rozwińzwiń

Ciche zwycięstwo. Amerykańska wojna podwodna przeciwko Japonii

Okładka książki Ciche zwycięstwo. Amerykańska wojna podwodna przeciwko Japonii autora Clay Blair, 9788311183254
Okładka książki Ciche zwycięstwo. Amerykańska wojna podwodna przeciwko Japonii
Clay Blair Wydawnictwo: Bellona historia
870 str. 14 godz. 30 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Silent Victory. The Us Submarine War Against Japan
Data wydania:
2022-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2001-01-01
Liczba stron:
870
Czas czytania
14 godz. 30 min.
Język:
polski
ISBN:
9788311183254
Tłumacz:
Leszek Erenfeicht
Średnia ocen

9,1 9,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ciche zwycięstwo. Amerykańska wojna podwodna przeciwko Japonii w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Ciche zwycięstwo. Amerykańska wojna podwodna przeciwko Japonii



książek na półce przeczytane 1598 napisanych opinii 1258

Oceny książki Ciche zwycięstwo. Amerykańska wojna podwodna przeciwko Japonii

Średnia ocen
9,1 / 10
31 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Ciche zwycięstwo. Amerykańska wojna podwodna przeciwko Japonii

avatar
15
6

Na półkach:

Nie mam zastrzeżeń. Jako osoba zainteresowana tą tematyką czytałem z zapartym tchem. Nieraz wiele godzin dziennie.

Nie mam zastrzeżeń. Jako osoba zainteresowana tą tematyką czytałem z zapartym tchem. Nieraz wiele godzin dziennie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
670
670

Na półkach:

Książka opowiada o tym, jak zaciekle walczyły obie strony i jak wielki wpływ na finalne zwycięstwo Amerykanów miała amerykańska flota podwodna.

Z wielką wiedzą na temat bitew i sprzętu wojskowego autor przeprowadza nas od początku konfliktu przez wybuch dwóch bomb atomowych aż po kapitulację Japończyków dokładnie sześć lat i jeden dzień po rozpoczęciu drugiej wojny światowej przez Hitlera.

W okresie dwudziestolecia międzywojennego w Warszawie krążył żart o tym, że wojna między Japonią i Stanami Zjednoczonymi jest niemożliwa z dwóch powodów.
Po pierwsze dlatego, że dzieli je ocean, a po drugie dlatego, że jest to Ocean Spokojny.

Do konfliktu jednak doszło, a publikacja "Ciche zwycięstwo. Amerykańska wojna podwodna przeciwko Japonii" autorstwa Claya Blaira z wielką pieczołowitością opisuje jego przebieg. Można śmiało powiedzieć, że jest to jedna z najlepszych książek o walkach na morzu poświęconej flocie podwodnej w II wojnie światowej.

Książka opowiada o tym, jak zaciekle walczyły obie strony i jak wielki wpływ na finalne zwycięstwo Amerykanów miała amerykańska flota podwodna.

Z wielką wiedzą na temat bitew i sprzętu wojskowego autor przeprowadza nas od początku konfliktu przez wybuch dwóch bomb atomowych aż po kapitulację Japończyków dokładnie sześć lat i jeden dzień po rozpoczęciu drugiej wojny...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
566
562

Na półkach: ,

Bardzo dobre opracowanie działalności US Navy w wojnie podwodnej przeciwko Japonii w czasie II wojny światowej. Szczegółowo opisane problemy z wadliwością amerykańskich torped do 1943 roku i brakiem reakcji dowództwa aby ten problem rozwiązać. Opisy patroli wraz z sukcesami i klęskami okrętów podwodnych. Uświadomienie czytelnikom o skali osłabienia japońskiej gospodarki poprzez podwodną blokadę szlaków żeglugowych do Japonii. Brakuje tylko bardziej zdecydowanego potępienia amerykańskich zbrodni wojennych na morzu. Ale zwycięzców się nie sądzi...

