Fantastyczne pióra 2021

Okładka książki Fantastyczne pióra 2021 autora Adam Ciszewski, Jakub Fijałkowski, Sylwia Finklińska, Sylwester Gdela, Mateusz Kędziora, Daniel Kordowski, Jakub Kubal, Rafał Łoboda, Irka Luz, Michał Pięta, Radek Puchała, Krzysztof Rarocki, Paweł Wącławski, 9788396262523
Okładka książki Fantastyczne pióra 2021
Sylwia FinklińskaSylwester Gdela Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Fantastyczne Pióra Seria: Fantastyczne Pióra fantasy, science fiction
435 str. 7 godz. 15 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Seria:
Fantastyczne Pióra
Data wydania:
2022-11-25
Data 1. wyd. pol.:
2022-10-01
Liczba stron:
435
Czas czytania
7 godz. 15 min.
Język:
polski
ISBN:
9788396262523
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Fantastyczne pióra 2021 w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Fantastyczne pióra 2021

Średnia ocen
7,2 / 10
25 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Fantastyczne pióra 2021

avatar
391
87

Na półkach:

Poprzedni tom pochwaliłem za to, że każde opowiadanie napisał inny autor i mialem nadzieję że tak już pozostanie, a tym razem Pióra to festoiwal trzech autorów – dwóch ma po dwa teksty, jeden trzy. Nie rozumiem tej polityki redakcyjnej, zwłaszcza przy aferach o nominacje zajdlowe średnio mi się ona kojarzy.

Nie wiem, czy to z tego powodu czy ogólnego, ale ten tom jak dla mnie obniżył poziom w stosunku do poprzednich, choć nadal jest to poziom jak na darmówkę zupełnie dobry. Może po prostu opowidania z tego roku mi mniej spasowały i po około miesiącu od lektury pamiętam nieliczne.

Na plus, w tym akurat po jednym opowiadaniu powtarzających się autorów:
"Oumuadua" – trochę za długa, ale kawał solidnej trochę oldskulowej sci-fi ze skrętem ku space operze
"Jinzo ningen" – ciekawe, ale trochę się pogubiłem
"Planeta Woda" – ciekawie wykreowany świat, dobrze się czyta
"Spleć z głosów kwiat piekielny" – nieco przeszarżowane, ale szacun za wyobraźnię i przebranie banalnej historii w kostium, który choć lekko pretensjonalny pasuje do tego opowiadania jak ulał
Na plus też dwa, które są mało fantastyczne, ale zdecydowanie zapamiętałem:
"Kiedy Fizyka bierze urlop" – niezobowiązująca zabawa, ale fajnie odjechana
"Liluś" – ładnie poetycko napisane, udany realizm magiczny z wieżą Babel w tle

Reszta w większości pozostawiła mnie obojętnym z wychyleniami na plus lub minus, np. "Sprośności pięknej Klematisz" silą się na bycie Pratchettem, ale brak tu polotu Mistrza, za to dużo wulgarości jak u erpegowych krasnoludów, choć czyta się szybko i bezboleśnie. W kwestii humoru jednak "Fizyka" wygrywa. Dwa dobrze napisane, choć trochę przedumane teksty ("Ewy komedia", "Konie na dalekim brzegu") są mocno obyczjowe, bardziej jak psychodramy, fantastyka mocno umowna.

Poprzedni tom pochwaliłem za to, że każde opowiadanie napisał inny autor i mialem nadzieję że tak już pozostanie, a tym razem Pióra to festoiwal trzech autorów – dwóch ma po dwa teksty, jeden trzy. Nie rozumiem tej polityki redakcyjnej, zwłaszcza przy aferach o nominacje zajdlowe średnio mi się ona kojarzy.

Nie wiem, czy to z tego powodu czy ogólnego, ale ten tom jak dla...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
45
3

Na półkach:

Jestem zachwycona tymi opowiadaniami! Ostatnio coraz częściej sięgam po darmowe antologie fantastyczne i uważam, że trudno się rozczarować.

Jestem zachwycona tymi opowiadaniami! Ostatnio coraz częściej sięgam po darmowe antologie fantastyczne i uważam, że trudno się rozczarować.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
10
5

Na półkach:

Antologia zawiera w większości bardzo kiepskie opowiadania, które nie wyróżniają się niczym na tle innych darmowych zbiorów. Do tych najgorszych, które przeczytałem z trudem, pokrótce się odniosę.
"Planeta Woda" - opowiadanie jest do bólu sztampowe, powiela schematy typowego sf. Najsłabszym elementem jest kreacja bohaterów, którzy zdają się nie mieć nawet odrobiny charakteru, a ich działania nie mają najmniejszego sensu. Zakończenie rozczarowuje i pozostawia niesmak.
"Liluś" – opowiadanie o pijaku, nie zawiera nic ciekawego i stanowi dość dziwaczny przerost formy nad treści.
"Księżycowy Książę i smok – czyli dramat wojenny w jednym akcie o pięciu scenach" – opowiadanie tak nudne, że trudno je zmęczyć do końca, bohater beznadziejny. Ten tekst może tylko zniechęcić do fantastyki.
"Nieobecny" – opowiadanie o smutnych listach do Świętego Mikołaja. Nudne, pozbawione oryginalności i kiepsko napisane.
"Konie na dalekim brzegu" – opowiadanie będące szantażem emocjonalnym. Właściwie jest atakiem na terapeutów i psychologów, którzy pracują z niepełnosprawnymi dziećmi. Pokazuje proces leczenia jako coś złego. Nie podobają mi się zdecydowanie takie zagrywki. Jeśli porusza się taki temat jak wychowanie niepełnosprawnego dziecka, to należy zachować rzetelność.
"Spleć z głosów kwiat piekielny" – najgorsze opowiadanie w całej antologii. Światotwórstwo jest na tragicznym poziomie, pełne dziur logicznych. Fabuła nudna i przewidywalna, naprawdę walka nieba i piekła to temat tak bardzo wyeksploatowany, że bez choćby odrobiny pomysłowości jest nie do przejścia. Najgorszym elementem są bohaterowie, których zachowanie jest zupełnie pozbawione sensu. Tego tekstu nie da się określić inaczej jak mianem grafomanii.
"Miłości nie zapijesz całkami" – opowiadanie z nudną fabułą i prostackim humorem. Dłużyły mi się niemiłosierne kolejne wędrówki Krwawego, gdy od samego początku wiadomo jak to się skończy.
Podsumowując, szkoda czasu na czytanie tej antologii.

