rozwińzwiń

Maciejka Gwizd

Okładka książki Maciejka Gwizd autora Joanna Maria Chmielewska, 9788381414609
Okładka książki Maciejka Gwizd
Joanna Maria Chmielewska Wydawnictwo: Dwukropek Cykl: Maciejka Gwizd (tom 1) opowiadania, powieści dla dzieci
192 str. 3 godz. 12 min.
Kategoria:
opowiadania, powieści dla dzieci
Format:
papier
Cykl:
Maciejka Gwizd (tom 1)
Data wydania:
2022-04-13
Data 1. wyd. pol.:
2022-04-13
Liczba stron:
192
Czas czytania
3 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381414609
Średnia ocen

7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Maciejka Gwizd w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Maciejka Gwizd

Średnia ocen
7,4 / 10
32 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Maciejka Gwizd

avatar
39
38

Na półkach:

Miła książka :)

Miła książka :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
219
218

Na półkach:

Jakie macie wspomnienia z czasów szkolnych? Mieliście w szkole jakieś ciekawe osoby, które sprawiały, że chodzenie do szkoły było czystą przyjemnością?



Pewnego dnia Kuba, oczywiście całkiem przypadkiem, podsłuchuje rozmowę dyrektorki Szczypawki. Wnioskuje z niej, że szkole może grozić niebezpieczeństwo, a swoimi domysłami dzieli się z przyjaciółką Tośką. Kilka godzin później w szkole pojawia się niezwykle oryginalnie wyglądająca osoba. Maciejka Gwizd ma być nową woźną, a co najbardziej zaskakuje to fakt, że towarzyszy jej rudy kot. Od tego momentu życie w szkole nabiera rumieńców. Maciejka potrafi zaangażować dzieci w różne projekty, a także opowiada wiele fascynujących opowieści. Jednak w tle nadal pozostaje pytanie, dlaczego w szkole pojawiła się nowa woźna?



„Maciejka Gwizd” wspaniale odczarowuje szkolną rzeczywistość i pokazuje, że może to być miejsce, do którego chodzi się z przyjemnością.



Opowiadanie jest napisane bardzo lekkim stylem, a dzięki wprowadzeniu nutki tajemniczości książka jest to pochłonięcia w 1-2 wieczory.



Zagadki w szkolnych murach to z pewnością bardzo ciekawy motyw dla młodych czytelników.



Polecam Wam bardzo tą książkę. A jak Wam przypadnie do gustu, to możecie od razu sięgnąć po kolejny tom „Leśna akademia Maciejki Gwizd”.

Jakie macie wspomnienia z czasów szkolnych? Mieliście w szkole jakieś ciekawe osoby, które sprawiały, że chodzenie do szkoły było czystą przyjemnością?



Pewnego dnia Kuba, oczywiście całkiem przypadkiem, podsłuchuje rozmowę dyrektorki Szczypawki. Wnioskuje z niej, że szkole może grozić niebezpieczeństwo, a swoimi domysłami dzieli się z przyjaciółką Tośką. Kilka godzin...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
432
426

Na półkach:

