
30 lat Ligi Mistrzów. Tom 1

- Kategoria:
- sport
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2022-09-28
- Data 1. wyd. pol.:
- 2022-09-28
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788382103243
Leszek Orłowski zabiera nas w sentymentalną podróż do czasów, kiedy Liga Mistrzów stawiała pierwsze kroki i z marszu stała się ulubionymi rozgrywkami kibiców w całej Europie. A trzydziestolecie tych rozgrywek to świetny moment, by podsumować to, co się w tym czasie wydarzyło.
Od zwycięstwa Olympique Marsylia nad Milanem w 1993 roku przez finały z Ajaxem Amsterdam, Juventusem Turyn, Borussią Dortmund, Manchesterem United, FC Barceloną czy w końcu Liverpoolem – pierwszy tom 30 lat Ligi Mistrzów to kompleksowa dawka wiedzy o rozgrywkach, które śledzi cały Stary Kontynent.
W tej książce nie brakuje oczywiście polskich wątków. Występy Legii i Widzewa Łódź w fazie grupowej pozostają wszak w pamięci polskich kibiców aż do dziś. A po boiskach Ligi Mistrzów w latach 1992–2007 biegali też Roman Dąbrowski, Emanuel Olisadebe, Tomasz Rząsa czy Michał Żewłakow, Jerzy Dudek zaś zaczarował na linii bramkowej swoim słynnym „Dudek Dance” wielki AC Milan. Dzięki tej książce cofniesz się w czasie – to okazja, by przeżyć legendarne mecze jeszcze raz.
Kup 30 lat Ligi Mistrzów. Tom 1 w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
30 lat Ligi Mistrzów. Tom 1
Tom pierwszy "30 lat Ligi Mistrzów" omawia wydarzenia z sezonów 1992/1993 -2006/2007 i przyznam, że jest to miła i sentymentalna podróż do czasów dzieciństwa. Autor przyjął koncepcję, że będzie skupiał się głównie na wydarzeniach boiskowych, a nie na otoczce i całej reszcie. Z tego wytworzył się pewien schemat - przedstawienie wpadek faworytów w eliminacjach, roli polskich drużyn i polskich piłkarzy, parę ciekawostek z fazy grupowej i omówienie meczów ze szczególnym uwzględnieniem meczu finałowego. Trochę więcej ciekawostek pojawia się zawsze o zwycięzcach danej edycji - taktyce drużyny i krótkiej charakterystyce zwycięskiej jedenastki. Początek był zachęcający, ale im dalej czasów i edycji, które pamiętam, tym trochę mniej byłem zaskoczony. Ciekawe jest wplatanie wielu wypowiedzi znanych graczy czy trenerów, którzy wspominają dane mecze. Z treści książki można też odnieść wrażenie, że autor jest przychylny Superlidze i tym podobnym wynalazkom stąd raczej interesują autora drużyny z pięciu najsilniejszych lig, raczej nie ma tu miejsca na jakieś szersze dyskusje. Książka dała trochę nostalgicznych wspomnień, ale nie uważam, że to jakaś topowa pozycja sportowa - do przeczytania, ale też na ten moment nie mam jakiegoś parcia na drugi tom.
Oceny książki 30 lat Ligi Mistrzów. Tom 1
Poznaj innych czytelników
285 użytkowników ma tytuł 30 lat Ligi Mistrzów. Tom 1 na półkach głównych- Przeczytane 171
- Chcę przeczytać 104
- Teraz czytam 10
- Posiadam 59
- 2023 5
- 2022 4
- Sport 4
- Sportowe 4
- Ulubione 4
- Legimi 3

















































OPINIE i DYSKUSJE o książce 30 lat Ligi Mistrzów. Tom 1
Podarowanie mi pełnej anegdot książki o Lidze Mistrzów, przez mojego brata było w te święta jak strzał do pustej bramki (to nie mogło się nie udać). Z wielkim zaciekawieniem czytałem o początkach po przemianie, chyba nawet jestem skłonny wreszcie po latach zrozumieć sympatię mojego kuzyna Maćka do Juventusu. Przewracając kolejne strony, przypomniałem sobie też moje pierwsze wspomnienia z tymi rozgrywkami, gdy rodzice nagrywali nam na kasecie VHS późno wieczorne skróty Ligi Mistrzów, żebyśmy mogli je obejrzeć o normalnej porze. Zwód Redondo, wolej Zizu i cała masa goli Raula - mojego pierwszego piłkarskiego Idola. Jednocześnie z lekturą co ciekawszych meczów szukałem na youtube, czasem bez skutku. Janek, rocznik '93.
