Zaułek Spełnionych Marzeń

Okładka książki Zaułek Spełnionych Marzeń autora Elżbieta Stępień, 9788366600898
Okładka książki Zaułek Spełnionych Marzeń
Elżbieta Stępień Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Białe Pióro Cykl: Czego nie wiesz o Aniołach (tom 3) literatura obyczajowa, romans
327 str. 5 godz. 27 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Czego nie wiesz o Aniołach (tom 3)
Data wydania:
2022-11-01
Data 1. wyd. pol.:
2022-11-01
Liczba stron:
327
Czas czytania
5 godz. 27 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366600898
Średnia ocen

9,3 9,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zaułek Spełnionych Marzeń w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Zaułek Spełnionych Marzeń



książek na półce przeczytane 12311 napisanych opinii 800

Oceny książki Zaułek Spełnionych Marzeń

Średnia ocen
9,3 / 10
30 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Zaułek Spełnionych Marzeń

avatar
49
42

Na półkach:

po prostu urocza

po prostu urocza

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
912
800

Na półkach: , ,

Zaułek spełnionych marzeń" Elżbieta Stępień

Na świecie istnieje dobro i zło. Choć wszyscy życzylibyśmy sobie, aby to właśnie dobro zwyciężało nad złem, to nie zawsze niestety tak się dzieje. Bo choć my ludzie zawsze mamy wybór i sami decydujemy, po której stronie chcemy stanąć, to zło niestety bywa bardzo podstępne. Otacza nas i kusi. Wabi iluzją życia, o jakim każdy z nas marzy. Mami ułudą bogactwa i sukcesu, tylko po to, by wyciągnąć po nas swoje macki i spowić nasze życie mrokiem, a kiedy przyjdzie odpowiedni moment, uświadomić nam, że w życiu za wszystko trzeba zapłacić. Często bardzo wysoką cenę. Na szczęście, w co mocno wierzę, nawet w najtrudniejszych momentach naszego życia, a może szczególnie właśnie wtedy nie jesteśmy pozostawieni samym sobie. Ktoś tam na górze nad nami czuwa. Anioły, to one szepczą nam do ucha bądź podstawiają nam nogę, aby wskazać właściwą drogę, którą powinniśmy kroczyć. Obecności jednego z nich w swoim życiu już wkrótce doświadczy Szymon, główny bohater trzeciej już odsłony cyklu Czego nie wiesz o aniołach autorstwa Elżbieta Stępień-strona autorska „Zaułek spełnionych marzeń”, o której chcę wam trochę poopowiadać.

Tym razem anioł do zadań specjalnych spotyka swojego podopiecznego czuwającego przy łóżku nieprzytomnej żony. Dla mężczyzny to bardzo trudny czas, tym bardziej że ma świadomość tego, że w dużej mierze to właśnie on jest winien temu, co spotkało Gosię. Anioł jest tu po to, żeby opiekować się Szymonem i pomóc mu wyciągnąć lekcję z przeszłości, której niestety nie da się wymazać. Choć bardzo chciałby móc na nią wpłynąć, wie, że jej zmienić nie może, bowiem niezależnie od tego, jak bardzo jest ona trudna i złożona nasz bohater musi ją przeżyć. Staje się więc wyłącznie jej obserwatorem, dzięki czemu my czytelnicy również mamy możliwość poprzez retrospekcję wydarzeń poznać życie Szymona, kiedy jeszcze był ambitnym, uczciwym chłopakiem z głową wypełnioną marzeniami.

Ten chłopak wiedział, czym jest bieda, ale w studiach i ciężkiej pracy widział nadzieję na lepszą przyszłość dla siebie i swoich bliskich. Miał jednak to nieszczęście, że zwrócił na siebie uwagę nieodpowiednich ludzi, dla których jego pragnienia stały się podatnym gruntem do tego, aby wciągnąć go do bezwzględnego świata szybkich pieniędzy i dać poczucie, że może stać się w nim kimś ważnym. Podczas gdy w istocie stał się wyłącznie bezwolną marionetką dla innych. Tych, dla których on sam nie ma żadnego znaczenia, ponad tę, że jest zabawką w czyiś rękach, dopóki się nie znudzi i nie przestanie być potrzebny. Sam za to chwilowe poczucie luksusu i władzy zapłacił cenę najwyższą. Poświęcił swoją uczciwość. Wszak to wszystko bardzo zmienia człowieka.

Teraz kiedy ta piękna, ale nietrwała bańka iluzji pękła, a nasz bohater poniósł karę za swoją naiwność i łatwowierność, ma szansę dokonać tym razem właściwego wyboru, opowiadając się po stronie dobra. Przeszłość jednak nie daje o sobie łatwo zapomnieć i uderza tam, gdzie najbardziej zaboli. Sięgając po tę, co już teraz mogę zdradzić piękną, mądrą i niezwykle poruszającą powieść stajemy się świadkami wielu starań mężczyzny zmierzających do tego, aby zwalczyć demony przeszłości, zamknąć za nią drzwi i zacząć nowe lepsze życie. Dla niego jednak ten nowy rozdział życia nie będzie takim, jakim jawi się w jego marzeniach bez ukochanej kobiety, którą stracił na własne życzenie. Tej, która przez niego przeszła przez piekło. Każdy, kto spędzi czas z tą zajmującą powieścią, będzie niemalże na własnej skórze czuł, iż jest blisko Szymona i trzymając kciuki za jego szczęście, wspólnie z nim walczy o marzenia i miłość, która jest w stanie rozproszyć nawet największy mrok. To w niej tkwi siła przebaczenia sobie i innym, choć jest to nierzadko bardzo trudny proces, który wymaga czasu i odbudowy utraconego zaufania. Koniecznie przeczytajcie tę wyjątkową i mocno refleksyjną powieść, aby przekonać się, czy Gosia będzie w stanie jeszcze raz uwierzyć w swojego męża i odnaleźć w nim tego młodego chłopaka, w którym się zakochała.

