
Delta Wenus

271 str. 4 godz. 31 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Kameleon
- Tytuł oryginału:
- Delta of Venus
- Data wydania:
- 1997-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1991-01-01
- Liczba stron:
- 271
- Czas czytania
- 4 godz. 31 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 837150361X
- Tłumacz:
- Mieczysław Dutkiewicz
Jeden z najwspanialszych utworów współczesnej literatury erotycznej, książka o zmysłowości, seksualności i miłości napisana przez niezwykłą przyjaciółkę Henry'ego Millera. Książka określana jako "radosna manifestacja kobiecej fantazji erotycznej".
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Delta Wenus w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Delta Wenus
Poznaj innych czytelników
819 użytkowników ma tytuł Delta Wenus na półkach głównych- Chcę przeczytać 529
- Przeczytane 282
- Teraz czytam 8
- Posiadam 63
- Chcę w prezencie 5
- Ulubione 5
- 2021 4
- Erotyka 4
- Literatura amerykańska 3
- 2025 3








































OPINIE i DYSKUSJE o książce Delta Wenus
fajna zabawa, dobre do czytania w: łóżku, tramwaju, pociągu, trakcie odwiedzin u znajomych, kawiarni i restauracji. momentami skręca w desadowskie fantazje i to są nieco męczące chwile, ale ogólnie wyobraźnia płynie tutaj w ciekawy i inspirujący sposób
fajna zabawa, dobre do czytania w: łóżku, tramwaju, pociągu, trakcie odwiedzin u znajomych, kawiarni i restauracji. momentami skręca w desadowskie fantazje i to są nieco męczące chwile, ale ogólnie wyobraźnia płynie tutaj w ciekawy i inspirujący sposób
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzysta pornografia bez niedomówień, w dużej mierze opisy niestandardowych zachowań seksualnych wśród paryskiej bohemy, lecz nie ograniczające się li tylko do niej. Bohaterowie to albo osoby już całkowicie wyzwolone z jakichkolwiek konwenansów, albo na naszych oczach przekraczające granicę zatracenia się w seksie.
Zgodnie ze wstępem - opowiadania mają jeden cel: wywołać albo rozniecić podniecenie, charakterystyki psychologiczne zostały więc przycięte wyłącznie do kontekstu erotycznego, przez co można odnieść wrażenie, że ludzkimi decyzjami rządzi jedynie chuć. Czytelnik został ostrzeżony, nie powinien więc zarzucać autorce spłycenia tematu i redukcji bohaterów do niewolników narządów płciowych.
Owszem, autorka na pewno była bardzo uważną obserwatorką, którą cechowała duża świadomość złożoności mechanizmów kierujących ludzkim pożądaniem. Opisuje więc i kobiety mylące żądzę z miłością, i fetyszyzm, i homoseksualizm, i stręczycielstwo. Mimo tak zdecydowanego wyjścia poza standardy, wobec pewnych zachowań nawet Anaïs Nin ustami lub w myślach swoich bohaterów wyraża co najmniej rezerwę, żeby nie powiedzieć obrzydzenie. Warto podkreślić, że również przestrzega – nie chodzi mi jedynie o skrajność zbrodni powiązanej ściśle z określoną formą zbliżenia. Autorka wskazuje na nietrwałość relacji opartych wyłącznie na seksie. W pewnym momencie związek przestaje być atrakcyjny dla jednego lub obojga partnerów, bo inni, nawet całkowicie przypadkowi, znajomi czy wręcz nieznajomi kuszą obietnicą nowych doznań. Seks staje się narkotykiem – bohaterom trzeba coraz więcej, mocniej i coraz bardziej niestandardowo, aby osiągnęli spełnienie.
Dla poszukiwaczy „ducha epoki” też znajdzie się tu i ówdzie jakiś kąsek. Nie mam na myśli tylko znanego z innych lektur paradoksu ludzi bez grosza, którzy nagle kupują dom na prowincji, wybierają się w podróż lub stać ich na wyszukane stroje. W pamięci utknął mi opis typowego stroju robotnika, uszytego mianowicie z niebieskiego sztruksu.
Rozważając kwestie czysto formalne, nie można nie wspomnieć o konstrukcji niektórych opowiadań, zawierających chwyt literackiej szkatułki.
Mam wreszcie ogromny zarzut do tłumacza Mieczysława Dutkiewicza. Zdaję sobie sprawę, że język polski w zakresie erotyki jest ubogi. Pisząc czy tłumacząc pornografię, stąpa się po bardzo cienkim lodzie i niezmiernie łatwo popaść w kicz, wulgarność lub formalizm (terminologia medyczna). Domyślam się, że wiele metafor roślinnych wynikało z wiernego przekładu twórczości pisarki. Nie raziły mnie, żeby była jasność. Niemniej nie jestem w stanie wybaczyć czasownika „spuścić się” w kontekście kobiecego szczytowania. To jest po prostu błąd językowy.
