Krótka historia wojny

288 str. 4 godz. 48 min.
- Kategoria:
- historia
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2022-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2022-01-01
- Liczba stron:
- 288
- Czas czytania
- 4 godz. 48 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381515818
Równie przystępne, co kompleksowe wprowadzenie do tematu wojny, zarysowujące dzieje konfliktów od antyku po współczesność. W czterdziestu krótkich rozdziałach Jeremy Black rozpatruje wojnę jako zjawisko globalne, nie ograniczając swojego spojrzenia jedynie do Europy i Stanów Zjednoczonych, lecz także przyglądając się konfliktom, które rozgrywały się w Azji czy Afryce. Obok zmieniających oblicze wojen innowacji militarnych, autor zwraca uwagę na społeczne i kulturowe aspekty konfliktów, podkreślając jak duże znaczenie ma choćby ich różne postrzeganie przez poszczególne kultury. Wykorzystując zebraną wiedzę, Black podejmuję także próbę zarysowania możliwego kształtu przyszłych konfliktów zbrojnych.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Krótka historia wojny w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Krótka historia wojny
Poznaj innych czytelników
79 użytkowników ma tytuł Krótka historia wojny na półkach głównych- Chcę przeczytać 55
- Przeczytane 22
- Teraz czytam 2
- Posiadam 8
- Historyczne 2
- Ebook 2
- 2024 2
- Wojskowe 1
- Zbiory 1
- Absolutnie 1














































OPINIE i DYSKUSJE o książce Krótka historia wojny
Lisioł. Krótka historia
.
Oczywiście, że historia Lisioła – i bynajmniej niekrótka – byłaby ciekawsza, ale historia wojny również brzmi atrakcyjnie. „Wojna. Krótka historia” autorstwa Jeremy’ego Blacka to zaledwie 300-stronicowa pozycja *odgłosy Spartan w tle*, zaczynająca się od prehistorii. W końcu wojna towarzyszy ludziom od początku ich istnienia. Z czego konflikt jest tutaj też uznawany jako starcie siłowe ze zwierzętami więc polowania, rytuały przejścia, obrzędy wymagające ofiary itp. Lisioł radzi sprawdzić przydatność wroga przed jego spożyciem!
.
Na Lisioła czeka 39 podrozdziałów, które przedstawiają historię konfliktów aż do czasów współczesny, z ujęciem wiedzy teoretyków wojskowości. Są to krótkie podrozdziały, zaledwie po kilka stron, dlatego Lisioł piszczy, że przez książkę się dosłownie płynie. Nie ma tutaj dogłębnej analizy, statystyk czy rozgrzebywania tematu. Lektura przypomina słuchanie wykładu albo czytanie eseju. Są podawane fakty i przykłady, ale autorowi zdarza się odskoczyć na zasadzie „jesteśmy w starożytnym Egipcie, ale ta taktyka sprawdziła się też tam i tam”. Trzeba więc się nieco skoncentrować, żeby nie zgubić wątku.
.
W ten sposób Lisioł prowadził rydwan bojowy, po czym przesiadł się na wielbłąda – konie były zbyt modne. Szybko jednak futrzak uznał, że Wschód ma dziwne pomysły i przerzucił się na konia. Potem wybrał umięśnionych Spartan, żeby nosili go na tarczy. Czego to Lisioł nie zaliczył – słonie, władcy, triremy… Tempo w książce jest tak duże, że gdy futrzak zapomniał pistoletu, nasypał prochu do ogona i też dało radę!
.
Czy ta książka coś wnosi do tematu? Dla osób interesujących się konfliktem nic a nic. Nie ma tam niczego, czego fachowiec by nie wiedział – np. proca była używana w wielu częściach świata albo warunki klimatyczne lub posiadanie koni miało wpływ na zdolności bojowe danego państwa – brzmi to jak doświadczenia z serii gier Civilization. Lisioł jednak ceni sobie autora i po bliższych oględzinach można uznać, że książka jest wprowadzeniem do świata konfliktów dla osób zaczynających dopiero swoją przygodę z tym tematem. Lekki język, bez zbędnej statystyki, idealne dla laika. Z tego byłby bardzo ciekawy podcast.
