Wróć na stronę książki

Oceny książki Delta Wenus

Średnia ocen
5,6 / 10
184 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
1091
669

Na półkach: ,

fajna zabawa, dobre do czytania w: łóżku, tramwaju, pociągu, trakcie odwiedzin u znajomych, kawiarni i restauracji. momentami skręca w desadowskie fantazje i to są nieco męczące chwile, ale ogólnie wyobraźnia płynie tutaj w ciekawy i inspirujący sposób

fajna zabawa, dobre do czytania w: łóżku, tramwaju, pociągu, trakcie odwiedzin u znajomych, kawiarni i restauracji. momentami skręca w desadowskie fantazje i to są nieco męczące chwile, ale ogólnie wyobraźnia płynie tutaj w ciekawy i inspirujący sposób

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2
2

Na półkach:

Czysta pornografia bez niedomówień, w dużej mierze opisy niestandardowych zachowań seksualnych wśród paryskiej bohemy, lecz nie ograniczające się li tylko do niej. Bohaterowie to albo osoby już całkowicie wyzwolone z jakichkolwiek konwenansów, albo na naszych oczach przekraczające granicę zatracenia się w seksie.
Zgodnie ze wstępem - opowiadania mają jeden cel: wywołać albo rozniecić podniecenie, charakterystyki psychologiczne zostały więc przycięte wyłącznie do kontekstu erotycznego, przez co można odnieść wrażenie, że ludzkimi decyzjami rządzi jedynie chuć. Czytelnik został ostrzeżony, nie powinien więc zarzucać autorce spłycenia tematu i redukcji bohaterów do niewolników narządów płciowych.
Owszem, autorka na pewno była bardzo uważną obserwatorką, którą cechowała duża świadomość złożoności mechanizmów kierujących ludzkim pożądaniem. Opisuje więc i kobiety mylące żądzę z miłością, i fetyszyzm, i homoseksualizm, i stręczycielstwo. Mimo tak zdecydowanego wyjścia poza standardy, wobec pewnych zachowań nawet Anaïs Nin ustami lub w myślach swoich bohaterów wyraża co najmniej rezerwę, żeby nie powiedzieć obrzydzenie. Warto podkreślić, że również przestrzega – nie chodzi mi jedynie o skrajność zbrodni powiązanej ściśle z określoną formą zbliżenia. Autorka wskazuje na nietrwałość relacji opartych wyłącznie na seksie. W pewnym momencie związek przestaje być atrakcyjny dla jednego lub obojga partnerów, bo inni, nawet całkowicie przypadkowi, znajomi czy wręcz nieznajomi kuszą obietnicą nowych doznań. Seks staje się narkotykiem – bohaterom trzeba coraz więcej, mocniej i coraz bardziej niestandardowo, aby osiągnęli spełnienie.
Dla poszukiwaczy „ducha epoki” też znajdzie się tu i ówdzie jakiś kąsek. Nie mam na myśli tylko znanego z innych lektur paradoksu ludzi bez grosza, którzy nagle kupują dom na prowincji, wybierają się w podróż lub stać ich na wyszukane stroje. W pamięci utknął mi opis typowego stroju robotnika, uszytego mianowicie z niebieskiego sztruksu.
Rozważając kwestie czysto formalne, nie można nie wspomnieć o konstrukcji niektórych opowiadań, zawierających chwyt literackiej szkatułki.
Mam wreszcie ogromny zarzut do tłumacza Mieczysława Dutkiewicza. Zdaję sobie sprawę, że język polski w zakresie erotyki jest ubogi. Pisząc czy tłumacząc pornografię, stąpa się po bardzo cienkim lodzie i niezmiernie łatwo popaść w kicz, wulgarność lub formalizm (terminologia medyczna). Domyślam się, że wiele metafor roślinnych wynikało z wiernego przekładu twórczości pisarki. Nie raziły mnie, żeby była jasność. Niemniej nie jestem w stanie wybaczyć czasownika „spuścić się” w kontekście kobiecego szczytowania. To jest po prostu błąd językowy.

Czysta pornografia bez niedomówień, w dużej mierze opisy niestandardowych zachowań seksualnych wśród paryskiej bohemy, lecz nie ograniczające się li tylko do niej. Bohaterowie to albo osoby już całkowicie wyzwolone z jakichkolwiek konwenansów, albo na naszych oczach przekraczające granicę zatracenia się w seksie.
Zgodnie ze wstępem - opowiadania mają jeden cel: wywołać albo...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2137
180

Na półkach: ,

Kocham dzienniki Anais Nin.
Tego, co w nich pokochałam, tutaj niestety nie odnalazłam.

Kocham dzienniki Anais Nin.
Tego, co w nich pokochałam, tutaj niestety nie odnalazłam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to