Ps. Mam nadzieję, że nigdy nikt z telewizji mających wtedy dostęp do tych meczów, nie wpadnie na pomysł, by z każdej z tych lig mistrzów zacząć wrzucać takie retro skróty meczów w dobrej jakości - straciłbym wtedy kolejne tygodnie z życia na ich oglądnięcie :)
Podarowanie mi pełnej anegdot książki o Lidze Mistrzów, przez mojego brata było w te święta jak strzał do pustej bramki (to nie mogło się nie udać). Z wielkim zaciekawieniem czytałem o początkach po przemianie, chyba nawet jestem skłonny wreszcie po latach zrozumieć sympatię mojego kuzyna Maćka do Juventusu. Przewracając kolejne strony, przypomniałem sobie też moje pierwsze...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW niektóry recenzjach o tej książce pisze się, że jest to "miła" i "sentymentalna" podróż po latach młodości. I chyba tak najlepiej można ją ocenić.
Nie jest to książka historyczna. Nie jest to też typowy reportaż. Sezony opisywane są według pewnego schematu - kto startował w eliminacjach, dlaczego Polska drużyna odpadła, kto jest faworytem, kto grał w grupie, kto z niej wyszedł, potem trochę o fazie pucharowej i szerzej już o finale w szczególności czym zwycięzca przechytrzył przegranego. Trudno więc określić ją zarówno mianem encyklopedii jak i reportażu, który często koncentruje się na konkretnym wydarzeniu. Moim zdaniem skoncentrowanie się na samych finałach i ewentualnie fazie pucharowej byłoby dla takiej pozycji korzystniejsze.
Czy polecam? Jeżeli poszukujesz miłej i sentymentalnej podróży - to tak. Jeżeli encyklopedii historycznej - to raczej nie.
W niektóry recenzjach o tej książce pisze się, że jest to "miła" i "sentymentalna" podróż po latach młodości. I chyba tak najlepiej można ją ocenić.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to książka historyczna. Nie jest to też typowy reportaż. Sezony opisywane są według pewnego schematu - kto startował w eliminacjach, dlaczego Polska drużyna odpadła, kto jest faworytem, kto grał w grupie, kto z niej...
Książka którą otrzymałem pod choinkę. I w sumie jestem zadowolony. Książka pozwoliła mi wrócić do czasów gdy byłem zafascynowany piłką nożną i Ligą Mistrzów która dopiero kiełkowała. Było mało drużyn. Sami mistrzowie krajów. Zawodników większości klubów się znało i czekało z utęsknieniem za środowymi meczami które zawsze jeden na żywo pokazywała Telewizja Polska a potem z fascynacją oglądało się skróty pozostałych spotkań. Później niestety ta Liga Mistrzów poszła w ilość a nie w jakość i mi się fascynacja zakończyła. Książka kończy się na triumfie Liverpoolu z Dudkiem w bramce a ja wtedy już powoli przestawałem interesować się Ligą Mistrzów. I drugiej części pewnie nie przeczytam. Ale dzięki tej książce wróciłem w lata młodości gdy z zapartym tchem oglądało się wyczyny nawet polskich drużyn w tych rozgrywkach Legii Warszawa oraz Widzewa a potem niezapomniane finały Milanu, Juventusu, Realu czy Ajaxu Amsterdam. Książkę czytałem wolno, bo nie da się jej szybko aby przypomnieć sobie wszystkie rzeczy które również widziałem w telewizji czy też na stadionie gdy grała Legia. Książka idealna dla osób które interesowały się piłką w latach 90 i 2000. Autor wykonał kawał dobrej roboty i skrócie opisał najważniejsze piłkarskie klubowe rozgrywki.