Długie rude dredy, piegowata twarz, pełne życzliwości spojrzenie oraz aura tajemniczości - tak w telegraficznym skrócie można scharakteryzować Maciejkę Gwizd, nową woźną w szarej (jak większość placówek oświatowych w Polsce) SP nr 1.
Zanim pojawiła się w placówce, już wzbudziła zainteresowanie swoją osobą.
Chcąc nie chcąc uczeń Kuba podsłuchał pewną rozmowę. Od tej chwili chłopiec robił, co w jego mocy, by dowiedzieć się, po co dyrektor Szczypawka zaprosiła tę tajemniczą kobietę do szkoły.
Czy dzieje się w niej coś złego?
Czy należy obawiać się niebezpieczeństwa?
Kuba w całą sprawę wtajemnicza swoją prawie siostrę bliźniaczkę Antosię. I tak dwójka przyjaciół rozpoczyna prywatne śledztwo.
Chcecie dołączyć? Nic prostszego!
Całą historię znajdziecie w powieści "Maciejka Gwizd" Joanny Marii Chmielewskiej.
Razem z Kubą i Tosią przemierzycie szkolne korytarze, poznacie mniej lub bardziej wymagających nauczycieli, stawicie czoła próbie szantażu, a ponadto dostrzeżecie, że pojawienie się tej oryginalnej osoby, wniesie do szkolnych korytarzy nieco koloru, jeszcze większego gwaru, a nader wszystko entuzjazmu. Co ważne, poznacie tajemnicę pojawienia się Maciejki w szkolnych murach. Dla niektórych czytelników będzie to błahostka, dla innych wątek być może znany z własnych doświadczeń.
W powieści tej nie znajdziecie dynamicznej, trzymającej w napięciu akcji, rodem z przygód Sherlocka Holmesa, jednak warto ją przeczytać, by zobaczyć, jak zaangażowanie jednej tylko osoby może poruszyć tłumy.
Postać Maciejki wybudza uczniów z letargu.
Woźna ma głowę pełną pomysłów, angażuje uczniów do podejmowania nowych inicjatyw.
Nie bez znaczenia pojawia się w tej powieści tak wiele wątków m.in.: przyjaźni, troski o losy samotnych zwierząt, a nawet różnych fobii.
"Maciejka Gwizd" skradła moje serce swoją wielobarwnością i życzliwością wylewającą się strumieniami względem każdego z uczniów.

Długie rude dredy, piegowata twarz, pełne życzliwości spojrzenie oraz aura tajemniczości - tak w telegraficznym skrócie można scharakteryzować Maciejkę Gwizd, nową woźną w szarej (jak większość placówek oświatowych w Polsce) SP nr 1.
Zanim pojawiła się w placówce, już wzbudziła zainteresowanie swoją osobą.
Chcąc nie chcąc uczeń Kuba podsłuchał pewną rozmowę. Od tej chwili...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