Bardzo dobre opracowanie działalności US Navy w wojnie podwodnej przeciwko Japonii w czasie II wojny światowej. Szczegółowo opisane problemy z wadliwością amerykańskich torped do 1943 roku i brakiem reakcji dowództwa aby ten problem rozwiązać. Opisy patroli wraz z sukcesami i klęskami okrętów podwodnych. Uświadomienie czytelnikom o skali osłabienia japońskiej gospodarki...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

196 użytkowników ma tytuł Ciche zwycięstwo. Amerykańska wojna podwodna przeciwko Japonii na półkach głównych
  • 155
  • 35
  • 6
60 użytkowników ma tytuł Ciche zwycięstwo. Amerykańska wojna podwodna przeciwko Japonii na półkach dodatkowych
  • 34
  • 10
  • 5
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2

Tagi i tematy do książki Ciche zwycięstwo. Amerykańska wojna podwodna przeciwko Japonii

Inne książki autora

Clay Blair
Clay Blair
Jest znanym amerykańskim autorem 24 książek w tym wielu o okrętach podwodnych: głośnej "Hitlera Wojna U-Bootów", "The Atomic Submarine and Admiral Rickover", "Nautilus 90 North". Napisał także sławną "The Forgotten War" o wojnie w Korei i biografie amerykańskich generałów: Douglasa MacArthura, Omara Bradleya i Mathew B. Ridgwaya. W czasie II wojny światowej służył w Marynarce Wojennej Stanów Zjednoczonych, ochotniczo przeniesiony do służby na okrętach podwodnych (pływał na USS "Guardfish", SS-217). Brał udział w wojnie na Pacyfiku, kilkakrotnie odznaczony. Po wojnie wstąpił do rezerwy czynnej marynarki. Pracował jako korespondent "Time-Life" został redaktorem naczelnym "Saturday Evening Post". Opublikował setki artykułów w różnych pismach na temat sił podwodnych. Po wydaniu i sukcesie "Cichego Zwycięstwa" zajął się wyłącznie pisaniem książek.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Admiral Scheer. Krążownik dwóch oceanów Jochen Brennecke
Admiral Scheer. Krążownik dwóch oceanów
Jochen Brennecke Theodor Krancke
Być może z wiekiem (do trumny) staję się zbyt krytyczny, ale beletryzowana opowieść o operacjach bojowych z udziałem słynnego „pancernika kieszonkowego” nie spodobała mi się. Duży wpływ na takie postrzeganie tej książki mają liczne literówki, a nawet błędy ortograficzne [sic!] Ba, błędów nie ustrzegła się okładka oraz strona tytułowa. Pisana z angielska nazwa jednostki „Admiral Sheer” – no nie… Drugi zarzut to propagandowy wydźwięk książki, zwłaszcza dotyczący działań na wodach północnego Atlantyku. Fabularyzowane dialogi są po prostu mało strawne. Rycerskość w postępowaniu, solidarność ludzi morza, czy wzajemne zrozumienie między dowódcami alianckich i niemieckich jednostek są mało wiarygodne. Ale oddając sprawiedliwość, to ta publikacja zawiera też lepsze momenty. Dużo lepiej czyta się relacje z rajdu po południowym Atlantyku oraz działania na Oceanie Indyjskim z przełomu 1940/41. Sceny z przebiegu morskiego chrztu po przekroczeniu równika, remont wodnosamolotu Arado w chałupniczych warunkach czy dzieje „jajecznego transportu” z s/s „Duquesa” mogą budzić uśmiech. Rejs po południowych wodach zdaje się przypominać piracką przygodę w starym stylu. Historia okrętu nie jest pełna, zamyka się na powrocie do Europy, z krótką wzmianką o zatopieniu w porcie kilońskim w dn. 09.04.1945 r., zaś udział w operacji „Wunderland” został tylko skrótowo omówiony w aneksie. Summa summarum – mocno naciągane 6/10
Kedar - awatar Kedar
ocenił na64 miesiące temu