Musicie bowiem wiedzieć, że choć tym, nad którym swoje opiekuńcze skrzydła roztacza anioł, jest Szymon, to wobec Gosi również nie pozostaje obojętny. I miałby pełne ręce roboty, gdyby nie pomoc ziemskich aniołów w ludzkiej skórze, którzy wyciągają do naszej dwójki pomocną dłoń i nie pozwalają im się poddać. Bo to nie tylko książka o miłości między kobietą i mężczyzną, ale także człowieka do człowieka w ogóle. Dzięki niej doświadczamy ogromnej mocy przyjaźni, pomocy i wsparcia. Przekonujemy się, jak wiele dobrego zyskujemy, pomagając innym spełniać ich marzenia, bo to dobro powraca do nas w dwójnasób.

Czytając „Zaułek spełnionych marzeń", od początku bardzo mocno zżyłam się z postacią głównego bohatera i choć wielokrotnie byłam zła na jego zachowania i postępowanie, to jednak wiedziałam, że w głębi serca jest on dobrym człowiekiem, którego ktoś wykorzystał dla własnych manipulacji i korzyści. Chciałam bardzo, aby wreszcie zaznał upragnionego szczęścia. Z drugiej jednak strony rozumiałam też postawę Gosi, która owładnięta strachem przeżytych wręcz mrożących krew w żyłach wydarzeń, toczyła wewnętrzną walkę serca z rozumem. A wszystkie te emocje towarzyszące mi podczas lektury tego tytułu potęgował fakt autentycznego wymiaru wszystkiego, o czym przeczytamy na jego kartach. Bo niestety w dzisiejszych czasach, kiedy w pędzie codzienności jesteśmy tak bardzo mocno nastawieni na zysk, osiągnięcia, robienie kariery bardzo łatwo każdy z nas może podzielić los Szymona. Mając tę bolesną świadomość, cieszę się, że Elżbieta Stępień oddała w nasze ręce tę właśnie książkę. Niech będzie ona dla nas wszystkich przestrogą, dzięki której nie zapomnimy, co tak naprawdę w życiu jest najważniejsze i co stanowi największą jego wartość.

Zaułek spełnionych marzeń" Elżbieta Stępień

Na świecie istnieje dobro i zło. Choć wszyscy życzylibyśmy sobie, aby to właśnie dobro zwyciężało nad złem, to nie zawsze niestety tak się dzieje. Bo choć my ludzie zawsze mamy wybór i sami decydujemy, po której stronie chcemy stanąć, to zło niestety bywa bardzo podstępne. Otacza nas i kusi. Wabi iluzją życia, o jakim każdy z nas...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
154
153

Na półkach:

Książkę przeczytalam dzięki Book Tourowi zorganizowanemu przez bloga Czytania czas. Książka bardzo mi się spodobała i wciągnęła już od pierwszych stron. To powieść z bardzo mądrym przesłaniem że bogactwo i władza mogą zniszczyć człowieka. Główny bohater Szymon dzięki pieniądzom bardzo się zmienił i pogubił w życiu. Robienie kariery,łatwe życie i zagraniczne podróże stały się dla niego najważniejsze. Przez takie życie zmienia się w nieuczciwego i zimnego człowieka. Nasz bohater musi wiele przeżyć żeby zrozumieć co w życiu jest najważniejsze. Pewnych rzeczy nie może już naprawić ale zawsze może żyć lepiej. Szczególnie chce się zmienić dla swojej ukochanej Gosi. Ta część cyklu o Aniołach bardzo mnie wzruszyła i niejedną łzę wylałam przy czytaniu książki. Jeśli chcecie się dowiedzieć jak potoczyła się historia Szymona i jak pomógł mu Anioł to gorąco zachęcam do przeczytania książki.

Książkę przeczytalam dzięki Book Tourowi zorganizowanemu przez bloga Czytania czas. Książka bardzo mi się spodobała i wciągnęła już od pierwszych stron. To powieść z bardzo mądrym przesłaniem że bogactwo i władza mogą zniszczyć człowieka. Główny bohater Szymon dzięki pieniądzom bardzo się zmienił i pogubił w życiu. Robienie kariery,łatwe życie i zagraniczne podróże stały...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

59 użytkowników ma tytuł Zaułek Spełnionych Marzeń na półkach głównych
  • 33
  • 24
  • 2
11 użytkowników ma tytuł Zaułek Spełnionych Marzeń na półkach dodatkowych
  • 5
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Zaułek Spełnionych Marzeń

