ArtykułyCzytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać379
ArtykułyLiteracki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1
ArtykułyNajpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3
ArtykułyPrzeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać2
Gdzie są moje zwłoki?

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Cykl:
- Jeremi Organek (tom 1)
- Data wydania:
- 2023-02-08
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-02-08
- Liczba stron:
- 352
- Czas czytania
- 5 godz. 52 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367341707
Jakie tajemnice skrywa posępny budynek kojarzony z organizacją Lebensborn? Kto i dlaczego zadał sobie tyle trudu, aby zatrzeć ślady istnienia bezimiennych zwłok?
Gdzie są moje zwłoki to napisana przy współudziale czytelników błyskotliwa komedia kryminalna zgłębiająca mechanizmy hitlerowskiego źródła życia i poruszająca temat germanizacji polskich dzieci w czasie II wojny światowej. Mądra, poruszająca, a zarazem rozbrajająca inteligentnym humorem.
Kup Gdzie są moje zwłoki? w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Gdzie są moje zwłoki?
Podobała mi się znacznie bardziej niż cykl o pruskich babach. Wprawdzie z tamtego cyklu nie przeczytałam jeszcze trzeciej części i nie wiem czy nie okaże się on lepszy. Ta powieść jest bardzo zabawna i ogólne bardziej przypadła mi do gustu. Odrobinę zaskoczyło mnie, że część bohaterów już poznałam. Pojawiła się nawet Edyta Prusko, wprawdzie w charakterze drobnej wzmianki, ale jednak. Polubiłam nowych bohaterów i z ciekawością sięgnę po kolejne pozycje, by poznać ich dalsze perypetie.
Oceny książki Gdzie są moje zwłoki?
Poznaj innych czytelników
1455 użytkowników ma tytuł Gdzie są moje zwłoki? na półkach głównych- Przeczytane 1 107
- Chcę przeczytać 348
- 2023 93
- 2025 47
- Posiadam 46
- Audiobook 43
- 2024 37
- Audiobooki 24
- Legimi 24
- Ulubione 19
Tagi i tematy do książki Gdzie są moje zwłoki?
Inne książki autora

Czytelnicy Gdzie są moje zwłoki? przeczytali również
Cytaty z książki Gdzie są moje zwłoki?
Doskonale wiedział, że w takich miejscach plotki podróżowały szybciej niż Harry Potter przez kominki.
Doskonale wiedział, że w takich miejscach plotki podróżowały szybciej niż Harry Potter przez kominki.
- A to swołocz jedna niemyta w ciepłej wodzie! - krzyknęła, otworzywszy ukryty za obrazem sejf ścienny. - A żeby go w nocy sraczka złapała i nie miał żadnej apteki całodobowej w pobliżu!
- A to swołocz jedna niemyta w ciepłej wodzie! - krzyknęła, otworzywszy ukryty za obrazem sejf ścienny. - A żeby go w nocy sraczka złapała i...
Rozwiń ZwińJa tam nie wiem ale jeszcze się nie zdarzyło, żeby z wściekłej krowy się zdrowe cielę urodziło.
Ja tam nie wiem ale jeszcze się nie zdarzyło, żeby z wściekłej krowy się zdrowe cielę urodziło.














































Opinie i dyskusje o książce Gdzie są moje zwłoki?
włoki znikają, a wszystko zaczyna wyglądać tak, jakby doktor Organek tracił kontrolę nad tym, co się dzieje wokół niego.
W całe zamieszanie całkowicie przypadkiem wpada Linda Miller, młoda blogerka, która miała zrobić tylko wywiad.
Zamiast tego zaczyna razem z Organkiem prowadzić własne dochodzenie.
Dość nietypowe połączenie: poukładany 50-latek i 25-letnia, bezpośrednia, rudowłosa dziewczyna. A jednak to połączenie działa aż za dobrze.
Fabuła momentami jest trochę poplątana, ale właśnie przez to nie jest nudno.
Dużo tropów, nie wszystkie są trafne , zagadki i poczucie, że coś tu cały czas nie gra to było dla mnie na duży plus.