Krążownik Kormoran Theodor Detmers
Krążownik Kormoran
Theodor Detmers
Ponad pięćdziesiąt lat musieli czekać polscy Czytelnicy na przetłumaczenie wspomnień dowódcy legendarnego krążownika pomocniczego „Kormoran”, komandora Theodora Detmersa, opowiadających o jednym z ciekawszych starć morskich – z australijskim krążownikiem „Sydney” – podczas II wojny światowej. Po raz pierwszy ukazały się one w 1959 roku. W naszym kraju ich wydaniem zajęła się – w ramach „Serii z Kotwiczką” – Oficyna Wydawnicza Finna. Wspomnienia Detmersa powstały na podstawie prowadzonego w trakcie rejsu prywatnego dziennika. Komandor Theodor Detmers (1902–1976) był doświadczonym dowódcą. Do Reichsmarine wstąpił w 1921 roku, podczas wojny dowodził niszczycielem „Hermann Schoemann”, a następnie „Kormoranem” – przerobionym ze zwykłego statku handlowego krążownikiem pomocniczym. Po jego zatonięciu w 1941 roku przez sześć kolejnych lat przebywał w niewoli. Głównym zadaniem „Kormorana” było „przeszkadzanie” w funkcjonowaniu linii żeglugowych aliantów na Atlantyku i Oceanie Indyjskim. Rejs Detmersa i podwładnych trwał dokładnie 352 dni. W jego trakcie „Kormoran” zatopił jedenaście alianckich jednostek, o łącznym tonażu 68 724 BRT. Kres tego imponującego wyczynu przyniosło dość nieoczekiwane dla niemieckiego dowódcy starcie z wspomnianym już krążownikiem „Sydney”. Starcie zakończone zwycięstwem, choć pyrrusowym, gdyż poważnie uszkodzonego w boju „Kormorana” trzeba było zatopić. Momentami można odnieść wrażenie, że akcja książki wcale nie dzieje się w czasie globalnego konfliktu. Podwładni Detmersa łowią rekiny, organizują imprezy z przebierankami z okazji przepłynięcia równika, próbują łapać albatrosy i tylko od czasu do czasu zdarza im się zatopić jakiś statek. Brzmi zupełnie jak skrót powieści o karaibskich piratach, a nie o marynarzach dumnej Kriegsmarine. Ciekawie przedstawiono codzienną służbę na okręcie „od kuchni”, a także przygotowania i treningi przez wypłynięciem w misję. Przyznam, że zanim przeczytałem pierwszą stronę książki, już byłem uprzedzony co do stylu autora. Spodziewałem się „suchego” żołnierskiego języka, żywcem wziętego z raportów składanych przełożonym. Fragmentami rzeczywiście tak było, ale trzeba też dodać, że podczas lektury zdarzały się także przebłyski literackiego talentu, o który trudno by podejrzewać niemieckiego służbistę. Tekst skrzy się nawet odrobiną humoru, na przykład gdy niemieccy marynarze dla zmylenia wroga postanawiają nazwać swój okręt… „Wiaczesław Mołotow” (Sowieci byli wówczas neutralni, dlatego „Kormoran” podszywał się pod nich przez cały rejs przez Atlantyk. Na Oceanie Indyjskim banderę radziecką zastąpiła japońska, a następnie holenderska). Nie wiem, na ile język powieści jest zasługą Detmersa, a ile od siebie dodali redaktorzy i autor przekładu Marek Jurczyński (podziękowanie za fachowe przypisy). W każdym razie książkę czyta się przyjemnie i przeczytanie niewiele ponad dwustu stron zajęło mi zaledwie dwa popołudnia. Książka jest w twardej oprawie, strony są szyte, a między okładkami znajdziemy kilkanaście fotografii i schemat techniczny „Kormorana”. Niestety wydawcy nie ustrzegli się wpadek. Od drobnych literówek (na przykład Gotehafen zamiast Gotenhafen) po brakujące w spisie treści dwa rozdziały. Błędy są także w wspomnianym schemacie tytułowego okrętu. Szkoda, że nie dodano mapki obrazującej rejs „Kormorana”. Aż się o to prosiło, ponieważ trudno wymagać od Czytelnika, aby śledził lekturę z mapą akwenów w drugiej ręce, by po współrzędnych poznać miejsca zatopienia upolowanych przez niemiecki okręt statków. Nie są to jednak niedociągnięcia, które odwiodą miłośników tego typu lektury od sięgnięcia po wspomnienia komandora Detmersa. Warto!