Lisioł. Krótka historia
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to.
Oczywiście, że historia Lisioła – i bynajmniej niekrótka – byłaby ciekawsza, ale historia wojny również brzmi atrakcyjnie. „Wojna. Krótka historia” autorstwa Jeremy’ego Blacka to zaledwie 300-stronicowa pozycja *odgłosy Spartan w tle*, zaczynająca się od prehistorii. W końcu wojna towarzyszy ludziom od początku ich istnienia. Z czego konflikt jest...
„A więc wojna” - słowa nagrane przez Józefa Małgorzewskiego i wypowiedziane na antenie Polskiego Radia 1 września 1939 roku wprowadzały Polaków w rzeczywistość o nieznanej dotąd w historii skali bólu i cierpienia. Przywołane dziś, stanowią doskonałe wprowadzenie do książki, która za przedmiot zainteresowań bierze sobie właśnie wojnę w ujęciu diachronicznym i synchronicznym zarazem.
Jeremy Black to znany, ceniony brytyjski historyk, specjalizujący się w dziejach swej ojczyzny. Pośród jego pokaźnego dorobku naukowego (aż 180 książek),znajdziemy pozycję, którą śmiało możemy nazwać kompendium wiedzy na temat wojny jako zjawiska społecznego, wpisanego w ludzką naturę. O tym właśnie traktuje „Wojna. Krótka historia”, która ukazała się w Polsce nakładem Wydawnictwa RM, w przekładzie Ignacego Kurowskiego i Pawła Szadkowskiego.
Wraz z narratorem tej historycznej narracji obserwujemy wojnę jako konflikt, który towarzyszył człowiekowi od zarania dziejów. Począwszy od walk ze zwierzętami, poprzez starcia plemienne, ekspansywne podboje i obliczone na wyniszczenie ataki wroga - wszędzie tam, gdzie zjawił się człowiek, była i wojna. Co ciekawe, Black nie uznaje wojny za strategię prowadzenia polityki państwa, udowadniając, że tego rodzaju starcia poprzedzały ideę państwowości i były raczej odpowiedzią na wewnętrzną potrzebę rywalizacji i dominacji.
„Wojna. Krótka historia” to wyjątkowa, złożona z 40 rozdziałów podróż przez tysiąclecia i rozmaite cywilizacje. Doprowadza ona czytelników do współczesności, w której zupełnie inaczej postrzega się pojęcie wojny, uzbrojenia czy taktyki bojowej. Na szczęście tu z pomocą przychodzi zastosowane w drugiej części książki ujęcie synchroniczne, skupione na sposobach i motywach prowadzenia wojen współczesnych i tych, które dopiero nadejdą.
Jak na historyka wojskowości przystało, Black nie stroni od opisów zmian zachodzących w uzbrojeniu czy wojennej taktyce ludów Afryki, Azji czy Australii i Oceanii. Podobne wzmianki rzadko występują w tego rodzaju syntezach i przez to dodatkowo zawyżają wartość tej przydatnej i przystępnej w odbiorze pozycji, którą gorąco polecam wszystkim zainteresowanym konfliktami zbrojnymi.
„A więc wojna” - słowa nagrane przez Józefa Małgorzewskiego i wypowiedziane na antenie Polskiego Radia 1 września 1939 roku wprowadzały Polaków w rzeczywistość o nieznanej dotąd w historii skali bólu i cierpienia. Przywołane dziś, stanowią doskonałe wprowadzenie do książki, która za przedmiot zainteresowań bierze sobie właśnie wojnę w ujęciu diachronicznym i synchronicznym...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toig: ksiazki_wloczykija
Jeremy Black zabiera czytelnika w fascynującą podróż przez zawiłości historii wojen, prezentując w przejrzysty sposób ich rozwój od starożytności po współczesność. Ta krótka, ale treściwa historia wojen to prawdziwy skarb dla tych, którzy pragną zgłębić tę tematykę.