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Puder i stal Elżbieta Ceglarek
Puder i stal
Elżbieta Ceglarek
"Jesteś taka delikatna, a zarazem taka silna. Jak puder i stal. Kobiety nie są takie. Jesteś wyjątkowa." Ostatnie dni minęły mi na lekturze powieści "Puder i stal" Elżbiety Ceglarek. Przyznam, że odkąd tylko zobaczyłam jej zapowiedź miałam ogromną ochotę ją przeczytać. W końcu udało mi się to dzięki book tour organizowanemu przez Czytam dla przyjemności. W książce znajdujemy historię Darii, kobiety wyrwanej z rodzinnych stron i zmuszonej do życia za oceanem, z dala od ukochanego kraju. Bohaterka, choć wdzięczna nowym opiekunom za dach nad głową i okazane serce, wciąż szukała powodów dla których jej życie potoczyło się właśnie w ten sposób. Gdy Zoja i i Michael umierają, Daria postanawia wrócić do Polski i odnaleźć swoje korzenie. Jak już wspomniałam, powieść "Puder i stal" od samego początku wzbudziła moje zainteresowanie. Przeczytanie tej książki uzmysłowiło mi jednak, że chyba miałam inne oczekiwania względem tego tytułu. Spodziewałam się więcej akcji z areny cyrkowej, a tutaj wątek ten został potraktowany dość pobieżnie. Z pewnością wynikało to z tego, że bohaterka nie darzyła sympatią tej aktywności, lecz pracowała w cyrku na wyraźne życzenie opiekunów. Dopiero ich śmierć pozwoliła dziewczynie na życie w zgodzie z własnym ja, otworzyła perspektywy, o których Daria mogła wcześniej tylko pomarzyć. Bohaterka decyduje się na upragniony powrót do kraju, który daje jej możliwość rozpoczęcia wszystkiego od początku z nową, czystą kartą. Niestety, czasem przeszłość upomina się o nas w najmniej oczekiwanym momencie. Tak było i tym razem. Po pewnym czasie wokół Darii zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Oczywiście, nie mam tu na myśli zjawisk nadprzyrodzonych, tylko trudne do wyjaśnienia sytuacje, mające nagle miejsce w jej otoczeniu. Nie ukrywam, że wątek ten prawdziwie mnie zaskoczył. W ogóle nie spodziewałam się, że akcja powieści potoczy się w tym kierunku. Muszę jednak przyznać, że książka ta nie do końca przypadła mi do gustu. Raził mnie trochę styl autorki, momentami sztywny, trochę nienaturalny. Do tego miałam wrażenie, że akcja jest niespójna, nieco poszarpana, przez co pewne elementy książki mogły mi umknąć. Jest to moje pierwsze spotkanie z piórem autorki, dlatego trudno mi powiedzieć czy taki po prostu jest jej styl pisania, czy też książka ta nie należy do najbardziej udanych tytułów pisarki. Co do bohaterów, to nie wzbudzili oni mojej szczerej sympatii, a przynajmniej Daria, która potrafiła być naprawdę opryskliwa i niegrzeczna. Zdecydowanie na plus za to są pewne myśli sformułowane przez autorkę, które skupiają uwagę czytelnika na rzeczach ważnych, skłaniających do refleksji. W powieści pojawia się kilka trafnych konkluzji, które zgrabnie podsumowują wydarzenia mające miejsce na kartach książki, a jednocześnie zmuszają nas do zastanowienia się nad niektórymi kwestiami. To bardzo cenna umiejętność i szczególnie pożądana w powieściach obyczajowych. Jeśli chodzi o styl, z pewnością jest to coś, nad czym można popracować i przy odpowiednim nakładzie pracy da się dostrzec zauważalne efekty. Moja ocena 7/10.
kasienkaj7 - awatar kasienkaj7
ocenił na72 lata temu
Zakątek Matyldy Magdalena Ludwiczak
Zakątek Matyldy
Magdalena Ludwiczak
Pozwolę sobie się powtórzyć – mówią, żeby nie osądzać książki po okładce… I mają rację! Ja sama złamałam tę regułę w przypadku “Zakątka Matyldy” i popełniłam błąd. Powiem szczerze: nie trafiła mi do przekonania okładka książki Magdaleny Ludwiczak. Widniej na niej mały fragment oplecionego bluszczem, wiejskiego domostwa… Przekonana, że po tej powieści nie warto spodziewać się niczego dobrego przystąpiłam do lektury… I nie oderwałam się aż do końca! Książka zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Jej autorka nie popełnia błędu, jaki irytuje mnie w wielu współczesnych powieściach – tych “niedobrych” rzecz jasna. Jest nim kompletna nieumiejętność budowania akcji, i nieudolna próba tuszowania tego niekończącymi się dialogami… Pisarstwo Magdaleny Ludwiczak cechuje szacunek wobec odbiorcy czyli czytelnika. Jej utwór jest godny polecenia ze względu na wielką staranność i prawdziwa lekkość pióra. Autorka nie pozwala nam się nudzić, a to za sprawą sprawnej konstrukcji postaci głównych bohaterów. Można powiedzieć, że “Zakątek Matyldy” to książka o kobietach i ich rozterkach, szukaniu własnej drogi. Najważniejszą postacią jest tu tytułowa Matylda – osoba bardzo sympatyczna. Trzydziestoletnia absolwentka logistyki i spedycji międzynarodowej, pracowała w firmie zajmującej się organizacją transportów morskich, drogowych, kolejowych i lotniczych. Podjęła pracę w tej korporacji już w okresie studiów, by w wieku dwudziestu