Czysta pornografia bez niedomówień, w dużej mierze opisy niestandardowych zachowań seksualnych wśród paryskiej bohemy, lecz nie ograniczające się li tylko do niej. Bohaterowie to albo osoby już całkowicie wyzwolone z jakichkolwiek konwenansów, albo na naszych oczach przekraczające granicę zatracenia się w seksie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZgodnie ze wstępem - opowiadania mają jeden cel: wywołać albo...
Kocham dzienniki Anais Nin.
Tego, co w nich pokochałam, tutaj niestety nie odnalazłam.
Kocham dzienniki Anais Nin.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTego, co w nich pokochałam, tutaj niestety nie odnalazłam.
Wspaniały erotyk. Niech się Grey spali ze wstydu...
Polecam.
Wspaniały erotyk. Niech się Grey spali ze wstydu...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam.
Niesamowite erotyki. Chyba moje ulubione
Niesamowite erotyki. Chyba moje ulubione
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka szczególna nie tylko ze względu na subtelność i wyrazistość erotyki zarazem, ale i ze względu na odwagę bawienia się fantazjami. Jej bohaterki są zmysłowe, świadome swoich potrzeb albo badające je po omacku. Są odważne i poszukujące. Anais kreśli miniaturowe portrety psychologiczne swoich bohaterek smakujących życie, w czasach, gdy w polskiej literaturze kobiety występowały w rolach głównie tradycyjnych. Warto jednak przypomnieć, że w tym samym czasie Nałkowska domagała się pełni praw seksualnych dla kobiet: prawa do radości w związku z mężczyzną, spełnienia nie tylko w roli matki.
Anais Nin ma trwałe miejsce w historii literatury.
Książka szczególna nie tylko ze względu na subtelność i wyrazistość erotyki zarazem, ale i ze względu na odwagę bawienia się fantazjami. Jej bohaterki są zmysłowe, świadome swoich potrzeb albo badające je po omacku. Są odważne i poszukujące. Anais kreśli miniaturowe portrety psychologiczne swoich bohaterek smakujących życie, w czasach, gdy w polskiej literaturze kobiety...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdecydowanie nie tego się spodziewałam po tej książce. Wiedziałam, że książka nie będzie ociekać erotyzmem i pikantnymi scenami, ale oczekiwałam jakichkolwiek opisów aktów sekaulnych. Jedyne co dostałam, to mnóstwo stron zwykłej historii, poszła tam zrobiła to, i gdzieś tam przy okazji jakiś krótki i kompletnie pobieżny opis stosunku który odbyła. Nie oczekiwałam po tej książce Grey'a, ale zdecydowanie oczekiwałam zaprezentowania przez autorkę seksu w tamtych czasach, tego jak kobiety go postrzegają, jak do niego podchodzą, czy o nim myślą a jak tak to ile. Z książki wynika, że kobiety kiedyś to były zwykłe ku*** które na sam widok faceta już miały mokro, nie ważne jakiego faceta, swojego czy nie, i mogły się bzykać wszędzie, na każdym rogu bo podniecał je nawet chodnik.. Serio.
z opisu: "(autorka) Bada przestrzeń, która do tej pory była domeną pisarzy, nie pisarek" - cóż, moim zdaniem to ona dopiero bada pisanie samo w sobie, nie pisanie erotyków. Historie krotkie w których mnóstwo się dzieje, przeskakiwanie ze sceny do sceny czasami nawet w tym samym akapicie.. Gubiłam się w tej książce niezwykle często, tak była zagmatwana.
Dalej z opisu: "przywołuje esencję kobiecej seksualności." - wyobrażałam sobie przez to opisy kobiet powoli poznających własne ciało, powoli zaczynających sobie zdawać sprawę ze swojej seksualności i tego jak działają na facetów. Cóż, tego nie było, nie było tej subtelności, której oczekiwałam. Książka napisana bardzo obcesowo i niesmacznie, nie prezentująca nic poza kiepskimi opisami zwierzęcego seksu upchanymi gdzieś nielicznie pośród jeszcze bardziej kiepsko napisanej historii bohaterów.
Zdecydowanie nie tego się spodziewałam po tej książce. Wiedziałam, że książka nie będzie ociekać erotyzmem i pikantnymi scenami, ale oczekiwałam jakichkolwiek opisów aktów sekaulnych. Jedyne co dostałam, to mnóstwo stron zwykłej historii, poszła tam zrobiła to, i gdzieś tam przy okazji jakiś krótki i kompletnie pobieżny opis stosunku który odbyła. Nie oczekiwałam po tej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy jeśli kobieta pisze o sprawach seksualnych zaraz ma być sentymentalnie i lirycznie? Jeśli napisze rzeczowo i wprost o akcie płciowym to będzie niegodna miana kobiety? Całe szczęście, że teksty nie mają nic z Greyem i jemu podobnymi bohaterami. Obecnie literatura erotyczna kojarzy się z tego typu, mdłymi fabułami, gdzie wyrobiony pod wieloma względami ogier wprowadza w życie około trzydziestoletnią dziewicę. I ponoć to jest dobre, a nawet wciąż robi duże "łał!". Zderzyłam się z niesamowitym polotem autorstwa Sylvain Reynard, gdzie dziesiątki stron poświęcono na westchnienia bohaterki i patrzeniu na buty zmysłowego jegomościa, bo ona taka niewinna, że aż trudno było jej spojrzeć człowiekowi w oczy (tylko skąd wiedziała jak one wyglądają, o czym wspominała przez kolejne linijki tej górnolotnej treści?!!). Nie przepadam za niedorzecznościami. Możliwe, że tego typu pisarstwo brane jest za opiewanie romantyzmu, a ja jestem na tyle nieczuła, iż dostrzegam w nim tylko nieprawidłowości w konstrukcji zdarzeń czy niekonsekwencję w prezentowaniu bohaterów. Za to u Anaïs Nin nie będzie ckliwości, zbyt wysublimowanej gry w kota i myszkę, a oddana zostanie prawdziwa żądza człowieka. Ta sama żądza, która czasem wpędza człowieka w obsesję, obnażając jego pierwotne potrzeby i ukazując różnorodność na skali seksualnych praktyk. Erotyczny nałóg może stać się tym samym, co każdy inny i wziąć we władanie nie tylko ciało, ale i psychikę.