Kiedy znikają zwłoki młodej kobiety, wszystko zaczyna się jeszcze bardziej komplikować. Pojawia się policja, kolejne sprawy i powiązania.
No i komisarz Bączek to zdecydowanie jedna z ciekawszych postaci w tej książce.
Bohaterowie idą krok po kroku do przodu zbliżając się do prawdy.
To nie jest tylko historia o zaginionych zwłokach. W tle pojawia się też trudniejszy, historyczny wątek związany z ośrodkiem Lebensborn.
Jest lekko, momentami z humorem, głównie dzięki Lindzie i jej szczerości.
Jeśli lubicie kryminały z ciekawymi bohaterami i humorem to coś dla was .
włoki znikają, a wszystko zaczyna wyglądać tak, jakby doktor Organek tracił kontrolę nad tym, co się dzieje wokół niego.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW całe zamieszanie całkowicie przypadkiem wpada Linda Miller, młoda blogerka, która miała zrobić tylko wywiad.
Zamiast tego zaczyna razem z Organkiem prowadzić własne dochodzenie.
Dość nietypowe połączenie: poukładany 50-latek i 25-letnia, bezpośrednia,...
Jeremi Organek to doświadczony lekarz medycyny sądowej. Codzienną rutynę pracy przerywa... nagłe zniknięcie zwłok, nad którymi chwilę wcześniej zaczął pracę, znajdując w ciele tajemniczy klucz. Razem z dopiero poznaną blogerką Lindą, która również chce rozwikłać sprawę zniknięcia, podążają tropem znaleziska aż do okrytego złą sławą szpitala...
Początek kryminalno-komediowego cyklu pani Starosty ma w sobie wszystko, co lubię w tym formacie: wysmakowane poczucie humoru, ciekawą sprawę oraz sympatycznych, ciekawych bohaterów, którym z frajdą się kibicuje.
Jeremi oraz Linda są niczym ogień i woda. Stonowany, ułożony i przykuwający spojrzenie nienagannie przystojną facjatą lekarz w średnim wieku oraz energiczna, spontaniczna, pełna życia młoda dziewczyna nie wydają się pozornie najlepszym duetem do rozwikłania sprawy, a jednak w swym amatorskim śledztwie wspinają się na wyżyny, wykorzystując swoje zdolności, znajomości, czasem i łut szczęścia i sprytnie pchając akcję do przodu. Ich zmagania obserwuje się z przyjemnością, od początku przeciwności charakterów nadają nie tylko nutkę dodatkowej satyry, ale i bardzo ciekawą budowę relacji, w której mimo wszystko odnajduje się sporo tego, co łączy naszych bohaterów.
Akcja ma całkiem wartkie tempo, bez przestojów, acz i z odpowiednim czasem na dobre wejście w opowieść. Fabuła nawiązuje w interesujący sposób do czasów wojennych i germanizacji dzieci. To książka bardzo sprytnie splatająca rozrywkowy wymiar z poważnymi wątkami i płynnie zmienną atmosferą. Są chwile, gdzie mamy się uśmiechać i uroczo zabawnych scen, gagów czy ripost nie brakuje, a zarazem w innych momentach zostajemy stonowani mądrą refleksją i poruszającą podróżą w czasie i historii.
Całość wypada zgrabnie, humor nie jest tu kiczowaty, a ma w sobie sporo wyważenia, kryminalna część intryguje, zwłaszcza zamierzchłymi naleciałościami, a postaci nie sposób nie polubić. Dobrze się bawiłam i cieszę się, że kolejne tomy mam od razu na podorędziu. Polecam 😊
Jeremi Organek to doświadczony lekarz medycyny sądowej. Codzienną rutynę pracy przerywa... nagłe zniknięcie zwłok, nad którymi chwilę wcześniej zaczął pracę, znajdując w ciele tajemniczy klucz. Razem z dopiero poznaną blogerką Lindą, która również chce rozwikłać sprawę zniknięcia, podążają tropem znaleziska aż do okrytego złą sławą szpitala...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątek...