45 użytkowników ma tytuł Maciejka Gwizd na półkach głównych
  • 36
  • 9
16 użytkowników ma tytuł Maciejka Gwizd na półkach dodatkowych
  • 3
  • 3
  • 3
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Na tropie tajemnic. Antologia opowiadań detektywistycznych Iwona Banach, Joanna Maria Chmielewska, Justyna Drzewicka, Tomasz Duszyński, Joanna Jagiełło, Agnieszka Jeż, Jacek Łukawski, Alek Rogoziński, Małgorzata Starosta, Marcel Woźniak
Ocena 7,7
Na tropie tajemnic. Antologia opowiadań detektywistycznych Iwona Banach, Joanna Maria Chmielewska, Justyna Drzewicka, Tomasz Duszyński, Joanna Jagiełło, Agnieszka Jeż, Jacek Łukawski, Alek Rogoziński, Małgorzata Starosta, Marcel Woźniak
Joanna Maria Chmielewska
Joanna Maria Chmielewska
Poszukiwanie nowych perspektyw zaprowadziło mnie do Szklarskiej Poręby, gdzie od niedawna mieszkam w Domu pod Wędrownym Aniołem. Piszę książki, patrząc na Szrenicę za oknem, prowadzę warsztaty twórczego pisania, odkrywam nowe ścieżki, poznaję ludzi z pasją i kolekcjonuję okruchy szczęścia...
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zaklinacz tygrysów Roch Urbaniak
Zaklinacz tygrysów
Roch Urbaniak
Czujne spojrzenie żółtych, tygrysich oczu hipnotyzuje i wprowadza aurę zagrożenia, ale i tajemniczości. Skąpana w soczystej zieleni kraina wydaje się wołać „przyjdź do mnie”. I oczarowany magią obezwładniającej estetyki czytelnik wchodzi w magicznie oniryczny świat wyobraźni Rocha Urbaniaka. Świat majestatyczny i tak nieskazitelnie piękny, iż zapiera dech, pochłania bez reszty… Słowo po słowie, z każdym dotykiem pędzla na odurzających szczegółami ilustracjach rodzi się magia, która unosząc się i wirując wokół przenosi do innego świata – zachwycającego, przedziwnego, równie przepięknego, co przerażającego. Na końcu tego świata leży Najdalsza Zatoka, w której pewnej gwieździstej nocy skrzyżowały się drogi dwóch indywiduów – mistrza fletu Ariego i Tygrysa. Niespodziewanie muzyczna dusza Ariego obudziła uśpioną w niebieskim sklepieniu bestię. Lecz strach i groza szybko przerodziła się w chęć pomocy w odnalezieniu domu Tygrysa i ustalenia jego tożsamości. „Zaklinacz tygrysów” to tonąca w magii baśń – opowieść drogi prowadzącej nie tylko przez malownicze, zaskakujące światy zamieszkujące przez również niezwykłych mieszkańców, to też opowieść o poszukiwaniu prawdy o sobie i tym, jak ważne jest, aby wiedzieć skąd pochodzimy i kim jesteśmy. Autor wplótł w fabułę również bolesną prawdę o ludzkiej zachłanności i jej niszczycielskiej sile, opowiedział o zatwardziałości, która hamuje przed zmianą i nie dopuszcza argumentów innych, wspomniał w końcu i o wytrwałości w dążeniu do celu, nawet gdy wydaje się on nierealny. W snutej opowieści otwiera serca i umysły melodiami wygrywanym przez Ariego, w książce robi to poprzez swoje artystyczne wizje opisywanego świata – zlepione z milionów szczegółów, monumentalne i zdumiewające. To malarskie arcydzieła są tym, co jest największą wartością książki Rocha Urbaniaka. Jednak nie sposób odmówić mu wszechstronnego talentu, bo klimat jaki wyczarowuje już w pierwszych zdaniach jest tak niepowtarzalny i głęboki, że trudno nie wyruszyć w podróż z flecistą i tygrysem. Spektakularnie piękna, tajemnicza, mądra i czerpiąca z nurtu fantasty, to co najlepsze. Zajrzyjcie do jej środka, a przepadniecie.
poczytajmy_razem - awatar poczytajmy_razem
ocenił na72 lata temu
Drań, czyli moje życie z jamnikiem Zofia Stanecka
Drań, czyli moje życie z jamnikiem
Zofia Stanecka Marianna Sztyma