mitobrave - awatar mitobrave
ocenił na62 lata temu
Burza nad Pacyfikiem. Tom 1 Zbigniew Flisowski
Burza nad Pacyfikiem. Tom 1
Zbigniew Flisowski
Kolejne wydanie książki Wydawnictwa Poznańskiego, napisane przez Zbigniewa Flisowskiego pt. „Burza nad Pacyfikiem” jest przystępnie napisana. Autor tego wydania jest historykiem i publicystą, zajmujący się przede wszystkim tematyką działań morskich II wojny światowej, zwłaszcza wojny na Pacyfiku. Treścią tomu 1-ego Burzy nad Pacyfikiem są główne wydarzenia wojenne na Oceanie Spokojnym od ataku japońskiego na Pearl Harbor do zakończenia walk na Guadalcanalu. Główne podtytuły w tej pozycji to: Przebudzeni przez czarne okręty, Morscy rywale: od układu waszyngtońskiego do konferencji londyńskich, Droga do Pearl Harbor, Tajfun nadciąga nad Filipiny, Dramat brytyjskich pancerników, Macki ośmiornicy, W stronę nowych mórz i oceanów, Midway, Guadalcanal poparte dobrą narracją, zdjęciami i szczegółowymi mapami różnych bitw powietrzno-morskich. . Tematyka – bogata historia zmagań podczas walk na Pacyfiku opisana w tym tomie. 7 grudnia 1941 roku Japonia atakuje bazę morską w Pearl Harbor. Amerykanie są kompletnie zaskoczeni i nieprzygotowani do obrony. W wyniku ciężkich walk ponoszą poważne straty. Tak zaczyna się historia wojny na Pacyfiku. Zbigniew Flisowski sięga jednak głębiej, cofając się do początków istnienia Japonii i śledząc rozwój tego kraju na przestrzeni wieków. Autor znany jest z historycznego zacięcia i talentu pisarskiego. Pierwszy tom opisuje walki w okresie od 8 lipca 1937 do 31 grudnia 1942 roku. Burza nad Pacyfikiem jest napisana w sposób rzetelny, dociekliwy i profesjonalny, a jednocześnie zrozumiały. Zbigniew Flisowski pisze książkę historyczną, jak powieść. Tom I (pierwszy) to ceniona, (ponad 500 stron) pozycja historyczna o walkach na Pacyfiku, w tym bitwie o Guadalcanal, szczegółowa i dynamiczna opowieść skupiająca się na faktach morskich. Narracja jest bogata w detale, opisy strategiczne i taktyczne, z fragmentami cytującymi relacje uczestników, co nadaje jej autentyczności. "Burza nad Pacyfikiem" Tom 1 to solidna, historyczna lektura dla osób zainteresowanych wojną na Pacyfiku, dostarczająca wielu informacji i wciągająca w realia tamtych wydarzeń, choć wymaga skupienia. Tę książkę, uznaję za jedną z najlepszych publikacji o tematyce marynistycznej i wojennej. Zbigniew Flisowski jest mistrzem w rozpalaniu wyobraźni. Nie zostaje nic innego, jak tylko polecić autora i jego dzieło, będące najlepszą polską publikacją na temat wojny na Pacyfiku.
Stefan Horn - awatar Stefan Horn
ocenił na91 miesiąc temu
10 lat i 20 dni. Wspomnienia 1935-1945 Karl Dönitz
10 lat i 20 dni. Wspomnienia 1935-1945
Karl Dönitz