❓Zdarza Wam się domyślić rozwiązania zagadki przed końcem, czy dajecie się zaskoczyć❓
📚 Ze stołu s€kcyjnego znika ciało młodej kobiety. Już samo to brzmi jak początek bardzo nietypowej historii, ale poziom absurdu i intrygi rośnie z każdą kolejną stroną. W dokumentacji widnieje bowiem, że zm@rły to… Marcin Zygmunt. Jakby tego było mało, tuż przed zniknięciem w gardle kobiety zostaje odnaleziony tajemniczy przedmiot, który tylko pogłębia zagadkę. Wszystko to dzieje się podczas dyżuru lekarza medycyny sądowej, Jeremiego Organka — człowieka racjonalnego, uporządkowanego, przyzwyczajonego do tego, że nawet najbardziej m@kabryczne przypadki da się wyjaśnić. Tyle że tym razem nic nie jest oczywiste.
Do sprawy dołącza Linda Miller — błyskotliwa, impulsywna i absolutnie nieprzewidywalna. To właśnie ona wnosi do tej historii energię, chaos i świeże spojrzenie, które niejednokrotnie okazuje się kluczowe.
📚 "Gdzie są moje zwłoki?" autorstwa Małgorzaty Starosty to pierwszy tom cyklu o Jeremim Organku, który łączy w sobie kryminał, komedię i nutę historii. To połączenie jest zaskakująco spójne — autorka umiejętnie balansuje między humorem a poważniejszymi wątkami, nie pozwalając, by którykolwiek z nich przytłoczył całość.
📚 Muszę przyznać, że jednym z największych atutów tej książki jest duet głównych bohaterów. Linda, która często mówi szybciej, niż myśli, i Organek — spokojny, logiczny, wręcz chłodny w analizie — tworzą razem mieszankę wybuchową. Ich dialogi są błyskotliwe, naturalne i naprawdę zabawne, a ich relacja rozwija się w bardzo przyjemny do śledzenia sposób. To właśnie dzięki nim nawet najbardziej skomplikowane czy dziwne momenty fabuły nabierają lekkości.
📚 Ogromnym plusem są dla mnie również wątki historyczne. Każdy, kto mnie zna, wie, że mam do nich szczególną słabość, dlatego odniesienia do II Wojny Światowej, działalności Lebensborn czy procesu germanizacji dzieci są dla mnie niezwykle interesujące. Tym bardziej doceniam, że zostały one wplecione w fabułę w sposób przystępny, a jednocześnie niepozbawiony znaczenia.
📚 Najlepszą rekomendacją niech będzie fakt, że bez chwili wahania sięgam po kolejny tom — "Komu zginął trup?". A Was zachęcam, by w tym czasie poznali początki tej historii — naprawdę warto 😉
❓Zdarza Wam się domyślić rozwiązania zagadki przed końcem, czy dajecie się zaskoczyć❓
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to📚 Ze stołu s€kcyjnego znika ciało młodej kobiety. Już samo to brzmi jak początek bardzo nietypowej historii, ale poziom absurdu i intrygi rośnie z każdą kolejną stroną. W dokumentacji widnieje bowiem, że zm@rły to… Marcin Zygmunt. Jakby tego było mało, tuż przed zniknięciem w gardle...
Niby na stole sekcyjnym miał być facet. Jest kobieta. A nie zaraz zaraz...jest facet. Jeremi Organek mógłby pomyśleć,że ewidentnie z jego umysłem coś jest nie tak. Jednak obecność rudowłosej Lindy Miller, która także była świadkiem dziwnej zamiany karze znaleźć inne rozwiązanie tej zagadki. Do tego w jamie ustnej "znikniętych" kobiecych zwłok znajdował sie klucz. Do jakich drzwi pasuje i co odkryje ta iście dziwaczna para, dowiecie się czytając pierwszą z przygód duetu Miller - Organek.
Pewne przypadkowe spotkania sprawiają, że nawiązuje się wyjątkowa nić porozumienia trwająca latami. Tak jest w przypadku pary bohaterów, która dała początek ciekawej, zabawnej, przetykanej historycznymi smaczkami serii o perypetiach Lindy i Jeremiego.