ośmiu lat zrezygnować z dyrektorskiej posady, kupić domek z ogródkiem daleko od miasta i zająć renowacją starych, wartościowych mebli. Drugą panią jest Marta, mama Matyldy. To znawczyni sztuki, pracownica muzeum, matka, żona… i kochanka. Pani Nowacka nie dochowuje wierności Hubertowi, nawiązując ciągnący się przez kilka lat romans z młodszym od siebie kolegą z pracy. O jej niewierności wie zarówno córka, jak i mąż – ten ostatni odchodzi w końcu do Marty, zmuszając ją poniekąd do rozpoczęcia życia od nowa. Bohaterka numer trzy to Jola, urodziwa żona zacnego, starszego od siebie Marcina i matka małej Nadii. Na początkowych kartach powieści dowiadujemy się, że ta młoda osoba zniknęła – ku utrapieniu jej męża, którego na rodzinnej wsi zaczynają nazywać mordercą. To wydarzenie łączy się z utratą pracy – nikt nie chce zatrudniać podejrzanego mężczyzny, ani wynajmować od niego pokoi w gospodarstwie agroturystycznym, które prowadzi… Co stało się z piękną Jolą? To pytanie, które zadaje sobie zaprzyjaźniona z Marcinem Matylda. Czy jest tak, jak mówią sąsiedzi – pani Pospieszna nie żyje, winny jej śmierci jest małżonek? A może ojciec małej Nadii jest zupełnie niewinny? Jak potoczą się losy głównej bohaterki? Zadając sobie te wszystkie pytania, nie odrywałam oczu od książki – aż do samego końca. Ukończyłam ją bardzo szybko – ucieszona, że z czystym sumieniem mogę “Zakątek Matyldy” polecić.
Danka Markiewicz - awatar Danka Markiewicz
ocenił na82 lata temu
Kiedy czasu już dla nas nie będzie Marta Nowik
Kiedy czasu już dla nas nie będzie
Marta Nowik
"KIEDY CZASU JUŻ DLA NAS NIE BĘDZIE" - MARTA NOWIK Jedni mówią Dom Spokojnej Starości inni, Dom Starców, jeszcze inni DPS albo Przechowalnia tutaj nazywają to Domem Pogodnej Starości. Nazwa niezwykła, ale też i mieszkańcy niezwykli. Każdy człowiek, tym bardziej starszy, ma za sobą swoją historię, ale Ci tutaj mają niezwykłą. Poznajemy po kolei pensjonariuszy i zagłębiamy się w ich poplątane ścieżki. Nic tu nie jest zwyczajne. I to co za chwilę się stanie gdy do drzwi Domu zapuka listonosz zamiast Mikołaja z paczkami bardzo dziwnymi, zaadresowanymi, na kogoś, kogo nie ma pod tym adresem. Tajemnicza Julia, jednak pojawia się niebawem. Co wniesie i jakie losy będą jej udziałem ?Młodziutka, a jakże już doświadczona dziewczyna wnosi inny klimat do Domu Pogodnej Starości. Książka o przemijaniu, starości i tym, że mimo nieuchronnego odejścia można mieć w sercu ciepło. Smutna, nostalgiczna i o wielu prawdach... książka autorki. Jest to moje pierwsze spotkanie z autorką, ale Pani Marta choć o trudnych tematach piszę tak ..."lekko" że chce się czytać, a jeszcze bardziej słuchać, ponieważ jest to jedna z moich ulubionych lektorek. Polecam, trudno się oderwać choć nie jest to książka na poprawę humoru, raczej na przystanięcie i zastanowienie się co jest ważne. Końcówka smutna i ... po prostu przygotujcie sobie chusteczkę. OCENA 10/10 23/25 (08/02) ) Obyczaj 19/25 ILOŚC STRON: 284 DATA WYDANIA: 06.10.2022r. czas przewidziany czytania: 4 h 44 min. Czas słuchania: 06 h 50 min Lektorzy : Joanna Domańska Anastazja skończona 09.02.2025 (słuchana)
RegałAnastazji Anastazja - awatar RegałAnastazji Anastazja
oceniła na101 rok temu
Tylko jedna chwila Sylwia Markiewicz
Tylko jedna chwila
Sylwia Markiewicz
Czy też jesteście zdania, że ta jedna chwila w życiu jest w stanie zmienić losy naszego życia? 🧐 Historia stworzona przez autorkę w moich oczach jest opowieścią trudną oraz ciężką. "Tylko jedna chwila" opowiada o Joannie, która prowadzi spokojne życie, jednak pod jej nogi cały czas są rzucane kłody. W oczach matki jest widziana jako "ta gorsza". Każdy wolał jej siostrę Aleksandrę, ponieważ była zabawniejsza, umiała zawalczyć w swoim życiu o swoje, a co najważniejsze była rozpoznawalna w życiu artystycznym oraz miała męża i córeczkę. Wszystko zmienia się, gdy siostra głównej bohaterki umiera. Wtedy na Joannę spada dużo dodatkowych obowiązków, a na światło dzienne wychodzą prawdy, które zawsze miały pozostać w ukryciu... 🤫 "Tylko jedna chwila" pokazuje, jak życie potrafi być brutalne, niesprawiedliwe oraz ile zła panuje w otaczającej nas rzeczywistości... Historia odkrywa, jak człowiek może zranić drugą osobę - nie zawsze musi być to osoba nam obca, bo, niestety, te najgorsze ciosy to są te zadane przez bliskiego i przez nie najtrudniej jest się podnieść... Na każdej stronie czułam ból głównej bohaterki i widziałam tę niesprawiedliwość. Bolało mnie, jak matka Joanny faworyzowała Aleksandrę, a każde zło zwalała na Asię. "Tylko jedna chwila" pokazuje również, że nie zawsze znamy osoby, które wydawałoby się są nam bliskie, bo na przykład łączą nas z nią więzy krwi. Każdy ma swoje sekrety, jednak prędzej czy później wszystko wyjdzie na jaw. Tak samo każde nasze działanie jest przez coś uwarunkowane, a nasze zachowanie wynika z pewnych okoliczności. Wszystko ma swoją przyczynę i ta książka to pokazuje. Zachęcam do zapoznania się z tą pozycją. Jest ciężka, a przez większość książki czuć mrok mimo słońca. Jednak z historii można wyciągnąć dużo wniosków i daje dużo do myślenia. Na pewno długo się jej nie zapomni.
