacja między dwojgiem ludzi. Oczywiście wszystko to w książce się znalazło. Główna bohaterka Ewa była odpychająca, nie sposób było ją polubić, lecz podskórnie czułam to napięcie przed poznaniem wspomnień byłej pani architekt, które ukształtowały jej charakter i zmieniły mój sposób patrzenia na jej postać, na tyle by jej współczuć, ale nie na tyle, aby ją lubić.
Chcę teraz wspomnieć o plusach tego tytułu: znowu podobnie jak przy "Spowiedzi kochanki", którą niedawno skończyłam czytać, również "Ołowianą godzinę" czyta się błyskawicznie, jest napisana przystępnym językiem. Wielość emocji, którymi autorka bombarduje zarówno bohaterów, jak i czytelników jest przytłaczająca, ale dodaje tym samym książce kolorytu. Dodatkowo pozostałe postacie mniej lub bardziej bliskie Ewie są wykreowane w bardzo dobry sposób. Doceniam także drugą część książki, gdzie otrzymujemy bolesne wspomnienia z przeszłości. Niestety to co przeszła główna bohaterka dzieje się naprawdę w realistycznym świecie i nie ma sensu udawać, że przemoc wobec dzieci, handel nimi nie istnieje. Taki sposób stworzenia wspomnień moim zdaniem miał wstrząsnąć czytelnikiem i ze mną właśnie to zrobił.
Jeśli chodzi o minusy to zdecydowanie będzie to tematyka: przemoc wobec dzieci. Myślę, że z jednej strony to dobrze, że również takie tematy znajdują się w książkach, lecz z drugiej strony bardzo ciężko się o tym czyta, i może to sprawić, że bardzo duża ilość osób, właśnie z tego powodu po ten tytuł nie sięgnie, a szkoda bo myślę, że książka jest warta poznania.
Podsumowując: "Ołowianą godzinę" oceniłam jako książkę bardzo dobrą. Nie jest to zdecydowanie tytuł dla każdego, ale gdy po książki sięgamy ze świadomością tego o czym może być to zdecydowanie warto po nią sięgnąć.
Książkę do recenzji otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

Muszę przyznać, że do sięgnięcia po "Ołowianą godzinę" autorstwa Aleksandry Pawłyszyn od wydawnictwa Novae Res skusił mnie opis. Liczyłam na historię osoby zbliżonej do mnie wiekiem, kobiety dla której zamykają się jedne drzwi, aby za chwilę mogły otworzyć się kolejne. Wiedziałam, że czeka mnie "czytelnicza przeprawa" przez rzekę emocji i wspomnień oraz nieidealna relacja...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

30 użytkowników ma tytuł Ołowiana godzina na półkach głównych
  • 18
  • 12
10 użytkowników ma tytuł Ołowiana godzina na półkach dodatkowych
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Do ciebie mówię Lech Mackiewicz
Do ciebie mówię
Lech Mackiewicz
Będąc jeszcze w trakcie okresu próbnego w aplikacji BookBeat, postanowiłam przesłuchać słuchowiska, którym udział wzięli Daniel i Małgosia z kanału Literaccy. Czy było warto? ' - Pytam dlaczego świat zmieniać chcesz? - Bo mi się ten tu nie podoba.' Historia podzielona jest na dwie części: opowiada ją Cycu i Rasiak. Jest to oczywiście jedna osoba, jednak poglądy i spojrzenie na świat ma dwie różne perspektywy. Mężczyzna bez pomocy Winnetou i Matki Boskiej Fryzjerskiej, którzy do tej pory prowadzili go za rękę przez jego pijackie życie musi znaleźć odpowiedzi na dręczące go pytania. Czy mu się to uda? Przyznam szczerze, że zdecydowałam się na przesłuchanie tej sztuki z czystej ciekawości. Utwierdziła mnie w przekonaniu, że to nie dla mnie. Mam wrażenie, że nie zrozumiałam do końca przesłania, a to co zrozumiałam nie trafiło do mnie. ' - W co wierzysz? - Najważniejsza jest wiara w siebie.' Mam mieszane uczucia. Z jednej strony mamy fenomenalny debiut Małgosi z kanału Literaccy w roli narratorki, a z drugiej historia, która nieszczególnie mnie porwała. Nie zapamiętam jej na długo i nie zostanę fanką, ale nie uważam spędzonego czasu za do końca stracony. Ot, słuchowisko którego można posłuchać podczas innej czynności domowej. Nie zniechęcam, przekonajcie się sami, bo warto z uwagi na narratorkę i świetną muzykę w tle! ' Życie Cycu jest jak mecz - na rozgrzewkę nigdy nie ma czasu, w pierwszej połowie walczysz, pniesz się, chcesz wygrać nie kalkulujesz, nie liczysz się z niczym, a w przerwie siedzisz i myślisz co zawiodło, co poszło źle, gdzie był błąd. Na drugą połowę zmieniasz taktykę i albo grasz zachowawczo czyli bronisz wyniku albo rzucasz wszystkie siły do przodu, bo nie masz już nic do stracenia. Ale wtedy narażasz się na kontry, a kontry potrafią być zabójcze, niestety.'