Najfajniejsze w książce są dialogi, czasami ze słownikiem w rękach szukałam znaczenia pewnych słów ale zazwyczaj śmiałam się w głos z tych konwersacji. Linda bawi miejscami nieprzemyślanymi odpowiedziami, a Jeremi swoim męskim spojrzeniem na świat, gdzie wszystko musi mieć swoje racjonalne wytłumaczenie. W fabułę, autorka wplotła niewygodne hitlerowskie poczynania, które rzutowały na życie wielu ludzi, zwłaszcza dzieci. Bardzo przyjemna, lżejsza lektura. Polecam, a ja zabieram się za ciąg dalszy.
Niby na stole sekcyjnym miał być facet. Jest kobieta. A nie zaraz zaraz...jest facet. Jeremi Organek mógłby pomyśleć,że ewidentnie z jego umysłem coś jest nie tak. Jednak obecność rudowłosej Lindy Miller, która także była świadkiem dziwnej zamiany karze znaleźć inne rozwiązanie tej zagadki. Do tego w jamie ustnej "znikniętych" kobiecych zwłok znajdował sie klucz. Do jakich...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Zwłoki nie mają w zwyczaju wychodzić na spacer. A już na pewno nie bez pozwolenia.”
Trudno o lepsze otwarcie historii, która od pierwszych stron daje jasno do zrozumienia, że będzie balansować na cienkiej granicy między absurdem a czymś niepokojąco realnym. To właśnie w tej pozornej lekkości, podszytej ironią i specyficznym poczuciem humoru, kryje się największa siła tej opowieści, bo zamiast przytłaczać ciężarem tematu, wciąga go w rozmowę, w półuśmiech, w spojrzenie, które mówi więcej niż najbardziej rozbudowane opisy.
Punktem wyjścia jest zagadka, która sama w sobie brzmi jak żart rzucony przy kawie: zwłoki znikają z miejsca, w którym zniknąć nie mają prawa. Sytuacja, która w teorii powinna być niemożliwa, staje się początkiem śledztwa, a jednocześnie pretekstem do opowiedzenia historii znacznie bardziej złożonej, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.
W centrum tej historii stoi Jeremi Organek - bohater daleki od literackiego pomnika, bliższy raczej człowiekowi, który zbyt dobrze zna realia swojej pracy, by dać się zaskoczyć, a jednak na tyle uważny, by dostrzec, kiedy coś zaczyna wymykać się logice. Obok niego pojawia się Linda Miller i to właśnie w tej relacji zaczyna się dziać coś naprawdę interesującego, ponieważ zamiast klasycznego układu dostajemy duet oparty na napięciu, ironii i drobnych złośliwościach, które nadają całości wyjątkowej dynamiki.
Dialogi są jednym z najmocniejszych elementów tej opowieści - brzmią naturalnie, lekko, jakby zostały podsłuchane gdzieś przypadkiem, a jednocześnie niosą ze sobą ciężar znaczeń, które wybrzmiewają dopiero po chwili. To właśnie dzięki nim historia zyskuje rytm, który nie pozwala się oderwać, bo zamiast sztucznie budowanego napięcia dostajemy coś znacznie bardziej autentycznego - rozmowę, która prowadzi czytelnika coraz głębiej.
Humor obecny w tej historii nie jest nachalny ani wymuszony. Nie próbuje dominować, nie narzuca się, lecz pojawia się dokładnie tam, gdzie powinien - jako kontrapunkt dla trudniejszych momentów, jako sposób oswajania rzeczy, które w innym ujęciu byłyby po prostu ciężkie do udźwignięcia. To ironia podszyta doświadczeniem, dystans wynikający z konieczności, a nie z chęci rozbawienia za wszelką cenę.
Z czasem okazuje się, że pod warstwą kryminalnej zagadki kryje się coś więcej - wątki historyczne związane z II wojną światową, germanizacją dzieci i działalnością organizacji Lebensborn nadają tej historii głębi, która wyraźnie wykracza poza ramy gatunku. Nie są dodatkiem, lecz integralną częścią opowieści, która zaczyna rezonować na zupełnie innym poziomie.
W tym momencie wyraźnie widać, że lekki ton narracji nie jest przypadkowy. Stanowi raczej świadomy wybór - sposób opowiadania o rzeczach trudnych bez popadania w patos i nadmierny dramatyzm. Dzięki temu historia zachowuje równowagę między tym, co rozrywkowe, a tym, co skłania do refleksji.