Pośród Słów - awatar Pośród Słów
ocenił na71 rok temu
Kołysanka dla Ady Arleta Tylewicz
Kołysanka dla Ady
Arleta Tylewicz
Powieść "Kołysanka dla Ady" przyprawia o szybszy bicie serca, jest książką pełną magnetyzmu. Wreszcie to powieść która porusza bardzo trudne tematy. Miałam ogromną przyjemność przeczytać ją dzięki Book Tour zorganizowanego na Instagramie przez Adriannę z @Librariada za co bardzo serdecznie dziękuję. Główna bohaterka książki Zosia pracuje w wydawnictwie, ale jej marzeniem jest pisarstwo. Chce napisać i wydać własną powieść. Jej długoletni partner Rafał swoją przyszłość wiąże z wyjazdem do Holandii, gdzie zamierza pracować i żyć. Ciąg następujących po sobie zdarzeń otwiera oczy dziewczynie i wymusza na niej podjęcie właściwych decyzji. Przekonuje się, że jej dotychczasowe życie to była gra pozorów a samo życie ma dla niej zgoła odmienny plan. Historia życia jej mamy Ady pozwala Zosi na zebranie potrzebnego materiału do książki, która ma ogromną szansę na sukces. To historia prawdziwa, którą napisało życie. Ada swą młodość przeżyła w trudnych czasach lat 80, czasach strajków, działalności partii oraz opozycji a także stanu wojennego. Był to okres bardzo niespokojny i obfitujący w masmo wyrzeczeń. Pomimo tego kobieta nie zatraciła wiary w siebie, lepsze jutro i oczywiście szczęście i miłość. Jej osobista historia staje się nie tylko kanwą do napisania powieści, ale swoistą inspiracją dla jej córki, która również szuka swojego celu w życiu i miejsca na ziemi. Polecam serdecznie tę niebywale ciekawą i bardzo ciepłą powieść, która łapie za serce, wyciska ze wzruszenia łzy z oczu, ale też daje wyraźnie i stanowczo do myślenia. Tytuł też jest kluczowy i wprawia czytelnika w zadumę i zaciekawienie. Przeczytajcie sami! ☺️
watolinka79 - awatar watolinka79
ocenił na910 miesięcy temu
Potknięcia miłości Anna Wojtkowska-Witala
Potknięcia miłości
Anna Wojtkowska-Witala
„Potknięcia miłości” Anny Wojtkowskiej-Witali to książka, która przyszła do mnie w idealnym momencie. Nie szukałam wielkich emocji, a jednak one przyszły same. Ta historia trafiła w coś we mnie – może w tę cichą tęsknotę za zrozumieniem, może w potrzebę nadziei. Ale wiem jedno: zostawiła po sobie ślad. Główna bohaterka, Hania, to kobieta, którą łatwo polubić, ale jeszcze łatwiej… zrozumieć. Jest trochę zagubiona, zmęczona codziennością, brakiem akceptacji i wiecznym „musisz”. Zna to wielu z nas – presję, by być kimś, kim oczekują inni. Hania mieszka z rodziną, ale tak naprawdę jest bardzo samotna. W relacji z matką czuć chłód i brak miłości, a przecież to właśnie od niej powinna płynąć siła. I może dlatego tak bardzo kibicowałam Hani, żeby wreszcie poczuła, że zasługuje na coś więcej niż tylko krytykę. A potem pojawia się Piotr – człowiek z przeszłością, zamknięty, po przejściach. Nie wybiela go autorka, nie robi z niego wybawcy. To ktoś, kto sam walczy ze swoimi demonami. Ale właśnie ta szczerość ich relacji – pełnej niedopowiedzeń, nieufności, a potem coraz większego ciepła – była dla mnie najpiękniejsza. Ich historia to nie cukierkowa bajka. To opowieść o dwóch ludziach, którzy uczą się, że miłość to nie tylko uczucie, ale decyzja – żeby zostać, słuchać, zrozumieć. Podczas czytania kilka razy miałam łzy w oczach. Bo między słowami tej książki ukryte są nasze codzienne zmagania – z samotnością, brakiem akceptacji, lękiem, że nigdy nie będziemy wystarczający. Ale też ogromna siła. Bo nawet kiedy bohaterowie się potykają, nie rezygnują z siebie nawzajem. I właśnie to – ta zwyczajna, niedoskonała, ale prawdziwa miłość – daje największą nadzieję. Styl autorki jest bardzo delikatny, nieprzegadany. To taka książka, przy której się nie spieszy. Czytasz powoli, chłoniesz, czujesz. A potem zamykasz ją i przez chwilę siedzisz w ciszy, bo wiesz, że przeczytałaś coś ważnego. „Potknięcia miłości” to powieść o tym, że nawet kiedy życie, nie idzie po naszej myśli, a miłość się potyka, warto dać jej jeszcze jedną szansę.
Monika Walaszczyk - awatar Monika Walaszczyk
ocenił na910 miesięcy temu
Po prostu bądź Elżbieta Stępień
Po prostu bądź
Elżbieta Stępień