Antologia zawiera w większości bardzo kiepskie opowiadania, które nie wyróżniają się niczym na tle innych darmowych zbiorów. Do tych najgorszych, które przeczytałem z trudem, pokrótce się odniosę.
"Planeta Woda" - opowiadanie jest do bólu sztampowe, powiela schematy typowego sf. Najsłabszym elementem jest kreacja bohaterów, którzy zdają się nie mieć nawet odrobiny...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

49 użytkowników ma tytuł Fantastyczne pióra 2021 na półkach głównych
  • 34
  • 15
15 użytkowników ma tytuł Fantastyczne pióra 2021 na półkach dodatkowych
  • 6
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Fantastyczne pióra 2021

Inne książki autora

Okładka książki Księga miliona i jednej rozkoszy Daniel Chmarzyński, Jędrek Dżdżownica, Sylwia Finklińska, Patryk Gujda, Natalia Kędra, Jola Kitowska, Natalia Klimaszewska, Sylwia Koper, Krzysztof Kotlarski, Maria Krzywda, Łukasz Maj, Wiktor Matyszkiewicz, Mariusz Minkiewicz, Kamil Mosior, Cezary Romanowski, Aleksandra Rybacka, Tymoteusz Adam Leonard Sokołowski, Magdalena Targosz, Dominika Vicente, Jakub Wczasek, Joanna Zając, Agnieszka Zasadzka
Ocena 7,5
Księga miliona i jednej rozkoszy Daniel Chmarzyński, Jędrek Dżdżownica, Sylwia Finklińska, Patryk Gujda, Natalia Kędra, Jola Kitowska, Natalia Klimaszewska, Sylwia Koper, Krzysztof Kotlarski, Maria Krzywda, Łukasz Maj, Wiktor Matyszkiewicz, Mariusz Minkiewicz, Kamil Mosior, Cezary Romanowski, Aleksandra Rybacka, Tymoteusz Adam Leonard Sokołowski, Magdalena Targosz, Dominika Vicente, Jakub Wczasek, Joanna Zając, Agnieszka Zasadzka
Okładka książki Obcość Aleksandra Bednarska, Michał Brzozowski, Daria Czyszkowska, Filip Duval, Sylwia Finklińska, Dorota Gdańska, Natalia Kędra, Natalia Klimaszewska, Natalia Kubicius, Marcin Bartosz Łukasiewicz, Krzysztof Marciński, Krzysztof Niedzielski, Marcin Opolski, Aleksandra Paprota, Arkadiusz Pindral, Kamila Regel, Weronika Rogalska, Aleksandra Rybacka, Ewa Ryfun Jakubowska, Tymoteusz Adam Leonard Sokołowski, Katarzyna Szelenbaum, Szymon Szymański, Peter Watts, Sylwia Wełna, Anna Wołosiak-Tomaszewska, Aleksandra Woźniak-Marchewka, Paweł Zbroszczyk
Ocena 7,1
Obcość Aleksandra Bednarska, Michał Brzozowski, Daria Czyszkowska, Filip Duval, Sylwia Finklińska, Dorota Gdańska, Natalia Kędra, Natalia Klimaszewska, Natalia Kubicius, Marcin Bartosz Łukasiewicz, Krzysztof Marciński, Krzysztof Niedzielski, Marcin Opolski, Aleksandra Paprota, Arkadiusz Pindral, Kamila Regel, Weronika Rogalska, Aleksandra Rybacka, Ewa Ryfun Jakubowska, Tymoteusz Adam Leonard Sokołowski, Katarzyna Szelenbaum, Szymon Szymański, Peter Watts, Sylwia Wełna, Anna Wołosiak-Tomaszewska, Aleksandra Woźniak-Marchewka, Paweł Zbroszczyk
Okładka książki Fantastyczne pióra 2010-2017 Sylwia Finklińska, Paulina Klimentowska, Sonia Korta, Joanna Kozłowska, Agnieszka Osikowicz-Chwaja, Łukasz Pytlik, Robert Skibicki
Ocena 6,0
Fantastyczne pióra 2010-2017 Sylwia Finklińska, Paulina Klimentowska, Sonia Korta, Joanna Kozłowska, Agnieszka Osikowicz-Chwaja, Łukasz Pytlik, Robert Skibicki
Okładka książki Weird fiction po polsku. Tom 1 Michał Blatkiewicz, Łukasz Borowiecki, Michał Brzozowski, Sylwia Finklińska, Sylwester Gdela, Piotr Gruchalski, Aleksandra Klęczar, Szymon Mazurkiewicz, Mikołaj Mrozik, Bartosz Nysler, Krzysztof Rewiuk, Paulina Rezanowicz, Marcin Ścibura, Paweł Wącławski
Ocena 6,8
Weird fiction po polsku. Tom 1 Michał Blatkiewicz, Łukasz Borowiecki, Michał Brzozowski, Sylwia Finklińska, Sylwester Gdela, Piotr Gruchalski, Aleksandra Klęczar, Szymon Mazurkiewicz, Mikołaj Mrozik, Bartosz Nysler, Krzysztof Rewiuk, Paulina Rezanowicz, Marcin Ścibura, Paweł Wącławski
Okładka książki W głębi snów Sylwia Finklińska, Agnieszka Fulińska, Sylwester Gdela, Aleksandra Klęczar, Marek Kolenda, Anita Kurowska, Wiktor Orłowski, Aleksander Pacion, Agata Poważyńska, Michał Puchalski, Jakub Rewiuk, Anna Sikorska, Magdalena Świerczek-Gryboś, Marianna Szygoń, Anna Maria Wybraniec, Michał Wyzga, praca zbiorowa
Ocena 6,6
W głębi snów Sylwia Finklińska, Agnieszka Fulińska, Sylwester Gdela, Aleksandra Klęczar, Marek Kolenda, Anita Kurowska, Wiktor Orłowski, Aleksander Pacion, Agata Poważyńska, Michał Puchalski, Jakub Rewiuk, Anna Sikorska, Magdalena Świerczek-Gryboś, Marianna Szygoń, Anna Maria Wybraniec, Michał Wyzga, praca zbiorowa
Okładka książki Ja, legenda Marek Betlejewski, Jerzy Bogusławski, Michał Brzozowski, Sylwia Finklińska, Agnieszka Fulińska, Krzysztof Górski, Mateusz Hengier, Alicja Janusz, Kamil Kulig, Łukasz Kuliński, Filip Laskowski, Justyna Macina, Krzysztof Matkowski, Michał Pięta, Michał Puchalski, Krzysztof Rewiuk, Weronika Rydzewska-Seliman, Łukasz Skoneczny, Dariusz Skrzydło, Miłosz Śmiałek, Michał Stachnik, Katarzyna Szymonik, Magdalena Wilk, Michał Woźny, Marzena Zawierska
Ocena 7,0
Ja, legenda Marek Betlejewski, Jerzy Bogusławski, Michał Brzozowski, Sylwia Finklińska, Agnieszka Fulińska, Krzysztof Górski, Mateusz Hengier, Alicja Janusz, Kamil Kulig, Łukasz Kuliński, Filip Laskowski, Justyna Macina, Krzysztof Matkowski, Michał Pięta, Michał Puchalski, Krzysztof Rewiuk, Weronika Rydzewska-Seliman, Łukasz Skoneczny, Dariusz Skrzydło, Miłosz Śmiałek, Michał Stachnik, Katarzyna Szymonik, Magdalena Wilk, Michał Woźny, Marzena Zawierska
Okładka książki Fantazmaty 2 Dagmara Adwentowska, Wojciech Boratyński, Rafał Cuprjak, Sylwia Finklińska, Anna Grzanek, Anna Hrycyszyn, Anna Karnicka, Tomasz Krzywik, Artur Laisen, Filip Laskowski, Marcin Moń, Maciej Musialik, Daniel Nogal, Maciej Oleszek, Michał J. Sobociński, Michał Studniarek, Magdalena Świerczek-Gryboś, Łukasz Trykowski, Dawid Wiktorski, Natalia Wójcik, Maria Zdybska
Ocena 6,6
Fantazmaty 2 Dagmara Adwentowska, Wojciech Boratyński, Rafał Cuprjak, Sylwia Finklińska, Anna Grzanek, Anna Hrycyszyn, Anna Karnicka, Tomasz Krzywik, Artur Laisen, Filip Laskowski, Marcin Moń, Maciej Musialik, Daniel Nogal, Maciej Oleszek, Michał J. Sobociński, Michał Studniarek, Magdalena Świerczek-Gryboś, Łukasz Trykowski, Dawid Wiktorski, Natalia Wójcik, Maria Zdybska