W "Delcie Wenus" spotykamy się z opowiadaniami, więc nie będzie tylu natchnionych momentów, co w literaturze współczesnej. Nie będzie też zmysłowego uwodzenia prosto z romansów historycznych. Będzie krótko, czasem surowo i nago w prezentowaniu określonego zachowania. Przy najkrótszych opowieściach autorka przechodzi bez zbędnych wstępów do przedstawienia seksualnych preferencji bohaterów. Krótko i jednoznacznie. Możliwe, że tego typu podejście prezentowane przez Nin, bardzie kojarzy sie z męskim punktem, gdzie seks to akt płciowy, a nie zaloty skowronków. Na dobrą sprawę brak tu opisu uniesień, wzdychania bohaterek, rozpasanej namiętności. Dostajemy fizyczny akt w czystej postaci, gdzie dosłownie każdy z każdym może mu się oddać bez zbędnych niuansów. Zaspokajanie podstawowej potrzeby graniczy z jakimś wariactwem, nie zważając na stosunki kazirodcze, ekshibicjonizm i wszelkie inne, w ocenie moralnej, niedopuszczalne.
Opowiadania przedstawiają studium ludzi opętanych swoją seksualnością, nie liczących się z potrzebami innych, a jedynie spełnieniem własnych żądz. Szkoda, że nie ma w nich rysu psychologicznego, podkreślenia motywów działania bohaterów. Na pewno dodałoby to całości większej wartości. Jednak i tak dostajemy wgląd w jakiś fragment ówczesnej obyczajowość, stosunki jakie dziś nazwiemy wprost pedofilią, kazirodztwem czy innym zboczeniem, wydają się być wówczas mniej lub bardziej zwyczajne w swej praktyce. Zdajemy sobie sprawę z tego, że ugruntowanie się pewnych norm społecznych poczyniło wielką rewolucję w sprawach seksualnych. To co kiedyś było wyłącznie sprawą "sypialnianą", dziś miewa rozstrzygnięcia w sądzie.
Czy jeśli kobieta pisze o sprawach seksualnych zaraz ma być sentymentalnie i lirycznie? Jeśli napisze rzeczowo i wprost o akcie płciowym to będzie niegodna miana kobiety? Całe szczęście, że teksty nie mają nic z Greyem i jemu podobnymi bohaterami. Obecnie literatura erotyczna kojarzy się z tego typu, mdłymi fabułami, gdzie wyrobiony pod wieloma względami ogier wprowadza w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaczęło się fajnie, ale w połowie książki zaczęła być przekombinowana i wręcz niesmaczna.
Zaczęło się fajnie, ale w połowie książki zaczęła być przekombinowana i wręcz niesmaczna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka mnie wciągnęła, bo potrzebowałam czegoś lekkiego po tych klasykach które sobie wybrałam na wakacje. Niestety nie jestem (jeszcze!) znawczynią tematu, ale jedno mi się na pewno podoba - tekst nie jest mdły. Spodziewałam się, że jeśli spod pióra kobiety wyszło coś o seksie, to będzie mnóstwo romantycznych sytuacji, przemilczanych momentów, wielkie miłości. Nie. Był seks w każdej formie, piękniej przedstawiony niż w filmach erotycznych, ale nie wyniesiony na wyżyny. Oczywiście, bez problemu znajdziemy tam przesadę i tendencje skrajne. Na pewno niejeden mężczyzna chciałby mieć romans z którąś z bohaterek.
No cóż. Polecam, zarówno kobietom, jak i mężczyznom.
Więcej na:
http://literalna-czytaczka.blogspot.com/2015/09/tytu-delta-wenus-autor-anais-nin.html
Książka mnie wciągnęła, bo potrzebowałam czegoś lekkiego po tych klasykach które sobie wybrałam na wakacje. Niestety nie jestem (jeszcze!) znawczynią tematu, ale jedno mi się na pewno podoba - tekst nie jest mdły. Spodziewałam się, że jeśli spod pióra kobiety wyszło coś o seksie, to będzie mnóstwo romantycznych sytuacji, przemilczanych momentów, wielkie miłości. Nie. Był...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to