To drugi tom z cyklu o niezawodnym Aniele, a nawet dwóch. Opowieść o tym jak trudne dzieciństwo może wpływać na życiowe decyzje i determinować dorosłe życie. ★ Natalia to bibliotekarka i pisarka pisząca pod pseudonimem, która mając dość samotności i życia bez miłości, wpada na szalony pomysł wysłania listu miłosnego umieszczonego w butelce i wrzucenia go do Bałtyku. List ten znajduje Marcin i odpowiada mailowo na wiadomość w nim zawartą. Niestety nie dostaje odpowiedzi od Romantyczki, ponieważ ona nie pamięta hasła do logowania na konto. Czekając na odpowiedź Marcin kontynuuje jednostronną korespondencję. Bo Marcin, samotny biznesmen z Bystrzycy Kłodzkiej również tęskni za miłością i jeszcze o tym nie wie, jak skomplikowane uczucie będzie jego udziałem. Oprócz zawiłych relacji między głównymi bohaterami, odkrywamy ich tajemnice z przeszłości, obserwujemy ich niepewność i rozdarcie. Podążamy z główną bohaterką do malowniczej Bystrzycy Kłodzkiej na wieczór autorski i spotkanie miłości, którą sama skomplikuje za sprawą traum z przeszłości. Poznajemy jej cudownych znajomych z sercem na dłoni, ale i perfidnych członków rodziny z którymi musi się zmierzyć. Ta książka to nie tylko opowieść o miłości. Dla mnie to bardziej powieść o przełamywaniu własnych słabości, poszukiwaniu zagubionego ja. Przy jej czytaniu towarzyszył mi pełen wachlarz emocji, od radości po złość na bohaterów. Zwłaszcza wówczas, gdy niedomówienia między nimi coraz bardziej ich od siebie oddalały. Nad fabułą książki warto się pochylić z uwagą, bo dotyka psychiki DDA, zawiera wiele przemyśleń głównych bohaterów i ich znajomych. Jest też wątek onkologiczny i ukazanie przyjaźni w najlepszej, bezinteresownej odsłonie. Za sprawą Aniołów i romantycznych symboli literacki świat autorki jest dla nas magiczny. Natomiast sama fabuła książki jest mocno realistyczna. Poznajemy traumy sieroty wychowywanej przez despotyczną ciotkę, której słowa potrafiły ranić i zostawiły trwały ślad w psychice kobiety. To książka z przesłaniem o tym, że nie można pozwolić by przeszłość kierowała naszą teraźniejszością. Książkę polecam.
Jolanta Maciejowska - awatar Jolanta Maciejowska
oceniła na92 lata temu
Ocean uczuć. Zaplątane drogi Mariola Sternahl
Ocean uczuć. Zaplątane drogi
Mariola Sternahl
Nasze życie zależy tylko od nas... tak powinno być, a w rzeczywistości mają na nie wpływ nasi najbliżsi. Często ich decyzje, słowa, czyny zmieniają wszystko. Czy na dobre czy na złe jak zwykle czas to zweryfikuje. Szkoda tylko, że tak rzadko oni i my uczymy się na własnych błędach. Ania odchodzi od męża, babci Neli oraz dziadka alkoholika. Odchodzi z domu tak toksycznego, że odbierał jej wolność, chęć życia i zabijał marzenia oraz miłość. Rafał był miłością jej życia, jednak miłość się skończyła a pojawił się alkohol i zdrady. Czara goryczy się przelała, kiedy pewnego dnia do ich domu przyszła dziewczyna w zaawansowanej ciążki. Ojcem dziecka okazał się mąż Ani. Razem z córką wyjeżdżają do Austrii do matki Jadwigi i jej męża Matteo. Dziewczyny chwilę odpoczną i wszyscy razem jadą do rodzinnego miasteczka Matteo do Toskanii. Matteo dba tam o zabytki. Pewnego dnia podczas spaceru po miasteczku Ania poznaje Federcka. Tak jak ojczym jest konserwatorem zabytków i jego bliskim współpracownikiem. Między tym dwojgiem rodzi się uczucie. Zaplatane Drogi to kontynuacja „Oceanu uczyć”. W tej częściej więcej dowiadujemy się o życiu Jadwigi. Okazuje się, że babcia Nela jej matka to niezłe ziółko. To osoba despotyczna, która zniszczyła życie córki i wnuczki. Jadwiga nie umiała odróżnić dobra od zła taki wpływ na nią miała Nela. Przez całe życie, to ona kierowała córką. Pozbawiła ją dziecka, doniosła na córkę, tym samym sprowadzając na nią kłopoty. Tylko nie wiem, dlaczego tak uczyniła. Z chęci zemsty? Z powodu tego, że już nie mogła córki kontrolować i układać jej życia. Po trupach do celu, i nie ważne kogo po drodze skrzywdzi. Cieszyłam się, że Ania i Zosia powoli dochodzą do siebie. Znowu się uśmiechają, nie boją się krzyków, awantur a kobieta poznała czułego i zakochanego w niej od w pierwszego wejrzenia mężczyznę. Moja radość zgasła, kiedy Federico podjął decyzję bez rozmowy z Anią, bez żadnych wyjaśnień i po prostu odszedł. Pokonał swoją chorobę. Okupił to ciężką depresją. Nie chciał o niej rozmawiać z innymi, poza dwoma osobami. Poznał Anię i już nie chciał być sam do końca życia. Tym bardziej nie rozumiem jego decyzji. Zabrakło między nimi szczerej rozmowy. Owszem Anię w Polsce czekała sprawa rozwodowa i zakończenie poprzedniego życia. Ale myślę że dali by sobie radę. A tak Jadwiga postąpiła jak jej matka – unieszczęśliwiła swoją córkę, bez jej zgody. Czytając „Zaplątane drogi” przeżyłam prawdziwy ocean uczuć. A może jednak będzie kolejny tom i ten burzowy ocean zamieni się w ocean spokoju, szczęścia i miłości? POLECAM!!! Blog Anki dziękuje za wspólny Book Tour.
magiastron - awatar magiastron
ocenił na71 rok temu
Wężowy ołtarz Halina Kowalczuk
Wężowy ołtarz
Halina Kowalczuk