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Tu był las Tomasz J. Kowalski
Tu był las
Tomasz J. Kowalski Paulina Klimentowska Adrianna Filimonowicz Anna Sikorska Michał Antosiewicz Małgorzata Gwara Aneta Pazdan Jakub Rewiuk Sylwester Gdela Grzegorz Czapski Paweł Wącławski Natalia Kędra Radek Puchała Marek Kolenda Marcin Bartosz Łukasiewicz Monika Fenc Wiktor Matyszkiewicz Rafał Łoboda Marcin Opolski Tomasz Skowroński Adam Groth Aleksandra Bednarska Natalia Klimaszewska Aleksandra Kleśta Lidia Gręda Szymon Szymański Iwona Serej Kalina Sucharska Jakub Kubal Irka Luz Patryk Wieczorek Hela Motyl Magdalena Kopała Jacek Małas Anna Klotz Merida Holmes Piotr M. Drożdżał Małgorzata Maj
Wiadomo, że warto nabyć ten zbiór opowiadań z dwóch powodów - jest za darmo i wspomaga cele charytatywne. Natomiast czy warto go przeczytać ze względu na treść? To zależy - zawiera opowiadania pisane przez różne osoby i czasem poziom jest wysoki, a czasem trochę niższy. Można znaleźć tutaj opowiadania, które są "przebojowe" i potrafią porwać dobrą fabułą, a są też takie, które są bardzo kreatywne i "artystyczne". Ogólny poziom tekstów jest dobry - jest kilka, które chyba trochę za mocno starały się "udziwnić", ale z każdej pozycji można coś wyciągnąć. To, co mnie zaskoczyło, to jak mało jest tutaj klasycznego fantasy - w większości autorzy przedstawiają wizje sci-fi, cyberpunkowe, postapo lub urban, a więc raczej sięgają w przyszłość. Można to jednak zrozumieć, gdyż tematem jest "tu był las", a więc raczej można wysnuć z tego negatywne wnioski na temat zachowania czystości środowiska przez człowieka. Nie ukrywam - są tutaj teksty, które mogą przynieść smutek i refleksję. Jeszcze może tylko uwaga na boku - bardzo ładna okładka.
SceNtriC - awatar SceNtriC
ocenił na62 lata temu
Fantastyczne pióra 2020 Paulina Klimentowska
Fantastyczne pióra 2020
Paulina Klimentowska Michał Rybiński Agnieszka Fulińska Franek Zarzecki Alicja Mirek Katarzyna Szymonik Jerzy Bogusławski Sonia Korta Paweł Wącławski Marek Kolenda Rafał Łoboda Daniel Kordowski Krzysztof Marciński Sylwester Nowicki Marcin Popiel
Autorzy opowiadań zabierają nas do różnych światów - od sztucznej inteligencji, przez kosmos, pandemię, do krainy rządzonej przez zwierzęta. Niektóre opowiadania mają klasyczne motywy inne zaś dość futurystyczne. Każdy znajdzie coś dla siebie. Książka składa się z 15 opowiadań. Po każdym z nich jest krótka notka o autorze oraz kilka krótkich recenzji. Najbardziej podobało mi się drugie opowiadanie czyli Detektyw Luwin kontra Front Wyzwolenia Bobra autorstwa Rafała Łoboda. Pisarz zabiera nas w świat rodem ze Zwierzogrodu (mój drugi ulubiony film Disneya - zaraz po Mulan) gdzie to zwierzęta zachowują się i żyją jak ludzie. Detektyw Luwin (ropuch) dostaje pewne podejrzane zlecenie od atrakcyjnej wiewiórki. Do jego wykonania potrzebuje pomocy swej byłej partnerki. W ferworze walki to ona zostaje raniona i okaleczona. Lowin jest gotów zrobić wszystko, aby ratować ukochaną. Jest to krótkie, ale bardzo treściwe opowiadanie. Autor nie żałuję nam dynamiki i zwrotów akcji. Wszystko czyta się przyjemnie i z zapartym tchem. Nie mogłam się oderwać od tego tytułu. Przyznam się że z całej Antologii nie doczytałam do końca jednego z opowiadań bo po prostu się bałam. Było tak mroczne i owiane tajemnicą, że pewnie śniłoby mi się po nocach. Całość oceniam jako bardzo ciekawą i wartą uwagi. Nie trzeba być znanym pisarzem, aby tworzyć dobre, a nawet świetne utwory literackie i najlepszym tego przykładem jest ta Antologia. Myślę że śmiało można po nią sięgnąć, tym bardziej że niedługo będzie dostępna w formacie cyfrowym za darmo. Wszystkim autorom gratuluję i serdecznie polecam ich twórczość.
lastpagenotes - awatar lastpagenotes
ocenił na92 lata temu
W głębi snów praca zbiorowa
W głębi snów
praca zbiorowa Magdalena Świerczek-Gryboś Anna Sikorska Sylwia Finklińska Marianna Szygoń Agnieszka Fulińska Jakub Rewiuk Sylwester Gdela Aleksandra Klęczar Aleksander Pacion Agata Poważyńska Anita Kurowska Anna Maria Wybraniec Wiktor Orłowski Michał Puchalski Marek Kolenda Michał Wyzga
Ta książka jest zestawem wielu mega krótkich opowiadań. Taki był ich zamysł aby całe opowiadanie można było przeczytać nawet gdy ma się bardzo mało czasu. I to się udało, wystarczy minuta czy dwie i opowiadanie poznane. Z racji tak krótkich form nie będę tu o nich pisał inaczej niż wspólne ogólniki. Każdy utwór zdziwił mnie szybkością z jaką wniknąłem w dany świat. I mimo, że historie tam przedstawione są od a do z to chciałoby się zobaczyć je w dłuższych formach. Autorzy których dzieła są tam przedstawione dla mnie osobiście byli nieznani. Nie wiem czy wydawnictwo wzięło debiutantów czy może autorów z gatunków w które mało sięgam ale wszyscy oni mają w sobie coś intrygującego. Kolejne tomy pewnie kiedyś przeczytam, ale to już dla siebie, bez pisania o nich. Cała seria, aktualnie składająca się z trzech tomów opowiadań jest wydawana na zasadach "charityware", to znaczy iż pobieracie legalnie za darmo ale czytelnicy we wstępie proszeni są o obejrzenie strony Synapsis i wejść w zakładkę "zaangażuj się", gdzie można wpłacić darowiznę na rzecz fundacji. Jest to bardzo ciekawa akcja i będę musiał doczytać więcej o tej fundacji. Wracając do zestawu opowiadań. Polecam Wam ją sprawdzić. Kto wie może taki zestaw przypadnie Wam do gustu. Zapraszam również na mego bloga: https://www.ksiazki-czytamy.eu
Książki Czytamy - awatar Książki Czytamy
ocenił na73 lata temu
Fantazmaty 3 Marcin Rusnak
Fantazmaty 3
Marcin Rusnak Magdalena Świerczek-Gryboś Joanna W. Gajzler Filip Laskowski Przemek Morawski Antoni Kaja