To, co najbardziej urzeka w tej książce, to jej przystępność oraz kompleksowy charakter. Black nie tylko analizuje konflikty z różnych epok i regionów świata, ale także bada ich społeczne, kulturowe i militarno-technologiczne konteksty. Dzięki temu czytelnik otrzymuje pełniejszy obraz wojen, zrozumienie ich genezy i skutków.
Autorem ponad 180 książek z zakresu historii wojskowości, Black posiada unikalną wiedzę i umiejętność przekazania jej w sposób przystępny dla każdego czytelnika. Jego spostrzeżenia na temat przyszłych konfliktów zbrojnych są nie tylko intrygujące, ale także stawiają przed nami pytania o przyszłość geopolityczną i militarną naszego świata.
Nie sposób nie podziwiać głębi myśli i wszechstronności analizy, jaką prezentuje autor. Każdy z czterdziestu krótkich rozdziałów to nie tylko podróż przez kolejne epoki i regiony, ale również głębsze zrozumienie istoty konfliktów zbrojnych i ich wpływu na losy ludzkości.
"Wojna. Krótka historia" to lektura obowiązkowa dla wszystkich zainteresowanych historią, geopolityką i militarną ewolucją ludzkości. Black nie tylko opowiada historię wojen, ale także stawia pytania, które skłaniają do refleksji nad przyszłością naszego globu. To książka, która intryguje, porusza i daje do myślenia.
ig: ksiazki_wloczykija
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeremy Black zabiera czytelnika w fascynującą podróż przez zawiłości historii wojen, prezentując w przejrzysty sposób ich rozwój od starożytności po współczesność. Ta krótka, ale treściwa historia wojen to prawdziwy skarb dla tych, którzy pragną zgłębić tę tematykę.
To, co najbardziej urzeka w tej książce, to jej przystępność oraz kompleksowy...
Tym razem przyszło mi czytać książkę autorstwa Jeremiego Black’a pod tytułem „Wojna krótka historia”. Na wstępie muszę przyznać, że tytuł w pełni oddaje całą treść tej pozycji. Tak skrótowych informacji na tak ciekawy temat, jakim są wojny, nie spotkałem nigdy wcześniej. I czuję się ogromnie zawiedziony. Liczyłem na porządną przygodę, nawet jeśli zdawałem sobie sprawę, że będzie to przygoda ograniczona, krótka… Jak się okazało i to było na wyrost. Choć temat jest naprawdę wspaniały, i jestem gotów zrozumieć, iż musi zostać potraktowany suplementacyjnie, to jednak, to co zastałem w książce, mocno nie… wkurzyło.
Autor porusza wiele wspaniałych tematów. Jako przykład mogę wymienić rozdział 3 – Egipt, Asyria, Persja czy 4 – Wczesne konflikty w Chinach. Czy było warto? Nie, zdecydowanie nie. O Egipcie było kilka zdań – ale ani słowa o uzbrojeniu, a o konfliktach dowiedziałem się, że istniał jegomość Ramzes II i ledwo uniknął porażki. Było co prawda o Hetytach, ale tylko o ich rydwanach (a w zasadzie, że nimi powozili). O Asyryjczykach nadmieniono, ze byli wojowniczym ludem i zdarzyło się im podbić Babilonię i Teby. Zaś Persowie stworzyli imperium… To zdecydowanie za mało. Podobnie ma się sprawa z Chinami, na które najbardziej liczyłem. Ale i tu się zawiodłem. O wojsku nie było prawie nic, Epoka Walczących Królestw właściwie nie istniała, a jedyne wojny toczono z koczownikami. Oczywiście nieco generalizuję – podkreślam, nieco – ale nie było na czym oka zawiesić. Im dalej, wcale nie było lepiej.