Pisarstwo Haliny Kowalczuk wyróżnia się przede wszystkim niezwykłą plastycznością języka oraz umiejętnością kreowania dusznej, niemal onirycznej atmosfery, w której realizm magiczny miesza się z twardą, historyczną prawdą. Autorka posiada rzadki dar nasycania codzienności metafizycznym lękiem, co sprawia, że jej proza wciąga czytelnika w świat pełen symboli i niedopowiedzeń. Moja ocena to mocne 8/10 – za odwagę w eksplorowaniu mrocznych zakamarków ludzkiej duszy i stworzenie opowieści, która zostaje pod powiekami długo po zakończeniu lektury. Fabuła Wężowego ołtarza osnuta jest wokół powrotu do korzeni, który zamiast ukojenia przynosi konfrontację z dawnym bóstwem i rodzinną traumą. Akcja rozgrywa się w miejscu, gdzie czas zdaje się płynąć innym rytmem, a lokalne wierzenia wciąż mają realną władzę nad życiem mieszkańców. Tytułowy ołtarz to nie tylko artefakt z przeszłości, ale mroczne centrum energii, które domaga się uwagi i ofiary. Kowalczuk po mistrzowsku buduje napięcie, powoli odkrywając karty i pokazując, że to, co uznaliśmy za legendę, ma swoje krwawe odbicie w rzeczywistości. W centrum tej opowieści stoją kobiety – silne, dumne, a jednocześnie tragicznie naznaczone przez los. Główne bohaterki to postacie z krwi i kości, które muszą zmierzyć się z dziedzictwem swoich przodkiń. Kowalczuk świetnie pokazuje więź między pokoleniami, która bywa zarówno wsparciem, jak i ciężarem nie do uniesienia. Ich zmagania z otaczającą naturą i własnymi słabościami są opisane z ogromną empatią. Każda z nich nosi w sobie jakąś tajemnicę, a ich wzajemne relacje, pełne napięć i niewypowiedzianych żali, stanowią emocjonalny kręgosłup powieści. Niezwykle istotnym elementem jest wątek miłosny, który w wydaniu Kowalczuk daleki jest od sielanki. To uczucie gwałtowne, mroczne i nierozerwalnie splecione z fatum. Miłość w Wężowym ołtarzu nie przynosi wyzwolenia, lecz staje się kolejnym więzieniem lub katalizatorem ostatecznej katastrofy. Relacja między bohaterami jest nasycona erotyzmem, który ma w sobie coś z pogańskiego rytuału – jest pierwotny, dziki i niebezpieczny. To miłość, która żąda wszystkiego i nie znosi kompromisów, idealnie współgrając z surowym krajobrazem i mroczną mitologią utworu. Halina Kowalczuk napisała książkę rzetelną warsztatowo, w której każdy opis i każde zdanie mają swoje uzasadnione miejsce. Autorka nie boi się trudnych emocji i kontrowersyjnych tematów, co czyni jej twórczość świeżą na tle współczesnej literatury obyczajowej. Jedynie momentami nadmiar symboliki może przytłaczać, ale jest to w pełni zrozumiałe w ramach obranej konwencji. To lektura dla czytelników wymagających, szukających w książkach czegoś więcej niż tylko prostej rozrywki.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na81 miesiąc temu
Szczęście w pudełku po zapałkach Ewelina Maria Mantycka
Szczęście w pudełku po zapałkach
Ewelina Maria Mantycka
„Szczęście w pudełku po zapałkach” to pierwszy tom Sagi Gościeradowskiej i już sam tytuł sprawił, że poczułam, że to będzie historia pełna emocji i znaczeń ukrytych gdzieś w drobiazgach. I rzeczywiście to książka, która pokazuje, że czasem to, co najważniejsze, mieści się w najmniejszych rzeczach. Sięgając po tę powieść, spodziewałam się spokojnej historii obyczajowej, ale bardzo szybko okazało się, że jest w niej znacznie więcej. To opowieść o życiu takim prawdziwym, nieidealnym, pełnym momentów trudnych, ale też takich, które dają nadzieję. Od pierwszych stron poczułam, że to historia, która nie będzie tylko „do przeczytania”, ale raczej do przeżycia. Najbardziej urzekło mnie to, jak autorka buduje klimat tej książki. Jest w nim coś bardzo ciepłego, trochę nostalgicznego, ale jednocześnie bardzo autentycznego. Czytając, miałam wrażenie, że zaglądam do czyjegoś życia nie do idealnej historii, tylko do takiej, która mogłaby wydarzyć się naprawdę. I chyba właśnie to sprawia, że ta książka tak bardzo wciąga. Bohaterowie są niezwykle prawdziwi. Każdy z nich ma swoje doświadczenia, swoje emocje i swoje historie, które stopniowo się odsłaniają. Nie są przerysowani ani sztuczni, tylko bardzo „ludzcy”. Podczas czytania kilka razy miałam wrażenie, że rozumiem ich decyzje, nawet jeśli nie zawsze bym się z nimi zgodziła. To jedna z tych książek, w których naprawdę można poczuć więź z postaciami. Podobało mi się też to, że historia nie skupia się tylko na jednym wątku. To bardziej opowieść o relacjach rodzinnych, przyjacielskich, o tym, jak ludzie wpływają na siebie nawzajem. Jest w niej dużo emocji, ale nie są one przesadzone. Raczej takie ciche, momentami subtelne, ale bardzo wyraźne. Tytułowe „szczęście” też nie jest tu czymś oczywistym. To nie jest historia o idealnym życiu, tylko raczej o tym, że szczęście czasem trzeba odnaleźć w małych rzeczach, w chwilach, które na pierwszy rzut oka wydają się nieistotne. I to był dla mnie jeden z najpiękniejszych elementów tej