Antologie mają to do siebie, że zawierają różne opowiadania różnych autorów. Trochę jak z pudełkiem niepodpisanych czekoladek - wiemy, co się tam znajduje, ale nie znamy smaków. Warto o tym pamiętać przy sięganiu po takie zbiory opowiadań. „Fantazmaty 3” to już trzecia antologia nietematyczna - teksty łączy jedynie przynależność do szeroko pojętej fantastyki. W dodatku jest darmowa, jak wszystkie do tej pory wydane przez tę inicjatywę. Tekstów nie ma zbyt wiele - raptem sześć, ale za to bardzo długich. Standardowo napiszę o tych, które spodobały mi się najbardziej. Filip Laskowski - Długi marsz. Mimo że nie wszystkie powieści z „Uniwersum Metro 2033” są dobre, to bardzo lubię je czytać. I może opowiadanie Filipa Laskowskiego nie należy do tego projektu, to moim zdaniem ma wiele wspólnego: ludzie ukrywają się w schronie/bunkrze, na nieprzyjazną powierzchnię (tutaj przeraźliwe zimno) wychodzą tylko określone, przeszkolone osoby, największym zagrożeniem nie są mutanty/anomalie, a inni ludzie. Takie klimaty poruszają czułe struny w mojej duszy i mimo że nigdy nie chciałbym znaleźć się w podobnych warunkach, bardzo lubię o nich czytać. Trochę podobne jest opowiadanie Magdaleny Świerczek-Gryboś pod tytułem „Czarnobyl cię kocha, biorobocie”. Podobnie nie trzeba się domyślać, dlaczego tekst mi się spodobał. :') Podczas długiej operacji postawienia nowego sarkofagu, który ma zabezpieczyć świat przed skutkami wypadku w elektrowni, dochodzi do niewyjaśnionych zniknięć ludzi, którzy znajdowali się w zonie. Ponadto wewnątrz niej nie działają żadne sprzęty, elektronika, pojazdy czy broń. Główny bohater, który pracował przy usuwaniu skutków katastrofy czarnobylskiej, wyrusza w stronę elektrowni, by kolejny raz uratować ludzkość. Podobało mi się też opowiadanie „Mój Ragnarok” Marcina Rusnaka, które porusza ciekawy motyw - moc poszczególnych bóstw uzależniony jest od liczby ich wyznawców. W tym przypadku bóstwa skandynawskie zostały już praktycznie zapomniane i dogorywają w specjalnie stworzonym prawie że hospicjum (choć miejsce, w którym przebywają, nie do końca nim). Historia opowiedziana została z perspektywy Lokiego. „Obcy w dolinie” Joanny W. Gajzler to z kolei humorystyczne fantasy - czasem odnoszę wrażenie, że przez Pratchetta już nie pisze się innego rodzaju fantasy. :') W pobliżu Wioski pojawia się Smok. Wieści zostały rozesłane i do Wioski przybywają wspomniani obcy, czyli prawie że stereotypowi bohaterowie: Rycerz, Mag, Nekromanta, Bard, Tropiciel et cetera. Fajne i lekkie opowiadanie. Pozostałe dwa teksty nie przypadły mi do gustu i trochę się męczyłem, czytając je. No ale mam taką zasadę, że staram się przebrnąć przez wszystkie opowiadania.
cyberpunkowy neuromantyk - awatar cyberpunkowy neuromantyk
ocenił na72 lata temu
Wolny jak Hamilton Romuald Pawlak
Wolny jak Hamilton
Romuald Pawlak
awlaka już tu kiedyś chwilem, ale można jeszcze raz. Zacznę od fabuły: jest to opowieść o nadętym dupku, Mega-polityce i tym, jak bardzo ludzie uwielbiają narzucać swoje zdanie innym. Takie… „Jądro ciemności”, tylko że tutejszy Marlowe w końcu stara się poprawić los tubylców. Z ciekawych koncepcji: 1.Protokół ciała jako odpowiedź na tezy Asimova o nieludzkich ludziach. Choć oczywiście mimo dobrego pomysłu pozostaje tak naprawdę sztucznym prawem, bo ziemski śledczy też posiada usprawnienia wewnętrzne daleko przekraczające wszystkie ustalenia. 2.⁠ ⁠Wszechwładza influencerów, którzy właściwie nadają prym polityce ziemi, takie Taylor Swift, tylko tutaj w końcowej fazie okazuje się, że raczej są Lepperami. Z uwag: szkoda, że Wydawnictwo IX tak opieszale traktuje literówki w tekście i błędy w odmianie, bo autor zdecydowanie zasługuje na większą uwagę. Podsumowując: zachwyca i nie zachwyca, bo i widać tu sporo czasu poświęconego na literaturę SF, głównie na klasykę gatunku, jak i znajomość kanonu literatury. Ale z drugiej strony trochę jeszcze brakuje, bo po Silberbergowskim „W głąb ziemi" oczekiwałem nieco więcej. Niemniej była to opowieść wciągająca i nieco melancholijna, szczególnie w kwestii szukania prawdziwych obcych, którzy stają się właściwie nieodgadnionym mitem ludzkości gwiazd, zawsze pozostającym poza zasięgiem nagrań i badań. A mimo to szukamy ich wciąż, mając nadzieję, że może tuż za rogiem wyjdą do nas.
Klaudiusz Książki-Koniecznej - awatar Klaudiusz Książki-Koniecznej
ocenił na78 miesięcy temu
Fantastyczne pióra 2018 Aleksander Pacion
Fantastyczne pióra 2018
Aleksander Pacion Katarzyna Szymonik Jarosław Łukasiński Anita Kurowska Anna Maria Wybraniec Mateusz Hengier Radek Puchała Marek Kolenda Bohdan Pękacki Łukasz Redelbach Piotr Targoni Paweł Wolski
"Fantastyczne pióra 2018" to antologia wyróżnionych opowiadań z portalu fantastyka.pl, która jest wspaniałą okazją do zapoznania się z twórczością młodych, utalentowanych polskich pisarzy. Ten zbiór jest prawdziwą skarbnicą różnorodnych historii, które zadowolą nawet najbardziej wymagających czytelników. W antologii znajdziemy zarówno dłuższe, jak i krótsze teksty, które obejmują szeroką gamę tematyczną. Na szczególną uwagę zasługują opowiadania: „Smakołyk dla dżdżownicy” autorstwa Łukasza Redelbacha, „Nocne radio znów nadaje. Pochwała ciszy” Jarosława Łukasińskiego oraz „[Miejsce na twoją reklamę]” Mateusza Hengiera. „Smakołyk dla dżdżownicy” to mistrzowskie oddanie klimatu i nastroju poprzez narrację w formie zapisków dziewczyny. Autor z powodzeniem wprowadza elementy odkrywania swojej historii, które wraz z obrzydliwymi detalami dotyczącymi robaków, tworzą fascynującą i logiczną całość. Jest to opowiadanie pełne tajemnic, które wciąga czytelnika od pierwszej do ostatniej strony. „Nocne radio znów nadaje. Pochwała ciszy” Jarosława Łukasińskiego przenosi nas w klimat lat 80., kiedy to dzieci z zapartym tchem słuchały audycji radiowych, zwłaszcza tych o mrocznym charakterze. Opowiadanie doskonale oddaje atmosferę tamtych lat i strachu, jaki towarzyszył młodym słuchaczom. Ta nostalgiczna podróż w czasie sprawia, że opowiadanie wyróżnia się na tle innych i zostaje w pamięci na długo. „[Miejsce na twoją reklamę]” Mateusza Hengiera zanurza nas w świat science fiction i cyberpunku, gdzie modyfikacje ciała są na porządku dziennym. Autor z finezją buduje świat pełen technologicznych cudów i wyzwań, z którymi musi mierzyć się główny bohater. To opowiadanie nie tylko fascynuje, ale również prowokuje do refleksji nad przyszłością ludzkości. "Fantastyczne pióra 2018" oferuje szesnaście naprawdę dobrych opowiadań, z których każde zasługuje na uwagę. Co więcej, antologię można pobrać za darmo ze strony internetowej, co czyni ją jeszcze bardziej atrakcyjną. Niektóre z opowiadań są tak dobre, że z chęcią przeczytałbym je w formie pełnowymiarowych książek.