Kolejną wadą, moim skromnym zdaniem, jest wrzucanie analogii dotyczących pewnych zdarzeń. Jednak są one chaotyczne, w wielu miejscach bezcelowe i naprawdę ciężko było zrozumieć o co tak dokładnie chodzi Autorowi. O wynik starć? A może o użycie podobnej techniki walki? A może, że władca spadł z konia…? Nie rozumiem analogii opisujących jakieś starcie z epoki starożytności, z tym, które miało miejsce w XX wieku. No chyba, że chodzi o mentalność walczących ludzi – tutaj głupota, zawiść, zdrady zawsze są takie same. Przykład ze strony 39: „Rządy poszczególnych chińskich dynastii przynosiły różne efekty. Dynastia Tang (618-907) prowadziła ekspansję i budowała fortece oraz militarne kolonie od Sinciang po Syczuan. Zlikwidowała dotychczasowy system rodów wojskowych i zastąpiła go w 737 roku stałą armią, a tereny przygraniczne podzieliła na osobne dowództwa regionalne. Z początku dynastia polegała przede wszystkim na ciężkiej kawalerii, ale z czasem coraz większą rolę odgrywali konni łucznicy. Piechota, która walczyła głównie włóczniami, ale używała też dużej liczby kusz, była stopniowo wyposażana w uzbrojenie ochronne. Pomimo tych zmian w 751 roku w rejonie rzeki Tałas arabska armia pod przywództwem Zijada ibn Saliha, gubernatora Samarkandy, pokonała analogiczną chińską formację kierowaną przez Gao Xianzhiego. O wyniku bitwy zadecydowało przejście sprzymierzonych z Gao Karłuków na stronę Zijada; w mieszanych armiach zawierających formacje pomocnicze często dochodziło do takich zdarzeń – i to nie tylko w Azji. W 1485 roku Ryszard III poniósł klęskę pod Bosworth, gdy część jego sił sprzymierzyła się z Henrykiem Tudorem, późniejszym Henrykiem VIII”.
Brak w nim szczegółowych informacji jak wyglądała struktura armii. Po drugie – ciężko jest mi wyobrazić sobie, aby wojsko nie miało jakichkolwiek „zabezpieczeń” umożliwiających prowadzenie skutecznych działań w terenie. Tutaj brzmi to niemal jakby dopiero w VIII wieku Chińczycy odkryli to, że żołnierze muszą być chronieni! Im dalej, tym takich gaf, niedopowiedzeń i ogólników jest więcej. Przepraszam, ale tego nie da się czytać. To już chyba w Wikipedii znajdziemy ciekawsze opisy, bardziej szczegółowe. Mam poczucie, że zmarnowałem czas. Nie dowiedziałem się nic nowego, a jeszcze poczułem uraz do tego typu książek.
Nie można by napisać tego samego, ale nieco konkretniej. Dajmy na to przykład Asyrii. Swoje znaczenie zawdzięczała Asyria wyśmienitej armii, dobrze zorganizowanej i wyposażonej w najnowsze zdobycze techniki wojennej. Podstawę armii stanowiła liczna piechota, lecz władcy asyryjscy dużą wagę przykładali również do jazdy oraz rydwanów bojowych. Istniał nawet specjalny korpus inżynieryjny, którego zadaniem było przygotowywanie oblężenia silnie ufortyfikowanych miast. Asyryjczycy znali i stosowali wieże oblężnicze, przy pomocy których mogli wedrzeć się na mury obronne nieszczęsnych miast. Często również wykorzystywali usługi minerów, którzy podkopywali mury tak, aby uległy zawaleniu, a tym samym umożliwiły przedostanie się do miasta asyryjskich wojowników. Ci zresztą słynęli z ogromnego okrucieństwa. Królowie Asyrii wyznawali zasadę – zdobyć, zburzyć, przesiedlić (niepokorną podbitą ludność w odległe regiony imperium). Brutalność asyryjska była wręcz przysłowiowa, i służyła propagandzie zastraszania potencjalnych wrogów i ofiar. Nic przeto dziwnego, że wiele ludów nie stawiało Asyryjczykom większego oporu.