Aga Zaczytana - awatar Aga Zaczytana
oceniła na63 lata temu
Żywot i śmierć pana Hersha Libkina z Sacramento w stanie Kalifornia Ishbel Szatrawska
Żywot i śmierć pana Hersha Libkina z Sacramento w stanie Kalifornia
Ishbel Szatrawska
Żywot i śmierć pana Hersha Libkina z Sacramento w stanie Kalifornia” autorstwa Ishbel Szatrawskiej to jedna z tych pozycji na polskiej scenie dramaturgicznej, które uderzają w czytelnika z siłą antycznej tragedii, pozostając przy tym boleśnie nowoczesnymi. Przyznanie tej publikacji oceny 8/10 odzwierciedla jej literacki kunszt, odwagę w przełamywaniu tabu oraz niezwykłą sprawność w operowaniu językiem, choć jednocześnie wskazuje na pewną emocjonalną duszność, która może przytłoczyć mniej przygotowanego odbiorcę. Bohater tragiczny w cieniu Hollywood Historia Hersha Libkina to wielowarstwowa odyseja, która zaczyna się w wileńskim getcie, prowadzi przez piekło nazistowskich obozów koncentracyjnych, by ostatecznie osiąść w powojennym, pozornie słonecznym Sacramento. Szatrawska kreśli portret człowieka, który przetrwał Zagładę, ale nie potrafi uciec przed własną tożsamością i traumą. Hersh to postać tragiczna w pełnym tego słowa znaczeniu – ocalały z Holokaustu Żyd, a zarazem homoseksualista, który w purytańskiej Ameryce lat 50. musi mierzyć się z nowym rodzajem wykluczenia i paranoi czasów maccartyzmu. Autorka mistrzowsko operuje kontrastem. Z jednej strony mamy brutalne wspomnienia z Europy, z drugiej – plastikowy, lśniący świat amerykańskiego snu, w którym Hersh próbuje odnaleźć swoje miejsce jako aspirujący aktor. Ta dualizm jest fundamentem dramatu; pokazuje, że wolność wywalczona po wojnie była dla wielu jedynie kolejną klatką, tym razem zbudowaną z oczekiwań społecznych i konieczności ukrywania prawdy o sobie. Konstrukcja i język: Teatr w głowie czytelnika Siłą tekstu Szatrawskiej jest jego rytm. Dramat czyta się jak partyturę – dialogi są cięte, dynamiczne, pełne niedopowiedzeń i napięcia. Autorka rezygnuje z tradycyjnej, linearnej narracji na rzecz poszatkowanych scen, które przenikają się nawzajem, tworząc mozaikę pamięci bohatera. Taki zabieg pozwala czytelnikowi poczuć dezorientację Hersha, dla którego przeszłość nigdy nie jest naprawdę „była” – ona wciąż trwa, manifestując się w lękach, gestach i niemożności nawiązania szczerej relacji z otoczeniem. Warto zwrócić uwagę na sposób, w jaki Szatrawska traktuje postacie drugoplanowe. Każda z nich, od agentów FBI po bliskich Hersha, reprezentuje inny aspekt opresji lub niezrozumienia, z jakimi boryka się główny bohater. Nie są to jednak płaskie figury; to pełnokrwiste postaci, które swoimi działaniami dopełniają obrazu świata, w którym ocalenie życia nie oznaczało ocalenia duszy. Ocena 8/10 wynika z faktu, że „Żywot i śmierć pana Hersha Libkina...” to dzieło niemal kompletne, ale niezwykle wymagające. Gęstość traumy, którą serwuje autorka, bywa momentami