mikroczytelnia - awatar mikroczytelnia
oceniła na61 rok temu
Daraena albo Drzewo jest światem, świat Drzewem, czyli opowieść w dwóch czasach, jednej nieskończoności i kilku pomyłkach Marta Kładź-Kocot
Daraena albo Drzewo jest światem, świat Drzewem, czyli opowieść w dwóch czasach, jednej nieskończoności i kilku pomyłkach
Marta Kładź-Kocot
Wiele sobie po "Daraenie" obiecywałam i sporo też dostałam. Muszę jednak przyznać, że nie miałam z tym utworem zbyt udanego startu. Rozkręca się dość powoli i przez długi czas nie ujawnia zamysłu na swój główny konflikt. Mamy tu do czynienia z opowieścią o roli mitu w życiu człowieka oraz o mechanizmach jego powstawania. Świat wykreowany przez autorkę jest przestrzenią mityczną in statu nascendi. Obecność bytów nadprzyrodzonych wzbudza powszechny lęk do tego stopnia, że zawierzanie opieki bóstwom jest stosunkowo rzadką postawą. Bogowie są kapryśni i nieprzewidywalni, więc oddawanie im czci jest powszechnie uznawane za akt desperacji. Nie byłoby tej historii, gdyby nie wzajemne oddziaływanie na siebie przyszłości i przeszłości. Uwikłanie w historię Daraeny bohatera z późniejszej linii czasowej wypadło tu całkiem zgrabnie, chociaż wolałabym trochę lepiej go poznać. To jeden z moich głównych zarzutów odnośnie tej powieści: nie czułam, że spędzam wystarczająco dużo czasu z głównymi postaciami. "Daraeny" nie czyta się dla wartkiej akcji, chociaż żywy plastyczny język po części wynagradza przestoje fabularne. To literatura oparta na przeplataniu i odwracaniu toposów oraz zderzaniu ich z posępną prozą życia. Jest jednocześnie na tyle nieoczywista i emocjonalnie angażująca, że broni się również w warstwie dosłownej. Czuję się zachęcona do śledzenia literackich osiągnięć Marty Kładź-Kocot, a do samej "Daraeny" zapewne jeszcze wrócę.
Yanadis - awatar Yanadis
ocenił na81 rok temu
Świerszcze w soli Agnieszka Hałas
Świerszcze w soli
Agnieszka Hałas
W to, że wielki Plan jest doskonały i że wszystko dzieje się zgodnie z nim wierzy już tylko najmłodszy z synów Najwyższego. Pomiędzy przepychankami Góry i Dołu są jednak jeszcze ludzie, którzy próbują znaleźć dla siebie miejsce w tym świecie. W polskiej fantastyce tzw. angel fantasy nie jest może bardzo popularne, ale na pewno takie powieści zdobyły pewną rozpoznawalność i przychylność czytelników. Wystarczy spojrzeć choćby na cykl „Kłamca” Jakuba Ćwieka czy „Zastępy anielskie” Mai Lidii Kossakowskiej. Agnieszka Hałas stworzyła kolejny tego typu świat urban fantasy, jednak podeszła do niego od zupełnie innej strony. Jej „Świerszcze w soli” to antologia opowiadań osadzonych w jednym uniwersum, która zdecydowanie pozytywnie mnie zaskoczyła. Te trzynaście opowiadań to teksty z różnorodnymi bohaterami, napisane z różnorodnych perspektyw. Choć co ważniejsi przedstawiciele magicznego świata czasem się w nich powtarzają to jednak autorka mocno skupia się na swoich postaciach. Po pierwszym, mocno stylizowanym opowiadaniu, osadzonym głębiej w historii naszego świata, przenosimy się do XX i XXI-wieku, obserwując przede wszystkich zwyczajne osoby, które w jakiś sposób weszły w styczność z, nazwijmy to szeroko, magią. Z powodu tej perspektywy miałam początkowo poczucie, że jest w tych historiach dużo realizmu magicznego. Im jednak bardziej poznawałam świat, tym bardziej stawało się to dla mnie klarowne: to dość typowy w konstrukcji, znany z popkultury świat urban fantasy z motywami anielskimi. W porównaniu jednak do większości takowych, Agnieszka Hałas traktuje go poważnie, niezbyt żartobliwie (choć oczywiście żart się od czasu do czasu zdarzy) i przyznaję, choć się tego nie spodziewałam to okazało się, że bardzo takiego uniwersum pokazywałam. Mam poczucie, że sporo z tych tekstów jest dość wielowarstwowa. W takim sensie, że z jednej strony służą one do opowiedzenia o magicznym świecie i panującym w nich zasadach, a z drugiej do eksplorowania różnorodnych historii, które przytrafiają się bohaterom. Zwykle nie są to wcale rzeczy radosne. Hałas sięga często po trudną tematykę związaną z patologiami, problemami rodzinnymi, czasem nawet zbrodnią. I robi to naprawdę doskonale. Do tej pory miałam styczność tylko bodaj z debiutem autorki (który mi nie do końca siadł) oraz z opowiadaniami rozsianymi po antologiach, których szczerze mówiąc, nie do końca pamiętam. Dlatego naprawdę zaskoczyło mnie to, jak Hałas podchodzi do prowadzenia narracji. Na początek warto jednak chyba nadmienić, że „Świerszcze w soli” nie są napisane bardzo lekko. Są dość gęste w słowie, trzeba się na nich skupić nieco bardziej, niż na przeciętnej rozrywkowej powieści, co jednak nie jest wadą. Wracając do narracji, choć ten ciężar czuć chyba w każdym tekście, to autorka bardzo dobrze różnicuje sposób opowiadania, dobierając go do bohatera, o którym w danym momencie opowiada. To zmiany niby subtelne, ale na tyle wyraźne, by tych postaci nie dało się między sobą pomylić. Jeśli czegoś by mi tu brakowało to… bohatera i relacji, którymi mogłabym się tak po fanowsku cieszyć. Widzę tu jak najbardziej w tle postacie, które mogłabym lubić tak, jak dawniej lubiłam Razjela ze wspomnianych już „Zastępach anielskich”, ale jednak to nie są główni bohaterowie i są na to ciut za słabo rozwinięci. Wiem jednak, że to wynika trochę z przyjętej formy: to w końcu opowiadania, a nie długie na kilkaset stron (lub więcej) powieści. Pomijając jednak to muszę dodać, że bardzo podoba mi się sam pomysł na takie przedstawienie świata. Oczywiście wprowadzanie unwiersum przez opowiadania nie jest w Polsce niczym nowym („Wiedźmin”, „Opowieści z meekhańskiego pogranicza”, chyba nawet „Zastępy anielskie” etc.),ale zwykle autorzy skupiają się na kilku bohaterach, albo takich, którzy potem pojawią się w ewentualnej powieści. Tutaj w większości przypadków główni bohaterzy to losowe dusze, którym akurat się coś w życiu pojawiło i które raczej nie mają dużych szans na zostanie ważniejszymi postaciami. Wiem, że w tym uniwersum osadzona jest jeszcze powieść i przynajmniej jeden zbiór opowiadań. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się po nie sięgnąć, tak jak i mam nadzieję, że w tym świecie coś jeszcze się pojawi, bo o takie polskie urban fantasy nic nie robiłam. Szkoda jedynie, że „Świerszcze w soli” ukazały się w imprincie SQN Orginals, co oznacza, że nie dostały ani szerszej promocji, ani szerokiej dystrybucji. A cholera, zasługują.
Katrina - awatar Katrina
oceniła na81 rok temu
Bogowie i pielgrzymi Marcin Moń
Bogowie i pielgrzymi
Marcin Moń
Zbiór opowiadań „Bogowie i pielgrzymi” autorstwa Marcina Monia, wydany przez grupę Fantazmaty, darmowy e-book złożony z sześciu historii. Teksty są zróżnicowane, ale mają kilka wspólnych cech. Przede wszystkim chodzi o klimat balansujących na granicy realizmu i niepokojącej grozy. Autor sięga po różnorodne motywy, od science fiction po horror. Na marginesie znaleźć można metafizyczne refleksje, które pozostawiają czytelnika z pytaniami, na które nie ma prostych odpowiedzi. Zrobię więc małe tournée po opowiadaniach. „Nadzorca” to mocna, psychodeliczna fabuła wynosząca inspiracje z eksperymentów socjologicznych. Postawione tam nieme pytanie w stylu „a co Ty byś…?” jest bardzo niepokojące. „Uchwycone w zwierciadle” to świetny tekst SF, na prostej bazie fabularnej, czyli ludzkich marzeń o kolonizacji kosmosu. Przynajmniej tak to wygląda na pierwszy rzut oka. Oczywiście rzecz jest dużo bardziej barwna niż wtórne klapanie tego motywu. I to mnie ujęło w tym opowiadaniu. „Gdy gwiazdy się ułożą” wyróżnia się spośród reszty przez nawiązania do mitologii Cthulhu. Nie znajdziemy tu, jednak klasycznego XX-wiecznego klimatu noir, bo autor popłynął w stronę mocnego akcentu cyberpunkowego. I połączył te elementy doskonale. „Jedna długa noc” to najkrótsze opowiadanie ze zbioru, ale jakże intensywne i napakowane pomysłami. Znowu mamy eksplorację kosmosu i poszukiwanie nowego domu dla ludzi, ale tym razem fabuła skupia się na samym szukaniu i przemyśleniach z tym związanych. „Drugie miasto” to tekst, przy którym widziałem tzw. red flag, czyli sygnał ostrzegawczy, bo rzecz wyraźnie podejmuje tematykę narkotyków. Znów widoczna jest cyberpunkowa konwencja, która świetnie nadaje się na taką fabułę. Zresztą historia jest bardzo dobra, podszyta emocjami i jednocześnie groteskowa. „Szept pielgrzymów” z marszu podsunął mi pomysł, co było inspiracją dla tego tekstu, ale autor uznał, że on, jednak pójdzie inną drogą. No i całe moje rozważania diabli wzięli. Świetne, klimatyczne opowiadanie SF i tym, że nasz los nie zawsze spoczywa w naszych rękach. Sześć tekstów, sześć fabuł, sześć uniwersów. Chociaż, gdyby autor się uparł, to bez większego problemu mógłby wszystkie te historie wrzucić do jednego świata, którzy byłby, dzięki temu niezwykle rozbudowany. Wspólnym mianownikiem wszystkich opowiadań są zakończenia. Jednej strony zamykają one fabułę pewną klamrą, ale można by było ciągnąć wątki dalej. Przede wszystkim, jednak Marcin Moń nie dał na tacy zupełnie żadnych wniosków, nie rozstrzygnął kwestii pozytywne/negatywne. Zostawił to do interpretacji czytelnika. Nie każdemu się to spodoba, ale ja doceniam ten zabieg. To pozwoliło tym fabułom trwać w mojej głowie jeszcze jakiś czas. Co więcej, dzięki temu, lektura zajęła mi dłużej, niż przypuszczałem, bo nie byłem w stanie „łyknąć” tych opowiadań bezrefleksyjnie na raz. Styl autora jest oszczędny, lecz sugestywny, umiejętnie budujący atmosferę tajemnicy i podskórnego niepokoju. Mimo wręcz oczywistych inspiracji, Marcin Moń udowodnił, że umie zwinnie wymykać się oczekiwanym scenariuszom. Praktycznie w każdym opowiadaniu było coś, co sprawiło, że mogłem powiedzieć „no tego się nie spodziewałem”. Udało się za to zbudować mocno, przytłaczający miejscami klimat. Bardzo gęsty i niekoniecznie optymistyczny. Malutki zgrzyt miałem z edycją zbioru. Na komputerze wszystko było w porządku, ale jak odpalałem sobie tego e-booka w aplikacji telefonicznej to poznawałem zupełnie alternatywne zasady dzielenia wyrazów na sylaby. Zapewne był to błąd maszynowy, bo przy każdym tekście i całości publikacji pracował sztab ludzi. Przypadła mi do gustu ilustracja okładkowa, chociaż jest ona raczej symboliczna niż odnosząca się dosłownie do któregoś z tekstów. Moim zdaniem kolorystyka oddaje w pewnym sensie klimat całego zbioru, który jak już wspominałem do lekkich nie należy. A jeśli już przy temacie grafiki jestem, to warto wspomnieć, że w tomie znalazło się także sześć ilustracji przypisanych do tekstów. Są one czarno-białe i raczej zaliczają się do wizji groteskowych. Chociaż za takimi nie przepadam to te nad wyraz dobrze tu pasowały. Ogólnie „Bogowie i pielgrzymi” to bardzo udany tom opowiadań. Chętnie postawiłbym go na swojej półce, gdyby został wydany w wersji papierowej. W e-booka wgryzłem się w ramach przygotowań na spotkanie autorskie z Marcinem i mogę powiedzieć, że żałuję… Żałuję, że plik ze zbiorem przeleżał u mnie na dysku dwa lata. Naprawdę polecam. Nie jest to lektura długa, finansowo neutralna, a przyjemność z obcowania z tymi wizjami była bardzo satysfakcjonująca. Opowiadania mają w sobie dużo elementów science fiction, więc to raczej taki czytelnik powinien się zainteresować tym zbiorem. Niepowiedziane jednak, że ktokolwiek inny zaintrygowany tytułem, okładką lub opinią będzie się bawił gorzej. To po prostu opowiadania, które mają w sobie coś więcej niż tylko literki. Czytajcie, szukajcie. Warto. Recenzja pierwotnie opublikowana na stronie: https://www.facebook.com/SoFiK.DamianPodoba/