Książka którą otrzymałem pod choinkę. I w sumie jestem zadowolony. Książka pozwoliła mi wrócić do czasów gdy byłem zafascynowany piłką nożną i Ligą Mistrzów która dopiero kiełkowała. Było mało drużyn. Sami mistrzowie krajów. Zawodników większości klubów się znało i czekało z utęsknieniem za środowymi meczami które zawsze jeden na żywo pokazywała Telewizja Polska a potem z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwiadomie czy nieświadomie porównywałem ją do książki „Od Realu do Ajaksu ".
Może za dużo meczy, może dlatego, że tamta była moją pierwszą książką o PE ,ta jej nie dorównuje.
Świadomie czy nieświadomie porównywałem ją do książki „Od Realu do Ajaksu ".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoże za dużo meczy, może dlatego, że tamta była moją pierwszą książką o PE ,ta jej nie dorównuje.
Książka generalnie nie jest zła, ale pełna błędów oraz typowego dla Leszka Orłowskiego idealizowania klubów i piłkarzy którym kibicuje. Przykładowo pada stwierdzenie, że jeden z byłych prezesów Realu Madryt, Lorenzo Sanz, zmarł w wyniku pandemii koronawirusa w 2019 roku. Niby wszystko się zgadza, tylko daty są pomylone. Wiosną 2019 roku nikt o pandemii koronawriusa nie słyszał, a Lorenzo Sanz zmarł wiosną 2020 roku.
Trafiają się nawet błędy ortograficzne, np. w zdaniu: "Otóż dwa lata wcześniej w niezwykłych okolicznościach przegrali z Liverpoolem finał Ligi Mistrzów i przez kolejne miesiące żyli tylko jednym - rządzą rewanżu.". Wydaje mi się że tu jednak powinno chodzić o żądzę rewanżu.
Fragmenty dotyczące tego co dany klub zwyciężający w LM wniósł do futbolu też są zbędne, pisane na siłę, często przez pryzmat sympatii i antypatii autora.
Książka generalnie nie jest zła, ale pełna błędów oraz typowego dla Leszka Orłowskiego idealizowania klubów i piłkarzy którym kibicuje. Przykładowo pada stwierdzenie, że jeden z byłych prezesów Realu Madryt, Lorenzo Sanz, zmarł w wyniku pandemii koronawirusa w 2019 roku. Niby wszystko się zgadza, tylko daty są pomylone. Wiosną 2019 roku nikt o pandemii koronawriusa nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLeszek Orłowski lekkim piórem przedstawił nam w tej książce pierwsze 15 lat Ligi Mistrzów. Osobiście zacząłem interesować się świadomie piłką nożną dopiero od drugiej części serii książek Autora, ale to nie przeszkodziło mi w dobrej zabawie podczas czytania. Książka ma swoje gorsze momenty jak opisanie zmagań fazy grupowej w dosłownie kilka zdań. Jednak dzięki niej mogłem wiele się dowiedzieć lub przeżyć dane fragmenty Ligi Mistrzów jeszcze raz. Polecam!
Leszek Orłowski lekkim piórem przedstawił nam w tej książce pierwsze 15 lat Ligi Mistrzów. Osobiście zacząłem interesować się świadomie piłką nożną dopiero od drugiej części serii książek Autora, ale to nie przeszkodziło mi w dobrej zabawie podczas czytania. Książka ma swoje gorsze momenty jak opisanie zmagań fazy grupowej w dosłownie kilka zdań. Jednak dzięki niej mogłem...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ racji, że urodziłem się w 93 - pierwsze rozdziały książki były dla mnie mniej ciekawe i nie wywoływały tak dużej nostalgii, jak druga końcowe rozdziały książki.
Dowiedziałem się jednak wielu rzeczy i ciekawostek z początkowych okresów LM.
Składy finalistów wieńczące każdy z rozdziałów działały na wyobraźnię.