Nie jestem wielbicielem morza. Opisy bitew wielkich okrętów II wojny światowej, którymi pasjonował się w swojej "Drugiej wojnie światowej" Churchill, omijałem szerokim łukiem. Tym większym zaskoczeniem była dla mnie ta pozycja. Zaskoczeniem pozytywnym. Książka, mimo solidnego rozmiaru pisana jest w sposób daleki od marynistycznej manii. Tak, wiem czytałem opinie o ciężkim stylu autora. Z wielu wątpliwości, które mam wobec książki, tego akurat nie będę autorowi zarzucał. Znacznie większym problemem jest filtr niemieckiego żołnierza. Po książce powstałej ponad 10 lat po wojnie, spodziewałem się spowiedzi, a natrafiłem na mowę obrończą. W wielu miejscach nieudolną, choć po drugiej wojnie światowej trudno było zapewne znaleźć "udolne" argumenty. Autor w mowie końcowej wysnuwa dość logiczne wnioski o demokracji i systemie wodzowskim, ale w kontekście całej książki nie brzmi to dobrze. Co gorsza przebija w książce myśl o starciu dwóch wielkich sił, Niemców i Anglosasów. Ci drudzy nie daliby Niemcom się rozwijać w spokoju, więc wybuch wojny był nieunikniony. O aneksji Czechosłowacji i ataku na Polskę, admirał najwyraźniej zapomniał. O Hitlerze czy relacjach z nim autor nie rozpisuje się nadto. Może rzeczywiście kontakty były zdawkowe (trudne do uwierzenia),ale nazywanie Hitlera, fuhrerem, tyle lat po wojnie, osobiście interpretuję symbolicznie. Rozdział dotyczący kapitulacji i przejęcia władzy po śmierci Hitlera uznaję za najbardziej rozczarowujący. Zapewne w skali zarządzania flotą przez lata wojny, ten ostatni miesiąc wydawał się Donitz'owi najmniej ciekawy. Z mojej perspektywy to największe niedopatrzenie autora. Ten ostatni miesiąc, gdy rozpadało się nazistowskie marzenie jest z dzisiejszego oglądu najbardziej interesujący. Autor przeskakuje przez ten czas pobieżnie, na dodatek myli nazwisko protektora Czech i Moraw, a następnie przypisuje mu jak najlepsze chęci (spoiler: ostatni protektor Czech i Moraw za zbrodnie wojenne został skazany na śmierć w Norymberdze). Wciąż warto.
radolfo537d - awatar radolfo537d
ocenił na73 lata temu
Wschodzące Słońce. Schyłek i upadek Cesarstwa Japonii 1936-1945. Tom I John Toland
Wschodzące Słońce. Schyłek i upadek Cesarstwa Japonii 1936-1945. Tom I
John Toland
Sięgający po tą książkę powinni mieć na uwadze dość ważną kwestię. Owa publikacja została wydana (wersja angielska) na początku lat 70-tych. Co to oznacza? Choćby to, że szereg źródeł dotyczących rozmaitych spraw odkryto i upubliczniono wiele lat później. Nie zostały one uwzględnione w tekście głównym. O np. negocjacjach japońsko-amerykańskich napisano tutaj prawie 100 stron. Poruszono np. sprawę nieporozumień językowych i to właśnie niezrozumienie ma być wg. autora decydującym czynnikiem, który doprowadził do wojny. W tamtym czasie opinia publiczna w USA nie wiedziała jak bardzo administracja prezydenta F.D. Roosevelta została spenetrowana przez sowiecką agenturę. Dzisiaj autorzy raczej zdają sobie sprawę z tego iż owa agentura mogła oddziaływać na decyzje polityczne i dążyć do konfliktu USA-Japonia poprzez pośrednie wpłynięcie na negocjacje. Praktycznie cały rozdział owej książki musiałby zostać przebudowany gdy tymczasem ZSRR w tej pozycji nie odgrywa większej roli. Nie licząc oczywiście kwestii mandżurskiej, pomocy dla Nacjonalistycznych Chin oraz ewentualnego marszu Japonii w kierunku Syberii. Najważniejszym atutem tej książki było i jest: 1. Próba wytłumaczenia zachodniemu czytelnikowi czym jest dialektyczna mentalność japońska, pełna sprzeczności. 2. Przekrojowe ukazanie konfliktu. Część pierwsza zaczyna się od Incydentu Mandżurskiego, a kończy się masakrą na Saipanie. Opisami umierających cywilów. 