SoFiK - awatar SoFiK
ocenił na81 rok temu
nanoFantazje 3.0 Błażej Jaworowski
nanoFantazje 3.0
Błażej Jaworowski Michał Brzozowski Anna Sikorska Agnieszka Fulińska Sylwester Gdela Aleksandra Klęczar Krzysztof Rewiuk Wiktor Orłowski Adam Raglan Marek Kolenda Monika Fenc Marcin Popiel Joanna Kołakowska Łukasz Wojtylak
Ciekawy zbiór krótkich tekstów. Opowiadania różne, ale taka jest zaleta krótkich opowiadań, że można szybko przelecieć do końca, nawet jeśli ci nie podpasuje, i najwyżej o nim zapomnieć, albo przeskoczyć do następnego i nie tracić przy tym połowy książki. Opowiadań było dużo, więc wspomnę te, które spodobały mi się najbardziej: „Skarb” jest wyjątkowo ładnym tekstem, chodź przez długi czas zupełnie nie zapowiada tego, co czeka czytelnika na końcu, przez co zdaje się trochę dłużyć i zwodzić czytelnika przez pewien czas. Niemniej zapadło mi w pamięć i pozostawiło ostatecznie dobre wrażenie. „Korfum, czyli Słowa”, z nurtu nieco dziwacznego, jest tekstem uparcie dążącym do puenty, ale mi się ta puenta spodobała. „Potem” i „Mit założycielski” i „Nocny skowronek” na równi dostały moje ciepłe plusy. „Córy nieba” to tekst przyjemnie baśniowo-legendowy, choć trochę (tak ciut, ciut) zabrakło mi czegoś na końcu. Albo może było czegoś za dużo? Niemniej czułam się wciągnięta w tę historię, tak różną od pozostałych. Natomiast „Niebieski flaming grający na bongosach” to mój absolutny faworyt i przednio mnie ubawił. Dobrze skomponowany tekst, zdecydowanie w moim stylu – lekki a zarazem bogaty w treść i przekaz.
Felia - awatar Felia
oceniła na71 rok temu
Światła na niebie Michał Brzozowski
Światła na niebie
Michał Brzozowski Jakub Rewiuk Krzysztof Rewiuk Jerzy Bogusławski Anna Maria Wybraniec Łukasz Krukowski Dariusz Skrzydło Kamila Regel Sebastian Zarębski Magdalena Manuszak
Chyba całościowo lepsze niż "Gdy Ziemia miała nas dość", bo sporo jest tekstów intrygujących albo takich, które pewne niedoskonałości fabularne nadrabiają pomysłem lub ciekawym przesłaniem o doznaniu obcości. 1) Robaczywe miasto, Michał Brzozowski - ciekawa koncepcja świata, w którym problemy psychiczne są czymś całkowicie zewnętrznym, wywoływanym przez robaki wczepiające się w mózg. Pewna niezdarność fabuły (zwłaszcza nagłe zakończenie),niedookreśloność świata i styl chwilami nieco drewniany rekompensowane są przez nieźle ujętą refleksję nad tym, co właściwie czyni człowieka człowiekiem. Trochę skojarzyło mi się z "Klanami księżyca Alfy" Dicka. 7/10 2) Niepodważalny dowód, niezachwiana wiara, Jerzy Bogusławski - opowiadanie o konflikcie nauki z wiarą w odniesieniu do olbrzymich latających płaszczek. Dobrze zrobione rozważania o (nie)poznawalności rzeczywistości, choć chciałoby się nieco więcej i głębiej. Styl jakby skrótowy, przez co wydaje się momentami niezdarny, niektóre postaci wydają się nadmiarowe, ale całość jest w sumie dobrze pomyślana i sprawnie napisana. 6+/10 3) Aberracja mrozowiska, Anna Maria Wybraniec - zestawienie pogodowych anomalii z życiem dysfunkcyjnej rodziny (niezrównoważona matka, pazerny stryj, narrator-maturzysta, który chce się jak najprędzej wyrwać z domu, jego siostra podejrzana o paranormalne cechy). Dobra atmosfera, optymalny stopień dziwności, pewne sprawy pozostawione do końca w niedopowiedzeniu. 7+/10 4) Doświadczenie umarłego miasta, Łukasz Krukowski - Na spotkaniu jakby anonimowych szaleńców? kłamców? ujawnia się coraz więcej istot? kosmitów? badających anomalie. Wyższe stężenie dziwności, logika snu, masa pytań bez odpowiedzi, ale intrygujące i znakomicie zrobiona atmosfera. 7+/10 5) Karły stoją na ramionach gigantów, Sebastian Zarębski - kolejny dziwny tekst, w którym wątek kosmicznych białych kul nad Krakowem i innymi miastami zestawiony jest z chorobą psychiczną bohaterki, przez co w ogóle nie wiadomo, co dzieje się rzeczywiście. Nawiązanie do "Stanął w ogniu nasz wielki dom". 7+/10 6) Dokąd odeszli psiogłowcy, Jakub Rewiuk - klimat bladerunnerowy. Główna fabuła - wątek miłosny i motywacje androida, który przekazuje bohaterowi kosmiczną sondę do zbadania - raczej nieprzekonujące, ale za to przednia refleksja na temat obcości nie między gatunkami, a między ludźmi. 7/10 7) Madonna z UFO. Palimpsest, Krzysztof Rewiuk - dwie równoległe historie: w jednej współczesna badaczka bada latające spodki na obrazie Madonny, zmagając się z zaborczym przełożonym i intrygami w świecie naukowym, w drugiej artysta malujący Madonnę wplątuje się w nieciekawą sytuację polityczną. Świetny nastrój, bardzo dobrze poprowadzone równoległe historie. 8/10 8) Podarunek, Magdalena Manuszak - śledztwo w sprawie wypadku w klinice wszczepiania mentalnych kryształów. Sprawnie napisane, z niezłym przesłaniem, ale dziwnie ucieka z pamięci. 6/10 9) Schizma, Kamila Regal - plemię pierwotne w obliczu tego, co ono interpretuje jako boskie objawienie, a czytelnik - jako upadek sondy kosmitów. Bardzo fajne w lekturze. 7+/10 10) Czas milczenia i czas mówienia, Dariusz Skrzydło - eunuch tajnych służb rosyjskich asystuje przesiąkniętemu wódką badaczowi przy analizach ufo-spodka starszego niż cała Ziemia. Nawet fajne pomysły, ale ten wódczany Rosjanin denerwująco stereotypowy i głównie przez niego całość nieco nieprzekonująca. 6/10
OZM - awatar OZM
ocenił na85 dni temu
nanoFantazje 2.0 Jerzy Rzymowski
nanoFantazje 2.0
Jerzy Rzymowski Michał Brzozowski Michał Puczyński Krzysztof Niedzielski Dagmara Adwentowska Radosław Dąbrowski Tomasz Kempski Maciej Żołnowski Michał Gralak Patrycja Paliczka