Relacje między bohaterami rozwijają się naturalnie, bez zbędnych ozdobników i teatralnych gestów. Każda rozmowa, każde niedopowiedzenie ma swoje znaczenie, nawet jeśli na pierwszy rzut oka wydaje się tylko kolejną wymianą zdań. To właśnie w tych momentach buduje się napięcie i to trudne do uchwycenia „coś”, które sprawia, że czytelnik zaczyna angażować się nie tylko w samą zagadkę, ale również w losy postaci.
Całość prowadzona jest sprawnie, bez zbędnych dłużyzn, z wyraźnym wyczuciem tempa i konstrukcji. Fabuła rozwija się logicznie, kolejne elementy układają się w spójną całość, a jednocześnie pozostawiają przestrzeń na interpretację i refleksję.
„Myślisz, że to się da wyjaśnić?
— Wszystko się da wyjaśnić. Pytanie brzmi, czy będziesz chciała to usłyszeć.”
Ten fragment dobrze oddaje charakter całej historii - z jednej strony mamy obietnicę rozwiązania zagadki, z drugiej świadomość, że odpowiedzi mogą nie być tak proste, jak by się chciało. I właśnie to napięcie między ciekawością a niepokojem sprawia, że opowieść zostaje z czytelnikiem na dłużej.
To historia, która potrafi jednocześnie bawić i skłaniać do myślenia, która nie ucieka od trudnych tematów, ale też nie przytłacza ich ciężarem. Dzięki temu czyta się ją z przyjemnością, a jednocześnie z rosnącym poczuciem, że pod powierzchnią kryje się coś więcej niż tylko dobrze skonstruowana zagadka kryminalna.
I może właśnie dlatego działa tak dobrze, bo zamiast próbować być czymś wielkim i doniosłym, skupia się na tym, by być opowieścią prawdziwą, a to w literaturze wciąż pozostaje wartością, która potrafi zaskoczyć.
„Zwłoki nie mają w zwyczaju wychodzić na spacer. A już na pewno nie bez pozwolenia.”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrudno o lepsze otwarcie historii, która od pierwszych stron daje jasno do zrozumienia, że będzie balansować na cienkiej granicy między absurdem a czymś niepokojąco realnym. To właśnie w tej pozornej lekkości, podszytej ironią i specyficznym poczuciem humoru, kryje się największa siła tej...
Nie przepadam za głównym tematem tej książki
Bohaterowie również ci poboczni są spoko, ale bez fajerwerków.
Fabuła sama w sobie nie jest zła nawet czasami bywała zabawna, ale:
- Co jakiś czas pojawiały się wyrazy co najmniej specyficzne co prawda je w większości znałam, ale według mnie nie pasowały do używanego w tej powieści języka.
- Niektóre wyrazy używane przez policjantów
- Sposób wypowiadania się Panny Miler zwłaszcza na początku.
Może będę czytać dalsze tomy, ale raczej nie w najbliższym czasie.
* Nawiązania do ogólnie pojętej popkultury
Nie przepadam za głównym tematem tej książki
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBohaterowie również ci poboczni są spoko, ale bez fajerwerków.
Fabuła sama w sobie nie jest zła nawet czasami bywała zabawna, ale:
- Co jakiś czas pojawiały się wyrazy co najmniej specyficzne co prawda je w większości znałam, ale według mnie nie pasowały do używanego w tej powieści języka.
- Niektóre wyrazy używane przez...
Komedia kryminalna to było dokładnie to, czego w tym momencie chciałam i potrzebowałam. Książka Małgorzaty Starosty okazała się świetna w charakterze rozweselacza i czasoumilacza- lekka, z pomysłem i z dużą dozą humoru. Bohaterowie, których z miejsca polubiłam. Organek z tym jego zamiłowaniem do muzyki Iron Maiden, myślący nieszablonowo, ekscentryk i outsider. Oraz Linda - pełen energii i na wskroś ekstrawertyczny rudzielec. No duet niemal idealny - change my mind.
Przy okazji zaintrygowała mnie też tematyka - przypomnienie o ciemnej karcie historii, jaką było Lebensborn i zbrodnicza działalność tej organizacji.