Książkę można zarówno pochłonąć „na raz” jak i wracać do niej rozdział po rozdziale.
Przeczytałem pozostałe książki Pana Leszka Orłowskiego (te o hiszpańskich klubach) i jednak ta wydaje mi się najmniej anegdotyczna - ale nadal trzyma bardzo wysoki poziom.
Mogę z przyjemnością polecić wszystkim fanom piłki, którzy chcą na chwilę przenieść się w czas gdy człowiek szybko odrabiał lekcje z myślą, że o 20:45 we wtorek i środę czeka mecz ligi mistrzów. Kolejny i wyjątkowy. Dzięki książce na chwilę wrócisz do tych wieczorów.
(Recenzję pisałem pilnując córeczki, wybaczcie za błędy językowe)
Z racji, że urodziłem się w 93 - pierwsze rozdziały książki były dla mnie mniej ciekawe i nie wywoływały tak dużej nostalgii, jak druga końcowe rozdziały książki.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDowiedziałem się jednak wielu rzeczy i ciekawostek z początkowych okresów LM.
Składy finalistów wieńczące każdy z rozdziałów działały na wyobraźnię.
Książkę można zarówno pochłonąć „na raz” jak i wracać do niej...
Trochę się zawiodłem. Rozumiem, że autor miał swoją koncepcję zachwycania się zwycięzcami, ale miałem potrzebę poznania też trochę bardziej tych przegranych - mniejszych, którzy muszą zmagać się z potentatami i czasem dają radę. Ale powtarzam - rozumiem - koncepcja była inna. Jednak straszny dysonans poczułem w opisie dwóch przygód polskich drużyn. Legia została opisana dość szczegółowo, Widzew dostał kilka linijek.
Grałem przez wiele lat w futsal, nawet zostałem mistrzem Polski w 1992 roku - miło mi było więc zobaczyć na łamach książki nazwisko wicekróla strzelców tamtego turnieju - Dzidosława Żuberka, który u nas w Carignoli Łódź grał w obronie, a w ŁKS jako napastnik, który zresztą jako jedyny oddał celny strzał na bramkę Schmeichela w eliminacjach Ligi Mistrzów przeciwko Manchesterowi United.
Miło też było wrócić wspomnieniami do początków LM, prześledzić po kolei pierwszą połowe historii rozgrywek.
Były więc plusy, ale choć drugi tom kupię, to czuję się lekko zawiedziony.
Trochę się zawiodłem. Rozumiem, że autor miał swoją koncepcję zachwycania się zwycięzcami, ale miałem potrzebę poznania też trochę bardziej tych przegranych - mniejszych, którzy muszą zmagać się z potentatami i czasem dają radę. Ale powtarzam - rozumiem - koncepcja była inna. Jednak straszny dysonans poczułem w opisie dwóch przygód polskich drużyn. Legia została opisana...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSolidne opracowanie poszczególnych edycji ligi mistrzów, do finału ogólnie, finały bardziej szczegółowo. Must have kaażdego kibica.
Solidne opracowanie poszczególnych edycji ligi mistrzów, do finału ogólnie, finały bardziej szczegółowo. Must have kaażdego kibica.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiguła o LM. Pokazane jak się rozwijała najlepsza liga na świecie. Otwierały się szuflady w głowie ze wspomnieniami opisanych wydarzeń, pamiętne mecze, gole. Sentyment z dzieciństwa do tamtych lat ogromny. No i te grafiki LM, pilka w gwiazdki, aż chciało się to oglądać🤩 nie ukrywam, że po lekturze odpalałem skróty niektórych meczów.
Na minus anty nastawienie autora do Mourinho oraz mocno pro LaLiga.
Piguła o LM. Pokazane jak się rozwijała najlepsza liga na świecie. Otwierały się szuflady w głowie ze wspomnieniami opisanych wydarzeń, pamiętne mecze, gole. Sentyment z dzieciństwa do tamtych lat ogromny. No i te grafiki LM, pilka w gwiazdki, aż chciało się to oglądać🤩 nie ukrywam, że po lekturze odpalałem skróty niektórych meczów.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa minus anty nastawienie autora do...