Przez kolejne teksty przechodzi się prawie niepostrzeżenie, ani się człowiek obejrzy, a tu już koniec antologii. Kilka chwil bardzo przyjemnej rozrywki. Najlepsze wydały mi się opowiadania z początku i końca - "Prestiż" Jana Rzymowskiego i "Pleń" Dagmary Adwentowskiej. 1. "Prestiż", Jan Rzymowski - iluzjonista szykuje się do swojego największego popisu, a czytelnika czeka ponury twist, jak cios w żołądek. 8/10 2. "Szalony Stangret i Kareta Wynalazków", Krzysztof Niedzielski - kilka pomysłów na całą powieść, z których najistotniejszy jest wątek bohatera widzącego historię przedmiotów, których dotknie. Trochę streszczeniowe, tak jak mówię - materii by tu starczyło na całą książkę, a w krótkiej formie wiele rzeczy z konieczności zostaje spłaszczonych. 6/10 3. "Bogostan", Radosław Dąbrowski - ambitny szofer pnie się po szczeblach kariery dzięki donosicielstwu w świecie dziwnych kultów. Przewrotne. 7/10 4. "Śladami Kartezjusza", Michał Brzozowski - trochę podśmiechiwanie się z filozofii, chłopiec po kryzysie egzystencjalnym bardzo chce opracować zupełnie nową teorię filozoficzną. Poczciwy humor, chyba bez jakiejś szczególnej głębi. 6/10 5. "Arabeski nad hebanowymi schodami", Maciej Żołnowski - tekst gra nie fabułą, której za bardzo nie ma, tylko osobliwą atmosferą tajemniczych zakamarków domu z przeszłości. 7/10 6. "Prekursorium", Patrycja Paliczka - chaotyczna opowieść uciekającego mutanta. Dużo ciekawych obrazów, ale jednak chyba trochę zbyt chaotyczne. 6/10 7. "Trudno uwierzyć, że nic nie zostało", Michał Puczyński - upiorna historia o człowieku przykutym do obrzydliwości kryjącej się w jego piwnicy. Tekst zyskuje dzięki możliwości symbolicznego odczytania jako tkwienia w rodzinnej patologii. 7/10 8. "Rekonstrukcja ostatnich dni doktora Diuela", Michał Gralak - stylizowany (niezbyt konsekwentnie) na artykuł naukowy opis eksperymentu, który miał wynaleźć lek na tajemniczą epidemię paraliżu sennego. Dosyć ciekawe i zręczne, ale chciałoby się pewnych dopowiedzeń na temat świata przedstawionego. 7/10 9. "Pakty", Tomasz Kempski - facet z nowotworem zawiera pakt z diabłem, żeby wyzdrowieć i przy okazji zemścić się na ojcu. Trochę płytko rozegrane - potencjał był na coś więcej, a mam wrażenie, że wyszło dość typowo, bez głębszej refleksji nad istota zła. Ale ostatnie spotkanie bohatera z ojcem zapada w pamięć. 6+/10 10. "Pleń", Dagmara Adwentowska - mefistofelesowski narrator poluje na osobliwe robaki stadnie pełzające w górach. Fajnie wykorzystane motywy ludowe, całość mimo groteskowości pomysłu dosyć subtelna i odpowiednio upiorna. 8/10
OZM - awatar OZM
ocenił na75 miesięcy temu
Miasto Wszystkich Zdrowych Szymon Stoczek
Miasto Wszystkich Zdrowych
Szymon Stoczek
Potrzeba złapania oddechu między jedną a drugą lekturą z zakresów antropologii, religioznawstwa czy nawet reportażu, często kieruje mnie ku SF. Ciężar gatunkowy i emocjonalny z założenia jednak mniejszy, choć znów często nie jest to dalekie odejście od ważnych pytań o kondycję człowieka. Dziwny jest ten wykreowany w tym zbiorze opowiadań świat. Miasto i nazwy jego dzielnic i dystryktów przywodzą na myśl (nieprzypadkowo przecież) nazwy organów, tkanek i części ciała. Jakby świat przedstawiony rozgrywał się w rozkładającym się organizmie, a my obserwowalibyśmy żerujące na nim saprofity. “Miasto Wszystkich Zdrowych ludzie założyli na zwłokach potwora Sepata” - czy należy dosłownie rozumieć to stwierdzenie? Wiele wskazuje na to, że tak. Trzeba przyznać, że ma Autor talent kreacyjny. Stwarza nie tylko światy, ale i całkiem interesujące fabuły o wielopiętrowych komplikacjach. Nie ma opowiadania bez drugiego dna albo choć suspensu w finale. Ciężko momentami odnaleźć się w tych zawiłościach nieznanych krain i ich niezrozumiałych mechanizmów (czasem dosłownych),choć nie ulega wątpliwości, że ten dysonans to coś, o czego zaszczepienie w umyśle czytającego pisarzowi chodziło… Sporo ciekawych interakcji społecznych, klasowych i różne zakreślone tu hierarchie sprawiają, że czujemy się trochę jak w świecie jakiejś “Gry o tron” - tylko wysublimowanym i kreślonym z większym chyba też rozmachem. Bardzo mi ta kreacja świata coś przypomina i już od pierwszych stron wiem co: “Inne światy” Jacka Dukaja. Żaden to zresztą plagiat konceptu; raczej jakieś pokrewieństwo idei i ich mikro-fabularnych rozwinięć. Tam ta kreacja była genialna, tu zaś jest bardzo interesująca. Sama koncepcja świata transformującego nasze życie, a nawet nasze ciała (“morfująca” - powiedziałby Dukaj),wywodzi się z arystotelesowskich teorii materii. To mogłyby być światy z jednego uniwersum, z jakąś wspólną - a dla nas heretycką - fizyką i kosmologią. Jest też w książce coś z innej znakomitej - “Bóg maszyna”, a więc pałacowe rozgrywki w erze kosmicznej czy alternatywnej rzeczywistości… A duch Lema unosi się nad wodami… Każde z opowiadań stanowi pewną zamkniętą całość i każde wprowadza na scenę - więc na dość krótko - nowych bohaterów, z którymi już za chwilę się rozstaniemy. Dwie jednak kwestie wiodą nas przez ten zbiór. Po pierwsze to owa podróż od społecznych nizin po tych usytuowanych najwyżej na społecznej drabinie; warto tu zauważyć, że ta podróż niekoniecznie przymnaża szczęścia kolejnym bohaterom, a i każdy ma komu innemu coś do pozazdroszczenia. Druga sprawa, to pewnego rodzaju narracja zbiorcza, która powoli pojawia się jako mgła czy przeczucie, a następnie coraz bardziej krystalizuje, by wreszcie ułożyć się w pewne zdarzenia finałowe - coś kończące, ale i być może stanowiące nowy początek. Reszta do doczytania. Opowiadania są - co oczywiste - dość zróżnicowane. Jedne spodobają się komuś bardziej, inne mniej i u każdego będą to pewnie inne opowieści. Jednak w związku z tym, że dostajemy tu puzzle opisujące różne miejsca tego samego świata, to trudno mówić, że któreś opowiadania są lepsze niż inne; ten ciekawy zabieg raczej każe nam myśleć, że oto czasem patrzymy na miejsca, które są bardziej, innym zaś razem mniej odrażające; bo tak w ogóle to patrzymy na dość zdegenerowany i bardzo niegościnny świat.
MarWinc - awatar MarWinc
ocenił na81 rok temu

Cytaty z książki Fantastyczne pióra 2021

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Fantastyczne pióra 2021