paraliżująca. Czytelnik może odnieść wrażenie, że tragizm bohatera jest tak skumulowany, iż nie pozostawia miejsca na najmniejszy oddech, co w odbiorze literackim może być wyczerpujące. Ponadto, specyficzna forma dramatu sprawia, że pełnię swojego potencjału tekst ten osiąga prawdopodobnie dopiero na deskach teatru, gdzie warstwa wizualna i aktorska mogą wypełnić luki między słowami. Ishbel Szatrawska napisała tekst ważny, niewygodny i olśniewający językowo. To rozliczenie z mitami – zarówno tym o amerykańskim raju, jak i tym o „czystym” cierpieniu ofiar wojny. Hersh Libkin to bohater, który zostaje z nami na długo po lekturze, zmuszając do refleksji nad tym, ile warte jest życie w kłamstwie i jak wielką cenę płaci się za próbę bycia sobą w czasach, które premiują konformizm. To wybitna literatura, która zasługuje na szerokie uznanie.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na820 dni temu
Jestem zabójcą Aleksander Fredro
Jestem zabójcą
Aleksander Fredro
[...] Klara (sama). Coś z hałasem rozeszli się przyjaciele, nic to mi dobrego nie wróży, ale Zuzia wyszła z domu z Dowmundem, coś gorliwie rozprawiała, może co i uradzą. (p. k. m.) Dziwne prawa na tym świecie, bronią kochać młodego, do którego serce nas pociąga a pozwalają zbliżać się starym, gratom, straszydłom — kochajże tu!.. to na honor nie ma sensu. 𝐙 𝐂𝐘𝐊𝐋𝐔 "𝐎𝐂𝐀𝐋𝐈Ć 𝐎𝐃 𝐙𝐀𝐏𝐎𝐌𝐍𝐈𝐄𝐍𝐈𝐀" - 𝗞𝗟𝗔𝗦𝗬𝗞𝗔 🎧📚👩💗 Kokoszkiewicz, starzejący się opiekun Klary, nie zezwala na jej ślub z młodym Marskim, ponieważ sam pragnie ożenić się z Klarą. Jednak dzięki spiskowi domowników, m.in. sprytnej służącej Zuzi, uważa, że przypadkiem zastrzelił Marskiego i ostatecznie udaje się podstępem zdobyć jego zezwolenie na ślub Marskiego Klarą. Przeczytana w domenie publicznej, a nagranie słuchowiska radiowego miało miejsce 14.04.1952 roku. W adaptacja: Zbigniewa Kopalko Reżyserii : Zbigniewa Kopalko Realizacja akustyczna: Andrzej Złomski, Ewa Habielska 𝗪 𝗢𝗕𝗦𝗔𝗗𝗭𝗜𝗘 : -Andrzej Szczepkowski (Karol Marski) -Justyna Kreczmarowa (Klara Milecka) -Kazimierz Dejunowicz (Filip, służący) -Jan Ciecierski (Kacper Kokoszkiewicz) -Wojciech Brydziński (Jan Dowmunt) -Janina Anusiakówna (Zuzia, służąca) 𝗖𝗭𝗬𝗧𝗔𝗝𝗖𝗜𝗘 𝗦Ł𝗨𝗖𝗛𝗔𝗝𝗖𝗜𝗘! 𝗭𝗔𝗪𝗦𝗭𝗘 𝗪𝗔𝗥𝗧𝗢 ⵑ 𝗦𝗭𝗖𝗭𝗘𝗥𝗭𝗘 𝗣𝗢𝗟𝗘𝗖𝗔𝗠 ⵑ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ 𝗗𝗟𝗔 𝗖𝗜𝗘𝗞𝗔𝗪𝗦𝗞𝗜𝗖𝗛 : Na wiki jest dostępne jest foto strony z Rękopisu wersji prozą rytmizowaną. Data powstania jest nieznana, ale Stanisław Pigoń – historyk literatury polskiej, edytor, wychowawca i pedagog, w latach 1926–1928 rektor Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie, czas powstania pierwszej wersji umieszcza pod koniec 1864 lub na początku 1865. Jednak Autor nie był zadowolony z tej wersji rymowanej i kolejne wersje były już przerabiane na prozę. Trudno jednak ustalić, kiedy ta przeróbka została dokonana. Istniały dwa rękopisy wersji wierszowanej oraz trzy wersji prozatorskiej. Współcześnie zachowały się tylko fragmenty rękopisu jednej wersji wierszowanej oraz całość rękopisu prozą rytmizowaną
꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂ - awatar ꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂
ocenił na82 miesiące temu
Jestem innym Ty Anna Partyka-Judge
Jestem innym Ty
Anna Partyka-Judge
Autorka to mądra, wrażliwa i empatyczna osoba, która w swoich powieściach porusza współczesne problemy społeczne. Choć fabuła powieści "Jestem innym ty" dotyka trudnych tematów, jest napisana lekko i z czułością, co sprawia, że czytelnik płynie przez historię bez przeszkód. Mimo, że powieść należy do beletrystyki, niesie ze sobą terapeutyczne wartości ukryte w losach bohaterów. Stefanię, młodą studentkę, łączy głęboka więź z młodszym bratem Beniem. Beniamin od najmłodszych lat nie czuje się w swoim ciele sobą; identyfikuje się jako dziewczynka i pragnie być Natalką, a nie Beniem. Starsza siostra otacza swoją siostrę opieką, starając się łagodzić jej trudności związane z tożsamością i brakiem akceptacji ze strony otoczenia. Tym bardziej, że Natalka narażona jest na niezrozumienie nie tylko ze strony rówieśników, ale także ojca, który ma trudności z zaakceptowaniem sytuacji, w której znalazła się jego rodzina. Pewnego dnia dochodzi do tragedii, a Stefka zostaje skazana i osadzona w więzieniu. Czytelnik wchodzi w świat tej rodziny poznając ich codzienność, zmagania i problemy. Łączy ich jednak silna więź, która stanowi fundament do stawienia czoła trudnościom. Odliczając dni więziennej rzeczywistości towarzyszymy Stefce, która znalazła się w miejscu, w którym nie powinna być. W dojrzały, ale przystępny sposób autorka ukazuje nam świat sióstr, przemycając życiowe prawdy i mądrości. Tylko otwartość, akceptacja i zrozumienie drugiego człowieka mogą uczynić świat lepszym. Każdy zasługuje na opowiedzenie swojej historii oraz poczucie, że jest ważny, potrzebny i akceptowany. Historia pozwala dostrzec człowieka w człowieku, co jest dla mnie najistotniejsze.
katarzyna nowicka - awatar katarzyna nowicka
oceniła na81 miesiąc temu
W małym domku, Głupi Jakub, Wilki w nocy Tadeusz Rittner
W małym domku, Głupi Jakub, Wilki w nocy
Tadeusz Rittner
[...] "𝗪𝗶𝗹𝗸𝗶 𝘄 𝗻𝗼𝗰𝘆" -Przewidywałam to. Julia opowiedziała mi tryumfująco, że uczyniłeś dla niej jakąś ofiarę. Nie wiem co to było, ale nie podobało mi się to w każdym bądź razie. Wiktorze, Twój ojciec nigdy dla mnie nie uczynił żadnej ofiary. -Droga Mamo, ja czynię zawsze tak, jak rozkazuje mi głos wewnętrzny. Nie mogę wam powiedzieć dlaczego postępuję tak a nie inaczej, ale ja mam zawsze swoje powody. -To dobrze, moje dziecko, dobrze. Jeżeli tylko masz swoje powody to bardzo dobrze. 