Przestawiam Wam historię bardzo poruszającą i zabawną, momentami smutną, ale szybko niosącą ukojenie, pełną mądrych treści, podanych w szalenie przyjemny sposób. Zofia Stanecka napisała opowieść osadzoną w niełatwych czasach ale świetnie wyważoną mimo wszystko lekką narracją oraz naprawdę sporą dawką psich anegdot, podanych w przezabawny i pełny uroku sposób. Oto Drań, nazywany też Dranisławem lub Draniuszkiem. Najszczęśliwszy dzień w życiu Zosi to ten, kiedy jamnikowaty szczeniak trafia do jej rodziny. Wyczekany, ukochany Draniuszek przypomina małą kulkę „pachnącą ciepłym mlekiem i suszonym na słońcu prawdziwkiem”. Nic dziwnego, że od razu udaje mu się skraść serca wszystkich domowników, a w przypadku Zosi nawet większą część jej łóżka 😊.Tak zaczyna się historia pełna miłości do charakternego czworonoga. Z czasem nasz psi bohater, ujawnia też swoją silną osobowość. Kiedy trzeba potrafi być obrońcą, a innym razem powiernikiem w trudach dorastania. „Drań. Czyli moje życie z jamnikiem” to książka z mnóstwem niezwykle dowcipnych psich opowiastek, które zarysowują sceny z życia z psem w sposób fenomenalny, sprawiając, że parskniecie śmiechem, zdając sobie jednocześnie sprawę z tego, że rodzicom Zosi pewnie nie raz jeżył się włos na głowie, gdy przyłapywali Drania w centrum wydarzeń co najmniej kłopotliwych. A jednak pogryzione kapcie, zniszczone zabawki, przeżute książki czy pościel nieustannie pokryta draniową sierścią, choć uświadamiają jakie trudności mogą napotkać właścicieli czworonogów, budzą w sercach czułość i ciepło, a nie złość i frustrację. Obserwując relację pani Zofii, to jak przedstawia swoje wspomnienia z dzieciństwa, można być pewnym tego, że jeśli psa obdarzy się miłością, to w zamian dostanie się jej po tysiąckroć więcej, bo psy kochają całym sobą! W książce nie mogło zabraknąć świetnych ilustracji Marianny Sztymy, które idealnie dopełniają treść i tworzą świetne podsumowanie znanych prawd o jamnikach. W końcu każdy wie, że śpiący jamnik zwiększa swoją wagę i objętość, a niechętny do współpracy jamnik zyskuje na przyczepności do podłoża😊.Nie brakuje tu także mądrych treści. O czym warto pamiętać w czasie spacerów z jamnikiem?Przekonajcie się sami! @bajkowy.zawrot.glowy
Basia Ott - awatar Basia Ott
ocenił na81 rok temu
Tymek, Czarny Kot i zagadki Pałacu Marianny Sylwia Winnik
Tymek, Czarny Kot i zagadki Pałacu Marianny
Sylwia Winnik
To miały być z pozoru zwykłe wakacje. Tymek, mieszkaniec Ząbkowic Śląskich, nie ma wielkich planów na lato. Jego rodzice są pochłonięci pracą, a on sam najczęściej odwiedza pana Seweryna i jego sklep z grami planszowymi. To właśnie tam poznaje Tosię — wnuczkę właściciela, która spędza wakacje w mieście. Ich spotkanie zbiega się z serią niepokojących wydarzeń: miasto opanowują koty. Dosłownie. Ulice Ząbkowic zalewa fala miauczących stworzeń, których obecność zaczyna dezorganizować codzienne życie mieszkańców. Coś wisi w powietrzu, choć nikt jeszcze nie potrafi powiedzieć, co dokładnie. W tym samym czasie rodzina Tymka adoptuje kota ze schroniska — czarny, tajemniczy czworonóg otrzymuje proste imię: Kot. Z pozoru zwykły, szybko okazuje się kimś zupełnie innym, niż mogłoby się wydawać. To właśnie on stanie się przewodnikiem Tymka i Tosi w przygodzie, która zacznie się tu i teraz, ale poprowadzi ich daleko — w przestrzeni i w czasie. Odkrywając tajemnicę związaną z Pałacem Marianny Orańskiej, dzieci zostaną wciągnięte w niezwykłą podróż 150 lat wstecz, do świata, w którym każde zdarzenie może mieć wpływ na to, co dzieje się dziś. "Tymek, Czarny Kot i zagadki Pałacu Marianny" to dynamiczna powieść detektywistyczna z wyraźnym wątkiem fantastycznym i historycznym. Nie brakuje w niej tajemnic, tropów i nagłych zwrotów akcji, ale też subtelnych momentów, w których liczą się