Podsumowując, świetna rozrywka i lekka lekturka, w sam raz na wiosnę.
Komedia kryminalna to było dokładnie to, czego w tym momencie chciałam i potrzebowałam. Książka Małgorzaty Starosty okazała się świetna w charakterze rozweselacza i czasoumilacza- lekka, z pomysłem i z dużą dozą humoru. Bohaterowie, których z miejsca polubiłam. Organek z tym jego zamiłowaniem do muzyki Iron Maiden, myślący nieszablonowo, ekscentryk i outsider. Oraz Linda -...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsze moje spotkanie z twórczością Małgorzaty Starosty i na pewno nie ostatnie. Znakomita, inteligentna i lekka komedia kryminalna, napisana z dużym polotem.
Pierwsze moje spotkanie z twórczością Małgorzaty Starosty i na pewno nie ostatnie. Znakomita, inteligentna i lekka komedia kryminalna, napisana z dużym polotem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to~Czy można zgubić zwłoki? Zwłaszcza takie, których nigdy nie było?~
“Gdzie są moje zwłoki” to pierwsza część cyklu o Jeremim Organku. Już miałam okazję poznać twórczość autorki, co więcej, nawet poznać jedną z części tej serii. Teraz chcę wam zaprezentować ten cykl od samego początku.
Jeremi Organek jest cieszącym się dobrą opinią lekarzem medycyny sądowej. Cała historia zaczyna się, gdy ze stołu sekcyjnego znika ciało kobiety, która miała być kimś innym. Przez pomyłkę, do sali w której znajdował się Jeremi wraz ze zwłokami, wchodzi rudowłosa Linda Miller. Gdy lekarz wątpi w swoje zdrowe zmysły, ta dziewczyna uświadamia mu, że zniknięcie zwłok faktycznie miało miejsce.
Od samego początku można było wyczuć świetne poczucie humoru bohaterów. Bardzo polubiłam również ich relację, a niektóre teksty po prostu rozwalały mnie na łopatki 😆.
Jest to komedia kryminalna, w których bardzo gustuję. Rozdziały są idealnej długości, książka nie męczy, wręcz woła, by czytać dalej! Wątek detektywistyczny jest w płynny sposób przeplatany z życiem codziennym. Dodatkowego uroku dodały naturalne cechy bohaterów oraz to, że nie byli oni idealni.
Książka świetna na niedzielę, zdecydowanie wystarczy, by przeczytać lekturę w całości. Można się pośmiać, ale również podenerwować na innych bohaterów… Zachęcam do przeczytania tej historii, jeśli chcecie wiedzieć jakie wydarzenia miały miejsce w wspólnym śledztwie Jeremiego oraz Lindy.
~Czy można zgubić zwłoki? Zwłaszcza takie, których nigdy nie było?~
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to“Gdzie są moje zwłoki” to pierwsza część cyklu o Jeremim Organku. Już miałam okazję poznać twórczość autorki, co więcej, nawet poznać jedną z części tej serii. Teraz chcę wam zaprezentować ten cykl od samego początku.
Jeremi Organek jest cieszącym się dobrą opinią lekarzem medycyny sądowej. Cała historia...
Podobała mi się znacznie bardziej niż cykl o pruskich babach. Wprawdzie z tamtego cyklu nie przeczytałam jeszcze trzeciej części i nie wiem czy nie okaże się on lepszy. Ta powieść jest bardzo zabawna i ogólne bardziej przypadła mi do gustu. Odrobinę zaskoczyło mnie, że część bohaterów już poznałam. Pojawiła się nawet Edyta Prusko, wprawdzie w charakterze drobnej wzmianki, ale jednak. Polubiłam nowych bohaterów i z ciekawością sięgnę po kolejne pozycje, by poznać ich dalsze perypetie.
Podobała mi się znacznie bardziej niż cykl o pruskich babach. Wprawdzie z tamtego cyklu nie przeczytałam jeszcze trzeciej części i nie wiem czy nie okaże się on lepszy. Ta powieść jest bardzo zabawna i ogólne bardziej przypadła mi do gustu. Odrobinę zaskoczyło mnie, że część bohaterów już poznałam. Pojawiła się nawet Edyta Prusko, wprawdzie w charakterze drobnej wzmianki,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to