𝗭 𝗖𝗬𝗞𝗟𝗨 "𝗢𝗖𝗔𝗟𝗜Ć 𝗢𝗗 𝗭𝗔𝗣𝗢𝗠𝗡𝗜𝗘𝗡𝗜𝗔" ! Wszystkie przeczytana i wysłuchane. Pierwsze słuchowisko zatytułowane "𝗪 𝗺𝗮ł𝘆𝗺 𝗱𝗼𝗺𝗸𝘂" Opracowanie i reżyseria: Józef Karbowski Jest to utwór dramatyczny z 1904 roku. Utwór cieszył się dużą popularnością w okresie Młodej Polski. W 1921 roku dramat ten został sparodiowany przez Stanisława Ignacego Witkiewicza w jego sztuce W małym dworku. Akcja utworu rozgrywa się w małym mieście w Galicji. Młoda kobieta zostaje uwiedziona przez przystojnego lekarza. Kiedy zachodzi w ciążę, lekarz decyduje się zachować z honorem i ożenić się z nią, choć wie, że w ten sposób zaprzepaszcza swoją karierę. Autor nie ocenia ani nie kategoryzuje bohaterów. Interesuje go głównie psychologia występujących w dramacie postaci, żaden z bohaterów nie jest jednoznacznie dobry, ani jednoznacznie zły. 𝗢𝗕𝗦𝗔𝗗𝗔 : Józef Karbowski - Doktor; Maria Klejdysz - Maria - żona doktora; Maria Świętoniowska - Wanda - kuzynka doktora; Karol Podgórski - Sielski - nauczyciel; Stefan Rydel - Jurkiewicz - inżynier; Ambroży Klimczak - Sędzia; Ewa Stojowska - Sędzina; Stanisław Stróżyński - Notariusz; Irena Byszewska - Notariuszowa; Antoni Słociński - Kosicki - prowizor; Jadwiga Różyska - Kasia - służąca; Jan Norwid - Szymon - robotnik; (Mały Antek) Czas trwania: 1:45:54 Drugie to "𝗚ł𝘂𝗽𝗶 𝗝𝗮𝗸𝘂𝗯" emisja słuchowiska odbyła się w 1952 roku. Nazywa się go jednym z punktów kulminacyjnych polskiej dramaturgii „ibsenizującej”. Rittner stawia w tym dramacie drapieżnie problem prawdy i kłamstwa. Jest to także typowy dramat piątego aktu, w którym wszystko, co wyznacza bieg wypadków, stało się już w reakcji. Tytułowy „Głupi Jakub” jest zdeterminowany moralnym nakazem wierności prawdzie. Ta zasada jego postępowania ostatecznie pozwala mu zachować godność, ale i odbiera szanse na miłość. 𝗢𝗕𝗦𝗔𝗗𝗔 : Alfred Łodziński - Szambelan; Seweryna Broniszówna - Marta, siostra Szambelana; Justyna Kreczmarowa - Hania; Tadeusz Bartosik - Jakub; Zbigniew Koczanowicz - Doktor; Helena Buczyńska - Katarzyna. Czas trwania : 1:09:18 Trzecie słuchowisko zatytułowane "𝗪𝗶𝗹𝗸𝗶 𝘄 𝗻𝗼𝗰𝘆" wyreżyserował Aleksander Bardini. Dramat "𝗪𝗶𝗹𝗸𝗶 𝘄 𝗻𝗼𝗰𝘆" wprowadza dodatkowo tonację ironiczną i motywy życia miesza z fikcją, specyficzny dla innych utworów, bliższych poetyce modernistycznej. Znów mamy wątek kryminalny. Tutaj Jan Morwicz morduje męża swojej kochanki, za którego sam ją wydał, aby zapewnić byt ich wspólnemu dziecku. Prokurator szantażowany przez kochankę mordercy, bo to on faktycznie jest ojcem dziecka, doprowadza do uniewinnienia. W tę aferę sądową wpisany jest wątek rojeń mordercy. Zakochany w żonie prokuratora jest przekonany o jej wzajemności uczuciowej. W liście do niej wyznaje swoją winę i wierzy, że jej dyskrecja ocaliła mu życie. Poznanie prawdy załamuje go... 𝗢𝗕𝗦𝗔𝗗𝗔 : Mariusz Dmochowski - Prokurator Marta Lipińska - Julia, żona Prokuratora Zofia Barwińska - Radczyni Zdzisław Mrożewski - Prezydent Sądu Roman Wilhelmi - Jan Morwicz Barbara Wrzesińska - Żaneta Dulska Agnieszka Grotowska - Ada Stanisław Jaśkiewicz - Mecenas Ryszard Pracz - Adolf, służący Czas trwania słuchowiska - 1:14:29 𝗣𝗢𝗟𝗘𝗖𝗔𝗠 ! 𝗖𝗭𝗬𝗧𝗔𝗝𝗖𝗜𝗘 𝗦Ł𝗨𝗖𝗛𝗔𝗝𝗖𝗜𝗘 ! 𝗪𝗔𝗥𝗧𝗢 !
꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂ - awatar ꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂
ocenił na81 rok temu
Suzannah, Austria Jon Fosse
Suzannah, Austria
Jon Fosse Cecilie Løveid
Jon Fosse od lat jest jednym z faworytów do zdobycia Literackiej Nagrody Nobla. Obecnie tylko Can Xue (odsyłam do recenzji „Ulicy Żółtego Błota”) znajduje się wyżej na listach bukmacherskich . Jego popularność na świecie stale rośnie. Sztuki wychodzące spod jego ręki są często wystawiane na deskach najznamienitszych teatrów, zaś powieści doceniane przez kapituły rozpoznawalnych nagród. W 2022 roku jego książka „Eit nytt namn - Septologien VI-VII” znalazła się na krótkiej liście nominowanych do Nagrody Bookera . Ostatecznie musiała uznać wyższość dzieła indyjskiej pisarki Geetanjali Shree, wiele jednak wskazuje na to, że była to jedna z najlepszych Loonglist w historii tej nagrody (dość wspomnieć, że znalazły się tam dzieła dobrze znanych w Polsce Fernandy Melchor, Claudii Pineiro, Davida Grossmana, Jonasa Eika oraz Olgi Tokarczuk). Jakby na przekór tym wszystkim laurom, nasi rodzimi wydawcy unikają dzieł norweskiego pisarza jak ognia. Właściwie poza kilkoma sztukami, które dzisiaj są praktycznie niedostępne w sprzedaży, próżno szukać wartościowych tłumaczeń. A przypomnę, że autor ma na swoich koncie 20 powieści, zbiory esejów, 8 tomików poetyckich i wiele dramatów. Dlaczego tak się dzieje? Główną przyczyną jest styl pisania. Karl Ove Knausgaard mówi o nich tak : Fosse’s writing contains scarcely an idea, and not a scrap of provocation, the contemporary is toned down or else avoided completely, and although his work often approaches death and explores a kind of existential ground zero, it is never disillusioned and certainly not misanthropic, but full of hope. Fosse’s darkness is always luminous. Moereover, his writing presents no face towards the reader, but is quite open. W jego powieściach doświadczymy mnogości powtórzeń, braku kropek, strumieni świadomości i wszystkiego tego, czego przeciętny czytelnik nie lubi. Dzieła Jona Fosse są niesprzedawalne, zatem wydawnictwo, które ostatecznie zdecyduje się na tłumaczenie, musi liczyć się z tym, że w przypadku nieprzyznania Nobla, straci pieniądze. Brutalne, ale prawdziwe. Jest w tym wszystkim też dobra wiadomość. Już na jesieni „Septologię” w tłumaczeniu Iwony Zimnickiej wyda ArtRage. Nie pozostaje nic innego jak czekać i kupować, by w ten sposób utworzyć korytarz do kolejnych spolszczeń. Póki co w moje ręce wpadła „Suzannah, Austria”, a więc zbiór dwóch dramatów autorstwa Jona Fosse i Cecilie Loveid. Autorka, trochę podobnie jak jej młodszy kolega, jest w Polsce osoba raczej mało znana, choć jak zapewnia internet na świecie ma ona zaufane grono zwolenników. Zamieszczona w tym tomie praca jest jej jedyną dostępną w naszym kraju i nic nie wskazuje na to, że ten stan rzeczy może się w najbliższym czasie zmienić. Oba zamieszczone dramaty odnoszą się wprost do osoby Henryka Ibsena. W „Suzannah” występują trzy osoby – młoda Suzannah, starsza Suzannah i stara Suzannah. Ta pierwsza, to pretendentka do miana żony Ibsena, czeka aż pojawi się w jej włościach, wybrała go choć ma wątpliwości czy jest wystarczająco urocza aby zdobyć jego wdzięki. Druga Suzannah to żona Ibsena, właśnie świętuje dzień urodzin ich syna w samotności, oczekując na męża i dziecko. Wreszcie