rozmowy, spojrzenia i decyzje. W centrum tej opowieści stoi Kot — postać niejednoznaczna, obdarzona intuicją, pełne magii. Autorka prowadzi czytelnika przez wartką historię, w której łatwo się zatracić. Trzeba być czujnym — tu nic nie dzieje się przypadkiem. Ale pod tą przygodową fasadą kryje się również coś głębszego: opowieść o przyjaźni, o zaufaniu i o tym, jak wspólne działanie potrafi zmienić bieg wydarzeń. Zakończenie pozostawia czytelnika z niedosytem — chciałoby się zostać z bohaterami dłużej. Na szczęście można to zrobić, bo cała seria liczy obecnie trzy tomy.
AlkoweCzytanki - awatar AlkoweCzytanki
ocenił na78 miesięcy temu
Emi i Tajny Klub Superdziewczyn. Kociaki adopciaki Agnieszka Mielech
Emi i Tajny Klub Superdziewczyn. Kociaki adopciaki
Agnieszka Mielech
Recenzja książki „Emi i Tajny Klub Superdziewczyn: Kociaki adopciaki” Książka „Kociaki adopciaki” to kolejna ciepła i pełna przygód część z popularnej serii o Emi i jej Tajnym Klubie Superdziewczyn. Tym razem bohaterki stają przed wyjątkowym wyzwaniem – chcą pomóc bezdomnym kotom i znaleźć dla nich nowe domy. To misja nie tylko pełna emocji, ale też ucząca empatii, odpowiedzialności i działania w grupie. Autorka, Agnieszka Mielech, z dużym wyczuciem pokazuje, jak dzieci mogą angażować się w realne problemy społeczne. Mimo że temat bezdomnych zwierząt jest poważny, książka jest napisana w lekki, przystępny sposób, który idealnie trafia do młodych czytelników. Dzięki przygodom Emi i jej przyjaciółek dzieci uczą się, że nawet najmniejszy gest może zmienić czyjeś życie – choćby życie małego, bezbronnego kociaka. Ilustracje Magdaleny Babińskiej dodają książce uroku i sprawiają, że jeszcze łatwiej wczuć się w klimat opowieści. Kociaki są rozczulające, a bohaterki inspirujące – pokazują, że współpraca i odwaga mogą zdziałać naprawdę dużo. To książka idealna nie tylko dla miłośników zwierząt, ale też dla wszystkich dzieci, które chcą poczuć, że mogą coś zmienić. Mądra, wzruszająca, a przy tym pełna humoru – dokładnie taka, jakiej potrzeba młodym czytelnikom. Autor - Agnieszka Mielch Wydawnictwo - wilga Wiek - 6+ Moja ocena - 🐱🐱🐱🐱🐱/5
Zuzanna - awatar Zuzanna
oceniła na1010 miesięcy temu
Lotta, czyli jak wychować ludzkie stado Zofia Stanecka
Lotta, czyli jak wychować ludzkie stado
Zofia Stanecka Marianna Sztyma
Ta książka autorstwa Zofii Staneckiej kupiła mnie w całości. Podczas lektury, śmiałam się, wzruszałam, kiwałam sobie w myślach do samej siebie głową szepcząc-"tak właśnie jest, gdy człowiek ma psa, a pies-człowieka". 🐕 Tytułowa Lotta jest autentyczną psicą autorki, a jej zdjęcia można bez problemu obejrzeć na koncie Zofii Staneckiej. Pomysł na fabułę polegał na tym, żeby główną bohaterkę osadzić w fikcyjnej rodzinie i na tym tle pokazać jej życie, takie jakim ono było przez ostatnich dziesięć lat. 🐕 Warto zaznaczyć, że z historią Lotty, mocno sprzężona jest biografia jamnika Drania, pierwszego psa autorki, który uczył ją umiejętności rozumienia psiego języka i psich spraw. 🐕 „Lotta. Czyli jak wychować ludzkie stado”, to nie tylko opowieść o psich przygodach z ludzkim stadem – to portret psychologiczny psa ze wszystkimi jego jasnym i ciemnymi stronami. Opieka nad psem to bowiem nie tylko zabawa i przytulanie, ale i również poważne obowiązki od wychowania, przez opiekę medyczną, na ponoszeniu odpowiedzialności za szkody kończąc. Mamy tutaj pierwszoosobową narrację, prowadzoną z perspektywy dziewczynki, a nie zwierzaka.Ta życiowość fabuły sprawiła, że w trakcie głośnego czytania, moje dzieci nadstawiały ucha, żeby wychwycić jak najwięcej smaczków z życia niesfornej Principiessy. 