Piechota Asyrii uzbrojona była przede wszystkim we włócznie, a do ich uzbrojenia należały tarcze, skórzane kaftany z naszytymi metalowymi płytkami oraz hełmy. Nim doszło do starcia wręcz, atakowali najpierw procarze i łucznicy. Procarze dysponowali glinianymi pociskami, którymi potrafili razić przeciwnika z odległości 200 m. łucznicy wypuszczali strzały przy odległości 300 m większej. Jednak najważniejszym wynalazkiem Asyryjczyków było wprowadzenie jazdy, przy czym nie znano jeszcze strzemion czy siodła, co utrudniało jazdę i operowanie bronią. Aby temu zaradzić wprowadzono pewne uproszczenie – jeźdźcy jeździli parami, więc jeden zajmował się prowadzeniem koni, a drugi walczył. Z naszej perspektywy wydaje się to dziwne, ale wówczas było skuteczne.
Asyryjska armia korzystała też z licznego sztabu wszelakiego rodzaju szpiegów, rozsianych po całym ówczesnym Bliskim Wschodzie. Dzięki uzyskanym informacjom Asyryjczycy niejednokrotnie już na starcie zdobywali wyraźną przewagę nad przeciwnikiem, często atakując z zaskoczenia, nim ich oponenci zdołali się uszykować do bitwy. Stało się to przyczyną, dla której w VIII-VII wieku p.n.e. zaczęto sądzić, iż armia Asyrii jest niezwyciężona.
Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.
Tym razem przyszło mi czytać książkę autorstwa Jeremiego Black’a pod tytułem „Wojna krótka historia”. Na wstępie muszę przyznać, że tytuł w pełni oddaje całą treść tej pozycji. Tak skrótowych informacji na tak ciekawy temat, jakim są wojny, nie spotkałem nigdy wcześniej. I czuję się ogromnie zawiedziony. Liczyłem na porządną przygodę, nawet jeśli zdawałem sobie sprawę, że...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeremy Black (urodzony 30 października 1955) to brytyjski historyk, pisarz i były profesor historii na Uniwersytecie w Exeter; kawaler Orderu Imperium Brytyjskiego (MBE). W zależności od źródła można się dowiedzieć, że napisał 70 albo 180 książek.
W przypadku powieści historycznych oraz książek popularno-naukowych nauczyłem się sprawdzać, kim jest autor i czy rzeczywiście ma w danym temacie coś sensownego do powiedzenia. Zbyt wiele razy niby to historyczne powieści polskich autorek okazywały się raczej fantastyką. Tak to już jest, że mądrzy ludzie mają przekonania zbudowane na wiedzy i doświadczeniu, ale wielu autorów polskich ma przekonania zamiast wiedzy i doświadczenia.
„Wojna. Krótka historia” – czterdzieści niezbyt długich rozdziałów. Od prahistorii do dnia dzisiejszego, a nawet nieco o przewidywalnej przyszłości. Jednak zacząć musiał autor od uzgodnienia z czytelnikiem, czym jest wojna, bo nie każdy konflikt między ludźmi, w którym pojawiły się ofiary śmiertelne albo poważne zranienia, jest wojną.
Black opisuje nawet taką historię. Znaleziono czaszkę neandertalczyka czy innego człowieka pierwotnego z czaszką rozwaloną krzemiennym młotem lub toporem, leżącym w pobliżu zwłok. Czy był ofiarą działań wojennych? A może to sąsiad rozwalił mu łeb, bo chciał zagarnąć jego stado kobiet? Albo człowiek ten stał się ofiarą partyzanckich starć między wojownikami sąsiadujących plemion? A co z opcją rytualnej ofiary jakiegoś kultu? Możliwości jest wiele, bo to oczywiście nie wszystkie, więc trzeba bardzo ostrożnie z diagnozowaniem wojen. To akurat są sprawy banalne, ale ta najbardziej porażająca to fakt, że ludzie od zawsze do jutra, posiadali i posiadają taką cechę, jaką jest… wojowniczość., którą trzeba odróżniać od osobistej agresywności. I co z tego, że nie wszyscy tak mają? Wystarczy siedemdziesiąt procent męskiej populacji, by zawsze, gdzieś tam, w jakimś zakątku świata, trwała jakaś wojna. Wojny są wynikiem wojowniczości, a nie winą Hitlera czy Putina.