3. Mnoga ilość relacji Japończyków i ogólnie ukazywanie ich stanowiska oraz punktu widzenia. Nawet na poziomie osobistym. Od Cesarza, Premiera na zwykłych szeregowych i cywilach kończąc. Ale ta książka jest napisana przez Amerykanina (i czasami się on myli np. odnośnie Bitwy na Morzu Jawajskim, która nawet wówczas nie była tą największą do tamtego etapu wojny). Zatem starcie to przede wszystkim konflikt amerykańsko-japoński, z mikrym dodatkiem brytyjskim. Czasami nawet autor bierze stronę Japończyków jak choćby w incydencie na moście Marco Polo w Pekinie. Zrzuca winę na "stronę trzecią" (komunistów) podczas gdy od początku była to inicjatywa armii mandżurskiej, która wykorzystała pretekst ("zaginięcie" japońskiego żołnierza) do rozpoczęcia wojny z Chinami. Same Chiny są tutaj raczej marginesem. Po rzezi w Nankinie stają się tłem w tym Pierwszym Tomie. Zaletą tej książki jest też bardzo płynny styl. Dobrze się to czyta.
Telamon - awatar Telamon
ocenił na88 miesięcy temu
Fala za falą... Wspomnienia dowódcy ORP „Piorun” Eugeniusz Pławski
Fala za falą... Wspomnienia dowódcy ORP „Piorun”
Eugeniusz Pławski
W książce „Fala za falą” są zamieszczone wspomnienia dowódcy ORP „Piorun” komandora Eugeniusza Pławskiego od narodzin do 16 czerwca 2004 gdy prochy kmdr. Pławskiego zostały sprowadzone do Polski przez syna, Jerzego, i pochowane na Cmentarzu Marynarki Wojennej w Gdyni-Oksywiu. W zasadzie tylko nieliczni mieli świadomość, że tym samym powrócił symbolicznie do ojczyzny niezwykły człowiek, którego życie pełne było paradoksów i zaskakujących zwrotów. Są to wspomnienia – jednego z najwybitniejszych oficerów PMW. Wspomnienia Zeńki to nie tylko opowieść człowieka, który był świadkiem historii. On ją po prostu współtworzył Zarówno podczas zaślubin Polski z morzem (gen. Haller),jak i podczas tworzenia zrębów Polskiej Marynarki Wojennej, czy też pościgu za Bismarckiem. Był postacią nietuzinkową, polskim komandorem, oficerem pokładowym okrętów podwodnych i niszczycieli, pilocie wojskowym. To tylko wybrane funkcje, jakie pełnił. Urodził się w 1895 roku w Noworosyjsku na terenie Rosji. Stąd przylgnął do niego pseudonim „Żeńka”. Barwne dzieje jego przodków pobudzały jego wyobraźnię. Ukończył m.in. Szkołę Morskiego Korpusu w Petersburgu, Szkołę Lotnictwa Morskiego w Sewastopolu czy szkoły podwodnego pływania w Tulonie we Francji. W czasie I wojny światowej służył w Carskiej Marynarce Wojennej Rosji. Należał wówczas do tajnego Związku Wojskowych Polaków w Odessie. Pławski wspomina egzaminy w nowej polskiej marynarce wojennej, które przeszedł w Pucku w Kasynie Oficerskim. W 1940 roku Eugeniusz Pławski został dowódcą niszczyciela ORP „Piorun”. Po zakończeniu wojny Eugeniusz Pławski pozostał na emigracji, a w roku 1948 przeniósł się do Kanady. Fragment z książki z pobytu w Kanadzie: „…Zostałem drwalem, ogrodnikiem, pastuchem, malarzem, stolarzem, nawoziarzem i Bóg raczy wiedzieć kim jeszcze. Zaczęła się zaprawa do życia w Kanadzie i nauka sztuki oszczędzania…” Książka jest dobrze napisana z różnymi ciekawostkami z jego życia i dobrze się czyta z niepowtarzalnym humorem. Polecam tę książkę gdyż jest świetna, po prostu bardzo dobra.
Stefan Horn - awatar Stefan Horn
ocenił na109 dni temu

Cytaty z książki Ciche zwycięstwo. Amerykańska wojna podwodna przeciwko Japonii

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ciche zwycięstwo. Amerykańska wojna podwodna przeciwko Japonii


Ciekawostki historyczne