🐕 Poręczne wydanie, znakomicie dopełniają rysunki Marianny Sztymy, która niezwykle trafnie przedstawia psio-ludzkie relacje.Lotta urzeka subtelnością, emocje przekazuje całą sobą. Kolorowe rysunki właśnie po to są, żeby pokazać te emocje, te elektryzujące bycie razem w różnych sytuacjach.Obok proste, komiksowe szkice Lotty otoczone wianuszkiem psich rozważań. 🐕 Opowieść o przygodach Lotty jest jedną z cudowniejszych książek, jakie miałam przyjemność czytać.Szalenie zabawna, urocza i niewiarygodnie wręcz autentyczna.Przeczytacie tu o dzikich pogoniach za okolicznymi kotami, przebiegłych sposobach na leżakowanie na kanapie oraz tysiącach dróg, prowadzących wprost to psich przysmaków.Każdy rozdział jest potężną dawką dobrego humoru, a historie podane są w przezabawny i przyjemny sposób. 🐕 Gorąco polecam przygody Lotty absolutnie każdemu, bo jest to opowieść, z której się nie wyrasta. @bajkowy.zawrot.glowy
Basia Ott - awatar Basia Ott
ocenił na81 rok temu
Ostatnia owca Ulrich Hub
Ostatnia owca
Ulrich Hub Jörg Mühle
Książka na pozór religijna, trochę świąteczna, przy tym bardzo humorystyczna dla dzieci i dorosłych. Twarda okładka. Wyrazista czcionka. Śmieszne kolorowe rysuneczki. Opowieść sprowadza się do wydarzeń religijnych prawdziwych , jakie miały miejsce ponad 2000 lat temu a mianowicie do narodzin Chrystusa. Ale to tylko ten jeden akcent. Nic nie jest nazwane po imieniu , nawet występujący król Herod. Jest to książka drogi , ale nie ludzi tylko puszczonych samopas owiec. Przenosimy się niby do tamtych czasów, ale jesteśmy we współczesnych. Właściwie to dokładnie nie jesteśmy w żadnym czasie bo są one akurat poplątane do granic możliwości. Głównymi bohaterkami jest stado owiec sztuk 7. Każda ma swoje imię: z przedziałkiem na boku, wiecznie zakatarzona, z aparatem nazębnym, ze złamaną nogą w gipsie, w czapce, z opaską na oku, ostatnia. Są same bez opieki , pasterze zniknęli bez śladu. Postanawiają szukać swoich opiekunów, którzy tylko plecaki po sobie zostawili na łące. Przy okazji wędrówki napotykają na różne zwierzaki , jak woła, osła, wielbłądy, którzy przekazują im informacje o wiekopomnym wydarzeniu, które jest tu potraktowane z przymrużeniem oka. Jest gwiazda betlejemska na niebie , która prowadzi do stajenki, w której urodziło się dziecię/ płeć nieznana/, które ma uratować świat. Ciało niebieskie a tu nawet wpadające w czerwień widziane przez różne osobniki jako kometa, jako zastęp aniołów oraz UFO. Tu każda odpowiedź jest dobra. To nie jest żaden paszkwil na religię, nie obraża niczyich uczuć religijnych. To Betlejem z punktu widzenia owiec. Dużo tu absurdów, komicznych sytuacji. Pomieszania z poplątaniem. Nie ma komórek, telewizji ,a jest aparat na zęby. Owce dziwią się ,że jak może dzieciątko rodzić się w żłobie, skoro można było wcześniej zarezerwować miejsce w hotelu. Tego typu przekręty. Książkę może przeczytać każdy i stary i młody , katolik , ateista i każdy jeszcze innej wiary. Myślę, że wszystkim i tak się spodoba. Dzieci małe nie zrozumieją treści. Dla nich będzie tylko Boże Narodzenie i owce idące do stajenki. Ale nie brońmy im tego, czytajmy. Książka jest krytyką na komercjalizację świąt, każdy dorosły to zauważy. Uważam , że bardzo udana pozycja. Coś zupełnie innego, co można czytać i przez cały rok , a nie koniecznie przed gwiazdką. Polecam! Będzie dużo śmiechu i zabawy, porównywanie koordynacji możliwości czasowych z występującymi wydarzeniami. Wybierzecie sobie owcę, którą najbardziej lubicie. My pokochaliśmy prawie jednomyślnie tę w czapce.
Anka - awatar Anka
oceniła na91 rok temu

Cytaty z książki Maciejka Gwizd

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Maciejka Gwizd