trzecia, to wdowa po Ibsenie, która rozmyśla o swoim małżonku, czeka aż przyjdzie na jej urodziny i zamknie okno. Dramat rozgrywany jest w jednym pokoju. Sceneria jest bardzo skromna – krzesło, stół, okno. Wszystko to podkreśla ascetyczny wymiar życia pisarza i pozwala skupić się odbiorcy na rzeczach najważniejszych, którymi w tym przypadku są nawet nie same słowa, ile pauzy. Bo też właśnie te pauzy i elipsy to znak wyróżniający styl Fosse’go. To one podkreślają wartość wypowiadanych przez bohaterów słów, w nich kryje się głębia uczuć. Autor uważa, że najważniejsze jest nie to, co wypowiedziane, lecz to co kryje się między słowami. Fosse bada wytrzymałość języka. Używa bardzo prostych zdań, z ograniczoną liczbą słów, które powtarza wielokrotnie, dzięki czemu wbijają się one w naszą wyobraźnię, nadają sztuce niepowtarzalny rytm. Ta repetycja tekstu może wydawać się początkowo męcząca, a jej siła uwidacznia się dopiero pod koniec tekstu, gdzie bóle, tęsknoty i namiętności bohaterek układają nam się w obraz kobiety współczesnej. „Suzannah” nie szokuje, nie wzbudza zachwytów, nie rzuca na kolana. To cichy utwór, który brzmi w naszych duszach, o którym trudno zapomnieć. Albo to poczujecie, albo zostaniecie obojętni. „Austria” z kolei traktuje o miłości. Bohaterka sztuki jedzie do swojego narzeczonego. Wiezie dla niego prezent, którym jest dramat Ibsena – „Brand”. Stanowi on dla niej drogowskaz do lepszego świata, tego z mężczyzną, z piękną naturą, zimą i morzem. Sceneria głównych wydarzeń, podobnie jak w dramacie Jona Fosse, również jest prosta i symboliczna. Mamy tu sznur, którym można się dostać na szczyt klifu do domu wybranka, oraz brzeg – miejsce łączące przyszłość z przeszłością, to co ważne i to co zapomniane, dobro i zło. Lina symbolizuje drogę jaką muszą przebyć bohaterowie do wzajemnego zbliżenia. Ale czy to się uda? Partner nie jest zainteresowany wspólnym życiem. On szuka samotności, odtrąca względy uroczej turystki. Ona z kolei poszukuje bezpieczeństwa przy boku mężczyzny, z czasem jednak widząc jego podejście również przestaje wierzyć w sens uczuć. Wszystko prowadzi do nieubłaganego finału, gdzie razem wyznają że to koniec. Tak jak u Ibsena, Loveid buduje dialogi, w których powaga i wzniosłość ocierają się niemal o patos. Głównym elementem zainteresowań autorki jest człowiek z jego bolączkami, próba odszukania własnego „ja” i miejsca w świecie. W jej sztuce górą wcale nie jest miłość, a indywidualizm. Wydana w ramach serii Dramat Współczesny książka, zawiera także obszerne wprowadzenie przybliżające nam poetykę apofatyczną prozy Fosse’go oraz symbolikę prozy Loveid. Zamieszczone interpretacje pozwalają lepiej zrozumieć tekst dramatów, dają czytelnikowi narzędzie do wniknięcia w zakamarki literackiej niszy. Jeśli lubicie dramat, szczególnie ten surowy w formie i zmuszający do spojrzenia w swoją czarną naturę, „Suzannah, Austria” będzie dobrym wyborem. To też szansa, by jeszcze przed premierą „Septologii” zapoznać się ze stylem faworyta do literackiego Nobla. Recenzja ukazała się pod adresem http://melancholiacodziennosci.blogspot.com/2023/06/recenzja-suzannah-austria-jon-fosse.html
Melancholia codzienności - awatar Melancholia codzienności
ocenił na78 lat temu

Cytaty z książki Ołowiana godzina

Więcej
Aleksandra Pawłyszyn Ołowiana godzina Zobacz więcej
Aleksandra Pawłyszyn Ołowiana godzina Zobacz więcej
Więcej