książki. Klimat powieści jest spokojny, ale wcale nie nudny. To taka historia, którą czyta się powoli, pozwalając sobie na zatrzymanie i refleksję. Kilka razy złapałam się na tym, że odkładam książkę na chwilę, żeby przemyśleć to, co właśnie przeczytałam. Czuć, że to dopiero początek większej historii i że kolejne tomy mogą jeszcze bardziej rozwinąć losy bohaterów. I szczerze mówiąc jestem bardzo ciekawa, co będzie dalej, bo ta część zostawia po sobie niedosyt, ale taki pozytywny, który sprawia, że chce się sięgnąć po kolejną część. „Szczęście w pudełku po zapałkach” to dla mnie książka pełna emocji, ciepła i refleksji. Taka, która przypomina, że życie nie musi być idealne, żeby było wartościowe. Jestem bardzo ciekawa, czy ktoś z Was już ją czytał. Jak odebraliście tę historię? Też mieliście wrażenie, że to taka książka, którą się bardziej czuje niż tylko czyta?
Notatnik_Recenzentki - awatar Notatnik_Recenzentki
ocenił na1011 dni temu
Naszyjnik z jarzębiny Patrycja Żurek
Naszyjnik z jarzębiny
Patrycja Żurek
Na początek jesieni sięgnęłam po powieść w jej klimacie. Choć jesień jeszcze się nie zaczęła na dobre, tu poczułam ją całą sobą. Berenika, główna bohaterka, to kobieta żywioł. Ima się różnych zajęć, jest położną, Doulą, prowadzi kursy w szkole rodzenia, opiekuje się starszymi sąsiadami, a przede wszystkim jest zielarką i świetną kucharką. Momentami zastanawiałam się, ile trwa jej doba. Jej życie kształtuje trudne dzieciństwo, brak ciepła od matki pozostawił w niej rany, pustkę i tęsknotę. Ojciec stał się dla niej oazą bezpieczeństwa. Wątek matki jest fascynujący, pełen mrocznych sekretów, które odbijają się echem w dorosłym życiu Bereniki. Julian, patomorfolog, to twardo stąpający po ziemi naukowiec, mieszkający z nadopiekuńczą matką. Jego chłodna logika zderza się z duchowością i wrażliwością Bereniki. Ich spotkanie staje się początkiem procesu przemian w nich samych i w ich relacji. Tytułowy naszyjnik z jarzębiny to nie tylko ozdoba, lecz symbol pamięci o przodkach, miłości i siły. Patrycja Żurek opisuje przyrodę jesieni tak, że czuć pod stopami szeleszczące liście, zapach dymu z ogniska i aromat potraw, które przygotowuje Berenika. Ciepło jej kuchni biło blaskiem i pachniało aromatyczną herbatą. Z ciekawością poznawałam wierzenia i legendy związane z Andrzejkami czy Świętem Zmarłych. Autorka porusza ważne tematy takie jak alkoholizm, relacje międzyludzkie, samotność i bezradność osób starszych. To historia o pamięci, miłości i potrzebie bliskości, która potrafi przemieniać ludzi.
EmocjamiCzytane - awatar EmocjamiCzytane
ocenił na86 miesięcy temu
Zapach życia Katarzyna Przybysz
Zapach życia
Katarzyna Przybysz
"Im bardziej w życiu ma się pod górkę,tym piękniejsze będą widoki." (a.n.) ⬇️ "Zapach życia" Autor: @kasia.przybysz_autor Wydawnictwo:@wydawnictwo_agrafka Życie zatacza koło. Po śmierci ukochanej żony, Kornel postanawia zmienić coś w swoim życiu. Wychowany samotnie przez mamę, zmaga się z tym samym. Rzuca pracę I kupuje stajnie, w której dużo czasu spędzał w dzieciństwie.Beskid Żywiecki jest idealnym miejscem. Przeprowadzają się tam razem z babcią i synem. Powieść jest kontynuacją "Ostatniego listu do Łucji", jej przyszłością, do której przeczytania bardzo zachęcam. Historia jest bardzo wartościowa.Porusza mnóstwo trudnych tematów, z którymi zmaga się większość z nas. Autorka potrafi w łatwy sposób przenieść nas w świat pełen emocji. Tu główną rolę odgrywają silne więzy rodzinne, niezachwiana przyjaźń i miłość,która pielęgnowana pamięcią po stracie bliskiej osoby,nie ginie nigdy. W książce znajdziemy wątek żałoby, która w prawdzie nigdy się nie kończy,ale zaakceptowanie braku tej osoby z czasem daje ulgę a nawet wdzięczność, że ktoś taki przy nas był. Jest też walka z rakiem,nieakceptacja własnej osoby czy walka o siebie. Bardzo polubiłam Kornela.Jestem pełna podziwu za jego siłę,determinację i ogromną miłość do syna a także szacunek do matki. Wzruszyłam się nie raz, bo ta fabuła to samo życie. Kruche I ulotne. Powieść pokazuje jaki los bywa przewrotny. Coś daje, a później odbiera patrząc, czy po tym ciosie uda się podnieść. Książka jest pełna bólu i cierpienia,ale nie brakuje szczęścia i miłości. Bardzo życiowa,wciągająca, pełna wiary w przyszłość. Uświadamia jak ważna jest rodzina i jej wsparcie.Jak ważna jest każda chwila. Należy doceniać to co się ma,bo życie jest okrutne I może nam zabrać to co najcenniejsze. Historia pełna prawd życiowych,mądra,prowadząca szlakiem miłości, przyjaźni,lojalności i pamięci tych, którzy odeszli. meggi.books
meggibooks - awatar meggibooks
ocenił na101 rok temu

Cytaty z książki Zaułek Spełnionych Marzeń

Więcej
Elżbieta Stępień Zaułek Spełnionych Marzeń Zobacz więcej
Elżbieta Stępień Zaułek Spełnionych Marzeń Zobacz więcej
Więcej