„Pierwsze pojazdy kołowe pojawiły się około roku 3500 p.n.e. w Azji Południowo-Zachodniej. Ich rozwój doprowadził do powstania rydwanów, w których zastosowano dające kontrolę nad końmi wodze połączone z wędzidłami. Później pełne koła zastąpiono szprychowymi, co zmniejszało masę tych pojazdów. Rydwany służyły za wyróżnik żołnierzy i pomoc przy organizowaniu przestrzeni na polu walki, w boju były zaś używane jako platforma dla łuczników oraz innych wojowników i stanowiły wyzwanie zarówno dla kawalerii, jak i piechoty” [1].
I tak stulecie po stuleciu – wojny i inne konflikty, w Egipcie, Asyrii, Persji, w Chinach, w Grecji, w Indiach, w Rzymie; podboje Mongołów, starcia w Japonii, konflikty zbrojne w Afryce, Australii i Oceanii, wojny napoleońskie, wojny w obozie Zachodu (głównie I i II wojna światowa, ale nie tylko),konflikty w procesie dekolonizacji, i tak do dziś. Odrębne rozdziały dotyczą strategii, techniki i taktyki wojennej, zamków, twierdz i fortyfikacji, roli floty i bitew morskich (zwłaszcza w epoce żaglowców),wojen imperialnych, współczesnych konfliktów między mocarstwami.
„Współczesne społeczeństwa szczególnie żywo reagują na przekaz wizualny i gotowe »lekcje«. Można w nich zawrzeć opowieści o heroicznych czynach, lecz także zademonstrować możliwości poszczególnych rodzajów uzbrojenia, przy czym nietrudno tutaj o materiał graficzny” [2].
„Wojna. Krótka historia” to pozycja rzetelna, solidna, wydaje się wiarygodna, ale szkoda tylko, że nie została napisana w sposób bardziej ciekawy, intrygujący, poruszający, co zapewne dałoby się zrobić – w końcu jest to pozycja popularno-naukowa, a nie tylko naukowa.
Rzeczą zrozumiałą jest, że gdy w jednym tomie (ok. 300 stron) autor próbuje opisać wszystkie wojny i konflikty ludzkości, to dokładnie się tego zrobić nie będzie dało nijak. Natomiast wybory – to opiszę, a tamto pominę – zawsze są subiektywne i może nawet tendencyjne. Ewidentnie zabrakło mi na przykład odrębnego rozdziału na temat wojen religijnych, bo jeden, dotyczący krucjat, to za mało. Tym niemniej polecam czytelnikom zainteresowanym powierzchowną historią wojen i konfliktów.
--
[1] Jeremy Black, „Wojna. Krótka historia”, przekład Ignacy Kurowski, wyd. RM, 2024, s. 21.
[2] Tamże, s. 294.
Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.
Jeremy Black (urodzony 30 października 1955) to brytyjski historyk, pisarz i były profesor historii na Uniwersytecie w Exeter; kawaler Orderu Imperium Brytyjskiego (MBE). W zależności od źródła można się dowiedzieć, że napisał 70 albo 180 książek.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW przypadku powieści historycznych oraz książek popularno-naukowych nauczyłem się sprawdzać, kim jest autor i czy rzeczywiście...
Daje radę :) Na początku myślałem, że będzie nudna, ale z czasem się rozkręca i autor w ciekawy sposób przedstawia historię konfliktów na przestrzeni wieków z różnej (nie tylko europocentrycznej) perspektywy.
Daje radę :) Na początku myślałem, że będzie nudna, ale z czasem się rozkręca i autor w ciekawy sposób przedstawia historię konfliktów na przestrzeni wieków z różnej (nie tylko europocentrycznej) perspektywy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to